Widok
Gratuluję Tekla:)
U mnie niestety znów się nie udało, mam 14 dc, jutro powinna byc owu, więc będziemy próbować od nowa:) Od poniedziałku codziennie wymiotuję, gdyby nie to, że miałam okres i test wyszedł negatywnie, to mogłabym podejrzewać ciążę:) Ale niestety dupa, chociaż boję się, że coś się ze mną dzieje, bo okres trwał tylko 3 dni, a nie 6 jak zawsze. Mam nadzieję, że nic mi się nie rozreguluje...
U mnie niestety znów się nie udało, mam 14 dc, jutro powinna byc owu, więc będziemy próbować od nowa:) Od poniedziałku codziennie wymiotuję, gdyby nie to, że miałam okres i test wyszedł negatywnie, to mogłabym podejrzewać ciążę:) Ale niestety dupa, chociaż boję się, że coś się ze mną dzieje, bo okres trwał tylko 3 dni, a nie 6 jak zawsze. Mam nadzieję, że nic mi się nie rozreguluje...
może być taka pseudo-miesiaczka
skąpe krwawienie, nazwijmy to "z nawyku"
nawet przez pierwszy trymestr...
a testy wychodzą negatywne również i przy ciąży (odwrotnie prawie nigdy)
choc 5dc (nowe rozumiem) to już byłby koniec 5 tygodnia ciąży i test powinien wyłapać
zrób teraz drugi - przy ewentualnej ciąży teraz byłabyś już w 6 tygodniu, to i stężenie hormonów wyższe...
no chyba, ze złapałaś jakiegoś wirusa, który żyć nie daje;)
tak czy inaczej, jeśli jesteś w formie i masz ochotę, to działać z mężem:) i troszkę dłużej (w dniach) niż wychodzi z wyliczeń, bo wirus może przesunąć owulację na później...
ale nic na siłę... dziecko ma sie począć z miłości, nie z rytuny i wyliczeń:)
skąpe krwawienie, nazwijmy to "z nawyku"
nawet przez pierwszy trymestr...
a testy wychodzą negatywne również i przy ciąży (odwrotnie prawie nigdy)
choc 5dc (nowe rozumiem) to już byłby koniec 5 tygodnia ciąży i test powinien wyłapać
zrób teraz drugi - przy ewentualnej ciąży teraz byłabyś już w 6 tygodniu, to i stężenie hormonów wyższe...
no chyba, ze złapałaś jakiegoś wirusa, który żyć nie daje;)
tak czy inaczej, jeśli jesteś w formie i masz ochotę, to działać z mężem:) i troszkę dłużej (w dniach) niż wychodzi z wyliczeń, bo wirus może przesunąć owulację na później...
ale nic na siłę... dziecko ma sie począć z miłości, nie z rytuny i wyliczeń:)