Widok
Witam starające się dziewuszki:)
Jestem żywym "przykładem" że nie warto tracić nadziei...Moja historia w skrócie: pierwsza ciąża poroniona w 7 tc :( 27.12.2010 r. totalne załamanie bo dzidziuś był planowany i bardzo chciany od pierwszego wejrzenia w pozytywny test!Nie było łatwo podnieść się do następnej walki ale zaczęliśmy się starać od kwietnia 2011 i co...nie udawało się były nerwy, kolejne fikcyjne dopatrywania się objawów ciąży i nic z tego:( w grudniu zapisałam się do mojej pani ginekolog i ona stwierdziła że ze mną jest wszystko ok. i że staramy się do kwietnia a jak nie to zaczynamy się martwić bo to już będzie rok jak się nie udaje...i chyba mój organizm się tego przestraszył bo już mamy ten kwiecień:)i co dzisiejszy test z rana z ładnymi II kreseczkami:)i kolejny czeka na jutro rano;)A ja zaczynam się stresować czy wszystko w porządku...ale nie tracę nadziei ze ta ciąża przyniesie mi największe szczęście w życiu:)
Jestem żywym "przykładem" że nie warto tracić nadziei...Moja historia w skrócie: pierwsza ciąża poroniona w 7 tc :( 27.12.2010 r. totalne załamanie bo dzidziuś był planowany i bardzo chciany od pierwszego wejrzenia w pozytywny test!Nie było łatwo podnieść się do następnej walki ale zaczęliśmy się starać od kwietnia 2011 i co...nie udawało się były nerwy, kolejne fikcyjne dopatrywania się objawów ciąży i nic z tego:( w grudniu zapisałam się do mojej pani ginekolog i ona stwierdziła że ze mną jest wszystko ok. i że staramy się do kwietnia a jak nie to zaczynamy się martwić bo to już będzie rok jak się nie udaje...i chyba mój organizm się tego przestraszył bo już mamy ten kwiecień:)i co dzisiejszy test z rana z ładnymi II kreseczkami:)i kolejny czeka na jutro rano;)A ja zaczynam się stresować czy wszystko w porządku...ale nie tracę nadziei ze ta ciąża przyniesie mi największe szczęście w życiu:)
jestem doskonałym przykładem na to jak placebo umie zadziałać...tak bardzo wierzyłam w to, że jestem w ciąży, że @ się spóźnił..widziałam już wszystkie objawy, piersi, rosnący brzuch, mdłości, wszystko - a tak naprawdę to tylko moja wyobraźnia...nie załamałam się jakoś bardzo, bo to nic nie zmieni, ale powiem Wam, że nie będę już liczyła dni płodnych i niepłodnych, chodziła na monitoringi itd...zrobię tylko podstawowe badania o których pisałam, jeśli coś będzie nie tak to doprowadzę organizm do porządku i po prostu będę kochała mojego męża..bez stresu, kalkulatora, termometra itd...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
u jednych przez stres u innych przez inne emocje niestety tak to jest ja w cigu 3 ostatnich lat przerabialam to wielokrotnie, ostatnio przed hsg pierwszy raz od roku przesunal mi sie okres i to pewnie tylko dlatego ze starsznie sie balam tego zabiegu bo w ciazy niestety nie bylam:( chociaz oczywiscie blada kreske na tescie widzialam juz nie pierwszy raz
