Widok

Rowerzysta a DDR

Dla tych, z raportu o kierowcy autobusu zajeżdżającemu drogę rowerzyście. Zdjęcia ewidentnie pokazują, możliwość jazdy rowerem w obu kierunkach. Tutaj kłania się Art. 33 Prawa o ruchu drogowym
1. Kierujący rowerem lub hulajnogą elektryczną jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów, drogi dla pieszych i rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeżeli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się ...
więcej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przecież ci wszyscy rowerzyści mają w nosie jakieś tam przepisy ruchu drogowego oni zawsze muszą cisnąć po chodniku przy okazji dzwoniąc na ludzi idących po nim, jak jest przejście dla pieszych to zawsze przez nie przejeżdżają to wszystko wina uciskającego kasku oraz getrów
popieram tę opinię 146 nie zgadzam się z tą opinią 29

I tu się zgadzam, a co najlepsze, próbują uczyć przepisów innych, choć sami ich nie znają.
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 4

Zawsze jak idę po chodniku i taki w getrach próbuje na mnie dzwonić w celu przegonienia z chodnika nigdy się nie ruszam kiedyś było tak, że chodnik służył do chodzenia teraz jest jakimś jezdnikiem
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 5

To tak jak kierowcy. Wieczne narzekanie i próba pozbycia się innych uczestników ruchu z jezdni.
I nie nudzi się tobie ten sam komentarz pod każdym postem o rowerzystach?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 18

nie nudzi

A nie nudzi się rowerzystom wypisywać żale, bo ścieżki nie zauważył ?
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2

Tego co jest po lewej nie musiał widzieć, ani wiedzieć że tam coś jest. Ścieżkę to sobie sam wciągnij jak lubisz. Po prawej nie miał żadnej infrastruktury rowerowej, więc jechał zgodnie z przepisami, po jezdni. Kierowca do wywalenia z pracy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 11

Jak ją miał zauważyć jak jej nie ma po prawej.
Podobnie jak na przykład na Witosa w Gdańsku w kierunku Wilanowskiej. Bo miasto ma w nosie oznakowanie prawidłowe, A tak się chwali że tyle dróg dla rowerów jest...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie znajomość prawa nie zwalnia...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Masz kilkanaście literówek w słowie "kierowcy".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzwoniąc na ludzi?!

Rowery za ciężkie tysiące a nie stać ich na dzwonek za 5 zł. Ile to razy człowiek musiał mieć oczy z tyłu glowy bo gamoń jeden z drugim bez dzwonka i czekają aż ktoś ich usłyszy lub krzyczą przepraszam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pocałujcie gdzieś rowerzyste

I tu się zacznie bo wszystkich wrzuciłeś do jednego worka. Zrobię tak samo i powiem ci że przechodząc przez pasy nie gada się przez telefon a piesi wszyscy tak robia i też mają gdzieś przepisy ruchu drogowego, tylko że was uciska gumka w gaciach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Obecnie najgorsze dziadostwo na rowerach a właściwie rowerach wyglądających jak skutery to są ci wszyscy dostawcy w ogóle nie zwracają uwagi na pieszych bo przecież są w pracy i wiozą jedzenie
popieram tę opinię 84 nie zgadzam się z tą opinią 5

Dostawcy i owszem ale nie tylko oni poruszają się motorowerami po chodnikach..

Sporo takich cwaniaczków jeździ "cywilnie"
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dzisiaj szybkie żarcie w pudełkach, a jutro powolna jazda na wózku inwalidzkim z nadwagą.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Dostawcy to plaga, ale to nie są ani rowery ani rowerzyści.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zgadza sie, tyle ze kierowca autobusu nie jest od egzekwowania prawa

szczegolnie w sposob zagrazajacy zyciu lub zdrowiu czlowieka jadacego rowerem. Rowerzysta powinien dostac mandat za poruszanie sie po jezdni a kierowca za niewlasciwe wyprzedzanie i zatrzymywanie pojazdu bez uzasadnienia. Dodatkowo, skoro to keirowca zawodowy, przewozacy pasazerow powinien dostac skeirowanie do psychologa. Dyskusja o przepisach to jedno, a drugie to sposob w jaki spoleczenstwo trkatuje sie nawzajem. Rowerzysta cisnie dwupasmowa arteria by trolowac kierowcow i udowowdnic wbrew instynktowi samozachowawczemu swoja racje a kierowcy nie panuja nad emocjami i dochodzi do zbednej eskalacji. Samorzad to podsyca, prowadzac dyskusje w tonie ponizajacym wobec osob jezdzacych samochodami. To jest sedno problemu.
popieram tę opinię 36 nie zgadzam się z tą opinią 8

Zgodzę się, tylko że tutaj jest inna sprawa. Pan rowerzysta poczuł się urażony i zamieścił filmik i w niczym nie widzi swojej winy. Gdyby chociaż przyznał się do winy i przeprosił. Prawda jest taka rowerzyści robią co chcą nie stosując sie do przepisów, które ich też obowiązują. A wystarczy, że kierowca autobusu, zwrócił mu uwagę (czy powinien to robić czy nie, to już w tej chwili nie podlega dyskusji w tej chwili), to rowerzysta poczuł się urażony i zgrywa znawcę przepisów, chcący wszystkich pouczać, choć sam nie ma racji. Powinien sam najpierw zapoznać się z przepisami i je stosować, a potem pouczać innych. Proste
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

Rowerzysta za co ma przeprosić? Rowerzyści to

gatunek podrzędny na drogach?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 6

We wpisie autora postu w ostatnim zdaniu

jest mowa o drugiej stronie ulicy Morskiej - tam gdzie nie ma ddr.

A tam jest wlot w ulicę Działdowską- zatem jak tam do niej dojechać i z niej wyjechać na rowerze na rzeczoną ddr po drugiej stronie Morskiej?

Takich niuansów nie tylko w Trójmieście, ale w całym naszym kraju jest sporo

Szwankuje tu praca projektantów dróg rowerowych, którzy najwyraźniej zapominają, że te nie służą wyłącznie do jakiegoś tranzytu dla rowerowych turystów, ale dla każdego z mieszkańców.

Podobna dyskusja była kiedyś tu na raporcie o wylocie ulicy Reja w Armii Krajowej w Sopocie gdzie z tej pierwszej nie da się wjechać na ddr po drugiej stronie AK, bo projektant zapomniał zrobić łącznik do tej ddr przez rozległy trawnik.

I takich miejsc w PL są tysiące.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

I tu masz rację, ale skąd wiadomo czy rowerzysta zaczął na Działdowkiego a nie jechał tak od Kartuskiej? W tym wypadku ma obowiązek jak najszybciej zjechać na DDR. Gdyby zaczął na Działdowskiego, zgadza się ma prawo, ale wtedy ma obowiązek zjechać na DDR na najbliższym możliwym przejeździe, bądź skrzyżowaniu, a nie, że będzie tak jechać do samego Centrum
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

A kogo to obchodzi po prostu miał taką możliwość i taka możliwość istnieje i co ciekawe jest zgodna z przepisami tylko który samochodowy napakowany agresja głupek któremu ładuje się w pusty czerep nienawiść do ludzi jeżdżących na rowerach rozumie że przepisy mają punkty podpunkty ustępy które trzeba przeczytać ze zrozumieniem po co widzi padalec rowerzystę na jezdni to uważa go za worek treningowy na którym będzie wyładowywać swoje frustracje i obsesje typowi w autobusie do tego stopnia odebrało rozum że dopuścił się bezczelnego łamania przepisów prowadząc pojazd obwieszony kamerami które nagrały jego własne wykroczenia
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Jak dojechać? A nawet zejść z roweru i przeprowadzić przez przejście dla pieszych.
Jak kierowca będzie chciał zawrócić to może ścieżka rowerową albo przez przejście dla pieszych bo mu się nie chce jechać dookoła?
Oczywiście obcisłe gacie stosują się tylko do przepisów które im akurat pasują
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Bydlaku zasr*ny powiedz mi czy jadąc gdzieś samochodem pchasz go i spacerujesz pchając go? Więc zamknij ten ryj świński pastuchu z takimi radami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Prawo

Zbyt duża tolerancja stwarza warunki do łamania prawa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kłania się definicja kierunku porusza się:

Konwencja o ruchu drogowym. Wiedeń.1968.11.08.
Artykuł 1
(...)
"z) określenia "kierunek ruchu" oraz "odpowiadający kierunkowi ruchu" oznaczają prawą stronę, jeżeli zgodnie z ustawodawstwem krajowym kierujący pojazdem jest obowiązany wymijać inny pojazd po swojej lewej stronie; w przeciwnym razie określenia te oznaczają lewą stronę;"

Polska ratyfikowała konwencję 1 czerwca 1984 r. I obowiązuje do teraz.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 6

Błędnie interpretujesz Konwencję Wiedeńską. Artykuł 1 lit. z mówi tylko, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny czyli wymijamy z lewej. To definicja systemowa, a nie furtka do omijania DDR.

Art. 33 ust. 1 PoRD jasno wskazuje, że rowerzysta ma obowiązek korzystać z DDR, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym się porusza. Kierunek jazdy = AB, a nie moja prawa strona jezdni.

Skoro przy Morskiej stoi znak C-13/C-16 bez tabliczki, to DDR jest dwukierunkowa i obejmuje także Twój kierunek. Dlatego obowiązek korzystania istnieje i w tym miejscu nie ma żadnej wątpliwości prawnej.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

Przeczytaj jeszcze raz dobrze ze zrozumieniem artykuł 33(... jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym się porusza....), a później pierwsze zdanie z konwencji( określenia "kierunek ruchu" oraz "odpowiadający kierunkowi ruchu" oznaczają prawą stronę,...) . Bo ja w jednym i w drugim przepisie widzę stwierdzenie "kierunek ruchu" jest "kierunek poruszania się"...
Więc kto tu źle interpretuje?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4

Widzę, że cały czas mieszasz pojęcia i stąd Twoje błędne wnioski, więc wyjaśnię to jasno, krok po kroku.

Konwencja Wiedeńska (art. 1 lit. z) mówi wyłącznie, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny czyli wymijamy się z lewej strony. To jest definicja systemowa, ustalająca zasady ogólne, a nie wskazanie w rodzaju jedź tylko po prawej stronie jezdni i ignoruj DDR po lewej. Twierdzenie, że kierunek ruchu z Konwencji oznacza tylko prawą krawędź jezdni, jest błędne i wynika z nadinterpretacji.

Prawo o ruchu drogowym w art. 33 ust. 1 mówi: Kierujący rowerem () jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów () jeżeli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza. To zdanie odnosi się do kierunku jazdy czyli do całego przebiegu ruchu AB a nie do tego, po której krawędzi jezdni jedziesz. Jeżeli droga rowerowa jest oznaczona jako dwukierunkowa, to z definicji jest wyznaczona dla obu kierunków wzdłuż jezdni.

Znak C-13/C-16 bez tabliczki zawsze oznacza drogę rowerową dwukierunkową (tak stanowi §40 rozporządzenia o znakach). Skoro przy ul. Morskiej droga dla rowerów jest oznaczona właśnie w ten sposób, to obejmuje ona również jazdę w stronę centrum, czyli Twój kierunek. Do tego art. 5 ust. 2 PoRD przypomina, że znaki pionowe mają pierwszeństwo przed poziomymi, więc to one są rozstrzygające w interpretacji obowiązków kierującego.

Konwencja i PoRD wcale sobie nie przeczą. Konwencja ustala system Polska = ruch prawostronny. Nasze przepisy doprecyzowują obowiązki rowerzysty. Jeśli DDR jest wyznaczona dla danego kierunku, rowerzysta ma obowiązek z niej korzystać. A przy Morskiej DDR jest dwukierunkowa, więc dotyczy także tych, którzy jadą w stronę centrum.

Twój tok rozumowania opiera się na pomieszaniu pojęć utożsamiasz kierunek ruchu (czyli ogólny system prawostronny) z moją stroną jezdni. To jest niepoprawne i prowadzi do fałszywego wniosku, że DDR po lewej stronie nie obowiązuje.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

W rzeczywistości przepisy są tu jednoznaczne: skoro droga rowerowa jest dla Twojego kierunku, masz obowiązek z niej korzystać.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

Skoro jest chodnik po prawej to nie ma drogi dla jego kierunku
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5

Błąd w rozumowaniu. To, że po prawej stronie jest chodnik, nie znaczy, że nie ma drogi dla rowerów w danym kierunku. Art. 33 PoRD mówi o DDR wyznaczonej dla kierunku jazdy, a nie tylko po tej samej stronie jezdni. DDR po lewej stronie ul. Morskiej jest oznaczona jako dwukierunkowa, więc obejmuje również ten kierunek i obowiązek korzystania z niej istnieje.--Koniec dyskusji. Gdyby Policja wzięła się za karanie rowerzystów, szybko byście się nauczyli.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2

Jeszcze mi przypomnij, czy dorosły człowiek musi spełniać jakiś warunek, oprócz trzeźwości, uprawniający go do jazdy rowerem?... No właśnie... Infrastruktura pokazana na zdjęciach przy kolejnym raporcie "zafrasowanego" losem rowerzystów, nie przedstawia drogi spełniającej jakiekolwiek kryterium drogi dwukierunkowej, przede wszystkim, nie ma szerokości, na której można wyznaczyć dwa kierunki do jazdy rowerem. Zarządca drogi wiedział, że nie ma się czym "chwalić" i nie ustawił znaków kierujących rowerzystów na tamtą stronę, ani zabraniających jazdy rowerem jezdnią, gdyż nie uznał tego za konieczne. Zadaniem kierowcy jest szanować prawo innych uczestników ruchu do poruszania się po drodze publicznej, a nie na siłę ich wypędzanie z niej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Błędy w rozumieniu to ty masz, bo nie czytasz całości obowiązujących przepisów. W Polsce mamy ruch prawostronny i obowiązują znaki po prawej stronie, a nie po lewej, przy sąsiedniej ulicy albo dzielnicy..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Jak nie przestrzegasz obowiązującego ograniczenia prędkości, to ktoś ciebie za to może strącić z drogi, czy nie powinien nawet próbować? Jak kierowca jedzie pod prąd, to usiłujesz go za to zabić?... Jeżeli twoje przekonanie o znaczeniu przepisu jest inne niż sądu, to kto ma rację?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Obowiązują znaki tylko po prawej. skąd mam wiedzieć co jest patrząc od tyłu znaku?
A to ty robisz nadinterpretacje. Dwa razy zacytowałem ci konwencję, a ty dalej wyjeżdżasz z jakimś wymijaniem się po lewej. Czego nie rozumiesz w stwierdzeniu: "określenia "kierunek ruchu" oraz "odpowiadający kierunkowi ruchu" oznaczają prawą stronę,"?
Jak masz z tym problem skocz na drogówkę może oni cię wyjaśnią.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Ośmieszasz się. W tym poście jest mowa tylko

o ddr biegnącej po jednej stronie Morskiej a nie o jakimś konflikcie kierowca autobusu kontra rowerzysta.

Byś się nie ośmieszył, gdybyś wiedział co jest po drugiej stronie tego fragmentu Morskiej.

Ano jest niepełne skrzyżowanie z ulicą Działdowską. Jak dojechać do niej z tej ddr gościu? I jak z niej wyjechać na tę drogę rowerową po drugiej stronie Morskiej?

Coś zaproponujesz oprócz jakiś tępych zakazów jazdy rowerem jezdnią Morskiej w kierunku centrum przy której nie ma ddr?

W Gdańsku zaproponowali i wprowadzili w życie możliwość dopuszczenia ruchu rowerowego po drugiej stronie Grunwaldzkiej we Wrzeszczu przy jezdni w kierunku śródmieścia, gdy główna ddr biegnie po drugiej stronie.

Bo ktoś przypomniał władzom, że po tej stronie gdzie nie ma ddr są też budynki mieszkalne (w nie tylko sklepy, urzędy itp.), których część mieszkańców też ma rowery, a nie to że ddr we Wrzeszczu służy tylko do tranzytu rowerowego przez ich dzielnicę mieszkańcom innych dzielnic Gdańska.

O ile wiem, od dawna jest postulat dopuszczenia ruchu rowerowego po drugiej stronie Morskiej w Chyloni i Leszczynach na chodniku o jeszcze znikomym ruchu pieszych (ten chyba wzrośnie po zakończeniu pobliskiej inwestycji deweloperskiej).

W jeśli tego dopuszczenia nie ma, to na tym chodniku rowerem jechać nie można i trzeba jechać jezdnią, gdzie przytoczony przepis przez twojego adwersarza na to pozwala.

O czym powinien wiedzieć wspomniany wyżej kierowca autobusu.

Takich niuansów w infrze rowerowej jak tu w całej PL jest mnóstwo i zamiast pieniacko się kłócić, to trzeba apelować do władz o dobre projekty tejże infry.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

Opinia została zablokowana przez moderatora
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I przypomnę jeszcze podobną dyskusję o

podobnym miejscu w Sopocie.

Jakiś kierowca oburzył się, że jakiś rowerzysta zamiast ddr jechał jezdnią na końcówce ulicy Armii Krajowej blisko przystanku SKM Wyścigi.

Tu nakręcił on krótki filmik, na tyle krótki że nie wiemy czy ten rowerzysta nie wyjechał z ulicy Reja w prawo na AK, aby po 50 m wjechać na biegnąca tu króciutką ddr znajdującą się pomiędzy dwoma przejazdami rowerowymi.

A z ulicy Reja dojeżdżając do Armii Krajowej mamy wysepkę ze znakiem C-9 nakazującą kierowcom i rowerzystom ominięcie jej z prawej strony. Tyle, że w ten sposób dla rowerzystów nie ma możliwości dostania się na ddr po drugiej stronie ulicy AK - brak łącznika przez trawnik. Błąd projektanta czy może dał sobie z tym spokój, bowiem jest to krótka końcówka AK i po 50 m rowerzyści wjadą na w/w ddr między przejazdami rowerowymi (jeden przecina AK, drugi podwójny Al. Niepodległości).

Zatem jeśli rowerzysta wyjechał z ulicy Reja i nie mógł wyjechać na ddr z powodu konstrukcji skrzyżowania, to miał prawo jechać jezdnią (w zgodzie z przepisami wobec w/w znaku B-9) czego nie zrozumiał kierowca-kamerzysta oburzony tym,, że cyklista nie jechał ddr po drugiej stronie.

Jak ktoś nie zna omawianych rejonów Trójmiasta to zawsze pod ręką jest "street view" gdzie rzeczone infry rowerowe i drogi przy nich można dokładnie obejrzeć. Tu autor posta dał tylko 3 zdjęcia jednej strony Morskiej, ale wlotu ulicy Działdowskiej do niej po drugiej stronie to nie dał.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

a ja mam pytanie: skąd taka wnikliwa znajomość przepisów i regulacji u ciebie?

jesteś prawnikiem, policjantem czy masz tak dużo czasu na analizę przepisów w zakresie ruchu drogowego? Bo teoretyk z ciebie imponujący, ja przyznaję nie znam tej konwencji i podejrzewam że inni tez nie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności.
I poza kumplami zarówno w drogówce jak i prawnikami lubię wiedzieć co mnie obowiązuje a co nie, więc zagłębiam się w temat.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Toc stoi znak droga jednokierunkowa
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na tą DDR też trzeba się dostać jakoś, skąd wiesz że rowerzysta co najmniej od Władysławskiego?
Między Władysławskiego a Estakadą są bloki i sporo osób może tam zaczynać podróż.
Za Władysławskiego już nie ma jak wjechać na tą DDR po przeciwnej stronie ulicy
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 7

Argument, że między Władysławskiego a Estakadą nie ma jak się dostać na DDR, też nie ma racji bytu. Przy rondzie ze światłami i przejazdami rowerzysta ma pełną możliwość, by przedostać się na drugą stronę i wjechać na DDR. Obowiązek z art. 33 PoRD wraca w chwili, gdy taka możliwość istnieje. To, że ktoś woli jechać dalej jezdnią, to kwestia wygody ale przepisy są jednoznaczne: skoro DDR biegnie wzdłuż drogi i jest dla danego kierunku, to trzeba z niej korzystać.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4

Dla danego kierunku oznacza po prawej stronie nie po lewej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

Nie, to nieprawda. Dla danego kierunku w art. 33 PoRD oznacza kierunek jazdy AB, a nie prawą stronę jezdni. To, że Polska ma ruch prawostronny, wynika z Konwencji, ale nie ma nic wspólnego z obowiązkiem korzystania z DDR. Jeśli DDR jest dwukierunkowa, to z definicji obowiązuje w obu kierunkach niezależnie od tego, po której stronie ulicy biegnie. - Tak cię gacie cisną, że tego nie rozumiesz? Zbyt obcisłe gatki?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ty lepiej pilnuj, żebyś samochodem pod prąd nie jechał.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

Ciebie to chyba za bardzo szelka w korku naciska i krew do mózgu nie dochodzi. Bo jeżeli nie rozumiesz prostego stwierdzenia ujętego definicji w konwencji to nic nie poradzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Skoro wmawiasz sobie, że masz prawo jechać po prawej stronie, zamiast po lewej mimo że masz tam DDR z wyznaczonym kierunkiem ruchu. To dlaczego nie stosujesz się do przepisów, które tak dobrze znasz? (Wnioskuje po twoich komentarzach, że tak jest) i na przejściach dla pieszych nie schodzicie z rowerów, tylko nimi przejeżdżacie?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3

Czekaj, czekaj. Jak on ma odpowiadać, za kogoś kto nie zszedł z roweru na przejściu dla pieszych, jak to nie on był na tym przejściu? Dlaczego o kimś, do kogo piszesz, zwracasz się w liczbie mnogiej?... Mogę za siebie napisać, że jadąc rowerem po ulicach, nie mam powodu korzystać z przejść dla pieszych, a po chodnikach nie jeżdżę rowerem.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mylisz mnie z innym rowerzystą. Ja nie jeżdżę po żadnych chodnikach nawet tych z dopuszczonym ruchem rowerowy, w związku z czym nie mam jak jechać przez przejście dla pieszych. Ponad 90% tras po mieście pokonuje tylko jezdnią. Pozostałe gdzie nie mam wyboru jadę DDR czyli tam gdzie są przejazdy do rowerów.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

ale ja nie mam zamiaru skrecać w lewo by skrecic w prawo by skrecic w lewo i potem zawrocic zeby prowadzic rowere chodnikiem ..... tylko mam zamiar jechac prosto a potem skrecic w prawo......
zgodnie z przepisami moge wiec jechać jezdnią. to nie moze byc tak skomplikowane ..

nic nie ma w przepisach "jeżeli jest możliwość..." nie wymyślaj. nie ma znaku b9 można jechać jezdnią jeżeli w kierunku jazdy rowerzysty nie ma ddr. czyli z prawej strony koniec kropka.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Zdjęcia ewidentnie pokazują znak D-3 oznaczający drogę jednokierunkową, oraz znaki poziome P-23, z czego te namalowane przeciwnie do kierunku drogi jednokierunkowej, zostały zamalowane. Choć zaczęły prześwitywać, pozostają niezgodne z oznakowaniem pionowym, więc ich "obowiązywanie" jest podważalne.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Rowerzysta może jechać po Morskiej aby dojechać np. do najbliżeszgo przejazdu

Co więcej, nawet jakby jechał po DDR a jego miejsce docelowe jest po prawej stronie, to MUSI przejechać przy najbliższej sposobności na prawą część drogi a potem kontynuować jazdę jezdnią aż do dotarcia do miejsca docelowego bo po chodniku nie wolno jeździć! Jeszcze ciekawej się robi, jeżeli miejsce startu i miejsce docelowe znajduje się po drugiej stronie tak wyznaczonej DDR. Wtedy może spokojnie ominąć przejazd na drugą stronę drogi bo ta DDR nie jest po stronie celu drogi (kierunku ruchu). Ja nie rozumiem co jest w tym skomplikowanego. Przecież rower się nie teleportuje przez 4 pasy i barierki.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 8

Dzizas..... gdyby rowerzysta jechał w kierunku Rumi to musiałby jechać DDR. W stronę Centrum Gdyni jechał zgodnie z prawem. Czy to mądre? Ja bym tak nie jechał. Ale mógł tam być. A dopiero na wysokości estakady ma obowiązek wjechać na DDR (będącej po prawej stronie).
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ile trzeba śniegu

Zjeść by to zaprojektować?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie masz pojęcia o porzepisach.

Swoją mądrość wynosisz od kumpli z budowy? Rowerzysta ma obowiązek jak jest w jezdni która sie porusza. Jak jest ok jego prawej stronie. A nie po lewej. Poczytaj wyniki sadow a nie zaslyszane bzdury od dziwnych ludzi.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Muszę się tam wybrać rowerem

Te autka parkujące na przestrzeni wyłączonej z ruchu aż proszą się o mandacik.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kierowcy autobusow

Wczoraj wieczorem jechałam rowerem. By dojechać do sciezki rowerowej muszę kilkanaście metrów przejechać po jezdni. W pewnym momencie pojawił się autobus. I zamiast przez 15 sekund pojechać za mną, bo już byłam prawie przy ścieżce, to postanowił mnie wyprzedzać. Droga zbudowana z płyt, nierówna, kropi deszcz, szaro. Pusta droga, tylko rower i autobus. I kierowca autobusu postanowił mnie wyprzedzić jakieś pół metra ode mnie. Po zwróceniu mu uwagi, powiedział skąd ja wiem w jakiej odległości ode mnie jechał czy 50, czy 75 cm. Oni nawet nie wiedzą, że obowiązuje metr odstępu!!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Złożyć zawiadomienie na policję wyciągną sobie monitoring i szoferak zapłaci te wsiuny z obornikiem między zębami wielcy zawodowi kierowcy nie mają bardzo często mglistego pojęcia o przepisach na szczęście mają te autobusy z każdej strony obwieszone kamerami więc łatwo im udowodnić winę
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jeżeli ktoś wyjeżdża rowerem np. z Działdowskiej

To nie ma możliwości wjechania na drogę dla rowerów - nie ma wyznaczonej drogi dla rowerów w kierunku, w którym porusza się lub skręca rowerzysta. W takim przypadku nie ma obowiązku korzystania z drogi dla rowerów. Nauczcie się przepisów.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Piesi też nie uwazaja

Sam jestem rowerzystą i wiem jak się jakie są przepisy ale piesi też nie zwracają na to czy jecie rower czy nie bo wielokrotnie miałem sytuację gdzie nie gdzie pieszy nie patrzał ani w prawo ani lewo idzie przed siebie gdzie szczególnie mają słuchawki i nawet nie słyszą także nie narzekacie na rowerzystów po piesi też stawiają kłopoty na drodze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przeczytajcie przepisy

Jak nie ma ścieżki rowerowej to rowerzysta ma prawo jechać po ulicy przy samochodach albo przy krawężniku przeczytacie sobie przepisy a nie narzekacie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Poczytaj dobrze. W którym miejscu masz info o "krawężnikach i przy samochodach"?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie dla sciezek

A może poprostu pozbyć się ścieżek? Dla rowerzystów, kierowców i pieszych to poprostu problem.
Zostawić kilka sensownych: np. Wzdłuż Grunwaldzkiej od Gd do Wrzeszcza, nad morzem od Gd do Sopotu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A od Wrzeszcza do Gdańska? Grunwaldzka i traktem konnym/zwycięstwa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry