Widok
Jak myślicie czy lek na tarczycę,podobny do eutyroxu mógłby mi wstrzymać lub opóznić miesiączkę?Stokrotko...bo Ty się najbardziej na tym znasz,ja biorę go dopiero miesiąc,testy wyszły pozytywnie ale boję się że wpadłam w nadczynność bo puls skoczył do 90 i mógł zfałszować wynik testu.Jak myślicie jest to możliwe?
Olimpia,strasznie mnie w serduszku zakłuło jak to przeczytałam,cieszyłam się razem z Tobą,ale po ostatnim poście,wierzę że może być jeszcze dobrze.
Ja miałam podobną sytuację dwa miesiące temu,czekałam na okres ale nie wytrzymałam i 29 dnia cyklu zrobiłam test,wyszedł pozytywnie,za dwa dni następny również pozytywny,wtedy oszalełam z radości,miałam tyle w sobie energii,aż chciało mi się żyć od nowa,bo od tej tarczycy,zmiany klimatu a przede wszystkim mam teraz zupełnie inny tryb życia niż w Polsce(siedzę w domu,nie pracuję) byłam flakiem,bez życia.
Noi tak się pocieszyłam 5 dni,na 34 dzień dostałam normalny okres,oczywiście pojechałam do szpitala,zrobili test ciążowy i powiedzieli że nie jestem w ciąży,pokazałam im moje,byli zdziwieni,nie zrobili nawet USG,kazali czekać i powtórzyć test za kilka dni.
Do dziś nie wiem co to było,czy ciąża biohemiczna,nie bolał mnie brzuch,nie miałam skrzepów,normalnie krwawiłam.Nie mam pojęcia.
Dlatego teraz nie nastawiam się,dopuki nie zobaczę na USG,jutro mam wizytę,dam znać,a za Olimpię trzymam mocno kciuki,wiem co teraz przeżywa,ale może luteina pomoże,noi jak krwawienia ustępiły to będzie dobrze.
Ja miałam podobną sytuację dwa miesiące temu,czekałam na okres ale nie wytrzymałam i 29 dnia cyklu zrobiłam test,wyszedł pozytywnie,za dwa dni następny również pozytywny,wtedy oszalełam z radości,miałam tyle w sobie energii,aż chciało mi się żyć od nowa,bo od tej tarczycy,zmiany klimatu a przede wszystkim mam teraz zupełnie inny tryb życia niż w Polsce(siedzę w domu,nie pracuję) byłam flakiem,bez życia.
Noi tak się pocieszyłam 5 dni,na 34 dzień dostałam normalny okres,oczywiście pojechałam do szpitala,zrobili test ciążowy i powiedzieli że nie jestem w ciąży,pokazałam im moje,byli zdziwieni,nie zrobili nawet USG,kazali czekać i powtórzyć test za kilka dni.
Do dziś nie wiem co to było,czy ciąża biohemiczna,nie bolał mnie brzuch,nie miałam skrzepów,normalnie krwawiłam.Nie mam pojęcia.
Dlatego teraz nie nastawiam się,dopuki nie zobaczę na USG,jutro mam wizytę,dam znać,a za Olimpię trzymam mocno kciuki,wiem co teraz przeżywa,ale może luteina pomoże,noi jak krwawienia ustępiły to będzie dobrze.
własnie nie bardzo mam możliwość zostania w domu :( ostatniego kończy mi się umowa a szef nie podpisał ze mną jeszcze nowej :(
a on nie jest za bardzo prorodzinny i od razu by mnie zwolnił :(
Ale oszczędzam się, nie dźwigam, klepie tylko w klawiaturę. Maż mnie zawiózł do pracy i przyjedzie po mnie, ....a jutro i tak z rana na badania.
Musze być dobrej myśli :)
Stokrotko - trzymam kciuki za pomyślne wyniki Twoich badań :)
a on nie jest za bardzo prorodzinny i od razu by mnie zwolnił :(
Ale oszczędzam się, nie dźwigam, klepie tylko w klawiaturę. Maż mnie zawiózł do pracy i przyjedzie po mnie, ....a jutro i tak z rana na badania.
Musze być dobrej myśli :)
Stokrotko - trzymam kciuki za pomyślne wyniki Twoich badań :)
Olimpia- zaskoczylas mnie...myslalam,ze maasz lezec i ze nie poszlas do pracy.. sama nie wiem co bym zrobila ale raczej bym zostala w lozku..no chyba,ze nie masz takiej mozliwosci pojscia nagle na 1-3 dni urlopu czy wolnego-chorobowego..
oszczedzaj sie Kochana..nie mysl o pracy..mysl o malenstwie:**
ja po badaniach, w pt do endo to sie okaze jakie wyniki.. a za tydzien w sr kolejna wizyta u gin:-))
oszczedzaj sie Kochana..nie mysl o pracy..mysl o malenstwie:**
ja po badaniach, w pt do endo to sie okaze jakie wyniki.. a za tydzien w sr kolejna wizyta u gin:-))
Olimpia! qrcze tak mi przykro, ale miej cały czas nadzieje, nie stresuj się, staraj się wyciszyć i o tym nie myśleć, wiem że to raczej niewykonalne ale pomyśl,że to pierwsza rzecz którą możesz zrobić dla swojego Maleństwa rozwijającego się już u Ciebie! Powtarzaj sobie pozytywne myśli i wytrzymasz, bez stresu... Trzymam kciuki
Cześć dziewczynki...dziękuję Wam wszystkim za wsparcie :)
Ja w pracy od pół godziny.... i nie zamierzam się przemęczac ! wczoraj dźwignęlam raz dośc cięzki karton i po tym miałam ten wypływ krwi.... dziś odpuszczam!!! nie będę robić nic prócz siedzenia i klikania w klawiature ! :/ Nawet gdyby szef mi kazał ! ściemnię, że bola mnie plecy i juz :(
Siedzę jak na szpilkach :( nie wytrzymam do jutra :( Krwawienie ( to z tym skrzepem) było tylko jednorazowe wczoraj. Potem od razu wzięlam luteinę, dziś rano następną dawkę.... krwi nie ma, tylko w śluzie takie rązowe nitki..... trochę nadal mnie boli z prawej strony brzucha (ale mniej niz wczoraj) i wkręcam sobie tą pozamiciczną :( NIE WYTRZYMAM DO JUTRA !!!! :(
Dziś obudziałm się o 4:10 tak mną telepie :/
Ja w pracy od pół godziny.... i nie zamierzam się przemęczac ! wczoraj dźwignęlam raz dośc cięzki karton i po tym miałam ten wypływ krwi.... dziś odpuszczam!!! nie będę robić nic prócz siedzenia i klikania w klawiature ! :/ Nawet gdyby szef mi kazał ! ściemnię, że bola mnie plecy i juz :(
Siedzę jak na szpilkach :( nie wytrzymam do jutra :( Krwawienie ( to z tym skrzepem) było tylko jednorazowe wczoraj. Potem od razu wzięlam luteinę, dziś rano następną dawkę.... krwi nie ma, tylko w śluzie takie rązowe nitki..... trochę nadal mnie boli z prawej strony brzucha (ale mniej niz wczoraj) i wkręcam sobie tą pozamiciczną :( NIE WYTRZYMAM DO JUTRA !!!! :(
Dziś obudziałm się o 4:10 tak mną telepie :/
Olimia trzymam mega kciuki!!! Aż mnie ścisnęło jak czytałam ...bo u mnie było bardzo podobnie niestety przy pierwszej ciazy:(
Zaczęło się od brązowych plamień a skonczyło wszyscy wiemy jak. Ale głęboko wierzę ze u ciebie bedzie inaczej i trzymam kciuki.
Co do zastrzyku - jaki taki dostałam w szpitalu po poronieniu bo miałam grupę Rh-, a mój mąż nie miał oznaczonej grupy krwi. A ważne jest aby taki zastrzyk podać szybko.
Zaczęło się od brązowych plamień a skonczyło wszyscy wiemy jak. Ale głęboko wierzę ze u ciebie bedzie inaczej i trzymam kciuki.
Co do zastrzyku - jaki taki dostałam w szpitalu po poronieniu bo miałam grupę Rh-, a mój mąż nie miał oznaczonej grupy krwi. A ważne jest aby taki zastrzyk podać szybko.
Olimpia - tym razem poryczalam sie ze smutku... badz dobrej mysli Kochana..odpoczywaj i modl sie,zeby malenstwo ktore zakielkowalo z milosci waszej rozwinelo dalej swe paczki..niech rosnie.. ja tez pomodle sie za Ciebie.. pamietaj musisz byc spokojna.. wiem,ze latwo sie mowi,ale teraz te 2 dnia sa na wage zlota.. badz dzielna Kochana..jestesmy tu z Toba:**
Chryste, Olimpia - 3maj się dzielnie!! Wwszystkie tutaj 3mamy za Ciebie kciuki :)
Co do spadającej bety i rh- : nic o tym nigdy nie słyszałam... Co ma jedno z drugim wspólnego?
Wiem, że jak kobieta ma rh- a Jej partner rh+ to jest konflikt serologiczny ja tak mam i może o to lekarzowi chodziło?
W każdym razie 3mam za Ciebie kciuki Kochana!! :)
Co do spadającej bety i rh- : nic o tym nigdy nie słyszałam... Co ma jedno z drugim wspólnego?
Wiem, że jak kobieta ma rh- a Jej partner rh+ to jest konflikt serologiczny ja tak mam i może o to lekarzowi chodziło?
W każdym razie 3mam za Ciebie kciuki Kochana!! :)
Qrcze dziewczyny :(:(:(
Tak się cieszyłam...:(:(:( z rana tyle szcześcia a teraz..... ledwo odebrałam betę.......po południu dostał krwawienia... takiego jednorazowego....wcześniej miałam taki brunatny śluz, ale myślałam, że to implantacja.
Dziś po południu skrzepy. żaden lekarz nawet prywatnie nie chciał mnie przyjąć :(
Pojechałam do szpitala....
Tak jak chciało mi się wyć rano ze szczęścia, tak teraz w drugą stronę :(:(:(
Właśnie wróciłam - diagnoza - wczesna ciąża o charakterze poronnym :(
Przyjęli mnie bez problemu. Lekarz mnie zbadał i zrobił USG.
Pytał się gdzie mnie brzuch boli, bo mówiłam że mnie boli z jednej strony.
Stwierdził, że prawdopodobnie ciąża chce się ewakuować, bo jest za mało progesteronu, no i to się potwierdza biorąc pod uwagę moje krótkie fazy lutealne. Ale może być to też pozamaciczna :( tylko teraz tego nie stwierdzi :(
Dostałam luteinę na podtrzymanie. Pojutrze mam zrobić jeszcze raz bete i oznaczenie grupy krwi.
jeśli beta będzie rosła, to czekać i za 10 dni zgłosić się do lekarza prowadzącego.
Jeśli będzie spadać i rh będzie minusowe, to mam się do nich zgłosić na izbę, bo muszą mi podać jakieś przeciwciała żeby mój organizm nie odrzucał następnych ciąż..... przyznam szczerze, że pierwszy raz słyszałam o czymś takim ....
No więc teraz zaaplikowałam sobie luteinę i leże :( i teraz sądne 2 dni :(:(:(
Tak się cieszyłam...:(:(:( z rana tyle szcześcia a teraz..... ledwo odebrałam betę.......po południu dostał krwawienia... takiego jednorazowego....wcześniej miałam taki brunatny śluz, ale myślałam, że to implantacja.
Dziś po południu skrzepy. żaden lekarz nawet prywatnie nie chciał mnie przyjąć :(
Pojechałam do szpitala....
Tak jak chciało mi się wyć rano ze szczęścia, tak teraz w drugą stronę :(:(:(
Właśnie wróciłam - diagnoza - wczesna ciąża o charakterze poronnym :(
Przyjęli mnie bez problemu. Lekarz mnie zbadał i zrobił USG.
Pytał się gdzie mnie brzuch boli, bo mówiłam że mnie boli z jednej strony.
Stwierdził, że prawdopodobnie ciąża chce się ewakuować, bo jest za mało progesteronu, no i to się potwierdza biorąc pod uwagę moje krótkie fazy lutealne. Ale może być to też pozamaciczna :( tylko teraz tego nie stwierdzi :(
Dostałam luteinę na podtrzymanie. Pojutrze mam zrobić jeszcze raz bete i oznaczenie grupy krwi.
jeśli beta będzie rosła, to czekać i za 10 dni zgłosić się do lekarza prowadzącego.
Jeśli będzie spadać i rh będzie minusowe, to mam się do nich zgłosić na izbę, bo muszą mi podać jakieś przeciwciała żeby mój organizm nie odrzucał następnych ciąż..... przyznam szczerze, że pierwszy raz słyszałam o czymś takim ....
No więc teraz zaaplikowałam sobie luteinę i leże :( i teraz sądne 2 dni :(:(:(
Zazdroszczę Olimpii :) Chociaż coraz większy dół mnie łapie, gdzieś tam głęboko wierzę, że i Nam się uda z pomocą nowego lekarza :)
Już jutro idę do Niego jestem ciekawa co powie, w następny pon powtarzam badania tsh plus zrobię dodatkowe w tym kierunku i w w przyszłą środę wybieram się do endo... Trochę się boje, że nafaszerue mnie tyloma lekami (nienawidzę brać lekarst, mój B siłą mi zawsze wciska lub podstępem :/).
Już jutro idę do Niego jestem ciekawa co powie, w następny pon powtarzam badania tsh plus zrobię dodatkowe w tym kierunku i w w przyszłą środę wybieram się do endo... Trochę się boje, że nafaszerue mnie tyloma lekami (nienawidzę brać lekarst, mój B siłą mi zawsze wciska lub podstępem :/).