Widok
Ania nie bardzo rozumiem o co tobie chodzi w tym pyt. ale postaram sie wytluamczyc..
np. tak do owu ma sie niskie tempki..kazda ma inaczej u jednej to moze byc 35,4 a u innej 36,7..no i potem skok o min 0,2 i tempka wyzsza musi byc przez 3 dni wyzsza niz 6 najnizszych przed skokiem..i jesli jestes w ciazy to sie utrzymuje..a jak nie to np. u mnie w dniu @ spadala nagle z 36,90 na 36,50 i wiedzialam,ze w tym dniu dostane @ badz na drugi dzien,ale zazwyczaj to byl ten wlasnie dzien..
czesto bywa tak,ze w okolicach 4 dnia po owu jest troszke nizsza tempka niz dnia 3,2 i 1 po owu,ale to normalne i potem juz powinna piac sie w gore..
mam nadzieje,ze pomoglam:-)
np. tak do owu ma sie niskie tempki..kazda ma inaczej u jednej to moze byc 35,4 a u innej 36,7..no i potem skok o min 0,2 i tempka wyzsza musi byc przez 3 dni wyzsza niz 6 najnizszych przed skokiem..i jesli jestes w ciazy to sie utrzymuje..a jak nie to np. u mnie w dniu @ spadala nagle z 36,90 na 36,50 i wiedzialam,ze w tym dniu dostane @ badz na drugi dzien,ale zazwyczaj to byl ten wlasnie dzien..
czesto bywa tak,ze w okolicach 4 dnia po owu jest troszke nizsza tempka niz dnia 3,2 i 1 po owu,ale to normalne i potem juz powinna piac sie w gore..
mam nadzieje,ze pomoglam:-)
Dzięki stokrotko,chodziło mi o to że teraz mam 26 dzień cyklu,do dnia poprzedzającego owulację tj.15 w moim cyklu miałam temp.36,6,pózniej był skok do 37 i tą samą mam teraz,noi nie wiem czy mam szansę na dzidzię w tym cyklu czy nie.Mam nadzieję że dobrze to wyjaśniłam,pierwszy raz mierzę temperaturę i nie za bardzo się na tym znam.
Wogóle nie robiłam wykresu,ja tak pierwszy raz to tak na lighta podeszłam do tego,bo zawsze wiem kiedy mam płodne i owulację tylko teraz lekarka mi wkręciła czy jestem pewna że mam tą owulkę,kazała własnie robić wykresy albo zakupić testy owulacyjne.
Mam termometr elektroniczny,nie wiem czy dobry,ale rtęciowego już nie nigdzie nie kupię,noi zaczęłam mierzyć od 12 dnia cyklu bo tam mi się zaczynają płodne i codziennie 36,5.W sobotę mieliśmy małą imprezę,wypiłam więc trochę,na drugi dzień rano temperatura 37,pomyślałam sobie że pewnie konsekwencje wieczoru,choć nie wiem czy mogło mieć to wpływ,na drugi dzień chyba nie mierzyłam wcale,albo nawet dwa dni,nie zawsze mam możliwość,bo rano mały mnie budzi,wstaję do niego i zapominam.
Za to póżniej już kazdego dnia jak zmierzyłam to tak 37 się trzyma a w dzień jak zmierzę to mi pika szybciej na gorączkę:)bo 37,5.Do tego mam puls przyspieszony ale już nie wiem czy to podświadomość czy jak,odliczanie do dnia okresu.Bardzo byśmy chcieli.
Mam termometr elektroniczny,nie wiem czy dobry,ale rtęciowego już nie nigdzie nie kupię,noi zaczęłam mierzyć od 12 dnia cyklu bo tam mi się zaczynają płodne i codziennie 36,5.W sobotę mieliśmy małą imprezę,wypiłam więc trochę,na drugi dzień rano temperatura 37,pomyślałam sobie że pewnie konsekwencje wieczoru,choć nie wiem czy mogło mieć to wpływ,na drugi dzień chyba nie mierzyłam wcale,albo nawet dwa dni,nie zawsze mam możliwość,bo rano mały mnie budzi,wstaję do niego i zapominam.
Za to póżniej już kazdego dnia jak zmierzyłam to tak 37 się trzyma a w dzień jak zmierzę to mi pika szybciej na gorączkę:)bo 37,5.Do tego mam puls przyspieszony ale już nie wiem czy to podświadomość czy jak,odliczanie do dnia okresu.Bardzo byśmy chcieli.
ania, 3mam za Ciebie kciuki :)
ciekawa jestem co u Olimpii, zdaje się, że wczoraj miała wizytę u lekarza...
a co tam u Was dziewuszki?!
ja to dzisiaj chodzę jakaś humorzasta - szlag mnie co chwilę trafia, a zaraz potem nie pamiętam o co mi chodzi po czym znów wpadam w szał... nie wiem co się ze mną dzieje, ale mnie to zaczyna samą przerażać :(
nie wiem co się dzieję, ale ostatnio mnie nachodzą głupie myśli... już nawet nie związane z dzieckiem, ale ogólnie zastanawiam się nad swoim małżeństwem, Rodziną mojego Męża (nie trawie pewnych osób i to z wzajemnością), nad pracą... muszę chyba coś zmienić w swoim życiu, bo czuję, że niebawem oszaleję :/
to się znowu rozpisałam :( a co tam u Naszych Ciężarówek kochanych? i te z maleństwami po tej stronie? :)
ciekawa jestem co u Olimpii, zdaje się, że wczoraj miała wizytę u lekarza...
a co tam u Was dziewuszki?!
ja to dzisiaj chodzę jakaś humorzasta - szlag mnie co chwilę trafia, a zaraz potem nie pamiętam o co mi chodzi po czym znów wpadam w szał... nie wiem co się ze mną dzieje, ale mnie to zaczyna samą przerażać :(
nie wiem co się dzieję, ale ostatnio mnie nachodzą głupie myśli... już nawet nie związane z dzieckiem, ale ogólnie zastanawiam się nad swoim małżeństwem, Rodziną mojego Męża (nie trawie pewnych osób i to z wzajemnością), nad pracą... muszę chyba coś zmienić w swoim życiu, bo czuję, że niebawem oszaleję :/
to się znowu rozpisałam :( a co tam u Naszych Ciężarówek kochanych? i te z maleństwami po tej stronie? :)
hej hej:-) u nas ok..dzisiaj chyba jeden z tych lepszych dni..poki co rano zanim wstaje z lozka zjadam 2 herbatniki..chrumkam niby jak maly prosiaczek bo nie chce obudzic meza:P
ale przynamniej nie mam takich mdlosci i nie wymiotuje..
kupilam sobie dzisiaj czerowny zrobiony na drutach sweterek..taki troszke dluzszy..i wiecie co- cudnie widac w nim brzusio:-))))
maz kazdego dnia jak tylko jest w poblizu masuje brzusio, mowi do niego..ehh..cudownie:-))))
milego dnia Kochane:-)
ale przynamniej nie mam takich mdlosci i nie wymiotuje..
kupilam sobie dzisiaj czerowny zrobiony na drutach sweterek..taki troszke dluzszy..i wiecie co- cudnie widac w nim brzusio:-))))
maz kazdego dnia jak tylko jest w poblizu masuje brzusio, mowi do niego..ehh..cudownie:-))))
milego dnia Kochane:-)
Hej Kochane,
przepraszam nie mam czasu ani czytac ani pisac :/
rzucił mi sie w oczy post Aszi....
Jestesmy wałsnie po jednej z gorszych naszych nocy - wszyscy troje niewyspani... Tymek jest chory - ma zawalone gardło, chrypkę, katar, na szczescie gorączka juz minęła... lekarz w pt. go badał, ale nic nie dał:/ Męczymy sie wiec dalej. Na szczescie płuca i oskrzela czyste (Były!)
Mały nie mógł spac przez gardło i kaszel, ale głównie jednak przez brzuszek...:(((((
Bylismy w Pl. pediatra stwierdził, ze to jednak słaba postac refluksu, przepisac 3 leki i mleko Enfamil....Niestety po tych lekach wszystko sie bardzo nasiliło, wrocilismy do do punktu wyjscia:((
Jestem juz na skraju wyczerpania.... dobija mnie to, ze nie moge pomoc swojemu dziecku, a przy okazji sobie.
Odstawilismy tez mleko, bo na diecie bezmlecznej ( jeszcze przed Pl) było troche lepiej.
Poza tym mały ma jakies cholernie uczulenie pod szyją( z przodu i z tyłu) drapie sie do krwi, przez sen tez...
Na domiar złego ja tez czuje sie kiepsko, w piątek dopadła mnie grypa żołądkowa- dzien wyrwany z zyciorysu:( sciągałam męza z pracy przed 6 rano... a teraz nawala mnie gardło.
To tak po krótce.
Zyczę Wam kochane mamy i przyszłe mamy, zeby Waszych maluszków takie bóle brzuszka i okropne wzdecia nie spotkały!!!
przepraszam nie mam czasu ani czytac ani pisac :/
rzucił mi sie w oczy post Aszi....
Jestesmy wałsnie po jednej z gorszych naszych nocy - wszyscy troje niewyspani... Tymek jest chory - ma zawalone gardło, chrypkę, katar, na szczescie gorączka juz minęła... lekarz w pt. go badał, ale nic nie dał:/ Męczymy sie wiec dalej. Na szczescie płuca i oskrzela czyste (Były!)
Mały nie mógł spac przez gardło i kaszel, ale głównie jednak przez brzuszek...:(((((
Bylismy w Pl. pediatra stwierdził, ze to jednak słaba postac refluksu, przepisac 3 leki i mleko Enfamil....Niestety po tych lekach wszystko sie bardzo nasiliło, wrocilismy do do punktu wyjscia:((
Jestem juz na skraju wyczerpania.... dobija mnie to, ze nie moge pomoc swojemu dziecku, a przy okazji sobie.
Odstawilismy tez mleko, bo na diecie bezmlecznej ( jeszcze przed Pl) było troche lepiej.
Poza tym mały ma jakies cholernie uczulenie pod szyją( z przodu i z tyłu) drapie sie do krwi, przez sen tez...
Na domiar złego ja tez czuje sie kiepsko, w piątek dopadła mnie grypa żołądkowa- dzien wyrwany z zyciorysu:( sciągałam męza z pracy przed 6 rano... a teraz nawala mnie gardło.
To tak po krótce.
Zyczę Wam kochane mamy i przyszłe mamy, zeby Waszych maluszków takie bóle brzuszka i okropne wzdecia nie spotkały!!!
Lena kochana jak mi Ciebie szkoda. Też niedawno przechodziłam jelitówkę- myślałam, że oszaleje;/ A potem gorączka, ból gardła kaszel-masarka...
widzę,że strasznie się męczysz. Szkoda mi Twojego dzieciaczka. Wiem, że chciałabyś mu pomóc a nie wiesz jak. Byliście może u gastroenterologa?? My się wybraliśmy z naszym dla świętego spokoju i nam pomógł. Trzymam kciuki, żeby wszystko szło ku lepszemu. Podziwiam Cię, że jesteś taka silna i wytrwała.
widzę,że strasznie się męczysz. Szkoda mi Twojego dzieciaczka. Wiem, że chciałabyś mu pomóc a nie wiesz jak. Byliście może u gastroenterologa?? My się wybraliśmy z naszym dla świętego spokoju i nam pomógł. Trzymam kciuki, żeby wszystko szło ku lepszemu. Podziwiam Cię, że jesteś taka silna i wytrwała.
hejka :)
Jestem po badaniach u gina - 180 zł !!!! masakra! Podobno moje "wnętrze" (endometrium, szyjka itd.) jest idealne - wręcz książkowe.
Ale będę mieć monitorowany cykl... byc może mam za wysoki progesteron. dziś byłam z rana na badaniu, po południu wyniki.
Cytologia, badania ginekol... itd. Lekka nadżerka. Jak zwykle u mnie....... na usg lekarka stwierdziłą, że mam " książkowe endometrium, jajniki super, nawet widac w nich jajeczka :D ale nie dokładnie widziałą ciałko żółte po owu i chce żebym przyszła do innego gabinetu jutro, bo tam jest lepsza aparatura. Co do krótkich cyklów - jak pokazałam swoje wykresy, to stwierdziła, że też są książkowe, za wyjątkiem tych 26, a nie 28 dni i że ta ciut krótsza faza lutealna w tym przypadku nie jest chyba az tak duzym problemem. Ale na wszelki wypadek te badanie progesteronu. Zaleciłą mi badania na te wszytskie toxo itd.
Wizyta droga, to prawda, ale póżniej ona kombinuje tak ( bo przyjmuje w ośrodkach a nie prywatnie) żeby zapłacić jak najmniej. I teraz jak się nie uda, to chce żebym przyszła do niej monitorować cykl, ale w cenie 30 zł czyli jak za zwykłą wizytę (bez badań itp. :)
No to tyle chyba jeśli chodzi ow wiztytę! później byłam na zakupach i zapoatrzam swój koszyk swiąteczny :)
Jestem po badaniach u gina - 180 zł !!!! masakra! Podobno moje "wnętrze" (endometrium, szyjka itd.) jest idealne - wręcz książkowe.
Ale będę mieć monitorowany cykl... byc może mam za wysoki progesteron. dziś byłam z rana na badaniu, po południu wyniki.
Cytologia, badania ginekol... itd. Lekka nadżerka. Jak zwykle u mnie....... na usg lekarka stwierdziłą, że mam " książkowe endometrium, jajniki super, nawet widac w nich jajeczka :D ale nie dokładnie widziałą ciałko żółte po owu i chce żebym przyszła do innego gabinetu jutro, bo tam jest lepsza aparatura. Co do krótkich cyklów - jak pokazałam swoje wykresy, to stwierdziła, że też są książkowe, za wyjątkiem tych 26, a nie 28 dni i że ta ciut krótsza faza lutealna w tym przypadku nie jest chyba az tak duzym problemem. Ale na wszelki wypadek te badanie progesteronu. Zaleciłą mi badania na te wszytskie toxo itd.
Wizyta droga, to prawda, ale póżniej ona kombinuje tak ( bo przyjmuje w ośrodkach a nie prywatnie) żeby zapłacić jak najmniej. I teraz jak się nie uda, to chce żebym przyszła do niej monitorować cykl, ale w cenie 30 zł czyli jak za zwykłą wizytę (bez badań itp. :)
No to tyle chyba jeśli chodzi ow wiztytę! później byłam na zakupach i zapoatrzam swój koszyk swiąteczny :)
Aniu - kiedy ja robilam pierwszy raz wyniki w tym TSH wyszlo mi prawie 14 a norma dla kobiet starajacych jest okolo 1-1.5. po m-cu bylo jzu 2.9 (bralam 2 tyg eutyhrox 50 i 2 tyg 75) po kolejnym m-cu przy braniu 75 zeszlo do 0,0009 i wpadlam w nadczynnosc..nastepnie po 2 m-cach mialam prawie 9 przy eutyhroxie 50, wiec kolejne badanie za 2 m-ce przy eutyhroxie naprzemian 50 i 75.. nie pamietam wyniku..kolejne przy 75 po m-cu i bylo 0,48 - przy tym zaszlam w ciaze.. a po 4 tyg mialam juz 6,41..wpadlam w panike,ze strace dziecko (nie wiedzac,ze nosze pod sercem dwojke)..kolejne badanie i dawka 100 i oto wynik 1,68.
