Widok
Aga, dokładnie. w Mama i Ja zasuwalismy ostatnio wózkiem po całym sklepie;)
W Akpolu bylismy jak Jan był mały-niedość, że na dole za ciasno na wózek, to jeszcze mąż musiał przypilnować wózek na dole, co łączyło się z tym, że summa summarum sama oglądałam wózek:(...
Nie cierpię tego durnego, syfiastego, napchanego i drogiego! Akpolu!
W Akpolu bylismy jak Jan był mały-niedość, że na dole za ciasno na wózek, to jeszcze mąż musiał przypilnować wózek na dole, co łączyło się z tym, że summa summarum sama oglądałam wózek:(...
Nie cierpię tego durnego, syfiastego, napchanego i drogiego! Akpolu!
W Akpolu w Gdańsku też nie podoba się pracownikom jak klienci poruszają się wózkiem na pietrze. Karzą zostawiać wózki na samym dole w korytarzu, ciekawe czy biorą również za nie odpowiedzialność w momencie kradzieży. Dlatego ja zawsze robię zakupy w Mama i Ja i nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi, sklep dostosowany do wizyt matki z dzieckiem w wózku i tak trzymać :)
Rudziaczek, w SR w poprzedniej ciąży mieliśmy zajęcia w Mama i ja i kierownik sklepu mówił nam, że starali się o zgodę na zainstalowanie windy, ale chyba z uwagi na wysokość budynku nie otrzymali jej, powiedział, ze rozumieja zal rodzicow, ze sa tylko schody, ale ze zawsze mozna poprosic personel i pomoze wniesc wozek na wyzsze pietro:) chociaz cos:)
ja z kolei rozczarowałam się w Reserved Kids - byłam tam raz z małą, a tam po pierwsze też nie da się przejechać z wózkiem między regałami, a po drugie - z głośników leci jakaś tłucznia, głośna, agresywna muzyka, taka jak w salonach house'a czy cropp town. Zero domyślności, zero przystosowania do potrzeb dzieci.
Może i macie rację ale te wózki Klifowe naprawdę to duże landary, jedna babka postawiła go na pocztątku sklepu, przy regale, niby z boku a przejść nie można było z trzech stron, ja z małą parasolką miałam problemy wyjachać, co innego zwykły dziecięcy wózek - tu nikt nie robi problemu żeby wjechać, inna sprawa że skoro tak jest to może w punkcie info powinni mówić że nie wszędzie można tymi wózkami wjechać
No żeby do sklepu z art. dziecięcymi i niemowlęcymi nie można było wejść z wózkiem to tak chyba nie halo?? A może to był jakiś nowy ochroniarz, i przeczytał napis na szybie że nie wolno wchodzić z wózkami - ale sklepowymi??:):) A on po prostu nie zrozumiał??:D
Ja chętnie bym wtedy poprosiła o kierownika sklepu na rozmowę:)
Ja chętnie bym wtedy poprosiła o kierownika sklepu na rozmowę:)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)