Widok

Rowerzysta a DDR

Dla tych, z raportu o kierowcy autobusu zajeżdżającemu drogę rowerzyście. Zdjęcia ewidentnie pokazują, możliwość jazdy rowerem w obu kierunkach. Tutaj kłania się Art. 33 Prawa o ruchu drogowym
1. Kierujący rowerem lub hulajnogą elektryczną jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów, drogi dla pieszych i rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeżeli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się ...
więcej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Skoro wmawiasz sobie, że masz prawo jechać po prawej stronie, zamiast po lewej mimo że masz tam DDR z wyznaczonym kierunkiem ruchu. To dlaczego nie stosujesz się do przepisów, które tak dobrze znasz? (Wnioskuje po twoich komentarzach, że tak jest) i na przejściach dla pieszych nie schodzicie z rowerów, tylko nimi przejeżdżacie?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3

Ośmieszasz się. W tym poście jest mowa tylko

o ddr biegnącej po jednej stronie Morskiej a nie o jakimś konflikcie kierowca autobusu kontra rowerzysta.

Byś się nie ośmieszył, gdybyś wiedział co jest po drugiej stronie tego fragmentu Morskiej.

Ano jest niepełne skrzyżowanie z ulicą Działdowską. Jak dojechać do niej z tej ddr gościu? I jak z niej wyjechać na tę drogę rowerową po drugiej stronie Morskiej?

Coś zaproponujesz oprócz jakiś tępych zakazów jazdy rowerem jezdnią Morskiej w kierunku centrum przy której nie ma ddr?

W Gdańsku zaproponowali i wprowadzili w życie możliwość dopuszczenia ruchu rowerowego po drugiej stronie Grunwaldzkiej we Wrzeszczu przy jezdni w kierunku śródmieścia, gdy główna ddr biegnie po drugiej stronie.

Bo ktoś przypomniał władzom, że po tej stronie gdzie nie ma ddr są też budynki mieszkalne (w nie tylko sklepy, urzędy itp.), których część mieszkańców też ma rowery, a nie to że ddr we Wrzeszczu służy tylko do tranzytu rowerowego przez ich dzielnicę mieszkańcom innych dzielnic Gdańska.

O ile wiem, od dawna jest postulat dopuszczenia ruchu rowerowego po drugiej stronie Morskiej w Chyloni i Leszczynach na chodniku o jeszcze znikomym ruchu pieszych (ten chyba wzrośnie po zakończeniu pobliskiej inwestycji deweloperskiej).

W jeśli tego dopuszczenia nie ma, to na tym chodniku rowerem jechać nie można i trzeba jechać jezdnią, gdzie przytoczony przepis przez twojego adwersarza na to pozwala.

O czym powinien wiedzieć wspomniany wyżej kierowca autobusu.

Takich niuansów w infrze rowerowej jak tu w całej PL jest mnóstwo i zamiast pieniacko się kłócić, to trzeba apelować do władz o dobre projekty tejże infry.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

Nie, to nieprawda. Dla danego kierunku w art. 33 PoRD oznacza kierunek jazdy AB, a nie prawą stronę jezdni. To, że Polska ma ruch prawostronny, wynika z Konwencji, ale nie ma nic wspólnego z obowiązkiem korzystania z DDR. Jeśli DDR jest dwukierunkowa, to z definicji obowiązuje w obu kierunkach niezależnie od tego, po której stronie ulicy biegnie. - Tak cię gacie cisną, że tego nie rozumiesz? Zbyt obcisłe gatki?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

Dla danego kierunku oznacza po prawej stronie nie po lewej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

I tu masz rację, ale skąd wiadomo czy rowerzysta zaczął na Działdowkiego a nie jechał tak od Kartuskiej? W tym wypadku ma obowiązek jak najszybciej zjechać na DDR. Gdyby zaczął na Działdowskiego, zgadza się ma prawo, ale wtedy ma obowiązek zjechać na DDR na najbliższym możliwym przejeździe, bądź skrzyżowaniu, a nie, że będzie tak jechać do samego Centrum
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Argument, że między Władysławskiego a Estakadą nie ma jak się dostać na DDR, też nie ma racji bytu. Przy rondzie ze światłami i przejazdami rowerzysta ma pełną możliwość, by przedostać się na drugą stronę i wjechać na DDR. Obowiązek z art. 33 PoRD wraca w chwili, gdy taka możliwość istnieje. To, że ktoś woli jechać dalej jezdnią, to kwestia wygody ale przepisy są jednoznaczne: skoro DDR biegnie wzdłuż drogi i jest dla danego kierunku, to trzeba z niej korzystać.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4

Rowerzysta za co ma przeprosić? Rowerzyści to

gatunek podrzędny na drogach?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6

We wpisie autora postu w ostatnim zdaniu

jest mowa o drugiej stronie ulicy Morskiej - tam gdzie nie ma ddr.

A tam jest wlot w ulicę Działdowską- zatem jak tam do niej dojechać i z niej wyjechać na rowerze na rzeczoną ddr po drugiej stronie Morskiej?

Takich niuansów nie tylko w Trójmieście, ale w całym naszym kraju jest sporo

Szwankuje tu praca projektantów dróg rowerowych, którzy najwyraźniej zapominają, że te nie służą wyłącznie do jakiegoś tranzytu dla rowerowych turystów, ale dla każdego z mieszkańców.

Podobna dyskusja była kiedyś tu na raporcie o wylocie ulicy Reja w Armii Krajowej w Sopocie gdzie z tej pierwszej nie da się wjechać na ddr po drugiej stronie AK, bo projektant zapomniał zrobić łącznik do tej ddr przez rozległy trawnik.

I takich miejsc w PL są tysiące.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Na tą DDR też trzeba się dostać jakoś, skąd wiesz że rowerzysta co najmniej od Władysławskiego?
Między Władysławskiego a Estakadą są bloki i sporo osób może tam zaczynać podróż.
Za Władysławskiego już nie ma jak wjechać na tą DDR po przeciwnej stronie ulicy
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 7

Błąd w rozumowaniu. To, że po prawej stronie jest chodnik, nie znaczy, że nie ma drogi dla rowerów w danym kierunku. Art. 33 PoRD mówi o DDR wyznaczonej dla kierunku jazdy, a nie tylko po tej samej stronie jezdni. DDR po lewej stronie ul. Morskiej jest oznaczona jako dwukierunkowa, więc obejmuje również ten kierunek i obowiązek korzystania z niej istnieje.--Koniec dyskusji. Gdyby Policja wzięła się za karanie rowerzystów, szybko byście się nauczyli.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2

nie nudzi

A nie nudzi się rowerzystom wypisywać żale, bo ścieżki nie zauważył ?
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2

Skoro jest chodnik po prawej to nie ma drogi dla jego kierunku
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5

W rzeczywistości przepisy są tu jednoznaczne: skoro droga rowerowa jest dla Twojego kierunku, masz obowiązek z niej korzystać.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

Widzę, że cały czas mieszasz pojęcia i stąd Twoje błędne wnioski, więc wyjaśnię to jasno, krok po kroku.

Konwencja Wiedeńska (art. 1 lit. z) mówi wyłącznie, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny czyli wymijamy się z lewej strony. To jest definicja systemowa, ustalająca zasady ogólne, a nie wskazanie w rodzaju jedź tylko po prawej stronie jezdni i ignoruj DDR po lewej. Twierdzenie, że kierunek ruchu z Konwencji oznacza tylko prawą krawędź jezdni, jest błędne i wynika z nadinterpretacji.

Prawo o ruchu drogowym w art. 33 ust. 1 mówi: Kierujący rowerem () jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów () jeżeli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza. To zdanie odnosi się do kierunku jazdy czyli do całego przebiegu ruchu AB a nie do tego, po której krawędzi jezdni jedziesz. Jeżeli droga rowerowa jest oznaczona jako dwukierunkowa, to z definicji jest wyznaczona dla obu kierunków wzdłuż jezdni.

Znak C-13/C-16 bez tabliczki zawsze oznacza drogę rowerową dwukierunkową (tak stanowi §40 rozporządzenia o znakach). Skoro przy ul. Morskiej droga dla rowerów jest oznaczona właśnie w ten sposób, to obejmuje ona również jazdę w stronę centrum, czyli Twój kierunek. Do tego art. 5 ust. 2 PoRD przypomina, że znaki pionowe mają pierwszeństwo przed poziomymi, więc to one są rozstrzygające w interpretacji obowiązków kierującego.

Konwencja i PoRD wcale sobie nie przeczą. Konwencja ustala system Polska = ruch prawostronny. Nasze przepisy doprecyzowują obowiązki rowerzysty. Jeśli DDR jest wyznaczona dla danego kierunku, rowerzysta ma obowiązek z niej korzystać. A przy Morskiej DDR jest dwukierunkowa, więc dotyczy także tych, którzy jadą w stronę centrum.

Twój tok rozumowania opiera się na pomieszaniu pojęć utożsamiasz kierunek ruchu (czyli ogólny system prawostronny) z moją stroną jezdni. To jest niepoprawne i prowadzi do fałszywego wniosku, że DDR po lewej stronie nie obowiązuje.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Przeczytaj jeszcze raz dobrze ze zrozumieniem artykuł 33(... jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym się porusza....), a później pierwsze zdanie z konwencji( określenia "kierunek ruchu" oraz "odpowiadający kierunkowi ruchu" oznaczają prawą stronę,...) . Bo ja w jednym i w drugim przepisie widzę stwierdzenie "kierunek ruchu" jest "kierunek poruszania się"...
Więc kto tu źle interpretuje?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4

Dostawcy i owszem ale nie tylko oni poruszają się motorowerami po chodnikach..

Sporo takich cwaniaczków jeździ "cywilnie"
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

a ja mam pytanie: skąd taka wnikliwa znajomość przepisów i regulacji u ciebie?

jesteś prawnikiem, policjantem czy masz tak dużo czasu na analizę przepisów w zakresie ruchu drogowego? Bo teoretyk z ciebie imponujący, ja przyznaję nie znam tej konwencji i podejrzewam że inni tez nie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Błędnie interpretujesz Konwencję Wiedeńską. Artykuł 1 lit. z mówi tylko, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny czyli wymijamy z lewej. To definicja systemowa, a nie furtka do omijania DDR.

Art. 33 ust. 1 PoRD jasno wskazuje, że rowerzysta ma obowiązek korzystać z DDR, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym się porusza. Kierunek jazdy = AB, a nie moja prawa strona jezdni.

Skoro przy Morskiej stoi znak C-13/C-16 bez tabliczki, to DDR jest dwukierunkowa i obejmuje także Twój kierunek. Dlatego obowiązek korzystania istnieje i w tym miejscu nie ma żadnej wątpliwości prawnej.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

To tak jak kierowcy. Wieczne narzekanie i próba pozbycia się innych uczestników ruchu z jezdni.
I nie nudzi się tobie ten sam komentarz pod każdym postem o rowerzystach?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 18

Toc stoi znak droga jednokierunkowa
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry