Widok

Rozterki miłosne, dylematy,decyzje..

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Mam 30 lat męża i dwoje dzieci,mieszkanie,pozornie szczęśliwą rodzinę.Dzieci planowane, kochane.Mąż dobry człowiek może mało wylewny w uczuciach ale porządny,pracowity, po przejściach ze zdrowiem,przetrwaliśmy wiele trudnych chwil..
I wszystko byłoby w porządku gdyby nie to,że odnowił sie mój kontakt z moją pierwszą wielką miłością. odżyły te uczucia jakby to było wczoraj,wiem że on też żałuje, że nam sie nie udało byliśmy za młodzi..
jest w nas taki niedosyt że sie nie udało.. co by było gdybyśmy wtedy jednak zawalczyli..
A teraz, przecież jest juz za późno..mamy swoje rodziny,skrzywdzili byśmy tylu ludzi.. ale od miesiąca nie jestem sobą, tak jakbym nie mogła bez niego żyć,wiem,że on czuje to samo.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 22
niezalogowana - napisz do mnie na e-myk@wp.pl
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
karolina podam Ci maila marzenamala1982@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za Twojego posta EMENEMS :)
Kurcze, tylko właśnie w moim związku z mężem niczego nie brakowało, do momentu kiedy nie natknęłam się na ex i to mnie dziwi, nie mogę przestać o tym myśleć..

marzenamala1982@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Na głupie zaczepki nie zamierzam więcej odpowiadać, więc tylko raz odpiszę : Twoja piszemy z dużej litery - trochę szacunku dla nieznajomego rozmówcy nie jesteśmy po imieniu.
Inteligentne czyli mniemam,że takie jak Ty -nie oglądają ale znają tytuły zwykła hipokryzja
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Małżeństwo to także pokusy, których się powinno być świadomym godząc się na nie.
I chyba nie chodzi tylko o to żeby im nie ulega dla zasady (bo się przyrzekało), ale żeby nie ulegać i nie żałować tego.
Wg mnie takie pozornie szczęśliwe małżeństwo nie jest łatwo stworzyć. I tak wymaga wiele wysiłku i pracy i to się nie zmieni.
Cały czas trzeba nad sobą pracować... jeśli coś w mężu Ci nie odpowiada to mu to powiedz, w końcu jesteś żoną :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo dobrze Cie rozumiem ...
jeszcze do niedawna myślałam że nic nie zachwieje mojego małżeństwa - kochający mąż, stabilność (tak ważna dla mnie po 5 latach toksycznej miłości), synek ...
No i nagle pojawił się ON - kolega z pracy z którym od razu załapałam świetny kontakt, wspólne wyjazdy słuzbowe, miło spędzony czas ... No ic coś mi się w tym głupim łbie poprzestawiało ......... na szczęście! opanowałam się w porę i do niczego nie doszo (a bardzo chciałam tylko odwagi mi zabrakło - dobrze że On się też opanował bo gdyby zrobił pierwszy krok to nie oponowałabym)...
Pomogła mi bardzo szczera rozmowa z przyjaciółką - z każdym słowem zwierzania się rosło we mnie przekonanie o mojej głupocie i o tym jak bardzo kocham męża.
Jasne nie ma już tych motyli, czasami jest nuda i rutyna ale przecież ciagle go kocham !!!
Za dwa tygodnie jedziemy na romantyczny weekend tylko we dwoje aby podbudować nasze małżeństwo :)
A co do kolego z pracy - od momentu rozmowy z przyjaciółką jakoś mnie wogóle nie fascynuje .....
Pozodzenia !
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
co z oczu to z serca, jezeli masz problem ze soba bo jednak nie chcesz rozbijac swojej rodziny to daj sobie ochlonac i na trzezwo na to patrzec. masz kilka rozwiazan:
zyc w klamstwie, stresie ale miec obu- jednak jak wyjdzie na swiaytlo dzienne romans wo stracisz meza i rodzine, a i jego mozesz stracic bo postawiony pod sciana wybierze zone i dzieci wiec zostaniesz z wielkim nic.
druga : rzucacie rodziny zyjecie razem - czy na codzien jest tak inny od Twojego meza ze warto krzywdzic wszystkich w kolo? wczesniej czy pozniej znowu dogoni was proza dnia codziennego - moze ty nie odejdziesz juz ale moze kolega?
trzecia: odetnij sie od niego nie slysz jego glosu , niech nie pisze smsow, jak nie zrozumi to nawet nr tel zmien. to dziala
to jest proba charakteru - Twojego charakteru. czy milosc do meza i dzieci i przyzeczenia obietnice szczerosc sa dla ciebie pustymi slowami czy czms wiecej.

wiem co pisze , ja wygralam swoja batalie w glowie o siebie i rodzine. i jestem bardzo szczesliwa i zakochana w moim mezu.
moze brakuje w domu wam czulych slowek na codzien? naprawcie to. mozna sie w jednym facecie zakochiwac kilka razy do roku. przez cale zycie.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakby facet napisał coś takiego na forum to inni faceci by mu jeszcze powodzenia gratulowali. Ale kobiety... to co innego! Tylko pluć jadem potrafią (z zazdrości chyba albo frustracji) Na całym świecie kobiety cierpia niesprawiedliwość skierowana w ich stronę. Najgorsze jest jednak to, że nie przez męzczyzn ale właśnie przez drugie kobiety. Gdyby kobiety trzymały za sobą to nie musiały by obawiać się niczego. Ale nigdy kobietom nie będzie dobrze póki takie małpy i żmije będą na świecie.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 6
...nie pchaj się w to, skończ to zanim się zacznie, bo będziesz żałować, to chwilowa fascynacja i wspomnienia ożyły, ale to tylko na chwilę. Jak się ockniesz może być za późno, a tego nie chcesz....podejrzewam

powodzenia w podejmowaniu decyzji :)

:)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
" ale od miesiąca nie jestem sobą, tak jakbym nie mogła bez niego żyć,wiem,że on czuje to samo."

wg mnie chwilowa fascynacja, ale to minie...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
stoję przed dylematem wyboru,dotychczasowe życie czy rozwód.

skoro najpierw piszesz ze masz szczesliwa rodzine i kochajacego meza, a potem rzucasz czyms takim powyzej, tylko dlatgo ze jakis tak naprawde w tym momencie obcy facet "ma ochote sie na ciebie rzucuc", to wiesz co...rozwiedz sie. przynajmniej dzieci i maz nie beda musieli z Toba zyc. bo nie zaslugujesz na szczesliwe zycie. zastanawiasz sie czy rozwalic rodzine, bo jakis koles ma ochote cie przeleciec? moj boze. nie zaslugujesz na ta rodzine. wiec szczerze radze, zostaw ich, niech zyja sobie w spokoju. z tym co soba reprezentujesz i co masz w glowie jako mezatka i matka dwojki dzieci, i tak nigdy mezowi ani tym dzieciom szczescia nie dasz. jestes egoistka. "podwoje zycie to juz nie, ale rozwod i owszem". ciekawe z jakich powodow ten rozwod? bo jakis kolo mial na mnie ochote? mam nadzieje, ze twoj maz szybko sie ocknie i kopnie cie w zad. i ze twoje motylki w brzuchu szybko stana sie gorzka rzeczywistoscia.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 15
Jaga, brawo za odwagę! pięknie napisane. Popieram w całej okazałości.

Hehehe jak to mówią: " Nie pomoże ojciec, matka kiedy swędzi czarna łatka >>" Adekwante do problemów założycielki wątku.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 13
dziękuję serdecznie dziewczynom, które kulturalnie i w merytoryczny sposób przedstawiają mi argumenty, których potrzebuję aby sobie poukładać pewne sprawy.Potrzebuję właśnie takiego trzeźwego spojrzenia z boku osób postronnych.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
kobieto czy ty dokładnie wiesz co znaczy słowo hipokryzja. moim zdaniem w 100% pasuje do twoich rozterek. może do najbardziej inteligentnych ludzi nie zaliczam się(ale potrafię się do tego przyznać) lecz jestem na tyle rozgarnięta, żeby nie zastanawiać się nad tym czy pójść do łóżka facetem innym niż mąż (jesteśmy 6 lat po ślubie i mamy dziecko) bo powiedział, że ma na mnie ochotę.
p.s to, że wiem , że istnieją głupie programy nie znaczy, że je oglądam.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
Nie rozumiem Joanno Twojej agresji skierowanej w moją stronę.
Szkoda,że nie rozumiesz zasad jakimi się w życiu kieruję ja nie zamierzam zdradzać męża,romansować czy prowadzić podwójne życie stoję przed dylematem wyboru,dotychczasowe życie czy rozwód. "

wiekszą szkodą jest to ,ze zupelnie nie wychwyciłaś i nie rozumiesz meritum,ale jakoś mnie tym nie zaskoczyłaś, mylisz dosadność z agresją-kompleksy?
taa Twoje zasady....chcesz sie rozwiesc nie mając właściwie nic do zarzucenia mężowi, będąc matką , a powodem jest fakt , ze pojawił się adorator z przeszłości- to naprawdę nie wymaga komentarza dla osób myślących i widzących coś wiecej poza czubkiem własnego nosa

rozwiedz się, daj swojemu męzowi jeszcze szanse na ułozenie sobie zycia z bardziej dojrzałą i stabilną emocjonalnie kobietą

"Obawiam się,po Twojej wypowiedzi ,że mogłaś być kiedyś w takiej sytuacji jako żona mężczyzny który się "zagubił".

wątek nie jest o mnie:) ale uspokoję Cię, zyję na świecie sporo dłuzej niż Ty, także skromnie zakładam,że i moje małżenstwo trwa zdecydowanie dłużej niz Twoje, trafiłaś kulą w płot nic mi nie wiadomo, żeby mój mąż się zagubił i nigdy nie zgłaszał ochoty rozstania ze mną(wprost przeciwnie:)
nie mam powodów,żeby a priori uprzedzać się do innych kobiet, mam po prostu zerową tolerancję dla głupoty, skrajnego egoizmu i infantylności i nie zamierzam tego ukrywać

blagam Cię tylko nie pisz,że Ci zazdroszczę tych komplementów i zainteresowania Twoją osobą, bo mogę niechybnie umrzeć ze śmiechu:)

resztę pominę milczeniem, szkoda palców panno lepsza:P
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 7
Niezalogowana, trzymam kciuki, byś na spokojnie podjęła decyzję. Nie odpowiadaj na zaczepki. Jak czytam niektóre wpisy to... Wiem, że te kobiety, które tak Ci dogryzają, piszą, że nie zasługujesz na rodzinę, męża, miłość itp. w sytuacji, gdyby to mąż Cię zdradzał napisałyby z pewnością, że nie ma co się dziwić, skoro ma taką żonę jak Ty. Skąd tyle jadu? Faceci potrafią ze sobą trzymać, stać za sobą murem, kobieta drugiej kobiecie potrafi tylko dopierniczyć i zazwyczaj trzymać stronę mężczyzn :(
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 4
"....Faceci potrafią ze sobą trzymać, stać za sobą murem, kobieta drugiej kobiecie potrafi tylko dopierniczyć i zazwyczaj trzymać stronę mężczyzn :( ..."

piszę oczywiscie w swoim imieniu , ale jestem pewna ,że wiele innych kobiet ,ktore nie znajdują akceptacji dla rozterek autorki podziela moje zdanie,
tak więc kwestia płci nie ma tu zupełnie żadnego znaczenia, o kazdym mężczyznie w sytuacji analogicznej do autorki miałabym takie samo zdanie, tak samo potępiłabym jego niefrasobliwosc, niedojrzałość kierowanie się jakimiś niskimi instynktami i iluzją wielkiej miłosci z przeszłosci, dla mnie niezaleznie od płci to zwyczajna dziecinada, która w dodatku niesie druzgocące , dlugofalowe skutki dla większej liczby osób(wspolmalzonek, dzieci)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6
Jak cudownie że są takie idealne panie: matki i żony jak p.Joanna i parę innych ziejących jadem. Tylko pogratulować. Może dajcie autorce wątku jakieś sensowne rady a nie bezsensowne rzucanie błotem i wypisywanie na każdym kroku jakie to jesteście dojrzałe, poważne i w ogóle najwspanialsze i najlepsze- może kompleksy?! Lepiej poleciłybyście swojego cudotwórcę terapeutę,psychatrę lub ewentualnie pigułki, które przyjmujecie i sprawiają, że jesteście takie idealne.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 5
aa i jeszcze nasuwa mi się na myśl pytanie- Nie macie w swoim otoczeniu rozwódek- koleżanek, które rozwiodły się by zawalczyć o siebie, o swoje szczęście? może i są egoistkami, ale czy w życiu nie trzeba być czasem trochę egoistą? W końcu życie ma się jedno i czasem tak jest,że ktoś stwierdza, że to nie to, że to nie ten. I nie trzeba mieć od razu męża bandyty, hazardzisty, pijaka który leje żonę.
Czy lepiej bujać się dzień po dniu i udawać ,że się jest szczęśliwym ? bo przecież mąż porządny to jakaś baba nienormalna bo złapała pana Boga za nogi a jej się z tyłku poprzewracało i najlepiej jeszcze złorzeczyć żeby trafiła na gorszego!?
Ciekawe czy swoje koleżance-rozwódce tak face to face napluły byście jak na autorkę wątku siedząc anonimowo przed monitorem.
Już to widzę.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 5
może kompleksy

kompleksy to chyba autorka wątku ma, skoro rozwala udane życie swoje i życie kochającego męża, dwójki dzieci, dla pierwszego lepszego, który na nią leci. trzeba naprawdę być zakompleksionym skoro podnieca się takimi tekstami ("rzuciłbym sie na ciebie") obcego faceta. swoja droga, jak ktos wyzej napisał, wszystko to reprezentuje poziom gimnazjalisty i to takiego z tych niezbyt rozgarnietych, wiec ja na taka zaczepke parsknelabym co najwyzej smiechem, a wlasciwie pewnie zbesztalabym faceta zeby sobie nie pozwalal i znalzal jakas pinde , której bedzie to dopowiadac i smieszyc (mam 29lat, mezatka od 2, z mezem mieszkam od 9). a tutaj, matka, zona, 30 letnia kobieta czuje w takiej sytuacji pelnie uniesienia i motyle w brzuchu. zal. ciekawi mnie jak wyglada jej życie zawodowe i tak naprawde prywatne. jest spełniona zawodowo? czy może facet taki dobry, porządny, zapier** na każdą zachciankę, a jej zwyczajnie z nudów palma odbija?

ideałów nie ma. z definicji. w życiu można tylko do nich dążyć.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry