Widok

Rozszerzanie diety niemowlaka

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam!
mój maluszek ma już 4,5 miesiąca i dałam do jedzenia marchewkę, ziemniaka. Jakie kolejne warzywko polecacie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie ustosukowałaś się do przykładu cukrzycy ciążowej...

Jak oficjalnie całe żarcie po 4tym miesiącu (kaszki, kleiczki, deserki, obiadki, soczki i co tam jeszcze) będzie zakazane, nie będzie produkowane to będzie znak, że świat sie zmienia i sposoby żywienia też... Na razie zmieniają sie wytyczne, a sposoby żywienia nie bardzo...

bo wytyczne opracowują ludzie na poziomie i specjaliści, a sposób żywienia dziecka niestety zależy od jego opiekuna, który jak widać może być ciemnogrodem i nic sobie z tego nie robić. to już świadczy tylko o Tobie. a ta wypowiedź moze da do zrozumienia tym, którzy cię popierają, że danonki sronki i inne paróweczki piratki bobaski d*paski jeśli są w sklepie, to dla ciebie znaczy, że dziecko może je jeść. tak, to jest ciemnogród i wychowanie z zerową świadomością. o odpowiedzialności za zdrowie włąsnego dziecka nie wspomnę. a najbardziej przykre jest to, że jak tutaj spotykasz się z falą opozycji co do swoich poglądów, nawet przez chwilę się nad tym nie zastanowisz i nie pomyślisz, czy aby ktoś, kto cię krytykuje ma może raję. jedz na zdrowie. żal tylko twoich dzieci.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
I znowu to samo - żywienie niemowląt w temacie i to ok. 4 miesięcznych - a Ty z parówkami i danonkami.... Żenada na maksa.

Pomińmy panią ~~ to rozmowa dalej będzie sensowna. Nie jestem alfa i omegą w żywieniu. Piszę co robie, bo MOGĘ tak robić - nikt mi tego nie zabroni. Kto skrytykował to ok - ma takie prawo. Poza jedną panią wymieniłyśmy ogólnie kilka ciekawych poglądów.l dowiedziałam sie, że ostatnio coś w jedzonku zmieniono, bo gdy ja moje niemowlaczki karmiłam czasem cudeńkami ze sklepowych półek to tyle cukru w nich nie było jak niby teraz jest. Więc nie wszystko idzie w dobrym kierunku, no ale może i to sie kiedyś zmieni. Ludzie zaczynają patrzeć na skład produktów to wymusi z czasem pewne zmiany.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
A z innej beczki: Ty ~~ mówiłaś o cukrzycy ciążowej, ja podam inny przykład. Szczepionka na raka szyjki macicy. Zalecana przez masę lekarzy, instytucji, organizacji itd. Zalecana dla młodych dziewczynek ok. 13 lat, które nie rozpoczęły życia seksualnego. Tylko takie można szczepić, bo tak zalecają? A nie. Majac 30tke na karku, dzieci też można sie zaszczepić. Też chroni, wspomaga odporność na wirusa odpowiedzialnego za to paskudstwo. Kwestia tylko ceny (ok. 1400 zł). Gdyby była za darmo to byś nie wzieła? Nie chciałabyś sie ochronić przed rakiem zresztą nawet za cenę 1400 zł? Myślę, że sporo by chciało tylko kasa jest problemem. Ja właśnie sprawdzam gdzie i za ile, bo będę się szczepić.

A zalecają tez tylko dla nastolatek. To cała reszta ma nie korzystać, bo tak mówią ZALECENIA? Taka sama sprawa. To tylko zalecenia, a TY świadoma kobieto chroniąca swoje zdrowie sama zadecydujesz czy wspomożesz swoją ochrone teraz, gdy to jest możliwe chociaż na takiego raka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawy off-topic o cukrzycy. Tez miałam stan tak jakby przedcukrzycowy-na tamte wytyczne mieścił się w normie i lekarz nie zalecił żadnej diety. Ja -nadgorliwa przyszla mamuśka -mimo wszystko sobie doczytałam o cukrzycy i dietę stosowałam. Z racji ze jest ona zdrowa i sensowna uznałam ze na pewno nie zaszkodzi.
Dziś musiałabym obowiązkowo stosować dietę - a minęło tylko 7 lat ...

A to i tak nic w porównaniu z moją ciocią, której lekarz w ciąży 33 lata temu na anemię zalecił codziennie kieliszek wina. Kto by dziś o czymś takim pomyślał? Dziecku to tez nie zaszkodziło.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wino? Chyba myślał, że zrobi je sobie z buraka ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zadziwia mnie niezmiernie jak Ty Miśko z porządnych, merytorycznych wypowiedzi popartych wynikami badań i zaleceniami specjalistów potrafisz wyłapać taką bzdurkę, ogólnik jak bułka czy parówki, nie że te parówki to bzdura, ale w całym poście mają mało znaczącą role, na tym opierasz swoją każdą wypowiedź, a tego prawdziwego sensu postu już jakby nie zauważasz, tylko szukasz tego czego da się przyczepić.

ja ogólnie podziwiam matki które dają dzieciom parówki (obojętnie jakie, no chyba ze samorobione), danonki, wyłącznie słoiczki, 90% kaszek dla niemowlaków, moje dziecko w sumie nie je nic co jest specjalnego przeznaczenia dla dzieci, nie ufam, chociazby afera Gerbera z MOM - za każdym razem gdy gdzies ktoś (np na fb) zarzuca Gerberowi (włąsciwie Nestle - a to już w ogóle mój wróg nr 1) że miał w słoiczkach dla maluszków MOM - oni już wiadomo - przyznają się do tego i jak to tłumaczą? Nie jak powinni - czyli przepraszać (choć tu w sumie cięzko jakkolwiek sie usprawiedliwiać), oni piszą, że zrezygnowali z MOMu przez naciski rodziców, przez to że im to nie pasowało, a ten MOM SPEŁNIAŁ TAK NAPRAWDĘ TAK OGROMNE WYMAGANIA ŻYWIENIOWE NIEMOWLAKÓW I DZIECI. Jak to przeczytałam przyznam że mnie zmroziło, do tej pory odpisują tak na te zarzuty, można sprawdzić. Wymagania żywieniowe którymi kierują się koncerny jak dla mnie są o kant tyłka, zagęstniki, dodawanie mąki i wody co jest bzdurą, obniżaniem kosztu, oszukiwaniem czyli, cukier ukrywający się pod różnymi nazwami - bo to nie zawsze jest nazwane "cukier" i wiele innych.

akurat mam to szczęście i dostęp o porządnej żywności, nie giełdowo-marketowej, ale znam tez mamy, które ten dostęp sobie sprawnie zorganizowały, bo chcieć to móc.

dalej tez uparcie twierdzę, że od skończonego 6 mca powinno się rozszerzać dietę, nie wcześniej, rozszerzanie diety to przede wszystkim uzupełnianie tego, czego ilości same mleko (obojętnie czy kp czy mm) nie jest w stanie już zaspokoić (żelazo chociażby), nie powinno służyć np do zapełniania brzucha na noc, to nie jest zdrowe nawet dla dorosłego, zdrowego człowieka. Skoro zbadali że mleko wystarczy do 6 mca to po jaką cholere obciążać tak malutki układ pokarmowy? skoro tym dzieciom NIC nie brak?

pewnie że nie jest zakazane podawanie 4misięczniakom marchewki, ale nigdzie też nie jest zakazane podawanie jej miesięczniakowi... te 4 mce też wzięły się z jakichś zaleceń, wcześniejsze pewnie były inne, a jednak się akurat tych słuchacie, to czemu tak trudno zaakceptować nowe, wynikające z nowszych badań? ja tego nie rozumiem
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Tyle się staramy a potem w przedszkolu na śniadanie będzie nutella, czekoladowe płatki kukurydziane i cukierki w nagrodę
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
A z innej beczki: Ty ~~ mówiłaś o cukrzycy ciążowej, ja podam inny przykład. Szczepionka na raka szyjki macicy. Zalecana przez masę lekarzy, instytucji, organizacji itd. Zalecana dla młodych dziewczynek ok. 13 lat, które nie rozpoczęły życia seksualnego. Tylko takie można szczepić, bo tak zalecają? A nie. Majac 30tke na karku, dzieci też można sie zaszczepić. Też chroni, wspomaga odporność na wirusa odpowiedzialnego za to paskudstwo. Kwestia tylko ceny (ok. 1400 zł). Gdyby była za darmo to byś nie wzieła? Nie chciałabyś sie ochronić przed rakiem zresztą nawet za cenę 1400 zł? Myślę, że sporo by chciało tylko kasa jest problemem. Ja właśnie sprawdzam gdzie i za ile, bo będę się szczepić.

kobieto, po pierwsze, nie widze zadnego zwiążku pomiędzy przykładem odnośnie norm cukrzycowych, który podałam, a tymi szczepionkami - Ty uważasz,że jak zalecenie się zmieniają, to ich stosowac nie bedziesz, bo sensu nie widzisz, nie pytałam czy urodziłas zdrowe dzieci, tylko czy w takiej sytuacji jak przytoczyłam, byłabys na diecie cukrzycowej czy nie?ale skoro nie obchodza cie wytyczne, to zakladam, ze mialabys to gdzies.

pod dwa (powtorze sie: pomijam fakt, ze nie widze najmniejszego zwiazku odnosnie szczepionek przeciw hpv, a przykładem o cukrzycy i toczaca sie dyskusja) na wirusa brodawczaka ludzkiego są dostępne 3 szczepionki, najpopularniejsza z nich to gardasil, zalecana dla dziewczynek przed rozpozczeciem wspolzycia, produkowana przez firme Merck, druga produkowana przez gsk to cervarix- podaje sie ja powyzej 10 r zycia i ksoztuje ok. 1200zł, zanim wypocisz te swoje wywody, moze poczytaj cos w temacie, bo to już jest wybitny bełkot.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
a że nie snuję wywodów jak Ty z wykopalisk, dołączę literaturę, jesli jestes w stanie ja przyswoić:

http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0264410X06007092

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16631880

ulotki obydwu preparatów są komercyjnie dostępne w sieci.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kaszki kupowałam po 4tym miesiącu przez parę miesięcy. Potem kupowałam normalna kaszę manną i kukurydziana i gotowałam na normalnym mleku.

znaczy się na krowim...?może jeszcze uht-ym? cóż za perełka. jeszcze coś fajnego dawałaś niemowlakom do jedzenia? pochwal się?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 7
Dokładnie Beka,moje dziecko poznałem smak nutelli,lizaki i cukierków w przedszkolu i o zgrozo pokochało .A my kombinujemy i cudujemy a i tak od wszystkiego nie damy rady uchronić.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na normalnym krowim od pierwszego roku życia. Skoro jadło jogurty i normalne mleko w wielu innych rzeczach to dlaczego nie miało by być normalne mleko i w kaszy? Moje dzieci nie miały problemów z przyswajaniem mleka i lekarka powiedziała (nie ciocia, w życiu stykaliśmy sie z wieloma pediatrami), że roczne dziecko może przejść już na normalne mleko. Dodam, że MM jest u nas pite do 3 lat (codziennie jedna butla). Potem kakao na zwykłym mleku. Masę rodziców tak robi, moje koleżanki też, choć miały obawy ale lekarz też im powiedział, że mogą.

Nika - u mnie też starszak poznał dziwne smaki bez mojej wiedzy i zgody. Pamiętam jak mając półtorej roku starsza kuzynka nakarmiła go Mambą :) A jaki był zadowolony :) Uwielbia ją od lat i teraz podkarmia nią młodszego brata :) Niestety jak dzieci są poza naszym zasięgiem to nie da sie wszystkiego kontrolować. Wystarczy,m że mały pójdzie do kolegi po sąsiedzku i czymś go poczęstują - jakieś czipsy czy pepsi, bo może dla sąsiadów to normalne (i ich syn jest starszy od mojego). W złotej klatce dzieci nie pozamykam.... A od przyszłego roku szkoła to tam dopiero może byc szaleństwo ;)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak jak piszesz w złotej klatce dziecka nie da się zamknąć,chipsy pierwszy raz moje dziecko chwyciło u teściów w domu i teraz za każdym razem jak jesteśmy w sklepie męczy i nie rozumie dlaczego ja jej tego nie chce kupować przecież to takie dobre.
Moja ok. 2 r.życia sama odrzuciła mm i za nic nie chciała ruszyć,wtedy już tylko krowie,ale tak jak piszesz jak dziecko dobrze toleruje to można spokojnie przejść na krowie ok. 1 r. ż.tak zrobiły moje koleżnki które karmiły piersią do 1 r. ż. i później już nie chciały dzieciom wprowadzać mm.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie też tak sporo koleżanek robiło - cyc, a potem od razu krowie. Moja szwagierka po cycu próbowała dawać małemu MM, ale za cholerę nie chciał. Po paru dniach dała zwykłe i o dziwo pił. I nadal lubi, bo płatki z mlekiem zajada chętnie ;)
U mnie starszy pił MM do przeszło 3 lat, potem kakao ze zwykłego mleka. Mniejszy dalej pije MM, ciekawe czy też wytrzyma do ok. 3 lat... Dopóki chce MM to kupuję (próbowałam dać mu kakao jakie starszy pije ale mu nie szło).
U mnie obecnie dzieci maja "szał" na paluszki ale tylko te bez soli Juniorki, zwykłych nie chcą. No to kupuję czasem, przecież nie mogą mieć dzieciństwa bez żadnych grzeszków ;)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na normalnym krowim od pierwszego roku życia. Skoro jadło jogurty i normalne mleko w wielu innych rzeczach to dlaczego nie miało by być normalne mleko i w kaszy

jogurty i inne fermentowane produkty mleczne to nie to samo co mleko krowie. co ty dawałas temu roczniakowi do jedzenia, skoro twierdzisz, że było tam w składzie krowie mleko?

a co do paluszkow, juniorki są gorsze w składzie od zwykłych lajkoników. zazwyczaj wszelkie produkty dedykowane dzieciom maja gorszy skład niż "zwyczajny"odpowiednik.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
Moje dziecko - moja sprawa... Jadło co JA uważałam za stosowne i co lekarz pozwolił dawać. Dodam, że moje dzieci mają DWÓCH różnych pediatrów właśnie po to, żebym mogła sobie porównać kilka opinii. Skoro zostało uznane, że mam dawać wszelkie produkty mleczne to dawałam po roku i już.

Kupuję juniorki tylko dlatego, że moje dzieci zwykłych po prostu nie lubią. Nie patrzę na skład - w tym wieku mogą już jeść wszystko.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Kobieto ty żyjesz na tej ziemi czy jesteś zwykłym trollem,bo ja odnoszę wrażenie czytając twoje komentarze w różnych wątkach ,że jesteś obcym bytem.
Tak z ciekawości ile ma twoje dziecko?
Nigdy nie podałaś i nie podasz mu nic niezdrowego,czyli na moje oko 80% żywności jaka znajduję się w sklepach.Ty jak sądzę też nigdy nie wciągnełaś pizzy,kebaba,hamburgera i frytek,chips i wiele wymieniać.
Tak do 3 r. życia jest szansa jeszcze to kontrolować ,później marne szanse bo jak nie w przedszkolu to na urodzinach u kolegi nawciąga się masę E i mu podobnych.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ograniczamy się. Zgodnie z niektórymi teoriami zarówno gluten jak i nabiał są niezdrowe wiec po prostu usuńmy je z diety. Dzięki temu zostanie dużo mniejszy wybór, w tym niewiele niezdrowych.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nika to było do mnie czy ~~??

Bo moje to czasem skubną coś "paskudnego" i uważam, że świat się od tego nie zawali ;P (oby nie za często)

A ~~ to chyba na innym świecie żyje... Ma CHYBA pierwsze paromiesięczne dziecko i myśli, że uchroni je przed wszelkim złem do 18tki albo najlepiej do 50tki ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Póki dieta mojego dziecka zalezy tylko ode mnie, bedę mu podawać to co najlepsze. W czym masz problem? Ty pomimo tego, że miałaś wybór podawałaś roczniakowi nie koniecznie to co dla niego najzdrowsze/najlepsze. a nawet jesli dziecko w grupie zje słodycze czy coś niezdrowego, to dlaczego to samo mam mu serwowac w domu- skoro mam wybór? chyba lepiej by chociaż w domu jadło to co zdrowe? ty wychodzisz z załozenia, że skoro i tak zje z innymi dziećmi jaies chemiczne farbowane swinstwo to i niech w domu je byle co.nie bardzo rozumiem logikę twojego myślenia, bo chyba rodzic powinien zdbac o to by przynajmniej pod jego okiem dziecko jadlo zdrowo? podaj mu od razu piwo-przeciez i tak go nie uchronisz przed tym że kiedys je w końcu wypije?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 11

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jaki wozek wybrac? (83 odpowiedzi)

Dziewczyny jaki wozek wybrac? 2w1, 3w1? Jakiej firmy polecacie? Rodze w wrzesniu :)

Jakie krzesło do biurka (11 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

nnt. allegro (30 odpowiedzi)

często robicie w ten sposób zakupy? coraz częściej łapię się na tym , ze nie chce mi się iść...

do góry