Widok
Adziula - a jakie badania trzeba przejść żeby uzyskać diagnozę? Już sobie sama próbuję wyjaśnić czemu nam się nie udaje i sama wynajduje przyczyny bo lekarzowi nie spieszno do tego. I tak się zastanawiam czy też czasem nie mam tego problemu :-/
Olimpia - 3 raz to dopiero początek - musisz się uzbroić w cierpliwość i dać sobie/Wam czas.
U nas 15 dzień cylku więc czas działać ;)
Olimpia - 3 raz to dopiero początek - musisz się uzbroić w cierpliwość i dać sobie/Wam czas.
U nas 15 dzień cylku więc czas działać ;)
ja mialam 2 razy usg- wykazalo obraz policystycznych jajnikow, gin odrazu po mojej cerze poznal, ze cos moze byc nie tak- owlosienie w miejscach typowych dla mezczyzn, no i badania krwi- hormony- wszytko ponad norne. do tego ten cholerny cukier, wszystko nie tak jakby sie chcialo. no ale mam nadzieje, ze juz sie niedlugo to unormuje!
olimpia- 3 cykl to dopiero poczatek! za mna juz 2 lata staran! a dopiero od pol roku wiem mniej wiecej co jest nie tak!
olimpia- 3 cykl to dopiero poczatek! za mna juz 2 lata staran! a dopiero od pol roku wiem mniej wiecej co jest nie tak!
3mam kciuki za kazda z was, ja z wiadomych wzgledow juz nigdy starajaca sie,ale nie wolno poddawac sie...
Adziula, ciaza wysokiego ryzyka, to raczej ze wzgledu na cukier, a nie pcos, bo ja za 1 i 2x z pcos, ale za 2x z cukrzyca i bardzo pilnowali, a pod koniec ostatnie 6 tyg szpital, ale donosilam ciaze i to byl sukces...
wlasnie glukoza w listopadzie na mnie czeka, buuu...
Adziula, ciaza wysokiego ryzyka, to raczej ze wzgledu na cukier, a nie pcos, bo ja za 1 i 2x z pcos, ale za 2x z cukrzyca i bardzo pilnowali, a pod koniec ostatnie 6 tyg szpital, ale donosilam ciaze i to byl sukces...
wlasnie glukoza w listopadzie na mnie czeka, buuu...
wiecie...ja tez tak chciałam... nie przejmowac się i na zasadzie - jak będą dwa paski to fajni .... ale jak prowadze swój zeszycik z pomiarami i obserwacjami, no to wiem kiedy ewentualnie mogłam zajść....wiec tak czy inaczej wiem kiedy mam dni plodne ....
i niestety jak wiem, że było bara bara w te dni, a na tesćie dalej nic, to trochę sie przejmuje :/
i niestety jak wiem, że było bara bara w te dni, a na tesćie dalej nic, to trochę sie przejmuje :/
Witam Dziewczynki po dłuższej nieobecności:)
u nas niestety nadal brak dwóch kreseczek... ale to dlatego, że przez te dwa ostatnie cykle nia miałam jak zajść. w poprzednim Mąż wyjechał w delegację, a w tym, który jeszcze trwa (w sumie nawet nie pamiętam, który to dzień cyklu) raczej się nie "wstrzeliliśmy"(też Mąż był wyjechany :)). miałam odpuścić, a w sumie tak się zdarzyło, że nie było kiedy:) może i dobrze, trochę odpoczełam psychicznie, nie liczyłam dni, nie obserwowałam sluzu (pomału stawało się to moją obsesją). Mam nadzieję, że od nastepnego cyklu znowu nie zacznę świrować :/niby sobie wmawiam, że odpuszczam, że nie licze, działamy na spontana i takie tam, ale w głowie ciągle siedzi to pragnienie zajścia w ciąże.
u nas niestety nadal brak dwóch kreseczek... ale to dlatego, że przez te dwa ostatnie cykle nia miałam jak zajść. w poprzednim Mąż wyjechał w delegację, a w tym, który jeszcze trwa (w sumie nawet nie pamiętam, który to dzień cyklu) raczej się nie "wstrzeliliśmy"(też Mąż był wyjechany :)). miałam odpuścić, a w sumie tak się zdarzyło, że nie było kiedy:) może i dobrze, trochę odpoczełam psychicznie, nie liczyłam dni, nie obserwowałam sluzu (pomału stawało się to moją obsesją). Mam nadzieję, że od nastepnego cyklu znowu nie zacznę świrować :/niby sobie wmawiam, że odpuszczam, że nie licze, działamy na spontana i takie tam, ale w głowie ciągle siedzi to pragnienie zajścia w ciąże.
Dziewczyny wszystkie jesteście tutaj na bieżaco,moze cos poradzicie chociaż wiem,że jestescie mężatkami to możecie mnie nie zrozumieć, nie chciałabym zostać źle odebrana szukam porady,Niestety życie tak się ułożyło,że jestem sama,mam już grubo po 30-stce,bardzo chcę być matką to moje największe marzenie,ale zegar tyka i boję się,że nie zdążę zostać matką.Z tego co wyczytałam kobieta samotna może w Gamecie podejśc do inseminacji,ale nie wiem od czego zacząć,jak to wszystko wygląda,jakie są koszty,chciałabym najepierw się czegos dowiedzieć i wiedzieć co mam robic dalej,poza tym wiem że przy takiej inseminacji bierze się nasienie dawcy,a ja chciałabym żeby moim dawca był mój dobry znajomy nie wiem czy to jest w ogóle mozliwe,ja wiedziałabym kim jest ojciec mojego dziecka a nie żaden anonimowy dawca.
byłabym wdzięczna za jakieś wskazówki
byłabym wdzięczna za jakieś wskazówki
U nas też kicha... Mija kolejny cykl starań i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że nadchodzi @ :-( Wkurza mnie już to wszystko - idę we wrześniu do lekarza i niech zacznie diagnozować w czym problem. Chociaż mój M. twierdzi że mam nie panikować bo na pewno wszystko jest ok tylko musimy jeszcze poczekać. Tylko, że owszem - cierpliwość jest cnotą - ale nie moją.
Witam, jestem tu nowa ale co jakiś czas zaglądam do Was i sprawdzam jak się rozwija sytuacja
w skrocie opowiem wam jak to wygląda u Nas
od 9 lat staramy się o dzidzię, poddałam sie, bo już nie miałam siły na kolejne leczenia, diagnozy i złudne nadzieje
postawiłam wszystko na jedną kartę, zdecydowaliśmy się na ivi w invi medzie, we wtorek mamy drugą wizytę i decyzja- czy zakwalifikowaliśmy sie czy nie
Boję się że znowu coś będzie nie tak- czy miałyście styczność z tą kliniką??
w skrocie opowiem wam jak to wygląda u Nas
od 9 lat staramy się o dzidzię, poddałam sie, bo już nie miałam siły na kolejne leczenia, diagnozy i złudne nadzieje
postawiłam wszystko na jedną kartę, zdecydowaliśmy się na ivi w invi medzie, we wtorek mamy drugą wizytę i decyzja- czy zakwalifikowaliśmy sie czy nie
Boję się że znowu coś będzie nie tak- czy miałyście styczność z tą kliniką??