Widok
Lena, teraz czytam cały ten wątek i myślę, że nawet gdy sprawa intercyzy zostanie załatwiona, to w Tobie i tak pozostaną pewne wątpliwości.
A Ty masz doskonałą możliwość niemal 100% stwierdzenia, czy twój narzeczony umie oddzielić uczucia od pieniędzy, oraz dowiedzenia się, czy z jego strony mogą Cię spotkać niemiłe niespodzianki, również finansowe.
Przeanalizuj jego opiekę nad dzieckiem (i nic do tego nie ma stosunek do matki dziecka). Jeżeli cokolwiek (nawet straszne działania rodziny dziecka) przeszkadza Twojemu narzeczonemu w spotkaniach z dzieckiem, jeżeli płaci na nie absolutnie minimalne kwoty (zwłaszcza, jeśli sam żyje na wyższym poziomie) to to jest powód do rozpaczy, a nie jego chęć do podpisania intercyzy.
A Ty masz doskonałą możliwość niemal 100% stwierdzenia, czy twój narzeczony umie oddzielić uczucia od pieniędzy, oraz dowiedzenia się, czy z jego strony mogą Cię spotkać niemiłe niespodzianki, również finansowe.
Przeanalizuj jego opiekę nad dzieckiem (i nic do tego nie ma stosunek do matki dziecka). Jeżeli cokolwiek (nawet straszne działania rodziny dziecka) przeszkadza Twojemu narzeczonemu w spotkaniach z dzieckiem, jeżeli płaci na nie absolutnie minimalne kwoty (zwłaszcza, jeśli sam żyje na wyższym poziomie) to to jest powód do rozpaczy, a nie jego chęć do podpisania intercyzy.
to zależy na kogo spoczywa wiekszosc majatkowa-czasami intercyza to dobra sprawa jezeli mąż prowadzi dziwne interesy a mieszkanie jest przepisane na Ciebie i np.meżowi sie noga powinie (nie życzę) i narobi długów to przynajmniej mieszkania Wam nie zabiora .Dałam tylko taki przykład -a powodów intercyzy może być wiele.
Agatha napisał(a):
> Lena, teraz czytam cały ten wątek i myślę, że nawet gdy sprawa
> intercyzy zostanie załatwiona, to w Tobie i tak pozostaną pewne
> wątpliwości.
> A Ty masz doskonałą możliwość niemal 100% stwierdzenia, czy
> twój narzeczony umie oddzielić uczucia od pieniędzy, oraz
> dowiedzenia się, czy z jego strony mogą Cię spotkać niemiłe
> niespodzianki, również finansowe.
>
> Przeanalizuj jego opiekę nad dzieckiem (i nic do tego nie ma
> stosunek do matki dziecka). Jeżeli cokolwiek (nawet straszne
> działania rodziny dziecka) przeszkadza Twojemu narzeczonemu w
> spotkaniach z dzieckiem, jeżeli płaci na nie absolutnie
> minimalne kwoty (zwłaszcza, jeśli sam żyje na wyższym poziomie)
> to to jest powód do rozpaczy, a nie jego chęć do podpisania
> intercyzy.
flagon: no przecież, to jest zwykły bełkot...
> Lena, teraz czytam cały ten wątek i myślę, że nawet gdy sprawa
> intercyzy zostanie załatwiona, to w Tobie i tak pozostaną pewne
> wątpliwości.
> A Ty masz doskonałą możliwość niemal 100% stwierdzenia, czy
> twój narzeczony umie oddzielić uczucia od pieniędzy, oraz
> dowiedzenia się, czy z jego strony mogą Cię spotkać niemiłe
> niespodzianki, również finansowe.
>
> Przeanalizuj jego opiekę nad dzieckiem (i nic do tego nie ma
> stosunek do matki dziecka). Jeżeli cokolwiek (nawet straszne
> działania rodziny dziecka) przeszkadza Twojemu narzeczonemu w
> spotkaniach z dzieckiem, jeżeli płaci na nie absolutnie
> minimalne kwoty (zwłaszcza, jeśli sam żyje na wyższym poziomie)
> to to jest powód do rozpaczy, a nie jego chęć do podpisania
> intercyzy.
flagon: no przecież, to jest zwykły bełkot...
Ciesze sie ,ze wpadlam na ten watek - bo i mnie temat dotyczy ... tylko czy ja dobrze zrozumialam -sad ma prawo obliczac alimenty na dziecko z poprzedniego zwiazku biorac pod uwage moje i mojego meza dochody ? to jakis absurd ! przykladowo ja zarabiam 3500 tys moj 2500 to sad ma prawo podwyzszyc alimenty obliczajac wspolny nasz dochod ?
Akurat czytam cos z innej bajki: Ojciec chrzestny
A oto mój ulubiony cytat, według którego kieruję się w życiu: "Przyjaźń jest wszystkim. Przyjaźń to coś więcej niż talent. Więcej niż władza. Prawie się równa rodzinie." Pozdrawiam i gorąco polecam
a teraz drogi Flagonie - nie zasmiecajmy watku - stworz wlasny!!!!!!!!
A oto mój ulubiony cytat, według którego kieruję się w życiu: "Przyjaźń jest wszystkim. Przyjaźń to coś więcej niż talent. Więcej niż władza. Prawie się równa rodzinie." Pozdrawiam i gorąco polecam
a teraz drogi Flagonie - nie zasmiecajmy watku - stworz wlasny!!!!!!!!
"Siema" lodowa babo :-), skutecznie udaje mi się przyszłość przewidywać, wiesz? co prawda jeszcze nie tak bardzo aby przewidzieć numerki w lotto , przyznaję to ze smutkiem :-(
Ja wiem i czuje to, że się mną zajmujesz, tyś mi jak matka, prawie.
Proste zdania nie są jeszcze gwarancją tego, żeby coś z nich wynikało, chociaż starasz się pisać niezwykle kwieciście... ale to też nie daje gwarancji...
Zaśmiecać? jesteś niesprawiedliwa, zauważ jak rozrósł się wątek Kayli, musi być niezwykle zadowolona z tego faktu :-)
Ja wiem i czuje to, że się mną zajmujesz, tyś mi jak matka, prawie.
Proste zdania nie są jeszcze gwarancją tego, żeby coś z nich wynikało, chociaż starasz się pisać niezwykle kwieciście... ale to też nie daje gwarancji...
Zaśmiecać? jesteś niesprawiedliwa, zauważ jak rozrósł się wątek Kayli, musi być niezwykle zadowolona z tego faktu :-)


