Widok

Rzucanie palenia

Zdrowie Temat dostępny też na forum:
Wiele razy już próbowałam rzucać, raz od razu. Innym razem jak wyczytałam w tej książce "Jak rzucić palenie" powoli bez pośpiechu i za cholerę nie mogę zawsze wracam... Ehhh pozostaje chyba tylko silna wola... Raz udało mi się nie palić przez 7 lat a potem znów spotkałam faceta co palił i mnie zachęcił. Albo sam się zachęciłam tym by nie czuć jak go całowałam tego smrodu....

A Wy jak sobie radzicie??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jasne, że nie każdy kto pali zachoruje na raka i nie wszyscy, którzy chorują na raka to palacze. ALE: palenie znacznie zwiększa ryzyko chorób (nie tylko raka: problemów z krążeniem, miażdżycy, nadciśnienia, rozedmy płuc). To oznacza tyle, że np. większość palaczy (nie licząc tych szczęściarzy o wyjątkowej odporności) ma problemy zdrowotne, których by nie miała gdyby nie paliła.
I nie rozumiem tego: "ewentualnie"??? Nie wiem czy wiesz, ale palacz bardzo brzydko pachnie (brzydko to chyba nawet za małe słowo). Moim zdaniem kobieta choć trochę dbająca o urodę nie pali - bo nawet najładniejsza laska, gdy zaśmierdzi tytoniem wiele traci.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dziś własnie mija 6 miesięcy jak nie palę...bez niczego postanowiłam z tym skończyć. Niestety...przytyłam dużo :( Ale mam nadzieję, że i z obżarstwam skończę.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
I co z tego,że paliła w czasie ciąży? Znam takie co w życiu nie paliły a dzieci niekoniecznie mają zdrowe, a znam takie co nawet piły(nie wiedząc, żę już są w ciąży) mi dzieci urodziły się zdrowe i silne. Nie ma na to reguły. Co ma być to będzie. To tak samo jak z tym żeby nie palić bo będziesz mieć raka. G...o prawda. Zapytaj kiedyś w szpitalu ile leży tych co palili. Większość w życiu nie miała papierosa w ustach. Jeśli rzucać palenie to tylko z powodów czysto finansowych i ewentualnie zapachowych.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5
Paliłaś w czasie ciąży????????
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mi jak odeszły wody płodowe to zapaliłam papierosa bo wiedziałam,że w szpitalu albo się nie pali albo trzeba się kryć po kątach jak gówniara.Więc zapaliłam i pojechałam do szpitala.Po porodzie kiedy maleństwo było przy mnie nie miałam serca żeby go zostawić samego na 5 minut i przyjąć śmierdząca i przytulać szkraba.Do tego zostaliśmy na tydzień w szpitalu.Po wyjściu mój narzeczony podniósł mnie na duchu,że skoro tyle wytrzymałam to dam rade.Do tego karmiłam malucha piersią.Miałam kryzys po 9 mies.kupiłam paczke ale nie spaliłam całej.Znowu partner mnie pogonił i tak rozstałam się z nałogiem.Mineło już 1,5 roku i jak pomyśle ile teraz bym wydawała na naług.Mam nadzieje,że nie wróce bo to różnie bywa.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
ja mam kryzys "na fajke" przez caly czas rzucania tzn przez ostanie 7 miesiecy. niby malo ale dla mnie to szmat czasu. zaczelo sie robic zimno wiec maz jak jest w domu to juz Go na balkon nie gonie tylko w salonie pali. ah... siadam czasem jak czubek, biore od Niego zapalnego papierosa i tak "niby pale" i mowie "yhmyyy". bzdura straszna ale po takim paleniu ciut mi lepiej. wiem, ze kiedys zapale. nawet mam juz plan :D - jak bede stara albo dostane wyrok na raka - taki moj czarny humor. narazie mowie sobie, ze mam szanse na udane zycie w koncu mam super rodzinke - coz moze byc lepsezgo :) wiec po co mi fajki jak moge przez nie wykitowac ;)
coz jestem z siebie dumna. moje nieplenie zawsze dobiegalo do 1 godziny max. ja nawet 1 zdjecia nie mialam bez papierosa. ZAWSZE byla okazja do zapalenia. a teraz sobie mysle "uuu, moja kurteczka ciagle pachnie, a juz by smiedziala fajkami"
moje rzucanie bylo ze wzgledow ekonomicznych wiec w sumie palaczem nadal jestem ale narazie jestem wolna i jestem z tego dumna :D

