Widok
Rodzice i dzieci wrzesień-październik 2011 *38*
????? - gwiazdeczka - CÓRKA
25.08 - Fabiankowa - Zaspa - CÓRKA - Kaja - 3820g - 54cm - SN
25.08 - Lipuszka - Kliniczna - CÓRKA - Julia - 2765g - 51cm - SN
04.09 - czarna84 - Kartuzy -SYN - Dominik - 3150g - 53cm - SN
05.09 - sałatka - Zaspa - SYN - Pawełek - 4165g - 59cm - SN
08.09 - ligia - CÓRKA
09.09 - mamasandry - Wojewódzki - SYN - Krystian - 3680g - 55cm - SN
10.09 - bladykot - Wejherowo - CÓRKA - Małgorzata - 3800g - 57cm - SN
14.09 - Kamczik - Kliniczna - CÓRKA - Oliwia - 3550g - 54cm - SN
16.09 - Dżina - Zaspa - SYN - Mikołaj - 3420g - 56cm - CC
16.09 - leokadia2101 - Wojewódzki - SYN - 3680g - 56cm - SN
18.09 - Jumelka - Zaspa - SYN - Jaś - 3330g - 55 cm -SN
22.09 - Ru.mink@ - Wejherowo - CÓRKA - Aniela - 3480g - 59cm - SN
26.09 - izulucha - Londyn - CÓRKA - Nell - 3900g - ok.60cm - CC
27.09 - alicja_82 - Zaspa - CÓRKA - Natalia - 2960g - 52cm - CC
28.09 - Ewciuś - Kliniczna - CÓRKA- Klara- 3240g - 55cm - SN
29.09 - marta29 - Wojewódzki - SYN - Gustaw - 4040g - 58cm - SN
30.09 - Monia Er - Redłowo -SYN - Cyprian - 4000g - 57cm - CC
01.10 - pieczenienatalia - Kliniczna - CÓRKA - Zofia - 4310g - 58cm - SN
01.10 - ewaaa42 - Zaspa - CÓRKA - Liliana - 3190g - 52cm - SN
02.10 - ktomis - Zaspa - SYN - Jakub - 4120g - 59cm - SN
02.10 - titina - Wejherowo - CÓRKA - Ida - 3420g - 58cm - SN
02.10 - TataMartynki - Puck - Córka - Martyna - 4000g - 58cm - SN
05.10 - tysiola - Dom - CÓRKA - Emilia - 3800g - SN
05.10 - polapola - Redłowo - SYN- Jaś - 3200g - 54cm - SN
06.10 - @IzZzka@ - Wejherowo - CÓRKA - Lenka - 3920g -58cm- SN
07.10 - misiabela - Zaspa - SYN - Łukasz Kamil - 3300g - 54cm - SN
08.10 - eveline22- Wojewódzki-CÓRKA-Dominika-3900-57cm-CC
13.10 - gosiaczek.k - Kliniczna - CÓRKA - Kinga - 2700g - 55cm - SN
13.10 - Ila85 - Kliniczna - CÓRKA - Nina - 3160g - 53cm - CC
15.10 - malinowa mandarynka - Wojewódzki - CÓRKA - Marta - 3490g - 56cm - SN
17.10 - Marika - Wojewódzki - CÓRKA - Agatka - 4130g - 57cm
17.10 - Magnezja - Wojewódzki - SYN- Jakub - 2830g - 53cm
18.10 - marta.gdansk - Zaspa - CÓRKA - 4000g - 56cm
20.10 - nusia85 - Kliniczna - SYN - Bartosz - 4290g - 58cm - SN
23.10 - Patunga - Wojewódzki - CÓRKA - Marysia- 4040g - 56cm - SN
24.10 - Mangolia - Kliniczna - SYN - Piotr - 3850g - 56cm - SN
25.10 - Brzoskwinka 84 - Kliniczna - CÓRKA - Nadia - 3360g - 54 cm - SN
27.10 - haniag83 - Wejherowo- SYN - Szymon - 3750g -59cm - SN
02.11 - lilo - Kliniczna- SYN - Michał - 3630g -58 cm - CC
25.08 - Fabiankowa - Zaspa - CÓRKA - Kaja - 3820g - 54cm - SN
25.08 - Lipuszka - Kliniczna - CÓRKA - Julia - 2765g - 51cm - SN
04.09 - czarna84 - Kartuzy -SYN - Dominik - 3150g - 53cm - SN
05.09 - sałatka - Zaspa - SYN - Pawełek - 4165g - 59cm - SN
08.09 - ligia - CÓRKA
09.09 - mamasandry - Wojewódzki - SYN - Krystian - 3680g - 55cm - SN
10.09 - bladykot - Wejherowo - CÓRKA - Małgorzata - 3800g - 57cm - SN
14.09 - Kamczik - Kliniczna - CÓRKA - Oliwia - 3550g - 54cm - SN
16.09 - Dżina - Zaspa - SYN - Mikołaj - 3420g - 56cm - CC
16.09 - leokadia2101 - Wojewódzki - SYN - 3680g - 56cm - SN
18.09 - Jumelka - Zaspa - SYN - Jaś - 3330g - 55 cm -SN
22.09 - Ru.mink@ - Wejherowo - CÓRKA - Aniela - 3480g - 59cm - SN
26.09 - izulucha - Londyn - CÓRKA - Nell - 3900g - ok.60cm - CC
27.09 - alicja_82 - Zaspa - CÓRKA - Natalia - 2960g - 52cm - CC
28.09 - Ewciuś - Kliniczna - CÓRKA- Klara- 3240g - 55cm - SN
29.09 - marta29 - Wojewódzki - SYN - Gustaw - 4040g - 58cm - SN
30.09 - Monia Er - Redłowo -SYN - Cyprian - 4000g - 57cm - CC
01.10 - pieczenienatalia - Kliniczna - CÓRKA - Zofia - 4310g - 58cm - SN
01.10 - ewaaa42 - Zaspa - CÓRKA - Liliana - 3190g - 52cm - SN
02.10 - ktomis - Zaspa - SYN - Jakub - 4120g - 59cm - SN
02.10 - titina - Wejherowo - CÓRKA - Ida - 3420g - 58cm - SN
02.10 - TataMartynki - Puck - Córka - Martyna - 4000g - 58cm - SN
05.10 - tysiola - Dom - CÓRKA - Emilia - 3800g - SN
05.10 - polapola - Redłowo - SYN- Jaś - 3200g - 54cm - SN
06.10 - @IzZzka@ - Wejherowo - CÓRKA - Lenka - 3920g -58cm- SN
07.10 - misiabela - Zaspa - SYN - Łukasz Kamil - 3300g - 54cm - SN
08.10 - eveline22- Wojewódzki-CÓRKA-Dominika-3900-57cm-CC
13.10 - gosiaczek.k - Kliniczna - CÓRKA - Kinga - 2700g - 55cm - SN
13.10 - Ila85 - Kliniczna - CÓRKA - Nina - 3160g - 53cm - CC
15.10 - malinowa mandarynka - Wojewódzki - CÓRKA - Marta - 3490g - 56cm - SN
17.10 - Marika - Wojewódzki - CÓRKA - Agatka - 4130g - 57cm
17.10 - Magnezja - Wojewódzki - SYN- Jakub - 2830g - 53cm
18.10 - marta.gdansk - Zaspa - CÓRKA - 4000g - 56cm
20.10 - nusia85 - Kliniczna - SYN - Bartosz - 4290g - 58cm - SN
23.10 - Patunga - Wojewódzki - CÓRKA - Marysia- 4040g - 56cm - SN
24.10 - Mangolia - Kliniczna - SYN - Piotr - 3850g - 56cm - SN
25.10 - Brzoskwinka 84 - Kliniczna - CÓRKA - Nadia - 3360g - 54 cm - SN
27.10 - haniag83 - Wejherowo- SYN - Szymon - 3750g -59cm - SN
02.11 - lilo - Kliniczna- SYN - Michał - 3630g -58 cm - CC
hej :)
a my dziś spacerowaliśmy i załatwiałam sobie chirurga do mojej ósemki.. skubana wychodzi ale nie ma miejsca i stąd opuchlizna dziąsła. Na razie czekam do wizyty którą mam w przyszłym tygodniu i postanowimy z doktorem co dalej..
Poza tym wsio po staremu. Menu na chrzest przygotowane, wszystko ustalone. Została nam tylko spowiedź no i gotowanie. Ale to moja mama mi pomoże, znajomy kucharz przygotuje przekąski i teściowa upiecze kuchy :) my robimy wszystko w domku więc trochę pracy nas czeka ale na szczęście nie jestem sama.
a my dziś spacerowaliśmy i załatwiałam sobie chirurga do mojej ósemki.. skubana wychodzi ale nie ma miejsca i stąd opuchlizna dziąsła. Na razie czekam do wizyty którą mam w przyszłym tygodniu i postanowimy z doktorem co dalej..
Poza tym wsio po staremu. Menu na chrzest przygotowane, wszystko ustalone. Została nam tylko spowiedź no i gotowanie. Ale to moja mama mi pomoże, znajomy kucharz przygotuje przekąski i teściowa upiecze kuchy :) my robimy wszystko w domku więc trochę pracy nas czeka ale na szczęście nie jestem sama.
My obiad i na zakupy do Auchan trzeba sie wyrwac, Babcia posiedzi.
Co do dnia Babci i Dziadka myslalam o fotoksiazkach ... nawet formaty kieszonkowe to 19x15 cm cena kolo 30 zl.
przynajmniej w Rossmannie.
Albo jakichs fajnych gadzetach z wnuczka bo kwiatki zwiedna, slodycze zjedza,a tak bedzie pamiatka. Wkoncu to pierwsza wnusia :)
tyle ze dostali kubki na Świeta wiec ni wiem...
Co do dnia Babci i Dziadka myslalam o fotoksiazkach ... nawet formaty kieszonkowe to 19x15 cm cena kolo 30 zl.
przynajmniej w Rossmannie.
Albo jakichs fajnych gadzetach z wnuczka bo kwiatki zwiedna, slodycze zjedza,a tak bedzie pamiatka. Wkoncu to pierwsza wnusia :)
tyle ze dostali kubki na Świeta wiec ni wiem...
Dzięki za odpowiedź :)
U mnie dziś kongo, jak jeden jest cicho to drugi wrzeszczy. Obiad musiałam robić z Jasiem na ręku... Na szczęście mąż już wrócił z pracy. Za pół godziny będzie obiad a potem wybywam na zakupy. Będzie chwila odpoczynku od dzieci.
W tym miesiącu kasy brak, więc na razie odpuściłam aerobik. Póki co staram się dużo mniej jeść, ale wychodzi różnie - słodkości mnie baaardzo kuszą ;) Pogoda póki co nie jest zła, więc wyciągam rower i będę jeździć. Dziś pompowanie kół, a jutro jak mąż wróci z pracy zrobię sobie przejażdżkę.
U mnie dziś kongo, jak jeden jest cicho to drugi wrzeszczy. Obiad musiałam robić z Jasiem na ręku... Na szczęście mąż już wrócił z pracy. Za pół godziny będzie obiad a potem wybywam na zakupy. Będzie chwila odpoczynku od dzieci.
W tym miesiącu kasy brak, więc na razie odpuściłam aerobik. Póki co staram się dużo mniej jeść, ale wychodzi różnie - słodkości mnie baaardzo kuszą ;) Pogoda póki co nie jest zła, więc wyciągam rower i będę jeździć. Dziś pompowanie kół, a jutro jak mąż wróci z pracy zrobię sobie przejażdżkę.
Witam
~ Izucha u nas dokładnie takie same oznaki ząbków
My jutro mamy szczepienie,ciekawe ile ta moja terrorystka waży
Dziś pochowałam wszystkie ubranka na 56-62,jesteśmy na etapie 68,jak te bąble szybko rosną.
Dostałam dziś @ tym razem wyjątkowo bezbolesna
Dziewczyny ile kosztuje szczepionka 5 w 1?
~ Izucha u nas dokładnie takie same oznaki ząbków
My jutro mamy szczepienie,ciekawe ile ta moja terrorystka waży
Dziś pochowałam wszystkie ubranka na 56-62,jesteśmy na etapie 68,jak te bąble szybko rosną.
Dostałam dziś @ tym razem wyjątkowo bezbolesna
Dziewczyny ile kosztuje szczepionka 5 w 1?
jeżeli chodzi o chrzciny to my mamy 22.01 .Ja bym w ogóle mogła zrobić je nawet na wiosne ale mąż i rodzina cisną więc chce mieć to już z głowy. Za poradą Marty poszłam do sklepu na grunwaldzkiej we wrzeszczu i kupiłam szatke za 15 zł, świece za 25 zł i ochraniacz na świece za 10 zł :) Nie drogo w porównaniu z innymi sklepami.
My impreze też robimy w domu , wychodzi 15 osób.Obiad ,tort ,kawa , ciasto i wypad bo mąż na 20 do pracy
My impreze też robimy w domu , wychodzi 15 osób.Obiad ,tort ,kawa , ciasto i wypad bo mąż na 20 do pracy
wiecie co, normalnie z domu wyjść nie mogę. Wczoraj i dziś to samo.
Zanim wyjdę na siłownię, mała jest przebierana, karmiona i śpi.
Po godz. mam telefon od męża, że Marta odkąd ja wyszłam (dosłownie zamknęłam za sobą drzwi) wybudziła się i jest ryk niesamowity.
Dzwoni i mówi, że jest przebrana, nakarmiona a wrzeszczy dalej.
No to ja wracam.
Wchodzę do domu i wystarczy tylko, że coś powiem jest absolutna cisza, a po chwili śmiech.
Rozumiem, że jest do mnie przyzwyczajona. Ale kurcze bez przesady :/
Mąż spędza z nią czas jak wróci z pracy, ale to widać tata to nie to samo co mama ;/
Z jednej strony ogromnie się cieszę, że mnie poznaje i w ogóle. Z drugiej chce czasem gdzieś wyjść...
A co to będzie przy odstawianiu od piersi....?
Znając moje serce to pociągniemy pare lat heh
Zanim wyjdę na siłownię, mała jest przebierana, karmiona i śpi.
Po godz. mam telefon od męża, że Marta odkąd ja wyszłam (dosłownie zamknęłam za sobą drzwi) wybudziła się i jest ryk niesamowity.
Dzwoni i mówi, że jest przebrana, nakarmiona a wrzeszczy dalej.
No to ja wracam.
Wchodzę do domu i wystarczy tylko, że coś powiem jest absolutna cisza, a po chwili śmiech.
Rozumiem, że jest do mnie przyzwyczajona. Ale kurcze bez przesady :/
Mąż spędza z nią czas jak wróci z pracy, ale to widać tata to nie to samo co mama ;/
Z jednej strony ogromnie się cieszę, że mnie poznaje i w ogóle. Z drugiej chce czasem gdzieś wyjść...
A co to będzie przy odstawianiu od piersi....?
Znając moje serce to pociągniemy pare lat heh
nie wiem jak kalendarze, ale ja tu zamawiam zdjęcia.
Można zamówić dostawę kurierem, lub odbiór osobisty. Jest kilka punktów w Gdańsku.
http://www.foto4u.pl/cennik_fotoprezentow
Można zamówić dostawę kurierem, lub odbiór osobisty. Jest kilka punktów w Gdańsku.
http://www.foto4u.pl/cennik_fotoprezentow
Witam,
~ Ja na święta zamawiałam fotokalendarze ze strony Tesco :) Do 4 stycznia była promocja i za jeden zapłaciłam 24.99 zł :) Powiem szczerze, że wyszły śliczne :)
~ My dziś byłyśmy na spacerku, po drodze zrobiłyśmy zakupy i zaliczyłyśmy kolędę :) Udało mi się ugotować obiad - dwudaniowy :) A teraz się wściekam, bo mąż na jakiejś głupiej awarii i nie wiem kiedy wróci :( Dobrze, że Bąbelek śpi :)
~Też myślałam o jakiejś aktywności - ale bardziej o aerobiku czy czymś takim... ale niestety małż pracuje 12 godzin dziennie, więc nie ma opcji wyjścia... Co prawda słyszałam, że w CS Południe można na czas zajęć zostawić dziecko pod opieką opiekunek... ale nie wiem... Klarusia jest taka mała...
~ Ja na święta zamawiałam fotokalendarze ze strony Tesco :) Do 4 stycznia była promocja i za jeden zapłaciłam 24.99 zł :) Powiem szczerze, że wyszły śliczne :)
~ My dziś byłyśmy na spacerku, po drodze zrobiłyśmy zakupy i zaliczyłyśmy kolędę :) Udało mi się ugotować obiad - dwudaniowy :) A teraz się wściekam, bo mąż na jakiejś głupiej awarii i nie wiem kiedy wróci :( Dobrze, że Bąbelek śpi :)
~Też myślałam o jakiejś aktywności - ale bardziej o aerobiku czy czymś takim... ale niestety małż pracuje 12 godzin dziennie, więc nie ma opcji wyjścia... Co prawda słyszałam, że w CS Południe można na czas zajęć zostawić dziecko pod opieką opiekunek... ale nie wiem... Klarusia jest taka mała...
U nas też spanie dziś w miarę się udało. Jaś spał od 21 do 5.50, za to Dominik przyszedł do nas koło 23 i się przez całą noc wiercił.
Teraz Jaśko drzemie.
Ja dwa lata temu robiłam fotokalendarze w Ankara.lab i też byłam zadowolona. Może teraz też zrobię, bo nie mam pomysłu na nic innego :) No chyba, że mnie oświeci jeszcze.
Teraz Jaśko drzemie.
Ja dwa lata temu robiłam fotokalendarze w Ankara.lab i też byłam zadowolona. Może teraz też zrobię, bo nie mam pomysłu na nic innego :) No chyba, że mnie oświeci jeszcze.
Witajcie dziewczyny,
na wstępie dużo dużo zdrówka i szczęścia w Nowym Roku dla Was wszystkich oraz oczywiście maluszków.
Ja też przeskoczyłam ostatnio do frakcji tych "milczących", bo nawet nie miałam kiedy do kompa usiąść. Mały kiepsko zniósł drugą dawkę szczepienia, trochę gorączkował, był marudny, miał problemy z brzuszkiem; najgorzej było w Sylwestra, już się zastanawiałam czy z nim do szpitala nie podjechać, żeby go zbadali i coś może zapodali, ale potem jakoś przeszło i teraz jest już dobrze. Boję się tylko jak zniesie kolejną dawkę ;(
Poza tym 2.01 odebraliśmy w końcu mieszkanie. Piszę "w końcu", bo wcześniej było już jedno podejście, deweloper miał zrobić kilka poprawek, nie zrobił, na drugi termin też się nie wyrobił, dopiero teraz się udało. W przyszły pon. wchodzi ekipa i pewnie dopiero teraz zacznie się sajgon. No i zaczynają się mega wydatki. Obyśmy się mogli pod koniec marca przeprowadzić, bo do pracy chciałabym wrócić już z nowego mieszkania a nie robić 2 razy dziennie trasę Gdynia - Gdańsk. Właśnie - czy któraś z was wystąpiła już do pracodawcy z wnioskiem o ten dodatkowy 4 tyg. macierzyński ? Ja zamierzam zrobić to na dniach.
Młody nieochrzczony, planujemy zrobić to w marcu jeszcze w Gdyni.
Ja też miałam ambitne plany w temacie aktywności fizycznej - planowałam nordic walking, basen oraz fitness a zostały mi jedynie długie spacery z wózkiem no i nordic czasem. Na fitness szans nie ma - mąż za późno wraca z pracy, może basen wypali, bo chodziłabym razem z sąsiadem a jego żona deklaruje, że popilnuje Cypisa. Na razie tylko jak się widzimy to sobie mówimy - "to co ? od przyszłego tygodnia ? " ;)
Wagowo jest nawet lepiej niż przed ciążą, więc nie panikuję, ale porządna dawka ćwiczeń na pewno byłaby wskazana.
Młody waży już 6800. Wczoraj kupiłam taki "uchwyt" do trzymania butelek i mały całkiem fajnie sobie radzi, niebawem zakupię pierwszy kubek niekapek - z TT jest taki po 4 miesiącu - i spróbuję za jakiś czas oczywiście z moim wyczekanym soczkiem jabłkowym :)
Faktycznie, strasznie ten czas szybko leci.
Niestety Cypis w porównaniu do waszych maluchów niezbyt dużo śpi - 3h na spacerze i raz albo dwa razy ma 30-40 min. drzemki, gotowanie itp. przy nim raczej się nie udaje - a w nocy ciągle jeszcze budzi się ok. 2-3 na jedzonko, potem o 6 i po tym ostatnim karmieniu ciężko go uśpić, bo praktycznie jest gotowy do zabawy a ja nie bardzo ;)
Dziś mam wychodne, mama zostaje z małym a ja śmigam do sklepów i na pedicure. W przyszłym tyg. kosmetyczka i fryzjer. Powoli wracam do życia ale żeby jeszcze tego czasu było więcej ...
na wstępie dużo dużo zdrówka i szczęścia w Nowym Roku dla Was wszystkich oraz oczywiście maluszków.
Ja też przeskoczyłam ostatnio do frakcji tych "milczących", bo nawet nie miałam kiedy do kompa usiąść. Mały kiepsko zniósł drugą dawkę szczepienia, trochę gorączkował, był marudny, miał problemy z brzuszkiem; najgorzej było w Sylwestra, już się zastanawiałam czy z nim do szpitala nie podjechać, żeby go zbadali i coś może zapodali, ale potem jakoś przeszło i teraz jest już dobrze. Boję się tylko jak zniesie kolejną dawkę ;(
Poza tym 2.01 odebraliśmy w końcu mieszkanie. Piszę "w końcu", bo wcześniej było już jedno podejście, deweloper miał zrobić kilka poprawek, nie zrobił, na drugi termin też się nie wyrobił, dopiero teraz się udało. W przyszły pon. wchodzi ekipa i pewnie dopiero teraz zacznie się sajgon. No i zaczynają się mega wydatki. Obyśmy się mogli pod koniec marca przeprowadzić, bo do pracy chciałabym wrócić już z nowego mieszkania a nie robić 2 razy dziennie trasę Gdynia - Gdańsk. Właśnie - czy któraś z was wystąpiła już do pracodawcy z wnioskiem o ten dodatkowy 4 tyg. macierzyński ? Ja zamierzam zrobić to na dniach.
Młody nieochrzczony, planujemy zrobić to w marcu jeszcze w Gdyni.
Ja też miałam ambitne plany w temacie aktywności fizycznej - planowałam nordic walking, basen oraz fitness a zostały mi jedynie długie spacery z wózkiem no i nordic czasem. Na fitness szans nie ma - mąż za późno wraca z pracy, może basen wypali, bo chodziłabym razem z sąsiadem a jego żona deklaruje, że popilnuje Cypisa. Na razie tylko jak się widzimy to sobie mówimy - "to co ? od przyszłego tygodnia ? " ;)
Wagowo jest nawet lepiej niż przed ciążą, więc nie panikuję, ale porządna dawka ćwiczeń na pewno byłaby wskazana.
Młody waży już 6800. Wczoraj kupiłam taki "uchwyt" do trzymania butelek i mały całkiem fajnie sobie radzi, niebawem zakupię pierwszy kubek niekapek - z TT jest taki po 4 miesiącu - i spróbuję za jakiś czas oczywiście z moim wyczekanym soczkiem jabłkowym :)
Faktycznie, strasznie ten czas szybko leci.
Niestety Cypis w porównaniu do waszych maluchów niezbyt dużo śpi - 3h na spacerze i raz albo dwa razy ma 30-40 min. drzemki, gotowanie itp. przy nim raczej się nie udaje - a w nocy ciągle jeszcze budzi się ok. 2-3 na jedzonko, potem o 6 i po tym ostatnim karmieniu ciężko go uśpić, bo praktycznie jest gotowy do zabawy a ja nie bardzo ;)
Dziś mam wychodne, mama zostaje z małym a ja śmigam do sklepów i na pedicure. W przyszłym tyg. kosmetyczka i fryzjer. Powoli wracam do życia ale żeby jeszcze tego czasu było więcej ...
No właśnie, powoli trzeba wracać do 'życia' :)
Gratuluję mieszkanka, oby teraz wszystko szło według planu :)
Mój bobas też szybko rośnie. Wczoraj jak stanęłam z nim na wadze, to mi wyszło 7800 g - zobaczymy czy się potwierdzi jutro na szczepieniu. Zmierzyłam go centymetrem i wyszło 65-66. Już drugi raz robiłam porządki w szufladach i część ubranek 62 poszła już do worków. Tez niektóre rzeczy sobie zostawiam (a raczej dla przyszłych maluchów w rodzinie) a część oddaję kumpeli.
Gratuluję mieszkanka, oby teraz wszystko szło według planu :)
Mój bobas też szybko rośnie. Wczoraj jak stanęłam z nim na wadze, to mi wyszło 7800 g - zobaczymy czy się potwierdzi jutro na szczepieniu. Zmierzyłam go centymetrem i wyszło 65-66. Już drugi raz robiłam porządki w szufladach i część ubranek 62 poszła już do worków. Tez niektóre rzeczy sobie zostawiam (a raczej dla przyszłych maluchów w rodzinie) a część oddaję kumpeli.
witam się i ja:)
nocka u nas też minęła spokojnie, mały zrobił kupę nad ranem, a ja się tak ucieszyłam jakby powiedział "mama", bo już nie robił kilka dni, a takiej przerwy w nierobieniu jeszcze nie miał
dzisiaj planów specjalnych brak, czekamy na męża o 16, no i trzeba pranie zrobic, znowu makabryczna sterta brudów:)
nocka u nas też minęła spokojnie, mały zrobił kupę nad ranem, a ja się tak ucieszyłam jakby powiedział "mama", bo już nie robił kilka dni, a takiej przerwy w nierobieniu jeszcze nie miał
dzisiaj planów specjalnych brak, czekamy na męża o 16, no i trzeba pranie zrobic, znowu makabryczna sterta brudów:)
Monia
gratuluje mieszkanka :) mam nadzieję, że niedługo dołączę do grona takich szczęśliwców, ale to jeszcze długa droga przed nami...
Wczoraj wpadła do mnie koleżanka i oczywiście gadałyśmy o dzieciach... No i podsuneła mi pewną myśl, bo Zosia ostatnio słabo śpi na spacerze, ciągle się budzi i najczęściej jest tak jak np przejedzie samochód albo z kimś gadam. Więc chyba muszę zrezygnować z głośnych tras i ze wspólnych spacerów :( zobaczę czy to pomoże czy nie...
Tak więc Anita, niestety na czas jakiś musimy się rozstać... :(
gratuluje mieszkanka :) mam nadzieję, że niedługo dołączę do grona takich szczęśliwców, ale to jeszcze długa droga przed nami...
Wczoraj wpadła do mnie koleżanka i oczywiście gadałyśmy o dzieciach... No i podsuneła mi pewną myśl, bo Zosia ostatnio słabo śpi na spacerze, ciągle się budzi i najczęściej jest tak jak np przejedzie samochód albo z kimś gadam. Więc chyba muszę zrezygnować z głośnych tras i ze wspólnych spacerów :( zobaczę czy to pomoże czy nie...
Tak więc Anita, niestety na czas jakiś musimy się rozstać... :(
hej :)
Natalia gratuluje zlapania siuskow hehe :)
wiem jakie to trudne Sandrze przez pierwsze 8 miesiecy co miesiac musialam lapac :)
a Krystian chyba ma jakies postanowienie noworoczne bo od nowego roku spi mi calutka noc i dopiero o 6 na mleczko sie budzi a pozniej to do 8 spi wiec my z Sandra korzystamy hehe i tez do 8 spimy :)
ehh z ta silownia to ja bym nawet i czas znalazla tlyko kurcze cos checi mnie opuscily :(
Natalia gratuluje zlapania siuskow hehe :)
wiem jakie to trudne Sandrze przez pierwsze 8 miesiecy co miesiac musialam lapac :)
a Krystian chyba ma jakies postanowienie noworoczne bo od nowego roku spi mi calutka noc i dopiero o 6 na mleczko sie budzi a pozniej to do 8 spi wiec my z Sandra korzystamy hehe i tez do 8 spimy :)
ehh z ta silownia to ja bym nawet i czas znalazla tlyko kurcze cos checi mnie opuscily :(
MoniaEr gratuluje odebrania mieszkanka! Urządzanie mieszkania to momentami nie lada wyczyn ale jak już będziesz mieć plan co i jak to będzie sama przyjemność :)
MoniaEr moja Julcia też juz za długo nie śpi w ciągu dnia dzisiaj już było tylko 30 minut spania :D Teraz poszła spać i pewnie za chwilę się obudzi. To już taki etap pewnie będzie że dzieciaczki dłużej bedą w aktywności. Na pocieszenie dodam, że mała potrafi się już sama sobą zająć (karuzela, mata edukacyjna). T
Na spacerze trochę śpi , trochę czuwa. W nocy raz budzi się na 1 a raz na 2 karmienia. Budzi się po jest głodna, pewnie nadal nadrabia niższą wagę urodzeniową. Mimo, że ładnie przybiera to widocznie jeszcze potrzebuje
troszkę się podtuczyć :) Zresztą przy moim odciąganiu mleka to nawet lepiej, że się budzi bo tak to już pewnie dawno straciłabym laktacje. Matka natura, wie co robi ;) hihihi
Natalia no szkoda wspólnych spacerów ale co zrobić...
Mam nadzieję, że słoneczko utrzyma się do spacerku.
MoniaEr moja Julcia też juz za długo nie śpi w ciągu dnia dzisiaj już było tylko 30 minut spania :D Teraz poszła spać i pewnie za chwilę się obudzi. To już taki etap pewnie będzie że dzieciaczki dłużej bedą w aktywności. Na pocieszenie dodam, że mała potrafi się już sama sobą zająć (karuzela, mata edukacyjna). T
Na spacerze trochę śpi , trochę czuwa. W nocy raz budzi się na 1 a raz na 2 karmienia. Budzi się po jest głodna, pewnie nadal nadrabia niższą wagę urodzeniową. Mimo, że ładnie przybiera to widocznie jeszcze potrzebuje
troszkę się podtuczyć :) Zresztą przy moim odciąganiu mleka to nawet lepiej, że się budzi bo tak to już pewnie dawno straciłabym laktacje. Matka natura, wie co robi ;) hihihi
Natalia no szkoda wspólnych spacerów ale co zrobić...
Mam nadzieję, że słoneczko utrzyma się do spacerku.
Anielka mi spala od 21 chyba jakos ;p do chyba 8:30, ale za to z przerwami o 1:30 i o 5:30
Gratuluje mieszkania, wiem jaka to radosc, oby teraz juz szybko poszlo :)
Monia Er ja od razu mialam wypisane to podanie o dodatk. 4 tyg.
od razy zlozylam z przedluzonym okresem.
a porpos okresu... jak przed ciaza mialam prblemy i moglam miec co 2,a nawet 3 mies, tak teraz znow mam po 25 dniach...
Anielka spala przez pierwsze 2,5 mies. po kilka godzin dziennie, teraz sypia cyklami,ale po godzinie takze tez sie pozmienialo, za to w nocy lepiej takze juz waole tak ;p
Nataia ja bym zrobila na odwrot, przyzwyczajala mala do halasu, moze zaczie zasypiac, jak wrocisz do cichszych spacero to z kolei coraz bardzie przyzwycai sie do ciszy i porblem nie zniknie, nie bedziesz mogla ni robic i rzeczywiscie nawet spacer bedzie trudny.
My od poczatku staralismy sie przyzwyczajac Coreczke do halasu, jak ktos wpada, rozmawiamy glosno, chodzi tv, etc. nic Jej nie rusza jak zasypia to spi i koniec. pewnie jakies nagle gwaltowne podniesienie glosu wybija Ja ze snu, na tyle,ze sie wierci,ale spi dalej.
Ostatnio trzymalam ja na rekach po karmieniu i rozmawialismy bo wpadli najomi, 2 doroslych i 2 dziewczynki, zasnela i tyle Jej bylo :)Musialam Ja polozyc.
Wrecz czasem, wczesniej jak wicej sypiala w dzien, jak wpadal ktos Ja zobaczyc to ciagle spala, porafila 5h a my cudowalismy zeby Ja obudzic ;p
Gratuluje mieszkania, wiem jaka to radosc, oby teraz juz szybko poszlo :)
Monia Er ja od razu mialam wypisane to podanie o dodatk. 4 tyg.
od razy zlozylam z przedluzonym okresem.
a porpos okresu... jak przed ciaza mialam prblemy i moglam miec co 2,a nawet 3 mies, tak teraz znow mam po 25 dniach...
Anielka spala przez pierwsze 2,5 mies. po kilka godzin dziennie, teraz sypia cyklami,ale po godzinie takze tez sie pozmienialo, za to w nocy lepiej takze juz waole tak ;p
Nataia ja bym zrobila na odwrot, przyzwyczajala mala do halasu, moze zaczie zasypiac, jak wrocisz do cichszych spacero to z kolei coraz bardzie przyzwycai sie do ciszy i porblem nie zniknie, nie bedziesz mogla ni robic i rzeczywiscie nawet spacer bedzie trudny.
My od poczatku staralismy sie przyzwyczajac Coreczke do halasu, jak ktos wpada, rozmawiamy glosno, chodzi tv, etc. nic Jej nie rusza jak zasypia to spi i koniec. pewnie jakies nagle gwaltowne podniesienie glosu wybija Ja ze snu, na tyle,ze sie wierci,ale spi dalej.
Ostatnio trzymalam ja na rekach po karmieniu i rozmawialismy bo wpadli najomi, 2 doroslych i 2 dziewczynki, zasnela i tyle Jej bylo :)Musialam Ja polozyc.
Wrecz czasem, wczesniej jak wicej sypiala w dzien, jak wpadal ktos Ja zobaczyc to ciagle spala, porafila 5h a my cudowalismy zeby Ja obudzic ;p
U nas dzień wygląda tak:
5-6 pobudka - ale nie zawsze jest głodny i czasem je na raty
po ok. 1.5-2 godzinkach czas na drzemkę 15-20 min i znowu czuwanie.
10-10.30 kolejne karmienie i idziemy na spacer 1-1.5 godz.
Jaś budzi się 14.30-15 i wtedy jedzonko i zabawa, w międzyczasie drzemka 15-20 min.
Jedzonko koło 18 i potem musi być kolejna drzemka.
19.30 kąpiel, 20-21 jedzenie i spanie.
Czasem są pobudki w nocy a czasem nie.
Wychodzi mi 5-6 karmień na dobę.
Jak nie wychodzimy na spacer, to Jasiek już tak fajnie nie śpi. Może się uda godzinkę.
Wczoraj cały dzień jakiś marudny był. Nie chciał sam leżeć, siedzieć w bujaczku. Czasem nawet noszenie mu się nie podobało. Nie wiem o co mu chodziło, może brzuszek go bolał, a może to zęby, bo uparcie wciskał piąstki do buzi (ja tam nic nie widzę, ale jutro obejrzy go pediatra).
5-6 pobudka - ale nie zawsze jest głodny i czasem je na raty
po ok. 1.5-2 godzinkach czas na drzemkę 15-20 min i znowu czuwanie.
10-10.30 kolejne karmienie i idziemy na spacer 1-1.5 godz.
Jaś budzi się 14.30-15 i wtedy jedzonko i zabawa, w międzyczasie drzemka 15-20 min.
Jedzonko koło 18 i potem musi być kolejna drzemka.
19.30 kąpiel, 20-21 jedzenie i spanie.
Czasem są pobudki w nocy a czasem nie.
Wychodzi mi 5-6 karmień na dobę.
Jak nie wychodzimy na spacer, to Jasiek już tak fajnie nie śpi. Może się uda godzinkę.
Wczoraj cały dzień jakiś marudny był. Nie chciał sam leżeć, siedzieć w bujaczku. Czasem nawet noszenie mu się nie podobało. Nie wiem o co mu chodziło, może brzuszek go bolał, a może to zęby, bo uparcie wciskał piąstki do buzi (ja tam nic nie widzę, ale jutro obejrzy go pediatra).
hej my juz po spacerku :)
mam takie pytanie do dziewczyn ktore karmia butelka ile razy dziennie i jakie porcje jedza wasze maluszki??
bo moj Krystian je 5 razy dziennie 150ml od dwoch dni czasem wypje 180ml a dzisiaj na spacerze uslyszalam ze mlody powinien jesc duzo wiecej i teraz sie zastanawiam...
mam takie pytanie do dziewczyn ktore karmia butelka ile razy dziennie i jakie porcje jedza wasze maluszki??
bo moj Krystian je 5 razy dziennie 150ml od dwoch dni czasem wypje 180ml a dzisiaj na spacerze uslyszalam ze mlody powinien jesc duzo wiecej i teraz sie zastanawiam...
mamosandry
ja nie karmie butelką, ale np na Enfamilu jest tabela ile dziecko powinno jesc w zależności od wieku, wg tego Zosia powinna wypijać 180ml Enfamilu na posiłek :)
I my również po spacerze, zaledwie 30min bo piździawka niesamowita! Zosia w sieni jeszcze śpi :)
Ruminka
Zosia w domu śpi, nawet mikser jej nie przeszkadza, ale na spacerze to jest jakas rozkojarzona :)
ja nie karmie butelką, ale np na Enfamilu jest tabela ile dziecko powinno jesc w zależności od wieku, wg tego Zosia powinna wypijać 180ml Enfamilu na posiłek :)
I my również po spacerze, zaledwie 30min bo piździawka niesamowita! Zosia w sieni jeszcze śpi :)
Ruminka
Zosia w domu śpi, nawet mikser jej nie przeszkadza, ale na spacerze to jest jakas rozkojarzona :)
Natalia a to co innego ;)
Anielka je z butelki 150 na porcje(ale z 2,5 miarki kleiku) co 3h czyli jakos hmmm... miedzy 9 a 21 okolo 5 porcji,ale czasem Jej daje 130
plus w nocy ze 2 razy.no i jabluszko, dzis 3/4 sloiczka zjadla .
Jak bylysmy u lek. 28 to pediatra mowila,ze to duzo, z tym kleikiem,a wtedy dawalam Jej 140.
Anielka je z butelki 150 na porcje(ale z 2,5 miarki kleiku) co 3h czyli jakos hmmm... miedzy 9 a 21 okolo 5 porcji,ale czasem Jej daje 130
plus w nocy ze 2 razy.no i jabluszko, dzis 3/4 sloiczka zjadla .
Jak bylysmy u lek. 28 to pediatra mowila,ze to duzo, z tym kleikiem,a wtedy dawalam Jej 140.
Jaś zjada normalnie 160ml, a na noc dostaje 180ml mleka plus 2 miarki kleiku.
Te wytyczne są uśrednione. Nie wszystkie dzieci jedzą tak jak napisano na opakowaniu. Jak Krystian będzie głodny to będzie się domagał jedzenia i wtedy mu zwiększysz. Ewentualnie możesz zrobić więcej mleka i sprawdzić czy synek wypije całość.
Te wytyczne są uśrednione. Nie wszystkie dzieci jedzą tak jak napisano na opakowaniu. Jak Krystian będzie głodny to będzie się domagał jedzenia i wtedy mu zwiększysz. Ewentualnie możesz zrobić więcej mleka i sprawdzić czy synek wypije całość.
Jumelka tez tak wlasnie robie kiedy jest glody robie mleczo jak wypije wszystko to dorabiam mu i albo to wypije albo zostawi wiec w sumie to nawet nie wiem jak bym mogla mu dac wiecej mleczka :( kurcze juz sie zakrecilam sama a to wszystko przez to ulewanie i ze ostatnio slabo przybral ale tez i wtedy bardzo malo jadl przez ten nutrition :( no nic polki co bede karmic tak jak do tej pory a przy szczepieniu i wazeniu kolejnym zobaczymy jak to bedzie wygladac :)
Hej, ja tez się witam w nowym wątku, nie miałam czasu na pisanie bo całe dni spędzaliśmy na szukaniu jakiegoś ubranka dla małej do chrztu. Nie chciałam jej ubierać w te popularne "waciaki", ale wreszcie coś ruszyło, mamy już śliczny płaszczyk od WÓJCIKA, i buciki, zostaje tylko sukienka.
Ja tez Natalia myślałam o zamówieniu tortu u Ciebie, ale widzę że się spóźniłam:(
Moja córcia też już ładnie śpi w nocy, szkoda tylko że tak późno zasypia(ok23)ale potem śpi do 10, więc mozna się wyspać. Nic dziwnego,w ciąży też późno zasypiałam a potem wylegiwałam się do południa.
Misiabela, podziwiam że robisz chrzciny w domku, ja z jednym dzieckiem nie ogarnełabym tematu a co dopiero z dwójką. No, ale ze mnie kiepska gospodyni:))
My za tydzień mamy szczepienie, mam nadzieje że przejdzie tak bezboleśnie jak poprzednie.
My się piszemy na spotkanie ale w środy często zaliczamy seans kinowy.
U nas też wiało straszliwie, ale łaziłysmy między domami i tak zleciały dwie godziny.
Malinowa, my mamy huśtawkę hybrydową, ale mała też woli leżeć na macie, ma większe pole manewru:))
My tez bez pomysłu dla babci i dziadka, kubeczki dostali pod choinkę. Dajcie znać jak wymyslicie coś fajnego
Ja tez Natalia myślałam o zamówieniu tortu u Ciebie, ale widzę że się spóźniłam:(
Moja córcia też już ładnie śpi w nocy, szkoda tylko że tak późno zasypia(ok23)ale potem śpi do 10, więc mozna się wyspać. Nic dziwnego,w ciąży też późno zasypiałam a potem wylegiwałam się do południa.
Misiabela, podziwiam że robisz chrzciny w domku, ja z jednym dzieckiem nie ogarnełabym tematu a co dopiero z dwójką. No, ale ze mnie kiepska gospodyni:))
My za tydzień mamy szczepienie, mam nadzieje że przejdzie tak bezboleśnie jak poprzednie.
My się piszemy na spotkanie ale w środy często zaliczamy seans kinowy.
U nas też wiało straszliwie, ale łaziłysmy między domami i tak zleciały dwie godziny.
Malinowa, my mamy huśtawkę hybrydową, ale mała też woli leżeć na macie, ma większe pole manewru:))
My tez bez pomysłu dla babci i dziadka, kubeczki dostali pod choinkę. Dajcie znać jak wymyslicie coś fajnego
Hej Wam:)
To widzę tylko moja niunia tak mało je:/. wypija 120ml, a od kilku dni ledwo 90:/.Je co 3 godziny.W przerwach dajemy jej jeszcze herbatke.Ale pytałam dziś pediatrę czy to normalne ,że zjada coraz mniej zamiast więcej to powiedziała mi,że Lenka ładnie przybiera i nie mamy czy się martwić bo widocznie tyle jedzonka potrzebuje:).
Byliśmy z małą dziś na szczepieniu,strasznie się spłakała aż padła biedna:(, teraz sobie smacznie śpi.
Też mam problem z pomysłami na prezenty dla dziadków, a troszkę ich mamy do obdzielenia, bo aż 8. Dwie babcie, jeden dziadziuś,2prababcie i 3pradziadków:).
To widzę tylko moja niunia tak mało je:/. wypija 120ml, a od kilku dni ledwo 90:/.Je co 3 godziny.W przerwach dajemy jej jeszcze herbatke.Ale pytałam dziś pediatrę czy to normalne ,że zjada coraz mniej zamiast więcej to powiedziała mi,że Lenka ładnie przybiera i nie mamy czy się martwić bo widocznie tyle jedzonka potrzebuje:).
Byliśmy z małą dziś na szczepieniu,strasznie się spłakała aż padła biedna:(, teraz sobie smacznie śpi.
Też mam problem z pomysłami na prezenty dla dziadków, a troszkę ich mamy do obdzielenia, bo aż 8. Dwie babcie, jeden dziadziuś,2prababcie i 3pradziadków:).
Ewa, chrzcimy 15 stycznia, A. ma rozmiar 68 ale płaszczyk jest na 74.
Natalia, dokładnie o tym weekendzie myślałam:( A tak wogóle to z jakim wyprzedzeniem składa się u Ciebie zamówienie?
Nusia, widziałam ubranko które sprzedajesz, na chwilę pożałowałam że mała nie jest chłopcem:)ale tylko na chwilę:)
U nas już lepiej z trzymaniem główki, dobrze bo już zaczynałam się martwić
Jak mała skończy 3miesiąc, czeka nas udrożnienie kanalików, oczka nadal ropieją. Wiem że to mały zabieg, ale i tak mam mega stres.
Natalia, dokładnie o tym weekendzie myślałam:( A tak wogóle to z jakim wyprzedzeniem składa się u Ciebie zamówienie?
Nusia, widziałam ubranko które sprzedajesz, na chwilę pożałowałam że mała nie jest chłopcem:)ale tylko na chwilę:)
U nas już lepiej z trzymaniem główki, dobrze bo już zaczynałam się martwić
Jak mała skończy 3miesiąc, czeka nas udrożnienie kanalików, oczka nadal ropieją. Wiem że to mały zabieg, ale i tak mam mega stres.
Marika ja tez sie balam ze bedziemy musieli przeczyszczac kanaliki, na szczescie jak łezki polecia,ly to sie unormowało,ale podobno nie jest tak strasznie...wiem, wiem... i tak jest stres
My tez mamy 3 prababcie, 1 pradziadka(znaczy nasi dziadkowie) i 4 dziadkow Anielki :) trzeba sie po necie rozejrzec...
My tez mamy 3 prababcie, 1 pradziadka(znaczy nasi dziadkowie) i 4 dziadkow Anielki :) trzeba sie po necie rozejrzec...
Ewa, jak tylko coś kupię to dam znać
Szkoda że się tak późno obudziłam, myślałam żeby po chrzcie zanieść tort do pracy,ale to już 16 stycznia, więc może innym razem.
Riminka, a robiliście coś z tymi oczkami, np.kropelki, masaże? Wciąż mam nadzieję że jej to przejdzie i zabieg nie będzie konieczny.
Monia, mi panie w kadrach powiedziały żeby podanie pisać pod koniec macierzyńskiego, więc czekam do marca. A wzór tego podania jest w necie. Mam jeszcze troche zaległego urlopu, ale i tak w maju czeka mnie powrót do pracy, nie chcę małej dawać do żłobka, wię zostaje niania. Zobaczymy, na razie nie wyobrażam sobie zostawić małej z kimś obcym:((
Szkoda że się tak późno obudziłam, myślałam żeby po chrzcie zanieść tort do pracy,ale to już 16 stycznia, więc może innym razem.
Riminka, a robiliście coś z tymi oczkami, np.kropelki, masaże? Wciąż mam nadzieję że jej to przejdzie i zabieg nie będzie konieczny.
Monia, mi panie w kadrach powiedziały żeby podanie pisać pod koniec macierzyńskiego, więc czekam do marca. A wzór tego podania jest w necie. Mam jeszcze troche zaległego urlopu, ale i tak w maju czeka mnie powrót do pracy, nie chcę małej dawać do żłobka, wię zostaje niania. Zobaczymy, na razie nie wyobrażam sobie zostawić małej z kimś obcym:((
chcialam Wam tylko powiedziec ,ze...masakra ;/ mooooze jak dostane zdjecia to cos pokaze, a tak to wole zeby nikt tego nie ogladal heheh. Naprawde. Co pawda odcinek byl z innymi babkami i jakos one "normalnie" wyszly,ale jestem pewna ze Nasz wyjdzie sztywno
masakra...
czekam na zdj. i sie zastanowie... ;)
masakra...
czekam na zdj. i sie zastanowie... ;)
Natalia niestety to jest strasznie smutne, że tak szybko kończy się macierzyński. Dzieciaczki są jeszcze takie małe a jednocześnie to taki okres pierwszych prób siadania, raczkowania itp.
Sama musisz podjąć decyzje i przede wszystkim musisz być do niej przekonana. Bo najgorzej to robić coś na siłe i całe życie żałować.
Sama musisz podjąć decyzje i przede wszystkim musisz być do niej przekonana. Bo najgorzej to robić coś na siłe i całe życie żałować.
Faktycznie ta perspektywa powrotu do pracy jest przykra:(.Ja jak wykorzystam zaległy urlop to będe musiała wrócić od początku maja:(.A też nie wyobrażam sobie zostawić małą z kimś innym niż moja mama, a ta niestety jest 200km od nas:(.Więc nie ma szans zeby zajęła się Lenką:(.Bo przecież jej tam nie wywiozę i nie będę miała dziecka na weekendy.Do tego ja pracuje w GB i jak pomyślę,że mam dojeżdżać taki kawał z Redy do pracy a mogłabym ten czas spędzić z małą to też za każdym razem becze:(. Pracę mam zmianową więc często bym dziecka praktycznie całymi dniami nie widziała:(. Masakra, macierzyński powinien być do pierwszego roku dziecka...
hej..
nie chce mi się dziś nadrabiać zaległości w czytaniu. Wpadam żeby napisać co u nas.. mnie dziąsło i migdał boli nadal.. chirurg dopiero w następnym tygodniu. Na szczęście płukanie dentoseptem i erudrilem nieco pomagają. Mateusz ma jutro bal przebierańców.. chciał zostać królem. Sami zrobiliśmy koronę i berło. Moja mama pomogła uszyć królewską pelerynę i wszystko wyszło naprawdę fajnie.
Wydaje mi się że zaczyna się kolejny kryzys laktacyjny.. :/ na wieczór od paru dni mały je i je..i nie może się najeść. Więc po jedzeniu dostał butlę z MM, dojadł się a ja zaraz za laktator chwytam.
Dobrej nocy!
nie chce mi się dziś nadrabiać zaległości w czytaniu. Wpadam żeby napisać co u nas.. mnie dziąsło i migdał boli nadal.. chirurg dopiero w następnym tygodniu. Na szczęście płukanie dentoseptem i erudrilem nieco pomagają. Mateusz ma jutro bal przebierańców.. chciał zostać królem. Sami zrobiliśmy koronę i berło. Moja mama pomogła uszyć królewską pelerynę i wszystko wyszło naprawdę fajnie.
Wydaje mi się że zaczyna się kolejny kryzys laktacyjny.. :/ na wieczór od paru dni mały je i je..i nie może się najeść. Więc po jedzeniu dostał butlę z MM, dojadł się a ja zaraz za laktator chwytam.
Dobrej nocy!
Malinowa, my też mięlismy kropelki ale nie z antybiotykiem, masowaliśmy ale dość rzadko bo mała nie bardzo to lubi. Jak często robiliscie te masaże?
Ja też rozważam przejście na pół etatu. Oboje z mężem pracujemy na zmiany, dzięki temu raz ja bym się nią zajmowała a raz mąż, tylko czasami byłaby potzrebna osoba trzecia, wtedy gdy nasze dużury nakładały by się. Zobaczymy, na razie nie chcę jeszcze się tym dołować:(
Dobrej nocki, jak najmniej pobudek :D
Ja też rozważam przejście na pół etatu. Oboje z mężem pracujemy na zmiany, dzięki temu raz ja bym się nią zajmowała a raz mąż, tylko czasami byłaby potzrebna osoba trzecia, wtedy gdy nasze dużury nakładały by się. Zobaczymy, na razie nie chcę jeszcze się tym dołować:(
Dobrej nocki, jak najmniej pobudek :D
Macierzyński mi też się kończy w połowie marca (już łącznie z dodatkowymi 4 tygodniami), wrócę chyba od kwietnia do pracy. Nie wiem póki co, gdzie mały trafi, czy do żłobka, czy będzie ciocia się nim zajmowała czy niania się znajdzie... Ale ostatnio przyjaciółka Z. mnie pocieszyła. Jej córka trafiła do żłobka jak miała 7 miesięcy i Aga była nie tylko zadowolona, ale zachwycona wręcz. Dziecko sobie szybko poradziło, no Aga przeżyła to nieco gorzej, ale mówiła, że tak się zamartwiała, a okazało się, że w ogóle nie ma czym.
Wiadomo, mama to mama, ale nie oszukujmy się, nie wszystkich stać na luksus pozostania z dzieckiem w domu do 2-3 roku życia :/
Ale to fakt, zgadzam się z tym, że urlop macierzyński powinien trwać co najmniej rok, a tymczasem rząd nam funduje podwyżkę cen ubranek... Już pomijając fakt, że jestem matką i zapewne to odczuję, to uważam, że z punktu widzenia przyszłości narodu, to jest jak strzał w stopę. I to mnie bardziej utwierdza w przekonaniu, że tym krajem rządzą debile.
Wiadomo, mama to mama, ale nie oszukujmy się, nie wszystkich stać na luksus pozostania z dzieckiem w domu do 2-3 roku życia :/
Ale to fakt, zgadzam się z tym, że urlop macierzyński powinien trwać co najmniej rok, a tymczasem rząd nam funduje podwyżkę cen ubranek... Już pomijając fakt, że jestem matką i zapewne to odczuję, to uważam, że z punktu widzenia przyszłości narodu, to jest jak strzał w stopę. I to mnie bardziej utwierdza w przekonaniu, że tym krajem rządzą debile.
Mamosandry, no to w porządku, przecież nie wmusisz w dziecko jedzenia :) Może tak urok Krystiana, że na razie mniej przybiera. Na razie pozostaje tylko obserwacja.
W sprawie pracy to ja się wyłamię ;) Wracam do roboty już za miesiąc, bez brania dodatkowych tygodni i naprawdę się z tego cieszę. Już mi tęskno do ludzi. Na szczęście mam z kim zostawić Jasia, a Dominik pójdzie do klubu smyka. Przy Dominiku też tak zrobiłam i nie czuję, żeby mnie coś ominęło :)
W sprawie pracy to ja się wyłamię ;) Wracam do roboty już za miesiąc, bez brania dodatkowych tygodni i naprawdę się z tego cieszę. Już mi tęskno do ludzi. Na szczęście mam z kim zostawić Jasia, a Dominik pójdzie do klubu smyka. Przy Dominiku też tak zrobiłam i nie czuję, żeby mnie coś ominęło :)
No to mnie dziewczyny uspokoiłyście - do tej pory sądziłam, ze mój syn jest jakiś jedzeniowo "nienasycony" a tu widzę, że większość maluchów zajada więcej niż on. Mój wprawdzie wagę ma słuszną (6,8 kg) ale nie wygląda na grubego no i ma prawo być głodny. Do tej pory starałam się trzymać tej miarki, która jest na Bebilonie tj. 6x120 ml ale że karmię nim tylko raz na wieczór dając 150 ml to oprócz 3 karmień piersią dawałam mu jeszcze dwa razy 130 ml mojego ściągniętego mleka i niestety młody często bywa głodny. Tak więc od dziś koniec z jego "dietą", po spacerze dam chłopakowi jeszcze bonusową 120 Bebilonku, niech ma ;)
A ja uczucia w temacie powrotu do pracy mam ... mieszane, z przewagą radości mimo wszystko.
Z jednej strony czasem sobie myślę, że fajnie tak być z małym (szczególnie jak ma lepszy dzień) i patrzeć jak się zmienia, ale z drugiej - lubię moją pracę, muszę być "na bieżąco", bo w mojej branży ciągle zmieniają się przepisy itp., tęsknie za widokiem ludzi, za tym żeby się ładnie ubrać, umalować itp., no i widzę jak dobrze na mnie działają wyjścia z domu bez małego na kilka godzin i z jaką radością i energią do niego wracam, a przecież szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko :)
Tyle że ja jestem w o tyle dobrej sytuacji, że do pracy będę miała jakieś 10 min. samochodem, w razie "awarii" będę mogła podskoczyć do domu no i przed godz. 15 będę już w domu a młodym zajmie się najpierw 2 tyg. mąż, potem moja mama, potem znowu my bo to czas wakacyjnych urlopów, potem znowu mama, a gdyby dojazdy z Rumi okazały się dla niej zimą za dużym wyzwaniem to opieki nad małym chętnie podejmie się jej przyjaciółka mieszkająca w Gdańsku. Tak więc ja biorę macierzyński na maksa, potem urlop z ubiegłego roku no i wracam po 20.04.
Oczywiście wiem, że to tylko teoria a życie może okazać się trudniejsze, bo dzieci chorują, ząbkują, płaczą za mamą itp. ale nie chcę się tym dołować teraz, wystarczająco zresztą dołowałam siebie no i was przez ostatnie 3 miesiące ;)
A ja uczucia w temacie powrotu do pracy mam ... mieszane, z przewagą radości mimo wszystko.
Z jednej strony czasem sobie myślę, że fajnie tak być z małym (szczególnie jak ma lepszy dzień) i patrzeć jak się zmienia, ale z drugiej - lubię moją pracę, muszę być "na bieżąco", bo w mojej branży ciągle zmieniają się przepisy itp., tęsknie za widokiem ludzi, za tym żeby się ładnie ubrać, umalować itp., no i widzę jak dobrze na mnie działają wyjścia z domu bez małego na kilka godzin i z jaką radością i energią do niego wracam, a przecież szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko :)
Tyle że ja jestem w o tyle dobrej sytuacji, że do pracy będę miała jakieś 10 min. samochodem, w razie "awarii" będę mogła podskoczyć do domu no i przed godz. 15 będę już w domu a młodym zajmie się najpierw 2 tyg. mąż, potem moja mama, potem znowu my bo to czas wakacyjnych urlopów, potem znowu mama, a gdyby dojazdy z Rumi okazały się dla niej zimą za dużym wyzwaniem to opieki nad małym chętnie podejmie się jej przyjaciółka mieszkająca w Gdańsku. Tak więc ja biorę macierzyński na maksa, potem urlop z ubiegłego roku no i wracam po 20.04.
Oczywiście wiem, że to tylko teoria a życie może okazać się trudniejsze, bo dzieci chorują, ząbkują, płaczą za mamą itp. ale nie chcę się tym dołować teraz, wystarczająco zresztą dołowałam siebie no i was przez ostatnie 3 miesiące ;)
hej :)
no i już mych chłopaków nie ma.
Ja chciałam wrócić do pracy pod koniec marca ale być może poczekam do września..bo trochę nie u nas pokomplikowało. Będę myśleć w lutym o powrocie.
Czy któraś z was miała może do czynienia z astmą oskrzelową? Mój mąż był wczoraj u lekarza i po ogólnym badaniu no i opowiedzeniu o objawach lekarka podejrzewa astmę oskrzelową.. dała skierowania na dokładne badania..
Pogoda kiepska.. u mnie przed chwilą padał deszcz ze śniegiem.. jest szaro i okropnie.. buuu...
no i już mych chłopaków nie ma.
Ja chciałam wrócić do pracy pod koniec marca ale być może poczekam do września..bo trochę nie u nas pokomplikowało. Będę myśleć w lutym o powrocie.
Czy któraś z was miała może do czynienia z astmą oskrzelową? Mój mąż był wczoraj u lekarza i po ogólnym badaniu no i opowiedzeniu o objawach lekarka podejrzewa astmę oskrzelową.. dała skierowania na dokładne badania..
Pogoda kiepska.. u mnie przed chwilą padał deszcz ze śniegiem.. jest szaro i okropnie.. buuu...
synek przysnął więc mam chwilkę czasu by na forum zajrzec
u nas kolejny koszmarny wieczór usypianaia, mały obudził się po 22, a dopiero około 22.30 zasnął i nie był głodny bo jak przystawiałam do piersi to nie chciał jeśc, w końcu zasnął padnięty i obudził się w nocy tylko raz
pogoda paskudna, przygnębiająca, ale pocieszającą wiadomością jest myśl, że mąż od jutra 3 dni będzie z nami jupiii:)
u nas kolejny koszmarny wieczór usypianaia, mały obudził się po 22, a dopiero około 22.30 zasnął i nie był głodny bo jak przystawiałam do piersi to nie chciał jeśc, w końcu zasnął padnięty i obudził się w nocy tylko raz
pogoda paskudna, przygnębiająca, ale pocieszającą wiadomością jest myśl, że mąż od jutra 3 dni będzie z nami jupiii:)
My dziś mimo paskudnej pogody musimy wyjść na spacer bo idziemy na szczepienie. Małemu nic nie będzie, a ja założę kaptur na głowę i też będzie dobrze.
Dziewczyny, wczoraj byłam na rowerze. Zrobiłam ponad godzinną rundkę i dziś tyłek mnie boli, hehe. Dziś z racji pogody nie pojadę, a poza tym dam odpocząć czterem literom, ale jutro może się uda znowu :)
Waga powolutku zaczyna spadać i chcę żeby spadała dalej :)
O takiej astmie nie słyszałam.
Dziewczyny, wczoraj byłam na rowerze. Zrobiłam ponad godzinną rundkę i dziś tyłek mnie boli, hehe. Dziś z racji pogody nie pojadę, a poza tym dam odpocząć czterem literom, ale jutro może się uda znowu :)
Waga powolutku zaczyna spadać i chcę żeby spadała dalej :)
O takiej astmie nie słyszałam.
IzZzka... :P
jak sie pogoda zmieni tak trzeba bedzie zrobic, zreszta teraz to juz chyba bym mniej wiecej wiedziala :P
dzis bede probowala czesac dziewczyne do Slubu, chociaz nie wiem czy w dzien Slubu bede mogla,ale poprobujemy,zeby wiedziala co ma robic pozniej.No i moze farbowanie , a jutro koleda. Czas sie brac za sprzatanie porzadne :P
jak sie pogoda zmieni tak trzeba bedzie zrobic, zreszta teraz to juz chyba bym mniej wiecej wiedziala :P
dzis bede probowala czesac dziewczyne do Slubu, chociaz nie wiem czy w dzien Slubu bede mogla,ale poprobujemy,zeby wiedziala co ma robic pozniej.No i moze farbowanie , a jutro koleda. Czas sie brac za sprzatanie porzadne :P
u mnie problem powrotu do pracy rozwiązał się sam, tzn. nie będę miałą umowy po macierzyńskim.
Ale u nas nie jest tak źle, mąż na szczęście dostał znaczącą podwyżkę i sam powiedział, żebym przynajmniej do roczku była z malutką w domu.
A później to może teściową poproszę o opiekę, bo przecież od tego roku jest na emeryturze :)
Marika, okulistka kazała masować oczka przy każdym karmieniu. A że Marta wtedy była jeszcze noworodkiem to jadła co 20 min hehe no i tak siedziałam i masowałam. Lubi, nie lubi trzeba masować bo to lepsze niż ten zabieg. No i ważne by dość mocno uciskać i nie bać się tego.
Ale u nas nie jest tak źle, mąż na szczęście dostał znaczącą podwyżkę i sam powiedział, żebym przynajmniej do roczku była z malutką w domu.
A później to może teściową poproszę o opiekę, bo przecież od tego roku jest na emeryturze :)
Marika, okulistka kazała masować oczka przy każdym karmieniu. A że Marta wtedy była jeszcze noworodkiem to jadła co 20 min hehe no i tak siedziałam i masowałam. Lubi, nie lubi trzeba masować bo to lepsze niż ten zabieg. No i ważne by dość mocno uciskać i nie bać się tego.
Z. ma dziś wolne i stwierdził, że śnieg nam nie straszny, na spacer idziemy i tak.
Muszę zajrzeć do reala, bo planuję kupić małą blachę keksową, będę piekła mięcho na kanapki, bo już te wędliny sklepowe to mi na maksa obrzydły.
Widzę, że sporo z nas wraca do pracy całkiem niedługo. Nie powiem, pocieszające to jest, że moje dziecko nie będzie wyjątkiem. Trochę realia nas do tego zmuszają, ale też prawda jest taka, że ja już nie chcę siedzieć w domu.
Muszę zajrzeć do reala, bo planuję kupić małą blachę keksową, będę piekła mięcho na kanapki, bo już te wędliny sklepowe to mi na maksa obrzydły.
Widzę, że sporo z nas wraca do pracy całkiem niedługo. Nie powiem, pocieszające to jest, że moje dziecko nie będzie wyjątkiem. Trochę realia nas do tego zmuszają, ale też prawda jest taka, że ja już nie chcę siedzieć w domu.
O kurcze blade ... w Gdyni wiatr i deszcz ze śniegiem, chyba sobie spacer niestety darujemy. Tylko jak on mi w domu zaśnie ? Może go włożę do wózka i po korytarzu powożę ...
~Lipuszka
Ale wam zazdroszczę ! U nas jeszcze trzy tygodnie do poszerzenia diety. Wprawdzie już mnie korci, żeby dać mus jabłkowy ale dla pewności się powstrzymam
~Lipuszka
Ale wam zazdroszczę ! U nas jeszcze trzy tygodnie do poszerzenia diety. Wprawdzie już mnie korci, żeby dać mus jabłkowy ale dla pewności się powstrzymam
Hmm...z tym powrotem do pracy to chyba też po części jest tak, że dużo zależy od tego czy się lubi swoją pracę:).Ja za moją nie tęsknię, mogłabym z małą być w domu jak najdłużej. Tylko realia sią takie, że pracować niestety będę musiała prędzej czy później, bo mamy na głowie kredyt mieszkaniowy i z jednej pensji chyba nędznie by się żyło.A jak mam wybierać czy mieszkać w wynajętym mieszkanku i siedzieć w domu z małą czy też być u siebie i pracować to wolę tą drugą opcję:).Zobaczymy, jakoś to będzie:)
Lipuszko, ależ macie super,że już tak dużo rzeczy Julcia zjada:), też już się nie mogę doczekać poszerzenia dietki:)
Malinowa mandarynko, a gdzie na te spacerki tu chodziłas??:P
Pogoda dzisiaj okropna faktycznie, spacer z głowy:(. Dobrze chociaż ,że małej udało się zasnąć w domu...
Lipuszko, ależ macie super,że już tak dużo rzeczy Julcia zjada:), też już się nie mogę doczekać poszerzenia dietki:)
Malinowa mandarynko, a gdzie na te spacerki tu chodziłas??:P
Pogoda dzisiaj okropna faktycznie, spacer z głowy:(. Dobrze chociaż ,że małej udało się zasnąć w domu...
moja też dzisiaj ma melodie do spania,ale ja też. Więc to na pewno wida pogody ;)
Jak się zrobi cieplej to polecam spacerki pod Kaziemierz.
schodziłam całe 'Ciechocino'
A w lesie byłyście? ul. Jara itp.?
Nie wiem czy wiecie o jakich rejonach mówię.
A prawie 20 lat mieszkałam w bloku tym strasznym za Pepco :)
Jak się zrobi cieplej to polecam spacerki pod Kaziemierz.
schodziłam całe 'Ciechocino'
A w lesie byłyście? ul. Jara itp.?
Nie wiem czy wiecie o jakich rejonach mówię.
A prawie 20 lat mieszkałam w bloku tym strasznym za Pepco :)
hej dziewczyny...
Juz mi lepiej jesli chodzi o temat powrotu do pracy. Postanowilam, że wróce po wykorzystaniu zaległego urlopu, czyli podobnie jak Monia ok 20 kwietnia. Ale na pół etatu, o całym nie ma mowy, chcę być z mała w domu. 4h dziennie jakoś przeżyje. Zrobili mi tramwaj prawie spod domu a pracę też mam koło przystanku tramwajowego. Jeśli pozwolą mi przychodzić na 6 rano, to codziennie o 10.30 będę już w domu :) To byłby idealny plan...
Niestety pół etatu wiąże się z tym, że nie będę pracować przy tym co do tej pory, trochę szkoda, ale narazie mam to gdzieś.. Jak mała skończy rok, to przejdę na cały etat i zajmę się karierą zawodową :) Taki mam ambitny plan :)
Misiabela
ja słyszałam o tej astmie siostrzeniec męża taką ma odkąd skończył 6m... teraz ma 4,5roku, ma stałe leki i nie choruje, a jak tylko mu ostawią to zaraz jest chory i to tak porządnie. Lekarz mówi, że z czasem będzie można mu zmniejszać dawkę i może się z tego wyleczy.
Iza
z Redy do GB - podziwiam... jak powiedziałam mężowi to wielkie oczy zrobił :)
My dziś zostajemy w domu, narazie Zosia śpi w łóżeczku, mam nadzieję, że pośpi trochę dłużej, a jak będzie bardzo marudzić, to ululam ją w wózku w sieni.
Juz mi lepiej jesli chodzi o temat powrotu do pracy. Postanowilam, że wróce po wykorzystaniu zaległego urlopu, czyli podobnie jak Monia ok 20 kwietnia. Ale na pół etatu, o całym nie ma mowy, chcę być z mała w domu. 4h dziennie jakoś przeżyje. Zrobili mi tramwaj prawie spod domu a pracę też mam koło przystanku tramwajowego. Jeśli pozwolą mi przychodzić na 6 rano, to codziennie o 10.30 będę już w domu :) To byłby idealny plan...
Niestety pół etatu wiąże się z tym, że nie będę pracować przy tym co do tej pory, trochę szkoda, ale narazie mam to gdzieś.. Jak mała skończy rok, to przejdę na cały etat i zajmę się karierą zawodową :) Taki mam ambitny plan :)
Misiabela
ja słyszałam o tej astmie siostrzeniec męża taką ma odkąd skończył 6m... teraz ma 4,5roku, ma stałe leki i nie choruje, a jak tylko mu ostawią to zaraz jest chory i to tak porządnie. Lekarz mówi, że z czasem będzie można mu zmniejszać dawkę i może się z tego wyleczy.
Iza
z Redy do GB - podziwiam... jak powiedziałam mężowi to wielkie oczy zrobił :)
My dziś zostajemy w domu, narazie Zosia śpi w łóżeczku, mam nadzieję, że pośpi trochę dłużej, a jak będzie bardzo marudzić, to ululam ją w wózku w sieni.
Wiem gdzie Kazimierz i Ciechocino, ale wózeczkiem tam jeszcze nie byłam :).Jak będzie już ciepło i ładnie to się pewnie wybiore:).Mała chyba po wczorajszym szczepieniu ma taką nutkę do spania.Nie marudziła ani wczoraj ani dziś zbytnio,ale duuużo śpi:).
Eveline,nie w Douglasie nie pracuję:).Moja branża to zegareczki:)
Eveline,nie w Douglasie nie pracuję:).Moja branża to zegareczki:)
Natalia bo z tą pracą było tak, że najpierw pracowałam i jednocześnie mieszkałam w Gdyni, a potem mnie przenieśli do GB,że niby tam lepiej i nie chcieli mnie zwalniac jak zamykali sklep:).I w tym samym czasie się przeprowadziliśmy(sporo zmian wtedy miałam heh).Gdybym od początku miała pracować w Gdańsku to w życiu bym na taki układ nie poszła:) .A że nie miałam jakichś szczególnych obowiązków to jakoś się tam zagnieździłam i tak już zostało:)
Ja Anielce tez daje lyzeczka jabluszko juz, nic Jej nie jest, najpierw malenka iloscia sprawdzilismy i je juz ladnie.
Na szczescie calkie niezle Jej idzie jedzenie z lyzeczki, szczescie w nieszczesciu bo kropelki na brzyszek dostwala lyzeczka ;p
Malinowa Mandarynko chetnie, chetnie hehe zapraszamy na Twoje "stare smieci "
Ja w zasadzie lubie swoja prace,ale jest malo platna i nie oplaca sie za bardzo brac opiekunki czy zlobka, boje sie ze Anielka by czesto chorowala w zlobku i wtedy non stop ja bylabym na zwolnieniach, z pensji zostawaloby mi zaledwie 500 zl. przy dobrych wiatrach, opieknuki biora wiecej wiec...byloby jeszcze gorzej, sama sie zastanawiam czy nie opiekowac sie w domu jakims dzieckiem. No i co najwazniejsze bardziej lubie moje Dziecko od mojej pracy ;p
W tym strasznym bloku za pepco miekkza moja kolezanka :) moscie blota? ciechocino wiem mniej wiecej ale tak daleko to jeszcze nie bylam, samej sie nie chce, wiosna moze inaczej :)
Ale moj szkrab marudny dzis ...masakra ;/
Na szczescie calkie niezle Jej idzie jedzenie z lyzeczki, szczescie w nieszczesciu bo kropelki na brzyszek dostwala lyzeczka ;p
Malinowa Mandarynko chetnie, chetnie hehe zapraszamy na Twoje "stare smieci "
Ja w zasadzie lubie swoja prace,ale jest malo platna i nie oplaca sie za bardzo brac opiekunki czy zlobka, boje sie ze Anielka by czesto chorowala w zlobku i wtedy non stop ja bylabym na zwolnieniach, z pensji zostawaloby mi zaledwie 500 zl. przy dobrych wiatrach, opieknuki biora wiecej wiec...byloby jeszcze gorzej, sama sie zastanawiam czy nie opiekowac sie w domu jakims dzieckiem. No i co najwazniejsze bardziej lubie moje Dziecko od mojej pracy ;p
W tym strasznym bloku za pepco miekkza moja kolezanka :) moscie blota? ciechocino wiem mniej wiecej ale tak daleko to jeszcze nie bylam, samej sie nie chce, wiosna moze inaczej :)
Ale moj szkrab marudny dzis ...masakra ;/
witam dziewczynki ,
ale mnie to dawno nie było. mąż od świąt jest na urlopie a od nowego roku ma dwa tygodnie urlopu ojcowskiego więc postanowiłam trochę odpocząć od internetu i skupić się na rodzince. poza tym dostałam pod choinkę książki na tematy dziecięce i się zagłębiłam w te tematy. A teraz zamierzam kupić chustę do noszenia Jaśka i w końcu pieluchy wielorazowe więc muszę sobie odświeżyć wiadomości i poczytać w necie. Któraś z Was to praktykuje?
Ja nie planuję rozszerzać diety Jaśka, jeżeli będę miała mleko to zamierzam tylko nim karmić do 6 miesiąca, wiem że tak jest najlepiej i mam nadzieję że się uda. w sumie trzeba obserwować dziecko bo samo daje sygnały, że jest gotowe na inne jedzonko.
polecam Wam tą książkę
http://www.empik.com/poradnik-dla-zielonych-rodzicow-jusis-reni-targosz-magda,p1044939459,ksiazka-p
m.in. dużo ciekawych informacji na temat zdrowego żywienia dzieci. najlepsza jest ogólnie kasza, każdy rodzaj.
Jeżeli chodzi o powrót do pracy to zamierzam zostać w domu z Jaśkiem chociaż rok.
Pogoda rzeczywiście bee, więc maluch się weranduje. Ogólnie chyba ma skok rozwojowy bo jakiś płaczliwy się zrobił. ale nabył nową umiejętność, sam już trzyma zabawkę, takiego motylka z FP i wkłada sobie jego skrzydełka do buzi. bardzo ładnie się też podnosi jak łapię go za rączki, oczywiście nie podnosi się do siadu ale tak na wysokość 10-15 cm co najmniej. dzisiaj wkraczamy w 4ty miesiąc i będzie jeszcze ciekawiej. fajne są takie dzieciaczki w tym wieku. mój się jeszcze strasznie ostatnio rozgadał, powtarzam to co on mówi, czyli np.'agu ga' albo 'arryy' czy 'uuaa' i tam sobie gadamy :)
pozdrawiam Was
ale mnie to dawno nie było. mąż od świąt jest na urlopie a od nowego roku ma dwa tygodnie urlopu ojcowskiego więc postanowiłam trochę odpocząć od internetu i skupić się na rodzince. poza tym dostałam pod choinkę książki na tematy dziecięce i się zagłębiłam w te tematy. A teraz zamierzam kupić chustę do noszenia Jaśka i w końcu pieluchy wielorazowe więc muszę sobie odświeżyć wiadomości i poczytać w necie. Któraś z Was to praktykuje?
Ja nie planuję rozszerzać diety Jaśka, jeżeli będę miała mleko to zamierzam tylko nim karmić do 6 miesiąca, wiem że tak jest najlepiej i mam nadzieję że się uda. w sumie trzeba obserwować dziecko bo samo daje sygnały, że jest gotowe na inne jedzonko.
polecam Wam tą książkę
http://www.empik.com/poradnik-dla-zielonych-rodzicow-jusis-reni-targosz-magda,p1044939459,ksiazka-p
m.in. dużo ciekawych informacji na temat zdrowego żywienia dzieci. najlepsza jest ogólnie kasza, każdy rodzaj.
Jeżeli chodzi o powrót do pracy to zamierzam zostać w domu z Jaśkiem chociaż rok.
Pogoda rzeczywiście bee, więc maluch się weranduje. Ogólnie chyba ma skok rozwojowy bo jakiś płaczliwy się zrobił. ale nabył nową umiejętność, sam już trzyma zabawkę, takiego motylka z FP i wkłada sobie jego skrzydełka do buzi. bardzo ładnie się też podnosi jak łapię go za rączki, oczywiście nie podnosi się do siadu ale tak na wysokość 10-15 cm co najmniej. dzisiaj wkraczamy w 4ty miesiąc i będzie jeszcze ciekawiej. fajne są takie dzieciaczki w tym wieku. mój się jeszcze strasznie ostatnio rozgadał, powtarzam to co on mówi, czyli np.'agu ga' albo 'arryy' czy 'uuaa' i tam sobie gadamy :)
pozdrawiam Was
Z Gucia też gaduła coraz większa... Jak się budzi w nocy na jedzenie, to już nie pokrzykuje, tylko sobie gada do siebie. Rano jak się budzi to też. Spokojnie pół godziny można jeszcze pospać, zanim po tym gadaniu zacznie pokrzykiwać, żebyśmy się streszczali. Od kilku dni ma jakieś wahania nastrojów, przechodzi od ryku do śmiania się w sekundę. Niestety ze śmiania się do ryku również szybko umie przejść. Ale ubaw mamy po pachy :D
No to jesteśmy po szczepieniu. Był wielki płacz, ale potem pielęgniarka go zagadywała i był uśmiech od ucha do ucha. Następne szczepienie mamy za pięć tygodni - 9 lutego. Jako, że od 6 wracam do pracy to na kolejne szczepienie wyślę Tatusia, który weźmie sobie wolne na ten dzień.
Jaś waży 8kg :)
Trochę się boję co nas czeka po tej szczepionce, po tym jak pisałyście o swoich maluchach. Mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle a już na pewno nie tak jak za pierwszym razem.
Jaś waży 8kg :)
Trochę się boję co nas czeka po tej szczepionce, po tym jak pisałyście o swoich maluchach. Mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle a już na pewno nie tak jak za pierwszym razem.
jumelka Jaś osiągnął już sporą wagę:), my jeszcze przed szczepieniami, niby mały już wkroczył w 3 miesiąc, a ze względu na katar miał odroczone, najgorsze przed nami
mały zasnął a ja w międzyczasie skończyłam obiad, dziewczyny nie mam pomysłów na obiady, już mnie denerwuje, że codziennie trzeba myślec co ugotowac, nie chce mi się robic oddzielnie dla mnie i dla męża
mały zasnął a ja w międzyczasie skończyłam obiad, dziewczyny nie mam pomysłów na obiady, już mnie denerwuje, że codziennie trzeba myślec co ugotowac, nie chce mi się robic oddzielnie dla mnie i dla męża
No niestety, nie z moim synem takie numery. W łóżeczku zamiast spać szalał, wciągał sobie pieluchę na głowę i wrzeszczał, jak go odkrywałam to śmiał się w głos i tak 20 minut wytrzymaliśmy. Potem była próba wózkowa w mieszkaniu, również zakończona niepowodzeniem - bujałam go ponad 15 minut, najpierw się śmiał a potem to już marudził, że nudno. Wsadziłam skubańca w kombinezon, przykryłam, wywiozłam na taras i ... zasnął w 10 minut. Dobrze, że taras zadaszony, bo marnie to widzę. No i jak tylko nie będzie mega mrozów i deszczu to chyba jednak będziemy codziennie spacerować. Poza tym to zawsze jakaś systematyczna aktywność fizyczna. Lepsze to niż nic ;)
Cypis niestety nie za bardzo wie o co chodzi z tym podciąganiem się do siadu, jak go posadzę to głowę trzyma i ogólnie siedzi pewnie ale jeszcze nie załapał, ze może tego sam dokonać, podobnie zresztą jak przewrotów z brzuszka na plecy. Początkowo czytając wasze posty trochę mnie to martwiło, ale poczytałam trochę, pogadałam z innymi mamami i wyluzowałam. Każde dziecko przecież rozwija się w troszkę innym tempie - córka mojej kuzynki w ogóle nie leżała na brzuchu, nie trzymała głowy, od razu był ryk a okazało się, że wszystko z nią ok i po prostu ona tak miała. Synek mojej przyjaciółki w ogóle nie raczkował, strasznie się tym martwili, byli u neurologa itp. a on po prostu krótko po 1 urodzinach od razu wstał na nóżki a zaraz potem zaczął sam chodzić. Tak więc nie ma co się napinać zbytnio.
Zresztą młody od dłuższego czasu trzyma zabawki w obu dłoniach i trafia nimi do buzi, pijąc z butli trzyma uchwyty, głośno się śmieje, ma coraz szerszy zakres "gugania" a od wczoraj bawi go to, że może robić bańki ze śliny ;)
Cypis niestety nie za bardzo wie o co chodzi z tym podciąganiem się do siadu, jak go posadzę to głowę trzyma i ogólnie siedzi pewnie ale jeszcze nie załapał, ze może tego sam dokonać, podobnie zresztą jak przewrotów z brzuszka na plecy. Początkowo czytając wasze posty trochę mnie to martwiło, ale poczytałam trochę, pogadałam z innymi mamami i wyluzowałam. Każde dziecko przecież rozwija się w troszkę innym tempie - córka mojej kuzynki w ogóle nie leżała na brzuchu, nie trzymała głowy, od razu był ryk a okazało się, że wszystko z nią ok i po prostu ona tak miała. Synek mojej przyjaciółki w ogóle nie raczkował, strasznie się tym martwili, byli u neurologa itp. a on po prostu krótko po 1 urodzinach od razu wstał na nóżki a zaraz potem zaczął sam chodzić. Tak więc nie ma co się napinać zbytnio.
Zresztą młody od dłuższego czasu trzyma zabawki w obu dłoniach i trafia nimi do buzi, pijąc z butli trzyma uchwyty, głośno się śmieje, ma coraz szerszy zakres "gugania" a od wczoraj bawi go to, że może robić bańki ze śliny ;)
hehe, Monia u mnie to samo, Zosia pospała 30min w łóżeczku po czym słyszę że już ziewa i się tarmosi z zabawkami. Później już płacz jak tylko widziała mnie nad łóżeczkiem to się cieszyła.
Dobrze, że słońce wyszło więc szybko spakowałam ją do wózka. Poszłyśmy na pocztę i rundkę po osiedlu. Zasnęła i śpi teraz w swoim ulubionym miejsc tj w sieni
Tak to jest z tym forum, z jednej strony fajnie, bo wiele razy się uspokoiłam, że inne dzieci "też tak mają" ale z drugiej strony jak czytam, np o wadze to się denerwuje że moja tyle nie waży, albo, że inne już się śmieją na głos i gugają a moja tylko się szczerze uśmiecha bezgłośnie i wydaje dźwięki aaaaaaaauuuuuuuuu i tym podobne z a i u :)
Dobrze, że słońce wyszło więc szybko spakowałam ją do wózka. Poszłyśmy na pocztę i rundkę po osiedlu. Zasnęła i śpi teraz w swoim ulubionym miejsc tj w sieni
Tak to jest z tym forum, z jednej strony fajnie, bo wiele razy się uspokoiłam, że inne dzieci "też tak mają" ale z drugiej strony jak czytam, np o wadze to się denerwuje że moja tyle nie waży, albo, że inne już się śmieją na głos i gugają a moja tylko się szczerze uśmiecha bezgłośnie i wydaje dźwięki aaaaaaaauuuuuuuuu i tym podobne z a i u :)
a właśnie, dla mam które lubią coś upiec albo np chciałyby zacząć, to ja polecam ten przepis
http://mojewypieki.blox.pl/2007/03/Sernikobrownies-z-malinami.html
ciasto jest przepyszne a robi się szybko i bezboleśnie :) mam zamiar takie zmajstrować, ale jak wróci teściowa, wyciągnę od niej wiśnie mrożone i dam zamiast malin :)
http://mojewypieki.blox.pl/2007/03/Sernikobrownies-z-malinami.html
ciasto jest przepyszne a robi się szybko i bezboleśnie :) mam zamiar takie zmajstrować, ale jak wróci teściowa, wyciągnę od niej wiśnie mrożone i dam zamiast malin :)
My na dwór wychodzimy codziennie choćby guan...a z nieba leciały , inaczej Młody nie zaśnie na dłużej niż godzine, a tak przesypia nawet 4. Raz tylko od czasu jak zaczęliśmy wychodzić na dwór czyli jak mały miał 10 dni nie byliśmy na dworze. Zresztą ja mam postanowienie noworoczne i muszę się go trzymać:)
Do pracy jak mówiłam wracam nie szybciej niż we wrześniu jak mały będzie miał skonczony rok.Bardziej lubie moje dziecko niż moją pracę, siedzenie w domu mi nie przeszkadza mimo iż uwielbiam ludzi. Ja już zamiast powrotu do pracy to nie moge się bardziej doczekać wiosny i lata jak będziemy z Młodzianem śmigać na plaże i na spacerki na molo albo do lasu! Bo kto ma mu pokazać świat jak nie mama :)
Do pracy jak mówiłam wracam nie szybciej niż we wrześniu jak mały będzie miał skonczony rok.Bardziej lubie moje dziecko niż moją pracę, siedzenie w domu mi nie przeszkadza mimo iż uwielbiam ludzi. Ja już zamiast powrotu do pracy to nie moge się bardziej doczekać wiosny i lata jak będziemy z Młodzianem śmigać na plaże i na spacerki na molo albo do lasu! Bo kto ma mu pokazać świat jak nie mama :)
Proszę Was nie mówcie, "bardziej lubie swoje dziecko niż pracę, dlatego zostanę w domu". Po pierwsze nie każdy może sobie pozwolić na siedzenie w domu, a po drugie jak ma się czuć mama, która lubi swoją pracę i chce do niej wrócić? Że niby praca jest dla niej ważniejsza niż dziecko? Trochę nie fair...
Ja tam nie potępiam mam które nie karmią piersią tak jak i nie potępiam mam które wracają do pracy szybciej.Zresztą czy siedzenie w dzieckiem w domu rok to jest aż tak naprawde dużo? Może mnie potepić za to matka która wyznaje zasadę ze trzeba z Dzieckiem siedzieć do 3 roku życia. Każdy ma wybór bo to jego dziecko , mama zadowolona= zadowolone dziecko i tyle.
A tekst " bardziej lubię swoje dziecko....." nie odnosi się do nikogo innego , do żadnej innej mamy tylko do mnie i znaczy dosłownie tyle co napisane, nie jest krytyką ani przytykiem.
A tekst " bardziej lubię swoje dziecko....." nie odnosi się do nikogo innego , do żadnej innej mamy tylko do mnie i znaczy dosłownie tyle co napisane, nie jest krytyką ani przytykiem.
Masz zupełną rację Natalia, mimo wszystko niefajnie się takie rzeczy czyta. Ja uwielbiam i moją pracę i mojego syna ale nawet gdybym ją trochę mniej uwielbiała to i tak bym wróciła, bo trzeba jakoś żyć no i kredyt spłacać też wypada ;) I szczerze mówiąc nie czuję się z tym źle. Przecież to jest tylko praca ! Nie porzucamy dzieci i jedziemy na koniec świata !
Witajcie,
Ja podpisuję się pod tym co pisze Natalia, ja uwielbiam moje dziecko najbardziej na świecie i gdybym tylko mogła zostałabym z nią aż pójdzie do przedszkola, ale nie stać mnie na to i robię co mogę by powrót do pracy opóźnić. Fajnie że ktoś może sobie pozwolić na rezygnację z jednej pensji, niestety my nie zaliczamy się do nich:(
U nas też dzisiaj marudny dzień, zabrakło spacerku i była tylko godzinna drzemka.
Patunga, pamiętasz o zdjęciach sukienki?
Natalia mogłabyś mi na priv napisać przybliżoną cenę tortu, chcę zamówić na 17.01. z cukierni, bo u Ciebie już za późno, a chciałam tak orientacyjnie wiedzieć.
Malinowa, zmobilizowałaś mnie, teraz masuję też przy każdym karmieniu.
Ja też chciałabym karmić małą tylko cycem do 6 m-ca, jak się oczywiście uda.
Polapola, pamiętam że kiedyś podawałaś jakąś stronkę ze stanikami do karmienia, zadowolona jesteś. Chciałabym teraz coś lepiej trzymającego, bo niestety jest co trzymać :)))
Ja podpisuję się pod tym co pisze Natalia, ja uwielbiam moje dziecko najbardziej na świecie i gdybym tylko mogła zostałabym z nią aż pójdzie do przedszkola, ale nie stać mnie na to i robię co mogę by powrót do pracy opóźnić. Fajnie że ktoś może sobie pozwolić na rezygnację z jednej pensji, niestety my nie zaliczamy się do nich:(
U nas też dzisiaj marudny dzień, zabrakło spacerku i była tylko godzinna drzemka.
Patunga, pamiętasz o zdjęciach sukienki?
Natalia mogłabyś mi na priv napisać przybliżoną cenę tortu, chcę zamówić na 17.01. z cukierni, bo u Ciebie już za późno, a chciałam tak orientacyjnie wiedzieć.
Malinowa, zmobilizowałaś mnie, teraz masuję też przy każdym karmieniu.
Ja też chciałabym karmić małą tylko cycem do 6 m-ca, jak się oczywiście uda.
Polapola, pamiętam że kiedyś podawałaś jakąś stronkę ze stanikami do karmienia, zadowolona jesteś. Chciałabym teraz coś lepiej trzymającego, bo niestety jest co trzymać :)))
hello,
ja troszke doszlam juz po podrozy, wiec wiecie my dosc czesto podrozujemy czy to dzieci juz byly z nami czy nie i duzo przeszlismy w samolotach, na lotniskach, mopje ulubione to singapurskie i bangokowskie lotniska, ale juz nigdy a przynajmnie przez najblizszy rok nie wybiore sie do \pl z przesiadka, niestety moj lot z monachium do londku zostal odwolany a to bylo przez zla pogode w londku, szczescie, ze nie snieg, i czekajac na lotnisku w strefie bezlowej do i nformacji, po 1.5h ktos do meza podszedl i stw.ze my z dziecmi to bez kolejki itp, i dowiedzielismy sie, ze tego dnia bezposrednio nie dolecimy, zaproponowano nam polaczenie przez szwajcarie, badz lot o 7.30 nast.dnia bezposrednio, widzac Blanke zmeczona itp, stw., ze zostajemy dobe w monachium, i rano lecimy, lufthansa oplacila nam hotel, sniadanie, kolacje, a lunchu juz nie a bylo to 12.30 itp, dodatkowo ja nie mialam tyle mleka dla mlodej i duzej, plus parking musialam na lotnisku doplacac itp...generalnie przezylismy, dzieci byly super, spalismy w sheratonie k.lotniska, pokoj bardzo dobry, ale jedzenie bardzo kiepskie...najwieksza frajde miala Blanka...Nell tez bardzo dzielnie znosila mi wszystko itp...
mu po drugim szczepieniu, troszke rozbici, ale bedzie ok, ja sie nie przejmuje , ze moja corcia nell to maly len, wiecie ja klade ja na brzuszku a ona piastki pod brode i tak jest, ni cholere nie zmusze itp, i olewam, jest duza z niej baba i luzuje, pieknie mi sie do siadu podnosi itp, a przekrecanie tez przyjdzie...
widze, ze rozpetala sie dyskusja na powrot do pracy, ja oficjalnie wracam 24 wrzesnia, ale korzystam z urlopu wypoczynkowego...ok mam rok, ale placone 9 miesiecy w tym tylko 6 pelnoplatne bez nadgodzin, wizja powortu hmm, zlobek badzniania dla dwojki a koszt to 1400 funtow miesiecznie, wiec z mojej wyplaty praktycznie nic nie zostanie, ale nie moge pozwolic soboie na przerwe itp zreszta ja w pracy odpoczywam i uwazam, ze separacja sluzy dzieciom itp...akurat z Blanka wrocilam po 9 miesiacach, i ok, przez 4 miesiace byla moja mama, teraz tez pomoze na poczatek itp. Jumelko ty masz dziadkow, wiec duzy komfort, ja mam tylko moja mame i to az 1500km od londku hihi, ale dam rade , mi najtrudniej bylo sie zorganizowac typu rano wstac, dzieci wyszykowac no i bylam zawsze w biegu, bo ja prowadzilam i odbieralam dzieci, czas pokaze jak bedzie, na lato chce do Gda...i tak
ps.nie lubie ludzi z ktorymi pracuje i ukladow, wiec wole wrocic i szukac nowej w miedzyczasie, i ja jednak tesknie za rozmowani niedziececymi itp
ja troszke doszlam juz po podrozy, wiec wiecie my dosc czesto podrozujemy czy to dzieci juz byly z nami czy nie i duzo przeszlismy w samolotach, na lotniskach, mopje ulubione to singapurskie i bangokowskie lotniska, ale juz nigdy a przynajmnie przez najblizszy rok nie wybiore sie do \pl z przesiadka, niestety moj lot z monachium do londku zostal odwolany a to bylo przez zla pogode w londku, szczescie, ze nie snieg, i czekajac na lotnisku w strefie bezlowej do i nformacji, po 1.5h ktos do meza podszedl i stw.ze my z dziecmi to bez kolejki itp, i dowiedzielismy sie, ze tego dnia bezposrednio nie dolecimy, zaproponowano nam polaczenie przez szwajcarie, badz lot o 7.30 nast.dnia bezposrednio, widzac Blanke zmeczona itp, stw., ze zostajemy dobe w monachium, i rano lecimy, lufthansa oplacila nam hotel, sniadanie, kolacje, a lunchu juz nie a bylo to 12.30 itp, dodatkowo ja nie mialam tyle mleka dla mlodej i duzej, plus parking musialam na lotnisku doplacac itp...generalnie przezylismy, dzieci byly super, spalismy w sheratonie k.lotniska, pokoj bardzo dobry, ale jedzenie bardzo kiepskie...najwieksza frajde miala Blanka...Nell tez bardzo dzielnie znosila mi wszystko itp...
mu po drugim szczepieniu, troszke rozbici, ale bedzie ok, ja sie nie przejmuje , ze moja corcia nell to maly len, wiecie ja klade ja na brzuszku a ona piastki pod brode i tak jest, ni cholere nie zmusze itp, i olewam, jest duza z niej baba i luzuje, pieknie mi sie do siadu podnosi itp, a przekrecanie tez przyjdzie...
widze, ze rozpetala sie dyskusja na powrot do pracy, ja oficjalnie wracam 24 wrzesnia, ale korzystam z urlopu wypoczynkowego...ok mam rok, ale placone 9 miesiecy w tym tylko 6 pelnoplatne bez nadgodzin, wizja powortu hmm, zlobek badzniania dla dwojki a koszt to 1400 funtow miesiecznie, wiec z mojej wyplaty praktycznie nic nie zostanie, ale nie moge pozwolic soboie na przerwe itp zreszta ja w pracy odpoczywam i uwazam, ze separacja sluzy dzieciom itp...akurat z Blanka wrocilam po 9 miesiacach, i ok, przez 4 miesiace byla moja mama, teraz tez pomoze na poczatek itp. Jumelko ty masz dziadkow, wiec duzy komfort, ja mam tylko moja mame i to az 1500km od londku hihi, ale dam rade , mi najtrudniej bylo sie zorganizowac typu rano wstac, dzieci wyszykowac no i bylam zawsze w biegu, bo ja prowadzilam i odbieralam dzieci, czas pokaze jak bedzie, na lato chce do Gda...i tak
ps.nie lubie ludzi z ktorymi pracuje i ukladow, wiec wole wrocic i szukac nowej w miedzyczasie, i ja jednak tesknie za rozmowani niedziececymi itp
Monia
na pewno się uda, 3mam kciuki!
Wczoraj zrobiłam Zosi odcisk dłoni i stopy w masie solnej... Jestem z tego taka dumna, bo szukałam na allegro i tam koszt ok 60zł za zestaw to zrobienia odcisków! A ja kupiłam ramke w pepco za ok 6zł do tego zrobiłam masę solna z mąką. Wyłożyłam ramkę masę, odcisnęłam maleńką stópkę i rączkę i zostawiłam do wysuszenia! Wyszło ekstra! Jak już się wysuszy to jeszcze delikarnie pomaluję i zalakieruje :)
Polecam - to bardzo fajna pamiątka!! :)
na pewno się uda, 3mam kciuki!
Wczoraj zrobiłam Zosi odcisk dłoni i stopy w masie solnej... Jestem z tego taka dumna, bo szukałam na allegro i tam koszt ok 60zł za zestaw to zrobienia odcisków! A ja kupiłam ramke w pepco za ok 6zł do tego zrobiłam masę solna z mąką. Wyłożyłam ramkę masę, odcisnęłam maleńką stópkę i rączkę i zostawiłam do wysuszenia! Wyszło ekstra! Jak już się wysuszy to jeszcze delikarnie pomaluję i zalakieruje :)
Polecam - to bardzo fajna pamiątka!! :)
Dziewczyny nie spinajcie sie tekst" jeszcze bardziej niz prace lubie dziecko" nie byl ani przytykiem,ani niczym wtym stylu to raczej moze nie trafiona odpowiedz na tekst "wracam bo lubie swoja prace"
Kazdy ma wydatki, kredyty etc. My tez nie mozemy sobie pozwolic na rezygnacje z pensji ale jak pomysle,ze z 1000 mam oddac 800 zl opiekunce to nijak sie to ma do siebie ;/ i jest bez sensu wiec bardzo Naszej sytuacji chyba nie zmieni, zreszta czas pokaze...
Pomijajac to,ze na papierze mam polowe mniej i tylez dostaje teraz ;/
Natalia super pomysl z ta masa solna :) ejjj no to fajny pomysl na dzien babci jednak ;p
Kazdy ma wydatki, kredyty etc. My tez nie mozemy sobie pozwolic na rezygnacje z pensji ale jak pomysle,ze z 1000 mam oddac 800 zl opiekunce to nijak sie to ma do siebie ;/ i jest bez sensu wiec bardzo Naszej sytuacji chyba nie zmieni, zreszta czas pokaze...
Pomijajac to,ze na papierze mam polowe mniej i tylez dostaje teraz ;/
Natalia super pomysl z ta masa solna :) ejjj no to fajny pomysl na dzien babci jednak ;p
Natalia ja kupiłam taki zestaw z ramką-beznadzieja:/.Odciski wyszły paskudne,do tego masa sie pokruszyła jak wyschła:/. Podkradnę Twój pomysł i też zrobię z masy solnej:).Teraz to aż mnie uradowałaś tym pomysłem, bo jak mi te odciski nie wyszły to mi sie chciało płakac:D. A mase solną robi się tylko z wody i mąki?? bo już nie pamiętam hehe.
na ramkę o wymiara 13x18cm dałam
100g mąki
100g soli
i wody aż się ładnie ugniecie :)
wyciągnełam szkło z ramki i wygniotłam tam masę solną, a później jeszcze ją wywałkowałam :)
odcisnęłam Zosię, co nie było takie proste wbrew pozorom ;P
i wyszło takie coś o

Uploaded with ImageShack.us
jeszcze do pomalowania i zalakierowania by się trzymało na lata :)
100g mąki
100g soli
i wody aż się ładnie ugniecie :)
wyciągnełam szkło z ramki i wygniotłam tam masę solną, a później jeszcze ją wywałkowałam :)
odcisnęłam Zosię, co nie było takie proste wbrew pozorom ;P
i wyszło takie coś o

Uploaded with ImageShack.us
jeszcze do pomalowania i zalakierowania by się trzymało na lata :)
Dziewczynki niedługo i Wasze maluszki będą zajadać pierwsze jabłuszko. To już u większości miesiąc czasu albo i mniej. Na poprawę nastroju proponuje suwaczek, nie ma to jak codzienne odliczanie :D
Ja wracam na pól etatu z racji pracy zmianowej i będę pracować tylko ok. 2 razy w tygodniu. Dyżurów nocnych mała nawet nie odczuje. Niestety minusem jest praca w święta. Do żłobka mała nie pójdzie bo w tym czasie mąż albo będzie pracował z domu albo po prostu będzie to noc lub weekend, kiedy mój mąż ma zawsze wolne. Na pewno do końca tego roku będę na 1/2 etatu, może nawet dłużej. Zobaczymy, jak to będzie. Jak nie będziemy dawać rady przejdę na wychowawczy.
Idę do pracy dlatego, że mała na pewno w wieku 3 lat pójdzie do przedszkola dla jej dobra i co będzie ze mną?? Bardzo ciężko jest wrócić bo takiej przerwie i szczerze tylko dlatego wracam. Pracę mam super i nie zamierzam jej zmieniać.
Także mamuśki wracające do pracy DAMY RADĘ!!!!!
My dzisiaj oczywiście byłyśmy na spacerku, jak wychodziłyśmy zaczął padać deszcz ale po wyjściu ze sklepu wyszło słoneczko także 2 godzinki mamy wyrobione. W Carrefour sa bardzo tanie wkładki laktacyjne Helen Harper 30szt za 6,99 pakowane po 2 sztuki w osobnych woreczkach.
Ja wracam na pól etatu z racji pracy zmianowej i będę pracować tylko ok. 2 razy w tygodniu. Dyżurów nocnych mała nawet nie odczuje. Niestety minusem jest praca w święta. Do żłobka mała nie pójdzie bo w tym czasie mąż albo będzie pracował z domu albo po prostu będzie to noc lub weekend, kiedy mój mąż ma zawsze wolne. Na pewno do końca tego roku będę na 1/2 etatu, może nawet dłużej. Zobaczymy, jak to będzie. Jak nie będziemy dawać rady przejdę na wychowawczy.
Idę do pracy dlatego, że mała na pewno w wieku 3 lat pójdzie do przedszkola dla jej dobra i co będzie ze mną?? Bardzo ciężko jest wrócić bo takiej przerwie i szczerze tylko dlatego wracam. Pracę mam super i nie zamierzam jej zmieniać.
Także mamuśki wracające do pracy DAMY RADĘ!!!!!
My dzisiaj oczywiście byłyśmy na spacerku, jak wychodziłyśmy zaczął padać deszcz ale po wyjściu ze sklepu wyszło słoneczko także 2 godzinki mamy wyrobione. W Carrefour sa bardzo tanie wkładki laktacyjne Helen Harper 30szt za 6,99 pakowane po 2 sztuki w osobnych woreczkach.
Ja z wprowadzaniem czegoś innego poza mlekiem poczekam do skonczonego przynajmniej 5 miesiąca.Karmię cycem więc piszą że wprowadzać słoiczki ok.6 mc. Za miesiąc chce robić ekspozycje na gluten z tym że wszystkie kaszki mają info na opakowaniu " nie zawiera glutenu" więc jaką podawać? Wiem że zwykła kasza manna zawiera gluten ( bądź co bądź jemy ją z mężem czasem bo jest pyszna ) ale czy można ją dać niemowlakowi?
ja jakaś tępa jestem ale totalnie nie kumam niektórych jak dla mnie sprzecznych info.Niby dzieci karmione piersią można podawać im zupki po 6 mc, a zalecają podawanie tej kaszki po 5 mc do np.przecieru ?? czegoś tu nie kumam. Dżizys to się zacznie cyrk z tym jedzeniem.Kaszki manne, ryżowe, na mleku, na wodzie , z glutenem i bez ...... oszaleć idzie , a ja nic nie kumam z tego:)
`Dżina tutaj masz schemat żywienia niemowląt
http://www.zdrowystartwprzyszlosc.pl/dziecko/artykuly/ctl/artykul/mid/704/tytul/schemat_zywienia_niemowlat.aspx
myślę, że lepiej podać taką zwykła kaszkę manną a nie te gotowe, przynajmniej na początku
`Marika zamawiałam taki stanik do karmienia http://www.melissa.com.pl/PL/kolekcja/model.php?m=Melissa1329&id=219&idK=13&idR=1&idW=7
jestem z niego zadowolona ale noszę go tylko w domu albo jak idę na spacer, mam duże piersi (rozmiar tego stanika 70J) i jednak nie wyglądają tak atrakcyjnie ale jest wygodny i na zimę dobry. po porodzie obwód był dla mnie za mały i miałam kupione przedłużki, ale teraz gdy już schudłam do tego co przed ciążą to mogłoby być spokojnie 65 w obwodzie.
ogólnie to używam takich staników i uwielbiam je, krój doskonały
http://christelle.pl/dalia-kaszmir-semi-soft-p-664.html teraz kupiłam sobie rozmiar 65K, jest to normalny stanik i zakładam go na różne wyjścia co by piersi ładnie wyglądały
http://www.zdrowystartwprzyszlosc.pl/dziecko/artykuly/ctl/artykul/mid/704/tytul/schemat_zywienia_niemowlat.aspx
myślę, że lepiej podać taką zwykła kaszkę manną a nie te gotowe, przynajmniej na początku
`Marika zamawiałam taki stanik do karmienia http://www.melissa.com.pl/PL/kolekcja/model.php?m=Melissa1329&id=219&idK=13&idR=1&idW=7
jestem z niego zadowolona ale noszę go tylko w domu albo jak idę na spacer, mam duże piersi (rozmiar tego stanika 70J) i jednak nie wyglądają tak atrakcyjnie ale jest wygodny i na zimę dobry. po porodzie obwód był dla mnie za mały i miałam kupione przedłużki, ale teraz gdy już schudłam do tego co przed ciążą to mogłoby być spokojnie 65 w obwodzie.
ogólnie to używam takich staników i uwielbiam je, krój doskonały
http://christelle.pl/dalia-kaszmir-semi-soft-p-664.html teraz kupiłam sobie rozmiar 65K, jest to normalny stanik i zakładam go na różne wyjścia co by piersi ładnie wyglądały
Hejka,
ja dopiero teraz nadrobiłam zaległości... a już takie pustki były, a teraz znowu piszecie dziewczyny, że nie nadążam :)
~ Ja w sprawie urlopu macierzyńskiego... mi się kończy też w marcu, jak sobie doliczę urlop wypoczynkowy to będę musiała wrócić pod koniec kwietnia... a potem tylko coś będę kombinować do końca czerwca i wakacje. Planuję (a byłam zmuszona przez dyra) wrócić dopiero we wrześniu... Chciałam wracać jak najwcześniej ale życie weryfikuje plany i teraz nie wyobrażam sobie zostawić mojego Bąbelka :)
~ Moja mała jest cały czas na piersi... w "mojej książce" jest napisane, że spokojnie mogę tylko karmić piersią do 6 m-ca... a wy już podajecie pokarmy stałe? Hmm... Skąd wiecie kiedy można...?
~ A tak z innej beczki... wiemy już jak mamy na imię, ile mamy lat, ile jesteśmy po ślubie (hehe) to może pochwalcie się jakie zawody tu mamy :) Ja jestem nauczycielką języka angielskiego w szkole podstawowej :)
ja dopiero teraz nadrobiłam zaległości... a już takie pustki były, a teraz znowu piszecie dziewczyny, że nie nadążam :)
~ Ja w sprawie urlopu macierzyńskiego... mi się kończy też w marcu, jak sobie doliczę urlop wypoczynkowy to będę musiała wrócić pod koniec kwietnia... a potem tylko coś będę kombinować do końca czerwca i wakacje. Planuję (a byłam zmuszona przez dyra) wrócić dopiero we wrześniu... Chciałam wracać jak najwcześniej ale życie weryfikuje plany i teraz nie wyobrażam sobie zostawić mojego Bąbelka :)
~ Moja mała jest cały czas na piersi... w "mojej książce" jest napisane, że spokojnie mogę tylko karmić piersią do 6 m-ca... a wy już podajecie pokarmy stałe? Hmm... Skąd wiecie kiedy można...?
~ A tak z innej beczki... wiemy już jak mamy na imię, ile mamy lat, ile jesteśmy po ślubie (hehe) to może pochwalcie się jakie zawody tu mamy :) Ja jestem nauczycielką języka angielskiego w szkole podstawowej :)
Dobry wieczór,
U nas dzisiaj ciężki dzień, mała marudziła a właściwie to wciąż chciała na ręce, plecy mi odmawiają już posłuszeństwa więc wreszcie zaplątałam ją w chustę. Wiecie co? REWELACJA !!!!
Teraz zastanawiam się jak do tej pory ją nosiłam, zupełnie inne obciążenie, a włąściwie jego brak :)) Polecam, zwłaszcza tym które tak jak ja mają problemy z kręgosłupem.
Polapola, dzięki za link, zamówię na próbę, chociaż wydaje mi się że w żadnym staniku już nie będę wyglądała dobrze. Masakra z tymi cyckami.
Dobranocka
U nas dzisiaj ciężki dzień, mała marudziła a właściwie to wciąż chciała na ręce, plecy mi odmawiają już posłuszeństwa więc wreszcie zaplątałam ją w chustę. Wiecie co? REWELACJA !!!!
Teraz zastanawiam się jak do tej pory ją nosiłam, zupełnie inne obciążenie, a włąściwie jego brak :)) Polecam, zwłaszcza tym które tak jak ja mają problemy z kręgosłupem.
Polapola, dzięki za link, zamówię na próbę, chociaż wydaje mi się że w żadnym staniku już nie będę wyglądała dobrze. Masakra z tymi cyckami.
Dobranocka
Generalnie dzieci karmione wyłącznie piersią nie powinny mieć podobno zakłócanego rytmu z wprowadzaniem nowych pokarmów.
U mnie mała dostaje ok. 3 x MM i 5x odciągnięte mleko, więc możemy już dawać słoiczki po 4 miesiącu i tego będę się trzymać na każdym etapie.. Między 3 - 4 a 6 miesiącem jest luka immunologiczna, dziecko nie wytwarza samo przeciwciał, spada również zasób żelaza, które zgromadziło w czasie życia płodowego. Dlatego też ja małej podaje te słoiczki żeby podnieść jej to żelazo. Zwykle w mleku matki tego żelaza jest mniej. Im później wprowadza się nowe pokarmy tym łatwiej ustzrec się przed alergią u malucha.
No ale, jak mówię piszą żeby nie zakłócać karmienia piersią i tutaj samej trzeba zdecydować.
Idę lulu bo moja mała ma jakiś inny rytm , obudziła się o 23 (wściekle głodna a po kąpieli wciągnęła 160ml MM) a teraz o 3.45.
U mnie mała dostaje ok. 3 x MM i 5x odciągnięte mleko, więc możemy już dawać słoiczki po 4 miesiącu i tego będę się trzymać na każdym etapie.. Między 3 - 4 a 6 miesiącem jest luka immunologiczna, dziecko nie wytwarza samo przeciwciał, spada również zasób żelaza, które zgromadziło w czasie życia płodowego. Dlatego też ja małej podaje te słoiczki żeby podnieść jej to żelazo. Zwykle w mleku matki tego żelaza jest mniej. Im później wprowadza się nowe pokarmy tym łatwiej ustzrec się przed alergią u malucha.
No ale, jak mówię piszą żeby nie zakłócać karmienia piersią i tutaj samej trzeba zdecydować.
Idę lulu bo moja mała ma jakiś inny rytm , obudziła się o 23 (wściekle głodna a po kąpieli wciągnęła 160ml MM) a teraz o 3.45.
Dzień dobry,
Jaś po szczepieniu spał 3.5 godz. potem w doskonałym humorze bawił się do 17.30 i zasnął nam w samochodzie jak wracaliśmy do domu. Spał kolejna godzinkę. Potem kąpanie, jedzonko i pobudka przed 24, ale wypił tylko trochę herbatki i spał dalej. Kolejna pobudka, tym razem na jedzonko była o 2.30 i potem godzinka noszenia, bo skubaniec nie chciał spać. Na dobre wstał o 6.30, chociaż już wcześniej dawał pewne znaki.
Jaś karmiony jest tylko MM, więc my wprowadzamy kaszki i słoiczki po 4 miesiącu. Od tygodnia daję do nocnego mleka 2 miarki kleiku ryżowego w butli ze smoczkiem trójprzepływowym aventu. U nas gluten będzie wprowadzany trochę później niż u dzieci karmionych piersią. Kaszki będziemy podawać łyżeczką, ale w butli też można (Lovi ma smoczki do kaszki od 6 miesiąca - do aventowej przykrywki mi pasuje).
Do mam karmiących piersią, wiadomo że powinno się karmić tylko mlekiem do 6 miesiąca, ale może warto już wcześniej zacząć podawać tak tylko do spróbowania jabłuszko, marchewkę, bo potem dziecko może odmówić i chcieć tylko pierś. Już nieraz czytałam o tym u dziewczyn.
Ja mam pracę naukową, zajmuję się fizyka morza :)
Jaś po szczepieniu spał 3.5 godz. potem w doskonałym humorze bawił się do 17.30 i zasnął nam w samochodzie jak wracaliśmy do domu. Spał kolejna godzinkę. Potem kąpanie, jedzonko i pobudka przed 24, ale wypił tylko trochę herbatki i spał dalej. Kolejna pobudka, tym razem na jedzonko była o 2.30 i potem godzinka noszenia, bo skubaniec nie chciał spać. Na dobre wstał o 6.30, chociaż już wcześniej dawał pewne znaki.
Jaś karmiony jest tylko MM, więc my wprowadzamy kaszki i słoiczki po 4 miesiącu. Od tygodnia daję do nocnego mleka 2 miarki kleiku ryżowego w butli ze smoczkiem trójprzepływowym aventu. U nas gluten będzie wprowadzany trochę później niż u dzieci karmionych piersią. Kaszki będziemy podawać łyżeczką, ale w butli też można (Lovi ma smoczki do kaszki od 6 miesiąca - do aventowej przykrywki mi pasuje).
Do mam karmiących piersią, wiadomo że powinno się karmić tylko mlekiem do 6 miesiąca, ale może warto już wcześniej zacząć podawać tak tylko do spróbowania jabłuszko, marchewkę, bo potem dziecko może odmówić i chcieć tylko pierś. Już nieraz czytałam o tym u dziewczyn.
Ja mam pracę naukową, zajmuję się fizyka morza :)
`Marika a jaką masz chustę? ja się nad taką zastanawiam
http://allegro.pl/nati-prezent-chusta-okazja-m-posciel-gratis-i1953546135.html
boję się tylko tego, że będę miała problem z zawiązaniem Jaśka bo on strasznie ruchliwy jest. ale idę do koleżanki, która ma chustę i zobaczymy, jak się sprawdzi to sobie zamówię.
~Ewciuś i Natalia, ja właśnie chce zostać jak najdłużej przy swoim mleku, ewentualnie w 6tym miesiącu właśnie spróbować z kaszką manną.
Pytanie do mam które mają już za sobą chrzest. Jak Wam się to udało zorganizować? W kościele w którym chcemy chrzcić są msze na 16stą, wiadomo że godzina zejdzie. W pobliżu nie ma żadnej knajpy więc byśmy musieli gdzieś dojechać. A jak z karmieniem i przewijaniem? Jakoś ciężko mi to wszystko sobie ułożyć i nie wiem czy czekać do kwietnia jak maluch będzie większy czy robić w lutym, ale musiałabym zrobić przed postem. Napiszcie dziewczyny jak to u Was wyglądało.
http://allegro.pl/nati-prezent-chusta-okazja-m-posciel-gratis-i1953546135.html
boję się tylko tego, że będę miała problem z zawiązaniem Jaśka bo on strasznie ruchliwy jest. ale idę do koleżanki, która ma chustę i zobaczymy, jak się sprawdzi to sobie zamówię.
~Ewciuś i Natalia, ja właśnie chce zostać jak najdłużej przy swoim mleku, ewentualnie w 6tym miesiącu właśnie spróbować z kaszką manną.
Pytanie do mam które mają już za sobą chrzest. Jak Wam się to udało zorganizować? W kościele w którym chcemy chrzcić są msze na 16stą, wiadomo że godzina zejdzie. W pobliżu nie ma żadnej knajpy więc byśmy musieli gdzieś dojechać. A jak z karmieniem i przewijaniem? Jakoś ciężko mi to wszystko sobie ułożyć i nie wiem czy czekać do kwietnia jak maluch będzie większy czy robić w lutym, ale musiałabym zrobić przed postem. Napiszcie dziewczyny jak to u Was wyglądało.
Polapola my mieliśmy chrzest na 12.30 niecała godzinka i obiad w restauracji na godz. 14.00. Kościół mamy dwa kroki od nad niemalże, więc po chrzcie poszliśmy mała przebrać, nakarmić. Do restauracji zabraliśmy wózek i ja z butelki mała karmiłam. Nie przebierałam jej już później bo mała robi kupki co 2 dni w podobnych godzinach :D Przystawki, obiad, tort ok. 3,5 godziny.
W kościele mała była w wózku a na samym ceremonii trzymaliśmy ją na rękach.
W kościele mała była w wózku a na samym ceremonii trzymaliśmy ją na rękach.
polapola, nie wiem czy o to Ci chodzi, ale u nas ksiądz powiedział, że jak będzie potrzeba to możemy nakarmić czy przewinąć dziecko w zakrystii. Nie widział żadnego problemu. Może zapytaj czy u Was też jest taka możliwość.
Myśmy restauracje też mieli blisko. Wszystko tak zorganizowaliśmy, że było blisko domu.
Moja córcia już mam nadzieje tak zostanie przy 12godz. spaniu w nocy :D
Aha, no i mamy skok.
Wczoraj położyłam Martę na brzuszku, a ona grzbiet do góry!
Jak trzyma się moim palców to głowę podciąga już.
Dziś niby święto, ale muszę się wziąć za porządki.
Do tej pory pracowałam w sklepie internetowym, ale marzy mi się powrót na uczelnie i skończenie w końcu mojego kier. Administracja.
Myśmy restauracje też mieli blisko. Wszystko tak zorganizowaliśmy, że było blisko domu.
Moja córcia już mam nadzieje tak zostanie przy 12godz. spaniu w nocy :D
Aha, no i mamy skok.
Wczoraj położyłam Martę na brzuszku, a ona grzbiet do góry!
Jak trzyma się moim palców to głowę podciąga już.
Dziś niby święto, ale muszę się wziąć za porządki.
Do tej pory pracowałam w sklepie internetowym, ale marzy mi się powrót na uczelnie i skończenie w końcu mojego kier. Administracja.
hej ja wczoraj pol dnia spedzilam w auchanie najpierw po wyplate tak bedac przy temacie pracy ja pracuje w auchanie na hali :)
no wiec wyplate odebralam pochodzilam po skolepach na galerii ale moja Sandra nie dala mi zbytnio zakupow porobic to zaprowadzilam ja na palc zabaw miala byc tylko pol godzinki ale niestety pekla detka w kole wozka i najblizsza godzine spedzilam na dziale sportowym gdzie kolega probowal zrobic cos z tym kolem :( i tak zamiast godzinke powerdowac po sklepach stalam nad wozkiem :) sandre odebralam po dobrej godzinie i okzalo sie ze musimy czekac jeszcze potorej godziny na meza az wroci z pracy i nas zabierze bo niestety kola nie dalo sie naprawic na tyle zebym do domu dojechala :( no wiec poszlam z dzieciakami zjesc jakis obiadek w jednej z restauracji i tam to sie dopiero wstydu najadlam ze szok nigdy tam juz chyba nie wroce :(
najpierw Sandra tak sie wiercila na krzesle ze z niego z hukiem spadla potem poganiala kelnerke ze ona chce frytki juz jesc tlumacze dziecku ze najpierw frytki musza sie zrobic a ona palcem pokazuje kfc mamo tam sa ladne frytki ja chce te frytki jak juz wkoncu dostala frytki a ja swoje jedzonko to wlecialo mi nie w ta dziure co mialo i zaczelam sie krztusic czerwona jak burak z lzami w oczach i cala spocona od kaszlu poprosilam kelnerke o wode a moja Sandra na caly glos no mamo jesz ta zupe czy nie bo jak nie to ja ja zjem no myslalam ze padne ludzie to sie na mnie jak na jakas wariatke patrzeli :) masakra jakas :)
no wiec wyplate odebralam pochodzilam po skolepach na galerii ale moja Sandra nie dala mi zbytnio zakupow porobic to zaprowadzilam ja na palc zabaw miala byc tylko pol godzinki ale niestety pekla detka w kole wozka i najblizsza godzine spedzilam na dziale sportowym gdzie kolega probowal zrobic cos z tym kolem :( i tak zamiast godzinke powerdowac po sklepach stalam nad wozkiem :) sandre odebralam po dobrej godzinie i okzalo sie ze musimy czekac jeszcze potorej godziny na meza az wroci z pracy i nas zabierze bo niestety kola nie dalo sie naprawic na tyle zebym do domu dojechala :( no wiec poszlam z dzieciakami zjesc jakis obiadek w jednej z restauracji i tam to sie dopiero wstydu najadlam ze szok nigdy tam juz chyba nie wroce :(
najpierw Sandra tak sie wiercila na krzesle ze z niego z hukiem spadla potem poganiala kelnerke ze ona chce frytki juz jesc tlumacze dziecku ze najpierw frytki musza sie zrobic a ona palcem pokazuje kfc mamo tam sa ladne frytki ja chce te frytki jak juz wkoncu dostala frytki a ja swoje jedzonko to wlecialo mi nie w ta dziure co mialo i zaczelam sie krztusic czerwona jak burak z lzami w oczach i cala spocona od kaszlu poprosilam kelnerke o wode a moja Sandra na caly glos no mamo jesz ta zupe czy nie bo jak nie to ja ja zjem no myslalam ze padne ludzie to sie na mnie jak na jakas wariatke patrzeli :) masakra jakas :)
malinowa z tym ulewaniem to tak moglo byc ze od nadmiaru albo lapczywie pila i powietrza sie nalykala i z tym powietrzem mleka troche sie ulalo :)
my chrzciny w domku robilismy kosciol mamy 3 kroki od domu wiec na 12.30 w kosciele spacerkiem z mlodym w wozku poszlismy na mszy w wozku lezal do chrztu na rekach mielismy mlodego a pozniej do domku :) Krystian przespal cale chrzciny obudzil sie dopiero jak wszyscy goscie pojechali :)
my chrzciny w domku robilismy kosciol mamy 3 kroki od domu wiec na 12.30 w kosciele spacerkiem z mlodym w wozku poszlismy na mszy w wozku lezal do chrztu na rekach mielismy mlodego a pozniej do domku :) Krystian przespal cale chrzciny obudzil sie dopiero jak wszyscy goscie pojechali :)
~ pieczenienatalia tort super:)
~ marta29 hmmm portal ogłoszeniowy...będę musiała się do ciebie uśmiechnąć
My z mężem mamy firmę która wku...ia mnie niesamowicie,zaczynaliśmy od instalacji elektrycznych sieci lan,a dziś jesteśmy pogotowiem usterkowym,mam już dosc tych zusów,podatków,kombinowania zleceń,chciałabym zacząc pracować u kogos i mieć wszystko głęboko.
~ marta29 hmmm portal ogłoszeniowy...będę musiała się do ciebie uśmiechnąć
My z mężem mamy firmę która wku...ia mnie niesamowicie,zaczynaliśmy od instalacji elektrycznych sieci lan,a dziś jesteśmy pogotowiem usterkowym,mam już dosc tych zusów,podatków,kombinowania zleceń,chciałabym zacząc pracować u kogos i mieć wszystko głęboko.
~Natalia
no cud techniki ten torcik ! Gratuluję zdolności !
~polapola
widzę, że ty strasznie dobrze wyedukowana jesteś ! Ja z tym rozszerzaniem diety całkiem zagubiona jestem. Wszędzie są tylko dwa rodzaje schematów żywienia, dla dzieci karmionych w sposób mieszany niczego nie ma. Mój raz dziennie dostaje 150 ml mm więc czy to znaczy, że niezależnie od ilości tego mm ma do niego zastosowanie schemat dla dzieci karmionych sztucznie ?
W lutym zapytam oczywiście naszą lekarz pediatrę ale ostatnio mnie zbyła wręczając jakieś ulotki z w/w schematami właśnie, mimo że zadałam jej identyczne pytanie
~Lipuszka
po skończeniu 4 - go miesiąca Julcia dostaje tylko jabłuszko czy coś jeszcze tj. zupka, kleik itp. ?? No i przypomnij mi proszę czy mała jest na samym mm czy dostaje też twoje mleczko ?
W temacie zawodów - ja jestem prawnikiem, takim co w sądzie siedzi w todze z czerwoną krawatkę ;)
no cud techniki ten torcik ! Gratuluję zdolności !
~polapola
widzę, że ty strasznie dobrze wyedukowana jesteś ! Ja z tym rozszerzaniem diety całkiem zagubiona jestem. Wszędzie są tylko dwa rodzaje schematów żywienia, dla dzieci karmionych w sposób mieszany niczego nie ma. Mój raz dziennie dostaje 150 ml mm więc czy to znaczy, że niezależnie od ilości tego mm ma do niego zastosowanie schemat dla dzieci karmionych sztucznie ?
W lutym zapytam oczywiście naszą lekarz pediatrę ale ostatnio mnie zbyła wręczając jakieś ulotki z w/w schematami właśnie, mimo że zadałam jej identyczne pytanie
~Lipuszka
po skończeniu 4 - go miesiąca Julcia dostaje tylko jabłuszko czy coś jeszcze tj. zupka, kleik itp. ?? No i przypomnij mi proszę czy mała jest na samym mm czy dostaje też twoje mleczko ?
W temacie zawodów - ja jestem prawnikiem, takim co w sądzie siedzi w todze z czerwoną krawatkę ;)
MoniaEr ja małą karmię mlekiem moim ale odciąganym ok. 5x ( mała mi się odzwyczaiła od piersi po tym jak musiałam ją na tydzień odstawić od piersi bo bilirubina jej słabo spadała) i ok. 3x dziennie sztucznym.
Wyżej pisałam o glutenie, że z racji tego że Julcia jest karmiona również moim mlekiem to z glutenem wchodzimy troszkę później niz dzieci karmione wyłącznie mlekiem matki ale jednocześnie też wcześniej niż dzieci karmione wyłącznie MM. Moim zdaniem jak dajesz raz dziennie i nie zwiększysz do tego momentu co ja to śmiało stosuj wg. schematu karmienia piersią.
Julcia juz jadła i nie ma problemów z :
jabłko nie lubi
marchewka nie lubi
marchewka z ziemniakami lubi
banan b.lubi
sok jabłkowy b.lubi
sok jabłko marchew średnio
ziemniaczki ze szpinakiem wcinała dzisiaj pierwszy raz i pięknie jadła :)
Kleik ryżowy na moim mleku 1x butelka
kaszka jabłkowa na moim mleku 1x butelka łyżeczką nie chciała
kaszka bananowa na mleku modyfikowanym łyżeczką i tu wcinała tak, że jej się uszy trzęsły.
W sumie z kaszko kleików to tylko 3x jadła do tej pory.
Jutro znowu będzie szpinak i chyba pojutrze też a później lecimy z morelami. Bo mam słoik morele z bananami ale morele nie są u nas przetestowane, więc czekają w kolejce. No i kolejno dynia z ziemniakami.
Wyżej pisałam o glutenie, że z racji tego że Julcia jest karmiona również moim mlekiem to z glutenem wchodzimy troszkę później niz dzieci karmione wyłącznie mlekiem matki ale jednocześnie też wcześniej niż dzieci karmione wyłącznie MM. Moim zdaniem jak dajesz raz dziennie i nie zwiększysz do tego momentu co ja to śmiało stosuj wg. schematu karmienia piersią.
Julcia juz jadła i nie ma problemów z :
jabłko nie lubi
marchewka nie lubi
marchewka z ziemniakami lubi
banan b.lubi
sok jabłkowy b.lubi
sok jabłko marchew średnio
ziemniaczki ze szpinakiem wcinała dzisiaj pierwszy raz i pięknie jadła :)
Kleik ryżowy na moim mleku 1x butelka
kaszka jabłkowa na moim mleku 1x butelka łyżeczką nie chciała
kaszka bananowa na mleku modyfikowanym łyżeczką i tu wcinała tak, że jej się uszy trzęsły.
W sumie z kaszko kleików to tylko 3x jadła do tej pory.
Jutro znowu będzie szpinak i chyba pojutrze też a później lecimy z morelami. Bo mam słoik morele z bananami ale morele nie są u nas przetestowane, więc czekają w kolejce. No i kolejno dynia z ziemniakami.
Troszkę się nie odzywałam, ale Mała dosyć abosbuje:) Ma osłabione napięcie mieśniowe i lekką asymetrię i jeżdzimy na rehabilitację na Polanki. Widzę spory postęp, bo już podnosi główkę, ale jeszcze 2 tygodnie temu leżała jak płaszczka ;/ Co do rozkładu dnia to u nas od sylwestra mała przestawiła sobie czas luluania nocnego na około 20 i tak z jedna przerwą śpi do około 7 czasem 8. Potem zabawa, amku, około 12-13 spacerek/balkon i spanie do 16. Po pobudce jedzonko, zabawa, masaż i kąpiel około 19/19 30, jedzonko i spanie :)
Ja powinnam już wracać do pracy pod koniec lutego ;/, ale decyzja zapadła że pozostaje na wychowawczym do końca sierpnia i we wrześniu jest plan posłania jej do żłobka.
Dziewczyny któe już wprowadziły posiłki stałe- czy traktujecie np słoiczek z jabłuszkiem czy innym owockiem/warzywkiem jako jeden posiłek? Ja dzisiaj podałam pierwszy raz jabłko z marchewką i dobrze małej szło :) Podałam tak z 1/5 słoika, jutro pewnie trochę więcej, ale dopełniłam mlekiem. Jak to ma wyglądać ?:) Kiedy jeden słoik=jeden posiłek, skoro i tak wprowadza się teraz różne smaczki i daje po troszku żeby sprawdzić reakcję dzidzi ?
Ja powinnam już wracać do pracy pod koniec lutego ;/, ale decyzja zapadła że pozostaje na wychowawczym do końca sierpnia i we wrześniu jest plan posłania jej do żłobka.
Dziewczyny któe już wprowadziły posiłki stałe- czy traktujecie np słoiczek z jabłuszkiem czy innym owockiem/warzywkiem jako jeden posiłek? Ja dzisiaj podałam pierwszy raz jabłko z marchewką i dobrze małej szło :) Podałam tak z 1/5 słoika, jutro pewnie trochę więcej, ale dopełniłam mlekiem. Jak to ma wyglądać ?:) Kiedy jeden słoik=jeden posiłek, skoro i tak wprowadza się teraz różne smaczki i daje po troszku żeby sprawdzić reakcję dzidzi ?
Kamczik jeśli mogę coś doradzić do zacznij od słoiczków jednoskładnikowych dlatego, że jak maluch dostanie wysypki to nie będziesz wiedziała czy od marchewki czy od jabłka.
Mleko można zastąpić ale pełnowartościowym słoiczkiem z mięskiem lub rybką a takie słoiczki wprowadza się dopiero po 5-tym miesiącu życia.
No i w takim wypadku owoce oczywiście na deser.
My na razie wszystkie nowe smaki testujemy przed południem ( łatwiej zauważyć wysypkę niż jak poda się wieczorkiem). Nowe smaki testujemy przez 2-3 dni. Po 5-tym miesiącu obiadki będziemy podawać już w stałych porach albo przed spacerkiem albo po.
Mleko można zastąpić ale pełnowartościowym słoiczkiem z mięskiem lub rybką a takie słoiczki wprowadza się dopiero po 5-tym miesiącu życia.
No i w takim wypadku owoce oczywiście na deser.
My na razie wszystkie nowe smaki testujemy przed południem ( łatwiej zauważyć wysypkę niż jak poda się wieczorkiem). Nowe smaki testujemy przez 2-3 dni. Po 5-tym miesiącu obiadki będziemy podawać już w stałych porach albo przed spacerkiem albo po.
tort to bardziej dzieło Lidki niż moje :) ja się zajęłam smakiem on wyglądem :)
Monia
no proszę! a ja myślałam, że pracujesz w jakiejś korporacji :D
Kamczik
ja czytałam, że wprowadzanie pokarmów ma właśnie polegać na podawaniu po troszeczku i sprawdzanie reakcji dziecka a nie zastępowanie posiłku... dopiero z czasem to się zmienia...
Monia
no proszę! a ja myślałam, że pracujesz w jakiejś korporacji :D
Kamczik
ja czytałam, że wprowadzanie pokarmów ma właśnie polegać na podawaniu po troszeczku i sprawdzanie reakcji dziecka a nie zastępowanie posiłku... dopiero z czasem to się zmienia...
jejku dziewczyny zazdroszcze wam jak tak czytam co te wasze maluszki wcinaja :)
moj Krystianek z racji tej alergii nie moze nic jesc dopolki nie zejdzie mu wysypka :(
ale posmarowalam go ze 3 razy mascia protopic i cala wstretna wysypka zeszla teraz tylko patrze czy nie wyjdzie znowu a jak nie to zaczynamy pomalutku dawac jedzonko inne niz nutramigen :)
moj Krystianek z racji tej alergii nie moze nic jesc dopolki nie zejdzie mu wysypka :(
ale posmarowalam go ze 3 razy mascia protopic i cala wstretna wysypka zeszla teraz tylko patrze czy nie wyjdzie znowu a jak nie to zaczynamy pomalutku dawac jedzonko inne niz nutramigen :)
Mamo Sandry zapomniałam napisać, że Ci współczuję przeprawy z dzieciaczkami. Chociaż nie ukrywam, że pojawił się na mojej twarzy duży uśmiech no ale taki nasz los matek :) Nie przejmuj się każda matka prędzej czy później musi przejść przez taki etap. Głowa do góry Ty i dzieci jesteście najważniejsi a reszta może sobie gadać ile chce!
~Lipuszka
Czyli jak młody skończy 4 m-ce to mogę zacząć od np. jabłuszka w formie soku albo przecieru dając mu na początek tylko troszkę na tzw. "spróbowanie" i obserwować jak zareaguje ? Do czasu jak nie zacznie jeść tego więcej to rozumiem, że daje się to między posiłkami tj. mlekiem i nie liczy się jako posiłku ? Ale te kaszki i kleiki - bo o nich to już nie ma mowy w tych schematach żywienia - dawane niezależnie czy z butli czy łyżeczką zastępują już chyba jeden posiłek tak ?
Z góry przepraszam za monotematyczność ale im więcej czytam mądrych rzeczy tym ... mniej wiem ;)
Czyli jak młody skończy 4 m-ce to mogę zacząć od np. jabłuszka w formie soku albo przecieru dając mu na początek tylko troszkę na tzw. "spróbowanie" i obserwować jak zareaguje ? Do czasu jak nie zacznie jeść tego więcej to rozumiem, że daje się to między posiłkami tj. mlekiem i nie liczy się jako posiłku ? Ale te kaszki i kleiki - bo o nich to już nie ma mowy w tych schematach żywienia - dawane niezależnie czy z butli czy łyżeczką zastępują już chyba jeden posiłek tak ?
Z góry przepraszam za monotematyczność ale im więcej czytam mądrych rzeczy tym ... mniej wiem ;)
Dzięki! Czyli póki co to ma wyglądać raczej jako degustacja niż jako posiłek :)Ja dałam jabłko i marchwkę bo piła już sok z jabłka i marchwi osobno ( zupełnie nie podpasował ) i było ok :) Pierw dałam marchew ale był płacz, ale jak dałam jabłko to na widok czegoś innego niż białe też był wrzask :) biedna miała koszmary chyba po marchewce i się bała pić :) Ale jak się przełamała i zobaczyła że to nei jabłko to już poszło :) Dzieci to kumate istotki są nie ma co :)
Cześć,
Polapola, ja właśnie mam taką chustę, a dokładnie Prowansja NATIBABY, wszyscy mi ją polecali.To wiązanie nie jest wcale takie trudne, do chusty dołączona jest instrukcja, ale fajnie jak masz kogoś kto Cię poinstruuje. Mi potem pomogła bratowa męża, ale teraz to juz sobie chyba poradzę. Na początek wybierz moment kiedy Jasiu będzie troszkę śpiący.
Małej sie spodobało to chustowanie, zaraz sie przytuliła i zasnęła:)
My chrzcimy 15.01. więc wtedy sie wypowiem, ale przyznam że 16 to dość późno, u nas chrzty są o 12.30.
Natalia, tort rewelacja nawet mojemu mężowi się spodobał, mimo że on skupia się raczej tylko na smaku:))
Dla mnie to całe wprowadzanie nowych pokarmów to spore zamieszanie, więc będę to odwlekać jak długo się da:)
Malinowa, miedzy naszymi córciami są tylko dwa dni różnicy, ile Martusia teraz waży. Zbliża się wizyta u pediatry i znowu sie filmuję jej wagą.
A ja pracuję w klinice kardiochirurgii
Polapola, ja właśnie mam taką chustę, a dokładnie Prowansja NATIBABY, wszyscy mi ją polecali.To wiązanie nie jest wcale takie trudne, do chusty dołączona jest instrukcja, ale fajnie jak masz kogoś kto Cię poinstruuje. Mi potem pomogła bratowa męża, ale teraz to juz sobie chyba poradzę. Na początek wybierz moment kiedy Jasiu będzie troszkę śpiący.
Małej sie spodobało to chustowanie, zaraz sie przytuliła i zasnęła:)
My chrzcimy 15.01. więc wtedy sie wypowiem, ale przyznam że 16 to dość późno, u nas chrzty są o 12.30.
Natalia, tort rewelacja nawet mojemu mężowi się spodobał, mimo że on skupia się raczej tylko na smaku:))
Dla mnie to całe wprowadzanie nowych pokarmów to spore zamieszanie, więc będę to odwlekać jak długo się da:)
Malinowa, miedzy naszymi córciami są tylko dwa dni różnicy, ile Martusia teraz waży. Zbliża się wizyta u pediatry i znowu sie filmuję jej wagą.
A ja pracuję w klinice kardiochirurgii
~ Eveline - nie ma sensu się do mnie uśmiechać :P
Ja się zajmuję głównie problemami technicznymi firm (przeważnie biur nieruchomości) związanymi z masowym przesyłem ogłoszeń przez oprogramowanie zewnętrzne mniej lub bardziej przystosowane do naszej specyfikacji.
W szukaniu pracy niestety nie pomogę, bo my nie zaglądamy w ogłoszenia jako takie, dopiero jak jest jakiś błąd techniczny, to interweniujemy.
Fajne te chusty z tego ogłoszenia. Co jakiś czas przypomina mi się o nich i ciągle jakoś nie mogę ogarnąć tematu. Znacie przypadek, żeby dzieciakowi się chusta nie spodobała? Ciągle się obawiam, że wydam kasę, a mały nie będzie chciał w niej siedzieć.
Ja się zajmuję głównie problemami technicznymi firm (przeważnie biur nieruchomości) związanymi z masowym przesyłem ogłoszeń przez oprogramowanie zewnętrzne mniej lub bardziej przystosowane do naszej specyfikacji.
W szukaniu pracy niestety nie pomogę, bo my nie zaglądamy w ogłoszenia jako takie, dopiero jak jest jakiś błąd techniczny, to interweniujemy.
Fajne te chusty z tego ogłoszenia. Co jakiś czas przypomina mi się o nich i ciągle jakoś nie mogę ogarnąć tematu. Znacie przypadek, żeby dzieciakowi się chusta nie spodobała? Ciągle się obawiam, że wydam kasę, a mały nie będzie chciał w niej siedzieć.
MoniaEr tak, kaszki czy kleiki to już zamiast mleka można podawać i jest to nawet bardziej sycący posiłek niż samo mleko.
Dokładnie tak, jak napisałaś początki to taka degustacja oswajanie dziecka z nowym smakiem, nauka jedzenia poprzez łyżeczkę. I po skończonym 4 miesiącu zacznij od jabłuszka lub marchewki kilka łyżeczek na początek i tak przez 2-3 dni. Obserwuj malucha czy nie ma wysypki, jaka kupka. Przy jabłuszku może być stolec luźniejszy, przy marchewce bardziej spoisty. Jeśli nie ma biegunki lub zatwardzenia, śluzu, ropy, krwi to jest ok.
Na początku dziecko może wypluwać bo wiadomo nie leci, jak mleko, inna konsystencja, smak itp. Ja małej nie zmuszam, jak jej nie smakuje to kończymy. Te pierwsze słoiczki to zwykle trzeba samemu dokończyć :) Moja więcej niż 1/3 słoiczka nie zje na raz.
Dokładnie tak, jak napisałaś początki to taka degustacja oswajanie dziecka z nowym smakiem, nauka jedzenia poprzez łyżeczkę. I po skończonym 4 miesiącu zacznij od jabłuszka lub marchewki kilka łyżeczek na początek i tak przez 2-3 dni. Obserwuj malucha czy nie ma wysypki, jaka kupka. Przy jabłuszku może być stolec luźniejszy, przy marchewce bardziej spoisty. Jeśli nie ma biegunki lub zatwardzenia, śluzu, ropy, krwi to jest ok.
Na początku dziecko może wypluwać bo wiadomo nie leci, jak mleko, inna konsystencja, smak itp. Ja małej nie zmuszam, jak jej nie smakuje to kończymy. Te pierwsze słoiczki to zwykle trzeba samemu dokończyć :) Moja więcej niż 1/3 słoiczka nie zje na raz.
No i jeszcze dodam, że te same dania w słoiczkach u różnych producentów mają różny skład. Trzeba czytać uważnie bo jest np. marchewkowa z ryżem ( ryż może powodować zatwardzenia podobnie jak marchewka) i tam jest też pietruszka, która bardzo często uczula, u innego producenta już nie ma.
Z mało alergizujących warzyw/owoców na początek:
-jabłko
-marchew
-dynia
-brokuły
-brzoskwinie
Ja mam zestaw do karmienia MAM dla dzieci po skończonym 4 miesiącu:
http://sklep.mambaby.pl/produkt-mam-feeding-set.html
my jesteśmy fanami MAM :) Mała ma chyba wszystko co możliwe z MAM :D Obecnie jesteśmy na smoczku 2 ale czasami dajemy z 3 który jest powyżej 4 miesiąca. Dobry jest do kaszki ale na mleku odciągniętym i do soczków typu marchew. No ale tak, jak mówiłam ja już małej nie podam kaszki z butli bo ładnie jadła z łyżeczki.
Z mało alergizujących warzyw/owoców na początek:
-jabłko
-marchew
-dynia
-brokuły
-brzoskwinie
Ja mam zestaw do karmienia MAM dla dzieci po skończonym 4 miesiącu:
http://sklep.mambaby.pl/produkt-mam-feeding-set.html
my jesteśmy fanami MAM :) Mała ma chyba wszystko co możliwe z MAM :D Obecnie jesteśmy na smoczku 2 ale czasami dajemy z 3 który jest powyżej 4 miesiąca. Dobry jest do kaszki ale na mleku odciągniętym i do soczków typu marchew. No ale tak, jak mówiłam ja już małej nie podam kaszki z butli bo ładnie jadła z łyżeczki.
`Eveline, ale córcia bystra :)
`Malinowa Mandarynko z tym karmieniem i przewijaniem to chodziło mi o restauracje.
No właśnie ta godzina jest beznadziejna. Zastanawiamy się czy obiadu nie zrobić przed chrztem. moi rodzice mieszkają blisko tego kościoła więc myślimy też o opcji żeby u nich zrobić poczęstunek, nie wiem już sama jak to rozwiązać.
`Marika dzięki za opinie i radę.
a propos smoczka, my używamy taki http://www.doz.pl/apteka/p48971-Canpol_Lovi_dynamiczny_gryzak_silikonowy_0-3m_Trendy_22800_2_szt
i kupiliśmy teraz kolejny,od 3 do 6 miesięcy, ma sporo większy ten dzyndzol i Jaśkowi nie pasuje i go wypluwa , chyba kupie mu znowu ten mniejszy bo po trzech miesiącach wypada wymienić. też miałyście taki problem?
a ja pracuję... w pewnym urzędzie ale się nie przyznam jakim bo może ktoś mnie pomidorami obrzucić :P
wcześniej przez kilka lat pracowałam jako fotograf i laborant, lubiłam to bardzo ale nie za dobrze płacili i teraz mam pracę bardziej w kierunku studiów które skończyłam. fotografią i grafiką zajmuję się nadal bo to moje hobby.
`Malinowa Mandarynko z tym karmieniem i przewijaniem to chodziło mi o restauracje.
No właśnie ta godzina jest beznadziejna. Zastanawiamy się czy obiadu nie zrobić przed chrztem. moi rodzice mieszkają blisko tego kościoła więc myślimy też o opcji żeby u nich zrobić poczęstunek, nie wiem już sama jak to rozwiązać.
`Marika dzięki za opinie i radę.
a propos smoczka, my używamy taki http://www.doz.pl/apteka/p48971-Canpol_Lovi_dynamiczny_gryzak_silikonowy_0-3m_Trendy_22800_2_szt
i kupiliśmy teraz kolejny,od 3 do 6 miesięcy, ma sporo większy ten dzyndzol i Jaśkowi nie pasuje i go wypluwa , chyba kupie mu znowu ten mniejszy bo po trzech miesiącach wypada wymienić. też miałyście taki problem?
a ja pracuję... w pewnym urzędzie ale się nie przyznam jakim bo może ktoś mnie pomidorami obrzucić :P
wcześniej przez kilka lat pracowałam jako fotograf i laborant, lubiłam to bardzo ale nie za dobrze płacili i teraz mam pracę bardziej w kierunku studiów które skończyłam. fotografią i grafiką zajmuję się nadal bo to moje hobby.
My używamy smoczka TT i też kupiłam większy od 3+ i jest o wiele większy i Młody go nietoleruje,jest za duży , więc wróciliśmy do tych dla noworodka :) W butelce też zmeniłam na 2 i przy pierwszym podaniu sie krztusił, ale teraz karmię prawie na siedząco i załapał.
Ja za to pracuję jako koordynator projektu ,kierownik biura .
Ja za to pracuję jako koordynator projektu ,kierownik biura .
mój w ogóle nie toleruje smoczka, dajemy mu go tylko na spacer żeby się nie "najadł" powietrza i smoczek jest ściśnięty szalikiem bo w przeciwnym wypadku wypluwa
ja sie zastanawiam nad kupnem nowej butelki, mały ma kryzys picia, rano i wieczorem rozpyszczam mu wit. B i 30 ml pije czasem z 30 min. i teraz nie wiem czy spróbowac smoczka 2 czy inną butelkę mamy TT teraz
ja sie zastanawiam nad kupnem nowej butelki, mały ma kryzys picia, rano i wieczorem rozpyszczam mu wit. B i 30 ml pije czasem z 30 min. i teraz nie wiem czy spróbowac smoczka 2 czy inną butelkę mamy TT teraz
Malinowa, my też byliśmy na konsultacji u dr. Chojnickiego jak mała miała tydzień. Fantastyczny lekarz, super podejście nawet do takich maluszków, no i świetny specjalista.
Co do chust, to ja jeszcze się nie spotkałam z mamą która zrezygnowała z chustoszenia bo dziecię się buntowało, ale nie bedę namawiać bo jeśli się Guciowi nie spodoba, to będzie wstyd :))
Pewnie że jest to wydatek, ale niekoniecznie trzeba kupić nową. Jeśli byś chciała to mogę Ci pożyczyć swoją na kilka dni na próbę,wypierzesz i oddasz a ja jakoś wytrzymam bez niej :)) Dzisiaj młoda zasnęła po 3minutach od zaplątania. Plus jest też taki że ma się wtedy wolne dwie ręce i wiele rzeczy można w ten sposób zrobić.
Ja jutro bez neta, więc się żegnam i życzę miłej soboty
Co do chust, to ja jeszcze się nie spotkałam z mamą która zrezygnowała z chustoszenia bo dziecię się buntowało, ale nie bedę namawiać bo jeśli się Guciowi nie spodoba, to będzie wstyd :))
Pewnie że jest to wydatek, ale niekoniecznie trzeba kupić nową. Jeśli byś chciała to mogę Ci pożyczyć swoją na kilka dni na próbę,wypierzesz i oddasz a ja jakoś wytrzymam bez niej :)) Dzisiaj młoda zasnęła po 3minutach od zaplątania. Plus jest też taki że ma się wtedy wolne dwie ręce i wiele rzeczy można w ten sposób zrobić.
Ja jutro bez neta, więc się żegnam i życzę miłej soboty
lilo jak mogę coś doradzić to nie zmieniaj na 2 w TT ,mój jest starszy od Twojego maluszka i słabo radzi sobie z 2, a jak Ty karmisz przeważnie piersią to jak się brzdąc przyzwyczai że z butli tak łatwo leci może potem protestować i nie chcieć ciąnąc z cyca. Wszak to nie lada wyzwanie i trzeba się troszkę namęczyć. Dajesz butlę tylko dlatego że rozpuszczasz witb? My dajemy prosto do buzi potem odrazu podtykam cycek i połyka.
lilo to lepiej zmień butlę na innej firmy, niż zmieniać smoczek na większy.Mój też na początku TT nie bardzo łapał ale z czasem załapał a też chlipał po pół godziny, a teraz stary wyjadacz pochłania 150 z 5 min:)
A dajesz tylko wit b bez k?
A co do witamin to my mamy w tych kapsułkach twist-off są jak dla mnie najlepsze i najwygodniejsze.
A dajesz tylko wit b bez k?
A co do witamin to my mamy w tych kapsułkach twist-off są jak dla mnie najlepsze i najwygodniejsze.
hej,
z historii smiesznych podobnych do mamy Sandry i Krystiana, jak lecielismy ostatnio z gda do monachium, moja Blanka 2 -letnia i nell glowni9e w locie 1.20h spaly,Blanka jak zbudzila sie nagle mowi\; ojej, bomba, bomba, wszyscy na nia, amy z mezem w smiech, bo mowi tak jak ma pelna pieluche, bo na noc i na loty pieluche musi miec bo inaczej sika mi wszedzie, w nocy zakladam przez jej sen bo odmowila pieluchy na maxa, ale robi do toalet, wiem ze wiekszsoci to nie ten etap, ale bylo smiesznie...
a mowicie o tym odrzuceniu od piersi itp , ale juz 6-miesieczniak odruch ssania ma bardzo dobrze wycwiczony plus im starszy dzieciak tym mniej mleka potrzebuje itp, wiec wydaje mi sie, że dla takiego 6-miesieczniak bez roznicy czy cyc czy butla, bardziej siedzi to w naszych glowach, bo chcemy tej bliskosci itp..., a im dluzej cyc, tym wieksze prawdopod.przyzwyczajenia do cycya a nie mleka szcz. jak dziecko jest starsze, mysle powyzej 6mz to tak z doswiadczenia ps. ja nie mam schizy czy gluten czy nie, ale zadne z girls nie a alergii itp, wiec daje zo poadnie, plus w uk ciezko mi znalezc sloik jednoskladnikowy, dzis marchew i ziemniak dla Nell byl ok, plus Blanka polowe zjadlka hihi...
z historii smiesznych podobnych do mamy Sandry i Krystiana, jak lecielismy ostatnio z gda do monachium, moja Blanka 2 -letnia i nell glowni9e w locie 1.20h spaly,Blanka jak zbudzila sie nagle mowi\; ojej, bomba, bomba, wszyscy na nia, amy z mezem w smiech, bo mowi tak jak ma pelna pieluche, bo na noc i na loty pieluche musi miec bo inaczej sika mi wszedzie, w nocy zakladam przez jej sen bo odmowila pieluchy na maxa, ale robi do toalet, wiem ze wiekszsoci to nie ten etap, ale bylo smiesznie...
a mowicie o tym odrzuceniu od piersi itp , ale juz 6-miesieczniak odruch ssania ma bardzo dobrze wycwiczony plus im starszy dzieciak tym mniej mleka potrzebuje itp, wiec wydaje mi sie, że dla takiego 6-miesieczniak bez roznicy czy cyc czy butla, bardziej siedzi to w naszych glowach, bo chcemy tej bliskosci itp..., a im dluzej cyc, tym wieksze prawdopod.przyzwyczajenia do cycya a nie mleka szcz. jak dziecko jest starsze, mysle powyzej 6mz to tak z doswiadczenia ps. ja nie mam schizy czy gluten czy nie, ale zadne z girls nie a alergii itp, wiec daje zo poadnie, plus w uk ciezko mi znalezc sloik jednoskladnikowy, dzis marchew i ziemniak dla Nell byl ok, plus Blanka polowe zjadlka hihi...
o ja jestem matka gdzie zrezygnowalam z chustowania bo Blanka mi odmowila bycia w chuscie i po 2 miechach prob zrezygnowalam... resta sprzedalam jednej forumowiczce, wiec roznie to bywa, ale moje 2 corki nie maja potrzyby/nie mialy potrzeby silnego ssania i zadnej nie daje smoka itp...noszenia wielkiego tez nie lubia, spac ze mna tez nie chca, wiec wszystko jest v.indywidualne...
Patunga, jeśli możesz to prześlij te fotki, będę wdzięczna, ale obejrzę je dopiero jutro wieczorem i wtedy dam znać.
No właśnie, to chyba tak jest że chusty lubią te dzieci które więcej potrzebuja bliskości, a że moja to taka przytulanka dlatego to jej tak podpasowało.
Wyobrażam sobie miny pasażerów na dźwięk słowa BOMBA podczas lotu, niezłe:)))
No właśnie, to chyba tak jest że chusty lubią te dzieci które więcej potrzebuja bliskości, a że moja to taka przytulanka dlatego to jej tak podpasowało.
Wyobrażam sobie miny pasażerów na dźwięk słowa BOMBA podczas lotu, niezłe:)))
hehe Iza dobre z ta bomba :)
ja tez przez dlugi czas sie zastanawialam nad chusta ale jakos sie nie przekonalam boje sie ze zle ja zawiaze i mlody mi wypadnie hehe :)
a teraz to nawet ciesze sie ze nie kupilam bo Krystian nie lubi byc dlugo noszony na rekach czy w nosidelku woli sobie lezec na brzuszku :) wiec pewnie chusta u nas by w kacie lezala :)
ja tez przez dlugi czas sie zastanawialam nad chusta ale jakos sie nie przekonalam boje sie ze zle ja zawiaze i mlody mi wypadnie hehe :)
a teraz to nawet ciesze sie ze nie kupilam bo Krystian nie lubi byc dlugo noszony na rekach czy w nosidelku woli sobie lezec na brzuszku :) wiec pewnie chusta u nas by w kacie lezala :)
Hey dziewczyny ;))) Ja to sie odzywam jak zwykle w kratkę;)
Natalia mam do Ciebie pytanie a propo tortu :) Czy na 14 kwietnia mogłabym taki piękny tort u Cibie zamówić? Tego też dnia mamy chrzciny Nadii,a jak widzę Twoje torty to arcydzieła ;))
Dziewczyny mam pytanie a propo dokarmiania... ja karmię Nadie tylko i wyłacznie piersią. I z tego co czytała, to do 6 miesiąa nie mam niczego innego wprowadza, gdyż młój pokarm wystarczy, ale Lipuszko napisałaś ze dziecko nie hce jesc z lyzki wiec moze im pozniej zazne tym bardziej ona się bedzie buntować przeciwko nowemu jedzeniu??
Z drugiej strony i pediatra i laktatorką mówiły mi żebym nie dokarmiała do 6 miesiąca. Czy któraś z Was karmi tylko piersią?
a i pytanko gdzie kupowałyście ubranko na chrzciny ? Allegro czy jakieś sklepy polecacie w Gdańsku?
Buziaki i dzięki za pomoc
Natalia mam do Ciebie pytanie a propo tortu :) Czy na 14 kwietnia mogłabym taki piękny tort u Cibie zamówić? Tego też dnia mamy chrzciny Nadii,a jak widzę Twoje torty to arcydzieła ;))
Dziewczyny mam pytanie a propo dokarmiania... ja karmię Nadie tylko i wyłacznie piersią. I z tego co czytała, to do 6 miesiąa nie mam niczego innego wprowadza, gdyż młój pokarm wystarczy, ale Lipuszko napisałaś ze dziecko nie hce jesc z lyzki wiec moze im pozniej zazne tym bardziej ona się bedzie buntować przeciwko nowemu jedzeniu??
Z drugiej strony i pediatra i laktatorką mówiły mi żebym nie dokarmiała do 6 miesiąca. Czy któraś z Was karmi tylko piersią?
a i pytanko gdzie kupowałyście ubranko na chrzciny ? Allegro czy jakieś sklepy polecacie w Gdańsku?
Buziaki i dzięki za pomoc
Brzoskwinko trudno powiedzieć czy starsze dziecko będzie bardziej się buntować może być bardziej gotowe niż 4 miesięczne ale może i być na tyle przyzwyczajone do piersi, że nawet butli nie zaakceptuje. To wszystko zależy od dziecka, podobno jak dziecko jest gotowe na nowe pokarmy to bacznie się przygląda, jak jedzą domownicy, może mlaskać. U nas tego nie było ale od 2 dni mała bardzo nam się przygląda jak jemy łyżeczką.
Z nowości mała od wczoraj cmoka ustami i dzisiaj czytałam, że to oznacza że dziecko jest głodne?
My zamawialiśmy ubranko stąd: http://www.ubrankaokazjonalne.pl/produkt.php?a=122
szatkę i świecę kupiliśmy przy ul. Jana Zator Przytockiego w sklepiku koło kościoła.
Z nowości mała od wczoraj cmoka ustami i dzisiaj czytałam, że to oznacza że dziecko jest głodne?
My zamawialiśmy ubranko stąd: http://www.ubrankaokazjonalne.pl/produkt.php?a=122
szatkę i świecę kupiliśmy przy ul. Jana Zator Przytockiego w sklepiku koło kościoła.
Dzięki Lipuszko wiesz ona też zjada mi z butelki bo jak np gdzieś wychodzimy to zostawiamy ja mojej mamie, wtedy mleko odciągam, ale faktycznie buntuje się troszkę gdyż nie za bardzo lubi butelkę. Jednak poczekam do tego 6 miesiąca.
Fajnie dzięki za info a propo ubranka i reszty, wprawdzie chrzciny mamy dopiero w kwietniu, ale wolę wszystko kupić wcześniej.
W końcu się skusiłam i założyłam sobie suwaczek ;)
Fajnie dzięki za info a propo ubranka i reszty, wprawdzie chrzciny mamy dopiero w kwietniu, ale wolę wszystko kupić wcześniej.
W końcu się skusiłam i założyłam sobie suwaczek ;)
Witam się weekendowo,
mąż z małym na spacerze, ja wcinam śniadanko i zaraz do nich dołączam i maszerujemy na rynek na zakupy.
`Brzoskwinko ja karmię tylko piersią. ale podaje Jasiowi już prawie 3 miesiąc Cebion czyli witaminę C łyżeczką do buzi, priobiotyk tak samo. Jest to łyżeczka metalowa tylko że dla dzieci. podobno dobrze właśnie takimi łyżeczkami karmić. mam nadzieję że to ułatwi późniejsze karmienia.
mąż z małym na spacerze, ja wcinam śniadanko i zaraz do nich dołączam i maszerujemy na rynek na zakupy.
`Brzoskwinko ja karmię tylko piersią. ale podaje Jasiowi już prawie 3 miesiąc Cebion czyli witaminę C łyżeczką do buzi, priobiotyk tak samo. Jest to łyżeczka metalowa tylko że dla dzieci. podobno dobrze właśnie takimi łyżeczkami karmić. mam nadzieję że to ułatwi późniejsze karmienia.
hejka, eveline, ja glowniez hippa korzystam, bow uk jetst to plus cow and gate, i tak marchew i zniemniak za drugim podejsciem byl ok, i zaakceptowala, dzis dlalm jej aple and pear pudding i rewelacja, pol sloika zjadla, ja jestem zadowolona, choc uwazam, ze gerber jest najlepszy, ale jak nie ma to hipp jak najbardziej polecam...
ja dzis troszke shoppingu mialam i ju poczulam podwyzki noworoczne w uk, ale moja sis zajela sie girls i wyszla na spacer, a Nell spi w lozeczku teraz...ps.dzis dalam jej w nocy wode do picie, i spala mi do 5 rano, wtedy dalam jej mleko, w srodku nocy dostala wode i tez ok, wiec tak juz zostaje, bo duza z niej baba...ostatnie karmienie ma 19-19.30 i klade do lozka...
ja dzis troszke shoppingu mialam i ju poczulam podwyzki noworoczne w uk, ale moja sis zajela sie girls i wyszla na spacer, a Nell spi w lozeczku teraz...ps.dzis dalam jej w nocy wode do picie, i spala mi do 5 rano, wtedy dalam jej mleko, w srodku nocy dostala wode i tez ok, wiec tak juz zostaje, bo duza z niej baba...ostatnie karmienie ma 19-19.30 i klade do lozka...
Moja dzisiaj zjadła resztę słoczka z marchewką i jabłkiem i muszę powiedzieć, że radzi sobie pierwsza klasa z łyżeczką :) Taki słoiczek widzę będzie na dwa razy :)Od wczoraj miałam postanowienie wynieśc mała z naszego łóżka ( wiem,wiem po co przyzwyczajałam :)) i zasnęła pięknie o 20 i spała do 1 ( ja zaskoczona, że tak latwo poszło), ale potem sajgon ;/ Oczy jak 5 zł i do 4 nie mogłam jej uśpić ;/ Czy wasze w nocy ładnei zasypiają po jedzonku? Może znacie jakieś zaklęcia na niechcące spać dzieci :)
`Brzoskwinka, podaje cebion żeby mały nie zachorował tak mi poleciła położna. 1 kropla na 1kg masy. chce karmić do 6 miesiąca piersią i może w 6tym wprowadzę kaszkę manną. już wcześniej pisałam, że trzeba dziecko obserwować bo samo będzie dawać sygnały, że jest gotowe na inne pokarmy.
nasze dziecko nas coraz bardziej zaskakuje. mąż siedzi na kanapie i trzyma małego na kolanie. Obydwoje nie siedzą w pionie tylko tak lekko półleżąc. Jasiek się opiera plecami o klatę taty i zamiast tak siedzieć to zaczyna się odpychać łokciami i się prostuje do siadu. a nam oczy z orbit wychodzą. wsadziliśmy go do leżaczka bujaczka i zamiast siedzieć zaczyna się lekko podnosić do przodu. tylko jak go kładziemy to marudzi, podoba mu się jak siedzi.
nasze dziecko nas coraz bardziej zaskakuje. mąż siedzi na kanapie i trzyma małego na kolanie. Obydwoje nie siedzą w pionie tylko tak lekko półleżąc. Jasiek się opiera plecami o klatę taty i zamiast tak siedzieć to zaczyna się odpychać łokciami i się prostuje do siadu. a nam oczy z orbit wychodzą. wsadziliśmy go do leżaczka bujaczka i zamiast siedzieć zaczyna się lekko podnosić do przodu. tylko jak go kładziemy to marudzi, podoba mu się jak siedzi.
http://www.mazakzabawki.pl/product-pol-4988-Kocyk-Przytulanka-MYSZKA-TEDDYKOMPANIET.html
mój Jasiek zasypia z taką myszką, przykładamy mu tą szmatkę do policzka, jeżeli nie chce spać to trzymamy rękę na tej szmatce i czasem przez nią głaszczemy jego policzek.
mój Jasiek zasypia z taką myszką, przykładamy mu tą szmatkę do policzka, jeżeli nie chce spać to trzymamy rękę na tej szmatce i czasem przez nią głaszczemy jego policzek.
Nam się udało zostawić dzieci u babci i pojechaliśmy na zakupy. Obeszliśmy Castoramę i kupiliśmy deskę na półkę w łazience, bo mi miejsca mało. Potem zakupy w Realu, obiadek u babci i do domku. Jaś jak zasnął po 13 to spał do 17, a jadł o 11. Nie poznaję tego mojego dziecka. Jak tak spal to nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić :) Ciekawe jaka będzie dzisiejsza noc :) Teraz już nakarmiony śpi :)
no moje baby tez spi itp,
eveline, generalnie powiedzieli, ze jak bede 3x w ciazy, a takiej opcji nie ma, bo my juz z mezem nie zdecydujemy sie to na pewno cc, i musze odczekac 5lat, a wtedymoj maz juz bedzie mial ponad 40-stke itp, wiec on juz za stary i zresztamnie juz nikt nie namowi na pieluchy itp...tez mowia o 3 ciazach itp, ale byla opiekunka Blanki ma za soba 5 porodow, 3 cesarki i 2 porody naturalne, naprzemiennie rodzila, wpierw byla cc, pozniej sn itd...
ja za dzien babci i dziadka wysle yczenia i ekartke, moze zomwie kwiaty , mi podobaja sie bardzo fotoksiazki...
eveline, generalnie powiedzieli, ze jak bede 3x w ciazy, a takiej opcji nie ma, bo my juz z mezem nie zdecydujemy sie to na pewno cc, i musze odczekac 5lat, a wtedymoj maz juz bedzie mial ponad 40-stke itp, wiec on juz za stary i zresztamnie juz nikt nie namowi na pieluchy itp...tez mowia o 3 ciazach itp, ale byla opiekunka Blanki ma za soba 5 porodow, 3 cesarki i 2 porody naturalne, naprzemiennie rodzila, wpierw byla cc, pozniej sn itd...
ja za dzien babci i dziadka wysle yczenia i ekartke, moze zomwie kwiaty , mi podobaja sie bardzo fotoksiazki...
hej niedzielnie,
ale mi nastrój ostatnio spadł niesamowicie, chyba przez tą pogodę okropną! Od kilku dni nie byłam z Zosią na porządnym spacerze... W piątek w ogóle nie wychodziłyśmy, wczoraj tylko pół godziny. Dziś chcieliśmy jechać gdzieś "dalej" ale jak już się przygotowaliśmy to dzieciątko nasze nam zasnęło w łóżeczku... Czekamy teraz aż się obudzi...
Wkurza mnie mój brzuch, jak stoję to jest ok, ale jak tylko usiądę to robi się tak wielki ponton... :/
ale mi nastrój ostatnio spadł niesamowicie, chyba przez tą pogodę okropną! Od kilku dni nie byłam z Zosią na porządnym spacerze... W piątek w ogóle nie wychodziłyśmy, wczoraj tylko pół godziny. Dziś chcieliśmy jechać gdzieś "dalej" ale jak już się przygotowaliśmy to dzieciątko nasze nam zasnęło w łóżeczku... Czekamy teraz aż się obudzi...
Wkurza mnie mój brzuch, jak stoję to jest ok, ale jak tylko usiądę to robi się tak wielki ponton... :/
natalia-mnie mój też denerwuje;-) bo została mi tylko ta oponka:/ schudłam 13 kg :) Ale ja jestem z tych bardzo szczupłych,przed pierwszą ciążą 50kg przy wzroście 175,pprzytyłam 22kg-schudłam 15:)
II ciąża 55kg startowałam,przytyłam 20kg,zostało mi jeszcze 7g na plusie,ale ma zostać :D Tylko ten brzuch...
Nosze majty ściągające,kupiłam sobie jeszcze teraz gorset poporodowy ma przyjść w pon,zobaczę i ćwiczenia by się przydały..:P
A torta już zamówiłam u Kasia z fajnych tortów-robiła też tort już Jasiowi,także sprawdzone źródło;)
Wracam do dzieciaków..
II ciąża 55kg startowałam,przytyłam 20kg,zostało mi jeszcze 7g na plusie,ale ma zostać :D Tylko ten brzuch...
Nosze majty ściągające,kupiłam sobie jeszcze teraz gorset poporodowy ma przyjść w pon,zobaczę i ćwiczenia by się przydały..:P
A torta już zamówiłam u Kasia z fajnych tortów-robiła też tort już Jasiowi,także sprawdzone źródło;)
Wracam do dzieciaków..
Natalia daj spokoj, daj sobie czas zeby zawalczyc z ta oponka ;)
Ja tez mam :P a phiii tam dopiero 3,5 mies. po porodzie,dajmy sobie czas.
Jak stoje to jej nie ma ,jak siadam to jest :P nie jest duza,ale jest.
Moja normalna waga 47(nie podoba mi sie)przed ciaza 56(po lekach mialam 60,ale odstawilam i zeszlam do 56) i teraz w sumie tez mam 56, a myslalam,ze mniej ;p
Mogloby tak zostac, z tym,ze oczywiscie po czasie ktory sobie dalam na znikniecie oponki, zaczne z nia walczyc ;) skora sie musi dobrze scignac ,takze spokojnie.
Poki co tylko smaruje,balsamuje...latem aktywnosci sobie troche zapodam ;p,ale glownie dla jedrnosci, chudnac specjalnie nie chce.
Jedziemy pewnie wszystkie na tym samym wozku wiec spokojnie :)
Wpadam dzis i wypadam. Milego popoludnia Wam :)))
Ja tez mam :P a phiii tam dopiero 3,5 mies. po porodzie,dajmy sobie czas.
Jak stoje to jej nie ma ,jak siadam to jest :P nie jest duza,ale jest.
Moja normalna waga 47(nie podoba mi sie)przed ciaza 56(po lekach mialam 60,ale odstawilam i zeszlam do 56) i teraz w sumie tez mam 56, a myslalam,ze mniej ;p
Mogloby tak zostac, z tym,ze oczywiscie po czasie ktory sobie dalam na znikniecie oponki, zaczne z nia walczyc ;) skora sie musi dobrze scignac ,takze spokojnie.
Poki co tylko smaruje,balsamuje...latem aktywnosci sobie troche zapodam ;p,ale glownie dla jedrnosci, chudnac specjalnie nie chce.
Jedziemy pewnie wszystkie na tym samym wozku wiec spokojnie :)
Wpadam dzis i wypadam. Milego popoludnia Wam :)))
A my dziś spakowaliśmy małego w fotelik i hop na do Szadółki. Miałam kupić buty ale kicha... za to zyskałam nową torebkę :P . Ubrań nie kupuje bo jeszcze jestem grubaśna:( przed ciążą 7 kg a w ciąży 23!:( . Więc całe 30 kg do zrzucenia, 15 już spadło więc walczę dalej:) . W sumie dobrze że jest zima bo do lata wrócę do letnich ubrań.
Dziewczyny pewnie już o tym pisałyście ale muszę jeszcze doczytać zaległości. Czy któraś już ma " w sobie " spiralę?
Patunga ostatnio rzuciłam okiem na gazetkę z zdjęciami ze szpitala:) We trzy z Brzoskwinką jesteśmy razem w gazecie:). Tej twojej córci włoski są rewelacyjne:)
Dziewczyny pewnie już o tym pisałyście ale muszę jeszcze doczytać zaległości. Czy któraś już ma " w sobie " spiralę?
Patunga ostatnio rzuciłam okiem na gazetkę z zdjęciami ze szpitala:) We trzy z Brzoskwinką jesteśmy razem w gazecie:). Tej twojej córci włoski są rewelacyjne:)
Witajcie dziewczęta,
czy to jest możliwe, że młody wykazuje objawy ząbkowania ??
Kilka dni temu miał lekko podwyższoną temperaturę ale ogólnie nic a nic mu nie dolegało, potem zaczął puszczać "bąble" ze śliny, od wczoraj już dość często tak śmiesznie wciąga do buzi górną wargę mlaszcząc przy tym głośno no i ogólnie zrobił się troszkę bardziej marudny. Moja mama twierdzi też, że coś tam widać w miejscu górnych jedynek, ja sama za to mam problem żeby zajrzeć mu w "paszczę", bo się wierci i jak ma ją otworzyć to akurat nie chce skubany. Hmmm .... dzieci tak szybko ząbkują ? A jeśli tak to czy możecie polecić jakąś dobrą albo wypróbowaną na starszych dzieciach maść albo żel ? No i czy nie wstrzymać się jeszcze z tego rodzaju specyfikami do czasu jak to ząbkowanie zacznie się tak na dobre ?
My wczoraj zaliczyliśmy spotkanie w nowym mieszkaniu z architektem i ludźmi od mebli, potem obiad na mieście, młody nam towarzyszył i o dziwo zniósł to bardzo dobrze. Problem było jedynie ciągłe przekładanie go z auta do wózka a tym samym przerywanie mu snu, wieczorem biedaczek był tam zmęczony, że nie mógł zasnąć i zmogła go dopiero ... suszarka ;)
Dziś b. kiepski dzień, teść wylądował w szpitalu z zapaleniem płuc i rozbitą głową (zasłabł i przewrócił się), mąż od rana w szpitalu i szybko raczej nie wróci. Żeby się czymś zająć zabrałam się za ciasto polecone przez Natalię ale sprawy się skomplikowały - młody zamiast spać na tarasie budził się co 10 min. i dwie godziny biegałam tak z kuchni na taras w międzyczasie robiąc ciasto, które już zaczęłam. W rezultacie ciasto wyszło smaczne, Cypis się nie wyspał a ja pokonałam niezły dystans i umęczyłam się okrutnie.
Czy któraś z was planuje już zakup kolejnego fotelika samochodowego ? My niestety musimy. Mały powoli przestaje się mieścić mimo, że fotelik teoretycznie jest do 9 kg. Swoje robi kombinezon zimowy, ale cóż ... nie ma innego wyjścia. Planujemy zakup takiego od 0 do 18 kg, bo te od 9 kg wzwyż są dla dzieci od 1 rż. Mąż znalazł jakiś, który super wypadł w testach ale może wy możecie jakiś polecić ?
Natalia, nie martw się oponką, 3 miesiące to naprawdę za krótki czas aby całkowicie wrócić do formy. Ja wagę mam niższą niż przed ciążą a oponkę raczej małą, ale to tylko dlatego, że mam dwie lewe ręce do gotowania i nikogo kto by mnie w tym wyręczył. No bo mama to tylko dorywczo ;)
czy to jest możliwe, że młody wykazuje objawy ząbkowania ??
Kilka dni temu miał lekko podwyższoną temperaturę ale ogólnie nic a nic mu nie dolegało, potem zaczął puszczać "bąble" ze śliny, od wczoraj już dość często tak śmiesznie wciąga do buzi górną wargę mlaszcząc przy tym głośno no i ogólnie zrobił się troszkę bardziej marudny. Moja mama twierdzi też, że coś tam widać w miejscu górnych jedynek, ja sama za to mam problem żeby zajrzeć mu w "paszczę", bo się wierci i jak ma ją otworzyć to akurat nie chce skubany. Hmmm .... dzieci tak szybko ząbkują ? A jeśli tak to czy możecie polecić jakąś dobrą albo wypróbowaną na starszych dzieciach maść albo żel ? No i czy nie wstrzymać się jeszcze z tego rodzaju specyfikami do czasu jak to ząbkowanie zacznie się tak na dobre ?
My wczoraj zaliczyliśmy spotkanie w nowym mieszkaniu z architektem i ludźmi od mebli, potem obiad na mieście, młody nam towarzyszył i o dziwo zniósł to bardzo dobrze. Problem było jedynie ciągłe przekładanie go z auta do wózka a tym samym przerywanie mu snu, wieczorem biedaczek był tam zmęczony, że nie mógł zasnąć i zmogła go dopiero ... suszarka ;)
Dziś b. kiepski dzień, teść wylądował w szpitalu z zapaleniem płuc i rozbitą głową (zasłabł i przewrócił się), mąż od rana w szpitalu i szybko raczej nie wróci. Żeby się czymś zająć zabrałam się za ciasto polecone przez Natalię ale sprawy się skomplikowały - młody zamiast spać na tarasie budził się co 10 min. i dwie godziny biegałam tak z kuchni na taras w międzyczasie robiąc ciasto, które już zaczęłam. W rezultacie ciasto wyszło smaczne, Cypis się nie wyspał a ja pokonałam niezły dystans i umęczyłam się okrutnie.
Czy któraś z was planuje już zakup kolejnego fotelika samochodowego ? My niestety musimy. Mały powoli przestaje się mieścić mimo, że fotelik teoretycznie jest do 9 kg. Swoje robi kombinezon zimowy, ale cóż ... nie ma innego wyjścia. Planujemy zakup takiego od 0 do 18 kg, bo te od 9 kg wzwyż są dla dzieci od 1 rż. Mąż znalazł jakiś, który super wypadł w testach ale może wy możecie jakiś polecić ?
Natalia, nie martw się oponką, 3 miesiące to naprawdę za krótki czas aby całkowicie wrócić do formy. Ja wagę mam niższą niż przed ciążą a oponkę raczej małą, ale to tylko dlatego, że mam dwie lewe ręce do gotowania i nikogo kto by mnie w tym wyręczył. No bo mama to tylko dorywczo ;)
Witaj Mangolia:)
No coś Ty,widzisz ja to nawet nie wzróciłam uwagi :)
Włoski ma ma i trzeba się przy nich napielęgnować,mycie,czesanie,układanie,żeby jej bujna grzwyka nie przeszkadzała;)
Monia-to może być objaw ząbkowania,Jaś tak w wieku ok 2 miesięcy zaczął się dziwnie zachowywać:) A pierwsze ząbki pojawiły się w 4 miesiącu :) Tylko on strasznie to przeżywał,rozwolnienie,gorączka..nieciekawie :) Ale do pierwszych ząbków,potem jakoś szło..i wychodził mu dwójkami :)
Rozpulchnione,zaczerwienione dziąsełka,pchanie wszystkiego do buźki(raczek)..
No coś Ty,widzisz ja to nawet nie wzróciłam uwagi :)
Włoski ma ma i trzeba się przy nich napielęgnować,mycie,czesanie,układanie,żeby jej bujna grzwyka nie przeszkadzała;)
Monia-to może być objaw ząbkowania,Jaś tak w wieku ok 2 miesięcy zaczął się dziwnie zachowywać:) A pierwsze ząbki pojawiły się w 4 miesiącu :) Tylko on strasznie to przeżywał,rozwolnienie,gorączka..nieciekawie :) Ale do pierwszych ząbków,potem jakoś szło..i wychodził mu dwójkami :)
Rozpulchnione,zaczerwienione dziąsełka,pchanie wszystkiego do buźki(raczek)..
Monia Er jak czytam Twoj post to przypomina mi sie podobne zachowanie Julci na chwilke przed skonczonym 3 miesiacem. Bable ze sliny sa oznaka zadowolenia ale i rowniez od 3 miesiaca zwieksza sie ilosc wydzielanej sliny u dziecka bo zaczynaja pracowac szybciej slinianki.
Tez myslelismy, ze to zabki ale nadal ich nie ma a od 2-3 tygodni mala slini sie juz tak, ze slina jej cieknie przez caly dzien z buzki w jakiejkolwiek pozycji.
Tez myslelismy, ze to zabki ale nadal ich nie ma a od 2-3 tygodni mala slini sie juz tak, ze slina jej cieknie przez caly dzien z buzki w jakiejkolwiek pozycji.
~ Monia, to co opisujesz, no może poza gorączką, to Gucio ma już ze 3-4 tygodnie i zębów nie widać. Ślini się, gryzie wszystko co popadnie, cmoka, ciamka, szeleści i bulgocze jednocześnie... No i marudny trochę, ale nie aż tak strasznie.
A suszarka, to naprawdę dobra rzecz:). Ostatnio u znajomych na imprezie mały spał w łazience z włączoną suszarką. Nie można go było nigdzie położyć, bo wszędzie biegały dzieciaki, więc wylądował w łazience i po 5 sekundach od włączenia suszarki odjechał całkiem :)
Teraz Z. go zabrał na spacer, żebym sobie mogła odpocząć, wczoraj też z nim na kilka godzin wyszedł, a ja korzystając z okazji, zwyczajnie się wylegiwałam. Nie zrobiłam absolutnie nic i dobrze mi z tym :D
Co do nowych pokarmów - nie zamierzam się trzymać żadnych programów, ustaleń i zaleceń. Zrobię to po swojemu, obserwując reakcje dziecka. Być może zacznę kupować jakieś słoiczki, ale w zasadzie szkoda mi wydać 5 zeta na słoiczek czegoś, co sama zrobię w domu naprawdę minimalnym kosztem, no bo ile może mnie kosztować kosteczka marchewki o boku 1 cm? A wiadomo, że przynajmniej na początku więcej nie będzie dostawał. Jedyne czego będę pilnować, to żeby nowe żarcie było jednoskładnikowe, na wypadek ewentualnej alergii.
Kilka dni temu dostał odrobinkę jabłka, pokrzywił się, ale zjadł. Zaczekam kilka dni i dam mu jeszcze raz.
Zalecenia i schematy co kilka lat się zmieniają, nasi rodzice nie mieli żadnych. Moim zdaniem wystarczy rozsądek rodziców. A przecież nawet od jednej pomyłki, dziecku krzywda się nie stanie.
Młody od ok miesiąca jest czasem dokarmiany Bebilonem, więc mamy karmienie mieszane. Tak jak któraś z dziewczyn (Dżina chyba?) szukałam w necie sensownych informacji, ale niewiele tego było. Wobec tego nie będę wariować i zdam się na własny rozum. A jak będę miała wątpliwości, to zapytam Z. albo mamę, albo siostrę.
~ Marika - to jak się zdecydujemy, to ja się odezwę, gdybyś mogła nam chustę na kilka dni pożyczyć. Ale póki co, aż takiego ciśnienia nie mam, sama muszę dojrzeć do tej myśli :)
A suszarka, to naprawdę dobra rzecz:). Ostatnio u znajomych na imprezie mały spał w łazience z włączoną suszarką. Nie można go było nigdzie położyć, bo wszędzie biegały dzieciaki, więc wylądował w łazience i po 5 sekundach od włączenia suszarki odjechał całkiem :)
Teraz Z. go zabrał na spacer, żebym sobie mogła odpocząć, wczoraj też z nim na kilka godzin wyszedł, a ja korzystając z okazji, zwyczajnie się wylegiwałam. Nie zrobiłam absolutnie nic i dobrze mi z tym :D
Co do nowych pokarmów - nie zamierzam się trzymać żadnych programów, ustaleń i zaleceń. Zrobię to po swojemu, obserwując reakcje dziecka. Być może zacznę kupować jakieś słoiczki, ale w zasadzie szkoda mi wydać 5 zeta na słoiczek czegoś, co sama zrobię w domu naprawdę minimalnym kosztem, no bo ile może mnie kosztować kosteczka marchewki o boku 1 cm? A wiadomo, że przynajmniej na początku więcej nie będzie dostawał. Jedyne czego będę pilnować, to żeby nowe żarcie było jednoskładnikowe, na wypadek ewentualnej alergii.
Kilka dni temu dostał odrobinkę jabłka, pokrzywił się, ale zjadł. Zaczekam kilka dni i dam mu jeszcze raz.
Zalecenia i schematy co kilka lat się zmieniają, nasi rodzice nie mieli żadnych. Moim zdaniem wystarczy rozsądek rodziców. A przecież nawet od jednej pomyłki, dziecku krzywda się nie stanie.
Młody od ok miesiąca jest czasem dokarmiany Bebilonem, więc mamy karmienie mieszane. Tak jak któraś z dziewczyn (Dżina chyba?) szukałam w necie sensownych informacji, ale niewiele tego było. Wobec tego nie będę wariować i zdam się na własny rozum. A jak będę miała wątpliwości, to zapytam Z. albo mamę, albo siostrę.
~ Marika - to jak się zdecydujemy, to ja się odezwę, gdybyś mogła nam chustę na kilka dni pożyczyć. Ale póki co, aż takiego ciśnienia nie mam, sama muszę dojrzeć do tej myśli :)
Marta dokładnie ja też mam wszystkie schematy w du.....pie i robię co mi matczyny instynkt podpowiada. Z tym glutenem to też nie jest takie oczywiste.Co lekarz to inna teoria.Generalnie WHO nie opowiada się za tą ekspozycją na gluten. Ja do końca 5 mc chcę karmić piersią a potem zobaczymy, co młodemu zasmakuje to dostanie. Też na początek chcę podać ze słoiczka np.marchewkę bo nie mam dojścia do takich eko, ale jak uzbieram słoiczki to chcę tak jak Marta gotować sama np. w poniedziałki i robić weki na cały tydzień.Tańsze i tyle.
Witam się niedzielnie,
Patunga, pamietasz o zdjęciach?:)
Natalia, ja mam podobną fałdę, liczę na to że po siłowni pozbędę się jej. Żle się czuję ze swoją waga, ale mam taki apetyt że chyba nawet w ciąży tyle nie jadłam.
Monia, mojej kuzynki synek miał górne jedynki zanim skończył 3miesiące, ale to podobno u nich rodzinne, że tak szybko wychodzą.
Nasza córcia też się ślini jak buldog ale nic poza tym więc na razie czekamy.
Patunga, pamietasz o zdjęciach?:)
Natalia, ja mam podobną fałdę, liczę na to że po siłowni pozbędę się jej. Żle się czuję ze swoją waga, ale mam taki apetyt że chyba nawet w ciąży tyle nie jadłam.
Monia, mojej kuzynki synek miał górne jedynki zanim skończył 3miesiące, ale to podobno u nich rodzinne, że tak szybko wychodzą.
Nasza córcia też się ślini jak buldog ale nic poza tym więc na razie czekamy.
Jeśli chodzi o zęby, to Ł. dziś mi wkręcił, że Zosia ma zaczerwienione dziąsło w jednym miejscu, no nie wiem.. zobaczymy
A wiecie co mi teściowa opowiadała? Że jej koleżanki z pracy syn urodził się już z 2 jedynkami :D podobno w szpitalu wszyscy oglądali :)
Co do żywienia to ja też będę gotować sama, a ewentualnie owoce kupię... Tzn jak byłam w ciąży to wekowałam już musy jabłkowe bez przypraw (nie wiem czy pamiętacie...)
Moja koleżanka dała mi fajny sposób, otóż ona gotowała np zupkę i mroziła ją w takich foremkach do lodu z ikei, czyli od razu miała przygotowane porcje dla małej... Wydaje mi się to fajnym sposobem :)
A wiecie co mi teściowa opowiadała? Że jej koleżanki z pracy syn urodził się już z 2 jedynkami :D podobno w szpitalu wszyscy oglądali :)
Co do żywienia to ja też będę gotować sama, a ewentualnie owoce kupię... Tzn jak byłam w ciąży to wekowałam już musy jabłkowe bez przypraw (nie wiem czy pamiętacie...)
Moja koleżanka dała mi fajny sposób, otóż ona gotowała np zupkę i mroziła ją w takich foremkach do lodu z ikei, czyli od razu miała przygotowane porcje dla małej... Wydaje mi się to fajnym sposobem :)
Marta, jakby coś daj znać
Ja jeszcze nie myślę o tych słoiczkach, a co do mojej matczynej intuicji to ja jestem trochę panikarą. Trzy lata czekaliśmy na małą i teraz czasami wariuję, dobrze że mąż ma mniejszy bałagan w głowie:))))
My ćwiczymy leżenie na brzuszku bo nasz leniuszek toleruje tylko brzuszek u tatusia.
W czwartek szczepienie i wizytam a ja już mam stres czy mała ma odpowiednią wagę.
Ja jeszcze nie myślę o tych słoiczkach, a co do mojej matczynej intuicji to ja jestem trochę panikarą. Trzy lata czekaliśmy na małą i teraz czasami wariuję, dobrze że mąż ma mniejszy bałagan w głowie:))))
My ćwiczymy leżenie na brzuszku bo nasz leniuszek toleruje tylko brzuszek u tatusia.
W czwartek szczepienie i wizytam a ja już mam stres czy mała ma odpowiednią wagę.
~ Monia Er według mnie to obiaw z,abkowania,moja Dominika ma dokładnie tak samo
~ Pieczenienatalia niektóre noworodki rodzą się z zębami to tak zwanne zęby płodowe które bardzo się chwieja i zeby dzidziul się nie udławł,wyrywa je się
~ Marta jesli chodzi o słoiczki to dobrze gadasz,tez mam zamiar gotować ale też robię niwielki zapas na wypadek lenistwa:)
~ Pieczenienatalia niektóre noworodki rodzą się z zębami to tak zwanne zęby płodowe które bardzo się chwieja i zeby dzidziul się nie udławł,wyrywa je się
~ Marta jesli chodzi o słoiczki to dobrze gadasz,tez mam zamiar gotować ale też robię niwielki zapas na wypadek lenistwa:)
witam,
oj znowu mam do czytania..
jesteśmy już po uroczystości, Łukaszek śpi mimo dnia pełnego emocji. W kościele jak zwykle spał. Tylko na początku mszy miał oczka otwarte. Trochę jestem zmęczona... bo wczoraj w kuchni cały dzień, sprzątanie, karmienie młodego.Dziś też ale moja mama, mąż no i cudowna chrzestna pomagali we wszystkim.
Ja "słoiczki" będę robić sama. Musy owocowe też.. Nie wiem kiedy zacznę wprowadzać nowe.. w sumie karmię tylko piersią. No w tym tygodniu zdarzyło się 2 razy że dostał butlę z MM. Więc nie wiem czy to jest karmienie mieszane??? W piątek mamy szczepienie więc zapytam pediatrę co ona na to. Poza tym nie kieruję się schematami idę na żywioł :) tzn. ufam instynktowi. Wiadomo że nie podam od razu schabowego ;D
Ja też mam oponkę jak siedzę.. ale mam ją chyba od zawsze.
Ja pracuję w szkole podstawowej i jestem "Panią sekretarką".
Jutro mamy USG nerki. Mam nadzieję że wszystko będzie ok.
oj znowu mam do czytania..
jesteśmy już po uroczystości, Łukaszek śpi mimo dnia pełnego emocji. W kościele jak zwykle spał. Tylko na początku mszy miał oczka otwarte. Trochę jestem zmęczona... bo wczoraj w kuchni cały dzień, sprzątanie, karmienie młodego.Dziś też ale moja mama, mąż no i cudowna chrzestna pomagali we wszystkim.
Ja "słoiczki" będę robić sama. Musy owocowe też.. Nie wiem kiedy zacznę wprowadzać nowe.. w sumie karmię tylko piersią. No w tym tygodniu zdarzyło się 2 razy że dostał butlę z MM. Więc nie wiem czy to jest karmienie mieszane??? W piątek mamy szczepienie więc zapytam pediatrę co ona na to. Poza tym nie kieruję się schematami idę na żywioł :) tzn. ufam instynktowi. Wiadomo że nie podam od razu schabowego ;D
Ja też mam oponkę jak siedzę.. ale mam ją chyba od zawsze.
Ja pracuję w szkole podstawowej i jestem "Panią sekretarką".
Jutro mamy USG nerki. Mam nadzieję że wszystko będzie ok.
Hej kochane nie wchodzilam na forum baaaardzo długo, brak sił i czasu (troche mi zajelo ogarnięcie siię po porodzie i dwójki dzieci)hihi.
A wiec Martynka urodzila się 11.09.2011- prawie miesiąc szybciej,akcja jak w amerykańskim filmie:)
waga 3090 i wzrost 58cm, patrząc na wage i wzrost nie była uważana za wcześniaka:)
Pozdrawiam Was kochane:)
A wiec Martynka urodzila się 11.09.2011- prawie miesiąc szybciej,akcja jak w amerykańskim filmie:)
waga 3090 i wzrost 58cm, patrząc na wage i wzrost nie była uważana za wcześniaka:)
Pozdrawiam Was kochane:)
Monia mi Anielka tez warge wciaga tyle,ze dolna, gorna zaklada na dolna,gdyby miala zabka pomyslalabym,ze Ja swedzi ;) i sie nimi drapie ;p
Bable zauwazylam dawno, teraz mnie,j ale slini sie strasznie i lapki pcha mocno do buzki,ale...nic sie nie dzieje,a podobno zeby moga wychodzic w wieku 3 mies. (mojemu bratu wychodzily) a ja myslalam,ze miedzy 6-9 mies. ;p
Kupilam profilaktycznie gryzak w smoczku i zaczelam Jej dawac zeby sie do niego przyzwyczaila zeby nie musiala ladowac normalnych gryzakow do buzki, moze z tym latwiej bedzie.
Co do wprowadzania pokarmow podzielam zdanie marty29. Na poczatku 2-3 pierwsze razy dalam Anielce jabluszko starte lyzeczka bo to ledwie na czubeczku ze 3 dziobki. Teraz juz zjada czasem nawet pol sloiczka,a na opakowaniu pisza,ze mozna po otwarciu wykorzystac w ciagu 48h.Niecale 3 zl. za sloiczek owocow wiec nie tak zle,ale z czasem pewnie tez bede gotowac, poki to sa jeszcze takie ilosci to kupuje.
co do tego,ze dzieci sie omoga rodzic z zabkami to jasne, mojej kuzynki synek tez mial 1,ale wtedy od razu sie wyrywa z tego co wiem.
Marika Anielka tez za zadne skarby nie chciala lezec na brzuszku to ja kladlam na sobie i z czasem powolutku podstepem na kanapie jak juz na mnie pocwiczyla gloweczke i jest duzo lepiej :)
Juz ladnie ja trzyma , podnosi,a sie troche martwilam,ze nie chaiala na brzusiu lezec.
Dziewczyny to sie Nam dzieci rozzabkuja juz w 4 miesiacu zycia ;)?
Gwiazdeczka witamy ponownie ;) Pozdrawiam
Bable zauwazylam dawno, teraz mnie,j ale slini sie strasznie i lapki pcha mocno do buzki,ale...nic sie nie dzieje,a podobno zeby moga wychodzic w wieku 3 mies. (mojemu bratu wychodzily) a ja myslalam,ze miedzy 6-9 mies. ;p
Kupilam profilaktycznie gryzak w smoczku i zaczelam Jej dawac zeby sie do niego przyzwyczaila zeby nie musiala ladowac normalnych gryzakow do buzki, moze z tym latwiej bedzie.
Co do wprowadzania pokarmow podzielam zdanie marty29. Na poczatku 2-3 pierwsze razy dalam Anielce jabluszko starte lyzeczka bo to ledwie na czubeczku ze 3 dziobki. Teraz juz zjada czasem nawet pol sloiczka,a na opakowaniu pisza,ze mozna po otwarciu wykorzystac w ciagu 48h.Niecale 3 zl. za sloiczek owocow wiec nie tak zle,ale z czasem pewnie tez bede gotowac, poki to sa jeszcze takie ilosci to kupuje.
co do tego,ze dzieci sie omoga rodzic z zabkami to jasne, mojej kuzynki synek tez mial 1,ale wtedy od razu sie wyrywa z tego co wiem.
Marika Anielka tez za zadne skarby nie chciala lezec na brzuszku to ja kladlam na sobie i z czasem powolutku podstepem na kanapie jak juz na mnie pocwiczyla gloweczke i jest duzo lepiej :)
Juz ladnie ja trzyma , podnosi,a sie troche martwilam,ze nie chaiala na brzusiu lezec.
Dziewczyny to sie Nam dzieci rozzabkuja juz w 4 miesiacu zycia ;)?
Gwiazdeczka witamy ponownie ;) Pozdrawiam
Gwiazdeczka no witamy zagubioną w gąszczu dzieci mamuśkę :)
Moje Dziecię od 3 dni przed zaśnięciem przewraca się na boczek ,twarz przytula do słonika i zasypia.Chyba niebawem opuszczę jedno piętro niżej materac w łóżeczku bo on się tam tak kręci i buja że boje się że wypadnie. A no i przekręca się z pleców na brzuch już świadomie, Kula się kula aż w końcu się kulnie na brzuch i leży dumny :)
Moje Dziecię od 3 dni przed zaśnięciem przewraca się na boczek ,twarz przytula do słonika i zasypia.Chyba niebawem opuszczę jedno piętro niżej materac w łóżeczku bo on się tam tak kręci i buja że boje się że wypadnie. A no i przekręca się z pleców na brzuch już świadomie, Kula się kula aż w końcu się kulnie na brzuch i leży dumny :)
hejka,
ja dzis lajtowy dzien, rano bylam na absenie z Blanka i zauwazylam, ze nauczycielka te w ciazy hihi, a maz mi nie mowil, a on ja nic nie widzialem itp...ale cos zimna wode maja i troszke wkurzylam sie i chyba zrobie complain...
gwiazdeczkaniu, mam nadzieje ze z baby wszystko ok, i fakt po wymiarach to nie wczesniach, ale moze mialas tzww.ukryta cukrzyce, ktora wychodzi pod koniec ciazy,mi sie wydaje, ze mialam tak z Blanka itp...a nikt po fakcie tego nie stwierdzi hihi, no i akcja chyba express...to zazdroszcze ;-)
pisalyscie o fotelikach, wiec z doswiadczenia blankowe, foteleik 0-9kg uzywalismy 6 miesiecy, bo byla b.dluga, bylo lato i jej glowka wychodzila , czyli nie miala oslony, a po tym tak naprawde spr zy wymienic fotelik, szcz. ze nie kazde dziecko w wieku 6-miesy azy 9kg, moja wazyla, grubo powyzej...z Nell jak jezdze to nigdy nie zakladam kombi , zawsze bluza futerkowa akurat mam z gapa, ale na fotelik mam plachte taka, kora ja opatulam jak zapinam w foteliku...wiec furze nie zimno,
nast.fotelik kupilam jako prezent chrzcinowy maxi cosi axiss, co sie przekreca, bo plecy mi wysiadaly, ale sspr, sie to w samochodach 5-drzwiowych, w 3-drzwiowych juz nie za bardzo, a dzis wlasnie wymienilam dla Blanki na fotelik cybex x solution, bo ja nie jestem fanko isofixuitp, i jest on od15kg, a dlaczego bo dla grupy drugiej,jezeli poziom ocu dziecka jest powyzej oparcia tej gory to czas na nowy, niestey Blanka z tych wysokich, i Nell tez sie zapowiada, do tego nam juz pieknie igielka wychodzi z zabkow, a Blanka tak sie slinila, ze dostala uczulenia na swoja sline, wymienialam sliniaki , wycieralam, ale niestety sterydy musialy pojsc, teraz juz wiem jak przeciwdzialac...Nell rowniez w kazdej pozycji slini sie na maxa, ale ja zapopatrzona jestem w sliniaki, wkleje link, bo Blanka od sliny miala uczulenie na buzce plus katka piersiowa, bo w nocy nie siedzialam i nie wymienialam ciuchow itp...wiec takiego slinienia nikomu nie zycze...
misiabelu super, ze chrzciny udane...
ja dzis lajtowy dzien, rano bylam na absenie z Blanka i zauwazylam, ze nauczycielka te w ciazy hihi, a maz mi nie mowil, a on ja nic nie widzialem itp...ale cos zimna wode maja i troszke wkurzylam sie i chyba zrobie complain...
gwiazdeczkaniu, mam nadzieje ze z baby wszystko ok, i fakt po wymiarach to nie wczesniach, ale moze mialas tzww.ukryta cukrzyce, ktora wychodzi pod koniec ciazy,mi sie wydaje, ze mialam tak z Blanka itp...a nikt po fakcie tego nie stwierdzi hihi, no i akcja chyba express...to zazdroszcze ;-)
pisalyscie o fotelikach, wiec z doswiadczenia blankowe, foteleik 0-9kg uzywalismy 6 miesiecy, bo byla b.dluga, bylo lato i jej glowka wychodzila , czyli nie miala oslony, a po tym tak naprawde spr zy wymienic fotelik, szcz. ze nie kazde dziecko w wieku 6-miesy azy 9kg, moja wazyla, grubo powyzej...z Nell jak jezdze to nigdy nie zakladam kombi , zawsze bluza futerkowa akurat mam z gapa, ale na fotelik mam plachte taka, kora ja opatulam jak zapinam w foteliku...wiec furze nie zimno,
nast.fotelik kupilam jako prezent chrzcinowy maxi cosi axiss, co sie przekreca, bo plecy mi wysiadaly, ale sspr, sie to w samochodach 5-drzwiowych, w 3-drzwiowych juz nie za bardzo, a dzis wlasnie wymienilam dla Blanki na fotelik cybex x solution, bo ja nie jestem fanko isofixuitp, i jest on od15kg, a dlaczego bo dla grupy drugiej,jezeli poziom ocu dziecka jest powyzej oparcia tej gory to czas na nowy, niestey Blanka z tych wysokich, i Nell tez sie zapowiada, do tego nam juz pieknie igielka wychodzi z zabkow, a Blanka tak sie slinila, ze dostala uczulenia na swoja sline, wymienialam sliniaki , wycieralam, ale niestety sterydy musialy pojsc, teraz juz wiem jak przeciwdzialac...Nell rowniez w kazdej pozycji slini sie na maxa, ale ja zapopatrzona jestem w sliniaki, wkleje link, bo Blanka od sliny miala uczulenie na buzce plus katka piersiowa, bo w nocy nie siedzialam i nie wymienialam ciuchow itp...wiec takiego slinienia nikomu nie zycze...
misiabelu super, ze chrzciny udane...
Dżina spryciarz maly ;)
My sie dopiero do lezenia na brzuszku przyzwyczalysmy niedawno ;/ wiec osiagnieciem jest przewrotz brzuszka na boczek i tak prawie prawie... na plecki ale to juz z lekka pomoca. Smieszy mnie ze jak Ja sobie na brzuchu klade to skubana tez chwile lezy i glowke na bok i sie kula po mnie ;) koniecznie sie na boczki chce przewracac ale na plecki to jeszcze chwila.
My sie dopiero do lezenia na brzuszku przyzwyczalysmy niedawno ;/ wiec osiagnieciem jest przewrotz brzuszka na boczek i tak prawie prawie... na plecki ale to juz z lekka pomoca. Smieszy mnie ze jak Ja sobie na brzuchu klade to skubana tez chwile lezy i glowke na bok i sie kula po mnie ;) koniecznie sie na boczki chce przewracac ale na plecki to jeszcze chwila.
a no bo ja zauwazylam,ze w ogole Moja Mala ma nozki dlugie "gore" moze nosic jeszcze chwile jak juz "dol" zmieniamy na rozmiar wiekszy i jak tak w tym foteliku siedzi to nozki zaczynaja wystawac...
Skarby Moje spia a ja jak ten kolek nie chce mi sie spac za bardzo, Aniela zasnela kolo 20, pewie do 24 pospi, a pozniej dostanie jesc przez sen i dalej... ;)
Sama nie wiem klasc sie, nie klasc... ;p oto jest pytanie... ;)
Skarby Moje spia a ja jak ten kolek nie chce mi sie spac za bardzo, Aniela zasnela kolo 20, pewie do 24 pospi, a pozniej dostanie jesc przez sen i dalej... ;)
Sama nie wiem klasc sie, nie klasc... ;p oto jest pytanie... ;)
Cześć dziewczyny:)
Niby długi był ten week, ale jakoś szybko zleciał:)Mieliśmy gości, przyjechali moi rodzice i brat z narzeczoną więc cała chata ludzi:).Mała oczywiście wniebowzięta, bo cały czas z rąk do rąk przechodziła heh.
Też się tak ślini jak mały buldog od dłuższego czasu i pcha wszystko do buzi,daję jej gryzak-trzyma go mocno i liże tylko:D.
Leniwa coś jest i nie lubi być na brzuchu, też ją trzymamy na sobie, albo leży na brzuchu na naszych kolanach i zwiedza:).Główkę od samego początku ma silną i ładnie trzyma, teraz to już jak prezesowa sztywno się rozgląda, ale z przewracaniem to kiepsko.Tylko z boku na brzuch i na plecy-uparciuch mały:/
Fotelik mamy niby do 13kg, ale też jakiś mały jest.Ma może któraś z Was taki od 0 do 18? Bo ciekawa jestem jak one się sprawdzają.
Niby długi był ten week, ale jakoś szybko zleciał:)Mieliśmy gości, przyjechali moi rodzice i brat z narzeczoną więc cała chata ludzi:).Mała oczywiście wniebowzięta, bo cały czas z rąk do rąk przechodziła heh.
Też się tak ślini jak mały buldog od dłuższego czasu i pcha wszystko do buzi,daję jej gryzak-trzyma go mocno i liże tylko:D.
Leniwa coś jest i nie lubi być na brzuchu, też ją trzymamy na sobie, albo leży na brzuchu na naszych kolanach i zwiedza:).Główkę od samego początku ma silną i ładnie trzyma, teraz to już jak prezesowa sztywno się rozgląda, ale z przewracaniem to kiepsko.Tylko z boku na brzuch i na plecy-uparciuch mały:/
Fotelik mamy niby do 13kg, ale też jakiś mały jest.Ma może któraś z Was taki od 0 do 18? Bo ciekawa jestem jak one się sprawdzają.
Mi w ogole ten czas jakos szybko leci, niedawno sobie myslalam nim Aniela skonczy pol roku niby do pracy czas wrocic, a to juz w zasadzie juz tuz, tuz...;p jestem w takim szoku, ja nie zdarzylam sie przyzwyczaic,ze mam Dzieciatko,a tu juz styczen :P
ten miesiac szalony, mam czesac do Slubu bratowa kolezanki, znajomi ze swoja 6 mies. coreczka wpadna na ktorys weekend, My na rekolekcje jedziemy na ostatni weekend i w ogole jakies szalenstwo ;p chociaz ja lubie tak zyc, nie ma czasu na smecenie :P
ten miesiac szalony, mam czesac do Slubu bratowa kolezanki, znajomi ze swoja 6 mies. coreczka wpadna na ktorys weekend, My na rekolekcje jedziemy na ostatni weekend i w ogole jakies szalenstwo ;p chociaz ja lubie tak zyc, nie ma czasu na smecenie :P
tez sie rozgladamy za szafa w blackredwhite sa proocje jakies i w jysku moze zobaczymy. Cos by sie przydalo.
dziewczyny a wiecie jak to jest z tym rozliczeniem pit-a i zwrotem "za dziecko"? moja kuzynka rodzila w grudniu zeszlego roku to dostala na syna starszego chyba 1000i na coreczke czesc tego co sie nalezalo?
Wiecie cos?cos sie zmienilo?
dziewczyny a wiecie jak to jest z tym rozliczeniem pit-a i zwrotem "za dziecko"? moja kuzynka rodzila w grudniu zeszlego roku to dostala na syna starszego chyba 1000i na coreczke czesc tego co sie nalezalo?
Wiecie cos?cos sie zmienilo?
to ja się Wam przyznam do swojego gulostwa......
Dzisiaj wstałam rano,zjadłam śniadanie i poszłam się kąpać ,wyszłam z pod prysznica i patrzę o matko na całym brzuchu w jednej poziomej lini mam rozstępy !!!! jak żaden nie wyszedł w ciąży tak teraz jeden przy drugim!!! lecę do męża i mówię "patrz mam rozstępy " on oczywiście że to nic takiego, nie są duże ,da się z tym żyć itp.Ja załamana już zaczyma obmyślać plan jak z nimi walczyć, po 10 min podchodzę do lustra obadać je bystrym okiem i co wiedzę ? cud .... rozstępy zniknęły - co się okazało były to odciśniete kreski po gumce od piżamowych gaci !!!! żenada !
Dzisiaj wstałam rano,zjadłam śniadanie i poszłam się kąpać ,wyszłam z pod prysznica i patrzę o matko na całym brzuchu w jednej poziomej lini mam rozstępy !!!! jak żaden nie wyszedł w ciąży tak teraz jeden przy drugim!!! lecę do męża i mówię "patrz mam rozstępy " on oczywiście że to nic takiego, nie są duże ,da się z tym żyć itp.Ja załamana już zaczyma obmyślać plan jak z nimi walczyć, po 10 min podchodzę do lustra obadać je bystrym okiem i co wiedzę ? cud .... rozstępy zniknęły - co się okazało były to odciśniete kreski po gumce od piżamowych gaci !!!! żenada !
oj dziewczyny, piszecie o rozstepach, po 2jce i po 30 mam lepsze cialo bezrostepowe niz nie jedna 20letnia angielka, aze chodze w pracy w stroju chirurga, wiem, co mowie ;-))
mnie wkurza brzuch mam 20kg nadwagi , wlasnie ide na diete, cwiczen nie dam rady, wiem i koniec, a waga 50kg itp to ja wazylam jak mialam 12 lat tyle, i wysoka bardzo nie jestm,mam tylko 171cm ;-)) ps. zaniedbalam sie w pewnym momencie i koniec, wiec to tylko moja wina...
mnie wkurza brzuch mam 20kg nadwagi , wlasnie ide na diete, cwiczen nie dam rady, wiem i koniec, a waga 50kg itp to ja wazylam jak mialam 12 lat tyle, i wysoka bardzo nie jestm,mam tylko 171cm ;-)) ps. zaniedbalam sie w pewnym momencie i koniec, wiec to tylko moja wina...
Przestancie :)
Matko ,ale gluawka, jakby cos pila ... ;p
ja przec ciaza utylam i tez myslalam ze jak juz sie tyle rozciagnelo to chyba nie bedzie zle, cala ciaze bylo ok, w ostatnim miesiacu poszlo...mialam tak ogromny brzuch... ze nic dziwnego,"olalam"smarowanie bo wkoncu to raz,ze geny, dwa ze dzieje sie to wglebi kory nie na wierzchu...
Ale mowie szczerze, myslalm,ze bedzie okropnie, ponizej pepka i w pachwinach mialam okropne,ale juz sie tak ladnie wstapilo,ze nie widac ich za bardzo :P w kadym razie nie na tle zeby sie przejmowac,lubie swoje cialo, oponka jest jeszcze troszke,ale bez przesady. reszte sie nadrobi jak sie cieplo zrobi ;)
Matko ,ale gluawka, jakby cos pila ... ;p
ja przec ciaza utylam i tez myslalam ze jak juz sie tyle rozciagnelo to chyba nie bedzie zle, cala ciaze bylo ok, w ostatnim miesiacu poszlo...mialam tak ogromny brzuch... ze nic dziwnego,"olalam"smarowanie bo wkoncu to raz,ze geny, dwa ze dzieje sie to wglebi kory nie na wierzchu...
Ale mowie szczerze, myslalm,ze bedzie okropnie, ponizej pepka i w pachwinach mialam okropne,ale juz sie tak ladnie wstapilo,ze nie widac ich za bardzo :P w kadym razie nie na tle zeby sie przejmowac,lubie swoje cialo, oponka jest jeszcze troszke,ale bez przesady. reszte sie nadrobi jak sie cieplo zrobi ;)
????? - gwiazdeczka - CÓRKA
25.08 - Fabiankowa - Zaspa - CÓRKA - Kaja - 3820g - 54cm - SN
25.08 - Lipuszka - Kliniczna - CÓRKA - Julia - 2765g - 51cm - SN
04.09 - czarna84 - Kartuzy -SYN - Dominik - 3150g - 53cm - SN
05.09 - sałatka - Zaspa - SYN - Pawełek - 4165g - 59cm - SN
08.09 - ligia - CÓRKA
09.09 - mamasandry - Wojewódzki - SYN - Krystian - 3680g - 55cm - SN
10.09 - bladykot - Wejherowo - CÓRKA - Małgorzata - 3800g - 57cm - SN
11.09.-gwiazdeczka-?-CÓRKA-Martynka-3090g-58cm-?
14.09 - Kamczik - Kliniczna - CÓRKA - Oliwia - 3550g - 54cm - SN
16.09 - Dżina - Zaspa - SYN - Mikołaj - 3420g - 56cm - CC
16.09 - leokadia2101 - Wojewódzki - SYN - 3680g - 56cm - SN
18.09 - Jumelka - Zaspa - SYN - Jaś - 3330g - 55 cm -SN
22.09 - Ru.mink@ - Wejherowo - CÓRKA - Aniela - 3480g - 59cm - SN
26.09 - izulucha - Londyn - CÓRKA - Nell - 3900g - ok.60cm - CC
27.09 - alicja_82 - Zaspa - CÓRKA - Natalia - 2960g - 52cm - CC
28.09 - Ewciuś - Kliniczna - CÓRKA- Klara- 3240g - 55cm - SN
29.09 - marta29 - Wojewódzki - SYN - Gustaw - 4040g - 58cm - SN
30.09 - Monia Er - Redłowo -SYN - Cyprian - 4000g - 57cm - CC
01.10 - pieczenienatalia - Kliniczna - CÓRKA - Zofia - 4310g - 58cm - SN
01.10 - ewaaa42 - Zaspa - CÓRKA - Liliana - 3190g - 52cm - SN
02.10 - ktomis - Zaspa - SYN - Jakub - 4120g - 59cm - SN
02.10 - titina - Wejherowo - CÓRKA - Ida - 3420g - 58cm - SN
02.10 - TataMartynki - Puck - Córka - Martyna - 4000g - 58cm - SN
05.10 - tysiola - Dom - CÓRKA - Emilia - 3800g - SN
05.10 - polapola - Redłowo - SYN- Jaś - 3200g - 54cm - SN
06.10 - @IzZzka@ - Wejherowo - CÓRKA - Lenka - 3920g -58cm- SN
07.10 - misiabela - Zaspa - SYN - Łukasz Kamil - 3300g - 54cm - SN
08.10 - eveline22- Wojewódzki-CÓRKA-Dominika-3900-57cm-CC
13.10 - gosiaczek.k - Kliniczna - CÓRKA - Kinga - 2700g - 55cm - SN
13.10 - Ila85 - Kliniczna - CÓRKA - Nina - 3160g - 53cm - CC
15.10 - malinowa mandarynka - Wojewódzki - CÓRKA - Marta - 3490g - 56cm - SN
17.10 - Marika - Wojewódzki - CÓRKA - Agatka - 4130g - 57cm
17.10 - Magnezja - Wojewódzki - SYN- Jakub - 2830g - 53cm
18.10 - marta.gdansk - Zaspa - CÓRKA - 4000g - 56cm
20.10 - nusia85 - Kliniczna - SYN - Bartosz - 4290g - 58cm - SN
23.10 - Patunga - Wojewódzki - CÓRKA - Marysia- 4040g - 56cm - SN
24.10 - Mangolia - Kliniczna - SYN - Piotr - 3850g - 56cm - SN
25.10 - Brzoskwinka 84 - Kliniczna - CÓRKA - Nadia - 3360g - 54 cm - SN
27.10 - haniag83 - Wejherowo- SYN - Szymon - 3750g -59cm - SN
02.11 - lilo - Kliniczna- SYN - Michał - 3630g -58 cm - CC
Jako,ze sie gwiazdeczka zjawila uaktualniam :P
25.08 - Fabiankowa - Zaspa - CÓRKA - Kaja - 3820g - 54cm - SN
25.08 - Lipuszka - Kliniczna - CÓRKA - Julia - 2765g - 51cm - SN
04.09 - czarna84 - Kartuzy -SYN - Dominik - 3150g - 53cm - SN
05.09 - sałatka - Zaspa - SYN - Pawełek - 4165g - 59cm - SN
08.09 - ligia - CÓRKA
09.09 - mamasandry - Wojewódzki - SYN - Krystian - 3680g - 55cm - SN
10.09 - bladykot - Wejherowo - CÓRKA - Małgorzata - 3800g - 57cm - SN
11.09.-gwiazdeczka-?-CÓRKA-Martynka-3090g-58cm-?
14.09 - Kamczik - Kliniczna - CÓRKA - Oliwia - 3550g - 54cm - SN
16.09 - Dżina - Zaspa - SYN - Mikołaj - 3420g - 56cm - CC
16.09 - leokadia2101 - Wojewódzki - SYN - 3680g - 56cm - SN
18.09 - Jumelka - Zaspa - SYN - Jaś - 3330g - 55 cm -SN
22.09 - Ru.mink@ - Wejherowo - CÓRKA - Aniela - 3480g - 59cm - SN
26.09 - izulucha - Londyn - CÓRKA - Nell - 3900g - ok.60cm - CC
27.09 - alicja_82 - Zaspa - CÓRKA - Natalia - 2960g - 52cm - CC
28.09 - Ewciuś - Kliniczna - CÓRKA- Klara- 3240g - 55cm - SN
29.09 - marta29 - Wojewódzki - SYN - Gustaw - 4040g - 58cm - SN
30.09 - Monia Er - Redłowo -SYN - Cyprian - 4000g - 57cm - CC
01.10 - pieczenienatalia - Kliniczna - CÓRKA - Zofia - 4310g - 58cm - SN
01.10 - ewaaa42 - Zaspa - CÓRKA - Liliana - 3190g - 52cm - SN
02.10 - ktomis - Zaspa - SYN - Jakub - 4120g - 59cm - SN
02.10 - titina - Wejherowo - CÓRKA - Ida - 3420g - 58cm - SN
02.10 - TataMartynki - Puck - Córka - Martyna - 4000g - 58cm - SN
05.10 - tysiola - Dom - CÓRKA - Emilia - 3800g - SN
05.10 - polapola - Redłowo - SYN- Jaś - 3200g - 54cm - SN
06.10 - @IzZzka@ - Wejherowo - CÓRKA - Lenka - 3920g -58cm- SN
07.10 - misiabela - Zaspa - SYN - Łukasz Kamil - 3300g - 54cm - SN
08.10 - eveline22- Wojewódzki-CÓRKA-Dominika-3900-57cm-CC
13.10 - gosiaczek.k - Kliniczna - CÓRKA - Kinga - 2700g - 55cm - SN
13.10 - Ila85 - Kliniczna - CÓRKA - Nina - 3160g - 53cm - CC
15.10 - malinowa mandarynka - Wojewódzki - CÓRKA - Marta - 3490g - 56cm - SN
17.10 - Marika - Wojewódzki - CÓRKA - Agatka - 4130g - 57cm
17.10 - Magnezja - Wojewódzki - SYN- Jakub - 2830g - 53cm
18.10 - marta.gdansk - Zaspa - CÓRKA - 4000g - 56cm
20.10 - nusia85 - Kliniczna - SYN - Bartosz - 4290g - 58cm - SN
23.10 - Patunga - Wojewódzki - CÓRKA - Marysia- 4040g - 56cm - SN
24.10 - Mangolia - Kliniczna - SYN - Piotr - 3850g - 56cm - SN
25.10 - Brzoskwinka 84 - Kliniczna - CÓRKA - Nadia - 3360g - 54 cm - SN
27.10 - haniag83 - Wejherowo- SYN - Szymon - 3750g -59cm - SN
02.11 - lilo - Kliniczna- SYN - Michał - 3630g -58 cm - CC
Jako,ze sie gwiazdeczka zjawila uaktualniam :P
25.08 - Fabiankowa - Zaspa - CÓRKA - Kaja - 3820g - 54cm - SN
25.08 - Lipuszka - Kliniczna - CÓRKA - Julia - 2765g - 51cm - SN
04.09 - czarna84 - Kartuzy -SYN - Dominik - 3150g - 53cm - SN
05.09 - sałatka - Zaspa - SYN - Pawełek - 4165g - 59cm - SN
08.09 - ligia - CÓRKA
09.09 - mamasandry - Wojewódzki - SYN - Krystian - 3680g - 55cm - SN
10.09 - bladykot - Wejherowo - CÓRKA - Małgorzata - 3800g - 57cm - SN
11.09.-gwiazdeczka-?-CÓRKA-Martynka-3090g-58cm-?
14.09 - Kamczik - Kliniczna - CÓRKA - Oliwia - 3550g - 54cm - SN
16.09 - Dżina - Zaspa - SYN - Mikołaj - 3420g - 56cm - CC
16.09 - leokadia2101 - Wojewódzki - SYN - 3680g - 56cm - SN
18.09 - Jumelka - Zaspa - SYN - Jaś - 3330g - 55 cm -SN
22.09 - Ru.mink@ - Wejherowo - CÓRKA - Aniela - 3480g - 59cm - SN
26.09 - izulucha - Londyn - CÓRKA - Nell - 3900g - ok.60cm - CC
27.09 - alicja_82 - Zaspa - CÓRKA - Natalia - 2960g - 52cm - CC
28.09 - Ewciuś - Kliniczna - CÓRKA- Klara- 3240g - 55cm - SN
29.09 - marta29 - Wojewódzki - SYN - Gustaw - 4040g - 58cm - SN
30.09 - Monia Er - Redłowo -SYN - Cyprian - 4000g - 57cm - CC
01.10 - pieczenienatalia - Kliniczna - CÓRKA - Zofia - 4310g - 58cm - SN
01.10 - ewaaa42 - Zaspa - CÓRKA - Liliana - 3190g - 52cm - SN
02.10 - ktomis - Zaspa - SYN - Jakub - 4120g - 59cm - SN
02.10 - titina - Wejherowo - CÓRKA - Ida - 3420g - 58cm - SN
02.10 - TataMartynki - Puck - Córka - Martyna - 4000g - 58cm - SN
05.10 - tysiola - Dom - CÓRKA - Emilia - 3800g - SN
05.10 - polapola - Redłowo - SYN- Jaś - 3200g - 54cm - SN
06.10 - @IzZzka@ - Wejherowo - CÓRKA - Lenka - 3920g -58cm- SN
07.10 - misiabela - Zaspa - SYN - Łukasz Kamil - 3300g - 54cm - SN
08.10 - eveline22- Wojewódzki-CÓRKA-Dominika-3900-57cm-CC
13.10 - gosiaczek.k - Kliniczna - CÓRKA - Kinga - 2700g - 55cm - SN
13.10 - Ila85 - Kliniczna - CÓRKA - Nina - 3160g - 53cm - CC
15.10 - malinowa mandarynka - Wojewódzki - CÓRKA - Marta - 3490g - 56cm - SN
17.10 - Marika - Wojewódzki - CÓRKA - Agatka - 4130g - 57cm
17.10 - Magnezja - Wojewódzki - SYN- Jakub - 2830g - 53cm
18.10 - marta.gdansk - Zaspa - CÓRKA - 4000g - 56cm
20.10 - nusia85 - Kliniczna - SYN - Bartosz - 4290g - 58cm - SN
23.10 - Patunga - Wojewódzki - CÓRKA - Marysia- 4040g - 56cm - SN
24.10 - Mangolia - Kliniczna - SYN - Piotr - 3850g - 56cm - SN
25.10 - Brzoskwinka 84 - Kliniczna - CÓRKA - Nadia - 3360g - 54 cm - SN
27.10 - haniag83 - Wejherowo- SYN - Szymon - 3750g -59cm - SN
02.11 - lilo - Kliniczna- SYN - Michał - 3630g -58 cm - CC
25.08 - Lipuszka - Kliniczna - CÓRKA - Julia - 2765g - 51cm - SN
04.09 - czarna84 - Kartuzy -SYN - Dominik - 3150g - 53cm - SN
05.09 - sałatka - Zaspa - SYN - Pawełek - 4165g - 59cm - SN
08.09 - ligia - CÓRKA
09.09 - mamasandry - Wojewódzki - SYN - Krystian - 3680g - 55cm - SN
10.09 - bladykot - Wejherowo - CÓRKA - Małgorzata - 3800g - 57cm - SN
11.09.-gwiazdeczka-?-CÓRKA-Martynka-3090g-58cm-?
14.09 - Kamczik - Kliniczna - CÓRKA - Oliwia - 3550g - 54cm - SN
16.09 - Dżina - Zaspa - SYN - Mikołaj - 3420g - 56cm - CC
16.09 - leokadia2101 - Wojewódzki - SYN - 3680g - 56cm - SN
18.09 - Jumelka - Zaspa - SYN - Jaś - 3330g - 55 cm -SN
22.09 - Ru.mink@ - Wejherowo - CÓRKA - Aniela - 3480g - 59cm - SN
26.09 - izulucha - Londyn - CÓRKA - Nell - 3900g - ok.60cm - CC
27.09 - alicja_82 - Zaspa - CÓRKA - Natalia - 2960g - 52cm - CC
28.09 - Ewciuś - Kliniczna - CÓRKA- Klara- 3240g - 55cm - SN
29.09 - marta29 - Wojewódzki - SYN - Gustaw - 4040g - 58cm - SN
30.09 - Monia Er - Redłowo -SYN - Cyprian - 4000g - 57cm - CC
01.10 - pieczenienatalia - Kliniczna - CÓRKA - Zofia - 4310g - 58cm - SN
01.10 - ewaaa42 - Zaspa - CÓRKA - Liliana - 3190g - 52cm - SN
02.10 - ktomis - Zaspa - SYN - Jakub - 4120g - 59cm - SN
02.10 - titina - Wejherowo - CÓRKA - Ida - 3420g - 58cm - SN
02.10 - TataMartynki - Puck - Córka - Martyna - 4000g - 58cm - SN
05.10 - tysiola - Dom - CÓRKA - Emilia - 3800g - SN
05.10 - polapola - Redłowo - SYN- Jaś - 3200g - 54cm - SN
06.10 - @IzZzka@ - Wejherowo - CÓRKA - Lenka - 3920g -58cm- SN
07.10 - misiabela - Zaspa - SYN - Łukasz Kamil - 3300g - 54cm - SN
08.10 - eveline22- Wojewódzki-CÓRKA-Dominika-3900-57cm-CC
13.10 - gosiaczek.k - Kliniczna - CÓRKA - Kinga - 2700g - 55cm - SN
13.10 - Ila85 - Kliniczna - CÓRKA - Nina - 3160g - 53cm - CC
15.10 - malinowa mandarynka - Wojewódzki - CÓRKA - Marta - 3490g - 56cm - SN
17.10 - Marika - Wojewódzki - CÓRKA - Agatka - 4130g - 57cm
17.10 - Magnezja - Wojewódzki - SYN- Jakub - 2830g - 53cm
18.10 - marta.gdansk - Zaspa - CÓRKA - 4000g - 56cm
20.10 - nusia85 - Kliniczna - SYN - Bartosz - 4290g - 58cm - SN
23.10 - Patunga - Wojewódzki - CÓRKA - Marysia- 4040g - 56cm - SN
24.10 - Mangolia - Kliniczna - SYN - Piotr - 3850g - 56cm - SN
25.10 - Brzoskwinka 84 - Kliniczna - CÓRKA - Nadia - 3360g - 54 cm - SN
27.10 - haniag83 - Wejherowo- SYN - Szymon - 3750g -59cm - SN
02.11 - lilo - Kliniczna- SYN - Michał - 3630g -58 cm - CC
25.08 - Fabiankowa - Zaspa - CÓRKA - Kaja - 3820g - 54cm - SN
25.08 - Lipuszka - Kliniczna - CÓRKA - Julia - 2765g - 51cm - SN
04.09 - czarna84 - Kartuzy -SYN - Dominik - 3150g - 53cm - SN
05.09 - sałatka - Zaspa - SYN - Pawełek - 4165g - 59cm - SN
08.09 - ligia - CÓRKA
09.09 - mamasandry - Wojewódzki - SYN - Krystian - 3680g - 55cm - SN
10.09 - bladykot - Wejherowo - CÓRKA - Małgorzata - 3800g - 57cm - SN
11.09.-gwiazdeczka-CÓRKA-Martynka-3090g-58cm
14.09 - Kamczik - Kliniczna - CÓRKA - Oliwia - 3550g - 54cm - SN
16.09 - Dżina - Zaspa - SYN - Mikołaj - 3420g - 56cm - CC
16.09 - leokadia2101 - Wojewódzki - SYN - 3680g - 56cm - SN
18.09 - Jumelka - Zaspa - SYN - Jaś - 3330g - 55 cm -SN
22.09 - Ru.mink@ - Wejherowo - CÓRKA - Aniela - 3480g - 59cm - SN
26.09 - izulucha - Londyn - CÓRKA - Nell - 3900g - ok.60cm - CC
27.09 - alicja_82 - Zaspa - CÓRKA - Natalia - 2960g - 52cm - CC
28.09 - Ewciuś - Kliniczna - CÓRKA- Klara- 3240g - 55cm - SN
29.09 - marta29 - Wojewódzki - SYN - Gustaw - 4040g - 58cm - SN
30.09 - Monia Er - Redłowo -SYN - Cyprian - 4000g - 57cm - CC
01.10 - pieczenienatalia - Kliniczna - CÓRKA - Zofia - 4310g - 58cm - SN
01.10 - ewaaa42 - Zaspa - CÓRKA - Liliana - 3190g - 52cm - SN
02.10 - ktomis - Zaspa - SYN - Jakub - 4120g - 59cm - SN
02.10 - titina - Wejherowo - CÓRKA - Ida - 3420g - 58cm - SN
02.10 - TataMartynki - Puck - Córka - Martyna - 4000g - 58cm - SN
05.10 - tysiola - Dom - CÓRKA - Emilia - 3800g - SN
05.10 - polapola - Redłowo - SYN- Jaś - 3200g - 54cm - SN
06.10 - @IzZzka@ - Wejherowo - CÓRKA - Lenka - 3920g -58cm- SN
07.10 - misiabela - Zaspa - SYN - Łukasz Kamil - 3300g - 54cm - SN
08.10 - eveline22- Wojewódzki-CÓRKA-Dominika-3900-57cm-CC
13.10 - gosiaczek.k - Kliniczna - CÓRKA - Kinga - 2700g - 55cm - SN
13.10 - Ila85 - Kliniczna - CÓRKA - Nina - 3160g - 53cm - CC
15.10 - malinowa mandarynka - Wojewódzki - CÓRKA - Marta - 3490g - 56cm - SN
17.10 - Marika - Wojewódzki - CÓRKA - Agatka - 4130g - 57cm
17.10 - Magnezja - Wojewódzki - SYN- Jakub - 2830g - 53cm
18.10 - marta.gdansk - Zaspa - CÓRKA - 4000g - 56cm
20.10 - nusia85 - Kliniczna - SYN - Bartosz - 4290g - 58cm - SN
23.10 - Patunga - Wojewódzki - CÓRKA - Marysia- 4040g - 56cm - SN
24.10 - Mangolia - Kliniczna - SYN - Piotr - 3850g - 56cm - SN
25.10 - Brzoskwinka 84 - Kliniczna - CÓRKA - Nadia - 3360g - 54 cm - SN
27.10 - haniag83 - Wejherowo- SYN - Szymon - 3750g -59cm - SN
02.11 - lilo - Kliniczna- SYN - Michał - 3630g -58 cm - CC
25.08 - Lipuszka - Kliniczna - CÓRKA - Julia - 2765g - 51cm - SN
04.09 - czarna84 - Kartuzy -SYN - Dominik - 3150g - 53cm - SN
05.09 - sałatka - Zaspa - SYN - Pawełek - 4165g - 59cm - SN
08.09 - ligia - CÓRKA
09.09 - mamasandry - Wojewódzki - SYN - Krystian - 3680g - 55cm - SN
10.09 - bladykot - Wejherowo - CÓRKA - Małgorzata - 3800g - 57cm - SN
11.09.-gwiazdeczka-CÓRKA-Martynka-3090g-58cm
14.09 - Kamczik - Kliniczna - CÓRKA - Oliwia - 3550g - 54cm - SN
16.09 - Dżina - Zaspa - SYN - Mikołaj - 3420g - 56cm - CC
16.09 - leokadia2101 - Wojewódzki - SYN - 3680g - 56cm - SN
18.09 - Jumelka - Zaspa - SYN - Jaś - 3330g - 55 cm -SN
22.09 - Ru.mink@ - Wejherowo - CÓRKA - Aniela - 3480g - 59cm - SN
26.09 - izulucha - Londyn - CÓRKA - Nell - 3900g - ok.60cm - CC
27.09 - alicja_82 - Zaspa - CÓRKA - Natalia - 2960g - 52cm - CC
28.09 - Ewciuś - Kliniczna - CÓRKA- Klara- 3240g - 55cm - SN
29.09 - marta29 - Wojewódzki - SYN - Gustaw - 4040g - 58cm - SN
30.09 - Monia Er - Redłowo -SYN - Cyprian - 4000g - 57cm - CC
01.10 - pieczenienatalia - Kliniczna - CÓRKA - Zofia - 4310g - 58cm - SN
01.10 - ewaaa42 - Zaspa - CÓRKA - Liliana - 3190g - 52cm - SN
02.10 - ktomis - Zaspa - SYN - Jakub - 4120g - 59cm - SN
02.10 - titina - Wejherowo - CÓRKA - Ida - 3420g - 58cm - SN
02.10 - TataMartynki - Puck - Córka - Martyna - 4000g - 58cm - SN
05.10 - tysiola - Dom - CÓRKA - Emilia - 3800g - SN
05.10 - polapola - Redłowo - SYN- Jaś - 3200g - 54cm - SN
06.10 - @IzZzka@ - Wejherowo - CÓRKA - Lenka - 3920g -58cm- SN
07.10 - misiabela - Zaspa - SYN - Łukasz Kamil - 3300g - 54cm - SN
08.10 - eveline22- Wojewódzki-CÓRKA-Dominika-3900-57cm-CC
13.10 - gosiaczek.k - Kliniczna - CÓRKA - Kinga - 2700g - 55cm - SN
13.10 - Ila85 - Kliniczna - CÓRKA - Nina - 3160g - 53cm - CC
15.10 - malinowa mandarynka - Wojewódzki - CÓRKA - Marta - 3490g - 56cm - SN
17.10 - Marika - Wojewódzki - CÓRKA - Agatka - 4130g - 57cm
17.10 - Magnezja - Wojewódzki - SYN- Jakub - 2830g - 53cm
18.10 - marta.gdansk - Zaspa - CÓRKA - 4000g - 56cm
20.10 - nusia85 - Kliniczna - SYN - Bartosz - 4290g - 58cm - SN
23.10 - Patunga - Wojewódzki - CÓRKA - Marysia- 4040g - 56cm - SN
24.10 - Mangolia - Kliniczna - SYN - Piotr - 3850g - 56cm - SN
25.10 - Brzoskwinka 84 - Kliniczna - CÓRKA - Nadia - 3360g - 54 cm - SN
27.10 - haniag83 - Wejherowo- SYN - Szymon - 3750g -59cm - SN
02.11 - lilo - Kliniczna- SYN - Michał - 3630g -58 cm - CC
Witam, ale naskrobałyście :)
~Ja miałam od soboty ciężkie dni, Klara słabo spała,budziła się o 5 (już przesypiała całe noce do 7.00) ciągle marudna była, a wczoraj to już apogeum osiągnęła, bo przez cały dzień płakała, nic nie chciała jeść. Myślałam przegłodzę ją to zje, a tu NIC i jak tylko do cycka ja dostawiałam to RYK. Wieczorem wylądowałam przy łóżeczku płacząc razem z nią i modląc się o siły i cierpliwość. W końcu żeby pierś mi nie eksplodowała ściągnęłam pokarm i spróbowaliśmy podać z butelki. O dziwo (?!) uspokoiła się, zjadła wszystko i zasnęła. Potem o 24.00 też już ładnie zjadła i zasnęła bez problemów. Potem doczytałam, że ok. 14-19 tyg. są te skoki rozwojowe - więc chyba jednak to jest to :) Bo przy ostatnim też miała podobnie :)
~A propos rozstępów - ja mam na pupie, ale takie mega wielkie i z boku na udach, ale smaruję i pocieszam się, że się rozjaśnią, a na plażę i tak w stringach nie wychodzę ;) a na uda jakby co, to można pareo założyć, hehe Generalnie się nie przejmuję nimi :)
~ Oponkę na brzuchu mam malutką, tak się martwiłam, że 20 kg to będzie ciężko zrzucić, a tu 3 miechy i -19 kg :) Mieszczę się we wszystko z przed ciąży... chociaż jakim kosztem :( Schudłam tak szybko na tej diecie bez mleka, i mleczko moje było jakieś słabe, że Klara nie przybrała wystarczająco i miała bardzo wodniste kupki. Ale teraz jest już ok, zaczynam jeść normalnie :)
~ Aaaa i też mam manię kupowania przez Allegro rzeczy dla Klarci :) Masakra jakaś, po co jej tyle... ale nie mogę się powstrzymać :))))
~ A za dwa tygodnie, akurat na Dzień Babci i Dziadka przyjeżdżają moi rodzice... Strasznie się cieszę :)))
~Ja miałam od soboty ciężkie dni, Klara słabo spała,budziła się o 5 (już przesypiała całe noce do 7.00) ciągle marudna była, a wczoraj to już apogeum osiągnęła, bo przez cały dzień płakała, nic nie chciała jeść. Myślałam przegłodzę ją to zje, a tu NIC i jak tylko do cycka ja dostawiałam to RYK. Wieczorem wylądowałam przy łóżeczku płacząc razem z nią i modląc się o siły i cierpliwość. W końcu żeby pierś mi nie eksplodowała ściągnęłam pokarm i spróbowaliśmy podać z butelki. O dziwo (?!) uspokoiła się, zjadła wszystko i zasnęła. Potem o 24.00 też już ładnie zjadła i zasnęła bez problemów. Potem doczytałam, że ok. 14-19 tyg. są te skoki rozwojowe - więc chyba jednak to jest to :) Bo przy ostatnim też miała podobnie :)
~A propos rozstępów - ja mam na pupie, ale takie mega wielkie i z boku na udach, ale smaruję i pocieszam się, że się rozjaśnią, a na plażę i tak w stringach nie wychodzę ;) a na uda jakby co, to można pareo założyć, hehe Generalnie się nie przejmuję nimi :)
~ Oponkę na brzuchu mam malutką, tak się martwiłam, że 20 kg to będzie ciężko zrzucić, a tu 3 miechy i -19 kg :) Mieszczę się we wszystko z przed ciąży... chociaż jakim kosztem :( Schudłam tak szybko na tej diecie bez mleka, i mleczko moje było jakieś słabe, że Klara nie przybrała wystarczająco i miała bardzo wodniste kupki. Ale teraz jest już ok, zaczynam jeść normalnie :)
~ Aaaa i też mam manię kupowania przez Allegro rzeczy dla Klarci :) Masakra jakaś, po co jej tyle... ale nie mogę się powstrzymać :))))
~ A za dwa tygodnie, akurat na Dzień Babci i Dziadka przyjeżdżają moi rodzice... Strasznie się cieszę :)))
Ale napisałyście ;)
aż ten wątek strasznie długi się zrobił, więc zapraszam do kolejnego:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=299929&c=1&k=160
aż ten wątek strasznie długi się zrobił, więc zapraszam do kolejnego:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=299929&c=1&k=160