Uda sie Tobie zajsc przy takim wyniku..tzn musisz go zbic,ale akurat TSH szybko spada.. ja nauczylam sie pozniej obserwowac swoj organizm..jak bylam bardziej nerwowa,senna to wiedzialam ze TSH mi skoczylo..
jesli dobrze lekarz trafi tobie w dawke to juz po m-cu mozesz miec idealny wynik na zajscie w ciaze..
u mnie trwalo to dluzej bo mialam tez inne problemy zdrowotne..ale sie udalo..uwierz,ze sie uda:*
Uda sie Tobie zajsc przy takim wyniku..tzn musisz go zbic,ale akurat TSH szybko spada.. ja nauczylam sie pozniej obserwowac swoj organizm..jak bylam bardziej nerwowa,senna to wiedzialam ze TSH mi skoczylo..
jesli dobrze lekarz trafi tobie w dawke to juz po m-cu mozesz miec idealny wynik na zajscie w ciaze..
u mnie trwalo to dluzej bo mialam tez inne problemy zdrowotne..ale sie udalo..uwierz,ze sie uda:*
Dziękuję Ci za odpowiedz,troszkę mnie pocieszyłaś,może gdaybym mieszkała w Polsce tak bardzo bym się tym nie stresowała,ale mieszkam w Niemczech,tutaj nie do końca ufam lekarzom,bo gdy miałam inne problemy zdrowotne to zostałam z tym sama,oni kompletna olewka.
Dziwi mnie też to że w marcu wynik miałam około a teraz już 5,jestem przerażona,nie wiem jakie leki tu mi dadzą,bo wiem że z jodem dają,nie hormony jak w PL,teraz łykam kwas foliowy z jodem,to chyba dobrze,a może od niego tak mi wynik skoczył,jak myślisz?
Dziwi mnie też to że w marcu wynik miałam około a teraz już 5,jestem przerażona,nie wiem jakie leki tu mi dadzą,bo wiem że z jodem dają,nie hormony jak w PL,teraz łykam kwas foliowy z jodem,to chyba dobrze,a może od niego tak mi wynik skoczył,jak myślisz?
My tu z Aszi troche nie na temat ;)
tak na szybko...
Nie, nie bylismy. nawet nie widziałam, ze jest taka specjalizacja :/ Problem polega na tym, ze tu to nic nie moge, a w Pl bylismy na 3 dni:/ w styczniu bedziemy dłuzej, moze wtedy...choc ja chyba do tej pory oszaleje:( to juz trwa tyyyyyyyyle czasu, ze..... :((((
Pozdrawiam Was dziewczyny!
tak na szybko...
Nie, nie bylismy. nawet nie widziałam, ze jest taka specjalizacja :/ Problem polega na tym, ze tu to nic nie moge, a w Pl bylismy na 3 dni:/ w styczniu bedziemy dłuzej, moze wtedy...choc ja chyba do tej pory oszaleje:( to juz trwa tyyyyyyyyle czasu, ze..... :((((
Pozdrawiam Was dziewczyny!
Faktycznie Lena my nie na temat piszemy:)
Więc ja tak szybko do Ani- jak zrobiłam Tsh też miałam powyżej 5 i brałam euthyrox już będąc w ciąży.
Lena ja dzisiaj miałam masakryczną noc, ledwo na nogach się trzymam a i w dzień młody nie chce spać nawet na spacerze.
Jak bujałam małego na rękach to myslałam o Tobie i Tymku:)
Strasznie długo dokucza mu to wszystko. Strasznie mi was szkoda. Nie dziwie Ci się, że jesteś wykończona- w końcu jesteście tam sami a pewnie większość czasu z małym ty spędzasz. Oj nie jest proste to macierzyństwo-zwłaszcza jak nie można pomóc dziecku a bardzo by się chciało...
Więc ja tak szybko do Ani- jak zrobiłam Tsh też miałam powyżej 5 i brałam euthyrox już będąc w ciąży.
Lena ja dzisiaj miałam masakryczną noc, ledwo na nogach się trzymam a i w dzień młody nie chce spać nawet na spacerze.
Jak bujałam małego na rękach to myslałam o Tobie i Tymku:)
Strasznie długo dokucza mu to wszystko. Strasznie mi was szkoda. Nie dziwie Ci się, że jesteś wykończona- w końcu jesteście tam sami a pewnie większość czasu z małym ty spędzasz. Oj nie jest proste to macierzyństwo-zwłaszcza jak nie można pomóc dziecku a bardzo by się chciało...