zycze powodzenia wszystkim rzucalajcym :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
GABINET HIPNOZY I HIPNOTERAPII
Uwalnianie -z nałogów tytoniu
http://www.rafalsakowski.pl
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Rzucić, palenie jest cholernie łatwo, poczytaj: http://www.zlotemysli.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fajki idą w górę, nie ma co trzeba rzucic palecie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
http://tinylink.pl/rzucaniepapierosow a mi taka książka pomagała walczyć z tym nałogiem. Na szczęście już nie palę. :]]]
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja również z tabletek Tabex zużyłam tylko 2 listki, 2 kolejne zostały, nie były mi potrzebne;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Acha jak ja rzucilam palenie to kazdy rzuci-nie mam silnej woli...
probujcie rzucic,palenie jest juz nie modne-Zycze wszystkim tym co chca rzucic sukcesu-trzymam kciuku...
Hmm,Dziewczyny to niech w ciaze zajda-nie ma wiekszej mobilkizacji,hehehe
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie pale juz okolo 11 miesiecy....
W maju dowiedzialam sie,ze jestem w 4 tyg.ciaży-postanowilam rzucic i udalo sie-nie pale.
Bylo ciezko,w tamtym okresie gdyby ktos mi dal paczke fajek to chyba bym ja zeżarła z opakowaniem,ale jak sobie wyobrazilam moje malenstwo w oparach dymu,zawzielam sie...
Owszem,wczesniej kilka razy probowalam rzucic-nic z tego,bylam nawet na jakies odtrutce u jakiegos bioenergoterapeuty,nie pomoglo,palilam 8 lat....
Dzis jestem z siebie dumna,mam zdrowegoi syna,moge bez obaw karmic piersia...Zycie bez fajek jest lepsze-w aucie nie smierdzi,w domu rowniez...-niec zdawalam sobie sprawy,ze fajki tak smierdza....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
polecam Tabex naprawdę nie palę już 2 miesiąca brałam przez 8 dni tabletki i dwa listki jeszcze mi zostały. :)) więc się udało :)) a paliłam 8 lat i paczka dziennie a teraz jest wyśmienicie żadnego papierosa, dymu tylko zdrowe powietrze :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na szczęście mój narzeczony rzucił ze mną i jak dotychczas się trzymamy, a palący znajomi na daną chwilę już mi nie przeszkadzają:)))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
W dzień w którym dowiedziałam się, że jestem w ciąży przestałam palić :) Jasiek ma już prawie rok, ja nadal nie palę!!!!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja już nie palę 3miesiące przez jeden dzień miałam przylepiony plaster ale stwierdziłam, że dam rade bez niego i tak było dla mnie najgorszy był pierwszy tydzień i palący mąż i znajomi:), jak koleżanki wyżej pisał tylko silna wola bo jak jej nie masz to szkoda się denerwować: powodzenia
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest te we Wrzeszczu na Wajdeloty, godny polecenia. Ich adres to www.meeds.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie palę 2 tygodnie i 4 dni
bez tabletek, po prostu silna wola :)
Trzymajcie kciuki
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki tabletkom Tabex nie palę już 16 dni:))) myślałam, że będzie ciężej;) polecam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Kobieta

Sprawa karna dobry polecany adwokat Gdańsk (61 odpowiedzi)

Witam pisze z naglącą sprawą... mojego partnera czeka postępowanie karne -sprawa karna do 8 lat...

do góry