Widok
To prawda że teraz dużo instytucji posługuje się adresem zamieszkania np US w pit itd ale to nie zmienia faktu że adres zameldowania jest potrzebny, możesz mieć wiele adresów zamieszkania. Pamiętaj że glosujesz w miejscu zameldowania, dziecko też jest z automatu meldowane tam gdzie matka, przerabiam to bo byłam zameldowania gdzie indziej i po to przemeldowalam się do Gdańska żeby moje dziecko było tu zameldowane.nie zaglosujesz w miejscu zamieszkania chyba że założysz w cz esniej odpowiednie papiery, będziesz w spisie w miejscu zameldowania. A dowodu wymieniać nie trzeba to fakt ale dostajesz zaświadczenie o zameldowania na kartce jako dodatek do swojego dowodu i masz obowiązek okazywać je razem z dowodem.
No popatrz, a ja jakimś cudem załatwiłam tyle spraw w różnych urzędach i instytucjach bez meldunku i nikt o taki nawet nie zapytał! Widocznie trafiałam na takie osoby, które o to po prostu nie pytały. Zawsze za to padało pytanie o adres zamieszkania i czy do korespondencji będzie taki sam jak zamieszkania czy inny. O adres zameldowania nigdy nie padło pytanie.
"Rejestrowałam samochód i też o meldunek nikt nie pytał. " - Ja dzisiaj wyrejestrowywałam samochód i pytano o meldunek, i mnie i mojego męża. Przy składaniu wniosku o 500+ też miałam pola z adresem zameldowania (obowiązkowe) i adresem zamieszkania, jeśli inny niż adres zameldowania (nieobowiązkowe).
To w takim razie chwała za to, że mimo obowiązku meldunkowego w praktyce wcale nie trzeba meldunku mieć, bo do niczego w życiu codziennym nie jest potrzebny. Trzymam kciuki żeby wreszcie znieśli ten obowiązek, bo to głupie i zupełnie nie potrzebne. Dobrze, że chociaż kwestie zamieszkania i adresu już rozwiązali. Jeden upierdliwy kłopot z głowy.
To prawda że można być bezdomnym, prawo tego nie zabrania. W nowych dokumentach nie ma rubryki adresu właśnie po to by w przypadku zmiany adresu nie trzeba bylo ich wymieniać, Jednak obowiązek meldunkowy jest, bo nigdy nikt to nie uchylił. Tak samo jak obowiązku posiadania dokumentu tożsamości przy sobie. A że nikt się o to zbytnio nie czepia to chwała za to. Tak samo jak fakt że nie trzeba zawsze przy sobie wozić prawa jazdy wcale nie oznacza że nie trzeba go zrobić ...
To jakoś nie zauważyłam, żeby meldunek był obecnie do czegokolwiek potrzebny. I nikt od wielu miesięcy mnie o meldunek nie pytał. Sprzedawałam dom i kupowałam nowy bez meldunku. Notariusz wcale o meldunek nie pytał. Rejestrowałam samochód i też o meldunek nikt nie pytał. Składałam wnioski o 500 plus i o 300 plus i też o meldunek nikt nie pytał. Nawet dokumentów nie muszę wymieniać po zmianie miejsca zamieszkania. Pani w urzędzie powiedziała, że zmiana miejsca zamieszkania nie wiąże się już z wymianą dowodów czy prawa jazdy. Więc po co komu meldunek, jak nikt o niego nie pyta? I do niczego nie jest potrzebny? Nie ma żadnych kłopotów w urzędach, szpitalach, przychodniach, nawet sądach, miejscu pracy, banku, nawet zapisywałam dziecko do szkoły. Więc po co komu meldunek, nikt tego nie sprawdza i w żaden sposób nie sprawdzają czy ktoś ma czy nie ma meldunku.
A jeśli faktycznie meldunek jest obowiązkowy to autorka ma prościej, jej dziecko będzie automatycznie zameldowane tam gdzie ona.
A jeśli faktycznie meldunek jest obowiązkowy to autorka ma prościej, jej dziecko będzie automatycznie zameldowane tam gdzie ona.
Miska, obowiązek meldunkowy nadal jest, że Ty się nie zameldowałas to już inna sprawa ale obowiązek nadal istnieje i jest wymagany. Nie został zniesiony do tej pory choć takie były plany. W dalszym ciągu trzeba się meldowac. Nikt cię oczywiście nie wsadzi do więzienia ale wiele z tym kłopotów potem. Choćby becikowe, 500 plus itd
Oczywiście. Ale autorka pyta też o meldunek nowo narodzonego dziecka, czyli rozmowa jest na temat interesujący autorkę wątku.
Sęk w tym, że zawsze było tak, że po narodzinach dziecka było ono automatycznie z urzędu meldowane tam gdzie meldunek miała matka. Teraz nie ma obowiązku meldunkowego więc co jeśli żadne z rodziców nie ma nigdzie meldunku .....? I tu pojawiają się wątpliwości prawda?
Sęk w tym, że zawsze było tak, że po narodzinach dziecka było ono automatycznie z urzędu meldowane tam gdzie meldunek miała matka. Teraz nie ma obowiązku meldunkowego więc co jeśli żadne z rodziców nie ma nigdzie meldunku .....? I tu pojawiają się wątpliwości prawda?
Nie ma obowiązku meldunkowego, nie byłam nigdzie zameldowana przez ponad rok i jakoś mnie nikt o nic nie prosił ani nie kazał się gdzieś meldować. W tym czasie bez meldunku sprzedałam dom u notariusza, kupiłam nowy u notariusza, zarejestrowałam auto pod nowym adresem też bez meldunku itd. I nikt o meldunek nie pytał. W nowym dowodzie nie ma przecież nawet adresu.
Dodam, że przy zmianie miejsca stałego zamieszkania np w innym mieście i tak nie masz od 2015 r obowiązku zmiany dowodu osobistego czy prawa jazdy. Gdy po przeprowadzce chciałam zmienić dokumenty pani w urzędzie zdziwiona zapytała po co? Bo nie mam obowiązku meldunku i nikogo nie obchodzi gdzie mieszkasz. Przecież i tak większość osób zameldowana w jednym miejscu a mieszka w innym. Albo co miesiąc mieszka w innym i co? Mają co miesiąc w innym miejscu się meldować i zmieniać dokumenty? Na szczęście to się zmieniło.
Dodam, że przy zmianie miejsca stałego zamieszkania np w innym mieście i tak nie masz od 2015 r obowiązku zmiany dowodu osobistego czy prawa jazdy. Gdy po przeprowadzce chciałam zmienić dokumenty pani w urzędzie zdziwiona zapytała po co? Bo nie mam obowiązku meldunku i nikogo nie obchodzi gdzie mieszkasz. Przecież i tak większość osób zameldowana w jednym miejscu a mieszka w innym. Albo co miesiąc mieszka w innym i co? Mają co miesiąc w innym miejscu się meldować i zmieniać dokumenty? Na szczęście to się zmieniło.