Widok

Rozterki miłosne, dylematy,decyzje..

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Mam 30 lat męża i dwoje dzieci,mieszkanie,pozornie szczęśliwą rodzinę.Dzieci planowane, kochane.Mąż dobry człowiek może mało wylewny w uczuciach ale porządny,pracowity, po przejściach ze zdrowiem,przetrwaliśmy wiele trudnych chwil..
I wszystko byłoby w porządku gdyby nie to,że odnowił sie mój kontakt z moją pierwszą wielką miłością. odżyły te uczucia jakby to było wczoraj,wiem że on też żałuje, że nam sie nie udało byliśmy za młodzi..
jest w nas taki niedosyt że sie nie udało.. co by było gdybyśmy wtedy jednak zawalczyli..
A teraz, przecież jest juz za późno..mamy swoje rodziny,skrzywdzili byśmy tylu ludzi.. ale od miesiąca nie jestem sobą, tak jakbym nie mogła bez niego żyć,wiem,że on czuje to samo.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 22
śmieszne jest co najmniej to wasze "gdybanie" i dochodzenie "co autor miał na myśli" .Skoro macie takie udane życie małżeńskie to sioo do męża -sobotni sex wam się przyda bo strasznie niewyżyte jesteście, że podnieca was tak życie innych
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
pozostaje jeszcze jedna kluczowa kwestia czy autorka chce się rozwiezć z wyraznym zamiarem stworzenia ponownego zwiazku z exem i głównie z jego powodu, czy jednak głównym powodem byłoby uwolnienie się od męża

bo jeśli liczy ,że ex równie ochoczo i szybko jak ona zamierza wymiksować się ze swojego obecnego związku to moze się głęboko rozczarować i mocno przeliczyć, statystyki wskazują ,że panowie ociągają się w przeważającej większości z takimi decyzjami i wybierają jeśli już grę na dwa fronty i mamią kochanki latami

powodzenia:)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jaga przestan myslec bo zwyczajnie Ci to nie wychodzi.Twoje domyslanie sie nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia.Dobrze,ze nie mam w zwyczaju myslec za innych,bo jakbym miala domyslac sie co u Ciebie to doszlabym pewnie do wniosku, ze Ciebie za to maz kszywdzi notorycznie. Niemam potrzeby emocjonalego uzewnetrzniania pobocznych watkow typu dzieci,po co mam dawac ludziom takim jak Ty porzywke
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
No tak, a odpowiedź na pytania?! Nie gadaj nam tu głupot o wszystlkim dookoła, że chamy itd. A co z meżem, dlaczego z nim o rozterkach nie porozmawiasz?

Nie zasługuje na to?

A dzieci?

To wszystko można poświęcić tak łatwo dla uciech z jakimś palantem, który kiedyś był nie wiem kim?! I co z tego. To było dawno temu. Jaki przykład poza tym chcesz dać dzieciom, jak po latach to im wyjaśnisz? Z góry jesteś na przegranej pozycji, a facetowi bez zobowiązań się szybko i tak znudzisz. Sielanka nie trwa wiecznie.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Nie szukalam tu oklaskow,chcialam poznac postrzeganietej sprawy przez osoby postronne,jestem wdzieczna za kazda opinie nie mam wplywu na to ze ktos jest chamem i nie umie bez obrazania konstruowac wypowiedzi,no coz.. braki w wychowaniu,nie moja sprawa.Nie mam w zwyczaju obrazania meza,dlatego napisalam lakonicznie-pozornie szczesliwa.jego wady nie maja tu znaczenia i moglyby tylko zafalszowac odpowiedzi a mi chodzilo o rzeczowa ocene. przepraszam za brak polskich znakow,pisze z telefonu bo nie uzywam w domu sprzetow typu komputer czy tv.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
Dlaczego, do k... nędzy nie porozmawiasz o sprawie ze swoim obecnym mężem?! Czy On zasłużył sobie czymkolwiek, aby z obcymi gadać o waszych prywatnych sprawach, a z nim nic?

domyślam się, że odpowiedź jest bardzo prosta..autorka wątku ma głeboko gdzieś swojego męża, jego uczucie i całość życia które z nim współtworzy..emanuje egoizmem i naiwnością, w ani jednym zdaniu nie przejawiła skruchy, wstydu, żalu choćby z tak podstawowego powodu jak uczciwość (a raczej jej brak) wobec swojego własnego męża, który jak wynika raczej krzywdy jej w życiu nie zrobił. zero jakichkolwiek wyrzutów sumienia z tytułu swiadomości że może rozwalić rodzine. w zadnym zdaniu nie przejawia jakichkolwiek rozterek w tym kierunku...ubolewania nad dziecmi...dotychczasowym zyciem ... rozwod jest dla niej tak oczywisty, jak wypicie kawy na sniadanie...dlatego nie ma usprawiedliwienia dla takich bab.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 8
Świętszy od Papieża nie jestem ale mam do autorki wątku zasadnicze pytanie. Dlaczego, do k... nędzy nie porozmawiasz o sprawie ze swoim obecnym mężem?! Czy On zasłużył sobie czymkolwiek, aby z obcymi gadać o waszych prywatnych sprawach, a z nim nic?

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ponury podejrzewam, że kilka nadgorliwych, nudzących się pań już jest na tropie namierzania personaliów podłej założycielki wątku, która emocjonalnie zdradza męża. W końcu mail podany, to po co zajmować się swoim mężem czy dziećmi jak komuś można dołożyć swojej 10groszy aby dodać pikanterii podupadającemu małżeństwu. Może paradoksalnie za sprawą koleżanek z forum autorka uratuje związek i wtedy do wszystkich pośle podziękowania na które tak czekają
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
no tak, tu masz racje nie zbyt wnikliwie pewnie czytałam wątek, może dlatego że wolę wnikać bardziej w swoje życie niż karmić się czyimś, nawet jeśli ktoś daje na to przyzwolenie opisując swoje życie na forum.
Po prostu takie rzeczy się nie dzieją bez przyczyny, jak ktoś ma taki dylemat to nie mógł być szczęśliwy nawet jeśli tak pisze.Można udawać czasem przed sobą przed innymi bo się bardzo chce a potem jak widać jedno skinienie kogoś obcego i takie wątpliwości
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chciałbym aby mąż autorki wątku chociażby przypadkiem trafił na ten portal i TEN WĄTEK. Może znajomi mu podsuną przyjacielsko linka?

Niech zobaczy, czym zajmuje się jego żona i jak psychicznie go oszukuje, bo myśli nie o nim a o jakimś pajacu z dzieciństwa.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 6
Do Szczurka...

cytuję Twój wpis;

mozna sie w jednym facecie zakochiwac kilka razy do roku. przez cale zycie.

Pięknie napisane.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Do Joanny i Jagi.. dziewczyny kurcze tak czytam wasze posty... mądre kobietu jesteście. Bardzo mądre. Pozdrawiam Was.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
Nie macie w swoim otoczeniu rozwódek- koleżanek, które rozwiodły się by zawalczyć o siebie, o swoje szczęście? może i są egoistkami, ale czy w życiu nie trzeba być czasem trochę egoistą? ...Czy lepiej bujać się dzień po dniu i udawać ,że się jest szczęśliwym ?"

ale o czym Ty piszesz? czytałaś wątek ? zrozumialas? ten Twoj post to jedna wielka nadinterpretacja

ja nie odrzucam z załozenia rozwodów, gdy zwiazek jest ewidentnie wypalony, gdy przynajmniej jedna ze stron jest ewidentnie, dlugookresowo nieszcześliwa, oczywiscie gdy dochodzi do przemocy, nalogow etc.,ale autorka ani razu bynajmniej nie zająknęla się na temat, ze jej zwiazkowi cokolwiek "dolegało", wprost przeciwnie twierdzi, ze byli dobrym, udanym malzenstwem do momentu gdy zauroczyla sie exem, z tego powodu rozpatruje rozwod

na jakiej podstawie zakladasz, ze udawala jedynie szczesliwą??
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
przepraszam, ale nie zauważyłam by wypowiedź Joanny była na niższym poziomie kultury niz reszta wyowiedzi...jedyna różnica to taka, że dziewczyna wali prosto z mostu i bardzo dobrze...w takich sytuacjach "ochy i achy" raczej nie działaja na "odtępienie umysłu".
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
,,Trudne Sprawy"...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ty masz problem z sobą jak widać, wszystkie opinie są krytyczne w tym wątku, ale jedne są wyrażane kulturalnie inne między innymi Twoje jak z rynsztoka jakiegoś -trochę kultury jak widać inni mogą, a Ty już nie?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
jestem ponad 10 lat w związku i wydaje mi się że wiem o co Ci chodzi.
Wiem również to, że jeżeli nie popełnisz tego głupstwa (kiedyś tak to nazwiesz) będziesz miała satysfakcję z tego, że nie dałaś się zbałamucić. Jeśli zrobisz inaczej, nawet jeśli mąż się nie dowie, to stan emocjonalny nie pozwoli Ci spojrzeć bez obrzydzenia w lustro i żyć będzie z tym gorzej Tobie a to się przeloży nieświadomie na domowników. Nie spieprz tego co masz bo na 99% będziesz żałować. Warto ryzykować dla 1% ?
Pożęgnaj się ładnie z tym Panem nawet przez telefon i miej miłe wspomnienia.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak cudownie że są takie idealne panie: matki i żony jak p.Joanna i parę innych ziejących jadem. Tylko pogratulować. Może dajcie autorce wątku jakieś sensowne rady a nie bezsensowne rzucanie błotem ..."


co Ty masz dziewczyno z tym jadem? czego się spodziewałaś ty , a przede wszystkim autorka, poklasku jedynie, towarzystwa wzajemnej adoracji? pisząc na forum, a juz szczególnie w tak kontrowersyjnej sprawie nalezy w koszta wliczyc równiez głosy krytyki

autorka urazoną damę zgrywa, czuję się intensywnie obrazana taką postawą jak moja m.in., a tak naprawdę świadectwo to ona sama sobie wystawia i sama poniza się swoimi dylematami

a rad dostała bardzo dużo, równiez wsrod tych krytycznych(masz problem z czytaniem ze zrozumieniem?)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7
Ta, już by to zrobiła zrobi zrobi musi tylko się rozkręcić. Przecież w opinii publiczniej jest ach i och przykładna żona i matka !
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
jaga wybacz żeby dziewczyna Tobie dziękowała, ale w wątku kilka razy padły podziękowania dla "merytorycznych wypowiedzi"
nie ma co roztrząsać, każdy musi sam zadecydować " jak sobie pościeli tak się wyśpi"
Ja bym jej na straty nie spisywała i nie wpychała (Lola) na siłę do łózka innemu, gdyby miła to zrobić to już by to zrobiła skoro to trwa od miesiąca.
Trzeba się cieszyć że nie mamy takich "problemów" :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Czy zostawiacie wasze 7-latki w 1 klasie? (22 odpowiedzi)

Chodzi mi o dzieci z rocznika 2009

do góry