Widok
Roczne dziecko chce jeść tylko mleko
Witam, córka za kilka dni kończy roczek i mam problem z jej jedzeniem :/
Najchętniej to by piła tylko mleko :/ od urodzenia do 8 mies. karmiłam ją piersią, potem przeszłam na MM Nan
Obiadkami pluje... czy to gotowanymi przeze mnie czy to ze słoiczków.
Deserki je ale takie które mają w składzie twarożek/jogurt
Czyli znów mleczna rzecz
z owoców to ewentualnie nektarynkę, brzoskwinię i jabłuszko
Już nie wiem co robić, zastanawiam się czy kiedyś to samo przejdzie?
już od samego początku jak wprowadzałam jej obiadki to było ciężko ale teraz to już w ogóle dramat :/
Czy któraś z Was też miała/ma takie mleczne dziecko? Jak sobie z tym radziłyście?
Najchętniej to by piła tylko mleko :/ od urodzenia do 8 mies. karmiłam ją piersią, potem przeszłam na MM Nan
Obiadkami pluje... czy to gotowanymi przeze mnie czy to ze słoiczków.
Deserki je ale takie które mają w składzie twarożek/jogurt
Czyli znów mleczna rzecz
z owoców to ewentualnie nektarynkę, brzoskwinię i jabłuszko
Już nie wiem co robić, zastanawiam się czy kiedyś to samo przejdzie?
już od samego początku jak wprowadzałam jej obiadki to było ciężko ale teraz to już w ogóle dramat :/
Czy któraś z Was też miała/ma takie mleczne dziecko? Jak sobie z tym radziłyście?
Podbijam kwestię BLW. Warto postawić przed dzieckiem miseczkę z różnymi warzywami czy owocami. Niech się pobawi, dotknie, rozmaże na stoliku i rzuci na podłogę, ale w końcu pierwszy kawałek trafi do buzi, a potem - czego Ci życzę - pójdzie jak z płatka :) Niech ma szansę sama sprawdzić, co jej smakuje.
też chciałam zaproponować BLW :)
moja kumpela ma synka niejadka... Swojego czasu robiła mu jakoś obiadek w butli i dawała bo to był jedyny sposób aby cokolwiek zjadł.... ;/ A chudzinka z niego taka, że szok. Widziałam jak go próbuje go nakarmić to był jeden wielki krzyk i jedzenie na ścianie i podłodze... :P
moja kumpela ma synka niejadka... Swojego czasu robiła mu jakoś obiadek w butli i dawała bo to był jedyny sposób aby cokolwiek zjadł.... ;/ A chudzinka z niego taka, że szok. Widziałam jak go próbuje go nakarmić to był jeden wielki krzyk i jedzenie na ścianie i podłodze... :P
Monika u mnie taki problem trwa juz 4 mce. Mala jadla prawie wszystko a po wirusie brzuszkowym zaczela pic tylko mleko. podtykalam jej rozne rzeczy, toleruje teraz tylko mleko bulki suche i banany. W pewnym momencie bylo tak ze jak widziala ze stawiam krzeselko to wpadala w histerie bo bala sie ze chce jej dac jesc.
Asiaczek a co dajesz swojemu malemu? Co mu kladziesz na tacy?:)
Asiaczek a co dajesz swojemu malemu? Co mu kladziesz na tacy?:)
A ma kontakt z innymi dzieciakami? Mój młody akurat wsuwa jak odkurzacz, ale nie chciał spróbować w wakacje żadnych owoców poza malinami. Podtykałam brzoskwinie, jabłuszka, truskawki, banany - nic. Wpadli znajomi z dzieckiem, przygotowałam miks owoców w misce, ich synek od razu zaczął wcinać, nasz po chwili się przekonał do spróbowania i poszło jak z płatka :)
Co do BWL może być okej, ale niektóre rzeczy mogą być nieciekawe w dotyku i to go nie zachęci, ale próbuj - w końcu się przełamie ;)
Co do BWL może być okej, ale niektóre rzeczy mogą być nieciekawe w dotyku i to go nie zachęci, ale próbuj - w końcu się przełamie ;)
mam starszą córkę i młodsza widzi że starsza je... specjalnie siadamy nawet do wspólnych posiłków żeby widziała, że my też jemy
już nawet chciałam jej dać nasze zupy, takie przyprawione bo myślałam, że te jej nie smakują i też zonk :/
o tak, suche bułki też by wciągała
kiedyś ją chciałam przegłodzić i nie dawać w dzień mleka żeby zjadła jakiś obiad, podchodziłam z nim kilka razy i za każdym razem nie chciała. Wiem, że była głodna bo marudziła i płakała, ale nie zjadła, 2 łyżeczki i już koniec...
potem w nocy mi się budziła 3 razy na mleko jak ją tak przegłodziłam w ciągu dnia :/
Starsza też jest raczej niejadkiem :/ więc wesoło jest ;) :/
ale starsza jak była mała to jadła wszystko, nie było z nią problemu, natomiast teraz trzeba się nagimnastykować... ostatnio robiłam jej badania krwi bo suchar z niej ;) ale wszystko w 100% dobrze :) więc odpuściłam już... ale z młodą jest większa przeprawa... mogłaby żyć na samym mleku
a lekarka na przekór mówi, żeby już powoli eliminować mleko z diety :/
już nawet chciałam jej dać nasze zupy, takie przyprawione bo myślałam, że te jej nie smakują i też zonk :/
o tak, suche bułki też by wciągała
kiedyś ją chciałam przegłodzić i nie dawać w dzień mleka żeby zjadła jakiś obiad, podchodziłam z nim kilka razy i za każdym razem nie chciała. Wiem, że była głodna bo marudziła i płakała, ale nie zjadła, 2 łyżeczki i już koniec...
potem w nocy mi się budziła 3 razy na mleko jak ją tak przegłodziłam w ciągu dnia :/
Starsza też jest raczej niejadkiem :/ więc wesoło jest ;) :/
ale starsza jak była mała to jadła wszystko, nie było z nią problemu, natomiast teraz trzeba się nagimnastykować... ostatnio robiłam jej badania krwi bo suchar z niej ;) ale wszystko w 100% dobrze :) więc odpuściłam już... ale z młodą jest większa przeprawa... mogłaby żyć na samym mleku
a lekarka na przekór mówi, żeby już powoli eliminować mleko z diety :/
Moja lekarka powiedziała, że takie są dzieci jedne jedzą inne to niejadki tyle nic z tym nie zrobimy jeżeli chodzi o farmakologie. Ja też młodego od mleka chciałam odciągną i nie jadł nic prawie 2 dni i lekarka poradziła żeby odpuścić. Też wcześniej więcej jadł ale w żłobku catering i szlag trafił wszystko. Teraz zje schabowego a za miesiąc go nianawidzi i nigdy nie weźmie do buzi. Tylko że on zawsze dobrze wyglądał może dlatego, że jadła kasze manną a nie samo mleko i nigdy nie miał złych wyników krwi. Więc odpuściłam nic na siłę. Namawiam ale nie za wszelką cenę. Dla odmiany syn mojej siostry w tym samym wieku jadł różne rzeczy a wyglądał gorzej mała chudzinka z niego. A ni o karmiłam piersią 1,6 m ale jedzenie od 4 mies. wprowadzałam.Życzę powodzenia i wytrwałości.
06.07.2009r. - 3705g, 60 cm, synuś,
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
Monika u mnie to samo. Widze ze nie jestem jedyna. Ja tez za waszymi radami polozylam jej dzis 5 produktow. Nawet tego dotknac nie chciala! Mine miala jakby g.... przed nia lezalo. W koncu starszy syn to zjadl ktory ma apetyt za dwoch. A jak z waga u Twojej? U mnie jest ok, tzn przez pol roku przytyla 1 kg, cud ze w dol nie spada. A kaszki je? Moja nie ruszy
no moja tez malo je w te upały ale za to pije jak szalona ;)
wogole to od samego poczatku były z nią problemy z jedzeniem bo do 8 mmiesiąca nie chciała zaciągnąć zadnej butelki.Odetchnelismy z ulga gdy pewnego pieknego dnia napila sie mleka z butli ;) no ale jak zaczeła pic wtedy to mleko Mm to tak zakochana jest w nim do dziś ;)
Smoka tez nigdy nie chciała i nie ma ;)
wogole to od samego poczatku były z nią problemy z jedzeniem bo do 8 mmiesiąca nie chciała zaciągnąć zadnej butelki.Odetchnelismy z ulga gdy pewnego pieknego dnia napila sie mleka z butli ;) no ale jak zaczeła pic wtedy to mleko Mm to tak zakochana jest w nim do dziś ;)
Smoka tez nigdy nie chciała i nie ma ;)
Za pierwszym razem to norma ze nie jedzą jeszcze. Cierpliwości :-) muszą się oswoić. Dajcie im tak tydzień :-) na każdy posiłek. W końcu się przekonają. Tomek do 10 mies w 90% żywił się cyckiem. A blw dostawał od 6,5 chyba ;-) Około roku może tak pół na pół. Teraz pije mleko tylko raz dziennie. A co mu kładę... Teraz je już wszystko. Zaczynałam od suchych warzyw ugotowanych pojedynczo. Potem makaron tez na sucho, owoce, z mięs to raczej mielone na parze na różne sposoby. Teraz juz sam je spaghetti razem z sosem widelcem, zupę łyżeczką, ziemniaki z sosem, jogurty, kaszki itp. A co do kaszek to nigdy nie dawałam tych gotowych, zawsze taka zwykłą manną, kukurydzianą, jaglaną, kleik ryżowy zmieszane z owocem czy warzywem :-)
Teraz jedynym sposobem na zatrzymanie go jak muszę coś zrobić czy posprzątać to posadzenie go do krzesełka i podanie czegoś do jedzenia :-) do kogo nie pójdzie to zawsze coś wysępi ;-) je często i dużo a waży niecałe 9kg :-)
Teraz jedynym sposobem na zatrzymanie go jak muszę coś zrobić czy posprzątać to posadzenie go do krzesełka i podanie czegoś do jedzenia :-) do kogo nie pójdzie to zawsze coś wysępi ;-) je często i dużo a waży niecałe 9kg :-)
podawać nie zaszkodzi :) ja dawałam przy każdym naszym posiłku... kładź to co Wy jecie, niech sobie patrzy, dotyka, bawi się :) w końcu podpatrzy, że to jadalne, skoro Wy jecie i załapie :)
u nas zazwyczaj tak jest, że razem jemy przy jednym stole o tej samej porze i każdy może sobie spokojnie zjeść, bo nikogo nie trzeba karmić ;)
u nas zazwyczaj tak jest, że razem jemy przy jednym stole o tej samej porze i każdy może sobie spokojnie zjeść, bo nikogo nie trzeba karmić ;)