Widok
ja lecze sie na niedoczynnosc i Hashimoto.. marwi mnie ten nagly i dosc mocny skok TSH.. bo m-c temu mialam 0,489 a teraz 6,41 :(( czy nic nie stanie sie dzieciatku? w pn mam wizyte u gin..we wt chce sie wbic miedzy pacjentkami do endo...mam nadzieje,ze mnie przyjmie..ale jask tu spokojnie przezyc weekend..:(
Kasia badali go poprzez badanie z krwi. Pobierali mu krew z piety na pipete. Bardzo bolesne to było dla niego, bo słabo krew leciała z nóżki:(
Na szczęście młody nie miał problemów z tarczycą.
Stokrotka spokojnie, nie panikuj. Moje wyniki były podobne jeśli chodzi o TSH. Ja miałam ponad 5. I dowiedziałam się dość późno o tym. Także nie stresuj się, bo to bardziej szkodzi dzidziusiowi niż to TSH. Będzie dobrze:)
Na szczęście młody nie miał problemów z tarczycą.
Stokrotka spokojnie, nie panikuj. Moje wyniki były podobne jeśli chodzi o TSH. Ja miałam ponad 5. I dowiedziałam się dość późno o tym. Także nie stresuj się, bo to bardziej szkodzi dzidziusiowi niż to TSH. Będzie dobrze:)
Stokrotko wszystko będzie dobrze, nie martw się.. ja w ciąży nawet nie robiłam TSH.. a progesteron mogę Ci napisać normę z mojego wyniku w 1 trymestrze ciąży jest norma od 8.9 do 468,4 nmol/l ja na początku ciąży miałam progesteron 238 ale brałam luteine 2x2tabl więc ona podbijała..
Byłam wczoraj u gina dostałam skierowanie bez problemu i jeszcze opr, że mimo jego urlopu mogłam zadzwonić i podjechałby zostawić skierowanie w recepcji, więc myliłam się że mnie pogoni, albo będę musiała płacić...(ale mi głupio) a i jeszcze powiedział, że skoro mam mieć cesarkę 29-31.10 to 27.10 mam już nie przychodzić na wizytę, bo szkoda kasy i to już nie ma sensu bo w szpitalu mnie przebadają.. a zwolnienie mi wypisze i zostawi do odbioru w recepcji.. więc wszystko fajnie:) jutro robię drugie podejście do umówienia terminu porodu.. zobaczymy czy się uda:)
Byłam wczoraj u gina dostałam skierowanie bez problemu i jeszcze opr, że mimo jego urlopu mogłam zadzwonić i podjechałby zostawić skierowanie w recepcji, więc myliłam się że mnie pogoni, albo będę musiała płacić...(ale mi głupio) a i jeszcze powiedział, że skoro mam mieć cesarkę 29-31.10 to 27.10 mam już nie przychodzić na wizytę, bo szkoda kasy i to już nie ma sensu bo w szpitalu mnie przebadają.. a zwolnienie mi wypisze i zostawi do odbioru w recepcji.. więc wszystko fajnie:) jutro robię drugie podejście do umówienia terminu porodu.. zobaczymy czy się uda:)
Aniu, nie przejmuj się jak jak na kogoś nagadam, to zaraz się okazuje, że ten ktoś taki nie jest i widocznie ty masz tak samo:).
Co do wizyty to właściwie powinien cię skasować, bo przyjmowanie bez brania kasy nie mieści się w pojęciu Us i dlatego w niektórych przychodniach kasują za wszystko i wtedy jest zgodne z prawem :)
Co do wizyty to właściwie powinien cię skasować, bo przyjmowanie bez brania kasy nie mieści się w pojęciu Us i dlatego w niektórych przychodniach kasują za wszystko i wtedy jest zgodne z prawem :)
no to jestem po wizycie...gin nie umiala wyliczyc na tym etapie kiedy przeiwdywany termin porodu..z usg wychodziz,e to 5 tyg,ale z obserwacji pecharzyka ciazowego to okolo 4 tydzien dopiero...i powiedziala,ze sa 2 pecherzyki ciazeowe!! moga byc blizniaki ale mzoe byc tak,ze jeden z nich sie wchlonie..
1 pecherzyk z nich wielkosci 38,6mm a drugi 48,2mm
i co wy o tym myslicie? ja to jestem w szoku..
1 pecherzyk z nich wielkosci 38,6mm a drugi 48,2mm
i co wy o tym myslicie? ja to jestem w szoku..
Dziewczyny - widze,ze u Was radosc ogromna:-)) ja tez sie ciesze..choc i boje.. zle napisalam 1 pecherzyk z nich wielkosci 3,86mm a drugi 4,82mm
moj maz mowi,ze go wkrecam i dopiero po pracy mu pokaze foto z usg i opis:-)
jakis czas temu pisalam,ze w sumie moglabym miec blizniakow..nie sadzilamz,e tak sie stanie:-)
moj sen co do blizniakow sie potwierdzil..oby sie nie powtorzyla dalsza czesc snu..ze sa bez serduszek:(
nasze maluszki kochane...niech sie ladnie rozwijaja:-)
ps. szok nadal jest:-)
moj maz mowi,ze go wkrecam i dopiero po pracy mu pokaze foto z usg i opis:-)
jakis czas temu pisalam,ze w sumie moglabym miec blizniakow..nie sadzilamz,e tak sie stanie:-)
moj sen co do blizniakow sie potwierdzil..oby sie nie powtorzyla dalsza czesc snu..ze sa bez serduszek:(
nasze maluszki kochane...niech sie ladnie rozwijaja:-)
ps. szok nadal jest:-)