Widok

Rozterki miłosne, dylematy,decyzje..

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Mam 30 lat męża i dwoje dzieci,mieszkanie,pozornie szczęśliwą rodzinę.Dzieci planowane, kochane.Mąż dobry człowiek może mało wylewny w uczuciach ale porządny,pracowity, po przejściach ze zdrowiem,przetrwaliśmy wiele trudnych chwil..
I wszystko byłoby w porządku gdyby nie to,że odnowił sie mój kontakt z moją pierwszą wielką miłością. odżyły te uczucia jakby to było wczoraj,wiem że on też żałuje, że nam sie nie udało byliśmy za młodzi..
jest w nas taki niedosyt że sie nie udało.. co by było gdybyśmy wtedy jednak zawalczyli..
A teraz, przecież jest juz za późno..mamy swoje rodziny,skrzywdzili byśmy tylu ludzi.. ale od miesiąca nie jestem sobą, tak jakbym nie mogła bez niego żyć,wiem,że on czuje to samo.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 22
Dobrze, wszystko pięknie... motyle w brzuchu, dreszczyk emocji.. itp gdy leci muzyczka romantyczna to myśli się o tym jednym z przeszłości. Mnie podobnie spotkało.. ale nie pierwsza milość bo taką jest mój maż a ktoś z byłej pracy... gdzie zawsze sie zarzekalam, że nie mnie toto nigdy nie spodoba sie starszy mocno mężczyzna. Zabiłam to uczcucie..choć i on sie zakochał. Po paru latach nasze drogi znów sie zeszły i było tak jak u Ciebie.. spotkaliśmy sie raz na kawie.. on wydzwaniał a ja czułam się ze unoszę sie nad ziemią. I powiedzialam stop... zbyt mocno męza kocham i on mnie aby pakować się w skoki w bok i romanse. Zwłaszcza że taki odnowiony kontakt byłby świetną okazją aby zrewanżować się meżowi( kiedyś mnie zdradził z panienką:( jeden jedyny raz i wybaczyłam - bo wiem jak mnie kocha a ta zdrada na nowo pozwoliła się nam odrodzić:)
Dobra a co do Ciebie to pomyśl sobie tak z boku, co będzie jak się zaangażujesz? czy będziesz w stanie sobie spojrzeć w twarz? a co jak się mąż dowie o regularnym romansie? to bardziej boli bo wiadomo angażujemy sie calą sobą - zwłaszcza kobiety...
Chyba, że lepiej zgrzeszyć i załować niż....
Decyzja należy do Ciebie.. poza tym nic nie jest już takie pięknie, pierwsze jak z tą milością Waszą to jak odgrzewane kotlety...
Ale może warto się spotkać i pogadać... sama ocenisz i wiem jedno maż zawsze w takim rozrachunku wychodzi na in plus i kocha się bardziej:)

Ps- co to znaczy co piszesz.. pozornie szczęśliwa rodzine? albo się jest szczęśliwym albo nie..:)
Powodzenia
Piszesz, że On żaluje ale czego?? może równie jak i ty jest zmeczony małżeństwem.. mi tu pachnie romansem jak nic a nie wielką miłością sorry ale taka jest prawda.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pierwsza Miłość zazwyczaj jest najefektowniejsza i w późniejszym czasie wzorujemy się na niej.
Byliście razem, kochaliście się, a mimo z jakiegoś powodu oboje odpuściliście. Młody wiek to nie zawsze powód do zakończenia znajomości.
Teraz pozostała pamięć, wspomnienia i możecie oboje tylko gdybać...
Bo czy warto jest wracać do tego co było między wami?
Masz całkiem udaną Rodzinę z tego co piszesz.
Może zamiast marzyć skup się na niej?
Spacer? Śnieg topnieje, korzystajcie. Może tym razem Ty spraw aby na twarzach Twoich dzieciaczków jak i męża zawitał uśmiech?
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0
napisz do "kocham.enter" historia jak znalazł. blee
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
Przejdzie Ci. Bardzo Ci tego życzę. Po latach to juz obcy człowiek, pamięta się tylko te dobre chwile, te motyle w brzuchu. Z jakiegoś powodu wam się wtedy nie udało. Nie rób sobie tego, wiem co czujesz, nuda, rutyna, szara codzienność, proza życia i nagle... tęcza, zaświergolenie.
Rachunek będzie słony.

PS. Znak niechybny - WIOSNA !
popieram tę opinię 31 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry