Widok
Razem czy osobno????
Ja i mój narzeczony mieszkamy razem juz od pół roku! Moje pytanie brzmi czy szykujac sie w dniu ślubu do tej pieknej ceremoni mam szykowac sie z przyszłym mezem czy może ma on przyjechac ,,gotowy,, dopiero przed wyjazdem z domu do kosciola?? Pliz doradzcie mi bo nie wiem co wybrac :(
Nie zgadzam się. Mieszkaliśmy również razem przed ślubem (po ślubie oczywiście też). Mieliśmy ślub o 16, a mój luby pojechał o 14 przebierać się do siostry. Obyło się bez niepotrzebnych nerwów. Zobaczyliśmy się dopiero przed ołtarzem. Niesamowite uczucie. Nie czułam się tak zdenerwowana jak sobie to wyobrażałam. Za to zdenerwowanie Mojego Męża uwiecznione zostało na filmie i mamy niezły ubaw z tego, że to Pan Młody a nie Pani Młoda się strasznie denerwuje. Pozdrawiam ;))
my mieszkaliśmy razem w kawalerce i zdecydowaliśmy, że mąż wyszykuje się w swoim rodzinnym domu (na sąsiednim osiedlu, ja mieszkałam dużo dużo dalej)... i było super, on nie widział wcześniej sukni więc nie było nic przyjemniejszego nad słowa zachwytu, poza tym w jego przygotowanich towarzyszyła mu teściowa i szwagierka, a u mnie moja ekpia - mama, świadkowa, fryzjerka i makijażystka - nie wyobrażam sobie jak mielibyśmy pomieścić sie w jednym pokoju; ale znam też parę która szykowała się w jednym domu, tyle że w innych pokojach i też wszystko się udało - i oni i my jesteśmy do dzis razem, a mój mąż nigdy nie czuł żebym go wyrzuciła z domu (bzdura!), zróbcie więc tak jak będziecie Wam odpowiadało - bo to Wasz dzień i niczyj inny!!!