Widok
Ememens - nie dali tobie zadnego faturcha nic?? mi zalozyla az dwa na brzuch w razie "w" jak to powiedziala..
szok..nie miesci m isie to w glowie..w ogole co za patologia jakas ze na wyniki z krwie czeka sie kilka dni..
w moim szpitalu jak robilam to za 2 godziny byl wynik..
u mnie dzisiaj 49dc i nadal nie ma @..tempka dzisiaj 36,93, wczoraj 36,90..a wg wykresu dzisiaj mam dopiero 10 d fl..takze jeszcze kilka dni do @..jesli by tak patrzec..brzuch mnie pobolewa na dole..piersi zaczely chyba od dzisiaj ale leciutko, schodzac p oschodach je czulam i myjac zeby:P
za kilka dni mamy rocznice slubu - bylby piekny preznet prawda?..ale co ma byc to bedzie..mysle,ze predzej prztjdzie 2 niz 2 kreseczki na tescie..no i pyt czy robic twest czy lepiej od razu bete..
milego dnia:-)
szok..nie miesci m isie to w glowie..w ogole co za patologia jakas ze na wyniki z krwie czeka sie kilka dni..
w moim szpitalu jak robilam to za 2 godziny byl wynik..
u mnie dzisiaj 49dc i nadal nie ma @..tempka dzisiaj 36,93, wczoraj 36,90..a wg wykresu dzisiaj mam dopiero 10 d fl..takze jeszcze kilka dni do @..jesli by tak patrzec..brzuch mnie pobolewa na dole..piersi zaczely chyba od dzisiaj ale leciutko, schodzac p oschodach je czulam i myjac zeby:P
za kilka dni mamy rocznice slubu - bylby piekny preznet prawda?..ale co ma byc to bedzie..mysle,ze predzej prztjdzie 2 niz 2 kreseczki na tescie..no i pyt czy robic twest czy lepiej od razu bete..
milego dnia:-)
zmobilizowalam wszystkie dziewczyny do odezwania sie, a sama nic nie napisalam!
u nas dalej ciagnie sie niewiadoma. lekarz w polce sugeruje insulinoodpornosc, bo ostatnie badania krwi (cukru) duzo ponad norme. w uk badania krwi- nie wiem jeszcze jak- ostatnio cukier byl ok, teraz robilam reszte badan, ale wynikow nie mam. w sobote ide na usg- zobaczymy czy dalej jajniki sa policystyczne, czy co tam innego widac.
trace juz nadzieje i wmawiam sobie ze tak ma byc. mam mikolaja i powinnam sie cieszyc!
u nas dalej ciagnie sie niewiadoma. lekarz w polce sugeruje insulinoodpornosc, bo ostatnie badania krwi (cukru) duzo ponad norme. w uk badania krwi- nie wiem jeszcze jak- ostatnio cukier byl ok, teraz robilam reszte badan, ale wynikow nie mam. w sobote ide na usg- zobaczymy czy dalej jajniki sa policystyczne, czy co tam innego widac.
trace juz nadzieje i wmawiam sobie ze tak ma byc. mam mikolaja i powinnam sie cieszyc!
Cześć dziewczyny!
Podczytuję forum od dawna ale w końcu zdecydowałam się zalogować i odezwać - tym samym oficjalnie od dziś dołączam do grona Staraczek. W praktyce staramy się już od marca i na razie lipa. Może za mało intensywnie? ;> Staram się póki co nie panikować, że nie wychodzi ale mam swoje lata na karku i słyszę jak ten cholerny zegar tyka.
Powodzenia dla wszystkich! Oby ten wątek był króciutki!
Podczytuję forum od dawna ale w końcu zdecydowałam się zalogować i odezwać - tym samym oficjalnie od dziś dołączam do grona Staraczek. W praktyce staramy się już od marca i na razie lipa. Może za mało intensywnie? ;> Staram się póki co nie panikować, że nie wychodzi ale mam swoje lata na karku i słyszę jak ten cholerny zegar tyka.
Powodzenia dla wszystkich! Oby ten wątek był króciutki!
no bywa...strasznie zła bylam na lekarza, bo w poniedziałek mialam pobieraną krew a w czwartek wyniki były dopiero !! tak to jest tutaj zawsze...a tez wlasnie w srodę 18 lipca mialam rtg i rezonans, rtg kolana i zadnego fartucha nic, i ta do mnie dzowni w czwartek rano jak ja się zwijam z bólu mowiac mi ze jestem w ciazy, to ja jej ze chyba juz nie i dziękuję bardzo za wyniki które były mi potrzebne dzien wczesniej...
trudno teraz oceniac ,czy to przez prace, bo mialam cięzki weekend w pracy, latałam i dźwigałam duzo, czy to przez to rtg...ale się stało.
Wkurza mnie tylko to ,ze staramy się od roku, i kilka razy spózniła mi się miesiączka i była bolesna i kto wie, moze to nei był peirwszy raz, tylko zawsze z moczu negatyw wychodził, teraz bede za kazdym razem z krwi robic jak się bedzie okres spózniał, bo moze problem tkwi w tym ze zachodze, ale nei utrzymuje.
trzymam za Ciebie kciuki stokrota, ja się nie poddam ! :) nie tak łatwo mnie złamac !!
trudno teraz oceniac ,czy to przez prace, bo mialam cięzki weekend w pracy, latałam i dźwigałam duzo, czy to przez to rtg...ale się stało.
Wkurza mnie tylko to ,ze staramy się od roku, i kilka razy spózniła mi się miesiączka i była bolesna i kto wie, moze to nei był peirwszy raz, tylko zawsze z moczu negatyw wychodził, teraz bede za kazdym razem z krwi robic jak się bedzie okres spózniał, bo moze problem tkwi w tym ze zachodze, ale nei utrzymuje.
trzymam za Ciebie kciuki stokrota, ja się nie poddam ! :) nie tak łatwo mnie złamac !!
Madness is the gift, that has been given to me!!
to się podczepię podziele doswiadczeniem już wspominałam w innym wątku, po CLO spoznił się okres, z moczu nic nie wychodziło, 8 dni po terminie zrobiłam bete, wyszła na 5 tydzien ciązy, niestety dostałam silnego krwawienia powtórzyłam bete i już ciązy nei było....takze testy z moczu radze dzielic piąte przez dziesiąte.
Bo gdyby mi wyszedł z moczu nei robiłabym rentgena i rezonansu, a tak czułam się bezpiecznie ze po prsotu się spóznia okres, dostałam krwawienia dzien po rtg i rezonansie....i inkt mi nei powie czy to od tego jednak nie sposób odgonic tych mysli od siebie...
coz, nowy cykl nowe starania, ten bez CLO, jak nei bedzie ciazy to clo za meisiąc znowu
wam POWODZENIA !!
Bo gdyby mi wyszedł z moczu nei robiłabym rentgena i rezonansu, a tak czułam się bezpiecznie ze po prsotu się spóznia okres, dostałam krwawienia dzien po rtg i rezonansie....i inkt mi nei powie czy to od tego jednak nie sposób odgonic tych mysli od siebie...
coz, nowy cykl nowe starania, ten bez CLO, jak nei bedzie ciazy to clo za meisiąc znowu
wam POWODZENIA !!
Madness is the gift, that has been given to me!!
ja tez tu jestem...nie psize bo co psiac..ze jestem w 47dc..a wg tempki w 37dc byla owu dopiero? nawet nie wiem..nie pamietam, czy byl seks czy nie:P bo ciagnie sie ten cykl i ciagnie...mam lekkie cmienie podbrzusza od 2 dni..i co z tego..za pare dni pewnie bedzie @..://
z innych objawow - brak..
tak jak mowilam, byl urlop..na urlopie- dluie siedzenie, pozne chdozenie spac, alkohol, slonce mega, wycieczki, zmeczenie..zmiana klimatu..potem w pl 2 wesela, alkohol itd...a teraz tkwimy w tym cyklu kotry sie ciagnie od polowy czerwca..
z innych objawow - brak..
tak jak mowilam, byl urlop..na urlopie- dluie siedzenie, pozne chdozenie spac, alkohol, slonce mega, wycieczki, zmeczenie..zmiana klimatu..potem w pl 2 wesela, alkohol itd...a teraz tkwimy w tym cyklu kotry sie ciagnie od polowy czerwca..
wiesz Kamyczek,teoria swoje a praktyka swoje:-) mamy takie zalożenie,że odpuszczamy,ale jak to wyjdzie w rzeczywistości? boję się,że kiepsko. jednak ta chęć posiadania dziecka tak głęboko siedzi w głowie,że trudno zupełnie się od tego odciąć. chociaż ma nadzieję,że nie będę miała czasu o tym myśleć.
o prosze, trochę mnie nie było, a tu takie nowiny - aida, gratulacje i powodzenia:)
u mnie 7dc, ale przez ten miesiąc raczej będziemy "starali się nie starać" :P ze względu na zmiany, jakie się u mnie szykują w kwestii zawodowej. czy coś z tego wyniknie, zobaczymy. nie chodzi nam bynajmniej o całkowite odłożenie starań, ale odpuszczamy, nie liczę dni, nie mierzę temp, nie celuję w płodne (ostatnio łapałam się na tym, że jak są płodne, to MUSIMY).
pozdrawiam cieplutko i witam nowe staraczki :)
u mnie 7dc, ale przez ten miesiąc raczej będziemy "starali się nie starać" :P ze względu na zmiany, jakie się u mnie szykują w kwestii zawodowej. czy coś z tego wyniknie, zobaczymy. nie chodzi nam bynajmniej o całkowite odłożenie starań, ale odpuszczamy, nie liczę dni, nie mierzę temp, nie celuję w płodne (ostatnio łapałam się na tym, że jak są płodne, to MUSIMY).
pozdrawiam cieplutko i witam nowe staraczki :)