Widok

Ratunku!! INTERCYZA!

Wesele Temat dostępny też na forum:
Na 3 tyg. przed ślubem mój narzeczony przebąkuje coś o intercyzie... Jestem załamana!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czytam cipcia, czytam:-)
Małżeńtwo to nie tylko związek na dobre ale i ...złe chwile.
A inetrcyzę można różnie tłumaczyć...
Gdy się konia siodła, daje się mu często, a to skórkę chleba do pyska albo i nawet cukru... :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny nie odpisujcie w ogole nawet nie ma sensu czytac tych wypocin-olewamy wszytskie wypowiedzi-to kretynizmy nie wnoszące niczego wartościowego-a na pewno w niczym wam nie pomoze!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
monia.. dziewczyny i tak cie nie posłuchają ;-) a szkoda

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak rozumiem, to jest jakiś powód, ale w tym konkretnym przypadku są to raczej kalkulacje cwaniaczka geszewciarza, jak okpić ewentualnych wierzycieli gdy splajtuje...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na sprawę cycusia czy pozycji? ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
monia masz rację, jednak nie przemawia do mnie instytucja intercyzy, mimo wszystko :( tak jak mowilam, malzenstwo staje sie firma, z dwoma wspolnikami, jakos tego nie widze :(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
flagon daj spokoj, Twoje wypowiedzi w niczym nie pomagaj, moze rozpoczniesz jakis wlasny watek????????

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
będziesz zadzierać nogę, jak burek, wypychać biodra stojąc okrakiem, czy z przysiadu?

PS mam na myśli to olewanie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Założyłbym, ale ja nie zawieralem i nie będę zawierał intercyzy... ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pewnie, że nie posłuchają, bo baby to głupie są... ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lena21, jesli ty nie chcesz rozdzielnosci majatkowej między wami, to jej nie będzie. Do tego jest potrzebna zgoda obydwu stron, wiec nie ma sie czym martwić, ze twój przyszły mąz cos takiego zrobi bez twojej zgody.


(intercyza to nazwa umowy, a nie ustroju majatkowego)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
heheheheheheheheheheheh ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie jestem Lena21, to naprawdę nie moja wina, tak już jest i nic na to nie poradzę :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jak przekonac narzeczonego ze to zly pomysl? jakich argumentow uzyc??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To proste, musisz wyegzekwować to, że chcesz zawrzeć pełne małżeństwo na dobre i na złe, półmałżeństwa lub ograniczeniami cię nie interesują. Abo masz być jego żoną albo nie, nie można być trochę w ciąży jak i nie ma, częściowo nieświeżych jajeczek...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My mamy intercyzę. Obydwoje na brak pieniędzy nie narzekamy, prowadzimy swoje firmy i sama intercyza jest dla nas nawzjem, oprócz jej praktycznych zalet, potwierdzeniem, że to nie nasze pieniądze nas interesują. Praktyczne zalety sa takie, że jeżeli komuś się noga powinie, to pieniądze tej drugiej osoby będą zabezpieczone i wtedy to ona będzie utzrymywała dom. Widać więc wyraźnie, że intercyza jest wyrazem dużego zaufania, a nie jego braku.

PS. Flagon - rozczarowałeś mnie. Bardzo. Nie trudź się odpowiedzią.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też racja.. ciężki orzech do zgryzienia :(:(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tulla napisał(a):

> My mamy intercyzę. Obydwoje na brak pieniędzy nie narzekamy,
> prowadzimy swoje firmy i sama intercyza jest dla nas nawzjem,
> oprócz jej praktycznych zalet, potwierdzeniem, że to nie nasze
> pieniądze nas interesują. Praktyczne zalety sa takie, że jeżeli
> komuś się noga powinie, to pieniądze tej drugiej osoby będą
> zabezpieczone i wtedy to ona będzie utzrymywała dom. Widać więc
> wyraźnie, że intercyza jest wyrazem dużego zaufania, a nie jego
> braku.
>
> PS. Flagon - rozczarowałeś mnie. Bardzo. Nie trudź się
> odpowiedzią.


flagon: skoro ty się tyle natrudziłaś, żeby w piękne kwiatki ubrać tzw nowoczesne, "zdroworozsądkowe" małżeństwo...
Opisałaś "orła", jest jeszcze "reszka" takiej monety. Zgoda, gdy dwoje geszewciarzy zawiera malzeński a raczej kontrakt..., muszą się jakoś zabezpieczyć na wypadek plajty ktoregoś z nich, jest to więc świetny pomysł jak wystrychnąć na dutka swoich wierzycieli i nie spłacić swoich wierzytelności w razie czego...
Ale gdy ona nie jest majętna, albo nie ma "łba" do interesu? pakuje się w widzimisię męża, biznesik męża nie musi upaść, jest duża szansa, że rozkwitnie, a gdy przyjdzie czas wymiany żony na nowszy model, sytuacja jest bardziej komfortowa dla zapobiegliwego małżonka, już tak bardzo nie będzie musiał się "działkować" SWOIM majątkiem przy rozwodzie. :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak ciężki...
Popatrz jaki dziwny ten świat się zrobił, biali bywają już najlepszymi raperami, czarni tenisistami, Niemcy nie chcą chodzić na wojnę a flagon broni w grunie rzeczy interesów bab, za co niektóre bźdźągwy chcą go zadziobać... :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam:) dziewczyny ..poświęciłam troszkę czasu , ale udało się

dotarałam do flagona , wiem kim on jest

koleżanki mówią , że ma małego .... bardzo małego

wnioski wyciągnijcie same :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry