Widok
Cześć dziewczyny
Też jestem mamą niemowlaka ze stwierdzonym jedynie przez pediatrę AZS ... sucha skóra, wypryski na rączkach, szyi, policzkach.
Mój mały ma teraz 5 mcy. Czy jak będzie starszy 2-3-5... lat czy AZS zanika ?? czy z tym się żyje do końca ?
... i takie pytanie drugie ?? czy sa jakieś badania specjalistyczne stwierdzające AZS ?
Też jestem mamą niemowlaka ze stwierdzonym jedynie przez pediatrę AZS ... sucha skóra, wypryski na rączkach, szyi, policzkach.
Mój mały ma teraz 5 mcy. Czy jak będzie starszy 2-3-5... lat czy AZS zanika ?? czy z tym się żyje do końca ?
... i takie pytanie drugie ?? czy sa jakieś badania specjalistyczne stwierdzające AZS ?
Odpowiem na pierwsze: mam dzieci w wieku szkolnym, jedno i drugie zaraz po urodzeniu miało alergiczną skórę. Córka wyrosła zanim skończyła rok i nie jest alergiczką. U młodszego alergia skórna przeszła po ok. 3,5 roku i niestety pojawiły się alergie wziewne - tak jest do dziś. W najgorszym wypadku alergie mogą przejść w astmę. Czyli w tym momencie nie dowiesz się, kiedy przejdzie i czy przejdzie, ale da się z tym żyć.
my też zmagamy się z AZS od 3. miesiąca życia. cały czas kąpiemy w emulsji do kąpieli Emolium, próbowałam Oilatum, ale był średni, skóra nie była tak fajna, jak po Emolium. preparaty do smarowania trochę się zmieniają z wiekiem.
przez długi czas mieliśmy do twarzy Cutibazę - bardzo tani, ale skutecznie natłuszczający krem. do ciała masc robioną na receptę. od dłuższego czasu kremuję po kąpieli balsamem do ciała Emolium, a na policzki (moje nowe odkrycie!) polecam A-Derma Exomega - krem zmiękczająco-nawilżający. chyba już jagodzinka o nim pisała wyżej. jest SUPER!
i jeszcze jedno - ważne, żeby trafic do dobrego dermatologa. my od początku chodziliśmy prywatnie do dr Jadwigi Filipiuk w Sopocie - uczyniła cuda ze skórą i ciemieniuchą młodego, niestety bez sterydów sie nie obyło. ale dzisiaj mało kto jest w stanie powiedziec, że mój synek ma AZS - nawet lekarze sa czasem zdziwieni, bo ma tak śliczną skórę. niestety żeby taka była, kasy na kosmetyki idzie bardzo dużo...
przez długi czas mieliśmy do twarzy Cutibazę - bardzo tani, ale skutecznie natłuszczający krem. do ciała masc robioną na receptę. od dłuższego czasu kremuję po kąpieli balsamem do ciała Emolium, a na policzki (moje nowe odkrycie!) polecam A-Derma Exomega - krem zmiękczająco-nawilżający. chyba już jagodzinka o nim pisała wyżej. jest SUPER!
i jeszcze jedno - ważne, żeby trafic do dobrego dermatologa. my od początku chodziliśmy prywatnie do dr Jadwigi Filipiuk w Sopocie - uczyniła cuda ze skórą i ciemieniuchą młodego, niestety bez sterydów sie nie obyło. ale dzisiaj mało kto jest w stanie powiedziec, że mój synek ma AZS - nawet lekarze sa czasem zdziwieni, bo ma tak śliczną skórę. niestety żeby taka była, kasy na kosmetyki idzie bardzo dużo...
A ja polecam z czystym sumieniem ALLERCO emulsja do kąpania i balsam do smarowania lub LA ROCHE-POSAY lipikar baume ap balsam.
Moje dziecko było jedną wielka skorupą stosowaliśmy:
olej lniany, kąpiel w krochmalu co się okazało, że było najgorszym błędem ponieważ mąka uczula, kąpiel w kali co bardzo wysuszyło małemu skórkę, smarowałam parafiną ciekłą, kapałam w emolium co też go bardzo wysuszało
Aż w końcu sąsiadka pediatra go obejrzała skonsultowała z ordynatorem na Polankach przyniosła mi siatkę próbek i wystarczyło 3 dni smarowania przy każdym przebieraniu pampersa skóra tak schodziła jak po opalaniu płatami. Dziecko jest ładne gładkie. No i pijemy mleczko nutramigen.
Moje dziecko było jedną wielka skorupą stosowaliśmy:
olej lniany, kąpiel w krochmalu co się okazało, że było najgorszym błędem ponieważ mąka uczula, kąpiel w kali co bardzo wysuszyło małemu skórkę, smarowałam parafiną ciekłą, kapałam w emolium co też go bardzo wysuszało
Aż w końcu sąsiadka pediatra go obejrzała skonsultowała z ordynatorem na Polankach przyniosła mi siatkę próbek i wystarczyło 3 dni smarowania przy każdym przebieraniu pampersa skóra tak schodziła jak po opalaniu płatami. Dziecko jest ładne gładkie. No i pijemy mleczko nutramigen.
od 8 lat próbujemy żyć normalnie z AZS i mogłoby się wydawać, ze po tylu latach wszystko jest oczywiste - otóż nie, nie jest. Po tylu latach nie mam w 100% sprawdzonego środka myjącego, balsamu a co najgorsze nie ma żadnego kremu z filtrem, który by nie uczulał.
Obecnie testujemy krem z filtrem firmy URIAGE. Skóra już 3 dni toleruje ten krem, dla przykadu SVR - 3h i bomble na skórze. A teraz pojawiło się kilka krost, ale to może być od słońca.
Do mycia stosuję Ziaja (mydło bez mydła) a do smarowania rewelacyjny DEXERYL!
dla nas najgorsze jest lato, córka ma uczulenie na słońce, a kremów z filtrem nie może używać. Pozostaje zakładanie bluzek z długim rekawem
Obecnie testujemy krem z filtrem firmy URIAGE. Skóra już 3 dni toleruje ten krem, dla przykadu SVR - 3h i bomble na skórze. A teraz pojawiło się kilka krost, ale to może być od słońca.
Do mycia stosuję Ziaja (mydło bez mydła) a do smarowania rewelacyjny DEXERYL!
dla nas najgorsze jest lato, córka ma uczulenie na słońce, a kremów z filtrem nie może używać. Pozostaje zakładanie bluzek z długim rekawem
Ja oprócz kremów szczególnie polecam zajęcia na basenie solankowym ( dla dzieci i niemowląt )
Rewelacja !
Zajęcia są prowadzone w maksymalnie 8 osobowych grupach + opiekunowie, którzy mogą towarzyszyć bezpłatnie.
Gorąco polecam Ośrodek Terapii, Edukacji i Aktywizacji Sportowej w Sopocie ul. Bitwy pod Płowcami 67
Rewelacja !
Zajęcia są prowadzone w maksymalnie 8 osobowych grupach + opiekunowie, którzy mogą towarzyszyć bezpłatnie.
Gorąco polecam Ośrodek Terapii, Edukacji i Aktywizacji Sportowej w Sopocie ul. Bitwy pod Płowcami 67
My walczymy od ok. 5 lat. Córka-7 lat w okrese zimowym ma ranki i strupy w zgięciach kończyn, na łydkach, udach, w okolicy pach, czasem za uszami...Latem za to jest super.
Podajemy Xyzal. Ze "smarowideł" stosowaliśmy na początku olilan, Oilatum, ale nie dzałały. Potem, przez jakiś krótki czas, Dexeryl, Lipikar Baume Ap, Atoperal, olejek arganowyl. Najlepiej sprawdza się u nas Mediderm i robiona maść. Mamy też Cutivate i Mupirox, ale to na "specjalne"okazje, że się tak wyrażę.
Poza tym: piorę w płynie dla alergików, nie używam płynów do płukania, ubrania kupuję bawełniane, do wycierania córka ma białe ręczniki, kąpiele są krótkie, paznokcie zawsze krótko obcięte. No i unkamy żywności bardzo przetworzonej...a przynajmniej staramy się...
Kiedyś gdzieś wyczytałam, że AZS jest chorobą psychosomatyczną. U nas się to potwierdza. Gdy córka się denerwuje, zaczyna się drapać. Kiedyś pewna nastolatka z atopią (ciężką) powiedziała mi, że ona tego nie jest w stanie kontrolować, robi to zupełnie bezwiedenie...
To tyle z moich doświadczeń z atopią...Teraz czekam z niecierpliwością wiosny i lata.
Podajemy Xyzal. Ze "smarowideł" stosowaliśmy na początku olilan, Oilatum, ale nie dzałały. Potem, przez jakiś krótki czas, Dexeryl, Lipikar Baume Ap, Atoperal, olejek arganowyl. Najlepiej sprawdza się u nas Mediderm i robiona maść. Mamy też Cutivate i Mupirox, ale to na "specjalne"okazje, że się tak wyrażę.
Poza tym: piorę w płynie dla alergików, nie używam płynów do płukania, ubrania kupuję bawełniane, do wycierania córka ma białe ręczniki, kąpiele są krótkie, paznokcie zawsze krótko obcięte. No i unkamy żywności bardzo przetworzonej...a przynajmniej staramy się...
Kiedyś gdzieś wyczytałam, że AZS jest chorobą psychosomatyczną. U nas się to potwierdza. Gdy córka się denerwuje, zaczyna się drapać. Kiedyś pewna nastolatka z atopią (ciężką) powiedziała mi, że ona tego nie jest w stanie kontrolować, robi to zupełnie bezwiedenie...
To tyle z moich doświadczeń z atopią...Teraz czekam z niecierpliwością wiosny i lata.
Widze, ze temat dosc ciekawie sie rozwijal, ale nie zostal zakonczony? Ja stosuje u mojego Synka Atoperal - jest dostepny bez recepty i ma bezpieczny sklad i naprawde po jego zazywaniu widac, ze ilosc krostek sie zmniejszyla, skura nie jest taka luszczaca sie i szorstka - mozna powiedziec, ze jest prawie normalna.
Mój syn też ma atopowe zapelenie skóry i długo szukaliśmy odpowiednich kosmetyków do nawilżania jak i do kąpieli. W naszym wypadku najlepiej sprawdziły się kosmetyki atoperal. Używam pianki do mycia dla dzieci a do tego emulsji nawilżającej. Po kąpieli mały już ie krzyczy, skóra wygląda o nieb lepiej i nie jest przesuszona.
Ja się wyleczyłam w 2 tygodnie z AZS a urodzilam się mając popękaną skórę. Obecnie mam 24 lata, jak się urodziłam juz wtedy mialam popękaną skórę, za uszami. Całe dziecinstwo cała skóra popękana, swędziała okropnie, non stop napięta. Do tego wiele lat astma. Nawet jak bedac u cioci za granica poszlam do lekarza powiedziala, ze w takim wieku zazwyczaj juz azs mija (mialam jakies 15 lat wtedy). Obecnosc wielu kotow w domu nie pomagala. Przypadkiem natrafilam na kanal pani Basi Kazany na Y T a stamtad na ksiazke dr Huldy Clark. Po ok. 2 tyg kuracji z ksiazki (goździkami i piołunem) nie ma sladu po azs, co wiecej, teraz sie denerwuje, ze moja skora sie swieci:D nie pamietam kiedy mialam jakiekolwiek objawy azs (kuracje przeprowadzilam ponad rok temu), co wiecej moje uczulenie na zwierzeta (mialam bardzo silne stad ciagle popekana skora gdy mieszkalam w domu rodzinnym) zmniejszylo sie, przytulajac zwierzeta nic mi nie jest! Dla tych co nie chca przeprowadzac tej kuracji lub mają malutkie dzieci, to co polecam, co po wielu latach meczarni i przetestowaniu wszystkich aptecznych i drogeryjnych rzeczy polecam: brak chemii, czym mniejszy sklad tym lepszy, Alterra-w rosman marka tania i super sklad, lepsza niz biodermy i inne, ktore mają pelno chemii, teraz jak nalozylam niedawno na skore lipikar od razu skora zrobila sie czerwona - moja skora sie juz odzwyczaila od takiej chemii. Co dalej=olej wiesiolkowy i lniany! Rewelacyjny regeneruje skore. Najpierw krem nawilzajacy np balsam alterra, na to olej ktory zatrzyma ta wilgoc w skorze. Olej jojoba tez b.dobry ale drozszy. Na rany: plyn z żyworódki-mozna kupic lub z roslinki z domu, rewelacja, nic lepszego na otwarte rany rowniez na rany (i do jedzenia!:)-serek omega 3 wg przepisu dr Budwig. Niesamowicie goi rany. Zrezygnowac z silnych srodkow pioracych i duzej ilosci plynu zmiekczającego, nosic bawelniane i lniane ubrania. Ograniczyc lub wyeliminowac cukier! U mnie to bylo bardzo wazne! Cukier niszczy kolagen z skorze a kolagen buduje skore. Pic wit C, nawet malenkie dzieci moga pic a wit c sprzyja kolagenowi i leczy. Super rzecz to takze na bardzo sucha skore nalozyc jogurt zeby skora sie napila (tez na rany). Ja do dzis uzywam probiotykow w plynie (do kupienia tanio w aptece, niemowlaki pija na odpornosc) i takie probiotyki nakladam pod krem. Sproboj moich metod a przekonasz sie sam jak to jest fajnie zyc bez AZS, szkoda, ze gdy ja bylam mala moja mama nie wiedziala tylu cennych rzeczy, ale to byly inne czasy i musialam przemeczyc sie swoje abym teraz mogla polecac moje metody innym.
Dodam tylko, ze latami uzywalam sterydy Elocom itp, inhalatory Serevent, Pulmicort i inne, gdybym mogla cofnac czas jedyne co bym uzywala to wyzej wymienione rzeczy oraz pastę cynkową ( nie maść (bo tlusta-sama wazelina-rany sie nie goją) i nie paste cynkowa z kwasem salicylowym, tylko zwykla paste cynkowa za kilka zl w aptece)
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo zdrówka dla wszystkich chorych, azs to nie jest choroba niewyleczalna, wierzcie mi!
Dodam tylko, ze latami uzywalam sterydy Elocom itp, inhalatory Serevent, Pulmicort i inne, gdybym mogla cofnac czas jedyne co bym uzywala to wyzej wymienione rzeczy oraz pastę cynkową ( nie maść (bo tlusta-sama wazelina-rany sie nie goją) i nie paste cynkowa z kwasem salicylowym, tylko zwykla paste cynkowa za kilka zl w aptece)
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo zdrówka dla wszystkich chorych, azs to nie jest choroba niewyleczalna, wierzcie mi!