Widok

Rekrutacja do przedzkola

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Proszę o informacje czy dzieci które dostały się do przedszkola tego roku to maluchy samotnych rodziców, wielodzietne rodziny czy może niepełnosprawność?
Moje dziecko, czy maluchy znajomych nie dostali się do żadnej placówki. U nas były niby dodatkowe punkty za rodzeństwo w przedszkolu a i tak zero szans.
Czy naprawdę w tych czasach dziecko nie może pójść do przedszkola w swojej okolicy? Te rekrutację to jakas porażka. Szczycą się, że zostało tyle wolnych miejsc w przedszkolach, ale gdzie na Rudnikach czy innych obrzeżach miasta.
Nastawiają tych blokowiska w centrum miasta ale nie pomyśla o stworzeniu nowych placówek przedszkolnych.
Przepraszam ale jestem strasznie zła na to wszystko
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Zapewnienie dzieciom opieki to jest olbrzymi problem logistyczny i duży wydatek, zwłaszcza w pierwszych kilku latach życia dziecka.
To nie tak , że praca na ciebie czeka i możesz sobie wybierać ile chcesz pracować, gdzie i w jakiś godzinach...Znam wiele kobiet które wróciły do pracy, ponownie przeliczyły czas i budżet i okazało się że bardziej opłaca się jednak zostać w domu...Może problemem jest to, że patrzy się na niepracujace matki jako na osoby bez zajęcia i w pełni dyspozycyjne, a tak nie jest. Przecież opieka nad dzieckiem jest etatowym i pelnoplatnym zajeciem, opiekunki biorą za to samo pieniadze. Matki z dnia na dzień nie porzucają swoich dzieci i nie lecą do pracy bo ta praca musi im sie oplacać albo dopasować do dzieci a nie odwrotnie. Druga pułapka myślenia to że koszt i ciężar zapewnienia opieki dzieciom spoczywa wyłącznie po stronie kobiety.... Drogie panie licząc wydatki na dzieci podzielcie je na pół, w końcu same dzieci się nie zrobiły. Tak przedstawiony mężowi wydatek na opiekę nad dzieckiem trochę inaczej wygląda i nikt wam nie powie że pracujecie za waciki, czy pracujecie tylko na przedszkole bo to nie tak...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja mam etat, aktualnie jestem na wychowawczym, w rekrutacji zaliczam się do obojga rodziców pracujacych. Niestety brak przedszkola wiąże się z brakiem możliwości powrotu do pracy, bądź w moim wypadku to szukaniem nowej, bo w obecnej jest 11h godzinny tryb pracy.
Niestety nie mam bliskich osob, które zajmą się dzieciakami, mąż pracuje jako kierowca i w domu bywa co 2 tydzień.
Koszt opiekunki, bądź prywatnego żłobka to połowa mojej pensji na tą chwilę. Bardzo chce wrócić w tryb zawodowy ale jest to dla mnie trudne. Teraz boję się dodatkowo, jak to będzie po pandemii z szukaniem pracy. Jeszcze 2 miesiące temu miałam 2 propozycje pracy od września jak córka pójdzie do przedszkola. Teraz są już nieaktualne, bo nikt nie wie jak bedzie za tydzień, a co dopiero za kilka miesięcy :(
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

To trochę tak, jak z tym ,,co było pierwsze: jajko czy kura". Jak rodzic pracuje , co z dzieckiem? Jak rodzic w domu, jak pójdzie do pracy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Pierwsze było jajko. Jajo dinozaura.
Pierwszy był rodzic pracujący. Rodzic decydujący się na urlop wychowawczy (wtedy nadal jest "pracujący"), rodzic oddający dziecko do żłobka lub rodzic wynajmujący nianię.
Rodzic nie wypracowujący na rzecz państwa przez 3 lata ani złotówki, a potem krzyczący "Daj mi zamiast pracującym przedszkole państwowe", to ani jajko ani kura.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry