Widok
klara 3mam mocno za Ciebie kciukasy!!
Dagolek i za Ciebie też :) też kiedyś miałam laparo, jest do przeżycia,bałam się panicznie, ale po przebudzeniu bardzo szybko doszłam do siebie :)
A u mnie dalej jajca z tym testem :/ wczoraj robiła i wyszło na to, że testowa była mocniejsza od kontrolnej a po jakimś czasie wyszły dwie grube kreski... oszaleć z tym idzie :( miałam iść do gina w styczniu, ale zapisałam się zaraz po świętach, bo nie wytrzymam do tego czasu... jakieś dziwne to wszystko... :(
Dagolek i za Ciebie też :) też kiedyś miałam laparo, jest do przeżycia,bałam się panicznie, ale po przebudzeniu bardzo szybko doszłam do siebie :)
A u mnie dalej jajca z tym testem :/ wczoraj robiła i wyszło na to, że testowa była mocniejsza od kontrolnej a po jakimś czasie wyszły dwie grube kreski... oszaleć z tym idzie :( miałam iść do gina w styczniu, ale zapisałam się zaraz po świętach, bo nie wytrzymam do tego czasu... jakieś dziwne to wszystko... :(
Olesia a nie myślałaś o monitoringu owulacji u gin?
Zapewne jest to troszkę droższe niż testy ale jednak bardziej pewne.
Moj lekarz twierdzi ze dla nas za wczesnie na monitoring...ah. Mi sie wydaje że staramy się już całe wieki;p
Klara/Dagolek - myślami jestem z Wami - trzymajcie sie dzielnie;)
Stokrotka jak się masz?jak mdłości?
Zapewne jest to troszkę droższe niż testy ale jednak bardziej pewne.
Moj lekarz twierdzi ze dla nas za wczesnie na monitoring...ah. Mi sie wydaje że staramy się już całe wieki;p
Klara/Dagolek - myślami jestem z Wami - trzymajcie sie dzielnie;)
Stokrotka jak się masz?jak mdłości?
Nie wiem, dzisiaj, albo jutro zadzwonię do położnej która współpracuje z moim lekarzem, może coś mi doradzi... a jak nie to zadzw bezpośrednio do lekarza :)
bo to tak troszku bez sensu w takim razie czekać do stycznia jak i tak nie wiem, czy owu w ogóle była :/ wrrr...
No My niby też krotko się staramy (4 cykl), ale myślę, że lekarz może mi monitoring zaproponować, bo w moim przypadku jest bezpieczny ;) sam mi zresztą powiedział, że musi się ze mną delikatnie obchodzić, bym nie straciła drugiego jajnika :/
Ech...
bo to tak troszku bez sensu w takim razie czekać do stycznia jak i tak nie wiem, czy owu w ogóle była :/ wrrr...
No My niby też krotko się staramy (4 cykl), ale myślę, że lekarz może mi monitoring zaproponować, bo w moim przypadku jest bezpieczny ;) sam mi zresztą powiedział, że musi się ze mną delikatnie obchodzić, bym nie straciła drugiego jajnika :/
Ech...
Iwonus- dziękuję,ze pytasz:-) czujemy sie dobrze..choc rano tzn nie po nocy ale pozniej znowu zauwazylam ten brazowy sluz..przestraszylam sie..no i brzuszek mnie pobolewal ale tak jakby na @ albo jakbym byla rozpychana w srodku..nie wiem co to moze byc..czy mam isc z tym do gin? wizyta dopiero 5grudnia..
a mdlosci jakby mniejsze-odpukac:-) chyba mocniejsze mam wieczorami niz w ciagu dnia..ale wtedy sie klade do lozeczka i tyle..
Klara- zaciskam kciuki za blizniaki..a co..niech nas mam blizniakowych bedzie wiecej:-))
a mdlosci jakby mniejsze-odpukac:-) chyba mocniejsze mam wieczorami niz w ciagu dnia..ale wtedy sie klade do lozeczka i tyle..
Klara- zaciskam kciuki za blizniaki..a co..niech nas mam blizniakowych bedzie wiecej:-))
klara trzymam kciuki :) Fajnie, że aż tyle zarodków udało się wyhodować. A może się uda i będą twixy? Laski ja mam dzisiaj 25 dc a zarazem 10 lub 11 dzień po owulacji. Zatestowałam rano ale I kreska :( Wiem, że to jeszcze przed terminem @, ale boję się że nawet moje 2 wyhodowane na clo komórki nie dały rady :(
żonka, 3 mam kciuki za Ciebie, mnie wczoraj korciło (a miałam se dać z tym spokój :() i zrobiłam test jakieś 6 dni od domniemanej owulacji i zrobiłam wieczorem - niestety jedna kreska...
Ja się chyba wyłączam dziewczyny... już mi brak sił, bez kitu psychika mi siada, chociaż sama sobie się dziwię dlaczego, bo się z tym wszystkim w końcu liczyłam, jednak moje serce żyje własnym życiem a rozum swoim...
są dni kiedy chcę mi się wyć do księżyca, są też lepsze, lub po prostu agresja - czy na tak wczesnym etapie starań to normalne?! Może wina leży też po stronie mojego charakteru - jestem typem człowieka już teraz, natychmiast... a tu zonk :(
to się troszkę pożaliłam...
Klara - ja mocno 3mam za Ciebie dwa kciukasy!! :)
Ja się chyba wyłączam dziewczyny... już mi brak sił, bez kitu psychika mi siada, chociaż sama sobie się dziwię dlaczego, bo się z tym wszystkim w końcu liczyłam, jednak moje serce żyje własnym życiem a rozum swoim...
są dni kiedy chcę mi się wyć do księżyca, są też lepsze, lub po prostu agresja - czy na tak wczesnym etapie starań to normalne?! Może wina leży też po stronie mojego charakteru - jestem typem człowieka już teraz, natychmiast... a tu zonk :(
to się troszkę pożaliłam...
Klara - ja mocno 3mam za Ciebie dwa kciukasy!! :)
Olesia ja wiem że jest ciężko, są różne dnia.
Ja staram się jednak mieć dystans- my staramy się jakieś 5 cykli, ale pomyśl o ludziach którzy starali/starają się latami. O tych którzy wiedzą że nigdy nie będą mieć dzieci.
Czasem patrzę na mojego męża i zastanawiam się na co mam narzekać - mamy siebie - dalej chce nam się żartować, rozmawiać, przytulać, wychodzić do ludzi, mamy gdzie mieszkać, oboje mamy prace, rozwijamy się -przecież tak wiele jest osób które nie mają połowy tych rzeczy.
Zacytuje stokrotkę - dziecko znajdzie odpowiedni czas żeby się pojawić w naszym życiu:))))
Ciesz się mężem i róbcie rzeczy które będę mniej dostępne kiedy w końcu będzie maluszek.
ściskam kciuki za nas -w końcu i my zaciążymy- troszkę wiary i optymizmu:)))))
a jak nasze młode mamusie?
Ja staram się jednak mieć dystans- my staramy się jakieś 5 cykli, ale pomyśl o ludziach którzy starali/starają się latami. O tych którzy wiedzą że nigdy nie będą mieć dzieci.
Czasem patrzę na mojego męża i zastanawiam się na co mam narzekać - mamy siebie - dalej chce nam się żartować, rozmawiać, przytulać, wychodzić do ludzi, mamy gdzie mieszkać, oboje mamy prace, rozwijamy się -przecież tak wiele jest osób które nie mają połowy tych rzeczy.
Zacytuje stokrotkę - dziecko znajdzie odpowiedni czas żeby się pojawić w naszym życiu:))))
Ciesz się mężem i róbcie rzeczy które będę mniej dostępne kiedy w końcu będzie maluszek.
ściskam kciuki za nas -w końcu i my zaciążymy- troszkę wiary i optymizmu:)))))
a jak nasze młode mamusie?
