Widok

STARAJĄCE SIĘ LI

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
W związku z licznymi naciskami zakładam nowy wątek :)

Wczorajsza (pierwsza po urlopie mojej lekarki i długo wyczekiwana) wizyta była dla nas totalnym zaskoczeniem...Dostaliśmy od Boga niesamowity dar!! Nosimy pod serduszkiem dwa nowe serduszka :) Maluszki są jednojajowe :) Jeden jest "wzrostu" 0,65cm a drugi 0,68cm. Serduszka mocno biją :) Oddajemy się w opiekę Najwyższego i w nim pokładamy nadzieję na szczęśliwy bieg wydarzeń.. :)

Życzę wszystkim szczęśliwego i owocnego zakończenia najbliższych cykli :)) trzymam kciuki!!!!

A teraz AgaB zakładaj swój wątek :P :P :)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nulka poniżej 1 czyli,ze nie ma ciąży,tak? To ja już nic nie kumam, a jest szansa,że beta się myli? Ja zaczynam się zastanawiać nad wynikiem mojego testu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
AgaB przykro mi , że musiałaś sie kurcze nadenerwować i nie mogłaś miec tego usg.Wiadomo , zmiana organizacji pracy jest męcząca i wkurzająca zwłaszcza jak coś nie wychodzi ale..... niech robią sobie szkolenia albo nie wiem niech nie przyjmują pacjentów do póki ich system nie będzie działać.Mam nadzieje , że znajdzesz lekarza co zrobi Ci to usgi pokażesz dziadkom pierwsze zdjęcie malca :):):) Ja póki nie usłysze serduszka, też nie założe wątku a wizyte mam 5 września.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bimka - nie do końca się zgodzę... zawsze się liczyło...
jak babki miały regularne, 4tygodniowe cykle, a nie było innych możliwości... Obecnie nawet lekarz w formularzu w mojej karcie pacjenta walczył, by móc wpisać 6/7 tc, a nie 7, bo widział, ze moje cykle w ostatnim roku były właśnie takie 5-tygodniowe

Że na usg może inaczej wyjść to wierzę, bo ono bazuje na wielkości malucha, a tu mogą być różnice...

Natomiast uważam (ok, moje prywatne zdanie), że jak dziewczyna się obserwuje, mierzy temp. czy robi testy owu i może na tej podstawie podać termin owu (w przybliżeniu do tych 2 dni), to raczej trzeba się na tym opierać, niż na miesiączce (i odjąć od terminu owu 2 tygodnie, by dostać "wiek" ciąży)... Jeszcze półtora roku temu miałam cykle 7-8 tygodniowe -> w takim przypadku owulacja=zapłodnienie byłaby w 6tc (licząc od @), a poród w 44tc = poważnie przenoszona ciąża...

Ale to dyskusja akademicka;) I nic nam nie zmienia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja sie jeszcze wstrzymam z wątkiem nowym - ale Akamara, Agniuszka i (daj Boże) Adziula (jeśli o którejś zapomniałam, proszę też się dopisać;P) - nikogo nie blokuję - zakładajcie dziewczyny wątki, niech się sypią...

Wkleję Wam opis swojej wizyty wczorajszej u gina, który wpisałam już na skarbku:

