Widok

Radość życia

Ku pokrzepieniu dusz..... co Twojemu życiu nadaje sens? Zapraszam do dyskusji
Niegdyś uważałam, że cokolwiek jest lepsze niż nic. Dziś wiem, że czasem nic bywa lepsze niż cokolwiek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jak zapłacze z radości to też się liczy?
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeśli ktoś nie ma podstaw tej nadziei, jeśli uznaje że jest oparta na fałszu, że, służy tylko dobremu samopoczuciu, fajnie jest mieć przynajmniej szanse, żeby to odrzucić i zbudować coś prawdziwego (dla siebie), własnego.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stvori,
nie wiem na ile jeszcze pijesz do Nietzschego ale własnie on podobnie argumentował: że fałszywa nadzieja to bóg i religia. Fałszywa bo niemożliwe jest pogodzenie wizji dobra bożego z tym co widzimy na świecie. Stąd racjonalny wniosek że bóg być może kiedyś istniał ale obecnie już nie żyje. A skoro bóg umarł to człowieka nie obowiązują już dotychczasowe ramy dobra i zła. Nie obowiązuje dotychczasowa teoria poznania i widzenia świata. Wdł. Nietzschego Nowy Człowiek, (Nadczłowiek) siłą swojej Woli może dowolnie konstruować nowe, inne od religijnej moralności, własne prawa życia. Może stworzyć lepszy, pozbawiony duchowej iluzji świat materialny.

Na pierwszy rzut oka brzmi logicznie co nie?

Jednak niebezpieczeństwo laickiego monopolu na moralność bez duchowości ukazał chociażby Miłosz w "zniewolonym umyśle" gdzie opisał mechanizmy takiego myślenia na przykładzie materializmu dialektycznego marksistów. W konkluzji tej książki stwierdza że pozbawienie człowieka bezpiecznego marginesu duchowości prowadzi do tworzenia systemów antyludzkich, których skrajnym przykładem są totalitaryzmy w XX w.

Osobiście obstaje za Miłoszem;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja wstalem w wybornym humorze.
I swietnie mi sie pracuje.
To tyle.
Pora odetchnac oceanicznym powietrzem.
I pogapic sie na fale.

aha, Mala napisala tutaj najmadrzejsza rzecz w tym watku.
Mogla tylko umiejetniej to przekazac - znaczy z wieksza dbaloscia o przecietnego czytelnika na tyle, aby to zakumal :))))


zarąbisty numer:

http://www.youtube.com/watch?v=01YgtjDMjLU
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi też się podoba co i jak Mała napisała:)

C - wydawało mi się (ostrożny wniosek po Twoich forumowych wypowiedziach, których nie widziałam znów tak wiele w takich tematach) że masz konkretne poglądy religijne i że miłość nie jest specjalnie istotna..
(jakby co nie wnikam i szanuję, w ogóle to dla mnie jakieś takie intymne tematy ale jak na razie dałam się sprowokować..)

K&K- prowokatorze;)

pojęcia morale - polityka - władza - religia - filozofie nie muszą się aż tak ze sobą łączyć, wręcz ich mieszanie, wykorzystywanie ,dopasowywanie prowadzić może do zbrodni na ogromną skalę, przykłady chyba każdy zna

'niebezpieczeństwo' bo 'laicy' i bez duchowości ?? - no faktycznie nie było i nie ma czegoś takiego jak święta wojna,
jak tępienie odmiennych poglądów, poglądów w sprawach, które mogłyby być całkowicie intymnymi..
-czyżby bycie religijną osobą było pewnikiem wysokiej moralności? 'niewierni' i innowiercy itd itp to pozbawieni sumienia, emocji i wszelkich wartości, żyjący poza prawem rzeźnicy??

'laicki monopol na moralność bez duchowości'??? w ogóle dziwne wg mnie zestawienie słów i prowadzi do totalitaryzmu??

Laik wg słownika języka polskiego :
1.człowiek niekompetentny w danej dziedzinie, nieznający się na jakimś zagadnieniu; dyletant
2.wierny Kościoła rzymskokatolickiego niebędący członkiem stanu kapłańskiego

moralność - system norm społecznych; aż tak bardzo wpływa na nią i to pozytywnie? -religia? a co z psychologią, emocjami, kulturą, wychowaniem, prawem.. ale też to co dzieje się w naszym organizmie - choroby psychiczne, geny, hormony, wpływ używek

duchowość też wcale nie stawia znaku równości z religią!
Główne przejawy duchowości wg prof psychologii Heszen-Niejodek
Poszukiwanie szeroko rozumianego sensu.
Pragnienie harmonii, ładu.
Przykładanie dużej wagi do wartości etycznych.
Poczucie wspólnoty z innymi, odpowiedzialność, miłość do ogółu.
Otwartość, spontaniczność i akceptacja tego, co przynosi życie.
Rozwój, twórcze samodoskonalenie.
Wolność wewnętrzna, działanie nie wynikające z wewnętrznego przymusu.
Stanowisko sprzeciwu wobec zła, niesprawiedliwości, przemocy.
Szacunek do innych, wyrozumiałość, życzliwość, tolerancja i zrozumienie.
I NA KOŃCU- Postawa wobec religii.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
żaden anonim..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:) tak kreuje i tasuje maskami, zeby w istocie nie wiadomo bylo co mi w duszy gra :)
A gra... calkiem fajna muza ;) i jestem tego swiadom.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
To, że ludzie muszą działać w jakichś ramach, jest jasne. Musi być dobro i zło, tylko niech to będzie oparte na rzeczach realnie istniejących. Na przykład zasadach życia społecznego. Z którymi religie mają bardzo dużo wspólnego, ale o tym chciałabym za chwilę. Tak, religie były i są stosunkowo dobrymi ramami, bo wypracowały się spontanicznie na przestrzeni dziejów i dzierżą coś, czego prawa ludzkie nigdy nie zdobędą: kij i marchewkę rozciągające się poza życie doczesne, co potrafi być bardzo przekonujące, zwłaszcza w perspektywie nieśmiertelności.
Społeczeństwa są tym trwalsze, im bardziej ich członkowie poddają się zasadom życia społecznego. Religie najczęsciej przejmowały tę funkcję i "dobre" było to, co było dobre z punktu widzenia życia społecznego. Spełniały oczywiście rolę o wiele szerszą niż tylko socjalizacja.
To nie jest i nie będzie tak, że się odrzuci religię, zastąpi ją czymś i od razu będzie cacy. Najważniejsza rzecz to umieć uczyć się na błędach.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Stwor.
"Dla mnie "sens" istnieje tylko na poziomie mojego życia, życia bliskich mi osób i życia społecznego"

Doceniam to zdanie.
Czyli mozna by rzec, ze sens zycia jest pojeciem wybitnie relatywnym, takim - na dobra sprawe - domkiem zbudowanym bez wylewania poden fundamentu?
Byl kiedys taki robaczek. Mieszkal wewnatrz duzego orzeszka wloskiego. Mieszkaly z nim inne robaczki, posilali sie pozywna zawartoscia, bawili sie wspolnie i wspolnie smucili. Drazyli w znoju korytarze i w zachwycie podziwiali wlasne dokonania. Ich swiat byl stabilny, sensowny mial solidne podstawy i bezpieczna, ochronna skorupe. Robaczki wypracowaly do perfekcji relacje, zasady i sposoby ich egzekwowania.
Az tu nagle C wzial drewnianego dziadka do orzechow i TRRRRACH skorupka byla sie rozpekla i robaczki zobaczyly swiat zupelnie, ale to zupelnie diametralnie inny.

Tak wlasnie jest z orzechami, robaczkami i sensem zycia :)
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stvori & reszta ekipy ;)

Ja was do niczego nie przekonuje ani nie stoję po żadnej ze stron. przytaczam jedynie fakty. Filozofia, historia i antropologia w kwestii związku kultury z religią ma jeden wniosek: cywilizacja, państwo, społeczność nie jest w stanie istnieć bez religii. To jest niewykonalne.

Dlaczego? Ano dlatego że czy tego chcemy czy nie moralność człowieka wywodzi się z duchowego pojęcia dobra i zła, nie zaś z prawodawczego. Jak mówiłem - były próby tworzenia etyki społecznej jedynie na konstrukcji prawnej np: władza jakobinów we Francji lub komunizm i faszyzm jednak wszystkie te eksperymenty doprowadzały do gwałtownej eskalacji przemocy i samounicestwienia się danego społeczeństwa. O tym własnie pisał Miłosz w " zniewolonym umyśle" i za to dostał Nobla.

Oczywiście - rozdział państwa laickiego od władzy religijnej jaki dokonał się od filozofii Kanta w XVIII wieku był potrzebnym i wielkim, jednak nikomu nigdy nie udało się zanegować społecznego sensu religii w praktyce. Powód tego jest bardzo prosty - po odjęciu duchowości jako wyznacznika moralności jedynym racjonalnym spoiwem określonej społeczności zostaje siła i hierarchia. To prowadzi do społeczeństwa opresyjnego i buntu uciskanej zbiorowości a więc chaosu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
żeby wytłumaczyć wam o co chodzi w niebezpieczeństwie moralności negującej duchowość podam wam perfidny przykład: skoro religia to fałsz a duchowości nie istnieje to również pojęcie miłości, o której tyle mówicie nie ma racji bytu. Jest to bowiem w takim ujęciu jedynie prokreacją. Podobnie miłość macierzyńska - to nie istnieje bowiem w takim ujęciu jest to jedynie pęd ku ochronie gatunku. Człowiek staje się ucywilizowanym zwierzęciem - siła, walka, władza.

To własnie próbował na sprzedać Nitszche.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
* Nietzsche
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miłosz dostał Nobla w 1980 za całokształt twórczości.. swoją drogą Reymont za Chłopów.. później wpadnę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
p.s. skoro już się tak rozbrykałem to żebyście nie myśleli że sam sobie to wymyśliłem to polecam wam fenomenalną książkę, uznawaną dziś za klasyk filozofii.

Theodor W. Adorno, Max Horenhaimer, „Dialektyka Oświecenia”

Autorzy z tzw. Krytycznej szkoły frankfurdzkiej sięgają do samego początku nowożytnej laickości czyli do XVIII wieku. Udowadniają, że oświecenie przekształciło ideę prymatu rozumu w irracjonalną siłę destrukcyjną. Doprowadziło do dominacji rozumu nie tylko nad naturą co było celem oświeceniowców , ale również nad samą istotą człowieczeństwa tworząc specyficzną dyktaturę rozumu. Obaj uznają to za przyczynę holokaustu i totalitaryzmów w XX w. Mega cholernie polecam.

Jeśli chodzi zderzenie religi i laickości – to jest świetna książka M. Elide, „Sacrum i Prafanum”.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
pierwszy raz się z Tobą zgodze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oby nie ostatni. Amen.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
nie ma miłości?? czy miłość = prokreacja?? 'ucywilizowane zwierzę'?? inkwizycja???
Rozum to też emocje/ inteligencja emocjonalna, zdolność do empatii.
Brak przynależności do jakiegoś kościoła /wyraźnych poglądów religijnych nie wykluczają również posiadania 'bogatego ducha', wysokiej moralności, zasad, wartości.
Sekularyzm (świeckość) jest powszechnie definiowany jako koncepcja braku integracji lub współzależności religii z publicznymi sprawami społeczeństwa.
Sekularyzm, przynajmniej z definicji, jest częścią oficjalnej polityki Państwa Polskiego, choć jego praktyczne wdrożenie jest kwestionowane.
"Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych"- Konstytucja RP z 2 kwietnia 1997, art. 25. p.2
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Julka please - ja nie jestem kimś kto cie chce przekonać do jakieś religii.

Mówię tylko że systemy skrajnie racjonalistyczne które wykluczały w społeczeństwie religię ( jakąkolwiek) popadały w samounicestwienie.
Obecnie Europa przyjęła model rozdziału administracji od religii bez negacji jakichkolwiek przekonań religijnych, co uważam za bardzo dobre. Prawo jest wykonawcą nie zaś źródłem moralności - stad np adwokat nie ma prawa oceniać bronionej osoby.

Systemy negujące zupełnie duchowość to np: Jakobini podczas rewolucji francuskiej, dyktatura Pol Pota, komuniści radzieccy, faszyści, tudzież rewolucja kulturalna Mao Tse Tunga - wszystkie zakończyły się klęską.

Upadek w/w eksperymentów świadczy o tym, iż człowiek nie jest w stanie egzystować bez pierwiastka metafizycznego, co zresztą potwierdza Twoja wypowiedź - mimo negacji religii zinstytucjonalizowanej wyrażasz cały czas konieczność jakieś wybranej przez Ciebie subiektywnej duchowości ( swoja droga cecha postmodernizmu).

I jeszcze raz - to nie ja to wymyśliłem tylko armia współczesnych filozofów i antropologów kultury. Przykładowe książki podałem wcześniej;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A przytoczyłem te przykłady bo wielu z was mówi iż przestało wyznawać jakakolwiek metafizykę. Uważam że się mylicie, jesteście bardzo uduchowieni ( co widać po waszych wypowiedziach), tyle że nie odpowiada wam religia zinstytucjonalizowana i ingerencja struktur kościelnych w państwo świeckie. Gdybyście negowali całkowicie duchowość nie powoływalibyście się na kwestię miłości, współczucia,dobra i zła ponieważ są to pojęcia czysto duchowe, które racjonaliści wykluczają. Moje przykłady miały po prostu dać do myślenia ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja duchowości wcale nie neguję, bo moim zdaniem się nie da ,nie mam znieczulicy, nie jestem psychopatycznym zwyrodnialcem, zbrodniarzem ale to nie religia mnie przed tym chroni.. także z tym, że holocaust i ustroje totalitarne były spowodowane 'rozumem' jakoś nie sądzę żebym się była w stanie zgodzić, to jakieś 'skróty'.. mi rozum kojarzy się z naukowym rozwojem nie pozbawionym duchowości, moralności itp dla dobra żyjących istot i naszej planety a że armia filozofów itd itp nie robi to na mnie wrażenia ,znam bliżej paru wykładowców z wyższych uczelni, z kierunków powiedzmy bardziej humanistycznych i niektórzy mają wręcz przerażające poglądy.. co do Nietzche to poczytałam trochę bo coś mi się nie zgadzało i antysemitą to on nie był, Niemców 'nie lubił' /wyrzekł się nawet obywatelstwa/, nie sprecyzował wielu ze swoich teorii, które trafiły w ręce Hitlera za pośrednictwem jego siostry czy jakoś tak.. no właśnie.. jakoś tak, zawsze miałam problem z historią bo kto wie na pewno jak to było, z resztą większy nacisk kładli u mnie na nauki ścisłe i takie też wolę, choć języki też.. o filozofii przez moment nawet pomyślałam ale jak zaczęłam czytać lektury do egzaminu odechciało mi się.. książek napisano wiele na ciekawsze jak dla mnie tematy, historii ludzi, którzy żyją lubię posłuchać.. polityka - a jaki ustrój jest najlepszy i się sprawdził? większość pozostała raczej teorią.. ile teraz się dzieje -Darfur a tam co nie którzy w imię 'boga' http://wyborcza.pl/0,80853.html pokarmiłam dziś kotka na podwórku, moja mała radość i sens, choć po lekturze o różnych popaprańcach ciągnie mnie do ONZ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

gdzie warto studiowac (4 odpowiedzi)

Osoby szukające uczelni z przyjaznym podejściem powinny zainteresować się Uczelnią...

Grajdołki (256 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Vibracje (35 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

do góry