Widok

Ratunku!! INTERCYZA!

Wesele Temat dostępny też na forum:
Na 3 tyg. przed ślubem mój narzeczony przebąkuje coś o intercyzie... Jestem załamana!!

Lena21
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czarna Żmija napisał(a):

> Na początek zastanów się, czy to faktycznie aż taki zły pomysł.
> I obowiązkowo udaj się do prawnika po fachową poradę.

flagon:
1. Zastanowiłem się.
2. W tym konkretnym przypadku, tak, zły.
3. Tak więc, wizyta wydaje się być bezprzedmiotowa.
4. :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lena, teraz czytam cały ten wątek i myślę, że nawet gdy sprawa intercyzy zostanie załatwiona, to w Tobie i tak pozostaną pewne wątpliwości.
A Ty masz doskonałą możliwość niemal 100% stwierdzenia, czy twój narzeczony umie oddzielić uczucia od pieniędzy, oraz dowiedzenia się, czy z jego strony mogą Cię spotkać niemiłe niespodzianki, również finansowe.

Przeanalizuj jego opiekę nad dzieckiem (i nic do tego nie ma stosunek do matki dziecka). Jeżeli cokolwiek (nawet straszne działania rodziny dziecka) przeszkadza Twojemu narzeczonemu w spotkaniach z dzieckiem, jeżeli płaci na nie absolutnie minimalne kwoty (zwłaszcza, jeśli sam żyje na wyższym poziomie) to to jest powód do rozpaczy, a nie jego chęć do podpisania intercyzy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co masz na mysli? placi całkiem ladna kwote, odwiedza dziecko regularnie, bardzo je zreszta kocha, mnie intercyza nie jest potrzebna, moze jestem staromodna ale tak jest

Lena21
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To świetnie! W takim razie jest to mało prawdopodobne, aby miał złe intencje proponując intercyzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak ale ja chcę odejść od tego :)

Lena21
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to zależy na kogo spoczywa wiekszosc majatkowa-czasami intercyza to dobra sprawa jezeli mąż prowadzi dziwne interesy a mieszkanie jest przepisane na Ciebie i np.meżowi sie noga powinie (nie życzę) i narobi długów to przynajmniej mieszkania Wam nie zabiora .Dałam tylko taki przykład -a powodów intercyzy może być wiele.

[/img][/url]]image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha napisał(a):

> Lena, teraz czytam cały ten wątek i myślę, że nawet gdy sprawa
> intercyzy zostanie załatwiona, to w Tobie i tak pozostaną pewne
> wątpliwości.
> A Ty masz doskonałą możliwość niemal 100% stwierdzenia, czy
> twój narzeczony umie oddzielić uczucia od pieniędzy, oraz
> dowiedzenia się, czy z jego strony mogą Cię spotkać niemiłe
> niespodzianki, również finansowe.
>
> Przeanalizuj jego opiekę nad dzieckiem (i nic do tego nie ma
> stosunek do matki dziecka). Jeżeli cokolwiek (nawet straszne
> działania rodziny dziecka) przeszkadza Twojemu narzeczonemu w
> spotkaniach z dzieckiem, jeżeli płaci na nie absolutnie
> minimalne kwoty (zwłaszcza, jeśli sam żyje na wyższym poziomie)
> to to jest powód do rozpaczy, a nie jego chęć do podpisania
> intercyzy.


flagon: no przecież, to jest zwykły bełkot...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lena, nic w tej sprawie nie potrafię Ci nie doradzić (oprócz szczerej rozmowy z narzeczonym, ale to chyba oczywiste), bo moim zdaniem to narzeczony ma rację. Też jestem "staromodna", a intercyza jest baaaardzo stara.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Flagon - dlaczego jestes taki rubaszny ? mysle , ze gdybys uzywal bardziej poetyckiego jezyka i nie byl taki wulgarny to bylbys tu czesciej mile widziany......

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciesze sie ,ze wpadlam na ten watek - bo i mnie temat dotyczy ... tylko czy ja dobrze zrozumialam -sad ma prawo obliczac alimenty na dziecko z poprzedniego zwiazku biorac pod uwage moje i mojego meza dochody ? to jakis absurd ! przykladowo ja zarabiam 3500 tys moj 2500 to sad ma prawo podwyzszyc alimenty obliczajac wspolny nasz dochod ?

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przepraszam Cię Lena21, pomyliłem się chyba, przewidując jak widać błędnie, że "ktoś" Ci może doradzi :-(

PS Chociaż w zupełnie innym znaczeniu(nie mającym wogóle związku z twoją sprawą) wcale nie... :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znajdź mi proszę, poetycki synonim słowa "bełkot" :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Flagonek, mamy przecież specjalny wątek wktórym z ochotą zajmuję się Twoimi problemami, również tymi z rozumieniem prostych zdań. Bądź łaskaw nie zaśmiecać innych tematów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
potok slow :-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wiesz, gdy się bierze cudzego chłopa, tzn chciałem powiedzieć chłopa z odzysku, to z całym "inwentarzem", no chyba, że intercyza! ona może być tutaj ratunkiem, wtedy uzyskasz samego chłopa właściwego, taki jaby destylat rozwodnika już bez fuzli... :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak u Sheakspire'a; co czytasz? - słowa, słowa, słowa...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:) dzieki Aghata ;)

Lena21
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Akurat czytam cos z innej bajki: Ojciec chrzestny
A oto mój ulubiony cytat, według którego kieruję się w życiu: "Przyjaźń jest wszystkim. Przyjaźń to coś więcej niż talent. Więcej niż władza. Prawie się równa rodzinie." Pozdrawiam i gorąco polecam

a teraz drogi Flagonie - nie zasmiecajmy watku - stworz wlasny!!!!!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Siema" lodowa babo :-), skutecznie udaje mi się przyszłość przewidywać, wiesz? co prawda jeszcze nie tak bardzo aby przewidzieć numerki w lotto , przyznaję to ze smutkiem :-(
Ja wiem i czuje to, że się mną zajmujesz, tyś mi jak matka, prawie.
Proste zdania nie są jeszcze gwarancją tego, żeby coś z nich wynikało, chociaż starasz się pisać niezwykle kwieciście... ale to też nie daje gwarancji...
Zaśmiecać? jesteś niesprawiedliwa, zauważ jak rozrósł się wątek Kayli, musi być niezwykle zadowolona z tego faktu :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czarna Żmijo, całkowicie się zgadzam..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry