Widok

Rzemieślnik

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Jesli ktos z was był na weselu w Rzemieślniku to bardzo prosze opiszcie swoje wrażenia. Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
upta!!!

dokładnie to samo pomyslałam jak czytałam twoja relacje z bankowca.
po weselu bałam się, że może to ze mną jest coś nie tak- za duże wymagania mam, czy co, ale teraz jestem pewna, że ze mną wszystko ok.
Szkoda, że nawet nie chce mi się wspominać własnego wesela, a mój mąż też woli o tym nie mówić i nie myśleć bo mu ciśnienie skacze.
pozdrawiam. pa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nitka!!

kropka w kropke jakbym czytala o wlasnym weselu "zorganizowanym" w sasiednim Bankowcu.

od wesela minely juz ponad 3 tygodnie a mnie nadal trzepie na wspomnienie niekompetencji personelu restaracyjno-hotelowego.
mysle, ze bez skrupolow mozna podac nazwisko szanownej Pani Dyrektor, zeby nikt nie mial watpliwosci o kogo chodzi i kogo nalezy unikac - PANI PŁOSZYŃSKA

co do kelnerstwa - to juz po weelu dowiedzialam sie ze z 4 osob obslugugjacych moje wesele 2 zostaly wziete dzien wczesniej z ogloszenia w prasie, jedna to recepcjonistka, a towarzyszacy im pan byl z wyksztalcenia ochroniarzem.. to sie nazywa profesjonalizm!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Rzemieślnik-drogo!!!!!beznadziejnie!!!!!

Miałam wesele w Hotelu Rzemieślnik w Gdańsku. Organizatorką imprezy była Pani dyr. Bankowca, ponieważ oba te hotele należą do jednego właściciela i zarządzają nimi te same osoby. Tak w skrócie to zaczęło się od tego, że na początku brakowało dwóch miejsc dla gości przy stole. Letni rosół był rozlewany z dzbanków przez czterdzieści minut. Były dwie kelnerki na 40 gości. Moim zdaniem mogły to zrobić w kilka minut. Na wysuszone mięso też musieliśmy sobie poczekać. Zimne zakąski były smaczne, to muszę przyznać. Kelnerki roznosząc dania poruszały się jak żółwie ale zbierały ze stołów ekspresem. Mój mąż musiał sam iść do kuchni po sztućce bo na stole nie było. W trakcie zabawy wpadł ochroniarz i kazał ściszyć muzykę bo przeszkadza gościom hotelowym. Poczułam się jak na dyskotece w podstawówce. W umowie godzina zakończenia imprezy ustalona była na 5 rano. O 4 kierowniczka sali powiedziała "proszę opuścić salę, bo kelnerki muszą posprzątać i przygotować śniadanie na godz. 7.00". Muszę zaznaczyć, że o tej porze zostało tylko kilku naszych gości i większość sali była już sprzątnięta. Ponaglanie nas i naszych gości do opuszczenia sali trwało do 4.30 i kierowniczka upierała się, że mamy salę wynajętą do 4.00. Ostatecznie siedzieliśmy przy stoliku na sali tanecznej a kierowniczka w bardzo brzydki sposób po raz kolejny wydała polecenie opuszczenia sali i ja wyszłam bo nie mogłam już tego dłużej znieść. Poczułam się jak jakiś natręt. Na własnym weselu!!!!! Do tego jeden z gości poślizgnął się na nieoświetlonych, śliskich schodach i złamał rękę. Zaznaczam, że był trzeźwy, bo akurat przyjmuje leki, przy których nie może pić alkoholu. Długo mogę wymieniać wszystkie niedociągnięcia i opisywać niekompetencję pracowników Rzemieślnika ale myślę, że na tym skończę bo to nie ma najmniejszego sensu. Uważam tak dlatego, ponieważ po weselu byliśmy z mężem u Pani dyr. omówić całą sytuację i chcieliśmy uświadomić ją co pracownicy wyprawiają pod jej nieobecność, ponieważ podczas naszego wesela była w Bankowcu na drugim weselu. Niestety nasze uwagi nie przyniosły efektów. Dowiedzieliśmy się, że kucharka pracuje w gastronomii od 40 lat i jest doskonała, kelnerki mają wykształcenie gastronomiczne i też są wspaniałymi pracownicami a kierowniczka sali jest świetna i też ma długi staż tylko, że w Rzemieślniku pracuje od niedawna i że to była jej pierwsza duża impreza. My jesteśmy w błędzie, bo impreza była bardzo udana i idealnie zorganizowana a kierowniczka sali przepłakała całą niedzielę bo pierwszy raz w życiu miała takich trudnych gości. Poza tym pracownicy po weselu zbierali butelki w krzakach koło Rzemieślnika, bo nasi goście podobno je tam porozrzucali. Po raz kolejny nas tym obrażono. Ale mówi się trudno bo na czyjeś chamstwo nie ma rady. Pani dyrektor jest przekonana, że jej pracownicy są wspaniali i że wszyscy wcześniejsi weselnicy są zachwyceni organizacją i obsługą swoich wesel. I tak mi się śmiać chciało jak to do mnie mówiła i było mi jej żal, bo wcześniej przeczytałam opis wesela w Bankowcu zamieszczony nainfoslub.pl. Wniosek jest jeden z takim podejściem dyrekcji nic tam się nie zmieni i z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że nie polecam tego miejsca jako domu weselnego. Beznadzieja!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
BEZNADZIEJA. Nie polecam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdecydowanie nie polecam !!!!!!!!
Miałam z nimi kontakt z racji organizacji bankietu firmowego - totalna porażka , jedzenie średnie i bardzo mało jak za kwotę którą zapłaciliśmy , stoły jakby świeciły pustkami , brudne kieliszki do szmpana , jak bym im nie zwróciła uwagi to takie by zostały - wogóle straszna obora i wielka łaska a kase kroją dużą - to był pierwszy i ostatni bankiet który zorganizowaliśmy u nich . Zdecydowanie lepszy jest Bankowiec ale wtedy nie było już wolnych terminów , kilka razy tam właśnie organizowaliśmy szkolenia i bankiety i trzeba przyznać że było ok , bez żadnego pilnowania i sprawdzania , polecam, aaaaaaaa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My też myśleliśmy o zrobieniu wesela w Rzemieślniku.Byliśmy tam raz spytac kierowniczkę o cenę i w ogóle jak by to wesele wyglądało. Robiła wielką łachę,ze w ogóle z nami rozmawia, a cenę jak nam powiedziała to myślałam, że padnę (170 zł od osoby).Myśleliśmy, że tak jest drogo, bo to nad morzem, ale wcale tak nie jset.Dowiadywaliśmy się w Zatoce w Sopocie i chyba się tam zdecydujemy.Ładne dwie sale (1 do konsumpcji i 1 do tańczenia). Wychodzi 130 zl od osoby.Poelcamy.Powodzenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam do tej pory kontakt tylko z szefową i faktycznie zachowuje się taj jakby jej nie zależało. Jak nie to nie .... już zapomniałam o Rzemieslniku.;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

kradną!

ostatnio bylem w Rzemieslniku i rozmawialem z DJ-em, ktory mial bardzo nieszczesliwa mine.. Zapytalem o co chodzi - a ten opowiada mi historie, ze w pustej restauracji, w trakcie wnoszenia sprzetu zniknal mu portfel.

Wszystkie dokumenty, karty i troche gotowki wyparowalo, a wokol sam personel, ktory zarzeka sie, ze nikogo tu przeciez nie bylo. Wyglada na to, ze nie mozna w tym lokalu nikomu ufac..

A chyba nie ma niczego smutniejszego, niz zabawa z torebka i portfelem w garsci + sprawdzanie co 5 minut, czy samochod jeszcze stoi..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też polecam hotel Lival. Uwazm że na małą liczbę gości jest on znakomity. My też zastanawialiśmy się nad zrobieniem tam wesela. Pan szef kuchni bardzo sympatyczny. Profesjonalista w każdym calu. Położenie hotelu wymarzone (nad samym morzem).My jednak nie zdecydowaliśmy się robić tam wesela. Było dla nas za drogo. Trzeba było kupić od nich kilka butelek alkoholu po wygórowanych cenach. O Rzemieślniku też słyszałam nie najlepsze opinie. Zdecydowanie inny standard niż Lival!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja już pisałam w innym wątku dotyczącym wesela w Rzemieślniku - jak masz ochotę, to poszukaj. Opisałam tam szczegółowo.

A teraz ogólnie sumuję, że było tak sobie. Warunki przeciętne, a wiem od Młodych, że było drogo.

My też tam pierwotnie chcieliśmy, ale tylko do momentu gdy okazało się, że szefowa zgrywa "very important person" i dyktuje warunki - bez żadnych ustępstw.

Jedzenie było zimne, nic rewelacyjnego - przeciętne.

I ogólnie było przeciętnie

Polecam Hotel Lival - w ost. sobotę tam mieliśmy - w razie co, służę info na priv
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Byłam na weselu u kuzynki jakieś dwa lata temu.
Jedzenie dosc dobre, ale baaaardzo malo, sala w
porzadku, ale trzeba uwazac, bo szefowa podobno
wrabia ludzi w placenie za podobno zniszczone krzesla.
Ogolnie nie za zbytnio.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry