Widok
Ja niestety pewnie za szybko nie po testuje, czułam że coś się dzieje ak ostatnio zaczeło coś mi się psuć z okresem. Wczoraj byłam w końcu na USG piersi i Pani dr stwierdziła że widać "zmiany hormonalne" w piersiach (tak to chyba nazwała) spytałą czy planuje dziecko, powiedziałam że staramy się ale opornie idzie a ona na to że jest tylko radiologiem i powinnam się skosultować ze swoim gin :-(. Wylała na mnie zimy kubeł wody i odrazu dziś poleciałam zrobić badania hormonów, bo ciągle mi brakowało czasu. Ciekawe co wyjdzie wyniki wieczorem, ale teraz się zastanawiam czy wyjdą dobrze bo jestem lekko przeziębiona ...
ALe się rozpisałam, sorry
ALe się rozpisałam, sorry
Marti próbowałam z testami...tylko zawsze były negatywne...chyba, że miałam owu wcześniej zanim je kupiłam...ale trochę mnei to zniechęciło...chodziłam tylko nerwowa po testowaniu...a mój cykl...też pozostawia niestety wiele do życzenia...jestem troszkę rozregulowana różnego rodzaju leczeniami....
albo też zakupiłam felerne testy....jakich Ty Marti używałaś??
albo też zakupiłam felerne testy....jakich Ty Marti używałaś??
Gratulacje dla przyszlej may.Jak caly czas-my te blizej 30 puszczamy korzenie w ten temat :),watek. ten temat:).Ja czekam na @,niby jakies obkawy sa....spoznia sie-zamiast pojawic sie 23-25 to jeszcze jej nie ma.....akurat na weekend:(.Czuje sie fatalnie,spac to moglabym na stojaco.We wtorek wizytka u gin na hsg,ciekawe czy mi da......odwiedze zaraz wojewodzki rano by zaklepac termin-mam nadzieje,ze uda mi sie bez skierowania,a skier dam po wizycie u gin.ciezko kombinowac z praca.....
a u mnie coś owulka nie chec przyjść... już się rozkręcało, już prawie, a jednak nie...
coś za bardzo się skupiałam, by nie przyszła, jak męża nie bedzie;) i skutkuje jeszcze tydzień po...
a tak w ogóle to dziś nocował u nas mój świadek ze swoją żoną - jak ja jej nie lubię... tęsknię za nim, bo po studiach wyprowadził się do Wawy, a przyjaciel jakich mało na tym świecie, ale kurcze, jej bym nie zniosła...
coś za bardzo się skupiałam, by nie przyszła, jak męża nie bedzie;) i skutkuje jeszcze tydzień po...
a tak w ogóle to dziś nocował u nas mój świadek ze swoją żoną - jak ja jej nie lubię... tęsknię za nim, bo po studiach wyprowadził się do Wawy, a przyjaciel jakich mało na tym świecie, ale kurcze, jej bym nie zniosła...
No to lenka działajcie:) Ja się wybieram na rower z córką-ja oczywiście pieszo. Lekarz mówił, że mam sie oszczędzać , ale jak tak sobie pomyśle to i tak musze wszystko zrobić.....
Macie jakieś pomysły na oszczędzanie się??? :)
Obiad musze zrobić, wyprasować, sprzątnąc mieszkanie-chyba sobie podaruje odkurzanie-zostawię to mojemu mężowi. Ale i pranie wieszałam i podłoge umyłam, no bo jak inaczej....Zastanawiam się nad praniem , bo mam balkon i linki u góry-jak to jest z tym trzymaniem rąk u góry? Faktycznie nie można?
Macie jakieś pomysły na oszczędzanie się??? :)
Obiad musze zrobić, wyprasować, sprzątnąc mieszkanie-chyba sobie podaruje odkurzanie-zostawię to mojemu mężowi. Ale i pranie wieszałam i podłoge umyłam, no bo jak inaczej....Zastanawiam się nad praniem , bo mam balkon i linki u góry-jak to jest z tym trzymaniem rąk u góry? Faktycznie nie można?
Marti moja mama od samego początku przez skype mi kazania robi, że nie wolno rąk do góry, choć to w późniejszej ciąży może zaszkodzić (wywołać wcześniej poród), ale tak mi gadała, że mam świra już na tym punkcie, wjechała mi na psychę...a odnośnie oszczędzenia się to robię to na maksa, mój mąż robi wszystko za mnie, czasami aż mnie to męczy, szczególnie teraz jak czuję się troszkę lepiej
a ja pierwsze co słyszę o tym podnoszeniu rąk... ale dobrze wiedzieć:)
jeśli chodzi o oszczędzanie się to u mnie nie za bardzo z tym... w pracy jestem cały czas w ruchu przez 9 h praktycznie, później przychodzę do domku i zawsze jest coś do zrobienia... sprzątanie, pranie, obiad... oczywiście jak mąż ma wolne to mi pomaga:)
a dziś byłam w szkole i myślałam,że nie przetrwam wykładu, tak mi się spać chciało...:)
Marti a jak Ty się czujesz??? już jakieś objawy ciążowe się pojawiły??? doktor Ci powiedział jaki masz wstępnie termin??
jeśli chodzi o oszczędzanie się to u mnie nie za bardzo z tym... w pracy jestem cały czas w ruchu przez 9 h praktycznie, później przychodzę do domku i zawsze jest coś do zrobienia... sprzątanie, pranie, obiad... oczywiście jak mąż ma wolne to mi pomaga:)
a dziś byłam w szkole i myślałam,że nie przetrwam wykładu, tak mi się spać chciało...:)
Marti a jak Ty się czujesz??? już jakieś objawy ciążowe się pojawiły??? doktor Ci powiedział jaki masz wstępnie termin??
Termin prawdopodobnie to koniec stycznia , ale lekarz nie wiedział , bo według moich obliczeń wychodzi tak jak mam na suwaczku czyli 6 tydzień. Według lekarza 5 tydzień..... -dziwne, bo cykle co 28-30 dni no i robiłam testy owul. więc wiem kiedy zaszłam. Jednak lekarz mówi , że mogłam zajść po owulacji . No i widać tylko pęcherzyk ciażowy i ciałko zółte. Zarodka narazie nie widać wcale -mówił, że niby 1 mm i pokazywał mi gdzie sie zadomowił przy ściance . Ja tam nic nie widziałam:) Tak sobie mysle , że może ma stare to usg.. nie wiem..
Co do objawów to na początku:
-okropny ból piersi- ciągnięcie spod pach i nadwrażliwość masakryczna
- ze 2 dni bolały mnie całe plecy- jednego dnia nie mogłam wytrzymać i leżałam z termoforem w łózku.
Natomiast teraz mam lekki ból piersi -brodawek ( ale na początku były większe-wlasnie jak mnie tak mocno bolały) i nic wiecej.
Nie mam żadnych wymiotów itd. Nic takiego. No i czasem mam takie ukłucie w bole brzucha-wtedy szybko siadam albo sie kładę. Jestem blada- solarium odpadło , na czole jakies 2 pryszcze mi wyskoczyło no i czuję sie taka wzdęta jakby. Jem bardzo dużo i własnie od teraz nie zamierzam już dzisiaj nic zjeść - tylko pić wodę. Poki co przy 164 waże 61 kg czyli jakbym 1kg przybrała bo jakis miesiąc temu było 60. Zobaczymy jak dalej będzie. Z pierwszym dzieckiem przytyłam tylko 8 kg i wróciłam do swojej wagi sprzed ciaży.
Co do objawów to na początku:
-okropny ból piersi- ciągnięcie spod pach i nadwrażliwość masakryczna
- ze 2 dni bolały mnie całe plecy- jednego dnia nie mogłam wytrzymać i leżałam z termoforem w łózku.
Natomiast teraz mam lekki ból piersi -brodawek ( ale na początku były większe-wlasnie jak mnie tak mocno bolały) i nic wiecej.
Nie mam żadnych wymiotów itd. Nic takiego. No i czasem mam takie ukłucie w bole brzucha-wtedy szybko siadam albo sie kładę. Jestem blada- solarium odpadło , na czole jakies 2 pryszcze mi wyskoczyło no i czuję sie taka wzdęta jakby. Jem bardzo dużo i własnie od teraz nie zamierzam już dzisiaj nic zjeść - tylko pić wodę. Poki co przy 164 waże 61 kg czyli jakbym 1kg przybrała bo jakis miesiąc temu było 60. Zobaczymy jak dalej będzie. Z pierwszym dzieckiem przytyłam tylko 8 kg i wróciłam do swojej wagi sprzed ciaży.
Marti w moim przypadku według USG jestem w tym tygodniu tak jak sobie wyliczyłam o 1 dzień mniej tylko i termin wstępnie mam na 23 stycznia... czyli jak Ty jesteś w 5 teraz to na końcówkę stycznia się załapiesz:) ale przy następnym USG może się okaże że jest tak jak sobie wyliczasz:)
ja też nie wymiotuję jak na razie:) mdli mnie często ale wymiotów nie mam i mam nadzieję,że tak już zostanie:)
ja też nie wymiotuję jak na razie:) mdli mnie często ale wymiotów nie mam i mam nadzieję,że tak już zostanie:)
A ja musze na wiosne, bo od konca maja ( chociaz w tym roku moja alergia jest dla mnei dość łaskawa :P ) do konca sierpnia sie tak smarcze i w ogole choruje alergicznie, ze nie dałabym rady rodzic... tak samo chodzic w ciąży... strasznie sie wtedy mecze....
Agniuszka, a co jest ?? Moj tez nie jest łatwym przypadkiem...ale czuje, ze jest lepiej niz było :)
Agniuszka, a co jest ?? Moj tez nie jest łatwym przypadkiem...ale czuje, ze jest lepiej niz było :)
mój mąż na początku za bardzo nie chciał, tzn. chciał ale uważał że jeszcze jest zły moment i chce jeszcze poczekać więc myślałam że za rok gdzieś zaczniemy się starać aż tu pewnego razu powiedział żebym zaczęła łykać kwas foliowy, strasznie mnie zaskoczył...:) może dlatego że przestałam o tym w kółko gadać i dałam mu czas na przemyślenie tego i sam poczuł że już by chciał...:)
więc Agniuszka na pewno nie będzie tak źle jak się wydaje:)
więc Agniuszka na pewno nie będzie tak źle jak się wydaje:)
ja mam doła , wczoraj mieliśmy rocznice i.. nie powiem jak ją spędziliśmy ;/;/ ahjooo moze druga będzie lepsza? chyba generalnie mam kryzys wieku średniego:(
Dlaczego facet jak"zdobędzie"kobiete przestaje sie starać?? why?? no nic .Nie bede Wam tu marudzić.Zamilkne na dziś
Powodzenia dla kolejnych testujących :)
Dlaczego facet jak"zdobędzie"kobiete przestaje sie starać?? why?? no nic .Nie bede Wam tu marudzić.Zamilkne na dziś
Powodzenia dla kolejnych testujących :)
Agniuszka wszystkiego najlepszego Kochana z okazji pierwszej rocznicy. :* A męża może weś na rozmowę i powiedz Mu, że jest Ci przykro, że się nie stara i zlewa, że miałaś nadzieję, że rocznicę spędzicie milej i czemu się tak zachowuje.
Cześć wszystkim. :)
19 d.c. a brzuch ciągle boli od owu. Od wczoraj cycki zaczęły pobolewać. Tempka dzisiaj skoczyła, a wczoraj i przedwczoraj była na jednej lini. Ciekawa już jestem co z tego cyklu będzie. Hmmm.
Jak Wam weekend się zaczął? Nam śmiesznie i z przygodami. Jechał tramwaj i biegłam z małym co by zdąrzyć, już siedzimy, jedziemy kawałek, a ja patrzę, a moje dziecie buta zgubiło i nawet mi nie powiedział. Szybko zadzwoniłam do mamy i znalazła. :P
Cześć wszystkim. :)
19 d.c. a brzuch ciągle boli od owu. Od wczoraj cycki zaczęły pobolewać. Tempka dzisiaj skoczyła, a wczoraj i przedwczoraj była na jednej lini. Ciekawa już jestem co z tego cyklu będzie. Hmmm.
Jak Wam weekend się zaczął? Nam śmiesznie i z przygodami. Jechał tramwaj i biegłam z małym co by zdąrzyć, już siedzimy, jedziemy kawałek, a ja patrzę, a moje dziecie buta zgubiło i nawet mi nie powiedział. Szybko zadzwoniłam do mamy i znalazła. :P
Dziewczyny może mi podpowiecie. Też się staramy już dłuższy czas i teraz mam zagwozdkę. Miesiączka 20 maj - normalnie 5 dni krwawienia i od tej pory cały czas brązowe plamienia. Nie wiem co o tym myśleć. Umówiłam się na wizytę 4 czerwca (16 d.c .) chyba nic się nie stanie jak poczekam do soboty? co myślicie? Temperatury nie mierzę, a piersi ciągle pobolewają. co to może być?
Agniuszka nie martw sie :* moze to tymczasowe ?
Moj tez najpierw nie chciał, mówił, ze chce sie nacieszyć żoną, mieszkaniem, ze jest za młody i w ogole... ale od czasu, jak sie okazało, ze mam te problemy z prl to widze, ze zmienia zdanie... a dodatkowo jeszcze powiedział, ze szcześliwa żona to szcześliwy mąż :)))
No ale czekamy na wakacje, wtedy wyjaśni nam sie sprawa z pracą i zobaczymy :)
Chociaz ja ostatnio miałam dzien myślenia, tak sobie długo rano leżelismy i gadalismy... jakies poobiedniowe drzemki.... wyskoki do znajomych... boje sie ze przy dziecku tego nie bedzie, ze wpadniemy w rutyne i kazdy dzien bedzie wygladac tak samo...
Moj tez najpierw nie chciał, mówił, ze chce sie nacieszyć żoną, mieszkaniem, ze jest za młody i w ogole... ale od czasu, jak sie okazało, ze mam te problemy z prl to widze, ze zmienia zdanie... a dodatkowo jeszcze powiedział, ze szcześliwa żona to szcześliwy mąż :)))
No ale czekamy na wakacje, wtedy wyjaśni nam sie sprawa z pracą i zobaczymy :)
Chociaz ja ostatnio miałam dzien myślenia, tak sobie długo rano leżelismy i gadalismy... jakies poobiedniowe drzemki.... wyskoki do znajomych... boje sie ze przy dziecku tego nie bedzie, ze wpadniemy w rutyne i kazdy dzien bedzie wygladac tak samo...
Nulka to kwestia stylu i sposobu życia na początku wiadomo trzeba troszkę posiedzieć w domu no a później? Iga miała 4 tyg kiedy zaczęliśmy jeździć wszędzie, odwiedzać znajomych. Wiadomo trzeba do domu wracać szybciej ale wszystko fajnie potrafi się ułożyć. Jeśli masz blisko rodzinę to nawet kino i wieczorne imprezy raz na jakiś czas wchodzą w grę ;D
No a mój mąż to ostatnio tak zmęczony wraca do domu że nie wiem jak starania w tym cyklu wyjdą... No ale wyprowadziłam małą do innego pokoju to chociaż mamy lepszą atmosferę ;D
No a mój mąż to ostatnio tak zmęczony wraca do domu że nie wiem jak starania w tym cyklu wyjdą... No ale wyprowadziłam małą do innego pokoju to chociaż mamy lepszą atmosferę ;D
No mam blisko rodziców, nawet bardzo blisko, bo kilka blokow dalej... i ona juz mi mówi, ze ona bedzie sie małą/małym zajmować, ze nie ma problemu... nawet urlop weźmie, zeby dziecko nie musiało isc jak ona mówi 'to obcej baby' czyt. nani... ;)
No ale wiadomo, zycie sie zmieni o 180stopni i w sumie już na zawsze...
wolalabym, zeby to los za mnie zdecydował, a nie ja... chce czy nie chce... o to jest pytanie... :P
No ale wiadomo, zycie sie zmieni o 180stopni i w sumie już na zawsze...
wolalabym, zeby to los za mnie zdecydował, a nie ja... chce czy nie chce... o to jest pytanie... :P
Nulka z jednej strony trafiasz w inną sytuację, ale to czy wpadniesz w rutynę i kurę domową zależy od Ciebie, są kobiety które brzydko mówiąc dziadzieją po urodzeniu dziecka, czyli z dniem porodu znikają znajomości, przyjaźnie, więcej czasu spędzają w domu w rozciągniętym dresie, nie dbają już o siebie, bo po co mi makijaż do sklepu, albo na spacer na łąkę z dzieckiem, spacer i zakupy na obiad to ich jedny rozrywka poza domem, a wtedy zaczynają się spięcia, kobiety czują się niedocenione przez mężów, że się nie układa itd, ale po części są sobie winne, a dlaczego? Bo ciąża i macierzyństwo to piękny stan, kobieta staje się mamą, wzorem dla potomstwa, tym bardziej powinna kwitnąć, zadbać o siebie, wyjść do przyjaciół. Co za problem wziąć malucha do znajomych na kawę, albo grilla. Jak ciepło i nie zagłośno to nawet jeszcze lepiej, bo kobieta odetchnie, a znajomi wytulą maluszka. :)
Wyskoczyć z mężem na romantyczną noc do hotelu, czy do knajpy też się uda, babcie chętnie się zaopiekują maluszkami, zakupy z koleżanką - czemu nie? niech mąż potomkiem się pozajmuje. :D popołudniowy odpoczynek - owszem maluszek popołudniowa drzemka, a wy hop do łózka, odpocząć, poprzytulać się. :D
napewno sam początek jest ciężki, nowa sytuacja, dzieciątko, noce raz przespane, raz nie, czasem dzidzia płacze, a nie powie co dolega, a tak naprawdę te chwile tak krótko trwają że trzeba łapać jak najwięcej przyjemności z wychowywania, bo ledwo się obejrzymy, a maluch będzie kończył kilka latek. :)
Wyskoczyć z mężem na romantyczną noc do hotelu, czy do knajpy też się uda, babcie chętnie się zaopiekują maluszkami, zakupy z koleżanką - czemu nie? niech mąż potomkiem się pozajmuje. :D popołudniowy odpoczynek - owszem maluszek popołudniowa drzemka, a wy hop do łózka, odpocząć, poprzytulać się. :D
napewno sam początek jest ciężki, nowa sytuacja, dzieciątko, noce raz przespane, raz nie, czasem dzidzia płacze, a nie powie co dolega, a tak naprawdę te chwile tak krótko trwają że trzeba łapać jak najwięcej przyjemności z wychowywania, bo ledwo się obejrzymy, a maluch będzie kończył kilka latek. :)
MAM PYTANIE DO NASZYCH CIĘŻARNYCH I DO STARAJĄCYCH KTÓRE COŚ WIEDZĄ,
od owu boli mnie cały czas podbrzusze i kują jajniki, zaczynam zastanawiać się czy to może nie fasolka, bo nigdy po owu nie bolał mnie brzuch, no (.)(.) też zaczęły. ale jak będzie to super, tyle, że zaczynam się zastanawiać czy ten ból w ewentualnej ciąży nie zaszkodzi? czy może łykać no-spę? póki co nie biorę żadnych tabletek, bo wolę dmuchać na zimę, czekam cierpliwie do testowania, ale martwię się tym.
od owu boli mnie cały czas podbrzusze i kują jajniki, zaczynam zastanawiać się czy to może nie fasolka, bo nigdy po owu nie bolał mnie brzuch, no (.)(.) też zaczęły. ale jak będzie to super, tyle, że zaczynam się zastanawiać czy ten ból w ewentualnej ciąży nie zaszkodzi? czy może łykać no-spę? póki co nie biorę żadnych tabletek, bo wolę dmuchać na zimę, czekam cierpliwie do testowania, ale martwię się tym.
Mutti, napewno masz racje, ja czasem jak widze kobiety z tłustymi włosami, w dresie i z wózkiem... zawsze sobie mówie- nie chce byc taka mama...
Może macie racje, ze troche przesadzam, i ze to zalezy od nas samych jakimi bedziemy rodzicami i jak nasze zycie bedzie wygladać :)
Chyba za dużo myśle ostatnio :P
Może macie racje, ze troche przesadzam, i ze to zalezy od nas samych jakimi bedziemy rodzicami i jak nasze zycie bedzie wygladać :)
Chyba za dużo myśle ostatnio :P
Mutti czuję się nie najgorzej, jednego dnia lepiej, drugiego już trochę mniej... strasznie senna jestem;)
no własnie tak jest,że kobieta zaczyna myśleć tylko i wyłącznie o dziecku tym samym zaniedbując się... ja wiem jak to jest gdyż tak się stało w mojej mamy przypadku, odcięła się od wszytskich, przestała o siebie dbać a teraz nie jest za bardzo szczęśliwa bo nie układa jej się za dobrze w małżeństwie i nadal nie chce tego zmienić tym bardziej że dzieci ma już odchowane... ja sobie zawsze powtarzałam że nigdy taka nie będę i mam nadzieję że to mi się uda:) życie nie jest łatwe niestety ale musimy starać się tak postępować żeby było dobrze:)
no własnie tak jest,że kobieta zaczyna myśleć tylko i wyłącznie o dziecku tym samym zaniedbując się... ja wiem jak to jest gdyż tak się stało w mojej mamy przypadku, odcięła się od wszytskich, przestała o siebie dbać a teraz nie jest za bardzo szczęśliwa bo nie układa jej się za dobrze w małżeństwie i nadal nie chce tego zmienić tym bardziej że dzieci ma już odchowane... ja sobie zawsze powtarzałam że nigdy taka nie będę i mam nadzieję że to mi się uda:) życie nie jest łatwe niestety ale musimy starać się tak postępować żeby było dobrze:)
Trzymam kciuki :D
Czytam wypowiedzi o tych tłustych włosach i dresach i patrzę na siebie no i mam takie wczorajsze włosy- nie tłuste, mam jestem w getrach ;p A to tylko i wyłącznie ze względu na wygodę :D Nigdy nie byłam super zadbana kobietą chodzącą 3 razy w tyg do fryzjera mającą tipsy itp więc po porodzie też taka nie byłam. Ale wielokrotnie słyszę że dobrze wyglądam lepiej niż przedtem. Nie mam teraz więcej czasu dla siebie ale potrafię go lepiej wykorzystać ;D Także wszystko jest indywidualną kwestią.
Czytam wypowiedzi o tych tłustych włosach i dresach i patrzę na siebie no i mam takie wczorajsze włosy- nie tłuste, mam jestem w getrach ;p A to tylko i wyłącznie ze względu na wygodę :D Nigdy nie byłam super zadbana kobietą chodzącą 3 razy w tyg do fryzjera mającą tipsy itp więc po porodzie też taka nie byłam. Ale wielokrotnie słyszę że dobrze wyglądam lepiej niż przedtem. Nie mam teraz więcej czasu dla siebie ale potrafię go lepiej wykorzystać ;D Także wszystko jest indywidualną kwestią.
Tekla gratulacje. :)
Weronika, ale to nie chodzi o to, że dla wygody siedzisz w gterach, w getrach też się chodzi na dwór. Tu chodzi o stan monotonii, w której dzień w dzień chodzisz w tym samym, ubrudziło się trochę? Nic się nie stało, bez sensu prać, jak zaraz dziecko i tak mnie ubrudzi. Lakier zdrapał się z paznokci, a co tam za 2 tyg zmyję. Włosy tłuste (nie wczorajsze, a tygodniowe) bo nie mam czasu, bo ........
Ja tylko tak gdybam. :)
Ale dążę do tego, że kobitki zupełnie odcinają się od świata (tak jak Madzia napisała o mamie), mąż to zauważa, potem nie ma czegoś takiego, że kobieta zauważa 'o cholera, przestałam o siebie dbać, jestem zapuszczona i pewnie mąż dlatego taki', tylko zawsze jest 'a może On ma kochanke, a czego on ode mnie chce, on w pracy, a ja z dzieckiem to co to za wymogi' . Hmm. A przecież wystarczy być czysto ubraną, uczesać się, raz na jakiś czas ubrać się 'lepiej' i podkreslić oko, prysnąć perfumem i facet już lepszy. hihi. ;)
Weronika, ale to nie chodzi o to, że dla wygody siedzisz w gterach, w getrach też się chodzi na dwór. Tu chodzi o stan monotonii, w której dzień w dzień chodzisz w tym samym, ubrudziło się trochę? Nic się nie stało, bez sensu prać, jak zaraz dziecko i tak mnie ubrudzi. Lakier zdrapał się z paznokci, a co tam za 2 tyg zmyję. Włosy tłuste (nie wczorajsze, a tygodniowe) bo nie mam czasu, bo ........
Ja tylko tak gdybam. :)
Ale dążę do tego, że kobitki zupełnie odcinają się od świata (tak jak Madzia napisała o mamie), mąż to zauważa, potem nie ma czegoś takiego, że kobieta zauważa 'o cholera, przestałam o siebie dbać, jestem zapuszczona i pewnie mąż dlatego taki', tylko zawsze jest 'a może On ma kochanke, a czego on ode mnie chce, on w pracy, a ja z dzieckiem to co to za wymogi' . Hmm. A przecież wystarczy być czysto ubraną, uczesać się, raz na jakiś czas ubrać się 'lepiej' i podkreslić oko, prysnąć perfumem i facet już lepszy. hihi. ;)
Dziewczyny,jutro umumilam wizyte po skierowanie na hsg.......ale nie myslam ,ze moze to byc wizyta potwierdzajaca..chyba uwierze w cuda jesli to prawda.Robilam kiedys w zyciu testy,ale zawsze byla 1 kreska....a tu dzis 2.......wyrazne 2 kreski!!!!!!!!!!!Boli mnie czasem brzuch lekko,jak na @. Spac moglam na stojaco,caly czas wyczekujac @.Dalej nie wierze,jutro bede wiedziec na 100%
Może jeszcze raz was zapytam bo mój wątek gdzieś umknął; Dziewczyny może mi podpowiecie. Też się staramy już dłuższy czas i teraz mam zagwozdkę. Miesiączka 20 maj - normalnie 5 dni krwawienia i od tej pory cały czas brązowe plamienia. Nie wiem co o tym myśleć. Umówiłam się na wizytę 4 czerwca (16 d.c .) chyba nic się nie stanie jak poczekam do soboty? co myślicie? Temperatury nie mierzę, a piersi ciągle pobolewają. co to może być?
Eulalia ale te plamienia brązowe masz od skończonej miesiączki?? Cały cykl???...możesz mieć zaburzenia hormonalne, ja miałam problem z progesteronem i plamiłam kilka dni przed samą @...wydaję mi się, że się nic nie stanie jak na wizytę pójdziesz za kilka dni, a ginek pewnie wyśle Ciebie na badania, może zrobi usg...
Mutti mi lekarz niedawno (jak powiedziałam, że się staramy a byłam chora i miał mi zapisać antybiotyk) kategorycznie zabronił soku z malin i jakichkolwiek w ogóle malin! powiedział, że w malinach są związki, które działają jak aspiryna czy coś (w każdym bądź razie działają tak, że się pocisz) i może to powodować problemy (środek teratogenny w I trymestrze) tym bardziej, że nie zawsze kobieta wie, że jest w ciąży. odradzał mi w każdym bądź razie kategorycznie. od tego czasu nie piję herbaty z malinami :)
Ale ile w tym prawdy to nie wiem :)
Ale ile w tym prawdy to nie wiem :)
Mutti mam konto online w invikcie wklejam Ci parametry bety bo musiałam robić wynik przed leczeniem :)
Wartość referencyjna
B-podjednostka gonadotropiny kosmówkowej (B-HCG)
Kobiety przed menopauzą: < 1.0
Kobiety po menopauzie: < 7.0
Kobiety w ciąży:
3 tydzień: 5.8 - 71.2
4 tydzień: 9.5 - 750
5 tydzień: 217 - 7138
6 tydzień: 158 - 31795
7 tydzień: 3697 - 163563
8 tydzień: 32065 - 149571
9 tydzień: 63803 - 151410
10 tydzień: 46509 - 186977
12 tydzień: 27832 - 210612
14 tydzień: 13950 - 62530
15 tydzień: 12039 - 70971
16 tydzień: 9040 - 56451
17 tydzień: 8175 - 55868
18 tydzień: 8099 - 58176 metoda ECLIA
Więc jak sądzisz wyjdzie czy nie?? :D :) :)
Wartość referencyjna
B-podjednostka gonadotropiny kosmówkowej (B-HCG)
Kobiety przed menopauzą: < 1.0
Kobiety po menopauzie: < 7.0
Kobiety w ciąży:
3 tydzień: 5.8 - 71.2
4 tydzień: 9.5 - 750
5 tydzień: 217 - 7138
6 tydzień: 158 - 31795
7 tydzień: 3697 - 163563
8 tydzień: 32065 - 149571
9 tydzień: 63803 - 151410
10 tydzień: 46509 - 186977
12 tydzień: 27832 - 210612
14 tydzień: 13950 - 62530
15 tydzień: 12039 - 70971
16 tydzień: 9040 - 56451
17 tydzień: 8175 - 55868
18 tydzień: 8099 - 58176 metoda ECLIA
Więc jak sądzisz wyjdzie czy nie?? :D :) :)
żeby Wam jeszcze bardizej zakręcić z malinami, napiszę co słyszałam - od koleżanek cieżarnych
a) nie wolno malin, bo mają działanie skurczowe
b) działanie skórczowe ma coś tam, co występuje w LIŚCIACH malin (nie w owocach) i też trzebaby duuuużooo tych liści naparzyć (zrobić b. mocną herbatę z liści), by zadziałały skórczowo
obie koleżanki ciąże donosiły (ta z pkt b nawet dwie), obie podobno usłyszały to od swoich lekarzy - w mniej więcej tym samym czasie (różnica chyba pół roku między ich dziećmi)
a) nie wolno malin, bo mają działanie skurczowe
b) działanie skórczowe ma coś tam, co występuje w LIŚCIACH malin (nie w owocach) i też trzebaby duuuużooo tych liści naparzyć (zrobić b. mocną herbatę z liści), by zadziałały skórczowo
obie koleżanki ciąże donosiły (ta z pkt b nawet dwie), obie podobno usłyszały to od swoich lekarzy - w mniej więcej tym samym czasie (różnica chyba pół roku między ich dziećmi)
A teraz co sobie przypomniałam to że na wywołanie porodu była mocna herbata z malin, ale trzeba było ją pić regularnie od któregoś tyg ciąży. A śmiem podejrzewać, że wypicie 2-3 herbat w ciąży w okresie przeziębienia, gdzie do herbaty doda się łyżkę czy dwie łyżki skoncentrowanego syropu z malin to chyba nie jest aż tak groźne, ale któż wie, tak czy siak LEPIEJ DMUCHAĆ NA ZIMNE. :)
no to i ja sie wypowiem w kwesti malin :)
ciaze donoszona- 40tyg- urodzony zdrowiutki szynek 9/10 punktow, dokladnie w wyznaczonym terminie :)
herbata z malin na okraglo- na poczatku ciazy, chyba w 8 tygodniu bylam tak chora, ze ledwie zylam i malo pluc nie wyplulam- malinki byly na okraglo.
natomiast od 36 tygodnia- czyli od kiedy uwaza sie, ze ciaza jest juz donoszona, lykalam tabletki z LIŚCI MALIN- naparow, herbatek itp bym nie zniosla, wiec wybraalm mniejsze zle- tabletki. nie wiem czy pomogly czy nie, ale o 4 odeszly mi wody o 7 w szpitalu juz 8cm rozwarcia a o 9 moglabym juz rodzic, z tym ze dostalam epidural i cala akcja sie spowolnila
to tyle historii malinek u mnie :)
w nastepnej ciazy tez mam zamiar brac te liscie- bo nie szkoda a moze ulatwia :)
ale tak jak pisala, ktoras z was- kazdy zrobi jak uwaza i jakie ma przeczucie- nic na sile.
Madziakin- rozmawialam wczoraj z kolezanka, ktora jest w ciazy i faktycznie polozne nie przychodza juz na pierwsza wizyte do domu. musiala isc do poloznych do szpitala.
ciaze donoszona- 40tyg- urodzony zdrowiutki szynek 9/10 punktow, dokladnie w wyznaczonym terminie :)
herbata z malin na okraglo- na poczatku ciazy, chyba w 8 tygodniu bylam tak chora, ze ledwie zylam i malo pluc nie wyplulam- malinki byly na okraglo.
natomiast od 36 tygodnia- czyli od kiedy uwaza sie, ze ciaza jest juz donoszona, lykalam tabletki z LIŚCI MALIN- naparow, herbatek itp bym nie zniosla, wiec wybraalm mniejsze zle- tabletki. nie wiem czy pomogly czy nie, ale o 4 odeszly mi wody o 7 w szpitalu juz 8cm rozwarcia a o 9 moglabym juz rodzic, z tym ze dostalam epidural i cala akcja sie spowolnila
to tyle historii malinek u mnie :)
w nastepnej ciazy tez mam zamiar brac te liscie- bo nie szkoda a moze ulatwia :)
ale tak jak pisala, ktoras z was- kazdy zrobi jak uwaza i jakie ma przeczucie- nic na sile.
Madziakin- rozmawialam wczoraj z kolezanka, ktora jest w ciazy i faktycznie polozne nie przychodza juz na pierwsza wizyte do domu. musiala isc do poloznych do szpitala.
Ja piłam herbatę z liści malin w końcówce ciąży i nic mi nie dało, także to indywidualna sprawa. Jak byłam chora w ciąży to dostałam taki syrop dla kobiet w ciąży na przeziębienie PRENALEN i w jego składzie jest sok z malin.
No ja już lepiej się czuje, wczoraj takie bóle miałam, niech ta @ już się skończy...
No ja już lepiej się czuje, wczoraj takie bóle miałam, niech ta @ już się skończy...
może rzeczywiście jest tak, ze te liście mają działanie skurczowe...
a ktoś usłyszał maliny, zamiast liscie maliny (no bo co za różnica...) i tak poszła informacja powtarzana dalej bez zastanowienia się...
coś czuję, ze znów wątki się posypią...
w razie, jakbym nie wyrobiła się do pięćdziesiątego, to zaklepuję sześćiesiąty;P
a na forum widziałam, ze inna babeczka "zafasolkowała"...
wstaniale:):):)
a ktoś usłyszał maliny, zamiast liscie maliny (no bo co za różnica...) i tak poszła informacja powtarzana dalej bez zastanowienia się...
coś czuję, ze znów wątki się posypią...
w razie, jakbym nie wyrobiła się do pięćdziesiątego, to zaklepuję sześćiesiąty;P
a na forum widziałam, ze inna babeczka "zafasolkowała"...
wstaniale:):):)
Na skurcze porodowe to właśnie herbatka z liści malin :D A zdrowotnie podczas przeziębienia sok z owoców malin.
Ja chcę już połowę miesiąca i dalej się starać a nie tak czekać...
No Aga B a Ty w końcu jak? Owu była mąż był no i...????
My o staraniach nikomu nie mówimy bo nie chcę słuchać ciągłych pytań i co i jak czy już? W pierwszą ciąże tak szybko zaszłam a teraz to nie jest tak hop siup.
Ja chcę już połowę miesiąca i dalej się starać a nie tak czekać...
No Aga B a Ty w końcu jak? Owu była mąż był no i...????
My o staraniach nikomu nie mówimy bo nie chcę słuchać ciągłych pytań i co i jak czy już? W pierwszą ciąże tak szybko zaszłam a teraz to nie jest tak hop siup.
Dziewczynki-jestem juz :).a wiec tak-po wizycie-lekarz nie mogla stwierdzic czy to juz ciaza na usg bo niby za szybko.Dala skier na bete,kazala 6czerwca zrobic,i 2 raz 8,a 9 na wizyte. Powiedziala,ze widzi cos endometrium 14mm,i ze tak jest przed @ i we wczesnej ciazy.Kupilam 2 test-i znowu 2 kreski :),poczekamy :).Prywatnie beta 33 na walowej.Moze zrobie szybciej :).
Tekla-To napewo jesteś:) Ja też taka nabrzmiała sie czułam i bardzo bolały mnie piersi-własnie w 3 tyg... Super... to czekam na kolejny wątek.
U mnie dziś masakra-w pracy duzo ludzi, potem bieg na zebranie córki, potem obiad , pranie -dopiero usiadłam na leżaku- gardło boli jak cholera- psikam sobie tantum verde i wziełam 2 tabl. do ssania septolete.... Mam cytrynę i miód i będę sie tym dzisiaj raczyć przez cały wieczór:) Oby przeszło ....
U mnie dziś masakra-w pracy duzo ludzi, potem bieg na zebranie córki, potem obiad , pranie -dopiero usiadłam na leżaku- gardło boli jak cholera- psikam sobie tantum verde i wziełam 2 tabl. do ssania septolete.... Mam cytrynę i miód i będę sie tym dzisiaj raczyć przez cały wieczór:) Oby przeszło ....
Oby,bo to normalnie cud nad Bałtykiem:),bo ja nie stad,z kuj -pom tu przyjechalam,od roku mieszkam tak w Gdańsku :),a czuje sie jak taki sflaczaly balon.... i bede lato z brzuchem,a byly plany plazowania i pieknej opalenizny :) a tu brzusio i nogi spuchniete :) beda.Na prawde,zycie plata figla :)-natura!!!!!!!Kto by sie spodziewal-bo ja nie :)
No Kobitki abyśmy za rok miały problem jak świętować ten dzień z dziećmi :D
Lekarz ogólny nie może dać skierowania na prolaktynę bynajmniej kiedyś tak było jedynie ginekolog "państwowy"
Ja jestem z poza trójmiasta i chodziłam do ginekologa z NFZ, koszty tego wszystkiego są ogromne wizyty + badania = dobry wózek :D
Lekarz ogólny nie może dać skierowania na prolaktynę bynajmniej kiedyś tak było jedynie ginekolog "państwowy"
Ja jestem z poza trójmiasta i chodziłam do ginekologa z NFZ, koszty tego wszystkiego są ogromne wizyty + badania = dobry wózek :D
Powiem szczerze że ja jestem tak jakoś negatywnie nastawiona do lekarzy na NFZ. Ostatnio poszłam do gina na książeczkę niby fajnie bo z USG ale najpier się wkurzyłam że spuźniła się godzinę, puźniej tylko pisała miałam wrażenie że nie bardzo słucha co do niej mówie. A gdy chciałam aby na badania mi dała bo staamy się o dzidzie to do mnie że jak nie będzie efektów przez półroku to wtedy się zastanowimy. A gdy chciałam aby dała chociaż na TSH bo miałam duże wahania w ciąży i lepiej sprawdzić to mi powiedziała że nie jest endokrynologiem :-( porażka. Wyszłam zniesmaczona, a dodatku powiedziała do mnie że widać że jestem w trakcie owulacji, czyli dobrze a co dziwne następnego dnia dostałam okres. Pocieszę się że poszłam do lekarza ogólnego jak byłam chora i poprosiłam to mi dała na większość badań. Musiłam w zasadzie tylko prolaktyne zrobić ( NCM na świętokrzyskiej 28zł więc nie drogo). Ale ogólnie jestem zniesmaczona do państwowej służby zdrowia, jeszcze nigdy nie byłam potrwktowana tak aby być zadowolonym przynajmniej u gina
Prywatny nie moze dac zadnego skierowania na bezpłatne badania, tylko ze ja chodze na NFZ i powiedziala ze nie moze :/
Ja byłam zadowolona z mojej doktor, dr Elghaby... niestety teraz pracuje tylko w Starogardzie Gdańskim, wiec odpada... i teraz chodze do innej...
28 zł za jedno pobranie czy dwa? bo ja 30 za dwa pobrania płaciłam w Akademii Medycznej
Ja byłam zadowolona z mojej doktor, dr Elghaby... niestety teraz pracuje tylko w Starogardzie Gdańskim, wiec odpada... i teraz chodze do innej...
28 zł za jedno pobranie czy dwa? bo ja 30 za dwa pobrania płaciłam w Akademii Medycznej
no mam nadzieje,fakt-predzej w 2 strone jak na lepsza
9jesli juz sa pomylki),ta nasza sluzba zdrowia zostawia wiele do zyczenia.wczoraj na Walowej pani w rejestracji nawet nie probowala szukac ich ksiegi cen badan laboratoryjnych.a ta dzis znowu nie mogla znalezc cennika na beta.chociaz jutro rzekla ,ze poza kolejka mi zalatwi zaplate-bo niestety bez KP nie ma co isc do laboratorium,przed praca zrobie-wynik pewnie jutro.Planowalam lato na plazy,opalenizne super:),kupilam rower niedawno nawet a teraz bedzie stac,bo boje sie jezdzic do pracy,czy aby to nie zaduzy wysilek..
9jesli juz sa pomylki),ta nasza sluzba zdrowia zostawia wiele do zyczenia.wczoraj na Walowej pani w rejestracji nawet nie probowala szukac ich ksiegi cen badan laboratoryjnych.a ta dzis znowu nie mogla znalezc cennika na beta.chociaz jutro rzekla ,ze poza kolejka mi zalatwi zaplate-bo niestety bez KP nie ma co isc do laboratorium,przed praca zrobie-wynik pewnie jutro.Planowalam lato na plazy,opalenizne super:),kupilam rower niedawno nawet a teraz bedzie stac,bo boje sie jezdzic do pracy,czy aby to nie zaduzy wysilek..
No fakt,tyle lat.ale co za ironia losu-tyle lat nic!!!!!!!!I teraz przypilnowalismy miesiac-kiedy owu(dzieki testom,i pani doktor) i bum!!!!Przez ostatni czas mowila,aby do 30 sie udalo :),by na moje 30 urodziny miec i prosze-jak na zawolanie!!!!W lutym malenstwo a w marcu 6 mam urodziny :)moje 30 :)
Madziakin to oddaj nam trochę lata, na daną chwilę jesteśmy w szoku, nawet możemy zapomnieć o grillu wieczorkiem, bo zimno i często pada, ale częściej wieje:(((( My mamy plaże, ale tam to chyba bym nam głowy pourywało, czasami jak słonko przygrzeje to jest fajnie, ale zawsze maj był czadowo ciepłym miesiącem a teraz to nie wiem co się dzieje
Hej babeczki. tak się zastanawiałam czy dołączyć do Was już. Starania zaczynamy od tego cyklu, wcześniej nie zabezpieczaliśmy się ale uważaliśmy no i się udawało. Jednego bobasa już mamy więc myślimy o następnym zobaczymy jak nam pójdzie, o pierworodnego staraliśmy się 2,5 roku więc mam nadzieję że tym razem pójdzie szybciej :))
Hej dziewczyny.
Dzis upał znowu ... uff...... i do 17 w pracy. Gardło jeszcze boli ale leczę się herbatami z cytryną. Kawę ograniczam , nawet mi ostatnio nie smakuje....
Madziakin- Londyn- to można pozazdrościć -ja nawet nie byłam:(
Mam wrażenie , że w Polsce taka bieganina a tam spokój. Jak samopoczucie?
Dzis upał znowu ... uff...... i do 17 w pracy. Gardło jeszcze boli ale leczę się herbatami z cytryną. Kawę ograniczam , nawet mi ostatnio nie smakuje....
Madziakin- Londyn- to można pozazdrościć -ja nawet nie byłam:(
Mam wrażenie , że w Polsce taka bieganina a tam spokój. Jak samopoczucie?
Witam wszystkie staraczki, miałam już do Was dołączyć miesiąc temu ale jakoś nasze starania z mężem spadły na drugi plan i odpuściłam a teraz mam problem i chciałam się Was poradzic. Z góry uprzedzam że w przyszłym tyg. mam umówioną wizyte u swojej gin:)
Mianowicie poprzednie 3 cykle miałam stymulowane (piękne owulacje -2, 3 pręcherzki z których przynajmniej jeden na100% pękał, co miałam potwierdzone monitoringiem), niestety na jednym z jajników zrobiła mi się torbiel, która dała mi popalić bo miesiączki były okropnie bolące... lekarze nawet sugerowali torbil czekladową. Ku mojemu zaskoczeniu w tym cyklu miesiączka przyszła z 2 dniowym opóźnieniem, bez bólu, dość skąpa w porównaniu z tym co miałam i do tego zamiast 7 dni trwała niecałe 3! dla mnie szok i ogromne zadowolenie tylko zaczeło mnie zastanawiać co może być przyczną takiej zmiany. Zwłaszcza że poprzednie miesiączki były takie że musiałam brać wolne w pracy bo z bólu prawie mdlałam a teraz nawet obyło się bez tab. przeciwbólowej....
Teraz od paru dni nie mam apetytu(nawet moja ukochanąkawe jak zrobię muszę wylać) i zdarzyło mi się pare razy zwymiotować... podbrzusze strasznie ciągnie a jajniki czasem zakłują mocniej...
Dodam że pierwszy raz przed miesiączką prawie w ogóle nie bolały mnie piersi. Podczas poprzednich cykli dotknąć mężowi się nie dałam;)
Nie wiem czy to upał, czy torbiel mogła mieć na to wpływ? Może powinnam zabadać hormony? tylko jakie?
prolaktyne mam po obciążeniu podwyżzoną i biorę bromek od kilku miesięcy, tarczyca ok, fazę lutealną wspomagam luteiną. Nie mam pomysłu na to czym taka zmiana może być spowodowana. W tym cyklu odstawiłam wszelkie tabletki bo szykowałam się do laparoskopii. Teraz się martwie że coś się tam znowu dzieje i będzie trzeba zabieg odłożyć.
Czy to może infekcja?? przed tą miesiączką 3 dniową miałam lekkie upławy.
za wszelkie podowiedzi co to może być będe wdzięczna- wiem bo czytam Was codzennie i wsztskim kibicuje że zacie odp. na prawie wszytskie pyt. a ja chciałabym się jakoś przygotować do wizyty.
Mianowicie poprzednie 3 cykle miałam stymulowane (piękne owulacje -2, 3 pręcherzki z których przynajmniej jeden na100% pękał, co miałam potwierdzone monitoringiem), niestety na jednym z jajników zrobiła mi się torbiel, która dała mi popalić bo miesiączki były okropnie bolące... lekarze nawet sugerowali torbil czekladową. Ku mojemu zaskoczeniu w tym cyklu miesiączka przyszła z 2 dniowym opóźnieniem, bez bólu, dość skąpa w porównaniu z tym co miałam i do tego zamiast 7 dni trwała niecałe 3! dla mnie szok i ogromne zadowolenie tylko zaczeło mnie zastanawiać co może być przyczną takiej zmiany. Zwłaszcza że poprzednie miesiączki były takie że musiałam brać wolne w pracy bo z bólu prawie mdlałam a teraz nawet obyło się bez tab. przeciwbólowej....
Teraz od paru dni nie mam apetytu(nawet moja ukochanąkawe jak zrobię muszę wylać) i zdarzyło mi się pare razy zwymiotować... podbrzusze strasznie ciągnie a jajniki czasem zakłują mocniej...
Dodam że pierwszy raz przed miesiączką prawie w ogóle nie bolały mnie piersi. Podczas poprzednich cykli dotknąć mężowi się nie dałam;)
Nie wiem czy to upał, czy torbiel mogła mieć na to wpływ? Może powinnam zabadać hormony? tylko jakie?
prolaktyne mam po obciążeniu podwyżzoną i biorę bromek od kilku miesięcy, tarczyca ok, fazę lutealną wspomagam luteiną. Nie mam pomysłu na to czym taka zmiana może być spowodowana. W tym cyklu odstawiłam wszelkie tabletki bo szykowałam się do laparoskopii. Teraz się martwie że coś się tam znowu dzieje i będzie trzeba zabieg odłożyć.
Czy to może infekcja?? przed tą miesiączką 3 dniową miałam lekkie upławy.
za wszelkie podowiedzi co to może być będe wdzięczna- wiem bo czytam Was codzennie i wsztskim kibicuje że zacie odp. na prawie wszytskie pyt. a ja chciałabym się jakoś przygotować do wizyty.
kasiaW - a przed tą "dziwną" @ miałaś owulację? Bo może cykl był bezowulacyjny i wtedy najczęściej @ jest dużo fajniejsza (w odczuciu bólu - podobnie jak przy pigułkach anty)
Czy jest szansa, że jednak zaszliście w ciążę? Pierwsze miesiace po zajściu może pojawiać się lekkie krwawienie - tak jakby z rozpędu - w terminach miesiaczkowych
Czy jest szansa, że jednak zaszliście w ciążę? Pierwsze miesiace po zajściu może pojawiać się lekkie krwawienie - tak jakby z rozpędu - w terminach miesiaczkowych
AgaB owulację miałam (cykl monitoroway, podany pregnyl)
szansa jest bo przytulaliśmy się z mężem ale tylko jeden raz wiec nie chce mi się wierzyć że jak wcześniej się nie udało to teraz "zaskoczyło" po jednym razie....
miesiączka zaczeła się najpierw lekkim plamieniem, pożniej było dużo śluzu zabarwionego krwią, w nocy w ogóle nic, zaczeła się w niedziele rano a skończyła we wtorek po południu.... i do teju pory nic... nawet plamienia nie ma które zawsze pod koniec misiączki miałam ... uważam że krwawienie w porównaniu do tego co miałam bylo lekkie ale na ciąże chyba jednak nie.. w sumie gdyby nie względy hignieniczne pewnie jedna podpaska by na dzień straczyła...
czy infekcja może mieć wplywa na wygląd miesiączki?? może to jakieś zatrucie a ja popadam w paranoje??
szansa jest bo przytulaliśmy się z mężem ale tylko jeden raz wiec nie chce mi się wierzyć że jak wcześniej się nie udało to teraz "zaskoczyło" po jednym razie....
miesiączka zaczeła się najpierw lekkim plamieniem, pożniej było dużo śluzu zabarwionego krwią, w nocy w ogóle nic, zaczeła się w niedziele rano a skończyła we wtorek po południu.... i do teju pory nic... nawet plamienia nie ma które zawsze pod koniec misiączki miałam ... uważam że krwawienie w porównaniu do tego co miałam bylo lekkie ale na ciąże chyba jednak nie.. w sumie gdyby nie względy hignieniczne pewnie jedna podpaska by na dzień straczyła...
czy infekcja może mieć wplywa na wygląd miesiączki?? może to jakieś zatrucie a ja popadam w paranoje??
nie chce się nakręcać, pozatym uważam że i tak nam się nie udało bo specjalnie się do tego nie przyłożyliśmy w tym cyklu;). Poczekam do wizyty, no chyba że będzie mnie dalej mdlilo i będe wymiotować to żeby wykluczyć ciąże zanim sięgne po apteczke z lekami zrobie test.
Bardziej zastanawia mnie czy infekcja przed miesiączka może mięć na nią wpływ?
Bardziej zastanawia mnie czy infekcja przed miesiączka może mięć na nią wpływ?
nie nastawiaj się, ale zrób test (chociażby, by mieć pewność, jakimi lekami mozesz sie w razie czego ratować)
jak poczytać ten wątek to zobaczysz, że tesula też "tylko raz" się przytulała z mężem;) a teraz tylko czeka na potwierdzenie przez testy z krwi;P
wystarczy jedno przytulańsko, tylko we właściwym czasie:D
jak poczytać ten wątek to zobaczysz, że tesula też "tylko raz" się przytulała z mężem;) a teraz tylko czeka na potwierdzenie przez testy z krwi;P
wystarczy jedno przytulańsko, tylko we właściwym czasie:D
:) tylko jak wytłumaczyć fakt że piersi w ogóle nie bolą?? wcześniej miałam takie PMS że piersi na tydzie przed bolały strasznie a teraz nic... a podobno w ciąży ból piersi jest jedną z pierwszych jej oznak.
Chyba infekcja namieszała.... bo przed miesiączką miałam uplawy, a że mam stan przedcukrzycowy to na tego typu infekcje wyczytałam że jestem bardziej narażona(chociaż to pierwsza infekcja od dobrych kilku lat)
Dziekuje Wam dziewczyny za szybką odp:)
Mam jeszcze pytanie czy jak wcześniejsze cykle miałam stymulowane to takie leki (clo) mają długoterminowe działanie?? bo wtym cyklu nie biore nic a od tej miesiączki boli mnie podbrzusze i jajnik kłujeo. Jakby na owulacje.....
Chyba infekcja namieszała.... bo przed miesiączką miałam uplawy, a że mam stan przedcukrzycowy to na tego typu infekcje wyczytałam że jestem bardziej narażona(chociaż to pierwsza infekcja od dobrych kilku lat)
Dziekuje Wam dziewczyny za szybką odp:)
Mam jeszcze pytanie czy jak wcześniejsze cykle miałam stymulowane to takie leki (clo) mają długoterminowe działanie?? bo wtym cyklu nie biore nic a od tej miesiączki boli mnie podbrzusze i jajnik kłujeo. Jakby na owulacje.....
AgaB no nasz maluch to taki naprawdę maluch :) niedługo roczek będzie mieć :D tylko na tyle na ile znam siebie jak teraz wyjdę z pieluch to później nie dam się w to wrobić drugi raz :)) więc albo teraz albo będę miała jedynaka więc wyszło że teraz :)
Z jednej strony nie chce mi się wierzyć że teraz uda się szybko więc od tak na luzie podchodzimy do tego, poza tym jestem po cc więc im dłużej nam zejdzie tym niby lepiej dla organizmu :)
Z jednej strony nie chce mi się wierzyć że teraz uda się szybko więc od tak na luzie podchodzimy do tego, poza tym jestem po cc więc im dłużej nam zejdzie tym niby lepiej dla organizmu :)
"zaraz po"
musiałabym sprawdzić, ile czasu powstaje ciałko żółte z pęcherzyka graffa - bo to ono podwyższa nam progesteron, który odpowiada za podwyższoną temperaturę - wtedy powiedziałabym dokładnie
tylko... mierzymy temperaturę raz na dobę, więc w przypadku, ze owulacja byłaby rano (powiedzmy 2 h po wstaniu), to temperaturę zanotujemy dopiero następnego dnia...
i jeszcze ważna uwaga - w ciagu 24h od uwolnienia pierwszego jajeczka mogą być uwalniane kolejne (stąd np. ciąże wielojajowe) - jednocześnie dojrzewa więcej pęcherzyków Graffa, więc intensywne starania warto przełuzyć jeszcze ze dwa dni po wzroście temp.
jajeczko jest zdolne do zapłodnienia przez 6-12 godzin (niezapłodnione żyje dłużej do 24h, ale już jest za bardzo "flakowate";))
w sobotę u nas na kursie ma być wykład z lekarzem ginekologiem o problemach z cyklami, owulacją itp. wysłałam zapytanie, czy wykład bedzie otwarty - jak nie, postaram się chętnym później zreferować;) na razie mam problem i nie mogę zalogować się na pocztę, by zobaczyć, jaka odpowiedź...
musiałabym sprawdzić, ile czasu powstaje ciałko żółte z pęcherzyka graffa - bo to ono podwyższa nam progesteron, który odpowiada za podwyższoną temperaturę - wtedy powiedziałabym dokładnie
tylko... mierzymy temperaturę raz na dobę, więc w przypadku, ze owulacja byłaby rano (powiedzmy 2 h po wstaniu), to temperaturę zanotujemy dopiero następnego dnia...
i jeszcze ważna uwaga - w ciagu 24h od uwolnienia pierwszego jajeczka mogą być uwalniane kolejne (stąd np. ciąże wielojajowe) - jednocześnie dojrzewa więcej pęcherzyków Graffa, więc intensywne starania warto przełuzyć jeszcze ze dwa dni po wzroście temp.
jajeczko jest zdolne do zapłodnienia przez 6-12 godzin (niezapłodnione żyje dłużej do 24h, ale już jest za bardzo "flakowate";))
w sobotę u nas na kursie ma być wykład z lekarzem ginekologiem o problemach z cyklami, owulacją itp. wysłałam zapytanie, czy wykład bedzie otwarty - jak nie, postaram się chętnym później zreferować;) na razie mam problem i nie mogę zalogować się na pocztę, by zobaczyć, jaka odpowiedź...
Ok, dziewczyny, jeśli któraś jest zainteresowana wykładem:
"Schorzenia mające wpływ na cykl i płodność." (Robert Nitkowski – lek.med. spec.ginekolog) to mogę wprowadzić.
Bedzie w sobotę w godz 9:00 – 10:15 (zazwyczaj się przeciaga) w Gdańsku-Oliwie, koło katedry.
Jesli któraś jest zainteresowana, to proszę o info na priva - umówimy się, żeby razem wejść...
Jest to w ramach kursu dla nauczycieli NPR, jest mozliwość np. podczas przerwy, porozmawiania z ludźmi, którzy od lat "siedzą" w temacie
Ale wszystko na priva, żeby nie zaśmiecać tutaj;)
"Schorzenia mające wpływ na cykl i płodność." (Robert Nitkowski – lek.med. spec.ginekolog) to mogę wprowadzić.
Bedzie w sobotę w godz 9:00 – 10:15 (zazwyczaj się przeciaga) w Gdańsku-Oliwie, koło katedry.
Jesli któraś jest zainteresowana, to proszę o info na priva - umówimy się, żeby razem wejść...
Jest to w ramach kursu dla nauczycieli NPR, jest mozliwość np. podczas przerwy, porozmawiania z ludźmi, którzy od lat "siedzą" w temacie
Ale wszystko na priva, żeby nie zaśmiecać tutaj;)
Marti a mi się wydaje na odwrót... tutaj wszyscy są mega zabiegani, w Londynie jest mnóstwo ludzi z każdej strony świata... wszyscy w ciągłym biegu, zatłoczone metra, autobusy, korki.. ja akurat mieszkam w samym centrum dlatego tak to odczuwam bo na obrzeżach jest spokojnie. Jak jestem w Polsce to mi się wydaje że tam tak spokojnie:) ojj jak tęsknię;( ale na pewno jakbyś przyjechała tutaj na urlop to byś inaczej to postrzegała byś myślała że jest fajnie i spokojnie, tak już jest:)
czuję się dziś nie najlepiej... nie spałam prawie całą noc, było mi strasznie nie dobrze i miałam straszne bóle brzucha... rano oczywiście czułam się bardzo zmęczona i cały dzień zresztą jakaś bez sił jestem.. ale mam nadzieję,że jutro będzie lepiej:) a jak Ty się czujesz???
czuję się dziś nie najlepiej... nie spałam prawie całą noc, było mi strasznie nie dobrze i miałam straszne bóle brzucha... rano oczywiście czułam się bardzo zmęczona i cały dzień zresztą jakaś bez sił jestem.. ale mam nadzieję,że jutro będzie lepiej:) a jak Ty się czujesz???
Cocolinko jedziemy na tym samym wózku :D Moja Iga ma w sierpniu pierwsze urodziny. Staramy się a raczej nie uważaliśmy odkąd Iga miała 3 miesiące teraz to dopiero intensywnie się staramy testy owu i wszystko i nie wychodzi :( Ale mam nadzieję że ten cykl będzie dla mnie szczęśliwybo do mojego powrotu do pracy coraz bliżej a nie chcę wracać, zawsze chciałam mieć dzieci rok po rok niestety nic z tego nie wyszło. Zależy mi na jak najmniejszej różnicy wieku.
Dziewczynki,jutro odbiore wynik beta-dzis nie dalam rady.Dzis juz fajnie sie czuje,bole brzuszka ustaly,a wczesniej ratowalam sie nospa.Ale mialam niemile zdarzenie dzis w pracy,o 15.35 okolo.Uderzylam sie w łokiec tak,ze az ciemno mi sie zrobilo w oczach!Ocknelam sie na podlodze,z bolem glowy od uderzenia,byalam sama akurat,nie wiem czy to byly sekundy czy minuty,czulam jakbym spala ale po bylo juz mi gorzej,zaczelam plakac z przerazenia itp.Nie bylo to miłe.Mam nadzieje,ze ten upadek nie zaszkodzi mi.
Tekla 28 to trzymam kciuki za nowy wątek:) Upadek nie powinien zaszkodzić.
Madziankin- wczoraj czułam sie dobrze , nawet bardzo. Gardło wyleczyłam mnóstwem herbat z cytryną i miodem. Cały słoik miodu poszedł:) Jestem tylko tak jakby wzdęta i brzuch mi wybiło, ale to chyba z tego , że duzo jem . Głodna jestem często. W pracy koło 14 spiąca jestem jak smok....
Madziankin- wczoraj czułam sie dobrze , nawet bardzo. Gardło wyleczyłam mnóstwem herbat z cytryną i miodem. Cały słoik miodu poszedł:) Jestem tylko tak jakby wzdęta i brzuch mi wybiło, ale to chyba z tego , że duzo jem . Głodna jestem często. W pracy koło 14 spiąca jestem jak smok....
kurcze, przerażacie mnie tą sennością w ciąży (moze tylko na początku?)
ja i bez ciąży mogłabym spać przez pół doby...
my dopiero co (w pn/wt była) po owulacji, a już mnie PMS wziął - niestety ten cykl dłuższy, a przy dłuższych to PMS potrafił się już po owulacji pokazać a potem tylko nasilać... gdyby zaczęło się później - w ten weekend, to bym pomyślała, że może sukces, że się zagnieżdza maleństwo...
choć na sukces marne szanse, bo w ndz fochnęłam się i pytanie czy sobotnie przytulanie wystarczyło? okaże się za półtora tygodnia;)
fajnie, ze nowe zasilają nasze szeregi... a te długodystansowe "odchodzą" od nas;)
ja i bez ciąży mogłabym spać przez pół doby...
my dopiero co (w pn/wt była) po owulacji, a już mnie PMS wziął - niestety ten cykl dłuższy, a przy dłuższych to PMS potrafił się już po owulacji pokazać a potem tylko nasilać... gdyby zaczęło się później - w ten weekend, to bym pomyślała, że może sukces, że się zagnieżdza maleństwo...
choć na sukces marne szanse, bo w ndz fochnęłam się i pytanie czy sobotnie przytulanie wystarczyło? okaże się za półtora tygodnia;)
fajnie, ze nowe zasilają nasze szeregi... a te długodystansowe "odchodzą" od nas;)
Basen na kręgosłup i właśnie na mięśnie dobrze robi, no ale właśnie łatwo coś złapać, ja tam pływać nie umiem więc nie chodziłam :) ale nad jeziorkiem na ostatnich nogach byłam, tyle że tylko nóżki moczyłam bo opuchnięte miałam :))
tekla jak dla mnie pokazuje 5/6 tydzień, nie wiem co tu jest do rozgryzania :)))
A może byśmy zrobiły listę staraczek i z datą od kiedy się starają, później będziemy się wykreślać albo dopisywać że zafasolkowane i fajnie będzie tak patrzeć, co Wy na to?? :)
Ja mogę być pierwsza :))
Cocolinka od maja 2011
tekla jak dla mnie pokazuje 5/6 tydzień, nie wiem co tu jest do rozgryzania :)))
A może byśmy zrobiły listę staraczek i z datą od kiedy się starają, później będziemy się wykreślać albo dopisywać że zafasolkowane i fajnie będzie tak patrzeć, co Wy na to?? :)
Ja mogę być pierwsza :))
Cocolinka od maja 2011
tekla nie znam się na tych wynikach ale jak Cocolinka mówi że to 5/6 tydzień to moje gratulacje!!!:)
Marti ja też trochę wzdęta jestem, jem troszkę więcej a najbardziej głodna jestem w środku nocy hihih ale wtedy nie jem oczywiście bo zarazem jest mi bardzo nie dobrze... ja przytyłam sporo przed zajściem w ciążę i aż się boję co będzie niedługo...
Dzisiaj czuję się ciutkę lepiej, właśnie wstałam bo musiałam sobie zrobić dwu godzinną drzemkę po pracy...:)
Marti ja też trochę wzdęta jestem, jem troszkę więcej a najbardziej głodna jestem w środku nocy hihih ale wtedy nie jem oczywiście bo zarazem jest mi bardzo nie dobrze... ja przytyłam sporo przed zajściem w ciążę i aż się boję co będzie niedługo...
Dzisiaj czuję się ciutkę lepiej, właśnie wstałam bo musiałam sobie zrobić dwu godzinną drzemkę po pracy...:)
Hej dziewczęta. Ja w pierwszej ciazy prztyłam 8 kg i po 3 mcach po porodzie miałam wagę 54 kg. Potem dobrnęłam jakoś do 57. We wrześniu 2010 w drugiej ciazy w 1 trym. przytyłam aż 3 kg . Ciażę poroniłam , ale 2 kg zostały. Teraz mam 61-62 kg i tak się waham przy wzroscie 164 ijest to dla mnie za dużo kg... :( Brzuch mi wybiło od tego jedzenia, bo bardzo dużo jem niestety i póki co sobie z tym nie radzę:( Postaram sie jeść więcej warzyw i owoców. Gardło mnie juz nie boli, ale za to mam katar....
Tekla - u ciebie z bety wychodzi 5 tydz- gratuluję:)
Tekla - u ciebie z bety wychodzi 5 tydz- gratuluję:)
Ja juz tez lepiej sie czuje,wzielam sie za sprzatanie:),mieszkanie lsni,okna pomyte,podłogi :)pranie.Normalnie jestem dumna z siebie.Teraz juz wiem dlaczego tak spac mi sie chcialo z 2 tyg temu,dlaczego czulam bole podbrzusza jak na @ a jednak nie przyszla:).Troszke poczytałam,za kilka tygodni bedzie to juz fasolka dopiero:),moze za 2:). Moj mi juz podsuwa koktajle z truskawek,zacznie mi soki warzywne serwowac,warzywa....Kupilam dzis witaminy dla kobiet w ciazy :),kupilam bluzke fajowa-ale juz mysla,by brzusio zmiescil sie:)
no widzisz teraz już wiesz:) masz troskliwego męża, to dobrze:) mój też mi niedawno pobiegł do sklepu kupić blender żeby robić koktajle z owoców, pychotka, szczególnie w lato:) a jakie witaminki kupiłaś??? już łykasz??? ja brałam kwas foliowy jeszcze podczas starań, później gdy okazało się że jestem w ciąży kupiłam sobie femibion to witaminki i kwas foliowy w jednym, jest napisane że dla kobiet starających się i w ciąży więc zaczęłam brać, gdy powiedziałam to mojej gince to dostałam zje.... powiedziała że do 12 tygodnia pod żądnym pozorem żądnych witamin nie można łykać tylko sam kwas foliowy że za dużo witamin jest gorsze niż niedobór że później jakieś powikłania mogą być czy wady serduszka... powiedziała że po 12 tygodniu dopiero można mimo to że jest na opakowaniu napisane inaczej... więc na razie łykam tylko kwas foliowy.
ale cisza. czy przeoczylam nowy watek, czy cos mnie omineło?
tekla gratulacje :) nowy watek prosimy!
mi dzisiaj mama dala rade- mysl, ze nie chcesz byc w ciazy, bo ci nie zalezy, bo plany popsuje itp zle historie to napewno sie uda. no w tym miesiacu to napewno nie- chyba ze przywiozlam juz dzisziusia ze soba, ale chyba marne szanse :( w maju mam komunie mojego brata/chrzesniaka i bede musiala do polski jakos przyjechac- albo sama w ciazy, albo juz rozpakowana. takze moje plany musza jakos nabrac tempa realizacji lub wstrzymania... ah zobaczymy jak to bedzie, bo narazie to strasznie za mezem tesknie, a do tego synek chory.
tekla gratulacje :) nowy watek prosimy!
mi dzisiaj mama dala rade- mysl, ze nie chcesz byc w ciazy, bo ci nie zalezy, bo plany popsuje itp zle historie to napewno sie uda. no w tym miesiacu to napewno nie- chyba ze przywiozlam juz dzisziusia ze soba, ale chyba marne szanse :( w maju mam komunie mojego brata/chrzesniaka i bede musiala do polski jakos przyjechac- albo sama w ciazy, albo juz rozpakowana. takze moje plany musza jakos nabrac tempa realizacji lub wstrzymania... ah zobaczymy jak to bedzie, bo narazie to strasznie za mezem tesknie, a do tego synek chory.
Staraczki:
Agniuszka od marca 2011 r.
Asiunia od sierpnia 2009 r.
Cocolinka od maja 2011 r.
loca-daga od maja 2011 r.
makarena1 od września 2010 r.
loca mam nadzieję że Ty, ja już jednego malucha mam, poza tym zaczęłam się zastanawiać czy to dobry pomysł z drugim dzidziusiem. Czy damy radę finansowo i do tego opieka nad dwójką brzdąców.
Agniuszka od marca 2011 r.
Asiunia od sierpnia 2009 r.
Cocolinka od maja 2011 r.
loca-daga od maja 2011 r.
makarena1 od września 2010 r.
loca mam nadzieję że Ty, ja już jednego malucha mam, poza tym zaczęłam się zastanawiać czy to dobry pomysł z drugim dzidziusiem. Czy damy radę finansowo i do tego opieka nad dwójką brzdąców.
a właśnie kobitki... może możecie coś poradzić a propos lekarzy
normalnie w pracy mam opłacony jakiś śmieszny pakiet w PZU, na który jeżdżę do przychodni w piastwoskiej (daaalekooo z chełmu, durne godziny, długo się czeka na wizytę itp, za dużo rzeczy trzeba dopłacić)
no i zastanawiam się, czy na okres ciąży nie zainwestować w pakiet rozszerzony w mBanku (on stówę kosztuje i ma się praktycznie wszystko w wielu przychodniach w 3mieście)
akurat za czas ciaży becikowe wyjdzie;)
co o tym sądzicie - moze któraś z was ma, albo ktoś ze znajomych?
w pracy (jestem wredna) nic bym nie mówiła, zeby mieć to PZU opłacone (bo przy okazji ubezpieczenie mam "gratis" i za urodzenie dziecka jakaś kasa by była)
jak się "zapisze" do bodaj 15-tego, to ubezpieczenie działa od następneg miesiaca
tu jest lista, co się ma w ramach pakietu: http://www.mbank.pl/download/ubezpieczenia/OWU/zakres.pdf
a tu list przychodni (wybrałam Gdańsk, bo mnie interesuje - Asiunia, Invikta też jest w spisie... tylko czy te badania są w opcjach)
no i kusi mnie ten pakiet, choć mniej kusi mnie pozbycie się co miesiąc stówki z portfela
i zastanawiam się, ile tak na prawdę "lekarzowo" kosztuje ciąża?
normalnie w pracy mam opłacony jakiś śmieszny pakiet w PZU, na który jeżdżę do przychodni w piastwoskiej (daaalekooo z chełmu, durne godziny, długo się czeka na wizytę itp, za dużo rzeczy trzeba dopłacić)
no i zastanawiam się, czy na okres ciąży nie zainwestować w pakiet rozszerzony w mBanku (on stówę kosztuje i ma się praktycznie wszystko w wielu przychodniach w 3mieście)
akurat za czas ciaży becikowe wyjdzie;)
co o tym sądzicie - moze któraś z was ma, albo ktoś ze znajomych?
w pracy (jestem wredna) nic bym nie mówiła, zeby mieć to PZU opłacone (bo przy okazji ubezpieczenie mam "gratis" i za urodzenie dziecka jakaś kasa by była)
jak się "zapisze" do bodaj 15-tego, to ubezpieczenie działa od następneg miesiaca
tu jest lista, co się ma w ramach pakietu: http://www.mbank.pl/download/ubezpieczenia/OWU/zakres.pdf
a tu list przychodni (wybrałam Gdańsk, bo mnie interesuje - Asiunia, Invikta też jest w spisie... tylko czy te badania są w opcjach)
no i kusi mnie ten pakiet, choć mniej kusi mnie pozbycie się co miesiąc stówki z portfela
i zastanawiam się, ile tak na prawdę "lekarzowo" kosztuje ciąża?
Ja w poprzedniej ciąży wydałam coś około 1800 bo niestety chodząc prywatnie robisz też badania prywatenie, chociaż część miałam na NFZ. Ale u mnie dodatkowe koszty to musiałam chodzić do endokrynologa a tam też co 6 -8 tyg 100zł. No ale niestety anim bym na książeczkę poszła to bym już urodziła. Ja też zastanawiam się nad pakietem
u mnie endokrynolog to standard - mam wycięty jeden płat i podczas ciąży będę go widziała tak samo często, jak i nie częściej jak u ginekologa...
a bardzo "nie leży" mi ten endokrynolog, który jest teraz w tej przychodni, co mam pakiecik (nie mówiac o kolejce min. miesięcznej)
wychodzi, że pakiet się "opłaca" mimo wszystko...
a bardzo "nie leży" mi ten endokrynolog, który jest teraz w tej przychodni, co mam pakiecik (nie mówiac o kolejce min. miesięcznej)
wychodzi, że pakiet się "opłaca" mimo wszystko...
Dlatego ja oszczednie przed ciąża znalazłam dobrego gina, zeby nie płacic zbędnie za badania ;) i wole te pieniazki odłożyc na USG 3d, zeby miec super pamiatke :)
poza tym, nawet zwykła morfologia i inne podstawowe badania,ktore trzeba robic raz w miesiacu czy raz na dwa to jest jakies 60zł... plus wizyta... kupa kasy...
Myślalam nad pakietem, ale znajomi maja i czesciej dłużej czekaja na wizyte z pakietu prywatnego niz ja gdzies indziej na NFZ
poza tym, nawet zwykła morfologia i inne podstawowe badania,ktore trzeba robic raz w miesiacu czy raz na dwa to jest jakies 60zł... plus wizyta... kupa kasy...
Myślalam nad pakietem, ale znajomi maja i czesciej dłużej czekaja na wizyte z pakietu prywatnego niz ja gdzies indziej na NFZ
Aga a wiesz jak dokładnie działa takie ubezpieczenie? płacisz 100zł raz w miesiącu i korzystasz ze wszystkiego co napisali ile się chce?? ja chodziłam prywatnie w ciąży, każda wizyta 120zł (raz w miesiącu) były trzy wizyty po 150 wtedy dokładniejsze usg, plus badania co miesiąc robiłam mocz i morfologię plus dodatkowe badania toxo, cytomegalia, badanie na cukrzycę, cytologia, i inne. Więc becikowe spokojnie na to poszło jak nie więcej.
Bo jeśli ten pakiet obejmuje wszystko to się opłaca:)
Bo jeśli ten pakiet obejmuje wszystko to się opłaca:)
Nulka - a gdzie znajomi mają? Bo ja jestem ostro na "nie" na pakiet PZU oraz Lux Medu
Najlepiej wspomniam Medocovera, ale mnie nie stać na zakres taki, który by mnie zadowalał.
Cocolinka - ja rozumiem, po przeczytaniu regulaminu (a nie tylko "reklamowej" strony), że przy tym maksymalnym pakiecie, tym za 100zł, ma się wszystko bez ograniczeń (http://www.mbank.pl/download/ubezpieczenia/OWU/SWU_Pakiet_Medyczny_Zdrowie24h_od_15.12.2010.pdf) i np. jest gwarancja umawiania - do "zwykłego" lekarza - termin 1 dzień, do specjalisty 5 dni (nie wiem, na ile to prawda;P)
pakiet komfortowy, za 70zł chyba nie ma innych poza TSH badań tarczycy, na których mi zależy, bo co min. 2 miesiace bulę za nie;) i na pewno ma np. ograniczenie do 2 wizyt domowych (chyba w ciągu roku, musiałabym doczytać)
na tym linku co dałam od 4tej strony jest wymienione, co jest, w którym pakiecie...
a może inne macie godne polecenia? bo w końcu muszę sie zdecydować...
Najlepiej wspomniam Medocovera, ale mnie nie stać na zakres taki, który by mnie zadowalał.
Cocolinka - ja rozumiem, po przeczytaniu regulaminu (a nie tylko "reklamowej" strony), że przy tym maksymalnym pakiecie, tym za 100zł, ma się wszystko bez ograniczeń (http://www.mbank.pl/download/ubezpieczenia/OWU/SWU_Pakiet_Medyczny_Zdrowie24h_od_15.12.2010.pdf) i np. jest gwarancja umawiania - do "zwykłego" lekarza - termin 1 dzień, do specjalisty 5 dni (nie wiem, na ile to prawda;P)
pakiet komfortowy, za 70zł chyba nie ma innych poza TSH badań tarczycy, na których mi zależy, bo co min. 2 miesiace bulę za nie;) i na pewno ma np. ograniczenie do 2 wizyt domowych (chyba w ciągu roku, musiałabym doczytać)
na tym linku co dałam od 4tej strony jest wymienione, co jest, w którym pakiecie...
a może inne macie godne polecenia? bo w końcu muszę sie zdecydować...
Starające się:
Asiunia od sierpnia 2009 r.
makarena1 od września 2010 r.
korbitta od września 2010 r.
Agniuszka od marca 2011 r.
Cocolinka od maja 2011 r.
loca-daga od maja 2011 r.
Weronika-co-ma-bzika od maja 2011r.
Uaktualniłam listę dopisałam siebie i korbitte ;D
U mnie po weekendzie dobrze nie długo owu więc kolejne starania...
Asiunia od sierpnia 2009 r.
makarena1 od września 2010 r.
korbitta od września 2010 r.
Agniuszka od marca 2011 r.
Cocolinka od maja 2011 r.
loca-daga od maja 2011 r.
Weronika-co-ma-bzika od maja 2011r.
Uaktualniłam listę dopisałam siebie i korbitte ;D
U mnie po weekendzie dobrze nie długo owu więc kolejne starania...
Dziewczyny ja chodzę na NFZ od lat i sobie chwalę. Faktem jest, że za niektóre badania muszę płacić, ale to nie są duże pieniądze. Komplet badań kosztował mnie ok 200zł i tyle.... Jak słyszę , że ktoś płaci 200 zl miesięcznie za ubezpieczenie , tylko po to żeby sie lepiej psychicznie czuć i mieć wyniki online to sorka, ale dla mnie to głupota. Tak czy siak na wizytę się czeka... ja na pierwszą u gina czekałam 1,5 tygodnia.
Hejka,jutro robie 2 bete-a w czwartek wizyta u gin-wiec w czwartek ewentualnie nowy watek:),moze cos bedzie widac na usg :)))) i dowiem sie wiecej.Tak czytam,i własnie zastanawiam sie nad jakas przychodnia,by miec blisko i nie płacic za zadne badania.Po to mam skladki placone,by korzystac ze sluzby zdrowia.Juz wydalam 72zł na sama beta(a to juz dobra bluzka:) )ale gdzie??W srodmiesciu zapisac sie??Invikta???czy na kliniczna????
A co do mnie???Ja jestem indywidualnym przypadkiem zagadka.........od 2002 do 2008 probowalam zajsc w ciaze,pozniej byla przerwa,i od zeszlego roku juz,chyba maj do tego roku maja"szalelismy" az wkoncu tak z zaskoczenia totalnego zaszlam!Moze dzieki pani doktor???ZE wkoncu jakis lekarz zechcial zobaczyc moj pecherzyk??Moze to to??He he,albo to,ze wkoncu trafiony ten dzien :),albo moj organizm sobie prowadzil selekcje,bo to moj 2 partner zyciowy:),jakby nie patrzec-rok nam zajelo.
Co do autorki,ze ja na hsg nie stac w Invikta-jak dobrze zrozumialam........idz na kase chorych!!!!!!!Ja juz z ta mysla mialam wizyte 31 maja by wymusic skier na to,ale wyszlo inaczej.Mi zajelo 9lat by zobaczyc 2 kreski,nie rob tego błedu!!!!!!!mimo,ze ktos powie ci ze masz czas,bo młoda.....nie wiesz jak czas szybko leci-sama wiem po sobie.rob wszystko,by nie tracic tylu lat.
Witam,
myślę,że już czas odezwać się dziewczyny, ja jestem wierną "fanką" tego Wątku, od pierwszej części która nazywała się "testy owulacyjne" od pierwszego postu jestem z Wami lecz tylko jako czytająca. Nasza historia jest bardzo długa i boląca bo jesteśmy po dwóch ciążach pozamacicznych w przeciągu 8 lat. Ostatnia była w 2008 i od tamtej pory staramy się z całych sił. Ja jak i mój mąż mamy super wyniki badań (poza moją tarczycą, która jest wyregulowana od 2009 roku). Miałam robione Hsg (na NFZ nic nie płaciła na Klinicznej) i laparoskopie diagnostyczną (również na NFZ) i poza tym, że po dwóch ciążach lewy jajowód jest lekko „przytkany” wszystko jest ok.
Do napisania mojej histori skłoniła mnie super wiadomość tekla28 tyle lat starań i tak poprostu z nienacka wspaniała wiadomość, jednak są cuda.
Do AgaB ja posiadam pakiet medyczny w MultiBanku czyli dokładnie taki sam jaki ma mBank (ten sam regulamin, a nawt infolina do rejestracji wizyt) płacę m-c 99zł a miesięcznie korzystam mniejwięcej na kwotę okoł 500-600 m-c (Invicta) czyli jakieś 400-500 w kieszeni (a tam korzystam tylko z endokrynologa i ginekologa). Jeżeli masz pytania na temat ubezpieczenia pisz śmiało napiszę Ci jak to wygląda, ja jestem bardzo zadowolona, bo gdyby nie to ubezpiecznie to nigdy bym nie trafiła do Invicty bo nie było mnie stać na nią.
Pozdrawiam
myślę,że już czas odezwać się dziewczyny, ja jestem wierną "fanką" tego Wątku, od pierwszej części która nazywała się "testy owulacyjne" od pierwszego postu jestem z Wami lecz tylko jako czytająca. Nasza historia jest bardzo długa i boląca bo jesteśmy po dwóch ciążach pozamacicznych w przeciągu 8 lat. Ostatnia była w 2008 i od tamtej pory staramy się z całych sił. Ja jak i mój mąż mamy super wyniki badań (poza moją tarczycą, która jest wyregulowana od 2009 roku). Miałam robione Hsg (na NFZ nic nie płaciła na Klinicznej) i laparoskopie diagnostyczną (również na NFZ) i poza tym, że po dwóch ciążach lewy jajowód jest lekko „przytkany” wszystko jest ok.
Do napisania mojej histori skłoniła mnie super wiadomość tekla28 tyle lat starań i tak poprostu z nienacka wspaniała wiadomość, jednak są cuda.
Do AgaB ja posiadam pakiet medyczny w MultiBanku czyli dokładnie taki sam jaki ma mBank (ten sam regulamin, a nawt infolina do rejestracji wizyt) płacę m-c 99zł a miesięcznie korzystam mniejwięcej na kwotę okoł 500-600 m-c (Invicta) czyli jakieś 400-500 w kieszeni (a tam korzystam tylko z endokrynologa i ginekologa). Jeżeli masz pytania na temat ubezpieczenia pisz śmiało napiszę Ci jak to wygląda, ja jestem bardzo zadowolona, bo gdyby nie to ubezpiecznie to nigdy bym nie trafiła do Invicty bo nie było mnie stać na nią.
Pozdrawiam
do dziewczyn, oceniających na co mnie stać a na co nie...
owszem hsg w invikcie, to jest "tylko" 400 zł i owszem mozna sobie odłożyć z pensji,
ale do tego dochodzi szereg innych , chociażby badań, nie mówię też o innych wydatkach- żyć przecież trzeba. poza tym w invikcie za każdym razem wizyta za 100-wę, to też z tych 400 zł robi się najmniej 600.
dlatego bardzo proszę nie oceniajcie czy i dlaczego mnie nie stać.
Na razie mam z pracy abonament w Luxmedzie i dlatego postanowiłam zaufać lekarzowi z luxmedu i robię wszystko, co zaleci. a na NFZ moze się skuszę :)
owszem hsg w invikcie, to jest "tylko" 400 zł i owszem mozna sobie odłożyć z pensji,
ale do tego dochodzi szereg innych , chociażby badań, nie mówię też o innych wydatkach- żyć przecież trzeba. poza tym w invikcie za każdym razem wizyta za 100-wę, to też z tych 400 zł robi się najmniej 600.
dlatego bardzo proszę nie oceniajcie czy i dlaczego mnie nie stać.
Na razie mam z pracy abonament w Luxmedzie i dlatego postanowiłam zaufać lekarzowi z luxmedu i robię wszystko, co zaleci. a na NFZ moze się skuszę :)
ja jestem od pazdziernika 2010 w watka jeszcze owulacyjnych od samego poczatku. pomysl listy byl juz kilka jak nie kilkanascie razy i zawsze z niego rezygnowalysmy- nigdy nie bylo sensu.
co do nowego watku to tez zawsze jak pojawiaja sie nowe starajace to pojawiaja sie plany nowego watku- watek starajacych sie ma juz swoja"tradycje" jest nam z tym dobrze i ( mam nadzieje, ze wypowiadam sie w imieniu wiekszosci) nie chcemy tego zmieniac.
niektore z nas, sa tutaj tak dlugo, ze znamy swoje historie, wiemy od kiedy ktora sie stara i kto komu najbardziej kibicuje.
dlatego ja jestem na NIE :) nie liscie i nie nowym watkom. a zrobicie jak uwazacie :)
co do nowego watku to tez zawsze jak pojawiaja sie nowe starajace to pojawiaja sie plany nowego watku- watek starajacych sie ma juz swoja"tradycje" jest nam z tym dobrze i ( mam nadzieje, ze wypowiadam sie w imieniu wiekszosci) nie chcemy tego zmieniac.
niektore z nas, sa tutaj tak dlugo, ze znamy swoje historie, wiemy od kiedy ktora sie stara i kto komu najbardziej kibicuje.
dlatego ja jestem na NIE :) nie liscie i nie nowym watkom. a zrobicie jak uwazacie :)
oj, raczej nie...
nie wiem, co u ciebie się dzieje, ale moja mama miała w paźdz 2009 wypadek - kolano roztrzaskane, składane (skręcane na śruby) w kościerzynie
na weselu w sierpniu 2010 już było w miarę, ale do pełnej sprawności jeszcze daleko
w tym roku, po wielkanocy miałą wyciagane te śruby i znów rehabilitacja...
jak ją widzę, to jeśli coś w tym temacie u ciebie, to byłabym za odłożeniem ciąży na po operacji...
nie wiem, co u ciebie się dzieje, ale moja mama miała w paźdz 2009 wypadek - kolano roztrzaskane, składane (skręcane na śruby) w kościerzynie
na weselu w sierpniu 2010 już było w miarę, ale do pełnej sprawności jeszcze daleko
w tym roku, po wielkanocy miałą wyciagane te śruby i znów rehabilitacja...
jak ją widzę, to jeśli coś w tym temacie u ciebie, to byłabym za odłożeniem ciąży na po operacji...
Hej dziewcyzny. No żadna się nie szykuje na nowy wąteczek???
Ja w pracy po 8 godz dziennie, paść można , taki upał a u nas nie ma klimy....... W sobotę wyjeżdzam do Ostrzyc z mężem na 1 noc , aby trochę odpocząć. Córkę zawiozę do babci do Wejherowa. Jestem zmęczona , sama nie wiem czym. Mam cały czas opuchnięte nogi.
Aga B co do wakacji to ja biorę 2 tyg wolnego w lipcu i jedziemy do karwi. Co prawda chciałabym gdzieś wyjechać dalej, ale jak wczoraj przeglądałam wczasy rodzinne np. w Jarosławcu to stwierdziłam , że nas nie stać... Za 2 tyg 3 tysiaki dla 2+2 dzieci.... masakra jakaś.....
Ja w pracy po 8 godz dziennie, paść można , taki upał a u nas nie ma klimy....... W sobotę wyjeżdzam do Ostrzyc z mężem na 1 noc , aby trochę odpocząć. Córkę zawiozę do babci do Wejherowa. Jestem zmęczona , sama nie wiem czym. Mam cały czas opuchnięte nogi.
Aga B co do wakacji to ja biorę 2 tyg wolnego w lipcu i jedziemy do karwi. Co prawda chciałabym gdzieś wyjechać dalej, ale jak wczoraj przeglądałam wczasy rodzinne np. w Jarosławcu to stwierdziłam , że nas nie stać... Za 2 tyg 3 tysiaki dla 2+2 dzieci.... masakra jakaś.....
a my startujemy od bożego ciała do 10 lipca:) Chcemy za granicę, ale do końca nie wiemy gdzie- macie jakiś pomysł i sprawdzone miejsca?? Do tego chcemy do Holandii jechać i znów nad nasze polskie morze, ale to nasze morze to jakoś później chyba skoczymy - lato przed nami:) I mam nadzieje,ze jeśli do tej pory nie bede w ciązy, to właśnie na wakacjach się nam uda:)
Cześć Dziewczynki :-) My też się staramy. Teraz przyszła @, a potem działamy :-) Kochane powiedzcie Mi chce sobie obliczyć na kalkulatorze owulki mniej więcej kiedy będzie i tak wogóle chciałam sie Was zapytać przed okresem mam takie ciemne-brązowawe upławy i potem np. na drugi dzień zaczyna Mi się krwawienie,albo nie raz mam tak,że rano upławy,a popołudniu już zaczyna się krwawienie. To czy te upławy w sytuacji gdy jest to rozbite na dwa dni liczy się pierwszy dzień okresu od dnia upławów,czy od momentu,gdy zaczyna się krwawienie?Będę wdzięczna za odpowiedzi :-) Trzeba dobrze się wstrzelić ;-))) I może zostaniecie e-ciotkami ;-)))
Jedyne co fajne,to cycuchy rosna he he he ,jak tak dalej pojdzie to z "B" za krotki czas bede miec "C" he he staniki na styki :).Jutro jutro kochane moze nowy watek :),no ja to jestem taki przypadek,ze samej mi trudno pojac.Wiem jak zachodzi sie,ale :))))) ja nadal nie wiem i nie moge uwierzyc,ze to stalo sie:)
Teraz zastanawiam sie,gdzie najblizej zapisac sie do przychodni.Czy do Invikta,czy na aksamitna,i jeszcze rozwazam Kliniczna,i wojewodzki-tam gdzie sa poradnie k,oczywiscie w Gdansku.bo choc moze i fajn ata moja pani doktor-ale wszelkie pobory krwi na ujescisku-a to niezły kawalek tak przed praca...
wy mnie normalnie zestresujecie na maksa z tymi "dodatkami" do ciąży... i się zablokuję - zobaczycie
i to będzie Wasza wina!
bo:
1. senność (kurcze, ja już teraz ledwo co z łóżka wstaję)
2. puchnace nogi w upał (mam to gratis i bez ciąży)
no i teraz jeszcze ten powiększający się biust... ja mam kobitki rozmiar H... kurcze, te namioty już ciężko kupić...
cieszę się, że dziś będzie nowy wątek:):):)
i to będzie Wasza wina!
bo:
1. senność (kurcze, ja już teraz ledwo co z łóżka wstaję)
2. puchnace nogi w upał (mam to gratis i bez ciąży)
no i teraz jeszcze ten powiększający się biust... ja mam kobitki rozmiar H... kurcze, te namioty już ciężko kupić...
cieszę się, że dziś będzie nowy wątek:):):)
cocolinka - dlatego ja też "celuję" ciążą w poród wiosenny...
złapię się przykładu Twojej siostry (mam kilka mniejszych ślicznych staniczków, kupowanych w czasach, kiedy to dawałam nabrać się paniom w sklepie, że "to zamiennik rozmiaru")
a ja w ciągu ostatniego miesiąca, porzadkujac swoją dietę (regularne posiłki, bez smażonego, bez słodyczy i napojów) straciłam blisko 4 kg:)
robię miejsce dla malucha;P
złapię się przykładu Twojej siostry (mam kilka mniejszych ślicznych staniczków, kupowanych w czasach, kiedy to dawałam nabrać się paniom w sklepie, że "to zamiennik rozmiaru")
a ja w ciągu ostatniego miesiąca, porzadkujac swoją dietę (regularne posiłki, bez smażonego, bez słodyczy i napojów) straciłam blisko 4 kg:)
robię miejsce dla malucha;P
Trzymam kciuki i czekam na nowy wątek ;D
Ja mam miseczkę d czasem - e a w ciąży i po urodzeniu nic mi nie urosły teraz stały się bardziej flakowate :( ale to nic strasznego :D
Czas ciąży jest super a narzekania w trakcje jej trwania są trwale w nią wpisane zawsze coś komuś dolega i przeszkadza czy to zimą czy latem. Moja siostra urodziła w styczniu i narzekała że nie może nigdzie wychodzić bo już się nie mieści w płaszcz ani w buty bo nogi też jej puchły ;p
Ja mam miseczkę d czasem - e a w ciąży i po urodzeniu nic mi nie urosły teraz stały się bardziej flakowate :( ale to nic strasznego :D
Czas ciąży jest super a narzekania w trakcje jej trwania są trwale w nią wpisane zawsze coś komuś dolega i przeszkadza czy to zimą czy latem. Moja siostra urodziła w styczniu i narzekała że nie może nigdzie wychodzić bo już się nie mieści w płaszcz ani w buty bo nogi też jej puchły ;p
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=244845&c=1&k=160 nowy watek kobietki :)