Widok
witam wszystkich, dawno tu nie zaglądałam a tymbardziej się nie wypowiadałam ale widze że są jeszcze niektóre osoby jakie pamiętam..
słoneczko wrogość śluzu mozesz zrobić prywatnie u dr Nowickiego w Sopocie ale nie pamiętam ile kosztowało, chyba 100zł, a drożność chyba robią na klinicznej, a na pewno w wojewódzkim bo ja tam robiłam - musisz mieć skierowanie i aktualnie badanie OB i najlepiej jak tylko dostaniesz @ to się zapisz, z terminami nie ma problemu.. ja już to wszystko przechodziłam :( w poniedziałek mam pierwszą inseminację więc trzymajcie kciuki :)
słoneczko wrogość śluzu mozesz zrobić prywatnie u dr Nowickiego w Sopocie ale nie pamiętam ile kosztowało, chyba 100zł, a drożność chyba robią na klinicznej, a na pewno w wojewódzkim bo ja tam robiłam - musisz mieć skierowanie i aktualnie badanie OB i najlepiej jak tylko dostaniesz @ to się zapisz, z terminami nie ma problemu.. ja już to wszystko przechodziłam :( w poniedziałek mam pierwszą inseminację więc trzymajcie kciuki :)
Witam dziewczyny.
Pisałam w tym wątku jakoś na początku stycznia,że zaczynamy starania o dzidziusia.Mamy 12-letniego syna,w styczniu 2010 roku poroniłam,nasze starania w styczniu tego roku przyniosły efekty,ale niestety kolejny raz poroniłam.Mamy pozwolenie od lekarki na staranie się już w tym cyklu.
olenka_21 jak ja robiłam testy w lutym,to na jednym takim z rossmana nic nie wyszło,na drugi dzień kupiłam w aptece,zrobiłam i po 5 minutach znowu nic nie było.Już chciałam wyrzucić test do śmietnika,kiedy pojawiła się słabiutka druga kreska.Trzymam kciuki,żeby jutro była ta druga kreska.
Powodzenia dziewczyny w staraniach.Trzymam kciuki.
Pisałam w tym wątku jakoś na początku stycznia,że zaczynamy starania o dzidziusia.Mamy 12-letniego syna,w styczniu 2010 roku poroniłam,nasze starania w styczniu tego roku przyniosły efekty,ale niestety kolejny raz poroniłam.Mamy pozwolenie od lekarki na staranie się już w tym cyklu.
olenka_21 jak ja robiłam testy w lutym,to na jednym takim z rossmana nic nie wyszło,na drugi dzień kupiłam w aptece,zrobiłam i po 5 minutach znowu nic nie było.Już chciałam wyrzucić test do śmietnika,kiedy pojawiła się słabiutka druga kreska.Trzymam kciuki,żeby jutro była ta druga kreska.
Powodzenia dziewczyny w staraniach.Trzymam kciuki.
nie jestem. u mnie przeważnie jest owulacja(90% moich monitoringów kończyło się stwierdzeniem że jajeczko pękło), ale problem polega na tym że mam poskręcane jajowody i lekrze (mój gin i androlog) stwierdzili że nasienie nie przechodzi przez szyjkę więc najlepszym dla nas rozwiązaniem jest żeby skrócić drogę i dodatkowo "podrasować" nasienie jakimś preparatem
dodam że staramy się o dziecko od 2 lat a wyniki moje i męża są w zasadzie w porządku - poza moją podwyższoną prolaktyną
dodam że staramy się o dziecko od 2 lat a wyniki moje i męża są w zasadzie w porządku - poza moją podwyższoną prolaktyną
Lg ja podziwiam Ciebie i każdą inną parę, dziewczynę, która ma siły tyle czasu się starać..oczywiście, jeśli będzie trzeba, ja tez będę się starała do skutku,ale zawsze sobie myślę..ile trzeba mieć siły i woli, determinacji itd, żeby walczyć tak długo...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...