Widok
Ja daję soki owocowe,teraz jak jest gorąc to dodaję wody do nich,żeby nie były słodkie,wodę też wypije,ale jest taka obżydliwa z osadem że aż żal dawać,teraz zakupiliśmy filtry brita,noi trochę wody też będę dawać.On z tym piciem zawsze tak miał,dopiero od roku zaczął pić cokolwiek niż mleko,wcześniej to wypijał może ze 30 ml na dzień.
Wiesz jak mój Mati taki niejadek to wolę dawać soki,zawsze to jakieś witaminy,a z tego co tu czytam jest o wiele większy niż Lena.Z krzesełka wyłazi,chyba że zobaczy na nim co interesującego jak pokrojony banan,czy parówka to wtedy siedzi i je albo jajecznicą też się zajada,chociaż teraz o cokolwiek trudno.Śmiać mi się chce bo jak widzi skubaniec jak mu daję coś z małego słoiczka to wie że to deserek i otwiera dzioba,gorzej z dużym,obiadek ble.Noi chleba nie je wogóle,bułkę ostatnio skubie,bo też całej nie zje(na cały dzień)
Dziś znów nie zjadł zupki,troszkę dziubnął od nas z obiadu,na kolację serek i już bez mleka poszedł spać.My dziś byliśmy na plaży,chyba jakieś dobre 20 min,bo ciemne chmury przysłoniły niebo i wiatr nas ztamtąd wykurzył.No ale Mati zdążył się pomoczyć,a uśmiech jaki przy tym...:)
Wiesz jak mój Mati taki niejadek to wolę dawać soki,zawsze to jakieś witaminy,a z tego co tu czytam jest o wiele większy niż Lena.Z krzesełka wyłazi,chyba że zobaczy na nim co interesującego jak pokrojony banan,czy parówka to wtedy siedzi i je albo jajecznicą też się zajada,chociaż teraz o cokolwiek trudno.Śmiać mi się chce bo jak widzi skubaniec jak mu daję coś z małego słoiczka to wie że to deserek i otwiera dzioba,gorzej z dużym,obiadek ble.Noi chleba nie je wogóle,bułkę ostatnio skubie,bo też całej nie zje(na cały dzień)
Dziś znów nie zjadł zupki,troszkę dziubnął od nas z obiadu,na kolację serek i już bez mleka poszedł spać.My dziś byliśmy na plaży,chyba jakieś dobre 20 min,bo ciemne chmury przysłoniły niebo i wiatr nas ztamtąd wykurzył.No ale Mati zdążył się pomoczyć,a uśmiech jaki przy tym...:)
cześć Dziewczynki, my od soboty krążymy dom - kaszuby... Jednak zajęcia na basenie dużo dały, Mysza z chęcia w wodzie siedzi, pluska się, chlapie, nawet wskakuje z pomostu w moje ręce.
Młoda coraz gorzej znosi to gorąco, jest marudna, smoczek to by ciumkała cały dzień, pije teraz dużo mleka, nawet dodatkowe 2 butle w ciągu dnia. A dziś wyszukałam kolejny ząbek - druga czwórka na górze się przebiła, więc to dodatkowo potęguję jej zachowanie.
Śmiesznie bo jeszcze ostatniej "2" nie ma na dole a już "4" u góry idą.
Młoda pije hetbatkę na poprawę trawienia - lubi jej smak i mocno rozwodnione soki, nawet 1/3.
Młoda coraz chętniej gada, powtarza, czasami się uda idelanie casami coś po swojemu, fajne to jest, cieszę się, że chętnie mówi:)
A na weekend wybieramy się do Malborka (oblężenie będzie) do znajomych, oby tylko tak gorąco nie było... troszkę deszczu i chłód mile widziany:)
A co u Was?
Młoda coraz gorzej znosi to gorąco, jest marudna, smoczek to by ciumkała cały dzień, pije teraz dużo mleka, nawet dodatkowe 2 butle w ciągu dnia. A dziś wyszukałam kolejny ząbek - druga czwórka na górze się przebiła, więc to dodatkowo potęguję jej zachowanie.
Śmiesznie bo jeszcze ostatniej "2" nie ma na dole a już "4" u góry idą.
Młoda pije hetbatkę na poprawę trawienia - lubi jej smak i mocno rozwodnione soki, nawet 1/3.
Młoda coraz chętniej gada, powtarza, czasami się uda idelanie casami coś po swojemu, fajne to jest, cieszę się, że chętnie mówi:)
A na weekend wybieramy się do Malborka (oblężenie będzie) do znajomych, oby tylko tak gorąco nie było... troszkę deszczu i chłód mile widziany:)
A co u Was?
i znów taka cisza... wszystkie się urlopujecie?
W weekend bawiłam się i zapisywałam słowa Majki - naliczyłam ich około 80, w tym są takie jakby to powiedzieć - wyraźne- jak Mamuś, Dziadzia, pupa, buła i cała reszta nie wyraźnych jak balol = balon, uko = ucho, pika,pipa = piłka no i wszystkie naśladujące zwierzątka.
Wczoraj byłyśmy na spacerku po dzielnicy i znalazłam fajny ogrodzony plac zabaw:) Bez problemu biegałyśmy po całym placu, ja nie martwiłam się o wózek, dużo dzieci, Babć i Mam:)
Czy Wasze maluszki mają jakieś ulubione zabawy - u Majki to kopanie piłki, balon no i książki.
Ania - znaleźliście coś na kilkudniowy wypad? Ja polecam Ostrzyce - tam jest wiele kwater i pokoi do wynajęcia, piekna okolica i piękne jeziorko.
W weekend bawiłam się i zapisywałam słowa Majki - naliczyłam ich około 80, w tym są takie jakby to powiedzieć - wyraźne- jak Mamuś, Dziadzia, pupa, buła i cała reszta nie wyraźnych jak balol = balon, uko = ucho, pika,pipa = piłka no i wszystkie naśladujące zwierzątka.
Wczoraj byłyśmy na spacerku po dzielnicy i znalazłam fajny ogrodzony plac zabaw:) Bez problemu biegałyśmy po całym placu, ja nie martwiłam się o wózek, dużo dzieci, Babć i Mam:)
Czy Wasze maluszki mają jakieś ulubione zabawy - u Majki to kopanie piłki, balon no i książki.
Ania - znaleźliście coś na kilkudniowy wypad? Ja polecam Ostrzyce - tam jest wiele kwater i pokoi do wynajęcia, piekna okolica i piękne jeziorko.
Cześć wszystkim,nie no my się jeszcze nie urlupujemy,zresztą co to za ulop 3 dni,a jedziemy do borów tucholskich,troszkę daleko,chcieliśmy gdzieś bliżej,ale tak wyszło,bo wszystko bliżej zajęte,albo nie spełnia moich oczekiwań,ja głównie patrzę na wyzywienie,bo jakbyśmy byli bez szkraba to co innego,możnaby było gdzieś po barach sie włóczyć,czy samemu coś ugotować,ale teraz to już co innego,musi być na miejscu,i mam nadzieję że Mati będzie coś tam jadł,bo mam katorgę z jego jedzeniam,jak były upały,tak przez tydzień prawie nic nie jadł,serek i jakiś owoc cały dzień go trzymał przy życiu,poleciał z wagi tyle co przybrał w miesiąc,stracił w tydzień.
Z gadaniem na bakier,owszem zaczyna coś tam powtarzać,np.ostatnio tata jego miał imieniny(Krzysztof) i ten mały cwaniak od tamtego dnia mówi ładnie ale po swojemu Krzysiu,a jak śmiesznie usta układa...
Z gadaniem na bakier,owszem zaczyna coś tam powtarzać,np.ostatnio tata jego miał imieniny(Krzysztof) i ten mały cwaniak od tamtego dnia mówi ładnie ale po swojemu Krzysiu,a jak śmiesznie usta układa...
Ja właściwie nie pracuję więc urlop mam cały rok ;). Ale od października znowu studia więc się zacznie.
I kurczę Lena ma rumień zakaźny jakiś, nie wiem w sumie jaki bo doktorka wymieniła 3 nazwy.
A wczoraj ją wysypało i myślałam, że to od nowego mleka bo eksperymentowaliśmy z granulowanym już. A dzisiaj rano wstaje, a ona cała buzia czerwona, całe plecy, reszta ciała wysypana. Tragedia
I kurczę Lena ma rumień zakaźny jakiś, nie wiem w sumie jaki bo doktorka wymieniła 3 nazwy.
A wczoraj ją wysypało i myślałam, że to od nowego mleka bo eksperymentowaliśmy z granulowanym już. A dzisiaj rano wstaje, a ona cała buzia czerwona, całe plecy, reszta ciała wysypana. Tragedia
A my dziś odebraliśmy wyniki od hematologa i wszystko jest w porządku,neutrocyty w normie,hemoglobina i żelazo również,więc jestem spokojniejsza.Mati troszkę chorutki jest,kaszelek go męczy,oczka ropieją,byliśmy u lekarza i mam podawać kropelki i syropek,wszystko miałam w domu,więc nie musiałam kupować.
Dziś rano jak obudził się o 6.30 z kaszlem,próbował dalej usnąć i tak budził się jeszcze ze trzy razy i zasypiał(jak mama:) poprostu chciał przespać kaszelek,wstał o 9.30 i zaskoczył mnie przy śniadaniu,jeszcze nigdy nie zjadł tak pięknie.Całą kromkę chleba z twarożkiem,ode mnie kilka gryzów z serem żółtym,zwędził mi pół ogórka,plaster pomidora i jeszcze na koniec dziubnął jagodzianki,za dwie godziny zjadł całe danio,teraz śpi ciekawe czy jak wstanie zje ładnie zupkę?
Dziś rano jak obudził się o 6.30 z kaszlem,próbował dalej usnąć i tak budził się jeszcze ze trzy razy i zasypiał(jak mama:) poprostu chciał przespać kaszelek,wstał o 9.30 i zaskoczył mnie przy śniadaniu,jeszcze nigdy nie zjadł tak pięknie.Całą kromkę chleba z twarożkiem,ode mnie kilka gryzów z serem żółtym,zwędził mi pół ogórka,plaster pomidora i jeszcze na koniec dziubnął jagodzianki,za dwie godziny zjadł całe danio,teraz śpi ciekawe czy jak wstanie zje ładnie zupkę?
Hej hej :)
dziś rano wróciliśmy...jeszcze nie odespałam drogi ;)
Marysia jakoś zniosła te 12-13 godzinne jazdy po naszych fantastycznych polskich drogach, sporo spała a jak nie spała to też dała się czymś zająć więc dało się jechać...
w górach kilka dni upału a potem tydzień deszczu, który wymusił przerzucenie się na tryb życia samochodowo-knajpiany :D
ogólnie super, chociaż oczywiście męcząco, bo z Młodej mały szaleniec, sekundy w miejscu nie usiedzi, ale za to dużo nowych umiejętności nabyła, ma fajny kontakt z ludźmi, nawet takimi przypadkowymi spotkanymi na szlaku, gada zdaniami, powtarza prawie wszystko i non stop pyta co to...
a w głowie już plany na Sylwka w górach... ;)
pozdrawiamy
wkleiłabym jakąś fotkę ale nie wiem jak :(
dziś rano wróciliśmy...jeszcze nie odespałam drogi ;)
Marysia jakoś zniosła te 12-13 godzinne jazdy po naszych fantastycznych polskich drogach, sporo spała a jak nie spała to też dała się czymś zająć więc dało się jechać...
w górach kilka dni upału a potem tydzień deszczu, który wymusił przerzucenie się na tryb życia samochodowo-knajpiany :D
ogólnie super, chociaż oczywiście męcząco, bo z Młodej mały szaleniec, sekundy w miejscu nie usiedzi, ale za to dużo nowych umiejętności nabyła, ma fajny kontakt z ludźmi, nawet takimi przypadkowymi spotkanymi na szlaku, gada zdaniami, powtarza prawie wszystko i non stop pyta co to...
a w głowie już plany na Sylwka w górach... ;)
pozdrawiamy
wkleiłabym jakąś fotkę ale nie wiem jak :(
to fajnie, że urlop się udał:)
my urlop zaczynamy od następnego weekendu. Blueeyes szkoda, że tak późno mówisz o wolych dniach, mogłyśmy jakieś spotkanko zorganizować. Ja siedzę w domku, Ania i Maga też... chyba Mr też więc może by coś wykombinować?
Dobrze, że dziś już nie padało... wreszcie spacerek i buszowanie na placu zabaw. Młoda dziś nie miała popołudniowej drzemki - i od 15 minut śpi... dziwne to jakieś tak wcześnie a dziecka już nie ma, trzeba to jakoś pozytywnie dla siebie wykorzystać:)
Fotki można też wrzucić przez fotosik.
my urlop zaczynamy od następnego weekendu. Blueeyes szkoda, że tak późno mówisz o wolych dniach, mogłyśmy jakieś spotkanko zorganizować. Ja siedzę w domku, Ania i Maga też... chyba Mr też więc może by coś wykombinować?
Dobrze, że dziś już nie padało... wreszcie spacerek i buszowanie na placu zabaw. Młoda dziś nie miała popołudniowej drzemki - i od 15 minut śpi... dziwne to jakieś tak wcześnie a dziecka już nie ma, trzeba to jakoś pozytywnie dla siebie wykorzystać:)
Fotki można też wrzucić przez fotosik.
Cześć :)
Powoli wracam do rzeczywistości...jakoś nie mogę się pozbierać...
spróbuję wkleić jakieś zdjęcie, ale nie wiem, czy się uda:

Uploaded with ImageShack.us
Powoli wracam do rzeczywistości...jakoś nie mogę się pozbierać...
spróbuję wkleić jakieś zdjęcie, ale nie wiem, czy się uda:

Uploaded with ImageShack.us
O, udało się :) To wkleję coś jeszcze...
Na połoninie:

Uploaded with ImageShack.us
Autorstwa kolegi - zmęczony wędrowiec :)

Uploaded with ImageShack.us
Na połoninie:

Uploaded with ImageShack.us
Autorstwa kolegi - zmęczony wędrowiec :)

Uploaded with ImageShack.us
hej hej fotki świetne,
nasz wyjazd też był udany, młody w jeziorze czuł się jk ryb w wodzie, pogoda nam dopisała.
Znów wróciliśmy do szarej rzeczywistości, w tym tygodniu mamy badanie krwi i wizytę u kardiologa - mam nadzieję że byla zbędna, poza tym Rafciu ma przepuklinę pepkową - też chirurg mówi, że na razie tylko obserwować, bo jest minimalna i niegroźna, za pół roku kontrola i ewentualnie zabieg operacyjny.
muszę się pochwalić, wczoraj mój syn sam ściągnął sobie pieluchę usiadł na nocnik i zrobił siusiu bił nawet sobie sam brawo.
to co z tym naszym spotkaniem?:)
nasz wyjazd też był udany, młody w jeziorze czuł się jk ryb w wodzie, pogoda nam dopisała.
Znów wróciliśmy do szarej rzeczywistości, w tym tygodniu mamy badanie krwi i wizytę u kardiologa - mam nadzieję że byla zbędna, poza tym Rafciu ma przepuklinę pepkową - też chirurg mówi, że na razie tylko obserwować, bo jest minimalna i niegroźna, za pół roku kontrola i ewentualnie zabieg operacyjny.
muszę się pochwalić, wczoraj mój syn sam ściągnął sobie pieluchę usiadł na nocnik i zrobił siusiu bił nawet sobie sam brawo.
to co z tym naszym spotkaniem?:)
