Widok
prl mialam badana na koniec marca...wynik zadziwil wszystkich bo przed obciazeniem wynik mialam taki sam jak po obciazeniu i lek mi mowila,ze pdoczas leczenia dostinexem nie otrzebnie robilam to badanie bo organizm jest naladowany lekami..ze trzeba zbadac prl po odstawieniu min po 2 tyg..a ja nie moge jeszcze odstawic...mimo wszystko myslalam,ze cykle mi sie zmniejsza do 30 a nie 51...:/
stokrotko,ja teź się niestety nie orientuję,a kiedy badałaś prolaktynę ostatnio?może faktycznie ten lek na Ciebie nie działa i potrzebujesz czegoś innego?może zmień lekarza,spojrzy na to innym okiem i skuteczniejsze leczenie zaproponuje?
a u mnie ten cykl zaliczam do "straconych",gdyż dopadło mnie paskudne zapalenie pęcherza i mamy szlaban na seks:-( poza tym poprzdni tydzień nie wychodziłam z łóżka,powaliła mnie grypa.
lg,to chyba będzie najdłuższy tydzień w Twoim życiu:-)trzymam kciuki,żeby zakończył się pozytywnie:-)
a u mnie ten cykl zaliczam do "straconych",gdyż dopadło mnie paskudne zapalenie pęcherza i mamy szlaban na seks:-( poza tym poprzdni tydzień nie wychodziłam z łóżka,powaliła mnie grypa.
lg,to chyba będzie najdłuższy tydzień w Twoim życiu:-)trzymam kciuki,żeby zakończył się pozytywnie:-)
witaj LG, u mnie nowy cykl..w nd @ przyszła..w 51dc:/
bylo mi ciezko,ale pozbieralam sie..nie ma co sie dolowac...nowy cykl nowe nadzieje..
tylko zaczelam sie zastanawiac czy dostinex mi pomaga na obnizenie prolaktyny czy jednak moj organizm jest odporny..bo takie dlugie cykle..:/
moze sie orientujecie przy jakich chorobach, zmianach hormonalnych mozna miec nieregularne...dluuugggiieeee cykle??
pozdrawiam
bylo mi ciezko,ale pozbieralam sie..nie ma co sie dolowac...nowy cykl nowe nadzieje..
tylko zaczelam sie zastanawiac czy dostinex mi pomaga na obnizenie prolaktyny czy jednak moj organizm jest odporny..bo takie dlugie cykle..:/
moze sie orientujecie przy jakich chorobach, zmianach hormonalnych mozna miec nieregularne...dluuugggiieeee cykle??
pozdrawiam
szczerze współczuję :( mi sie wydaje że u mnie też możnaby jeszcze coś wiecej zbadac, czy moze jakies leki itp.. ale moj gin mnie hamuje.. no a ty to już w ogóle kaplica :( z tego co wiem to w uk jest tak ze musi byc wszystko naturalnie..
a ja po pierwszej inseminacji.. jak wracałam do domu to bolał mnie brzuch, poza tym żadnych innych dolegliwości czy odczuć.. trzymajcie kciuki.. za 2 tyg będzie wiadomo jaki skutek :)
a ja po pierwszej inseminacji.. jak wracałam do domu to bolał mnie brzuch, poza tym żadnych innych dolegliwości czy odczuć.. trzymajcie kciuki.. za 2 tyg będzie wiadomo jaki skutek :)
wlasnie u mnie jest ten problem, ze mieszkam w uk- nie mam tu swojego ginekologa ani zadnej innej pomocy. u gp czuje sie lekcewazona z moim problemem- co chwile slysze inne daty, ile mam jeszcze czekac. za 2 tygodnie na szczescie bede w pl i wybiore sie na wizyte do dr Zoltowskiego. mam nadzieje, ze tym razem jakies pocieszenie.
ten brak pomocy medycznej to jest chyba moje najwieksze zmartwienie, bo jak slysze, ta na monitoringu, ta clo ta jeszcze cos innego, a ja tylko internet i gin w pl raz na pol roku to mam zalamke.
dobrze, ze z wami mozna sobie pomarudzic i ponarzekac :)
ten brak pomocy medycznej to jest chyba moje najwieksze zmartwienie, bo jak slysze, ta na monitoringu, ta clo ta jeszcze cos innego, a ja tylko internet i gin w pl raz na pol roku to mam zalamke.
dobrze, ze z wami mozna sobie pomarudzic i ponarzekac :)
olenka jesli myslisz ze zawiodlas swojego meza to moim zdaniem jest to strasznie dziecinnye podejscie, my stramy sie 3 lata wina lezy po stronie mojego meza i kazdego dnia probuje robic wszystko aby on nie czull sie winny. Wiec jesli ktos decyduje sie na dziecko a nie wychodzi bez wzgledu czyja to wina to nie mozna podchodzic do tego ze ktos kogos zawodzi...
każdemu, kto ma dziecko łatwo powiedzieć, że "trzeba się wyluzować",ale jak można sie wyluzować jak się probuje i wciąż nie wychodzi... ja może nie jestem jakaś niewiadomo jak stara (mam 27 lat),ale to już najwyższy czas na 1 dziecko... :( i mam takie wrażenie, że zawiodłam mojego męża, zadzwoniłam dziś i pow mu, że znów nic z tego...czułam, że jest zawiedziony i smutny... :(
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
adzilua nie da sie u nas minely 3 lata od tegp cyklu zaczelam brac clo, wydalam na badania i lekarza majatek i zamiast miec nadzieje ze z tym clo sie uda to ja ciagle jestem zrezygnowana a najgorsze jst to ze co chwile ktos jest bw ciazy i to po 1 cyklu, a co do tego psychiatry to jesli trzy cykle z clo niec nie dadza to mam zamiar sie do niego udac
ale czasami czlowiekowi brakuje juz sil na to zeby wierzyc, ze sie uda! zaraz beda mijaja 2 lata a ja w ciazy dalej nie jestem.
tak jak, ktoras z forumek wczesniej napisala- chyba czas zaczac wydawac kase na psychologa, zeby naprawic problem a nie na ginekologa. chcialabym sie tak wylaczyc z myslenia, ze moze jednak sie uda/udalo, ale sie niestety nie da!
pozdrawiam i gratuluje zaciazonym!
tak jak, ktoras z forumek wczesniej napisala- chyba czas zaczac wydawac kase na psychologa, zeby naprawic problem a nie na ginekologa. chcialabym sie tak wylaczyc z myslenia, ze moze jednak sie uda/udalo, ale sie niestety nie da!
pozdrawiam i gratuluje zaciazonym!