Widok
nie bądż załamana, intercyza, to nie koniec świata, ja tez sobie zazyczyłam przy kupnie mieszkania cos w stylu ntercyzy i mam, tu nie chodzi o brak zaufania tylko o przyszłośc i zabezpieczenie.
Intercyza to nic strasznego, porozmawiajcie na spokojnie dlaczego tego chce i jakie ma powody i wtedy bedziesz wiedziala, że to chodzi o wasze wspólne dobro.
powodzenia
Intercyza to nic strasznego, porozmawiajcie na spokojnie dlaczego tego chce i jakie ma powody i wtedy bedziesz wiedziala, że to chodzi o wasze wspólne dobro.
powodzenia
Eeech! Współczuję, bo dla mnie to również brak zaufania i otwieranie sobie furtki typu " a jak nam nie wyjdzie". My na szczęście zbyt dużo dóbr nie mieliśmy przed ślubem, tak więc intercyza nie miałaby sensu;P Ale gdyby mój ówczesny Narzeczony zaproponował coś takiego to z pewnością zastanowiłabym się czy ma do tego podstawy i porozmawiałabym z Nim i to szczerze, o tym co mnie boli... Powodzenia:)
Matyda, ur. 15.10.2008; 3430g, 54 cm
Niekoniecznie.
Jeśli jedno z małżonków prowadzi firmę, intercyza jest formą zabezpieczenia przed egzekucją długów - z majątku tego drugiego małżonka nie można wtedy dokonać egzekucji. W takim przypadku intercyza jest dowodem troski o dobro współmałżonka. Przydaje się także w przypadku, gdy jedno ze współmałżonków ma dziecko z poprzedniego związku albo jakieś długi.
Ale słyszałam też o przypadkach, w których pomysł intercyzy podsuwała teściowa, bo jej się synowa nie podobała i miała nadzieję, że małżeństwo za długo nie potrwa. Trzeba się po prostu dowiedzieć, dlaczego narzeczony chce podpisać intercyzę - potrzebna jest szczera rozmowa. Poza tym w intercyzie przydałoby się zastrzec różne sytuacje, na przykład taką, w której żona zajmuje się domem czy dzieckiem (np. urlop wychowawczy) a mąż zarabia, bo w tym przypadku żona też ma swój wkład pracy w rodzinę i należy jej się część pieniędzy przynoszonych przez męża.
A może chodzi o jakiś majątek, który narzeczony ma w tej chwili? Trzeba go wtedy uświadomić, że majątek posiadany przed ślubem nie wchodzi w skład majątku wspólnego.
Jeśli jedno z małżonków prowadzi firmę, intercyza jest formą zabezpieczenia przed egzekucją długów - z majątku tego drugiego małżonka nie można wtedy dokonać egzekucji. W takim przypadku intercyza jest dowodem troski o dobro współmałżonka. Przydaje się także w przypadku, gdy jedno ze współmałżonków ma dziecko z poprzedniego związku albo jakieś długi.
Ale słyszałam też o przypadkach, w których pomysł intercyzy podsuwała teściowa, bo jej się synowa nie podobała i miała nadzieję, że małżeństwo za długo nie potrwa. Trzeba się po prostu dowiedzieć, dlaczego narzeczony chce podpisać intercyzę - potrzebna jest szczera rozmowa. Poza tym w intercyzie przydałoby się zastrzec różne sytuacje, na przykład taką, w której żona zajmuje się domem czy dzieckiem (np. urlop wychowawczy) a mąż zarabia, bo w tym przypadku żona też ma swój wkład pracy w rodzinę i należy jej się część pieniędzy przynoszonych przez męża.
A może chodzi o jakiś majątek, który narzeczony ma w tej chwili? Trzeba go wtedy uświadomić, że majątek posiadany przed ślubem nie wchodzi w skład majątku wspólnego.
Chodzi o to, że wtedy sąd bierze tylko jego dochody przy ustalaniu alimentów, a więc w sytuacji gdy Ty zarabiasz więcej, jest to korzystne dla Ciebie i ew. Waszego wspólnego przyszłego dziecka, bo Ty nie podwyższasz swoimi zarobkami jego dochodów. Gdybyś Ty zarabiała więcej, to nie mając intercyzy de facto płaciłabyś część jego alimentów. Podobnie, jeśli on przestałby płacić alimenty z jakiegokolwiek powodu, a macie intercyzę, to komornik nie może ruszyć Twojego majątku żeby ściągnąć alimenty. Możecie też cały Wasz majątek zapisać na Ciebie i wtedy jego dziecko nie odziedziczy nic po nim, bo on nie będzie mieć majątku, a po Tobie dziedziczy tylko Twoje dziecko. . Jakoś korzystniej wychodzi też z dziedziczeniem w ogóle, chodzi o jakieś ułamki majątku, ale to już powinien Ci prawnik wyjaśnić, bo ja nie znam aż takich szczegółów. W każdym razie, jeśli Twój narzeczony ma dziecko, to intercyza może być dla Ciebie korzystna, bo zabezpiecza Ciebie i Twój majątek przed roszczeniami matki tamtego dziecka w przypadku, gdyby Twój małżonek np. stracił pracę. Najlepiej będzie, jak pójdziesz z tym do prawnika, wydasz może ze 100-200 zł, a uchroni Cię to przed konsekwencjami finansowymi na przyszłość.
Intercyzę stosują przyszli małżonkowie coraz częściej, o ile jest to konrakt tolerowany dla ludzi dojrzałych z pewnym dorobkiem życiowym i majątkowym, o tyle dla młodych małżeństw, jest czymś, w moim przekonaniu, przerażającym! Podważa wogóle, sens zawarcia małżeństwa, w tym konkretnym przypadku...
Truizmem jest, że małżeństwo jest tak silną wspólnotą dwojga ludzi, duchową, cielesną i majątkową, że wszelkie ograniczenia stawiają pod znakiem zapytania zawarcie go. To krok od małżeństw ...terminowych, może nawet małżeństw z wyłączeniem jednego cycka przyszłej żony z pieszczot, albo seksu tylko w pozycjach i technikach "kościołowych", tzn np bez seksu oralnego ;-).
Od strony technicznej "zjawisko" zwane intercyzą, może ci przybliżyć, jak się wydaje, tutejsze lodowe babsko, przypominające Helenę Wolińską-Brus...
PS No ...Fajga, na co czekasz? doradź coś dziewczynie!... :-)
Truizmem jest, że małżeństwo jest tak silną wspólnotą dwojga ludzi, duchową, cielesną i majątkową, że wszelkie ograniczenia stawiają pod znakiem zapytania zawarcie go. To krok od małżeństw ...terminowych, może nawet małżeństw z wyłączeniem jednego cycka przyszłej żony z pieszczot, albo seksu tylko w pozycjach i technikach "kościołowych", tzn np bez seksu oralnego ;-).
Od strony technicznej "zjawisko" zwane intercyzą, może ci przybliżyć, jak się wydaje, tutejsze lodowe babsko, przypominające Helenę Wolińską-Brus...
PS No ...Fajga, na co czekasz? doradź coś dziewczynie!... :-)
wiesz my tez myslelismy o intercyzie,własnie z jednego konkretnego powodu.Moj przyszły maz ma firme ,wiec nie daj boze cos sie stanie wpadnie w długi itp to intercyza w tym wypadku jes t jedynym wyjsciem abyśmy nie stracili dorobku całego zycia oboje...gdyz jego długi można wtedy sciagnąc tylko z jego konta , z jego dorobku-ja pozostaje nieobarczona finansowo i mozemy dalej zyc spokojnie majac jakies pieniadze na start....to tak bardzo prosto wytłumaczone ..abys pojeła istate...jesli chodzi o bełkot dotyczacy terminowosci zwiazków to to absolutna bzdura-jesli ktos zakłada ze zwiazek nie przetrzyma to nie bierze slubu koscielnego...pogadaj ze swoim przyszłym najlepiej ..nie ma co sie martwic :):)






