Widok

Roczne dziecko chce jeść tylko mleko

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam, córka za kilka dni kończy roczek i mam problem z jej jedzeniem :/
Najchętniej to by piła tylko mleko :/ od urodzenia do 8 mies. karmiłam ją piersią, potem przeszłam na MM Nan
Obiadkami pluje... czy to gotowanymi przeze mnie czy to ze słoiczków.
Deserki je ale takie które mają w składzie twarożek/jogurt
Czyli znów mleczna rzecz
z owoców to ewentualnie nektarynkę, brzoskwinię i jabłuszko

Już nie wiem co robić, zastanawiam się czy kiedyś to samo przejdzie?
już od samego początku jak wprowadzałam jej obiadki to było ciężko ale teraz to już w ogóle dramat :/
Czy któraś z Was też miała/ma takie mleczne dziecko? Jak sobie z tym radziłyście?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe to sobie pozazdroscimy ;)
ja juz tez zbastowalam... kiedys moze zacznie normalnie jesc ... jak ludź ;)
cora zaczyna sie przełamywać... powoli i mozolnie nam to idzie ale jednak idzie ;)
drobna jest ale wyniki ma w normie i nie choruje, co jest najważniejsze...

mamaalanka Twoja nawet nie probuje wziąć do buźki? próbowałaś trochę miksowac obiadki?
mojej Oli wychodzą teraz wszystkie czwórki na raz... miksuje jej troszke zupki lub np. gniote ziemniaki czy marchew i jakoś lepiej idzie jej to jedzenie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Monika Ty zazdroscisz kolezance a ja Tobie... Moja nie leci jak jem, chyba ze w druga strone:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaaa i jeszcze zje troszkę twarożku Grani ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej :)
To ja założycielka wątku :)
Moja mała ma teraz 16 mies. i waży 9,5 kg
Nadal uwielbia mleko, ale powoli coś tam próbujemy jeść ;)
Cieszy mnie to, że jak stawiam na stole swoje śniadanie to pierwsza leci i czeka aż ją wezmę na kolana ;) siedzi na nich aż nie zjem ;)
skubnie sobie trochę chlebka z masełkiem, paróweczki (wiem, że nie jest to najzdrowsze jedzenie, no ale nich już coś je ;) ) , uwielbia pomidora, więc tez jej kroję i daje.
Z obiadami nadal kulejemy :/ Normalnie z zazdrością patrze jak moja koleżanka sadza swojego synka, który ma 9 mies i go karmi a ten otwiera buźkę i zjada wszystko co jest w miseczce... ech...Nie wiem czy ja się tego kiedykolwiek doczekam ;) Córa zje 2-3 łyżeczki i już koniec... choć dziś zjadła nawet ładnie - stwierdziłam, że muszę to chyba odnotować w kalendarzu :P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
można dodać trochę wanilii, którą dzieci raczej lubią.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na problemy z anemią polecam kisiel mleczny: mleko ok 100g-150g, cukier 2 płaskie łyżeczki, mąka ziemniaczana - 1 łyżeczka i żółtko. Na wrzące mleko wlewamy zimne mleko z mąką i surowym żółtkiem. można dodać sok. Mój syn się przekonał do tego, może Wasze dzieciaczki się przekonają. Ew. lane kluseczki na mleku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I niestety raz na jakis czas morfologie zrobic trzeba.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tez to przechodziłam z córką.. Na oddziale dziecięcym. Trzy panie pobieraly krew z rączki jak mała miała trzy miesiące.. Mi kazały wyjść bo płakałam razem z nią. Męczyły ja chyba z 5 min. zanim się wkuly. Słyszałam tylko rozmowy żeby zawołać kogoś kto pobierze z główki. Ale w końcu im się udało.. Potem trafiłam do ambulatorium gdzie panie pobraly krew z główki. Byłam przerażona ale za każdym razem robiły to bardzo sprawnie w kilka sekund. Nasza służba zdrowia to temat rzeka..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agnieszka- szok! Masz racje, idź do ambulatorium. Nie wyobrażam sobie co zrobiłaby w przypadku konieczności pobrania krwi na cito... Masakra... Polska służba zdrowia... ;-/ ja raz w Wejherowie poprosiłam o inna pielęgniarkę poniewaz ta ktora próbowała pobrac krew mojej corce wbiła igle, nie trafiła w żyłę i nie wyciągając igły zaczęła poruszać nia w przód w tył i na boki! Myslalam, ze zemdleje jak to widziałam, corka w krzyk wiec musiałam zareagować.. Inna Pani przyszła i za pierwszym razem pobrała...
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
trochę Was pocieszę, podczas rodzinnego spotkania wyszła na jaw tajemnica - mój ojciec do 3 roku życia jadł głównie mleko (do tej pory uwielbia produkty mleczne), a dodam że obecnie ma 198 wzrostu i posturę bardzo masywną (waga ciężka, ale nie gruby). Trudno mi było w to uwierzyć, a jednak, pewnie wnuczek ma to po dziadku:).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No niestety pani stwierdziła że zrobi jej tylko krzywdę.. Sama się zdziwiłam. Tym razem nie pójdę do przychodni tylko do ambulatorium gdzie panie są bardziej profesjonalne.
Jeśli chodzi o dodawanie mleka do potraw u nas tez się nie sprawdziło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agnieszka bez sensu fundujesz co tydzien dziecku stres... Nie dało sie dziecka utrzymać? Czy sama sie wycofałas? Jeszcze nie widziałam by pielęgniarki powiedziały "nie damy rady prosze przyjść pozniej"... Moja corka miała ogromny problem z pobieraniem krwi, niewidoczne żyły, ale jak trzeba pobrać to trzeba... Teraz po takiej traumie na pewno nie bedzie nic lepiej... To nie jest absolutnie zaden wyrzut sama zawsze przeżywałam pobieranie krwi dopoki nie zmieniłam swojego nastawienia... My same tez wszystkie jaki dzieci balysmy sie igły ale trzeba przez to przejść, tragedia sie dziecku nie dzieje, mimo ze nam serce krwawi...
Jesli chodzi o jedzenie to ja mojej małej mieszałam obiady z mlekiem, np zamiast sosu dostawała troszke mleka przygotowanego tak jak do picia, z ziemniaków robiło sie puree oczywiscie z dodatkami typu kurczak, marchewka itp...
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
No właśnie mi też chodzi o witaminy. Niestety ostatnio się nie udało pobrać krwi. Mała taka panikę zrobiła ze nie szło jej utrzymać. W tym tygodniu kolejne podejście.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Grube jak grube ale tu chyba chodzi o brak roznych skladnikow w organizmie. Ja sie bardziej tym martwie. Ze skoro corcia nie je to jak mam jej dostarczyc witaminy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie robiłam i staram się nie panikować, bo mój synek, który ma 7 lat, również był od 6 miesiąca do 7 roku życia zawsze w 10 centylu wagi. Dopiero niedawno przybrał i jest w 50 centylu. Lekarka spojrzała na mnie i powiedziała, że nie mają po kim być grube ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie Aniaa2 mam ten sam problem. Macierzyński się kończy a ja panikuje. Przecież nikt nie będzie się z mala tak piescic jak ja :(
Robiłaś małej morfologie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja ma niemal 11 miesięcy i waży około 8 kg.

Pije głównie pierś, inne pokarmy to maksymalnie 3 miniłyżeczki dziennie. :-( Nie potrafi pić przez smoka, BLW próbujemy, wody, to może 4 łyki przez słomkę dziennie.
Mam wrażenie, że główną przyczyną braku apetytu jest ząbkowanie, ponieważ czasem ma lepsze okresy i zje nawet 8 łyżeczek (rzadkość).

Niedługo koniec macierzyńskiego, boję się o jej karmienie. Lekarka uspokaja, że nie będzie piła mleka, tylko jadła łyżeczką.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokladnie. moja nawet nie umie jesc lyzeczka. Gdyby chociaz kaszki jadla... Czasami widze ze jest glodna ale nie chce nic zjesc. Najgorzej to z kupnem spodni. Wszystko jej wisi na pupie.
Licze na to ze jak bedzie wieksza to zacznie jesc. Moze jak pojdzie do przedszkola.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
dzieci sobie same jakoś regulują, mleko jest pożywne i lekkostrawne, więc pewnie dostarcza energii i waga jakoś w normie się trzyma. Może martwic fakt, że dziecko nie chce gryźć i broni się przed urozmaiconą dietą.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to ja was nie pociesze - moja ma 2 lata i 9m, zawsze byly z nia problemy ktore opisujecie, kramilam piersia do 2 lat, ale tylko do spania, oprocz tego bylo zawsze mleko z kaszka w butli i na tym jedzie do dzis nieraz wypija 800 ml dziennie. Z jedzeniem ciezko, nieraz gotuje po 4 obiadki i na koncu prosi o jablko. Chudzinka, przebadalismy ja na wszystkie sposoby bo jako niemowlak miala anemie. Wszystko ok. Jedynie co dobre to nie lubi slodyczy, wlasciwie ze slodkosci je tylko miod i owoce.
Lekarka mowi ze ma swietna diete i ze mam sie cieszyc i nie tyczyc dzieciaka :) POsluchalam i juz nie placze nad garami :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry