Widok

STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 2009-47

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
maga79 - 09.01 Marysia
blueeyes - 26.01 Natalia
ania27 - 30.01 Mateusz
agalu - 30.01 Tomek
mr1983 - 30.01 Rafał
Sylwia - 10.02 Lena
Martha - 15.02 Maja
piernik - 15.02 Wiktoria
karola98vs - 16.02 Maja
amoruccia - 19.02 Adriano

Pozwoliłam sobie założyć nowy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta ile płaciliście za zdjęcia na basenie,my czekaliśmy 3 kursy na tego nurka i nigdy się nie zjawiał.Wyślij mi jedno na skrzynkę jak już je będziesz miała.
Karola wygląda na to,że synek się zasiedział,chłopaki lubią dłużej posiedzieć,często rodzą się po terminie,ja przenosiłam 12 dni.

U nas bez większych zmian.W dalszym ciagu poszukuję jak narazie bezskutecznie pracy,mam już mega doła,bo siedzenie w domu doprowadza mnie do szaleństwa,zwłaszcza że z Matim mam nie lekko.Nastał teraz najgorszy okres,przestał sypiać w dzień,a za tym idzie kłopot w ugotowaniu obiadu czy jakakolwiek czynność w domu,zajmie się sobą,ale tylko na chwilkę,przeważnie mi przeszkadza:(
Trudny charakterek,bunt,histerie,wymuszanie i rządzenie noi najgorsze jest to,że wogóle z niczym sie nie słucha.Czy u Was jest podobnie z posłuszeństwem?Stosujecie kary,na moje dziecko nawet kara nie działa,jest chyba na to za mały.
Dziś mieliśmy "super noc".Wczoraj usnął mi przed TV o 18.00 więc go położyłam do łóżeczka,przebrałam w piżamkę i miałam nadzieję że już będzie spał do rana,a tu godzina 1.00 w nocy mały do nas tupta,położył się z nami i nie mógł zasnąć,kotłował się chyba ze 3 godziny bo spałam przerywanym snem,on co chwila mnie wybudzał,zmieniał miejsce spoczynku i biegał po nas w łóżku,więc noc mam troszkę do tyłu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heyka dziewczyny,ja w tamtym nie mogę już pisać,więc niech on umrze:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
napisałam w starym o nowym:)
Dobrze Aniu - wyślę, jeżeli chodzi o cenę to nic się nie zmieniło - 330zł
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chodzi mi o cenę zdjęć,no chyba że to było w ramach kursu.My narazie nie myślimy o powrocie na basen,szkoda nam wiadomo,ale teraz te 300 zł to nam idzie na paliwo do pracy,do tego kredyt i inne opłaty,masakra jest jak jedno pracuje,a na pomoc ze strony rodziny nie możemy liczyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ha zdjęcia kosztowały 20 zł, były nadwodne i chyba z 10 podwodnych, nawet ze mną:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widziałam u koleżanki takie zdjęcia z basenu, superowe są :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
halo melduję się w nowym wątku:) może przyniesie mi szczęście i wkońcu się rozdwoję hehe:)
Ania - w odp. na ostatniego esa - ja mam męża w domu póki co więc wsparcie mega bo sama to bym chyba orła wywinęła z Majką i tym brzuchem a na dwór bym już sama i tak nie wyszła nawet przy pięknej pogodzie a tu jeszcze taka zawirucha:(
Mąż właśnie kładzie Majkę i chyba pójdziemy się walnąć w sypialni i będziemy oglądać film pt. " Kiedy odejdą wody" - komedia z J.LO:) może to coś pomoże i faktycznie odejdą:):):)
Pozdrowionka.
No i trzymajcie kciuki bo mam takiego stracha, że nawet się nie da opisać:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, trzymam kciuki!!!!
I pamiętaj, że już raz przez to przeszłaś, więc dasz radę!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
karola obstawiam że urodzisz w przyszłym tygodniu,nie bój się drugi może będzie lżejszy,ja tam będę miała właśnie takie nastawienie.
Fajnie macie laski,że mozecie gdzieś wyjść bez dziecka,też bym chciała choć raz z meżem gdzieś wyjść.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, ja też trzymam kciuki! I na szczęścue kobieta o tym szybko zapomina. Już raz przez too przeszłaś i dałaś rade, i teraz tez bedzie dobrze!
Martha, knajpka jest otwarta, jest koło kortów na skrzyżowaniu czarnego dworu i jana pawła. Jeszcze się organizujemy co do menu ostatecznego włoskiego i takich tam ale zapraszamy! Myślę, że w przyszłym tygodniu już będzie prawdziwie włoskie menu. A szyld jest jeszcze po poprzednich właścicielach. Teraz będzie to restauracja "U Michele". Ale jeszcze czekamy na baner i ulotki. Kurcze, tyle tego do ogarnięcia że szok!
Maga, Ty też już niedługo:) Zazdroszczę Wam dziewczyny. Ja tez już bym chciała. A teraz jak widze to ciężko mi bedzie jak nie wiem. I chyba musimy jednak przeprowadzić się do Gdańska, bo te dojazdy są bez sensu. Wczoraj po raz pierwszy jechałam z Adriano pociągiem, ale było całkiem ok. Myślałam, że może się bać, ale jakoś to zniósł, chociaż skm nie należała do najnowszych i najczystrzych. I ten zapach w środku...
ania, Adriano tez nie jest najłatwiejszym dzieckiem, chociaż wiem że mogło by być gorzej. Ogólnie umie się zająć sam sobą, ale wtedy jak on chce a nie wtedy kiedy powinien. A teraz w restauracji to już zaczyna przechodzić samego siebie. Ale właśnie dlatego będzie to na pewno restauracja dla ludzi lubiących dzieci, bo on włazi np pod stól dla klienta, ja go wyciągam i tak to idzie do przodu. Więc jak ktoś nie lubi dzieci to raczej nie będzie się u nas czuł dobrze. No chyba, że trafi na moment kiedy akurat śpi, ale i tak zabawki są wszędzie porozwalane.
Chorobcia, ale się rozpisałam.
Dobrej nocy Laseczki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć,
ale tu cisza..
Co słychać??
ania, ja też nigdzie nie ruszam się bez Adriano, od urodzenia go nie byłam nigdzie sama. Jest ze mną 24 na dobe, w domu, w pracy, w urzędach itp. Ciężka to sprawa, ale nie mam wyjścia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słuchajcie dziewczyny,zostałam upoważniona do przekazania Wam radosnej nowiny,otóż nasza koleżanka Karola urodziła wczoraj swojego wyczekanego synka.Adaś urodził się 11.04 o 7.10 z wagą 3430 i mierzy 56 cm.Jeszcze raz gratuluje Karola.I czekamy na więcej info:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ooo nie mam czasu ostatnio odpisywać, więc tylko piszę...

Karola GRATULUJĘĘ!!!!!! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, hej
Gratulacje dla Karoli!!

my mamy tygodniowy urlop, wiec mam chwilke zeby do Was tu zajrzeć
a teraz idę poczytać w naszym poprzednim wątku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
GRATULACJE :):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
KAROLA GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czekamy na nowinki:)
Pozdrawiamy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oooooooooo same ciekawe wiadomości.
Karola - gratuluję Adasia... no i zdrówka teraz dla całej Rodzinki.
Blueeyes - jesteś.....
amourccia - tam kiedyś była pizzeria? zaraz koło cukierni...?
U nas nic nowego... znaczy wszystko w porządku.
Zdjęcia podwodne mam - ale nie wyszły najfajniej - Młoda na większości ma zamknięte oczka:) Inne dzieci jakoś bardziej zajarzyły o co chodzi i maja dużo lepsze zdjęcia. Ania - postaram sie w weekend wysłac Ci jakieś.
JA CHCĘ JUŻ CIEPŁO....... aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewczęta:)
Martha, tam już było wiele rzeczy, i pizzeria też, to obok cukierni delicja. Zapraszamy!! Jak będziesz w okolicy wpadnij koniecznie! Ja jestem tam codziennie do około 17. Później działa mój mąż.
U nas dziś truuuuuuuuuudny dzień, i noc też nie fajna. Jakaś maruda się włączyła, ale to chyba znów kolejna piątka wychodzi. Tak jest zawsze przy zębach, że w nocy wstaje. A do tego pije dużo przed snem i wstaje na siku i późńiej nie może zasnąć, a ja na rzęsach chodze. Ale ciekawe jak tam karola, czy maleństwo daje popalić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolka, jak się ogarniesz to poprosimy o zdjęcie synka :)

Ja po dzisiejszym lekarzu mam szykować się na rodzenie jeszcze w kwietniu ;) szyjka krótka, miękka i rozwarta...a przygotowania daleko w polu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny czy Wasze Maluchy mają pieprzyki? Ja juz mojej 8 szt. naliczyłam, gdzie jeden na kostce jest spory. Zresztą zauważyłam, że ona ma w podobnych miejscach jak ja mam, ja tez jestem cała popiepszona:)
A jak dajecie im kanapkę to kroicie w kostkę czy po prostu dostaja kanapke w rączkę i jedza?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola już chyba w domu,pisała do mnie że wychodzi dziś,więc jak znajdzie tylko chwilę to napewno napisze,ja już coś nie coś wiem,ale czekamy na więcej wieści.
Ja ostatnich zębów u Matiego nie widzę,a kanapki czy kroje,różnie raz tak,a czasem gryzie ode mnie czy męża,z reguły jak pokroje na kostki pół kromki to ląduje w koszu a mnie serce ściska że chleb wyrzucam,wcześniej przed dzieckiem nigdy pieczywa nie wyrzuciłam.
Mati nie przepada za chlebem,czy bułeczką,woli jajecznice,z tym nie mam problemu żeby go nakarmić,zjada zawsze wszystko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie kroję kanapki. Zjada w całości, raz ze skórą, raz bez, w zależności od humoru.
Tak samo z wędliną, czy serem, raz na kanapce a raz osobno obok na talerzu.

Pieprzyków Mańka nie ma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maga już jedną koleżankę też szykowali do porodu,i co?urodziła po terminie:)Także na to nie patrz,dzidzia wie kiedy ma się urodzić.
Mateusz też nie ma pieprzyków,chociaż ja mam ich trochę,mąz kilka.
Zazdroszczę Wam rodzeństwa dla dzieci,no nic może w tym roku się zdecydujemy,wszystko zależy czy znajdę pracę,ehh...(:
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj, Aniu, też bym wolała, żeby posiedział dłużej, to dopiero 36 tydzień się zaczął...zawsze człowiek pewniejszy, że dzidzia silniejsza się rodzi ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiem Ci że jak byłam w ciąży,bałam się żebym tylko za wcześnie nie urodziła a bo to mi koleżanka opowiedziała jak jej znajoma urodziła w 6 miesiacu,a to się naczytałam,a ze ja nerwus jestem okropny to się obawiałam tego.Noi urodziłam w 42 tygodniu!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka!
Maga, tak jak napisała ania, dzidzia wie kiedy chce na ten świat przyjść, i my nie wiele możemy zrobić. Więc wcześniej czy późńiej sama zadecyduje. Będzie dobrze!
Ciekawe jak karola.
Adriano kanapki je w całości, tzn nie raz osobno wędlinę czy ser, a osobno bułke, ale nie kroje mu.
Pieprzyków też nie ma, chociaż ostatnio zauważyłąm na uchu taką kropeczkę, (ja też mam w tym miejscu właśnie pieprzyka) więc pewnie to też pieprzyk u niego, ale tylko w tym miejscu.
Adriano ostatnio jest nie do zniesienia, absolutnie nikogo nie słucha i wszystko chce robić sam. Denerwuje mnie okropnie, nie moge go umyć, zębów tez nie, nie da się ubrać, co do jedzenia to od dawna sam je, więc tutaj już odpuściłam. I ma ogólną głupawke jak ja to nazywam. Dziś na spacerze miał faze wybiegania na ulice z wielkim śmiechem. No myślałam że zawału dostane, i ledwo go dociągnełam do restauracji. Wkurzył mnie na maxa. Nie wiem jakie mu mam kary stosować bo nic nie działa, a zaczyna robić rzeczy niebezpieczne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka dziewczyny ja tylko an chwile bo wbrew moim oczekiwaniom dopiero dzis wrocilismy do domu bo bilirubina duża i musieliśmy dłużej zostać:) no i w poniek jeszcze nas czeka kontrola bilirubiny w przychodni czy się nie pogorszyło bo tak prawie na skraju był:(
no a w domu sajgon zeby sie na szybkiego ogarnąć od 16 bo jutro mąż do pracy na 24h:( ale póki co Adaś tylko je, kupkuje i śpi i oby tak jak najdłużej:)
relacje z porodu jak się uda to opiszę jutro - napewno poszło lepiej, szybciej i reszta jutro bo właśnie się chyba budzi....pozdrafka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A więc: u mnie nie najgorzej wbrew oczekiwaniom, czyli o 23:20 w niedzielę zaczęły odchodzić mi wody więc się pozbieraliśmy i do szpitala - po godzinie byliśmy na miejscu a tam po badaniu doktor stwierdził, że owszem rozwarcie na 2 palce jest ale skurczy nie odczuwam więc do rana może się nic nie wydarzyć - odesłał męża do domu i kazał wrócić rano a ja zostałam na porodówce, podłączyli mi KTG i tam były skurcze ale ja ich jeszcze nie czułam, ale już o 1:30 powoli zaczęłam je odczuwać i tak ten ból narastał powoli, skurcze były za to nieregularne - co 10,8,15 itp. minut więc nie dość, że jeszcze nie mega mocne to miałam czas na odpoczynek pomiędzy, za to o znieczuleniu mogłam zapomnieć bo muszą być regularne skurcze.
Ok. 5-5:30 skurcze były już co 4 minuty i już mega mocne - rozwarcie na 4 palce no i potem to już poszło - coraz gorzej było ale już o 7:10 mały na świecie - w sumie parte 15 minut i na jednym skurczy już wyszedł. Ogólnie ból nieziemski ale szybko i teraz też jestem już na chodzie, tylko szwy zostały bo oczywiście pękło:( ale nie ma problemu z siedzeniem więc ok:)
My w domu od czwartku, w szpitalu byliśmy dobę dłużej bo bilirubina podwyższona, w domku jest narazie super, je, śpi i robi kupki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolcia, raz jeszcze gratulacje :)
Śliczny Adaś :)
A ile trwał Twój pierwszy poród?
Jak Maja reaguje na braciszka w domu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, ciesze się razem z Wami, że wszystko się jakoś układa. Masz śliczniutkie dzieciaczki! No i tak jak Maga ciekawa jestem jak Majcia reaguje?
Maga już nie długo i Ty będziesz podwójną mamą.
Martha, miło mi było Was poznać. Majcia jest super dziewczynka. Zapraszam ponownie. I poprosze o zdjęcia na meila.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maga teraz za niedługi czas czekamy na relacje od Ciebie:)
Jeżeli chodzi o Majkę to narazie extra reaguje - z czułości to całuje, daje cześć, cacy robi, jak płacze to każe mi go OPA brać:), uczestniczy w każdej zmianie pieluchy, wynosi zakupkaną do kosza, daje świeżą, smaruje się jego kremami:), wącha dupcię i mówi, że pupę zrobił:) oczywiście w kapieli też uczestniczy, wszystko obserwuje i zazdrosna nie jest wcale, na dużo więcej pozwala teraz tacie, bo tak to tylko mama to mama tamto - a tata nawet ubrać czasem nie mógł a teraz wszystko się zmieniło, na spacerki wychodzą itp. a jak karmię to siedzi spokojnie gdzieś obok i wcale nie jest absorbująca - fakt, że narazie Adaś nie daje jej w kość bo dużo śpi, więc mamy też czas tylko dla niej a nawet dużo tego czasu, no i zakładam, że być może się to jeszcze zmieni ale też trzymam kciuki żeby tak zostało a póki co cieszę się tym co mam - lekki poród, w domu spokojnie - o czym więcej marzyć:)
Dziś jesteśmy po pierwszym wietrzeniu na balkonie 20 minut, jeszcze ze dwa dni i jak będzie taka pogoda to na spacerek normalny uderzamy bo ja też mam dosyć siedzenia w domu, no a jutro rano na kontrolę tej bilirubiny - trzymajcie kciuki - chociaż jest na oko mniej żółty więc jestem dobrej mysli i się nie stresuję:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, jak maleństwo?
Dziewczyny, co słychać?
Wreszcie pogoda się robi normalna:)
U nas Adriano mega urwis, aż boje się z nim wychodzić na spacery bo wylatuje na ulice, albo nie chce iść tylko się na mnie wiesza i chce żeby go ciągnąć albo zasuwa na czworaka po chodniku. Robi wszystko to, czego nie może robić. Dziś byłam z nim w przedszkolu dowiedzieć się i go przyjmą od maja, oczywiście prywatnie. Już normalnie z nim nie wyrabiam. Ma jakąś totalną głupawke.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
amoruccia,moje dziecko ma głupawkę od dawna,bo jak można jej nie mieć kiedy zabawki i bajki nie intersują.Mati w domu jest nie do zniesienia,robi wszystko na przekór,nie słucha się wogóle,wszystko ma na nie,uskutecznia wspinaczkę w domu,muszę bardzo uważać,wejdzie do szafy na górę,na blat kuchenny,na parapet...a najgorsze jest to że nie śpi juz teraz w dzień i ja nie mogę ugotować obiadu,no chyba że robię to w pośpiechu,stresie i złości bo jak jestem w kuchni to ten siedzi na blacie i broi.
My teraz jak jest tak ciepło spędzamy całe dnie na powietrzu,przeważnie na plau zabaw i tam Mateusz jest złotym dzieckiem,bawi się z dziećmi i jest taki grzeczny że aż miło popatrzeć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolcia, Twoja relacja napawa optymizmem :)
Ja nadal w dwupaku, chociaż wiele wskazuje, że już niedługo...staram się trochę oszczędzać, żeby choć do końca kwietnia donosić ale zobaczymy jak to będzie...
Marysia jakoś się zachowuje ostatnio, chyba lepiej niż jeszcze dwa miesiące temu. Można jej już sporo wytłumaczyć, jak chce coś wyrwać dla siebie to bywa istnym aniołkiem :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniu - też było bardzo miło Was poznać:) Adriano jest przepiękny i bardzo podobny do Tatusia:) I on niegrzeczny.... niemożliwe (hahahahahahahahahahaha) Dziękuję za pyszna pizze i naleśnika:) Wyślę zdjęcia jak tylko mój Luby je zciągnie i poprzerabia po swojemu:)
Ja też wczoraj wysłałam maila z pytaniem czy przyjmą Młodą do prywatnego - zobaczymy, ja chciałabym zacząć od jednego dnia w maju, potem dwa w czerwcu... i coraz dłużej.
I nareszcie jest ciepełko - super, jak tak dalej będzie to pojedziemy sobie na majówkę nad jeziorko nasze:) A teraz powolne przygotowania do świąt - robimy u nas, drobiazgi od zająca kupione dla wszystkich.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny - Zdrowych, Spokojnych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka i mokrego dyngusa:)
U nas jakoś leci, dni przespane przez Adasia ale nocki narazie coraz gorsze aczkolwiek mam nadzieję, że to przez sztuczne mleko - mieliśmy kontrole bilirubiny - spadła z 14,40 do 11,5 więc jest ok, od środy jest na butelce bo to podobno wersja pokarmowa i od mojego mleka ale od poniedziałku wracamy na cycka - mam nadzieję, że bezproblemowo:) z butla to jednak jest zachodu:( zwłaszcza w nocy, gdy tzreba na maxa się streszczać bo jak zapłacze to Majka też się budzi i wtedy niewiadomo w co ręce włożyć - jak jestem z mężem to nam się udaje go opanować ale jak zostaję na noc sama to niestety rąk brakuje i już 2 razy Majka się obudziła i na dodatek z nią też muszę siedzieć i lipa:(:(:( Pozatym przy cycku jednak bardziej się namęczy, wyciszy i uspokoi - no ale zobaczymy czy będzie lepiej:) Pozdrowionka:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również Wam życzę spokojnych Świąt, smacznego jajka, mokrego Dyngusa i przespanych nocek Karola
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dołączam się do życzeń :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie, ja też się dołączam do życzeń, choć już prawie po świętach.
U nas urwanie głowy.
Karolcia, jakoś się wszystko układa, będzie dobrze. I Majcia też się przyzwyczai do maluszka i jego płaczu. Pewnie to tylko kwestia czasu.
Martha, dzięujemy za zdjęcia. Są super.
Pozdrawiamy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i tak, święta minęły spokojnie - pogoda piękna, co do Adasia to dobre wieści są takie, że wróciliśmy na cycka a sytuacja z bilirubiną się unormowała, a gorsze, że koniec notorycznego spania:( w nocy wczoraj spał super za to w dzień niezbyt, raz 30 minut pospał na balkonie a tak je, potem go męczą bączki i kupy non stop więc podsypial po 5 minut i płacz, i tak na okrągło, ma potrzebę ciągłego ssania i uspokaja się przy cycku ale tym samym ciągle je a ile może ten mały żołądeczek pomieścić... więc się ugięliśmy i daliśmy dziś smoka - od razu załapał i się uspokoił - oczywiście dostaje na troszkę i tylko jak jest potrzeba ale lepsze to niż ciągle cyc co pół godziny a potem płacz z bólu brzuszka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, ja Marysi dałam smoka jak wychodziłyśmy ze szpitala, teraz też mam spakowany, jak będzie potrzeba to dam małemu.
Zawsze można potem odzwyczaić ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie Maga a radzić sobie jakoś trzeba, zwłaszcza przy dwójce:) u nas jakoś dalej idzie, mały ma lepsze dni i gorsze w sensie jak nic mu nie dolega to potrafi spać cały dzień ale jak ma problem z kupka to jest marudny bardziej, dzisiejsza noc np. do bani, ale i tak nie jest źle choć wciąż przyzwyczajam się do nowej sytuacji, fajnie, że pogoda dopisuje bo to zawsze inaczej, wyjdę na spacer, mama przyjdzie pojeździć z małym a ja będę miała czas dla Majki, żeby nie czuła się pokrzywdzona bo w domu to wiadomo, różnie z tym czasem bywa, karmienie, obiad, sprzątanie,itp. a co u was bo milczycie jak zaklęte ostatnio????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewczęta:)
karola, ciesze się że jakoś do przodu u Was idzie. Właśnie spojrzałam na suwaczki Twoje i widze, ze Adaś ma już 2 tygodnie. Kurcze, kiedy to zleciało. Co do smoczka, to ja też myślę że to nic złego, i że na 100 % lepiej, żeby Maleństwo possało smoka a nie wciąż na cycusiu wisiało. I dla Ciebie i dla Maleństwa lepiej, takie moje zdanie.
My wczoraj szczepiliśmy ospe, Adriano waży 13,8 kg i ma 88 cm wzrostu. Pytałam lekarke czy to ok, i mówi że tak. Ja zupełnie nic nie rozumiem z tych centyli czy jak one się zwą. No i od wtorku jest w przedszkolu, w prawdzie tylko po 2 godz, ale całkiem sam. I chyba sie mu bardzo podoba jak na razie. Opowiada, co robił z panią i z dziećmi, co jadł itp. I rano jak się budzi to chce do pani. Jutro ma zostać już na spanie popołudniowe, więc zobaczymy jak to będzie. Mam go odebrac o 14, i mam nadzieje, ze nie będzie mega marudny tak jak zawsze po spaniu. To tyle nowości u nas.
Pozdrawiamy i dobrej nocki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a gdzie go w końcu zapisałaś do przedszkola?
miłego dnia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W Gdyni. W Gdańsku niczego nie znalazłam w okolicach pracy. Pa!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny, co u was??
Amoruccia - jak lokal - rozkręca się??? Jak mały i przedszkole?
Maga - jesteś już można powiedzieć na końcówce - pewnie coraz ciężej - u mnie już na tym etapie było średnio - miałam dość a Ty jak się trzymasz?? Czekam teraz na twoje rewelacje:)
U nas jakoś leci, mały już tyle nie śpi w sensie w dzień jest ok ale w nocy nie ma chęci na spanie aczkowliek nie płacze ale oczy jak 5 złotych, dziś np. byłam sama i za tzrecim razem jak wstał ok 3 to zasnął o 4 na 20 minut, potem kupka i zasnął dopiero o 6:50 więc masakra, dobrze, że Majka ładnie śpi i juz tak na maxa nie reaguje na jego jęki. Mąż już po urlopie więc sporo w pracy a my jakoś sobie radzimy, szkoda tylko, że pogoda do bANI:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola - ja mam tylko jedno marzenie - urodzić ;p
A tak serio to wszystko boli, chodzi się ciężko, autem też Młody nie lubi jeździć itd.
Denerwuje mnie to ograniczenie sprawności, bo ja z tych nadaktywnych jestem, więc wyhamowanie tempa przychodzi z wielkim trudem...mam nadzieję, że poród już na dniach nastąpi :)

Na szczęście z Marysią chwilowo większych akcji nie ma ;) Ona też już codziennie pyta, kiedy wreszcie urodzę :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, dzięki, rozkręca sie po malutku. Adriano w sobote dostał kataru i z przedszkola nici. Nie był w poniedziałek i jutro chyba też go nie wyślę. Niby nic mu nie jest, ale w przedszkolu mogą się burzyć, więc odczekam jeszcze te kilka dni. Ma gila do pasa i cały czas z chusteczką chodzi.
Maga, tak jak napisała karola, teraz czekamy na Twoje rewelacje:) Pewnie już nie długo.
Pozdrawiamy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amoruccia pracuję nad tym, żeby jak najszybciej się rozpakować ;p
Wtedy wreszcie nawiedzę Waszą knajpkę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heloł,

Nareszcie chwila na forum i wena do pisania:) U nas nic nowego, majowy weekend minął na spokojnie, szkoda że było tak zimno. Były plany wyjazdu nad jeziorko ale przez tą pogodę siedzieliśmy w domku.
Słuchajcie w czwartek (dziś też jadę) byłam w Baby Cafe na rytmice dla 2-3 latków - super sprawa polecam.
Duża sala, pani gra na pianinie i puszcza piosenki przez cd, skakanie, tańczenie, zabawy. Młoda przez pierwsze 2 piosenki stała i tylko nas (bo rodzic też się bawi) obserwowała i mówiła nie chce, nie chce, ale potem się rozkręciła i nie chciała wychodzić.
Chyba dziś trzeba jakis taniec "uczynić" i przegodnić to okropne zimno... SIO!!!
Ania - widziałam baner:) Jeszcze coś na to duże okno i nikt Was nie ominie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze, napisałam się jak głupia a nie byłam zalogowana i wszystko się skasowało wrrrrr....
Maga, już lada dzień i będzie po sprawie, a do knajpki zapraszamy również w dwupaku jak masz chęć i siły:)
Martha, czekamy włąśnie na literki do naklejenia na szybe, ale jakoś powoli mi je robią.
Dziewczyny, czy Wasze Maluchy też mają taki okropny bunt? Bo ja już nie wyrabiam, jest zawsze i wszystko inaczej niż poprosze!
W tym przedszkolu to chociaż się wymęczy i później jest spokojniejszy a tak to wariatkowo normalnie. Włąśnie tam też ma rytmike, i pytałam pani czy on w niej uczestniczy, czy też jest jeszcze za mały i nie kapuje, ale powiedziała, że bardzo ładnie uczestniczy. Więc i ja też polecam rytmike. U nas w Gdyni też organizują w Galerii Malucha, ale nigdy na tym tam nie byliśmy.
Zmykam położyć sie, bo jestem przeziębiona i chyba mam gorączke i ledwo żyję ogólnie.
Pozdrowionka i miłej nocki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny:)
U nas powoli do przodu, nocki dalej do kitu a w dzień to różnie bywa - raz mało śpi a raz to potrafi przespać prawie cały dzień - Adaś oczywiście:) jutro kończy 4 tygodnie i zastanawiam się kiedy to zleciało - zdecydowanie czas pędzie szybciej niż w ciąży - pewnie dlatego, że roboty jest dwa razy więcej - czasem mam dość ale generalnie nie narzekam - dziecko spokojne jak narazie mi się trafiło czego i Tobie Maga życzę!!!! A przedewszystkim lekkiego porodu...gdzie ty rodzisz bo zapomniałam???
U Majki też ok - gada i codziennie podłapuje cos nowego - może robi to na niej takie wrażenie, że ostatnie dwa dni wstaje o 5 rano i koniec spania:( oby jej szybko przeszło...
A tak czekamy na poprawę pogody bo ostatnie dni w większości w domu przesiedziane, Adaś zakatarzony, Majka już po katarku, ale lada dzień się poprawi. pozdrowienia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
karola, chociaż Ty sie odzywasz, bo tak to cisza u nas.
Widze, że nie tylko mojemu Adriano się poprzestawiało i wstaje o 6. Ciekawe dlaczego tak się narobiło, ja to przez to chodze na rzęsach.
Maga, co słychać?
Dziewczyny, myślałyście już nad prezentem na dzień dziecka? Ciekawa jestem co kupujecie, bo ja nie wiem zupełnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heloł,
Od poniedziałku Młoda w przedszkolu - zaczął się tydzień adaptacji. Wczoraj jak tylko załozyłam jej kapcie to zniknęła z dziećmi i tyle ją widziałam, była od 9:30 do 10:45 i już była gotowa żeby iść z dziecmi na spacerek. Dzią od 9:30 do około 12, bo dziś za spacerkiem, jutro podobnie i zobaczymy...
Narazie chętna - zobaczymy co będzie jak cały dzień przyjdzie zostać.
Ale Babuszki - jak pięknie się zrobiło - a ja w pracy:(
Miłego dnia!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta, fajnie, że Majeczka tak pozytywnie reaguje na przedszkole :)

Moja ciągle pyta, kiedy pójdzie do przedszkola, dzieci uwielbia, nie wiem jedynie, czy jest gotowa zaakceptować moja nieobecność przez kilka godzin...twierdzi, ze tak ale to wyjdzie w praniu jak już się zdecydujemy :)

Ja nadal nie urodziłam, codziennie mam skurcze od paru dni i nic :/
W sumie najbardziej mnie wkurza, że od miesiąca żyjemy w ciągłej gotowości...jutro lekarz, zobaczymy co powie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maga napewno niedługo urodzisz,dzidzia sama wie kiedy ma się urodzić,lekarze mowią że poród szybciej bo szyjka krótka czy coś tam,ale natura i tak sama zdecyduje kiedy.Co ja miałam powiedzieć jak urodziłam prawie dwa tygodnie po terminie,a ostatnie dni ciagnęły się dlugo,wszyscy pytali,teściowa dzwoniła codziennie,nie tak jak teraz wogóle hehe,ale się doczekałam,lekko nie było,ale przeżyłam a teraz marzę o kolejnym dziecku,ale na marzeniach się jak narazie kończy.Nadal nie podjęłam zadnej pracy,nikt do mne nie dzwoni,nie umawia na spotkanie a gdzie tu mówić o zatrudnieniu,szkoda że teraz tak to się odbywa że wyślij cv,byłaby jakaś rozmowa,pierwsze wrażenie dla mnie,dla nich byłyby jakieś szanse a tak przerwa 3 lata w papierach i echo,nie wiem jak to dalej będzie bo ciężko nam teraz na kredycie.

Mateusz prawdopodobnie będzie chodził do przedszkola od września,jak nam rodzice pomogą,być może znajdę już coś do tego czasu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heloł deszczowo,

Dziś Młoda cały dzień w przedszkolu, wczoraj była do 15:30 i było ok. Boję się, że się cofnie z korzystaniem nocnika, bo tam niby woła ale pieluchę cały czas na dupsku ma. Wczoraj nie zasnęła w ciągu dnia tam, zobaczymy jak będzie dziś, może przy takiej pogorze ją zmognie i padnie:)
Ania trzymam kciuki za znalezenie pracy!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć
i znów pada...
Maga, co słychać? Wiem, ze denerwujące są takie pytania, ale ciekawość moja jest bardzo silna.
Martha, jak Mała w przedszkolu po całym dniu?
Ania, ja też trzymam kciuki abyś znalazła prace, która Cię będzie satysfakcjonować.
Karola, jak leci u Was?
Jejku, same pytania zadaje, ale jestem ciekawska. Sorki:)
U nas bez nowości, Adriano ma wciąż katar, wczoraj narzekał, że go ucho boli, aż dałam mu panadol, dziś już mówi, że nic nie boli. W piątek, jak wychodziliśmy z przedszkola, to uciekając mi w samych rajstopkach, nawet bez butów, upadł i sobie podrapał całą twarz. I nie wiem czy przypadkiem wczoraj go ta twarz nie szczypała, a mówił że to uszko.
W przedszkolu najwyraźniej bardzo mu się podoba, bo wciąż o nim mówi i o pani. Za to pani powiedziała mi, że jest bardzo uparty, że nie chce zaakceptować żadnych reguł i wciąż narzuca swoje zabawy dla dzieci, przez co dzieci się go boją. Chce rządzić i się popisuje. I nie chce już uczestniczyć w rytmice czy też innych organizowanych zajęciach, jak wszyscy rysują to on akurat chce śpiewać, jak śpiewają to ćwiczyć i tak w kółko. Liczę, że zrozumie, że są tam jakieś reguły i je zaakceptuje, bo jak nie to będzie ciężko. No ale takie jest włąśnie moje dziecko, niestety w domu tak samo jest uparty jak osioł. Pani jeszcze mówi, że umyśłnie robi coś czego nie można i sie śmieje w twarz, i właśnie tak też robi w domu jak dostaje głupawke, i bardzo mnie to denerwuje, ta jego mina przy rozrabianiu.
Już pytałam Was, ale zapytam jeszcze raz, robicie jakieś prezenty Waszym Maluchom z okazji Dnia Dziecka? Bo ja nie wiem co kupić, może podpowiecie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja szukam pracy jakiejkolwiek bo mam trudną sytuację,ale nawet takiej nie ma,a gdzie tu mówić o spełnionej pracy,jutro jadę do urzędu pracy zarejestrować się,zobaczymy ile będzie trwało poszukanie mi czegokolwiek,oczywiście gdzieś daleko odpada.

U nas bunt nad buntem trwa,mamy podobnie albo i gorzej jak u amoruccia,tylko że ja się muszę męczyć w domu,wszystkie dzieci bawią się choć trochę,bajki oglądają a ten nie,będzie przeszkadzał,robił na złość,bałagan w domu to normalka,wszystkie szafki,szuflady przewrócone a i jeszcze mam poważniejszy problem jak niejedzenie mojego dziecka,przez to ja nabieram wstrętu do jedzenia i mam często niestrawność,bóle brzucha i zero apetytu,a jeszcze do tego dochodzi stres to już wogóle kiepsko się czuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny!!!
U nas jakoś idzie, czas mega szybko leci, Adaś rośnie jak na drożdżach a Majka wydaje się przy nim mega ogromna hehe. Ogólnie spokojniutki jest i nie mogę narzekać, w dzień to wogóle anioł, duuuuuużo śpi, je, a jak jest aktywny to leży na kocyku, wietrzy tyłek lub kładę go na brzuszku - i już przekręca się sam na plecki spowrotem:) Za to w nocy gorzej bo jak zaśnie koło 21 to już ok. 23 się budzi, potem po 1 potem po 3 a później to już różnie bywa bo koło 5 ma problem ze zrobieniem kupki i tak czasem zaśnie a czasem już wcale:( więc chodze na rzęsach - w dzień jak się rozruszam to jeszcze ale wieczorem potrafię zasnąć na siedząco:) masakra jakaś, dobrze, że chociaż Majka się nie budzi w nocy. No i mógłby mi ktoś podarować więcej cierpliwości dla Majki, bo ze zmęczenia mam jej coraz mniej a wiadomo jakie są w tym wieku nasze dzieciaki, czasem wymiękam poprostu:( z jednej strony jestem na nią zła a z drugiej szkoda mi jej bo wiem, że wina często leży po obu stronach, ona rozrabia ale taki wiek a ja nie mam cierpliwości i szybko się irytuję a wiem, że nie powinnam:( ale pracuję nad sobą:).
A co u was?? Magusia wciąż czekam na znaki:):):)że już po:)
Pozdrafka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maga, gratulacje!!!!!!!! Jak się ogarniesz i znajdziesz dla nas chwilke to czekamy na nowości od Ciebie:) Trzymaj się mocno!
Karola, ja też mam wyrzuty sumienia czasami, że brak mi cierpliwości dla Adriano, a przecież mam na razie tylko jego. Nie wiem co to będzie jak już się postaramy o dwójke. Więc spokojnie, dasz rade a Majcia coraz większa jest i nie długo to będzie Ci pomagać przy Maleństwie. Masz silnego synka, już się przewraca sam, jak dobrze pamiętam to chyba w tym wieku nie wszystkie dzieciaczki już to robią.
Ania, jeszcze moment i na pewno i Mati będzie się potrafił sam sobą zająć, a Ty będziesz miała chwilke wytchnienia.
U nas w sumie bez nowości, jakoś tak szybko ten czas leci, na nic nie mam czasu. Adriano chodzi bardzo chętnie do przedszkola, tylko tam strasznie rozrabia, zaczepia dzieciaki itp no i jest zazdrosny o Panią przedszkolanke i się przy niej popisuje. Z dobrych rzeczy to zaczął bardzo fajnie gadać, mówi całymi zdaniami, próbuje powtarzać piosenki i widać że pobyt tam nie jest zmarnowany. Chociaż nie jest jeszcze do końca sobą, bo tam mało mówi, a w domu buzia się mu nie zamyka. Opowiada codziennie co się działo w przedszkolu.
Martha, a jak Twoja Panna?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Się ogarniam ;)

Jasiek fajny, miał 4315 g i 62 cm, ogromniasty jak na moje skromne możliwości...urodzony SN w Wejherowie, nie nacięli mnie, ale popękałam niestety trochę więc szwy mam i tak :/
Byliśmy po 23 na Izbie Przyjęć, mały urodził się o 3.00, także nie tak źle.
Szpital polecam jakby co, opieka bardzo dobra.

Maryśka na maxa zafascynowana bratem, trzeba ją na silę odciągać i bardzo pilnować. Oczywiście pokazuje różki od powrotu ze szpitala, chce zwrócić na siebie uwagę. Ale się nie dajemy ;) Cierpliwości też mam bardzo mało Karola :P Ale musimy dać radę w tym pierwszym okresie!
Sen - mały raczej śpi, dużo je. Tylko cyc i cyc, smokiem pluje.
Ratuje poranione brodawki, bo to ból straszny :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje Maga,ale duuuży chłopak!Fajnie że masz już go przy sobie a nie w środku:)Urodził się chyba całkiem w terminie,data fajna,ciepło,maj najpiękniejszy miesiac w roku.Ja też tak chcę.....

Może kiedyś i mi się to zdarzy,Mati chciałby miec rodzenstwo,ostatnio nie mógł się odkleić od wózka z dzidzią,głaskał ją i lulał wózkiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka:) MAGA GRATULACJE!!!!!!!!!!! No to teraz możemy pogadać hehe:) Jasiek strasznie duży - całe kilo więcej od mojego więc sporo - jak Ty go urodziłaś???? takiego olbrzymka:) poród chyba faktycznie spoko patrząc na czas ale oczywiście czekamy na więcej info jak było w "wolnej chwili", mi na szczęście udało się uniknąć krwawienia brodawek bo to najgorsze - ciężko potem żeby się zagoiło jak ciągle jest drażnione na nowo. My na Majkę też musimy uważać - raz, że ciągle ma katar i go zaraża a dwa, że ciągle tzreba powtarzać, żeby wszystko robiła delikatnie a z tym u niej różnie bywa - masz rację, że próbują zwrócić na siebie uwagę i ja codziennie walczę sama ze sobą, żeby się na nią bez potrzeby nie denerwować ale różnie mi to wychodzi zwłaszcza pod koniec dnia jak jestem już zmęczona to czasem nerwy puszczają ale staram się cały czas. Dawaj znać jak u was idzie - pewnie już wyruszyliście albo wyruszycie niedlugo na pierwszy spacer. trzymam kciuki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do zafascynowania to Majce się już unormowało - na początku też wszystko chciała robic z nami a teraz ja przewijam itp. a ona zajmuje się sobą w tym czasie, tylko kąpiel ją jeszcze interesuje ale tak to wie, że ma braciszka i teraz jak spacer to Adam idzie z nami itp. dziś np. byliśmy na placu zabaw to trochę z nią się pobawiłam a potem ona chce tatę a mnie wywaliła do Adama:) więc spoko, nie ma zazdrości, że ciągle mam być JA i koniec.
Fajnie będzie jak będą mogli już się ze sobą pobawić ale do tego jeszcze długa droga:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maga serdeczne gratulacje!!! Trzymam kciuki za szybkie ogarnięcie się i tak Wa bardzo podziwiam, że dajecie radę z 2 bobasów i jeszcze na forum zaglądacie:)
miłego dnia dziewczyny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maga GRATULACJĘ, niezły klopsik, a Ty taka drobniutka:)
U nas nic nowego, Młoda zadowolona z przedszkola, chodzi chętnie, jak tylko założę jej kapcie, dostaje buziaka i już jej nie ma. Niesteyty teraz siedzi w domku bo brzydki kaszel nam się przypałętał, ale już jest coraz lepiej. W sobotę byliśmy na działce i wiał mocny wiatr:(
W piatek jedziemy nad jeziorko (do wtorku), oby tylko dopisała pogoda, troszkę wolnego, słoneczka i ruchu wszystkim nam się przyda:)
A ha - chcę na dzień dziecka kupić jej lego duplo, takie pudło z samymi klockami, a moja Mama chce jej kupić namiot.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka:)
u nas wszystko ok, dzis jestem po wizycie u gina i narazie spoko, wizyta za pół roku więc oki, dochodzę do formy:) zostalo mi jeszcze jakies 3,5 kg po ciąży więc niewiele ale w część ciuchów jeszcze się nie mieszczę.
Nas czeka teraz w czewrcu komunia i ślub męża brata, tydzień potem następny ślub przyjaciółki - szczerze mówiąć z jednej strony cieszę się, że pójdę między ludzi a z drugiej jak pomyślę, że muszę tam tak długo wysiedzieć kiedy o 22 jestem nietomna to niewie jak to będzie:)
no ale nie ma wyjścia - być trzeba - do tego w czerwcu mąż ma istny sajgon w pracy - więcej go nie ma niż jest:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka Babeczki :)
u nas wszystko ok
dziękujemy za gratulacje :)
Jasiek to mały żarłok, non stop mógłby jeść, brodawki już trochę w lepszym stanie ale nadal nie idealnie :/ w każdym razie jest tylko na cycku, smoka czasem weźmie z łaski na chwilę ale przeważnie pluje nim na odległość ;p nawet nakładki na piersi nie przeszły,
w dzień mały sypia różnie, raz trzy godziny, raz 20 minut ale noce nam przesypia od pierwszego dnia, mniej więcej po 7 godzin śpi wtedy...więc jakoś bardzo nie wyspana nie chodzę ;)
ja się czuję dobrze, od zdjęcia szwów to już w ogóle rewelka, od powrotu ze szpitala cały czas na pełnych obrotach...mam jeszcze 2 kg na plusie brzuch prawie zszedł ;)
Nie wiem gdzie Jaś się mieścił...musiało mu ciasno być.

Marysiek różnie się zachowuje, czasem mocno świruje, za wszelką cenę chce uwagę na siebie zwrócić, ale brata kocha bardzo :)
Niestety od wczoraj leje jej się z nosa, mam nadzieję, że nie zarazi nam Jaśka .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurka Maga - super masz, że Ci tak spi w nocy - u nas 3-4 godziny pod rząd byłoby dobrze - ja bynajmniej od narodzin Adasia nie przespałam jeszcze 4 godzin pod rząd ani razu!!! masakra - pocieszam się jedynie, że w dzień śpi ładnie choć i tu zdarzają się odstępstwa od reguły. My wstajemy średnio co 2 godziny więc padam czasami na pysk bez kitu.
A Majka tak samo jak Marysia:)
My w poniek mamy bioderka a w środę pediatra i szczepienie to dam znać jak poszło - co do kataru to Majka ma już w zasadzie od 2 tygodni ale podejrzewam, że to efekt pyłkowania a Adasia też mi zaraziła jak miał 3 tygodnie więc trzymam kciuki żeby u was tak nie było a wiadomo, że ciężko trzymać ją na odległość:( od małego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
piękna pogoda nastała i zrobiła się cisza?
Co u Was słychać dziewczyny?
u nas z nowości: mlody od 3 tygodni chodzi bez pieluchy i woła, a od 3 dni nawet na spacer w majtkach chętniej wychodzi. Tak się cieszę, że pozbyliśmy się pieluch:)
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no pewnie, że cisza - cały dzień na dworze i balkonie przy takiej pogodzie:)
My w weekend byliśmy nad jeziorkiem, miałyśmy zostać do wtorku ale nocne chrapanie moich Rodziców mnie wygoniło:) Ja pierdziu ale dawali czadu, spać nie mogłam:) A w pn. i wczoraj plac zabaw z rana i popołudniu spacerki:) Kurcze ale fajnie się siedzi w domku z Maluchem:) ehhhhhhh... marzenia
Z pieluchami u nas tragedia - Młoda od dobrego tygodnia wogóle nie chce chodzić bez pieluchy, nawet w domku jak tylko jej zdejmę, zaraz idzie po kolejną i nie ma mowy by z gołą dupką polatała, przestała też wołać. Robi też aferę jak do wanny chce ją włożyć, że się boi że się zesika. Kurcze szkoda, że taki okres teraz, bo już tak ładnie woałała...
Dziś już w pracy, Młoda w przedszloku - byle do urlopu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka
no, pogoda super się zrobiła :)
teraz widzę, że z jednym maluchem to wakacje są ;)
jak mi ktoś Marysię zabiera to odpoczywam ;p

Próbujemy odpieluchować właśnie nasze kochane starsze dziecko, od paru dni chodzi w dzień bez pieluchy, jakoś jej idzie, chociaż czasem jakaś wpadka (czytaj zalana podłoga) się zdarza
zobaczymy, czy się uda, czy nie

Noce przespane, od 6 do 8 godzin Jasiek śpi. W dzień ma zazwyczaj jeden długi okres czuwania, gdzie ciągle wisi na cycku i gromadzi zapasy ;p
Jutro jadę z nim do pediatry, zobaczymy co nam powie ciekawego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak Maga - ja jak jestem sama z Adasiem to też luzik - a przy pierwszym się narzekało hehe:) no ale Majka była bardziej absorbująca to fakt.
U nas też większość czasu na dworze. Rano sapcerek na plac zabaw, jak nie ma męża to wózek przejmuje moja mama a ja szaleję z Majką na placu, potem spanko, obiadek i znowu an dwór chociaż na plac zabaw pod blokiem wychodzimy.
Z nowości to mamy już za sobą bioderka - wszystko ok, kontrola za 3 miesiące a do tego czasu układanie na żabkę, rozwieranie nóżek i pieluchowanie ale tylko w chłodne dni więc pewnie nie za często to będzie - jedna nóżka ok a druga prawie więc spoko - Majka miała podobnie. No i był też pediatra - mały waży już 5230 gr!!! niezły spaślaczek hehe i czuć jak się go nosi. Szczepienie też pierwsze za nami - trochę płaczu ale za to pierwsza super noc za nami - poszedł spać koło 21 - pobudka o 3 i 6:20 - tak by można żyć:) w dzień śpi jak najęty ogólnie oki.
Co do MAjki sikania no to różnie, w domu czasem sama się rozbierze, usiądzie i zrobi a czasem w spodnie. Próbujemy też uczyć ją na dworze ale nie chce dać się za gwinta wysadzić:( a dziś zapomniałam na spacer założyć pieluchy i się zsikała - dobrze, że sklep dziecięcy akurat był pod nosem:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hey hey dziewczynki. Ja czasem poczytuję ale jakoś czasu nie mam odpisać.
Przede wszystkim, nie pamiętam czy gratulowałam.
Więc na wszelki wielki :D
Maga, Karola gratulacje! :D
Zazdroszczę dzieciaczków, ale my się zaraz zabieramy za drugie więc też będę miała! oo :)

Lena chora, no ale nic nowego, wykończę się kiedyś z tymi chorobami.

Z sikaniem mogę się pochwalić :D. W domu jak jesteśmy to siku tylko na nocnik. Jak gdzieś go zawieruszy to krzyczy do mnie " MAMA SIPKO" hahaha... wpadek ( tfu tfu tfu) zero od jakiegoś miesiąca.
A od wczoraj na dwór nie zakładam pieluchy. I póki co, po dwóch dniach jestem zachwycona :).
Ale ponieważ pamiętam te kroczki do przodu i do tyłu przy odpieluchowywaniu w domu, to nie nastawiam się jakoś mega :).
No i to chyba wszystko :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć
podczytuję Was prawie codziennie, ale jakoś brak mi weny do pisania. Po za tym nic u nas nowego. Adriano chodzi bardzo chętnie do przedszkola, ja pracuję, i nic nowego. No może tylko tyle, ze adriano obsypany nie wiem po czy. Domyślam się, że jakieś jogurty, twarożki z krowiego mleka, bo na nie był uczulony. Ale nie jest tragicznie, więc tylko oilatum smaruje, a jak Wy sobie radzicie jak jakieś krostki się pojawiają?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sylwia, powodzenia!!!! Oby jak najszybciej się udało :)
Ja też podczytuję, ale często karmiąc Jasia, więc ciężko mi pisać.

Chwalę się, że Maryś w dzień odpieluchowana - udało się w tydzień. Ostatnie dwie noce pampek też suchy, dziś zaraz po obudzeniu biegła na ślepo wołając siku i szukając nocnika :D

W bezsenne dni Jaśka sajgon bywa straszny z dwójką, ale za pół roku będzie już pewnie lepiej ;) (jak dożyję ;p)

Marysia nigdy nie miewała krostek uczuleniowych, więc nie wiem co mogłabym doradzić Amoruccia :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na kroski jest taka maść robiona w aptece,śmierdzi strasznie ale kosztuje grosze i na drugi,trzeci dzień schodzi ładnie,receptę od alergologa jak mieliśmy problemy z uczuleniem niewiadomo na co,więc nie wiem jaka nazwa,jaki skład ale jak coś się będzie więcej działo to polecam moją Panią doktor.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny - jak tam sobie radzicie w te upały???? Już do przesady normalnie - żeby chociaż można pojechać nad jeziorko się wykąpać a na to niestety jeszcze za wcześnie chyba:)
U nas w porządku, mały dalej tak samo czyli w dzień duuuuuuuuużo śpi, nawet w te upały nic mu nie przeszkadza zbytnio, w nocy za to dalej kiepsko choć może ciut lepiej w sensie jedzenia, może z jedno karmienie mniej wychodzi, no i teraz to pierwsze karmienie chcę go przytrzymać na wodzie - w sensie żeby miał dłuższą przerwę jedną w jedzeniu, wczoraj np. dostał herbatkę - wypił jakieś 90ml i spał jeszcze prawie 2h.
A tak oki, zdrowy i Majka też.
A co u was...cisza ostatnio jakaś znowu:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciao:)
ja czytam, tylko wciąż mi weny brak do pisania. Jakoś dziwnie się czuję, chyba te upały.
Ania, dzięki, już wszystko zeszło, al ebędę miała to na uwadze, ze jak coś to jest dobry arelgolog. Na szczęście Adriano nie ma często tych krostek, no chyba że właśnie przegne z mlekiem krowim. Ale wyrośnie.
karola, maga, zazdroszczę Wam że macie już ciąże za wami, i maleństwa w ramionach. Czasami tak się zastanawiam, jak ja sobie z tym wszystkim poradzę i ogarne sama. Ale jakoś to będzie. Musi!:)
Pozdrowionka!
Kurcze, nie dawno narzekałyśy na zimno, teraz na gorąco... Ech.. tak źle, tak nie dobrze:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
image

Uploaded with ImageShack.us
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
image

Uploaded with ImageShack.us
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A to moje dzieciaczki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
karola, masz śliczne dzieciaczki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heloł Babuchy:)
Ale piękna ta Majeczka, słodkie cudo:)
Ja w pracy pierwszy dzień po tygodniu na chorobowym z Majką, chyba zapalenie płuc ją zaatakowało:( antybiotyk, syrop, obstukiwanie, wczoraj byłam na kontroli i jeszcze nie jest dobrze. Kolejna w poniedziałek. Ale Młoda bardzo dzielna.
Ja tam na upały nie narzekam, lubie, bardzo lubie, oczywiście lepiej spędzać taki czas nad wodą a nie w domku czy pracy:)
Pileuchy - teraz jak z nią siedziałam to troszke lepiej, tylko nadal boi się w majtkach chodzić, albo goła pupa albo pielucha i coś - innej opcji nie ma. Wczoraj cały dzień pięknie wołała, tylko z gołum dipskiem latać musiała. Rano sama pieluchę zdjęłam i będę wołać Mamo.

A najcudowniejsze jest jak przychodzi do mnie, przutyla się i mówi sama od siebie Kocham Cię.... ehhhhhh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciao ;)
Martha, dla mnie też jest to cudowne, jak Adriano przychodzi i mi mówi Kocham Cię, on to jeszcze śpiewa na dodatek, piosenke z Barneya, kocham cie a ty mnie.. Słodkie! Kurcze, dla takich chwil warto żyć!Nawet jak jestem zła na niego a on tak mnie przytuli i to powie i już mi przechodzi:)
U nas bez nowości.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka

Karolcia, super maluchy :)

Marysia odpieluchowana zupełnie jeśli chodzi o siku, noce też suche, na dworze nauczyła się robić na trawę. Niestety kupa tylko w pampka i nie chce inaczej :/

Poza tym mocno gra mi na nerwach, zwłaszcza przy gościach albo jak gdzieś jedziemy - strasznie się popisuje i przegina. Wiem, że to reakcja na Jasia i mam nadzieję, że niebawem minie.

Marta - dużo zdrowia dla Majki!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Maga, Adriano też miał taką faze na popisywanie się, i stąd była pierwsza myśl o przedszkolu. Bo już nie dawałam rady nawet na zwykły spacer z nim iść. Wyginał się, przeginał, wisiał mi na ręce i się śmiał mi w twarz. Teraz już mu przeszło prawie. Tylko czasami, ale bardzo żadko jeszcze tak robi. W ogóle po tym przedszkolu to się zrobił inny, nie taki maluch tylko juz chłopczyk mam wrazenie. A jak Jasio, pewnie już kawał mężczyzny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ammorrucia- GRATULACJE!!!! Jednak też się zdecydowaliście - super - teraz wszystko przed Tobą:) ciekawe chłopak czy dziewczynka ale to jeszcze trochę - napisz jak samopoczucie i dolegliwości??? trzymam kciuki:)

U nas Majka w domu czasem masakra no i jak ktoś przyjdzie to się popisuje ale na dworze to złote dziecko - bawi się, szaleje, najlepiej jak są też inne dzieci, zwłaszcza jej najlepsza funfleka Zuzia:), i wtedy moge odpocząć. Ale w domu też trochę lepiej już, Adaś też spoko, noce dalej średnie i różne ale w dzień anioł:)

Nam również się udało przekonać Majkę do sikania na trawkę:) więc spacery już bez pieluchy od kilku dni tylko zapas ciuchów ale generalnie woła i idzie naprawdę dobrze póki co:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, dziękujemy! Tzn ja dziękuję bo mój jeszcze nic nie wie. Czekam do 27, bo mamy rocznice ślubu i wtedy mu powiem:) Lekko się boję tego co będzie, bo jestem tu sama jak palec, a mąż wraca codziennie do domu tylko się przespać i tyle. Ale zobaczymy. Samopoczucie w sumie ok, po za ciągłym niewyspaniem. Jak bym mogła to bym spała nawet na stojąco. Mam nadzieje, że mi to szybko przejdzie.
Co do siusiania na trawce, to teraz myślę, że się szybko maluchy nauczą. Będzie ciepło więc nawet jak posiusiają majtki to szybko można je zmienić i nie ma problemu. Ja to wszystko przerabiałam w zeszłe wakacje. I Adriano już rok temu chodził bez pieluchy, więc będzie dobrze i u Was też.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amoruccia, wielkie gratulacje!!!
Spokojnej ciąży i szybkiego porodu :)

Jaśko rośnie, miewa różne dni i nastroje. Zaczyna się uśmiechać pierwszymi uśmiechami, są też już pierwsze próby komunikacji z serii "agu" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
GRATULACJE!!
"bo jestem tu sama jak palec, a mąż wraca codziennie do domu tylko się przespać i tyle" no chyba nie tylko:):):):) jak fasolka w brzuszku:)
Spokojnej ciąży i takiego samego porodu:)

U nas nic nowego:) Nadal afera jak nie chce jej pieluchy załozyć, od czwartku już nie kaszle, więc na dzisiejszej kontroli (mam nadzieję) odstawimy antybiotyk.

Tylko 3 dni w pracy i długi weekend...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny!
Martha, ha ha ha, tak miał czas zafasolkować, ale czy późńiej będzie miał czas żeby pielęgnować to wątpie. Ale to nic, fasolkowaliśmy razem i świadomie, jakoś to będzie.
Maga, patrz jak ten czas leci. Takie maleństwo a już zaczyna szukać kontaktu z otoczeniem.
U nas bez nowości. Adriano codziennie mi płacze, jak wychodzimy z przedszkola, że nie chece wychodzić. Normalnie czuję się, jakby nie było mu dobrze ze mną w domu. Chociaż po 5 min od wyjścia już zapomina i jest ok, ale mimo to to troche dołujące. Wszystkie dzieci chcą wracać z rodzicami a on zostaje z panią.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluję amoruccia!!!Życzę Ci dobrego samopoczucia w ciąży,bo do porodu jeszcze daleko...:)Mam nadzieję że i ja wkrótce obwieszczę Wam tą cudowną nowinę.

Mati od czwartku w przedszkolu,dobrze znosi rozłąkę,choć często pyta o mamę,tatę ale nie płacze i daje sobie wytłumaczyć i zaraz zapomina,pierwszy dzień w przedszkolu nie chciał za bardzo jeść,ale już od natępnego prawdopodobnie pięknie je,jestem w szoku,codziennie dzwonię po kilka razy i pytam jak z jedzeniem noi tak bardzo się cieszę,oby tak już zostało.A i dodam że odrazu poszedł na 7 godzin,bo narazie jeszcze nie pracuje i odbieram go o 15.00,pózniej to już będzie 10 godzin.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania, dzięki! Ciesze się, ze Mati normalnie zaczął jeść. To było na pewno bardzo trudne dla ciebie, takie karmienie niejadka. ale Adriano też w przedszkolu je rzeczy, których w domu nie lubiał, typu buraczki czy jajko na twardo. Więc między dziećmi to jest inaczej. Patrzy na reszte i chęć mu przychodzi. I Ty na pewno troszke odpoczniesz. Ja jak przychodzi weekend i Adriano jest znów ze mną cały dzień to wieczorem padam na nos od wymyślania mu atrakcji. I na pewno, teraz jak Mati w przedszkolu to i Ty nam niedługo oświadczysz nowinke:)
Byłam dziś na wizycie u gina, wszystko ok. maleństwo rośnie. Termin na 1.02.2012, ale pewnie pod koniec stycznia urodze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej Babeczki,
co tu taka cisza??
Amoruccia gratulacje!!
ja też się muszę pochwalić. ostatnio wyslałam 1 cv tak na próbę i wiecie co? od wrzesnia dostalam pracę instruktora tańca!!!normalnie nie mogłam w to uwierzyć:) teraz szukam przedszkola dla młodego i się nie mogę zdecydować. pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,hej
mr praca po wysłaniu 1 CV??? o matko i córko!!! to cud!!!!
hehe

my chorujemy- oskrzela :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
widzę wszystkie zalatane jesteście:)
My szykujemy się do urlopu, jutro ostatni dzień w pracy i aż 3 tygodnie.... ehhhhh cudownie, wracam do pracy 1 sieprnia:)
Już się nie moge doczekać:)
A tak to wszystko ok:)
No 1 CV i praca - mistrzostwo świata:) Gratulację!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heja... u nas ok, wszystko idzie coraz lepiej, rytm jakiś już się ustalił i jest calkiem spokojnie, mały lepiej śpi w nocy w sensie wstaje w podobnych porach i można juz w miarę pospać - po Majce się jeszcze nie odzwyczaiłam od wstawania nocnego więc nie jestem wymagająca:) wieczorem też ładnie zasypia - np. teraz już śpi. Poznaję powoli o co może mu chodzić jak płacze no i Majka też bez zmian super dla braciszka jest:)
A tak za jakiś tydzień mąż zaczyna urlop i też planujemy wyjazd na domek nad jeziorko na tydzień około niedaleko bo 20 km od domu, i już jestem chora jak myślę o pakowaniu wszystkiego - dobrze, że blisko to zawsze można podjechać bo ja notorycznie czegoś zapominam hehe.
Maga - jak tam Wy dajecie radę??????
Amorruccia - jak samopoczucie ciążowe - mąż już wie???
Mr gratulacje pracy - no tylko pozazdrościć:):):) takiego tempa:)
Martha - udanego wypoczynku - 3 tygodnie to już coś:)
Pozdrowionka dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewczynki:)
Jakoś brak mi weny ostatnio do pisania.
Wszystko u nas ok, samopoczucie też. Tylko Adriano tak mi daje czadu od wczoraj, że już nie mam siły go słuchać. Nie wiem o co mu chodzi ale wyje i wyje i o wszystko jest wojna. Mega marudny jakiś jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heja

u nas też ok, tylko czasu bardzo mało, żeby ogarnąć wszystko
dwoje dzieci, dom i jeszcze próbuję pracować...
raz jest lepszy dzień, raz gorszy
Jasiek wielki facet rośnie, Marysia szczuplak nadal :)
Muszę poświęcać czas samej Marysi bo jak tego nie robię to szaleje, krzyczy, budzi małego itp. niestety bywa zazdrosna, chociaż bardzo jest za małym...ech uroki bycia matką dwojga ;)
Na razie karmię Jasia swoim mlekiem, czasem dostanie butlę, ale przez to często je, nocą też teraz jada co ok. 3 godziny niestety...Młoda już w jego wieku przesypiała prawie całą noc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ammoruccia - Majka też miewa niezłe jazdy czasami:) taki kurka weik nastał, moja to teraz wszystkiego się boi, w sensie lato a ona na muchę ucieka gdzie pieprz roś nie a tego pelno wszędzie, wymyśla i wymyśla no masakra poprostu.

Maga - mój coprawda w nocy wstaje już o określonych porach mniej więcej ale podobnie jak twój no bo zasypia po 20, wstaje ok.12, 3,6 a potem już różnie wiec też co 3 godziny aa trochę starszy i też czekam choć na jedną dłuższą przerwę a tu nic narazie:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć!
Czy jeszcze tutaj zaglądacie??
Taka u nas cisza..
Co słychać?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka, ja zaglądam ale jakoś nie miałam weny do pisania i też sie zastanawiałam co u Was, czemu nikt nie pisze:(
U nas ok, byliśmy niedawno ponad tydzień na wakacjach w sensie 20 km od domu w domku nad jeziorem, pogoda jak na Polskie warunki dopisała, Majka wyszalała się w jeziorze - wróciła cała w krostach od wody:( - Adaś też mega dobrze zniósł pierwsze wakacje a teraz znowu w domku, dzieciaki zdrowe, czekamy na lepszą pogodę...
A co u Was dziewczyny???
Amorruccia - gdzie twój pasek ciążowy - mam nadzieję, że wszystko ok?
Pozdrowionka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka,
ja też często tu zaglądam, ale jako że nie ma nowych wpisów to i mnie tez jakoś nie idzie pisanie.
karola, paska ciążowego już nie ma, i przez kolejne pół roku niestety nie może być:( Ale spokojnie, jakoś to wszystko przeszłam i ułożyłam sobie w głowie. Niestety tak czasami bywa i już! Szkoda mi bardzo, bo czas leci, i wszystko było zaplanowane. Ale trudno, za pół roku ponowimy próbę z jeszcze większą chęcią.
Pozdrowionka!
aaa, jeszcze chciałam się Was zapytać, bo chyba dobrze pamiętam, ze jesteście niektóre z Pruszcza Gd, czy znacie okolice ulic Sienkiewicza i Kasprowicza? Czy to dobra lokalizacja?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amoruccia, bardzo mi przykro :( Oby następnym razem wszystko było w porządku.

U nas czas leci za szybko, brakuje wolnej chwili. Tydzień temu mieliśmy chrzciny, Jasiek rośnie na potęgę, bodziaki już na 74 cm mu niektóre ubieram, chyba niedługo siostrę przerośnie, bo ona jakoś stoi w miejscu z wagą ;)
Poza tym jest raczej spokojny, bardzo pogodny i rozgadany. Umie się zająć sobą, jak nie jest głodny albo zmęczony.

Karola, czy Maja też bawi się zabawkami Adasia? Leży na jego macie, leżaczku? Bo Maryśka robi to non stop. Ostatnio przychodzi i się pyta: Mamusiu, kiedy będę znowu mała? Mówię jej, że już nigdy, a ona na to, że chce i koniec.
Znowu mamy etap krzyku i walki o wszystko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurka Amorruccia:( Szkoda bardzo ale najważniejsze, żeby się nie załamywać i próbować dalej - trzymam kciuki.

Maga - Majka też wszystkie gryzaki Adasiowi wynosi, co dam mu do rączki to już ona też to chce, na leżaczku na początku więcej się wpychała a teraz już rzadziej, ale na matę to zaraz do niego wskakuje i się kładzie tak jak on, no i często chce go trzymać za rękę a to trochę krepuje mu ruchy:( ale tak to raz mówi, że jest mała raz, że duża, ogólnie jest ok. chciałaby się już z nim pobawić a tu trzeba jeszcze trochę poczekać ale idzie w dobrą stronę wszystko:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heloł Kobietki, melduję się po wspaniałym urlopie.
Dziś pierwszy dzień w pracy i próbuję się ....... właściwie to nie wiem co próbuję....:)

Ja też dziś chciałam się zapytać jak wyszła niespodzianka dla męża, ale dziś zobaczyłam, że nie ma suwaczka. Mi też jest bardzo przykro. Trzymam kciuki za kolejną fasolkę.

Troszkę się zdziwiłam, że po 3 tygodniach tak mało miałam do czytania, ale to chyba tak teraz będzie, że coraz mniej do pisania będzie a szczególnie weny:)

Maga u mnie Piotrek się bawi Majki zabawkami:) Ostatnio hitem był znikopis i jak nadmucham balona to on zaraz też chce:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I znów cisza...
Czy dajecie dzieciom normalne mleko?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciao:)
dzięki za miłe słowa Dziewczyny.
Martha, ja próbowałam dawać, ale jednak Adriano wysypuje po mleku krowim i nie daję. Jogurty i inne przetwory je i jest ok, a samo mleko na razie nie.
Ania, ciekawa jestem jak Mati w przedszkolu? Odezwij się do nas.
U nas w sumie brak nowości, od kilku dni Adriano zrobił się troszkę grzeczniejszy więc jest oki. Można się z nim dogadać.
No i pyta wciąż kiedy dzidziuś wyjdzie z brzuszka...:( i trochę mnie to przygnębia. Ale ogólnie jest ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amoruccia, Adriano na pewno niedługo zapomni...takie małe dzieci na szczęście szybko zapominają. Gorzej z nami, dorosłymi.

Nie daję Marysi zwykłego mleka bo ona nie chce :/ Tylko Bebiko i koniec.
Gdyby chciała to już dawno bym ją przestawiła.

Karola Maryśka też non stop ściska Jasia za ręce. No i budzi mi go regularnie, rano i w ciągu dnia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ech, maga, masz racje. Niby wszystko ok, i jakoś tak to wszystko sobie poukładałam w głowie, ale ... no właśnie...
OK, a teraz zmiana tematu.
Pamiętam, że któraś z Was jest z Pruszcza. My prawdopodobnie będziemy się tam przeprowadzać, i szukam tam przedszkola dla mojego urwisa. Czy znacie może jakieś dobre? Kurcze w necie jakoś nie moge znaleźć zbyt wiele. Czy tammoże nie ma przedszkoli? Ale jakoś nie chce mi się wierzyć w to.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka no zapomniałam właśnie, ja jestem z Pruszcza:) O tych ulicach co pisałaś to niewiele wiem bo to jest inny rejon pruszcza niż ten w którym ja mieszkam ale ogólnie Pruszcz bardzo polecam i myślę, że tam też jest ok, szkoła blisko, a co do Przedszkoli to jest właśnie sporo całkiem, jest bajeczka - ale ma kiepskie opinie, jest jedno publiczne ale ciężko się dostać a tak jest sporo prywatnych, jak chcesz to poszukam w wolnej chwili i dam ci namiary, są i w samym Pruszczu i w bliskich okolicach, teraz nawet jedno się buduje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czemu akurat Pruszcz amorruccia???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny:)

U nas z zachowaniem Mateusza bez zmian,nadal jest mega ruchliwy,zaczepny dla dzieci i wogóle mnie nie słucha,a teraz jeszcze zostałam sama bo mąż wyjechał za granicę w poszukiwaniu lepszej przyszłości dla nas,ale na szczęście od środy już będzie z nami dziadek,przyjeżdza do pomocy głównie do odbierania małego z przedszkola jak ja nie będę mogła.Mati w przedszkolu jest grzeczny,słucha Pani ale za to jak z niego wraca wszystkie swoje złości musi wyładować na mnie,a jest to bardzo męczące już tak na dłuższą mete z jego histeriami,rządzeniem,wogóle ma bardzo trudny charakterek.
Nie chce wołać na nocnik,chodzi w pieluchach jak dzidziuś.Mleko krowie pije od dawna,płatki na mleku właśnie,tak samego nie.W domu nie ma dobrego apetytu,w przedszkolu z dziećmi je za to pięknie.
Ja też jestem z Pruszcza i mi się tu podoba,cisza,spokój i dla mnie taki plus że uczę się jeżdzić po Pruszczu,jest dużo łatwiej,3,5 roku przerwy mam od zdania egzaminu,a muszę zawozić małego do przedszkola i odbierać.Tak jak napisała Karola jest sporo prywatnych,a może zapiszesz do tego co ja na Juszkowie,zależy w jakiej części miasta zamieszkasz,na osiedlu wschód jest duże przedszkole czwóreczka,zastanawialiśmy się właśnie nad nim,ale dałam go do Juszkowa,mam blisko domu ok.2 km,autem jadę 3 min.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć
Karola, Pruszcz, bo tam zamierzamy otworzyć lokalik, tzn jeżeli jutro coś wyjdzie z kredytem.. A dowiedziałam się, ze jednak tam jest troszke taniej, i te dojazdy do Gdańska mnie wykańczają, a do Pruszcza to w ogóle była by tragedia. Dlatego chcemy się tam przenieść, a ja nienawidzę przeprowadzek i już jestem chora na samą myśl o tym. Ale cóż mam zrobić. I boje się znów o Adriano, bo przeprowadzke do Gdyni strasznie przeżył, mam nadzieję że teraz jest większy i będzie mu łątwiej. No i ma już przyjaźnie przedszkolne a tam znów od początku.
Ania, ja zupełnie nie znam Pruszcza i nawet nie wiem w jakiej my tam dzielnicy ewentualnie będziemy mieszkać. Ma to być w okolicach ul. Kasprowicza, dlatego pytałam, czy któraś z Was zna tą okolice. I tam chcę dać Adriano do przedszkola, jak najbliżej domu bym chciała. Ale czy znajdę tam jakieś dobre przedszkole to nie wiem. Znalazłam Promyczek w sumie nie daleko, ale pojechałam tam i jest zamknięte i nikt nawet nie odpowiada na telefon. Dla mnie dziwne, że prywatne przedszkole w wakacje zamknięte... A co do jeżdzenia to masz też podobną do mni esytuacje, ja od 15 lat nie prowadze i teraz musze zacząć, a masz może namiary na kogoś kto uczy w Pruszczu? No i Mati to chyba podobny charakterek do Adriano.. jak napisałaś o jego zachowaniu, to tak jak bym czytała o moim. A cierpliwość na wyczerpaniu u mnie... chociaż od tygodnia jest troche lepiej, nawet mogę się troche z nim dogadać. I liczę że wyrośnie z tych humorów i da mi przeżyć ten okres..
Jak byście znały jakieś przedszkole w tych "moich " okolicach, to dajcie znać. Bo mi jakoś ostatnio wiele spraw idzie pod górke i nawet tego nie mogę znaleźć. I chyba muszę kupić sobie jakąś mape pruszcza, bo w necie to mi ciężko się poruszać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wiem gdzie to jest,to osiedle wschod i tam właśnie jest duże,piękne przedszkole,ma super plac zabaw,wejdz na stronę "czwóreczka".
Tylko jeden minus jest korki są tam ale jak porobią drogi to pewnie bedzie lżej,buduje się obwodnica południowa i chyba Pruszcza tez.

Nie...nie... z tym moim to gorzej jest naprawdę,a jeszcze teraz zostałam z nim sama,dzis poszedł do przedszkola po 2 tyg przerwie,dał tylko buziaka i poszedł do dzieci,teraz dzwoniłam jest wszystko ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
amoruccia podjęłas jakąś decyzję odnośnie przedszkola w Pruszczu?A kiedy się przeprowadzacie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania, przeprowadzamy sie od października. byłam w czwóreczce i w jedyneczce.
Czwóreczka bardziej mi sie podoba, tylko babka z którą miałam okazje pogadać beznadziejna. Ale ona jest tylko od spraw administracyjnych na szczęscie. No i nie podobało mi się co powiedziała, mianowicie Adriano jest przyzwyczajony do jedzenia pierwszego i drugiego śniadania, a w przedszkolu jest tylko pierwsze o 8.30 a później o 12 czy o 13 obiad. I pytam, czy jak dziecko jest głodne to ma szanse otrzymać coś do jedzenia w międzyczasie a ona że ni i koniec. Bo u nich tak jest i jak jedno coś dostanie to później wszystkie będą chciały. Czyli co, dziecko będzie głodne, będzie płakać ale nie dadzą jeść. Nie normalne to dla mnie.
A może wiesz coś o tych przedszkolach? Napisz.
A Mati gdzie chodzi?
Kurcze, Adriano wczoraj miał piżama party w przedszkolu i spali tam, ale dziś wrócił zmęczony i o 10.30 położył się i śpi. Ciekawe co będzie w nocy robił.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heja
amorruccia - jak chcesz mieć blisko przedszkole to tylko to co wymieniłaś, nic ci o nich nie powiem bo ja daję małą za rok więc wtedy będę się rozglądała a pozatym pewnie bardziej po mojej stronie Pruszcza i okolicach ale kto wie.. nic złego nie słyszałam w każdym razie:)
A co z tamtym lokalem w Gdańsku co otwieraliście ??? co się stało?? coś nie wypaliło?
W Pruszczu zawsze przyda się jakiś nowy lokalik - jestem za:)
U nas wszystko w porządku dzieciaki ok, pogoda tylko starszna, lata wcale nie ma, sierpień miał być super a tu gorzej chyba niż w lipcu a połowa prawie za nami.
My 21 sierpnia mamy chrzciny wkońcu:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to fajne podejście,jakby mi któraś tak powiedziała to pewnie bym dzieciaka już do nich nie posłała,ja też jak tam byłam u nich zapytałam jednej z pań co jak dziecko jest niejadkiem,a ta mi na to:"no to jest faktycznie problem..."więc dało mi to do myślenia.Tu gdzie Mati chodzi jest pierwsze śniadanko,drugie,obiad,póżniej zupka i podwieczorem.Moje dziecko tam pieknie je,ba...nawet woła o dokładkę,pamiętam jak zapytałam co jak moje dziecko nie pije rano mleka,a przyjedzie do przedszkola na 6.30 a sniadanie dopiero o 8.00 i będzie głodne,to pani mi powiedziała ze tutaj zawsze dostanie jakąś kanapkę,nie ma tak żeby nie jadło,nie rozumiem jak tam jest w tej czwóreczce.
Prawdopodobnie przedszkole wojskowe,chyba to jest ta jedyneczka właśnie jest dobre,przynajmniej takie ma opinie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wy tu o przedszkolach rozmawiacie a ja nie wiem jeszcze jak to z Marysią będzie. Na pewno za rok będziemy próbować do państwowego a do tej pory może gdzieś jeszcze pójdzie. W każdym razie ona sama bardzo chce. W domu się nudzi strasznie.

Młoda w zasadzie umie zjeść już wszystko sama, nawet z zupą sobie radzi bez wylewania. Pampki na noc - często suchy rano ale nie mam odwagi jeszcze zdjąć, bo jednak czasem siku bywa no i do auta jej zakładam.
A poza tym słucha tylko mnie, tatusia potrafi w weekendy nieźle przećwiczyć...
Janek mi wyrasta na zupełnie innego człowieczka niż siostra, umie się ładnie zająć sobą :)
A jak Twoje dzieci Karola? Różnią się charakterami?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojjjj, strasznie się różnią Maga - Adasia zupełnie inaczej się chowa - napewno swoje robi już doświadczenie ale też nie da się ukryć, że jest dużo bardziej spokojny, czasem prawie cały dzień prześpi, czasem śpi w dzień mało ale i tak jest spokojny i wesolutki, żadnych kolek i krzyków a Majka do pół roku to miała nawet na lekach ataki, też się sam pobawi, no poporostu superancko:):):) czekam jeszcze na rozszerzenie diety bo ciekawa jestem czy będzie ładnie jadł:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
haloooooooooooo.... gdzie się podziałyście dziewczyny?????????Czy nikt już tu nie zagląda????
U nas ok, gorące dni ostatnie nad jeziorkiem spędzone, mały super znosi takie upały, od 3 dni dostaje marchewkę, więcej pluje niż je ale jest coraz lepiej tylko kupka odrazu inna no i coś rzadziej robi ogólnie, Majka super, generlanie bez zmian a jak u Was???????????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciaoooooo
Karola, dobrze że chociaż Ty tu zaglądasz:) Ja też zerkam, ale jak nic się nie dzieje, to i ja sięnie wychylam. Z resztą u nas bez nowości.
Adriano raz bardziej psoci, raz mniej, ale ogólnie to uparciuch na maxa. Już nie pamiętam kiedy ostatnio zrobił coś o co go prosiłam. Nie chce się sm ubierać, może chodzić cały dzień nago jak ja go nie ubiore, no czasami ma faze że jest już duży i wtedy wszystko sam. I butów też nie chce sam zakładać. Leń i tyle jeżeli chodzi o ubieranie. Bo cała reszta to jak najbardziej mu wychodzi, wszędzie jest pierwszy. Czasami tak patrzę na mamy, które idą sobie spokojnie z dzieckiem za rączkę,albo idą same a dziecko obok drepcze. Ja nigdy tak nie moge, albo biegne za nim o go gdzieś za kaptur trzymam, no albo za rękę. ale nigdy nie mogę puścić i iść sobie obok i np przez telefon rozmawiać.
Z przedszkola jestem bardzo zadowolona, i baaardzo mi szkoda tego że będzie się musiał znów przyzwyczajać do nowego miejsca. Mam nadzieje, ze to które wybrałam będzie też ok, bo jakoś nie mogę o nim znaleźć opini za wiele. Za miesiąc się będziemy przeprowadzać, i już mi się nawet nie chce myśłeć o tym pakowaniu itd.
Karola, pytałaś co z lokalem w Gdańsku, więc jest ok, tylko drugi otwieramy,a w tym drugim jest też razem mieszkanko i dlatego się tam przeprowadzamy. Te dojazdy z Gdyni już teraz mnie wykańczają, a co dopiero będzie jak tam otworzymy w Pruszczu, to już byłoby bez sensu tutaj mieszkać.
Ale się rozpisałam..
Pozdrawiamy! I chcemy jeszcze lata!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I znowu cisza:(
u nas dziś mega szybka decyzja - 1 września a my dziś zadecydowaliśmy, że Majka idzie do przedszkola - jutro na 2 godzinki ją daję - mąż tak wypalił - ja się zgodziłam ale oczywiście mam masę wątpliwośći:(:(:( przede wszystkim czasem nieziemsko mnie wpienia ale jak ja bez niej wytrzymam!!!!!!!!!! no i miliony takich i nnych, czy nie lepiej jej byłoby w domu, nie poczuje się odrzucona, czy da radę itp. itp. dziewczyny - napiszcie - pocieszcie - trochę jak to u was było i jest i jak myślicie czy jak jestem w domu to dobry krok????????///
Jedyne czego jestem pewna to, że zima byłaby dla nas tu ciężka - siedzieć ciągle w domu i co..... mały będzie coraz bardziej absorbujący a Majka nie wspomnę, ciągle chce uwagi, pomocy....ohhhhhhhhh to matczyne serce to durne .....ale kochające strasznie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
karola, ja uważam, że to świetna decyzja! I nie ma tu związku z matczną miłością. Przedszkole bardzo rozwija, Ty raczej nie masz czasu na rytmike, uczenie piosenek czy wierszy, nie wspomnę o zabawach w j. angielskim. Ja przynajmniej nie miałam na to czasu. A to wszystko zapewnia przedszkole. Mój się super odnajduje w przedszkolu, uwielbia tam chodzić i nie chce wracać. Na początku też miałam mase wątpliwości i było mi tak dziwnie, i wciąż myślałam, czy dobrze robie wysyłając Adriano do przedszkola. Dziś, po pół roku od kiedy Adriano chodzi do przedszkola, widzę że była to słuszna decyzja. Adriano nauczył się mówić całymi zdaniami, śpiewa i super się rozwija. Wiem, ze gdyby był ze mną nie między dziećmi to by się tak nie rozwinął. Tak więc uważam, że i Wasza decyzja jest słuszna. Zobaczysz za pól roku, będziesz myślała prawdopodobnie tak jak ja. Oczywiście każde dziecko jest inne, ale myślę że Majka zaaklimatyzuje się szybko i dobrze. A Ty troszke odetchniesz i będzie ci łatwiej. A z ciekawości, do którego przedszkola wysłałaś Majke? My od 1.10 przeprowadzamy się, i Adriano czekają ogromne zmiany. Mam nadzieję, ze się odnajdzie w tym zamieszaniu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka dziewczyny,
ja tez czasem tu zaglądam, ale jakos weny tworczej do pisania brakuje.
tez na ostatnią chwilę zdecydowałam się na przedzkole, myslałam zeby od stycznia go dać, ale jednak przyspieszyłam i idzie od polowy wrzesnia do prywatnego przeszkola. Tez jestem na razie przerażona myslą rozstania na tyle godzin, ale własnie tłumaczę sobie to tym, ze ja wwróce wsród ludzi do pracy, a mały będzie wsród rówieśników, bedzię się mógł duzo nauczyc. Na razie bylyismy w przedszkolu 2 razy, zobaczyć, potem podpisać umowę. Młody od razu zniknął wsród dzieci i nie był mną zainteresowany, tylko zobaczymy jak się zaklimatyzuje, kiedy ja po prostu wyjdę z przedszkola, a nie będe w pokoju obok:) jestem jednak dobrej myśli, że da sobie radę.
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
amoruccia na jakie przedszkole się zdecydowaliście?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
radosna iskierka, a Wy gdzie posłałyście Maluchy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heloł Kobietki.
U nas troszkę się działo, w mocnym skrócie: Majka po kolejnym zapaleniu płuc - ale to Tatuś do domku coś przyniósł, cały weekend przeleżał w łóżku (co się nie zdarza) i w niedzielę Młoda zaczęła smarkać, byłam z nią tydzień na zwolnieniu. Na szczęście szybko z tego wyszła. Zaraz potem byłam ja chora, nasza domowa Babcia i moja Mama:) Więc nieźle się działo.
Byliśmy też na weekend nad jeziorkiem, było super.
Niestety zamknęli to moje przedszkole koło pracy (chciałam od tego poniedziałku ją póścić) i teraz nie wiem co zrobić. Drugie obok pracy oglądałam - ale wogołe mi nie podpasowało:(
A naprawdę Młoda fajnie łapała zabawy, wierszyki no i chyba najważniejszy kontakt z dziecmi, nauka dzielenia się itd.
Pileuchy - w dzień całkowicie zlikwidowane, zakładam na noc, zdarzają się jeszcze wypadki.

Młody wrócił do szkoły - 6 klasa, codziennie sprawdzamy mu lekcje, musi w tym roku podciągnąć oceny. Zdolny chłopak jest ale roztrzepany i zapominalski.

W pracy - ehhhhhhhhh piiiiiiiiiiiiiii nic więcej nie napiszę. Myślałam o czymś innymn ale boje się zacząć szukać, że szefo się dowie, zresztą rozmawiałam z koleżanką z poprzedniej pracy - zwolnili ją i od pół roku szuka nowej, jest w totalnej depresji bo nic nie ma, teraz jest w takim stanie, że może nawet pójść gdzieś sprzątać, byle wyjśc z domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martha, nie wiem czy dobrze pamiętam, ale Maja chodziła chyba gdzieś do orłowa do przedszkola. Ja bardzo polecam te do którego teraz chodzi Adriano w redłowie. Z orłowa to w sumie nie daleko. Ale nie wiem czy dobrze pamętam, że do orłowa chodziła:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak, tak bo w Orłowie pracuję, a daj jakieś namairy.
Ja myślałam czy nie lepiej poszukać jakiegoś blisko domu a nie pracy.
Jak idzie przygotowywanie nowego lokalu i mieszkanka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To przedszkole do którego teraz chodzi Adriano jest przy ul. Legionów. akademia.supernianie.eu to chyba ich adres www. Adriano się tam super czuje i nie chce wracać do domu, więc moge polecić. Ja też swego czasu szukałam przedszkola koło lokalu, ale teraz już wiem, że dobrze się stało że znalazłam to koło domu. Tylko co z tego, jak teraz znów będzie się musial przyzwyczajać do nowego miejsca. Martwie się tym okropnie, ale mam nadzieję, że to nowe też szybko zaakceptuje i będzie mu się tam podobało.
Co do nowego lokalu to po mału idzie do przodu. Mamy nadzieję, że za jakiś tydzień już tam ruszymy. A 30 przeprowadzamy się. I znów to pakowanie... nie chce mi się już tego i mam nadzieję, że to koniec moich zmian i przeprowadzek na razie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Majka chodzi do Wesołej Nutki na Rotmance - my mamy blisko ale wam logistycznie raczej by nie pasowało... była póki co 3 dni bo w czwartek już mega katar i daję ją w poniek dopiero...ogólnie ok, ma tam swoją kumpelkę z bloku obok więc zawsze znajoma twarz to raźniej, idzie chętnie tylko ma tam jakieś momenty kryzysowe jak sobie uświadomi, że mamy nie ma ale daje radę i będzie coraz lepiej... ja już też jestem zadowolona, że poszła i wątpliwości co do decyzji brak, bo jak w domu da mi w kość to wiem, że tak dal nas będzie lepiej hehe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I znowu cisza nastała................
U nas katarzy teraz Adaś i to mega, od Majki zapewne mu się dostało... Maja lepiej, od poniedziałku przedszkole, było ok w miare, ale wczoraj tatus był w domu i ją rano zawiózł, i nie chciała wejść za Chiny, pani musiała ją oderwać i krzyk itp. pierwszy raz, w szoku byłam, a dziś też rano tak jak zawsze chętnie szła,to nie, nie idzie, chce siedzieć w domu, no ale zagadałam ją i poszła, lekko popłakiwała ale weszła i aż takiej afery jak mąż opowiadał nie było, więc może ta zmiana osoby odprowadzającej tak an nią podziałała:( mam nadzieję , że będzie lepiej a nie gorzej bo tak się cieszyłam, że chociaż idzie chętnie a tu taki spadek nagle?????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, na pewno będzie lepiej. Musi się przezwyczaić. I to , że ją tata nagle odprowadził a nie Ty, to też pewnie ją zaniepokoiło.
Ja się bardzo boję tej zmiany u mnie. Codziennie mówię dla Adriano, że już niedługo będzie nowe przedszkole, nowe panie i koleżanki i jest ich ciekaw, ale się boję, że ich np nie polubi. Byłam ostatnio w tym nowym przedszkolu, żeby go zapisać i sama widzę różnicę między paniami które pracują w tym do którego teraz chodzi i tym nowym. Mam nadzieję, że będzie ok. Kurcze, musi być ok! I u Ciebie też się wszystko unormuje, jeszcze tylko troszke czasu musisz dać Majci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, czytam wasze doświadczenia z przedszkolem i trochę zaczynam się stresować, bo młody od poniedziąłku idzie na adaptację do przedszkola. Na razie jest chętny, nawet dzis spakował plecak.
Rano musiałam jechac na praktykę i tłumaczę, ze teraz zostanie z tatą, zeby jeszcze sobie pospał, a ja wróce, jak słoneczko się obudzi i wtedy pójdziemy na spacer, na co on za plecak i ze on idzie do przedszkola a tata ma spac:)
mam nadzieję, ze jego podejscie się nie zmieni.
poza tym trochę żałuję, że odrzucilam propozycję pracy w sierpniu, bo teraz wysyłam i nic ciekawego nie ma:(
pozdrawiam i trzymam kciuki za Majkę i Adriano
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heloł,

Mysza dziś pierwszy dzień w nowym przedszkolu, znalazłam ciekawe na Morenie, zobaczymy jak będzie ...

Co tam u Was Kobietki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania a Ty gdzie się wybierasz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do Niemiec na stałe jak się uda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas oki. Majka od poniedziałku w przedszkolu bo wcześniej od środy przerwa była - kaszel ostry i leczenie - ale już ok póki co.
Adaś szykuje się do raczkowania tzn. podnosi do góry i buja w przód i w tył + 1 ząbek na zewnątrz:)
Ja mega odpoczywam odkąd Majka w przedszkolu - ona zadowolona, że chodzi, decyzja - strzał w dziesiątkę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ooooooo a skąd ta decyzja? Niedawno co przeprowadzka do swojego M a teraz wyjazd?

Młoda w przedszkolu - rewelacja, codziennie słysze tylko pochwały na jej temat, ogólnie, że wspaniała, że grzeczna, że samodzielna - normalnie rosne i rosnę:) Zaraz po przyjeździe do domku Młoda opada totalnie z sił i jest mega marud:) Ale co tam, wczoraj policzyła mi do "10" po angielsku. Fajnie te maluchy mają, że tak szybko wszystko łapią i w głowie zostaje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kredyt nam pomógł podjąć decyzję,widzisz czasem tak jest że kupujesz swoje wymarzone mieszkanie i nawet nie masz za co je urządzić,nie cieszysz się nim tak jak powinnaś,bo przez nie nasze życie się zmieniło,moje dziecko może już niczego nie pamietać z Polski,stanie się małym obywatelem Niemiec,ale jak ma mieć lepsze życie to chyba warto spróbować,bo tu niczego mu nie zapewnimy.Smutno mi troszkę,bo nie wiem jak sobie tam poradzimy,jestem przerazona ale wyjścia nie mamy,musimy spróbować,zaryzykować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewczęta:)
My już po przeprowadzce wreszcie. Ten dzień był mega tragiczny, wszystko od rana szło nie po naszej myśłi i nie tak jak zaplanowaliśmy. Ale było, minęło i jest teraz ok. Mieszkamy sobie w Pruszczu i w sumie mi się tu podoba. Tylko nikogo tu nie znam i znów nie mam do kogo się odezwać. Ale liczę, że nie długo poznam. Lokal też już ruzył i mam nadzieję, że jakoś się będzie kręcił. Adriano bardzo zadowolony z nowego przedszkola. Pierwszego dnia wszedł, zdjął buty, dał pani rączkę i już go nie było. A teraz to juz tam pędzi, tak samo jak było w Gdyni. I jest to samo, żeby z niego wyjść. A nawet gorzej, bo tam miał koleżanke z którą za rączke wychodził a tutaj na razie nie ma i jest mega płacz jak trzeba iść do domu. Normalnie aż mi wstyd tak beczy. Kurcze, jakby było mu źle z nami w domu.
Martha, super że Majcia zaakceptowała bez problemu nowe przedszkole. Coś wiem na temat tego stresu jak będzie w nowym miejscu:)
Karola, wiedziałam że będziesz zadowolona z podjętej decyzji. Masz chwilke dla siebie, dla maleństwa i mała zadowolona. Więc wszystko gra:)
ania, myślę, że dasz rade przyzwyczaić się do nowego życia. Pewnie na początku nie będzie łatwo, bo i język i cała reszta. Ale będzie dobrze, zobaczysz. Czasami człowiek podejmuje decyzje nawet wbrew sobie, a późńiej okazuje się że to była super decyzja. Ja od kiedy poznałam mojego męża to wciąż się przeprowadzamy i szukamy naszego miejsca na świecie. Teraz jest ciężko bo z małym dzieckiem to i bez przeprowadzki jest nie łatwo. Ale głowa do góry, będzie dobrze. I nie zapominaj o nas.
Miłego weekendu!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny czy ktora rodzila 15 lutego w wojewodzkim????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej Kobietki :)
ale u Was zmian...podczytuję, ale często czasu brak, żeby coś sensownie napisać
tutaj już same przedszkolaki, moja Marysia w domu ze mną siedzi, więc trochę inne klimaty :)
poukładałam sobie już jakoś wszystko z dwójką, domem, pracą, jest ciężko, brakuje czasu dla siebie ale to wszystko tak szybko się zmienia, dzieciaki rosną...
Maryśka po wielu okresach buntu teraz wydoroślała nieco, nawet pomaga mi przy Jaśku, oczywiście nie jest idealnie ale duuużo lepiej niż na początku :)
Janek ciągle na moim mleku, waży już prawie 9 kg i długi strasznie...niedługo dogoni siostrę :D Uwielbia jak Mańka się z nim bawi, cieszy się okropnie jak tylko ją widzi...a ona w imię miłości pozwala sobie wyrywać włosy ;p Niestety Młody nocy nie przesypia, pobudek miewa sporo, zwłaszcza nad ranem, więc niewyspana łażę ciągle.

Ania, powodzenia w nowym życiu!!!!
Amoruccia - super, że się udało drugi lokal otworzyć :)
Karola - a jak relacje między maluchami u Was?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka dziewczyny,
ja tez tu czasem zaglądam i czytam co u was, ale ciągle brak czasu na odpisanie.
u nas też zmiany: mały od 2 tygodni chodzi do przedszkola, baaardzo mu się podoba, o 6 rano mnie budzi i mówi:" no ej mama ubieraj mnie do przedszkola, no chodź". Cieszę się, że tak szybko się za klimatyzował i że lubi tam chodzić. Uwielbiam go odbierać, gdy mnie zobaczy, uśmiecha się, krzyczy mama i ściska mnie za szyję:),potem buzia mu się nie zamyka bo opowiada co robił.
Ja w pełnym komforcie, że moje dziecko nie płacze w przedszkolu i że nie idzie tam za karę,wracam do pracy, zaczynam od tego tygodnia, najlepsze jest to, że będzie to praca w zawodzie i blisko domu.
Amoruccia gratuluję otwarcia drugiego lokalu; też kiedyś miałam takie marzenie, ale wiem ile pracy trzeba w coś takiego włożyć i pieniędzy niestety, także podziwiam
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ammorruccia - gratuluję przeprowadzki i lokalu!!! Fajnie, że macie to już za sobą, napewno lekkio nie było ale najważniejsze, że Adriano się zaklimatyzował w nowym przedszkolu - zuch chłopak:).
Maga - co do relacji to dalej bez zmian w sensie Majka super czuła dla braciszka, też czasem trochę się z nim pobawi, też mega się do niej cieszy:) fajowe to jest:) no oczywiście włosy jak tylko w zasięgu rączki to wyrywa, zaczepia ją, ciągnie:)
Pocieszę Cię, że u nas też nocki niezbyt fajne, i tak nie chcę narzekać bo jest dużo lepiej niż było, często zdarza się, że budzi się raz na jedzenie - a to już sukces - ale w różnych godzinach, raz to jest 24, raz 2, raz 3, różnie, rano to 6-7 pobudka i koniec spania - już nie zaśnie ale tu akurat wszystko mi jedno bo Majka też wstaje koło 6:(:(:(, te typy tak mają:) no a teraz właśnie "zasnął" o 20 i non stop do niego biegam bo chyba mu drugi ząb wychodzi i ciągle się wierci i popłakuje:(.
Za to w dzień potrafi spać jak anioł, po 2-3 godziny, na dworzu to już wogóle jak nic mu nie dolega więc nadrabia wtedy.
A jak wasze przedszkolaki z chorobami - dużo u was tego?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i chyba przez te zęby robi sobie w nocy przerwy po 2 godziny po jedzeniu w spaniu bo tak zasypiał od razu a od kilku dni niestety taka zmiana:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
karola, oj martwiłam sie bardzo tą przeprowadzką i przedszkolem, ale juz za nami.
Pytałaś jak z chorobami, no u nas na szczęście na razie bez żadnych chorób. W sumie to Adriano opóścił chyba z 1 dzień tylko w przedszkolu, więc ok. Tak sobie myślę, że to chyba ta jego odporność to od tego, że od urodzenia był ze mną w pracy między obcymi ludźmi i tym się chyba tak uodpornił.
Karola, a tak w ogóle to byś wpadła kiedyś do mnie na herbatke, teraz póki jest jeszcze w miare pogoda, bo później jak już będą mrozy to pewnie ciężej będzie się spotkać. Zapraszam. W prawdzie nie mieszkam jeszcze tak jak bym chciała, bo nie mamy żadnych mebli, ale jest stół i krzesła, tak że damy rade:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ammorruccia - no to super, że tak Ci nie choruje, Majka w sumie tez póki co jakoś się trzyma, ale nie zapeszam:)
Co do spotkania to jasne - jestem chętna i damy radę, mi pasowałoby jak Majka jest w przedszkolu bo z dwójką to już gorzej a tak na luzie większym byśmy porozmawiały, tylko ten tydzień odpada bo mąż w domu a ostatnio było go mało więc musimy się sobą nacieszyć:) za to w następnym tygodniu pasowałoby mi w wtorek lub piątek - daj znać jak u Ciebie z czasem. Pozdrawiam i dziękuję za zaproszenie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, no to super, że jesteś chętna do spotkania się z nami:) Tzn ze mną, bo ja też wolę jak Adriano jest w przedszkolu, bo nie da nam pogadać. Ja jestem w ciągu tygodnia cały czas w lokalu, i w domu, bo to razem. Może być wtorek i piątek, jak wolisz, no chyba że coś mi wypadnie w ostatniej chwili ale w poniedziałek już będę wiedziała na 100%, czy we wtorek jestem na miejscu. Chociaż myślę, że kiedyś fajnie by było spotkać się też z Majcią i Adriano, pewnie fajnie by się bawili razem. Ale to następnym razem może:)
My dziś mieliśmy koszmarną noc, bo Adriano wciąż się coś śniło, i budził się co pół godz z nowymi informacjami. To że dziadek do niego leci samolotem, to że jakiś duży pan naprawia ogrzewanie, to że jest w łózku duża mucha i tak wciąż coś mówił. A jak przysnął to popłakiwał przez sen i tak całą noc. Jestem dziś wykończona i oczy mi się zamykają na stojąco. A czy Wasze dzieci też o czymś śnią? Adriano w sumie często coś się śni i mi o tym opowiada, albo właśnie się budzi w nocy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Super, to jeszcze uzgodnimy bliżej terminu który dzień:) też chętnie spotkam się z dzieciakami ale tak jak piszesz to następnym razem:) teraz na spokojnie hehe.
Majka nic nie mówi o snach ale czasem coś tam się wierci, kręci jak do niej zajrzę, coś powie przez sen, na wpół przytomnie więc pewnie coś tam się śni ale się nie budzi ani nic. A ty wesoło nie masz jak tak się budzi. Gorzej niż mój Adaś hehe.
Dziś byliśmy z nim u pediatry i ma 6 miesięcy = 7920 kg. więc chyba nieźle ale wcina już mega dużo rzeczy - obiadki, deserki, kaszki, mleko - uwielbia, dziś nawet flipsa kukurydzianego wciągał aż się uszy trzęsły, super jest do jedzenia - oby tak dalej - no i cyc w odstawkę poszedł:( trochę mi szkoda, że już pewnie nie będzie mi dane karmić w życiu ale też się cieszę z drugiej strony:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, no to mamy spotkanie prawie umówione:) Ciesze się!
Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale chyba Majci długo nie karmiłaś piersią, a z Adasiem jednak udało się. Ja jak sobie wspomnę karmienie Adriano to wcale nie jestem przekonana do powtórki z rozrywki. Dla mnie to bylo bardzo nie fajne. Ale jeszcze mam dużo czasu.. Hmm chociaż kto wie. Gin dał zielone swiatełko, tylko rozsądek podpowiada inaczej:)
Co do ostatniej nocy, to prawie jak z niemowlakiem albo i gorzej było, tylko niemowlak płacze a mój ma mega gadane i mase do powiedzenia o 3, 4 i 5 nad ranem. Mam nadzieję, że dziś sobie pośpi bez snów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Majkę tak samo karmiłam do 6 miesiąca z tym, że było dużo gorzej i nie miałam zbyt miłych wspomnień:(
Spoko, Majka dziś się obudziła o 1:30 - POWIEDZIAŁA tacie, że nie chce już spać i chce iść do przedszkola ale tłumaczenie, że jest środek nocy pomogło na szczęście a potem 5 rano pobudka na siku więc też wstawała dziś częściej niż nasz niemowlak bo ten do 3:30 spał a potem do 7:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A u nas totalna klapa dzisiaj. Adriano w nocy dostał gorączki, mi wysiadła bateria w termometrze i nawet nie wiem ile miał, ale fajnie nie wyglądał. Dziś leży, teraz właśnie usnął, i też ma gorączke, tyle że daję mu panadol i schodzi a później znów się zwiększa. Miał 38,5 popołudniu. A wczoraj pisałam, że nie choruje...i wykrakałam:( Nic mu innego nie dolega, zobaczę jak wstanie i w nocy co się będzie działo, najwyżej jutro pójdę do lekarza. Ale jestem zła, tyle rzeczy dziś miałam załatwić. Mam tylko nadzieję, że szybko przejdzie no i nie będzie problemu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to faktycznie wykrakałaś:( ale oby na gorączce się skończyło, zęby pewnie już ma? ale niewiem też czy taka duża może być od zębów, oby się szybko zawinęło cokolwiek to jest.
Pozdrowionka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, my już ok. Na szczęścioe bez żadnych atrakcji się obyło, i nie wiem co to było, bo miał tylko gorączke tego dnia a potem już ok. Więc wciąż podtrzymuję chęć spotkania:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to super, że mały zdrowy.
Co do spotkania to ja też chętna tylko myślę, czy jutro czy piątek? No i napisz mi jakie godziny, czy wolisz wcześniejszą typu 9-10 czy ok. 12 naprzykład?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
karola, jutro to tak około 13-14, bo muszę do banku pojechać na 12. Jeżeli dla Ciebie to nie za późno, to zapraszam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no halko właśnie tak cały czas się waham i jednak może umówimy się w takim razie na piątek? Bo mały dopiero kończy choróbsko więc może lepiej narazie z nim do ludzi nie wybywać a do piątku to już będzie super a pozatym chyba faktycznie wolałabym najpóźniej 12-13 bo koło 15:30 jadę już po Majkę więc żebyśmy zdążyły troszkę poplotkować:) Co Ty na to?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to ok, więc do piątku:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A Adaś też był chory? Kurcze, to ta pogoda taka beznadziejna. Dobrze, że chociaż chwilowo nie pada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak miał zapalenie krtani ale takie początkowe stadium na szczęście i udało się szybko opanować:) teraz już prawie ok.
Do piątku w takim razie tylko jeszcze daj znać o której Ci pasuje bardziej i wyslij mi adres na maila: karolcia _sienska@op.pl.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolcia, daj znać czy email doszedł, bo mi wciąż wracał. Nie wiem czy musi być ta spacja w Twoim adresie, bo to chyba dlatego wracal. Do zobaczenia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, sorki, że nie odpisuję, ale jak tylko biorę tel aby napisać sms to coś się dzieje i muszę odłożyć. A teraz pomyślałam, że tutaj napiszę. Więc kuruj się i wracaj do zdrówka! I oby Maluchy się nie zaraziły! No i czekam na spotkanko:) Daj znać kiedy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak myślałam o Tobie, czemu cisza ale kumam, spoko. z katarem lepiej za to gardło zaatakowało ale ostro zaleczam i mam zamiar nie dać się rozwinąć choróbsku, dam znać jak coś będę wiedziała:) pozdrawka póki co
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka ale tu cisza zapanowała:( coraz słabiej z tym pisaniem u nas....
U nas ok w sensie dzieci zdrowe, Adasia czasem coś łapie ale póki co narazie ok, Majka trzyma się najlepiej, za to ja teraz to już przegięcie - OSPA:( masakra - ale teraz już do przodu, oprócz tego, że od tygodnia zamknięta w domu, ale przynajmniej to cholerne swędzenie już za mną - matko jak to ciężko przejść takie dziadostwo - dzieciaki narazie nie maja żadnych oznak tej choroby - zobaczymy - a ja cała w strupach, wyglądam jak monstrum i tak też się czuję:(
Stąd pytanie moje - szczepicie/szczepiłyście Wasze szkraby na tą chorobę???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heloł... dawno mnie nie było, czytam ale brak weny i czasu na pisanie.
U nas duzo nowego. Mysza jak wiecie w nowym przedszkolu, niestety była tylko 4 dni i już choróbsko, w sumie w paździeniku była 7 dni, bo kaszel cały czas ja męczył i bałam się jej dawać. Były inhalacje, antybiotyk, znów inhalacje, troszke domowych sposobów na pozbycie się choróbska i wzmacnianie odporności i teraz jest ok. Lekarz zalecił wstrzymanie się na miesiąc z przedszkolem by po wyzdrowieniu nabrała znów swojej odporności. Więc listopad albo jest u nas w domku albo znów zaworzę ją do moich Rodziców. Oczywiście za listopad musiałam zapłacić:( Troszkę boli po kieszenie ale umowa to umowa...
Młody był na długi weekend u mamy i wrócił z ospą:) Oczywiście nie mówię, że tam się zaraził, bo mógł to nosić w sobie i 3 tygodnie, ale bardzo często wraca stamtąd z chorobą:) Na szczęście już są strópki więc nie zaraża, a na Mlodej narazie nic nie widać, czekamy.
Majce wyszły górnwe "5" jeszcze dół i będzie komplet. Szczerze mówiąc nawet nie wiem kiedy one wyszły, zobaczyłam je przez przypadek.
W pracy lipa, od nowego roku szykują się jakies zmiany i nie wiem co będzie.

Ania już w Niemczech? Czy jeszcze w kraju? Jak Mati?
Ania (druga) zamknęliście kanjpkę na czarnym dworze? Jak przejeżdzam to rolety zasłonięte. Jak interes w Pruszczu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i ledwo ja się uporałam z ospą to teraz dzieciaki to dzisiaj dzieciaki wysypało:( rano Adaś, wieczorem u Majki zauważyłam - więc znowu kwarantanna - jedynie dobrze, że razem przechorują i wkońcu temat zamkniemy ale mam dość generalnie:(
Amoruccia nasze spotkanie znowu się odwleka w bliżej nieokreśloną przyszłość:( ale to żadna nowość niestety:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie to samo... teraz Majka z mega ospą:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Współczuję chorób.Mati też od tygodnia kaszle.Jesteśmy już w nowym kraju i rozpoczynamy nowe życie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, co się odwlecze to nie uciecze:) W końcu się spotkamy, może gdzieś na sankach:) Współczuję tych chorób, ale w sumie dobrze że razem i już będziesz miała z głowy. Życzymy zdrówka, i daj znać jak już będziecie po.
Ania27, powodzenia!
Martha, i Wam też współczuję tej "atrakcji". I zdrówka życzymy! Co do lokalu, to na Zaspie zamkneliśmy.
Ja Adriano szczepiłam na ospe, na razie jest oki. Choć nie do końca wierzę, że ta szczepionka zadziała na 100%, ale może chociaż jak już podłapie to będzie łagodniej przechodził. U nas og.ólnie bez nowości. Zaaklimatyzował się już na maxa w Pruszczu. I liczę, że już nie będzie musiał zmieniać domu, miasta, czy też kraju. Choć do włoch to bym nawet dziś wyjechała. U teścia dziś 16 st, a u nas 0. :)
Pozdrawiamy i wracajcie do zdrówka!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Majka bardzo mocno wysypana, krostki są szędzie, w nosku, pod oczkami na powiekach, na pupie. Po prostu wszędzie i bardzo wysoka gorączka, ale dziś obudziała się i ze wszystkich krostek jest około 65% strupków, więc oby z dnia na dzień było lepiej. Taki nasz mały potworek. Ona to wszystko moim zdaniem znosi bardzo dzielnie jak tylko gorączka przejdzie to uśmiech na twarzy i bryka po mieszkaniu. Szkoda tylko, że znów do przedszkola jej nie puszczę, może w grudniu...
Dzieci szybko akceptują nowe rzeczy, życie - my potrzebujemy więcej czasu bo więcej rozumiemy, stresujemy się.
Babuchy - macie już jakieś pomysły prezentowe? My staramy się zakup prezentów rozłożyć na 2 miesiące, żeby w grudniu nie płakać nad portfelem, ale też by mieć więcej czasu na ciekawe pomysły.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas tak - Majka super znosi tą ospę, w sensie vigor ma taki jak zawsze, temperatury zero, krostek bardzo malutko - już zamieniają się w strupki, na twarzy, głowie to może ze 3, trochę na brzuszku i plecach i pare na nogach - ogólnie extra, za to Adaś tragedia, tak jak u Marthy - wszędzie ma gdzie się da - w nosie, na języku, na powiekach, w uszach, na głowie to jedna obok drugiej, no i cała reszta a w pachwinach to już nie wspomnę, całe skupisko - swędzi go potwornie ale też dobrze to znosi, w dzień jak się bawi to jestw humorze i oki, w nocy gorzej bo trudno mu spać z takim swędzeniema wiem po sobie, że noce są najgorsze:(
Amoruccia oczywiście dam znać:) mam nadzieję, że będzie chwila na odsapnięcie od chorób i spotkanie wkońcu,
Ania daj znać jak tam Wam w nowym kraju????
Martha zdrówka dla dzieciaczków!!!
Co do prezentów to ja w tym roku nie mam zielonego pojęcia, niby fajnie bo wkońcu 3 lata i wybór większe ale ta Majka moja to niczym na dłużej się nie interesuje i nie chce kolejnej zabawki do rzucenia w kąt - ale pewnie tak to się skończy:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A MAga co u Ciebie, chyba dawno się nie odzywałaś, jak mały, u nas raczkowanie pełną parą i próby siadania narazie nieudane:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
PRZEDE WSZYSTKIM DUUUŻO ZDRÓWKA DLA MAM I DZIECIACZKÓW. U NAS TEŻ PIERWSZA CHOROBA OD CZASU PÓJŚCIA DO PRZEDSZKOLA, CO PRAWDA NIE OSPA, ALE MĘCZĄCY KASZEL I KILKA DNI TEMU ZAPALENIE SPOJOWKI. NAJGORSZE JEST TO, ZE MŁODY CIĄGLE MARUDZI, ŻE CHCE DO PRZEDSZKOLA. MA MOBILIZACJĘ, MÓWIĘ MU, ŻE JAK BEDZIE ŁYKAŁ SYROP TO PÓJDZIE JUZ NIEDŁUGO I WTEDY PIĘKNIE GO WYPIJA:)
JESLI CHODZI O PREZENT TO NA PEWNO ROBIĘ W PREZENCIE DOMKI Z PIERNIKA, CO ROKU RODZINA DOSTAJE COS Z MOJEGO RĘKODZIEŁA, CHOĆ OD CZASU PÓJSCIA DO PRACY MNIEJ CZASU NA TO MAM:). JESLI CHODZI O MŁODEGO TO NA PEWNO DOSTANIE PIESKA INTERAKTYWNEGO, KTOREGO BARDZO CHCE MIEC;]
POZDRAWIAM
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka ;)

dużo, dużo zdrowia dla wszystkich walczących z choróbskiem!
moje dzieciaki odpukać nie chorują na razie, może dlatego, że Marysiek do przedszkola nie chodzi, tak to pewnie by coś przyniosła do domu...

generalnie u nas nic nowego, dzieci, dom, praca, mało czasu ciągle,
Marynia miewa różne okresy, lepsze i gorsze, mnie się raczej słucha, innych trochę mniej ;)
wyszły nam piątki, wszystkie na raz, było trochę bólu, rozmarudzenia, biegunki i nocnych pobudek, no ale mamy już komplet zębisk :)

Janek prostszy w obsłudze niż siostra, spokojniejszy, potrafi się zająć sobą, zabawkami, maluchy już bawią się czasem ze sobą, nieraz pękam ze śmiechu jak Mańka coś tłumaczy Jankowi pełnym powagi głosem ;p
Młody dalej na cycu tylko, butli nie tyka, waży ok. 9500 kg, więc jakiś czas temu dałam sobie spokój z próbami podania mu mm
niestety w spaniu gorszy od siostry, w dzień ostatnio jedna dłuższa drzemka, noce różne, ale z pobudkami :/

na święta będzie puplo, bo lubi, pewnie coś do ubrania, organizer na zabawki kąpielowe i nie wiem co jeszcze...nie ogarniam już ilości zabawek więc szukam pomysłów na coś małego ;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciaooooooo
Przede wszystkim zdrówka dla Was wszystkich!!
U nas na razie bez jakichś mega chorób, chociaż dziś czuję, że Adriano dostaje kataru więc zaraz i u nas też się pewnie coś zacznie. I oby tylko na katarku się skonczyło.
Byli u nas jakiś czas moi rodzice i Adriano był nie do zniesienia. Już nie dawałam sobie z nim rady. Ale kilka dni temu wyjechali i się uspokoił i znów się można z nim w miare dogadać.
Mamy tylko problem z jedzeniem. Jak kiedyś jadł wszystko a przynajmniej próbował, żeby stwierdzić czy coś lubi, tak teraz może żyć powietrzem. Nie je nic, wszystko mu nie smakuje i wcale nie czuje głodu. Na szczęście pije mleko jeszcze z tej nieszczęsnej butli, ale chociaż tyle.
Co do prezentów, to u nas będzie skromnie. Na mikołajki kupiłam mu taką kopare z zestawem śróbokrętów i takich tam do jej rozkręcania, a do tego ona gra, świeci więc myślę, że się spodoba. A pod choinke dostanie parking 3 poziomowy z windą i autkami, który sam sobie wybrał. Więc chyba też będzie zadowolony. I to tyle z prezentów u nas.
Pozdrawiamy i wracajcie do zdrowia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, bardzo miło mi było Cię poznać:) Mam nadzieje, że uda się nam spotykać częściej. Pozdrawiamy gorąco!
Dziewczyny, a co u Was słychać? Jakaś cisza u nas nastała.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi również było bardzo miło - napewno uda się jeszcze nieraz spotkać:) teraz albo Ty do nas albo ja wpadnę z małym ale dam niewiele wcześniej znać bo wiesz jak u mnie:( pozdrowionka wielkie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdrowych, Rodzinnych i Szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia, dla Was i Waszych rodzinek zyczy Adriano z rodzicami.
Jak przygotowania? Co słychać?
Pozdrowionka!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Radosnych, spokojnych świąt :)
W tym roku pomimo dwójki maluchów jakoś się ogarnęłam z przygotowaniami :) W pierwszy dzień świąt u nas obiad dla rodziców i rodzeństwa, jutro jedziemy do moich rodziców...dziś piekłyśmy z Marynią ciacha, całkiem fajny pomocnik już z niej.

A tak w ogóle to SERDECZNE GRATULACJE Sylwia :):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hey hey dziewczynki!
ostatnio jakoś zamuliłam, i nie odzywałam się, ale poczytuję Was czasem ;).

Wesołych Świąt Wam życzę! W zdrowiu, szczęściu, dużo uśmiechu, pysznego żarełka i wypasionych prezentów dla dzieci ;)

Maga, dzięki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluje Sylwia.
Wszystkiego Najlepszego z okazji Świąt dla Was wszystkich i dzieciaczków!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sylwia, gratulacje!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również przesyłam nieco spóźnione ale najserdeczniejsze życzenia Zdrowych, Spokojnych Świąt i udanej zabawy Sylwestrowej - komu jest dane:):):) ja standardowo - a może nie bo pierwszy raz z dwójką:) - sama w domu sylwek i cały pierwszy dzień Nowego Roku:(.
Wczoraj bieganina bo trzeba było i rodziców i teściów zaliczyć w Wigilię - ubierania, rozbierania co niemiara ale fajowo było - Majka tak pociesznie reagowała na prezenty - typu "mogę to wziąść do domu":), albo u teściów posiedziała, najadła się po czym wstaje od stołu i mówi "chodźmy już stąd" hehehe beka była. dziś gościłam teściów i rodziców a jutro rodzice nas goszczą i tak całe święta miną szybciutko.
Na szczęście wszyscy zdrowi więc można świętować - pozdrawiam gorąco - gratulacje i zdrówka dla kolejnej ciężarówki:):):)
buziaki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heloł Kobietki,

Gratulację dla kolejnej Ciężarówki:) Sie nasze grono powiększa:)
U nas Święta na bardzo spokojnie, standardowo Wigilia u moich Rodziców, I dzień u nas Rodzice i Rodzinka, drugi Rodzinka ale tylko na ciasteczko. Prezenty superowe, chyba wszystkim podpasowały, Młoda szaleje z mikserem i od rana robi naleśniki no i śpiewa do mikrofonu:) Artystka:)

W pracy było bardzo nerwowo dlatego też się nie odzywałam, teraz Świąteczne dni posuchy, nic się nie dzieje a ja przygotowuje sobie materiały do podsumowania roku.

Nie wiem jak Wy ale ja jestem bardzo zadowolona z pogody:) no może tylko mogło by wreszcie przestać wiać.

Młoda wróciła w grudniu do przedszkola - na 4 dni i znów choróbsko, zapalenie krtani i antybiotyk... teraz już zdrowa, ale do przedszkola już jej nie puszczę, wypisałam ją, Spróbuję na wiosnę, może będzie mniej chorób.

Dla Was wszystkich dużo zdrówka i spełnienia marzeń w Nowym Roku!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I po świętach... ;)

My przedszkole chyba dopiero od września uskutecznimy.
Marynia katar i kaszel aktualnie ma, Janek zdrowy na razie, może się nie zarazi.
Z prezentów najbardziej trafiony dom rodzinny d*plo. Moje dziecko, które nadal nie usiądzie na dłużej niż minutę bawi się godzinami :)
Na urodziny dostanie jeszcze szpital a ja trochę spokoju :D

Janek pełza, różni się tak totalnie od Maryśki jak dzieci innych rodziców :)

Ania, jak się żyje za granicą?

Najlepszego w Nowym Roku dziewczyny!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny,

Nie wiem od czego zacząć,w Niemczech jesteśmy od blisko dwóch miesięcy,trochę się przyzwyczailiśmy już,choć to bardzo trudne jest,doskwiera mi jeszcze większa samotność niż w Polsce,mąż pracuje po 10 godzin dziennie,na popołudnie,więc do pracy wychodzi o 15.00 a przychodzi o 2.00 czasem pózniej,weekendy wolne.Całe dnie spędzamy z Matim w domu sami,trochę problemów z nim mam,z jedzeniem i zachowaniem,ale od 15 stycznia idzie już do pzredszkola,narazie na 1-2 godziny ze mną żeby się oswoił,wkońcu to inny kraj,obyczaje i język obcy,myślę że szybko się nauczy,już coś tam powtarza,gorzej jest ze mną,ja wogóle niemieckiego nie znam,planuje zapisać się na kurs,bo chcem iść gdzieś do pracy,jakaś opiekunka,sprzątanie cokolwiek żeby tylko nie siedzieć w domu.

Co wiecej napisać,pomału musimy dorabiać się wszystkiego od początku,bo przecież większość została w domu a niektóych rzeczy nie da się przewieść,i tak dopiero od niedawna mamy jedyną szafę w domu bo tak wszystkie ubrania leżały na podłodze,jeszcze kanapę musimy kupić do dużego pokoju,bo narazie jeden fotel stoi:)

Najgorsza będzie zima,ale mam nadzieję ze szybko zleci i będzie tylko lepiej,tutaj napewno łatwiej jest czegokolwiek się dorobić niż w Polsce,normalnie żyć,stać nas na kredyt w Polsce i tutaj na opłaty i jeszcze można odłożyć(żyjąc z jednej pensji)więc pod tym względem
jest o niebo lepiej,ale są też minusy wiadomo,ja gdyby nie kredyt to napewno chciałabym wrócić,tylko że nie mamy do czego,więc tutaj musimy przywyknąć do wszystkiego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szczęśliwego Nowego Roku!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szczęśliwego Nowego Roku,oby był lepszy od mijającego,zrealizowania planów,marzeń i zdrowia dla Was i dzieci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka Najlepszego w Nowym Roku dziewczyny:)
U nas oki, sylwester super w sensie dzieciaki przespały i ja też w miarę się wyspałam więc zadowolona - jak mi mało do szczęścia potrzeba hehe.
Za to Nowy Rok kiepsko się zaczął - walczymy z infekcjami, ja kaszel, katar i Adaś katar i kaszel taki, że szok - masakra jak on kaszle, no ale leki, inhalacje i czekamy na poprawę - myślę, że ospa wychodzi - osłabiona odporność, Maja do przedszkola chodzi, niedługo bal karnawałowy, potem dzień Babci i Dziadka więc się dzieje.
Amoruccia - odezwę się jak będą lepsze dni to się spotkamy:)
Pozdrowionka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, wiesz że właśnie o Tobie myślałam. Chciałam Was na niedziele zaprosić do nas. Pogoda kiepska, to dzieciaki by się pobawiły a my pogadały. Ale w takiej sytuacji to pewnie nici z tego. Szkoda. Ale będą jeszcze okazje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No dzięki, ja też myslałam, no ale znowu właśnie jestesmy nie w formie an odwiedziny:( ale jak się doprowadzimy do porządku to napewno dam znać:)
pozdrowionka póki co:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola u nas też chorobowo od świąt już...dopiero mężu i dzieciaki dochodzą do siebie. Janek dalej charczy, Marysia już zdrowa.

Dzisiaj robiliśmy Mańce 3 urodziny, prawie 20 gości, wymarzony torcik Hello Kitty, wśród gości prawie 100 letnia praprababcia i 2 miesięczna kuzyneczka...ogólnie bardzo fajnie :)
Z prezentów oczywiście najbardziej spodobał się kolejny zestaw d*plaków...ma straszne fazy na te klocki :)

Zdrówka dla chorujących!!!
Karola Adaś już raczkuje? Bo Janek na razie tylko pełza, próbuje już podnosić się do raczkowania ale rozjeżdża się na podłodze ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka Maga:) u nas urodzinki Majki w tym roku inaczej - chcemy jej jakis fajny dzień zoorganizować - basen, plac zabaw czy cos w tym stylu bo w zeszłym roku się zraziliśmy i teraz jak ktoś ma chęci to może wpaść oczywiście ale tak generalnie nie robimy dla rodzinki za to w kwietniu roczek - bo musi być.
Adaś raczkuje już dosyć długo, siada, wstaje i drepta dość sprawnie przy meblach, zostało już tylko się puścić i ruszyć w wielki świat - ale do tego mi jakoś nie spieszno, wystarczy, że na czworaka pędzi z prędkością błyskawicy - Majka była bardzo oporna w tych sprawach a ten mega szybko załapał wszystko - każde dziecko inne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej amoruccia:) musimy jeszcze na spotkanie poczekać - Adaś w sobotę skończył kaszleć po dwutygodniowej kuracji a dzis w nocy znowu się zaczęło - mykam znowu do lekarza:( zobaczymy co dalej, mam dośc ale co zrobić, może wiosną będzie lepiej, w każdym razie jak będzoemy nareszcie w formie to dam znać na bank. Dobrze, że chociaż Majka w miarę w formie, bo katar to też praktycznie non stop jest, do przedszkola chodzi, wszystkie atrakcje zaliczone, koncert, bal karnawałowy, dzień Babci i Dziadka więc fajnie, pozdrowionka póki co.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolcia, no to zdrówka i cierpliwośći! Współczuję, ale co zrobić. Kurujcie się! U nas na szczęście wszystko oki, Adriano chodzi do przedszkola.
A co u Was dziewczyny słychać?
Tak mało się odzywacie.
Ania, jak Wam tam leci?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Kobietki!!!
Dla wszystkich naszych 3 latków STO LAT!!!!!

Kurcze jak ten czas leci...
Co u mnie nowego... dzieci zdrowe... ja w tym roku po raz drugi z mega przeziębieniem, na szczęście dzieci się nie zaraziły.
Mimo mrozów ja widzę światełko w tunelu bo jak jadę do pracy i z niej wracam do jest coraz jaśniej:)
Młoda cały czas nie chodzi do przedszkola.
W pracy do d*py:( Nie chce się gadać...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hey hey, cisza tu taka to się nikt nie odzywa ;)

u nas też wszystko w porządku...
Młoda od kilku dni ma strasznie czerwone policzki, i tak chodzę i gdybam co od czego i się zastanawiam czy to nie zęby jednak, bo jeszcze 5-tek nie mamy :(

za tydzień urodziny, boooże jak te nasze dzieci rosną ;)

Miłego dnia dziewczyny!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sylwia, a może od mrozu na dworze?

U nas piątki jakoś w listopadzie się do końca przebiły, więc niedawno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też tak pomyślałam, bo wcześniej smarowałam ją kremem z wodą i dopiero się zorientowałam i zmieniłam :/, ale kilka dni już nie wychodzimy bo takie temperatury a Lena coś pokasłuje, a policzki nadal takie są ...
czasami mniej czerwone, czasami takie jakby ktoś ją po twarzy zdzielił, krem nie pomaga ...

w sumie to i tak pewnie nie wymyślę od czego to :), więc mam nadzieję, ze jednak od zębów i że jej szybko przejdzie bo nie wygląda to ładnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja też już "5" ma jakiś czas... tylko jakoś ja nie mogę się zawziąść i pilnować ich mycia dwa razy dziennie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i nie wiem co jej kupić na urodzinki:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie czerwone policzki są od dużej róznicy temperatur między domem a dworem,od suchego powietrza w mieszkaniu i wilgoci na zewnątrz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, hej

melduje sie po dłuższej nieobecności
czas ucieka jak szalony
obecnie chorujemy sobie.. ach ta zima... oby do wiosny ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystkiego najlepszego dla naszych 3 latków. Kiedy to zleciało??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No dokładnie, strasznie ten czas leci:*( Majka dzisiaj właśnie świętowała:) aMMOruccia - wygląda na to, że uda mi się wpaśc ale jeszcze potwierdze na 100% jak teściowa mi odpowie czy małego weźmie ale zapowiada się, że tak, coprawda długo nie zabawię bo na 19 muszę być spowrotem ale chociaż coś:) do usłyszenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
karola, no to super!!!!!!! Czekamy na Was:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I GRANDE buziak dla Majci 3 latki od cioci Ani i Adriano:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Potwierdzam, że jutro będziemy:) do zobaczonka i dzięki za życzenia dla Majeczki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania jak po urodzinkach??????? Długo balowaliście??????? Dzięki jeszcze raz za zaproszenie - Majka się nie popisala :) ale pierwsze koty za ploty:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, było nam bardzo miło że wpadliście. Jestem pewna, że jak dzieciaki spotkają się same, bez całej gromady ludzi to się zapoznają i będą bawić. Tak jak napisałaś, pierwsze koty za płoty:) Ale Majcia jest słodziutka, właśnie to że taka nieśmiała była, to takie dziewczęce:) My posiedzieliśmy chyba do 20 gdzieś i po imprezce. Jeszcze raz dziękujemy że przyszliście. I koniecznie niedługo musimy się znów umówić.
Adriano dziś ma troche kaszel i katar, więc nie wiem jak to będzie w weekend, bo tak to byśmy mogy się spotkać np w sobote. ale jeszcze dam znać, i Ty też pomyśl czy masz ochote i czas.
Ciekawe jak u reszty Maluchów po urodzinkach. Dziewczyny , coś nic się nie odzywacie, jak żyjecie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to fajnie, że urodzinki udane:)
Co do spotkania to niestety weekend odpada, Majka od wczoraj w domu z temperaturką, dziś odwiedzilismy lekarza, syropki, inhalacje i oby jak najszybciej do zdrowia, oczywiście kaszel i katar mega - a jak Adriano???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Adriano w sumie ok, normalnie chodzi do przedszkola
Ale troche kaszle i ma lekki katarek, ale jak na razie bez tragedii
Zdrówka dla Majci!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szkoda,że tak nam się wątek skończył:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no straszna cisza i nic się nie dzieje :(

co u Was dziewczyny? jak dzieciaczki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie dziewczyny, napiszcie co u Was słychać, jak dzieciaczki. Szkoda żeby tak nam wątek padł.
Pozdrawiamy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej hej
gratulacje Amoruccia :) Jak się czujecie ciężarówki??

u nas wszystko ok, dzieciaki rosną, raz się kochają, raz biją...zaraz roczek Janka będziemy obchodzić, szybko zleciało
Marynia od września pójdzie do przedszkola, mamy obstawione jedno państwowe, 20 maja się dowiemy, czy się dostała, ono jest jakieś 200 metrów od domu, więc duży plus za lokalizację...jak się nie dostanie, to mamy też miejsce w prywatnym przedszkolu znajomej
Młoda ma niezły czas, wyrosła już z wielu głupot, można jej sporo wytłumaczyć, co nie znaczy, że nie robi na przekór :)
Wymiarowo szczuplak z niej, waży ok. 14,5 kg i ma ok. metra wzrostu.

A jak Wasze dzieciaczki?
Pozdrawiamy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a to Marysiek w Wielkanoc :)

image

Uploaded with ImageShack.us
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jaka słooodka ;)

i super byłoby jakbyście się do przedszkola dostali, nam się nie udało :( ...

i tą wagą mnie uspokoiłaś :D Lena od stu lat waży 14 kg i tak je, że podskoczyć nie może ;). Wzrostowo też ma około metra, także no dziewczyny podobne gabarytowo :D

nam się ostatnio zdrówko popsuło, ale już po antybiotyku więc mam nadzieję, że będzie z nią lepiej ..

a ja rosnę, w siłę ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak dziewczyny.....to nasze forum coś zamarło, ale może jakaś reaktywacja co:):):)?????????????

Ja też trochę nie bywałam... więc nadrabiam i gratulacje z powodu CIĄŻ - niech się zdrowo i spokojnie noszą!!!!!!!!!!!!

U nas jakoś do przodu, Majka zdrowa, bryka do przedszkola, był dzień mamy i taty, festyn, dzień dziecka - wszystko zaliczone więc fajnie.
Co do Adasia to niestety bez zmian, dalej borykam się z chorobami, co chwile lekarze, a to pediatra, ostatnio laryngolog bo zapalenie uszu lekkie miał, a teraz czekamy na wizyte do alergologa bo ten ciągły katar i kaszel to już mnie wykańcza i jego i muszę to ugryść z jakiejś strony bo syropy bokiem wychodzą wszelakie a efekty bardzo mizerne przy tym:(

Ania, w czerwcu jestem duuuużo sama bo mąż strażak będzie walczył na EURO niestety w straży więc jak masz ochotę mnie jeszcze przyjąć to chętnie się wybiorę w odwiedzinki któregoś pięknego dnia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć
oj już zupełnie zanikł nasz wątek. Szkoda:(
Chociaż sama też nie często się tu udzielam..
Karola, wpadaj do mnie kiedy masz chęć, ja jestem zawsze na miejscu. A może w weekend wpadniecie? Pogoda się popsuła, chociaż liczę ze w weekend będzie łądnie. Fajny plac zabaw koło mnie zrobili, jak będzie pogoda to możemy sobie tam pójść, a później u mnie posiedzimy. Daj znać.
A co u Was słychać?
Pozdrawionka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
NO weekend pewnie odpada, bo szczerze mowiąc wolałabym w tygodniu jak Majka jest w przedszkolu, bo poprostu trudno dwójkę ogarnąć, Majka jak widziałaś w nowym miejscu długo sie potrafi odblokowywać - wtedy siedzi na mnie - Adaś też ma juz etap włażenia na mnie zwłaszcza w nowych miejscach - i jak tak dwójka na mnie wlezie to będzie płacz i zgrzytanie zębami a już napewno nie pogadamy więc może w next tygodniu???? dam znać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oki. To zapraszam z Młodym. Daj znać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola, aż mi głupio, sorki! U mnie mega zamieszanie i jakoś tak mi czas szybko leci. Nawet nie odpisałam ci na ostatniego sms, wybacz. Musimy się jakoś koniecznie spotkać. Postanowiłam ostatnio przełamać się i zacząć jeździć samochodem. Więc jak już będę mobilna to łatwiej mi będzie gdzieś się umówić i wyrwać z tej restauracji. Oczywiście podtrzymuję zaproszenie do nas, tylko ponieważ jest ostatnio sporo pracy to nawet nie wiem jak się umówić z Wami. W weekendy spoko, bo jestem z młodym i nic innego mnie interesuje a w tygodniu to kiepsko z czasem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spoko, dopiero odczytałam:) no i właśnie u nas odwrotnie, ja wolę w tygodniu bo w weekend z dwójką tak jak pisałam, ale kumam, że u Ciebie odwrotnie:) może właśnie jak się wprawisz to wy nas odwiedzicie:) dzieciaki u siebie łatwiej ogarnąć albo na jakis plac wyskoczymy - się zobaczy - daj znac jak cos - pozdrowionka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
haaaaaaaaaaaaaaaalo:)
no tutaj to już całkiem padło nasze forum.... szkoda... odezwijcie się jak możecie, napiszcie co słychać... jak dzieciaki itd.
Jak u Ciebie Amorruccia?????? nic nie dałaś:( szkoda a tu poród się zbliża już... mega szybko czas leci.

U nas ok w miarę, dzieciaki narazie zdrowe choć Adaśka zęby mocno męczą ostatnio, Maja w przedszkolu w średniakach więc cała dumna chodzi.

Pozdrawiam i czekam na odzew:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Mamusie
Oj bardzo u nas cicho, już w ogóle nie ma naszej grupki z 2009.
Karola, ja przy końcówce dwupaku, ciężko mi jak diabli, brzuchol dużo większy niż z Adriano. No ale jeszcze ze 3 tyg i będę w pojedynke. czekam już na ten moment bo wszędzie zawadzam tym brzuchem.
Adriano tez w przedszkolu, tyle że on w starszakach ale on poszed wcześniej do przedszkola i to dlatego. w sumie wszystko u nas ok, Adriano czeka na dzidziusia i na razie bardzo się cieszy. ciekawe jak to będzie później.
Kurcze, karola musimy się jakoś spotkać. ja niestety nie ogarnełam jazdy samochodem do końca bo po prostu z tym brzuchem nie jest mi wygodnie za kierownicą. a do tego przez brzuch jestem odsunięta od pedałów i do nich prawie nie dostaje:( No i pewnie też troche mi chęci zabrakło. Ale obiecuję sobie, że powrócę do tematu po porodzie.
Dziewczyny, odezwijcie sie co jakiś czas. Będzie miło wiedzieć co u Was i Maluchów.
Pozdrawiamy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to już Ci naprawdę Aniu niewiele zostało:)... trzymam kciuki i oczywiście daj znać jak urodzisz....a tak wogóle chłopak czy dziewczynka????// i jak na imię?????????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amoruccia, dasz radę :) Mi też na końcówce było ciężko, brzuchol ogromny w stosunku do reszty, ale już niewiele Ci zostało...a potem dopiero się zacznie ;)
Moim zdaniem na początku jest najłatwiej, jak jest noworodek i starszak...kino się zaczyna dopiero jak młodsze robi się mobilne...
Ja mam dwoje charakternych mocno dzieci, są zupełnie inni ale żadne nie można nazwać spokojnym ;) Nieraz mam dość, ale jak na przykład zajrzę do nich w nocy, przykryje, popatrzę jak spokojnie śpią i jest dobrze - siły zbieram na następny dzień :)

U nas wszystko ok, chociaż dzieci niestety zaczęły chorować od września, jak Mańka zaczęła przedszkole, albo jedno albo drugie cały czas kaszle, kicha, ma gorączkę itd.
Mania za to swoje przedszkole uwielbia, nie chce wychodzić jak po nią przyjeżdżam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to trzymamy kciuki ammoruccia!!!!!! Teraz już tylko czekać na wieści, szczęśliwego i spokojnego oraz szybkiego porodu życzymy. Buźka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniu, Wszystkiego Najlepszego z okazji narodzin synka:):):) mam nadzieję, że wszystko dobrze idzie, zdrowi i oswajacie się na nowo z sytuacją, braciszek dobrze się opiekuje rodzeństwem?? Napisz jak tam w wolnej chwili choć takich pewnie teraz mało.
Pozdrowienia i uściski!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie.
Co u Was i prawie 5 latków słychać??
U nas do przodu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania27, widzę że i u Was powiększyła się rodzinka. Gratuluję! Jak starszak reaguje na młodszego?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

Atopowe zapalenie skóry (71 odpowiedzi)

Kobietki ratujcie.. od zawsze jestem alergikiem, ale w ciąży atopowe zapalenie skóry mnie...

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

do góry