Iwonus - bo ja sie tego trzymalam jak bylo mi mega zle..keidy ryczalam,byl dol..nauczylam sie z tym zyc,ze nie zawsze wszystko sie dostaje co sie chce od razu..
dziecko znajdzie odpowiedni czas by pojawic sie w naszym zyciu..i niekonieczni9e bedzie to ten moment, na ktory liczymy.. ja Wam powiem,ze staralismy sie..byly lepsze i gorsze momenty..ale ten ost moj cykl bylam wyciszona,spokojna..jak nigdy..pogodzilam sie z tym i ciagle powtarzalam,ze keidys Bog nas obdarzy dzieciatkiem..ze jesli Jego wola jest taka a nie inna to niech tak tak bedzie...no i kiedy ujrzalam 2 kreseczki to bylam w mega szoku..nie wierzylam..a jednak..
Olesia a tak swoja droga 6 dni od owu to zdecydowanie za wczesnie..przeciez polaczenie plemnika z komorka jajowa moze trwac do 6 dni od owu..do zagniezdzenia moze dojsc w ciagu 6 dni od owu..dlatego jak spojrzysz na test ciazowy jest napisane np. ze w ciagu 6 dni od zagniezdzenia/zaplodnienia.. 6 dni od owu + 6 od tego zagniezdzenia daje 12 dni od owu..czas bardzo bliski @..zrob tescik Kochana okolo 12dnia od owu.. wtedy powinien byc bardziej wiarygodny..
wiem,ze jest ciezko..wiem wiem.. zadnej z nas nie bylo latwo..ale musisz uzbroic sie w cierpliwosc..mi to pomoglo..
zaczelam robic cos popoludniami tylko dla siebie..chodzilam na zumbe..bylam tylko kilka razy bo sie udalo.. nie myslalam ciagle o dziecku..odwiedzalam schronisko..wychodzilam z psiakami.. chcialam zajac moje mysli czyms innym.. bo taka blokada psychiczna naprawde bardzo przeszkadza..
na pewno Wam sie uda..Iwonus za Ciebie tez trzymam mocno kciuki:**
dziecko znajdzie odpowiedni czas by pojawic sie w naszym zyciu..i niekonieczni9e bedzie to ten moment, na ktory liczymy.. ja Wam powiem,ze staralismy sie..byly lepsze i gorsze momenty..ale ten ost moj cykl bylam wyciszona,spokojna..jak nigdy..pogodzilam sie z tym i ciagle powtarzalam,ze keidys Bog nas obdarzy dzieciatkiem..ze jesli Jego wola jest taka a nie inna to niech tak tak bedzie...no i kiedy ujrzalam 2 kreseczki to bylam w mega szoku..nie wierzylam..a jednak..
Olesia a tak swoja droga 6 dni od owu to zdecydowanie za wczesnie..przeciez polaczenie plemnika z komorka jajowa moze trwac do 6 dni od owu..do zagniezdzenia moze dojsc w ciagu 6 dni od owu..dlatego jak spojrzysz na test ciazowy jest napisane np. ze w ciagu 6 dni od zagniezdzenia/zaplodnienia.. 6 dni od owu + 6 od tego zagniezdzenia daje 12 dni od owu..czas bardzo bliski @..zrob tescik Kochana okolo 12dnia od owu.. wtedy powinien byc bardziej wiarygodny..
wiem,ze jest ciezko..wiem wiem.. zadnej z nas nie bylo latwo..ale musisz uzbroic sie w cierpliwosc..mi to pomoglo..
zaczelam robic cos popoludniami tylko dla siebie..chodzilam na zumbe..bylam tylko kilka razy bo sie udalo.. nie myslalam ciagle o dziecku..odwiedzalam schronisko..wychodzilam z psiakami.. chcialam zajac moje mysli czyms innym.. bo taka blokada psychiczna naprawde bardzo przeszkadza..
na pewno Wam sie uda..Iwonus za Ciebie tez trzymam mocno kciuki:**