Widok
Dziewczyny - ja tez i chyba kazda z nas tu miala taki etap w zyciu..ze sie bardzo pragnelo dziecka..potem byly łzy, bol.rozczarowanie..zal..i inne spojrzenie..dalsze pragnienie ale jakby inne..jakby mniej impulsywne..i po chwili wyciszenie.. wyciszenie sie wewnetrznie..
ja w tym wlasciwym cyklu, w ktorym sie udalo nam malo udzielalam na innym forum..zaprzestalm prowadzenie wykresu w necie od owulacji..bo choc dziewczyny sa fajne (wy tez) mile, i pomocne to jednak kometanrze typu "tym razem na pewno sie udalo" nakrecaly mnie jeszcze bardziej..a ja chcialam wyciszenia.. prowadzilam z Bogiem dialog..nie targowalam sie..nie zadalam..nie prosilam o dziecko.. prosilam o cel w zyciu.. zaczelam chodzic na zumbe.. wiecej spotykac sie z ludzmi.. rozmawiac z mezem nie tylko o kolejnej wizycie u lekarza, o kolejnej @ czy wykupieniu recepty..przyjechala do nas kuzynka z poludnia Polski.. pokazywalismy jej Trojmiasto jesienia.. duzo spacerowalismy itd.. i choc tempka (mierzylam ja dla siebie samej) byla z kazdym dniem coraz wyzej i wyzej to nie nakrecalam sie.. i nagle szok!! udalo sie.. sa 2 kreski a beta jest 265..łzy szczescia..
mysle,ze kazda z Was potrzebuje tego wyciszenia..niektore potrzebuja go po kilku miesiacach..ine po roku..czy 2 latach.. najwazniejsze jest to ze sie udalo.. i Wam sie uda rowniez.. dzieciatka czekaja na odpowiedni moment w naszym zyciu by sie pojawic.. uszy do gory:**
ja w tym wlasciwym cyklu, w ktorym sie udalo nam malo udzielalam na innym forum..zaprzestalm prowadzenie wykresu w necie od owulacji..bo choc dziewczyny sa fajne (wy tez) mile, i pomocne to jednak kometanrze typu "tym razem na pewno sie udalo" nakrecaly mnie jeszcze bardziej..a ja chcialam wyciszenia.. prowadzilam z Bogiem dialog..nie targowalam sie..nie zadalam..nie prosilam o dziecko.. prosilam o cel w zyciu.. zaczelam chodzic na zumbe.. wiecej spotykac sie z ludzmi.. rozmawiac z mezem nie tylko o kolejnej wizycie u lekarza, o kolejnej @ czy wykupieniu recepty..przyjechala do nas kuzynka z poludnia Polski.. pokazywalismy jej Trojmiasto jesienia.. duzo spacerowalismy itd.. i choc tempka (mierzylam ja dla siebie samej) byla z kazdym dniem coraz wyzej i wyzej to nie nakrecalam sie.. i nagle szok!! udalo sie.. sa 2 kreski a beta jest 265..łzy szczescia..
mysle,ze kazda z Was potrzebuje tego wyciszenia..niektore potrzebuja go po kilku miesiacach..ine po roku..czy 2 latach.. najwazniejsze jest to ze sie udalo.. i Wam sie uda rowniez.. dzieciatka czekaja na odpowiedni moment w naszym zyciu by sie pojawic.. uszy do gory:**
cześć dziewuszki, u mnie jakoś tak lipnie leci, jak wiecie mam też problemy z kręgosłupem....kurczę , traf chciał że ostatnio tak mnie złapało że na czworaka spałam całą noc na podłodze płacząc. poszłam w koncu do mojego ort i mówię mu co jest grane, na co on że w takim razie chce mnie jak najszybciej znowu operować ja mu że to niemożliwe bo za kilka dni transfer. kazał mi wybierać- ciąża albo operacja, wiadomo co wybrałam... przestrzegł nie że może to byc dla mnie duuuuża męka, ale co tam, chce mieć dziecko i nic innego mnie nie interesuje na chwilę obecną.
Patrycja89 - osobiście nie słyszałam o tych testach, sama jestem na etapie stosowania testów owu, ale LH - kupuję z rossmana lub z apteki. Może inne dziewczyny się wypowiedzą na temat który Cię interesuje :)
klara - 3maj się Kochana, jesteś dzielna kobitka :) i 3mam za Ciebie mooocno kciuki, aby kręgosłup Ci nie dokuczał oraz aby transfer się udał ;D
klara - 3maj się Kochana, jesteś dzielna kobitka :) i 3mam za Ciebie mooocno kciuki, aby kręgosłup Ci nie dokuczał oraz aby transfer się udał ;D
Klara taaaaakie kciuki zeby twoje cierpienie wynagrodził mały szkrab:)))
Ja po krótkim urlopie wracam do pracy - bardzo mi się nie chce ;/
A w weekend przyjdzie/bądź (daj Boże:) nie @.
Oczywiście już lekko zaczynam o tym myśleć..bolą mnie jajniki i sutki ale to zdarza mi sie też przed @ więc staram sie bez nakrecania cierpliwie czekać.
Olesia a jak u ciebie aktualnie staranka?
Stokrotka - jak się czujesz? Brzuszek pewnie już duzy, co;)?
Ja po krótkim urlopie wracam do pracy - bardzo mi się nie chce ;/
A w weekend przyjdzie/bądź (daj Boże:) nie @.
Oczywiście już lekko zaczynam o tym myśleć..bolą mnie jajniki i sutki ale to zdarza mi sie też przed @ więc staram sie bez nakrecania cierpliwie czekać.
Olesia a jak u ciebie aktualnie staranka?
Stokrotka - jak się czujesz? Brzuszek pewnie już duzy, co;)?
Klarus - mega kciuki..ciezki dylemat mialas.. wybrac..ehh..nikt by nie chcial takich decyzji podejmowac.. ale mysle,ze skoro tyle juz czekcie...kolejne kroki zblizaja was do upragnionego dzieciatka to podjelas sluszna decyzje..
ja keidys mialam zapalenie stawu biodrowo-krzyzowego..bolalo strasznie..niesamowity bol..zastrzyki,tabletki..nic mi nie pomagalo..dopiero rehabilitacja..po 2 latach wrocilo.. moj lekarz powiedzial,ze w ciazy jak bede to bede musiala cala ciaze lezec..bo to ogromne obciazenie dla kregoslupa.. (nikt nie spodziewal sie,ze bede miala blizniaki..a to przeciez podwojne obciazenie) ale co sie dzieje?? odkad zaszlam w ciaze moj kregoslup poki co czuje sie swietnie.. staram sie nie myslec o innych dolegliwosciach..teraz jest brzuszek..sa dzieci..dla nich warto byc cierpliwym i nawet bol sie wytrzyma (jesli mnie zlapie to dziadostwo)
Iwonus - zaciskam zatem kciuki zeby @ nie przylazla.. u nas brzusio coraz wiekszy..przez kurtke juz widac,ze to ciaza.. no a w moj ulubiony plaszczyk nie wejde bo sie brzydko rozchodzi przy guzikach- przeszych sie ich nie da:(..no ale co tam.. mam kurtke biala poki co nosze ja a potem bede sie martwila..za godzine bede miala robione prenatalne..oby wszystko bylo dobrze z moimi skarbami..
mdlosci prawie juz nie mam.. piersi bola mnie tylko w nocy.. brzuch sporadycznie..mam jakby wiecej energii w sobie.. wiecej robie w domu.. i sie wysypiam:-))
dziękuję,zę pytasz:-))
Dziewczyny zycze Wam milego dzionka..z usmiechem na twarzy..radoscia w sercu i nadzieja..:**
ja keidys mialam zapalenie stawu biodrowo-krzyzowego..bolalo strasznie..niesamowity bol..zastrzyki,tabletki..nic mi nie pomagalo..dopiero rehabilitacja..po 2 latach wrocilo.. moj lekarz powiedzial,ze w ciazy jak bede to bede musiala cala ciaze lezec..bo to ogromne obciazenie dla kregoslupa.. (nikt nie spodziewal sie,ze bede miala blizniaki..a to przeciez podwojne obciazenie) ale co sie dzieje?? odkad zaszlam w ciaze moj kregoslup poki co czuje sie swietnie.. staram sie nie myslec o innych dolegliwosciach..teraz jest brzuszek..sa dzieci..dla nich warto byc cierpliwym i nawet bol sie wytrzyma (jesli mnie zlapie to dziadostwo)
Iwonus - zaciskam zatem kciuki zeby @ nie przylazla.. u nas brzusio coraz wiekszy..przez kurtke juz widac,ze to ciaza.. no a w moj ulubiony plaszczyk nie wejde bo sie brzydko rozchodzi przy guzikach- przeszych sie ich nie da:(..no ale co tam.. mam kurtke biala poki co nosze ja a potem bede sie martwila..za godzine bede miala robione prenatalne..oby wszystko bylo dobrze z moimi skarbami..
mdlosci prawie juz nie mam.. piersi bola mnie tylko w nocy.. brzuch sporadycznie..mam jakby wiecej energii w sobie.. wiecej robie w domu.. i sie wysypiam:-))
dziękuję,zę pytasz:-))
Dziewczyny zycze Wam milego dzionka..z usmiechem na twarzy..radoscia w sercu i nadzieja..:**
klara faktycznie ciężka decyzja ale ja postąpiłabym dokładnie tak samo :) Tyle już czekacie, więc życzę Ci żeby wasze starania były w końcu wynagrodzone dzieciaczkiem :)
Iwonus to ja mam podobnie termin @, także trzymam kciuki za Ciebie i za mnie żeby nie przylazła.
Stokrotko, daj znać później jak tam po badaniach. Napewno wszystko będzie dobrze :)
Staram się nie nakręcać, ale moje tempki w tym cyklu zachowują się zupełnie inaczej - codziennie są coraz wyższe. Dzisiaj 37,22. Piersi nie bolą, a zawsze na tydzień przed okresem się ich dotknąć nie da. Dzisiaj 25 dc, a zarazem 11 dzień po owulacji. Nie wytrzymałam i zatestowałam, ale niestety I kreska :(
A to mój wykres:
http://www.fertilityfriend.com/home/3e7b71
Iwonus to ja mam podobnie termin @, także trzymam kciuki za Ciebie i za mnie żeby nie przylazła.
Stokrotko, daj znać później jak tam po badaniach. Napewno wszystko będzie dobrze :)
Staram się nie nakręcać, ale moje tempki w tym cyklu zachowują się zupełnie inaczej - codziennie są coraz wyższe. Dzisiaj 37,22. Piersi nie bolą, a zawsze na tydzień przed okresem się ich dotknąć nie da. Dzisiaj 25 dc, a zarazem 11 dzień po owulacji. Nie wytrzymałam i zatestowałam, ale niestety I kreska :(
A to mój wykres:
http://www.fertilityfriend.com/home/3e7b71
no to jestem po...dzieciaczki urosly przez tydzien ponad po 1 cm. jedno ma 7,67cm a drugie 7,40:-) raczki i nozki sa sliczne..no i pokazal mi gin mozgi ich, jelitka,zoladki,serduszka, jedno z dzieci zmienialo pozycje hihi nozke na nozke zalozylo a po chwili zmienilo nozke i odwrotnie -smialam sie:-)) wszystko jest z nimi ok..ladnie sie rozwijaja..wg ost @ to 13tydzien i 2 dzien..wg usg dzieci jedno jest z 13tyg i 2 dnia a drugie z 13tyg i 4d:-)
zonka-zatem i za Ciebie zaciskam mocno kciuki:** 11d po owu to mzoe byc za wczesnie..u mnie w 12 byla bardzo slaba druga kreseczka,ale beta juz byla 265..a potem jzu nie robilam testu z moczu tylko z krwi...
powodzonka:**
zonka-zatem i za Ciebie zaciskam mocno kciuki:** 11d po owu to mzoe byc za wczesnie..u mnie w 12 byla bardzo slaba druga kreseczka,ale beta juz byla 265..a potem jzu nie robilam testu z moczu tylko z krwi...
powodzonka:**
Żonka i Iwonus - 3mam za Was mocno kciuki ;) oby się udało, cudownie by było mieć tutaj kolejne dzieciaczki w drodze, no i przydałby się nowy wątek ;) he, he...
Iwonus, dziękuje, że pytasz - u Nas starania dalej są, ale zdecydowanie spokojniej, ja już nie świruje, nie myślę tak o tym, teraz mam mnóstwo spraw na głowie, ciągle coś mam do roboty - cieszy mnie to, bo przynajmniej nie rozmyślam - nie mam czasu :) ale działać działamy...
Stokrotko - zapewne to fantastyczne uczucie zobaczyć swoje małe Szczęścia :) i cieszę się ogromnie, że u Nich wszystko w jak najlepszym porządku!! :)
Klara - na pewno tak będzie, że jak zaciążysz to z tych emocji nie będziesz czułą, żadnych dolegliwości tylko samo szczęście :*
Dziewczyny, Wy też tak macie? to chyba wina pogody... normalnie spałabym cały czas :( nic mi się nie chcę a mam tyle do roboty - zrobił się ze mnie lekki leń śmierdzący!! a Święta tuż, tuż... najgorsze, że mam bajzel w domu :( wrrrr...
Iwonus, dziękuje, że pytasz - u Nas starania dalej są, ale zdecydowanie spokojniej, ja już nie świruje, nie myślę tak o tym, teraz mam mnóstwo spraw na głowie, ciągle coś mam do roboty - cieszy mnie to, bo przynajmniej nie rozmyślam - nie mam czasu :) ale działać działamy...
Stokrotko - zapewne to fantastyczne uczucie zobaczyć swoje małe Szczęścia :) i cieszę się ogromnie, że u Nich wszystko w jak najlepszym porządku!! :)
Klara - na pewno tak będzie, że jak zaciążysz to z tych emocji nie będziesz czułą, żadnych dolegliwości tylko samo szczęście :*
Dziewczyny, Wy też tak macie? to chyba wina pogody... normalnie spałabym cały czas :( nic mi się nie chcę a mam tyle do roboty - zrobił się ze mnie lekki leń śmierdzący!! a Święta tuż, tuż... najgorsze, że mam bajzel w domu :( wrrrr...
Olesia - ja tak mam.. kilka dni bylo ok,ale dzisiaj to przechodze sama siebie..masakra..w pracy patrze tylko na zegar kiedy bedzie czas pojscia do domu..i do lozka..glowa mnie boli okropnie hcyba od pogody..do tego mam takiego lenia.. powinnam pranie wstawic, ale po pracy wysiadam kompletnie..jedyne co robie to przebieram sie w dres i do lozka..albo poczytam kilka kartek ksiazki albo od razu zasypiam..
dobrze,ze chociaz noce przesypiam cale..i rano problem by zwlec sie z lozka..
nie sadze by mialo to cos wspolnego z ciaza..bo juz bylo dobrze..nie potrzebowalam tyle snu i powoli wszystko wrcalo do normy..a dzisiaj to juz porazka..
masz racje, to niesamowite uczucie podgladac dzieciaki.. teraz kolejne ogladanie 2 stycznia.. az za 3 tyg..ehh..
w domu tez mam balagan..ale przed swietami mam kilka dni wolnego to mam nadzieje,ze ogarniemy dom:P
dobrze,ze chociaz noce przesypiam cale..i rano problem by zwlec sie z lozka..
nie sadze by mialo to cos wspolnego z ciaza..bo juz bylo dobrze..nie potrzebowalam tyle snu i powoli wszystko wrcalo do normy..a dzisiaj to juz porazka..
masz racje, to niesamowite uczucie podgladac dzieciaki.. teraz kolejne ogladanie 2 stycznia.. az za 3 tyg..ehh..
w domu tez mam balagan..ale przed swietami mam kilka dni wolnego to mam nadzieje,ze ogarniemy dom:P
Stokrotko i Bombelkowa, Was to nie licze, macie prawo do tego, aby czuć się zmęczone!! :)
Ale u mnie to już jest skandal :) dopiero co się obudziłam i najchętniej dalej zapadłabym w głęboki sen... ech, spałabym i spała :) a kiedyś byłam rannym ptaszkiem, potrafiłam budzić się przed moim B :) Na szczęście zaraz mnie czeka mnóstwo roboty, bo dokończenie sprzątania, udekorowania mieszkania i pomalowanie w końcu pierników :D he, he... strasznie żałuje, że nie mogę Świąt zrobć u siebie w domu :( a jak to u Was wygląda?
Żonko - a może powinniście gdzieś wyjechać, pobyć trochę sami, odstresować się, wyluzować? :) my teraz zaczniemy 6 cykl, nie robiłam testu, ale też się specjalnie nie nastawiam, co ma być to będzie... może też tak powinnaś? ja do tej pory też tak miałam, łudziłam się, spinałam, zaraz po tyg od domniemanej owulacji leciałam do apteki po test :) a teraz to olałam, robie tylko test owu i to tylko i wyłacznie dlatego, że lekarz mi kazał - wczoraj np. jechałam ok. 19 do rossmana po owy test bo zapmniałam kupić, przypomniałam sobie wieczorem :) zauważyłam, że dzięki temu iż tak nie myślę, zmieniłam się, jestem spokojniesza... :) ale ja to sobie jeszcze wytłumaczyłam w inny sposób, dziękuje Bogu za tak wspaniałego Męża, że chociaż
Jego mam, kogoś kto mnie zasze wysłucha, wesprze - do tego czasu nie docaniałam tego, teraz to się zmieniło :)
Ale u mnie to już jest skandal :) dopiero co się obudziłam i najchętniej dalej zapadłabym w głęboki sen... ech, spałabym i spała :) a kiedyś byłam rannym ptaszkiem, potrafiłam budzić się przed moim B :) Na szczęście zaraz mnie czeka mnóstwo roboty, bo dokończenie sprzątania, udekorowania mieszkania i pomalowanie w końcu pierników :D he, he... strasznie żałuje, że nie mogę Świąt zrobć u siebie w domu :( a jak to u Was wygląda?
Żonko - a może powinniście gdzieś wyjechać, pobyć trochę sami, odstresować się, wyluzować? :) my teraz zaczniemy 6 cykl, nie robiłam testu, ale też się specjalnie nie nastawiam, co ma być to będzie... może też tak powinnaś? ja do tej pory też tak miałam, łudziłam się, spinałam, zaraz po tyg od domniemanej owulacji leciałam do apteki po test :) a teraz to olałam, robie tylko test owu i to tylko i wyłacznie dlatego, że lekarz mi kazał - wczoraj np. jechałam ok. 19 do rossmana po owy test bo zapmniałam kupić, przypomniałam sobie wieczorem :) zauważyłam, że dzięki temu iż tak nie myślę, zmieniłam się, jestem spokojniesza... :) ale ja to sobie jeszcze wytłumaczyłam w inny sposób, dziękuje Bogu za tak wspaniałego Męża, że chociaż
Jego mam, kogoś kto mnie zasze wysłucha, wesprze - do tego czasu nie docaniałam tego, teraz to się zmieniło :)
ja mam 39 cykl starań i owszem miałam chwile zwątpienia, ale jak Wy piszecie o 2, 3 (czyli kilku) cyklach to słabo mi się robi...
wiem, wiem, ze każdy cykl boli i każdy kolejny boli bardziej. ale trzeba być dobrej myśli Dziewczyny, wierzę,że NAM wszystkim się uda.
Dla mnie inspiracją teraz jest Stokrotka... wyciszyla się i proszę Bóg ja odbarował podwójnie. też staram się wyciszyć, choć u mnie bywa różnie, bom nerwus ale staram sie jak mogę...
wiem, wiem, ze każdy cykl boli i każdy kolejny boli bardziej. ale trzeba być dobrej myśli Dziewczyny, wierzę,że NAM wszystkim się uda.
Dla mnie inspiracją teraz jest Stokrotka... wyciszyla się i proszę Bóg ja odbarował podwójnie. też staram się wyciszyć, choć u mnie bywa różnie, bom nerwus ale staram sie jak mogę...