Widok

RÓŻNICE MIĘDZY ZERÓWKĄ W SZKOLE A PRZEDSZKOLU

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej. Stoje przez wyborem zerówki dla dziecka. Obecnie chodzi do przedszkola. Czy ktoś wie jaka jest róznica w programie dla zerówek szkolnych i przedszkolnych? Nie mówie o ilości godzin itp tylko czym różni się program? po której zerówce dziecko jest lepiej przygotowane do szkoly? może jest tu jakas nauczyciela z zerówki szkolnej by mi podpowiedzieć?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zerówka jest obowiązkiem szkolnym nie jest płatna w żadnym wypadku. Płaci się tylko za wyżywienie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Starszy syn chodził do zerówki szkolnej, młodszy do przedszkolnej. Póki co po miesiącu nauki widzę jedną różnicę, czyli koszty. W szkole taniej. Trzeba było kupić materiały i podręczniki jak i w przedszkolu, ale rada rodziców 50 zł za rok, a w przedszkolu 30 zł miesięcznie. W szkole dziecko zjadało co zabrało z domu, śniadanko i butelkę z piciem. W przedszkolu musisz zapłacić za dzienne wyżywienie nawet jak dziecko jest niejadkiem i wraca do domu głodne albo zje kromkę suchego chleba, a 250 zł poszło .... To na razie tylko miesiąc, zobaczymy co będzie dalej. Mam też wrażenie, że syn w szkole oprócz zabawy miał jakąś naukę, a tu dziecko po 4 tygodniach mówi, że żadnej literki czy cyferki nie poznało. Słabo to widzę, ale to dopiero początki, to może potem będzie lepiej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

ale ty jako sprzataczka to nie widzisz jak dzieci cierpia w szkoln ych zerowkach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

a dziewczynki dwunastoletnie bo takie sa w szóstej klasie to zjadaja te dzieci czy co
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Istotna kwestia, o której często się zapomina to tzw dojrzałość emocjonalna dziecka, konkretnego dziecka, bo każde jest inne. Dla jednego dobra będzie "zerówka" szkolna, dla innego lepiej żeby zostało jeszcze rok w przedszkolnej "zerówce"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ustawy - ustawami, a życie - życiem. W naszej szkole nie ma dla klas zero świetlicy, a klas 0 jest 7. Wiem, że w sąsiedniej szkole też świetlica jest przewidziana tylko dla klas 1-3. Warunki lokalowe nie pozwalają na inne rozwiązanie, a szkoły i tak pracują na zmiany. Moje starsze dziecko zostało w przedszkolnej zerówce i teraz wiem, że młodsze też zostanie, bo inaczej musiałabym zrezygnować z pracy i zajmować się tylko odprowadzaniem i przyprowadzaniem syna. Piszę o Wejherowie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Co za bzdury, zanim coś napiszecie to najpierw wprawdzie! Zgodnie z rozporządzeniem sala w ktorej prowadzone są zajęcia musi mieć wydzieloną część do nauki i część rekreacyjną. Pensum nauczyciela oddziału przedszkolnego to 22 hh zajecdydaktycznych, 18 h plus 2 h karciane a nie jedną to nauczyciel II, II i III klasy. A co programu, to nie program tylko podstawą programową wychowania przedszkolnego, która obowiązuje w przedszkolu, szkoły czy innych punktach opieki i tam wyraźnie jest napisane, że 1h godzinę dzieci spędzają na świeżym powietrzu. Prowadze oddział przedszkolny w szkole i nigdy swoich wnuków nie zostanie w wieku 5 czy 6 lat w przedszkolu. Zmarnowany czas czym wcześniej że szkoła się zaprzyjaźniają tym lepiej, będą samodzielne i zaradne. Szkoły wszyscy się boją a to miejsce w którym spedza najbliższe lata, nie straszny nią,a przedszkole niech przyjmuje najmłodszych a mamy wówczas będą mogły iśc do pracy i wszyscy na tym skorzystamy. Gorąco pozdrawiamy Gosia
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Nauczycielko Zerówki, a możesz podać miasto, szkołę, gdzie jest tak fajnie? Jestem ciekawa gdzie samorząd tak dobrze gospodaruje pieniędzmi, że na to wszystko jest. Naprawdę jestem ciekawa.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
2 na morenie nie polecam. Świetlica przepełniona, dzieciaki dostają tam głupawki nie mając zorganizowanych żadnych fajnych zajęć. Pani w naszej grupie bardzo młoda, wystraszona, przerażona i przez to wydaje się bardzo mało kompetentna.Tryb zmianowy. Bardzo żałuję, że nie zostawiłam synka w zerówce przedszkolnej:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
NIestety, nie w każdej szkole są dwie sale na ok 25 dzieci. Częściej jest zupełnie inaczej - normalna sala lekcyjna i całkowity brak sali dodatkowej do zabawy. Przyznam się szczerze, że nie spotkałam jeszcze zerówki, która działałaby od 7 do 15. Przecież tam jest zatrudniony nauczyciel w ramach Karty Nauczyciela i jego pensum wynosi 18 godzin (+1 godzina "karciana") tygodniowo. Jak taki nauczyciel może pracować do 15? Chyba że na grupę zerówkową jest przewidzianych dwóch nauczycieli. To zmienia postać rzeczy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeżeli nie masz pojęcia o Zerówkach w innych miastach to nie zabieraj niepotrzebnie głosu. Pracuję w ,,O'' szkolnej i wszystko o czym napisałaś nie jest prawdą.
U nas Zerówka jest czynna do 15,mamy mnóstwo zabawek, dodatkowo drugą dużą sale zabaw. Większość imprez jest organizowana tylko u nas w grupie .Mam super przygotowaną salę i mnóstwo materiałów do pracy. Mamy bezpłatne zajęcia dodatkowe -informatykę, tańce, angielski.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja uważam, że więcej jest minusów niż plusów w zerówce szkolnej, ale
1. to jest moje prywatne zdanie
2. sporo też pewnie zależy od konkretnego przedszkola czy szkoły

Wg mnie plusy są takie:
- nie płaci się za szkołę (ja często słyszałam taki argument od rodziców, którzy dziecko posłali do szkolnej zerówki)
- dziecko ma szanse poznania szkoły i kiedy w I klasie dojdą obowiązki związane z nauką, jednego stresu będzie mniej

Minusy:
- w większości szkól pani od zerówki nie przechodzi z dziećmi do I klasy i dziecko tylko na rok jest pod opieką nowej pani, za rok sytuacja sie powtarza
- jedna pani na całą grupę - nawet jak dzieci zerówkowych nie obowiązują dzwonki to i tak nie zawsze zachce się siusiu podczas lekcji
a jak nauczyciel zauważy, że dziecko długo nie wraca, to nie może zostawić całej grupy samej; generalnie założenie jest takie, ze dziecko jest samodzielne i samo będzie do sali wracało
- w szkole jest tylko obiad, w przedszolu - śniadanie pierwsze, drugie, obiad, podwieczorek a przedszkolu moich dzieci - ciągły dostęp do kanapek, gdyby akurat dziecko zgłodniało
myślę, ze przy takim zorganizowanym jedzeniu, panie łatwiej upilnują, ile dzieci zjedzą
- więcej zabawek i więcej zabawy w przedszkolu
- więcej zajęć "w ławkach" - jakkolwiek ustawionych
- panie z przedszkola są bardziej jak ciocia niż nauczycielka - prędzej przytuli, wytrze nosa a dlatego że jest przyzwyczajona do pracy z maluszkami
- świetlica szkolna jest z reguły przepelniona
- dzieci mogą czuć się trochę zagubione, kiedy dookoła biegają uczniowie starsi
- najważniejszym minusem, a raczej plusem przedszkola jest dla mnie to, że rok w rozwoju dziecka to naprawdę dużo - przez ten rok może dziecko nabyć jeszcze sporo pewności siebie, odwagi (a o to łatwiej na "swoim" gruncie) i do szkoły pójdzie już lepiej wyposażone emocjonalnie
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 7
a w szkole 21 w Gdyni oddział przedszkolny?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jak jest w 'dwójce' na Morenie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podbijam temat. Czy ktoś wie, jak jest w 'dwójce' na Morenie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a dziewczyny ze starszych klas odgryzą mu nogę
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Polecam zerówkę integracyjną, dzieci mniej a są dwie panie. W SP5 na Zaspie jest super wyposazona zerówka, a w kwietniu będzie otwarcie nowiutkiego placu zabaw.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej kobietki a może któraś wie jak jest w szkole podstawowej 49 we Wrzeszczu w zerowych klasach ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja córka chodzi do zerówki szkolnej od września (poszła jako 5-latek) i uważam że to była dobra decyzja.
Zdażyło mi się wejść kilkakrotnie do sali w ciągu dnia i miałam wrażenie że wchodzę do sali przedszkolnej a nie do klasy w szkole. Ławki mają połączone parami na kształt stolików w przedszkolu. W głębi sali wykładzina na której dzieci się bawią (dużo zabawek).
Dzieci w programie mają godzinę dziennie na świeżym powietrzu (na terenie szkoły plac zabaw), oczywiście jak były mrozy, wiało, czy padało dzieciaki nie wychodziły.
I co dla mnie najważniejsze moja córka ma wspaniałego wychowawce:), pani która nauczycielem została z powołania.
Nie zgadzam się z opinią że zabrałam dziecku rok dzieciństwa (a tak uważa np. moja mama).
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
moj syn jak byl w zerowce to jak tylko pogoda byla ok to codziennie byli na dworze :) bo podobno wymog jest taki ze musza na 15 min codziennie wyjsc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Trampolina- jaki rozmiar wybrac? (20 odpowiedzi)

Hej, mamy w planie kupic trampoline,ale zupelnie nie wiemy jaki rozmiar kupic najlepiej,sa rozne...

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

do góry