"To tak to była z tą wizytą...
Dwa tygodnie temu lekarz (a lubię go, zawsze poświęcał mi dużo czasu, jak nie było kolejki, to potrafił godzinę ze mną spędzić tłumacząc różne rzeczy; dokładnie tłumaczy, na co nie panikować, co może się zdarzyć itd) po potwierdzeniu objawów ciążowych itd kazał się umówić na za dwa tygodnie (fakt, na wtorek, a ja umówiłam się na poniedziałek, bo tak termin mi bardziej pasował) i powiedział, ze wtedy zrobimy usg - pytałam się nawet, czy męża mam przytachać ze sobą, co potwierdził.
W międzyczasie w przychodni wprowadzono system informatyczny (co jest istotne wg mnie w tym przypadku), którego lekarze jeszcze nie ogarnęli; elektroniczne karty pacjentów, skierowania wpisywane w nie i drukowane itd... Generalnie kolejki się wydłużyły, bo lekarze jeszcze nie ogarniają tego i masakrycznie długo to trwa.
Wczoraj poślizg nie był nawet taki duży (tzn byłam ostatnią pacjentką a weszłam tylko 15 min po czasie - więc nic strasznego). Mój A. za mną i stanął za moim krzesłem. Lekarz jak go zobaczył, to się pyta, czego chce (no może uprzejmiej;P) - A., że jest mężem, ja dopowiedziałam, ze mieliśmy dziś usg robić. Na to lekarz, ze na usg to on co najwyżej mi skierowanie na jutro (wtorek) da, a temu panu (mężowi) podziękujemy.
Podejrzewam, ale się nie upewniłam, ze może jednak ten wtorek była ważny - np. wtedy jest lekarz od usg, a gin sam nie moze... ale się nie dopytywałam, bo generalnie źle się czułam i jeszcze doła dostałam...
Lekarz pochwalił (ze cztery razy) cytologię (II grupa), sprawdził, że "zamek zamknięty" (szyjka), zbadał, ze wszystko ok. I zaczął wypisywać skierowania.... matko - już wiem, czemu był taki wqriony - trwało to minimum 5 minut, jak i nie 10 - w międzyczasie się wściekł i pobiegł po jakąś pielęgniarkę, bo skierowania się nie drukowały... No i zamiast ze mną rozmawiać, to walczył z tym systemem...
Skierowanie na USG dał, powiedział, ze generalnie powinnam zrobić w okolicach 10tc, ale on się nie upiera, tylko, że jakbym była jego siostrą, to tak by zalecał...
A ponieważ, tak jak pisałam, wizytę mam na nfz w poniedziałek rano i mam nadzieję, ze tam uda mi się naciągnąć babkę na usg, to też się nie upierałam. No i w czwartek obejmie mnie dodatkowe ubezpieczenie i liczę, ze uda się jeszcze przed sobotą tam odwiedzić lekarza i zrobić to usg - żeby babcie i dziadek w sobotę zaproszeni na obiad do nas zobaczyli pierwszą fotkę wnuka;) A ja bym miała pewność, że żyje..."

Tak więc, do momentu, gdy zobaczę bijące serducho, wstrzymam się z wątkiem...

Tripka - napisałaś do mnie maila? Skąd jesteś? Bo może przejeżdżam obok...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W ogóle jestem zdziwiona całym tym lecznictwem w UK. Chyba jednak mimo wszystko, nie mamy tutaj tak źle co?

Mi się zbliżają wielkimi krokami dni płodne. ;)
W czwartek będę mieć usg i będę wiedzieć, w ogóle czy pęcherzyk rośnie czy jednak moje PCO dalej się mnie kurczowo trzyma;/
Ale tak myślę sobie, że może od kiedy @ się naprawiła i jest jak w zegarku to się cofnęło? Wszak dieta może czynić cuda. Chyba...

Izulucha, Ty się z tym borykałaś prawda?
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Adziula ja na Twoim miejscu bym się wybrała na usg do polskiego ginekologa, nie chcę Ciebie straszyć, ale po takim czasie lepiej to sprawdzić, bo w takich sprawach nie ma żartów
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
33dc.i nadal nic..test negatywny..chyba po prostu @ sie rozregulowala...:((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Testy to jest w ogole dziwna sprawa ;/ u mnie na tescie były dwie kreski a beta poniżej 1 ... a podobno testy w tą strone sie nie mylą...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Adziula, wez Mikiego - albo zostaw u kogos jak mozesz, moze jakas kumpela tez moze i jedz na emergency, ze boli cie podbrzusze bardzo, zrobia ci usg i badania...moze troszke to trwac...ale wyklaruje sie...
ps. z ciaza nr 2 nie ejst latwo jak masz male dziecko plus sa problemy z ciaza, no i 3mam kciuki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
beta to naprawde swietne rozwiazanie, ale niestety w uk nie takie powszechne. gp moze mi zrobic z moczu, ale jedna polozna odradzila mi juz wizyte u niego i zebym lepiej udala sie odrazu do szpitala na wszystkie badania. a zeby tam pojsc to tak jak wam juz pisalam.

a dzisiaj to jeszcze przed chwila na tescie byly 2 kreski, po czym ta ciazowa sie rozmyla jak mazak od wody i zniknela- dodam ze wszytko w czasie odczytu testu, nie pozniej. czuje sie jak amatorka nie potrafiaca zrobic pozadnie testu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Adziula a nie ma u Ciebie jakiegos polskiego gina, do ktorego moglabys pojsc prywatnie i zrobilby Ci usg do(w)cipne ze tak powiem? ;)

ja bylam wczoraj u gin i niby nic sie nie wydarzylo a jakas podlamana jestem...
zbadala mnie i powiedziala, ze nie jest juz w stanie swteirdzic czy byla owulacja czy nie bo jestem przed miesiaczka ( ? ), ja sama nie wiem czy byla czy nie bo testow owu nie robie bo mam teraz te cykle takie wariackie,32-33 dni i kazda @ przychodzi zapowiadania takimi plamieniami-brudzeniami, masakra...
no wiec nawet nie wiem czy owu byla czy nie :/
no i teraz mam czekac na nowy cykl i w nim zrobic hormony jajnikow i prl z obciazeniem i wtedy przyjsc z wynikami i ona zobaczy czy zaczynamy stymulowac jajniki itd....
no i niby nic i przeciez i tak moj Mm wyplywa i nie bedzie staran przez 2 mce ale jakos tak mi beznadziejnie po tej wczorajszej wizycie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Adziula, zrobienie bety prywatnie w sobotę byłoby dla Ciebie rozwiązaniem??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak jak nulka napisala u mnie z beta nie jest tak latwo. musze umowic sie do poloznych do szpitala na wizyte, wtedy zrobia mi bete z krwi i usg odrazu. ale zeby tak isc maz musi zalatwic sobie wolne, zeby mogl zostać z synkiem. ma teraz starszny zapierdziel w pracy i niestety w tym tygodniu to raczej niemozliwe. takze pozostaje mi czekac i dalej zyc w niewiedzy.
jednak to prawda, ze przy drugiej ciazy nie jest juz tak kolorowo, nawet nie ma kiedy isc zrobic pozadnych badan.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wita:)
andziula usg pokaże maleństwo tego Ci życzę!!!HH te testy jakieś dziwne są.. może jakaś firma puściła trefne, że nie pokazują??
A czemu nie zrobisz bety??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha, no to usg juz teraz by coś pokazało
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U adziuli nie mozna bety z krwi robic niestety. Adziula, trzymam kciuki :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
adziula, a bete robiłaś? To nie może się (chyba) mylić.

Tak w ogóle od 2012 do becikowego bedzie trzeba mieć zaświadczenie, że przebywało się pod opieką lekarską i miało co najmniej 1 wizytę w trymestrze. Czyli do 12-tego tygodnia trzeba by było już mieć choć jedną wizytę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Andziulu kochana ja wierze że tobie się uda. Zobacz co pokazują w programie ciąża z zaskoczenia. Kobiety które robiły nawet testy z krwi nie wiedziały,że są w ciąży a jednak rodzą zdrowe bąble chciaż ja mam nadzieję że ty szybciej się o tym dowiesz niż na porodówce :-) Ja z całego serducha trzymam kciuki aby chociaż tobie się udało :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny przyszlam pomarudzic bo juz wytrzymac nie moge.

pamietacie, ze pisalam ze mialam 2 kreski na tescie ciazowym, nastepnych kilka wyszlo negatywnyc. to bylo jakies 2-3 tygdonie temu. do dnia dzisiejszego czyli rowno 2mce nie dostalam dalej @. w piatek kolezanka namowiila mnie na kolejne testy- i co? ku mojemu ogromnemu zdziwieniu 3 testy wyszly pozytywne. az plakalam z radosci, chociaz dziwny wydal mi sie fakt, ze po takim czasie kreski nie sciemnialy znacznie na testach. sa widoczne 2 jednak obie nie sa tak samp tłuste ze tak powiem. ale 2 facetow potwierdzilo, ze sa 2 kreski :D w sobote tylko dla potwierdzenia mojej ciazy zrobilam claireblue test, ktory pokazal not pregnant. patrzylam na to plakalam i nie dowiezalam. przeciez w piatek pokazaly wszytkie testy, ze jestem. pojechalam do przychodni, tam zrobila mi polozna test, ktory wyszedl negatywny. powiedziala mi tylko, ze wg niej to ja jestm w ciazy, ale nie ma pojecia dlaczego niektore testy sa negatywne, nawet po tak dlugim czasie od zaplodnienia. teraz pozostaje mi czekac na wizyte w spzitalu, a tam testy z krwi i usg. ale ja juz wariuje. 2mce zyje w niewiedzy. sama nie wiem czy bol piersi i podbrzusza to ja sobie wmawiam, czy faktycznie tak jest. siostra juz mi mowi, ze ona nie wierzy w moja ciaze bo raz w niej jestem a raz nie. ja juz nawet nie mam sily sie z tego smiac.

mam nadzieje, ze ktorej z was bedzie sie chcialo przeczytac te moje wypociny i napisac cos moze na pocieszenie :P

nawet w internecie nie moge znalezc przypadku takiego jak moj. normalnie pojawia sie i znika ta ciaza :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bosz, az nie wierze ze napisałam każdej przez RZ :p sory :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry