Widok
Amoruccia, dasz radę :) Mi też na końcówce było ciężko, brzuchol ogromny w stosunku do reszty, ale już niewiele Ci zostało...a potem dopiero się zacznie ;)
Moim zdaniem na początku jest najłatwiej, jak jest noworodek i starszak...kino się zaczyna dopiero jak młodsze robi się mobilne...
Ja mam dwoje charakternych mocno dzieci, są zupełnie inni ale żadne nie można nazwać spokojnym ;) Nieraz mam dość, ale jak na przykład zajrzę do nich w nocy, przykryje, popatrzę jak spokojnie śpią i jest dobrze - siły zbieram na następny dzień :)
U nas wszystko ok, chociaż dzieci niestety zaczęły chorować od września, jak Mańka zaczęła przedszkole, albo jedno albo drugie cały czas kaszle, kicha, ma gorączkę itd.
Mania za to swoje przedszkole uwielbia, nie chce wychodzić jak po nią przyjeżdżam :)
Moim zdaniem na początku jest najłatwiej, jak jest noworodek i starszak...kino się zaczyna dopiero jak młodsze robi się mobilne...
Ja mam dwoje charakternych mocno dzieci, są zupełnie inni ale żadne nie można nazwać spokojnym ;) Nieraz mam dość, ale jak na przykład zajrzę do nich w nocy, przykryje, popatrzę jak spokojnie śpią i jest dobrze - siły zbieram na następny dzień :)
U nas wszystko ok, chociaż dzieci niestety zaczęły chorować od września, jak Mańka zaczęła przedszkole, albo jedno albo drugie cały czas kaszle, kicha, ma gorączkę itd.
Mania za to swoje przedszkole uwielbia, nie chce wychodzić jak po nią przyjeżdżam :)
Cześć Mamusie
Oj bardzo u nas cicho, już w ogóle nie ma naszej grupki z 2009.
Karola, ja przy końcówce dwupaku, ciężko mi jak diabli, brzuchol dużo większy niż z Adriano. No ale jeszcze ze 3 tyg i będę w pojedynke. czekam już na ten moment bo wszędzie zawadzam tym brzuchem.
Adriano tez w przedszkolu, tyle że on w starszakach ale on poszed wcześniej do przedszkola i to dlatego. w sumie wszystko u nas ok, Adriano czeka na dzidziusia i na razie bardzo się cieszy. ciekawe jak to będzie później.
Kurcze, karola musimy się jakoś spotkać. ja niestety nie ogarnełam jazdy samochodem do końca bo po prostu z tym brzuchem nie jest mi wygodnie za kierownicą. a do tego przez brzuch jestem odsunięta od pedałów i do nich prawie nie dostaje:( No i pewnie też troche mi chęci zabrakło. Ale obiecuję sobie, że powrócę do tematu po porodzie.
Dziewczyny, odezwijcie sie co jakiś czas. Będzie miło wiedzieć co u Was i Maluchów.
Pozdrawiamy!
Oj bardzo u nas cicho, już w ogóle nie ma naszej grupki z 2009.
Karola, ja przy końcówce dwupaku, ciężko mi jak diabli, brzuchol dużo większy niż z Adriano. No ale jeszcze ze 3 tyg i będę w pojedynke. czekam już na ten moment bo wszędzie zawadzam tym brzuchem.
Adriano tez w przedszkolu, tyle że on w starszakach ale on poszed wcześniej do przedszkola i to dlatego. w sumie wszystko u nas ok, Adriano czeka na dzidziusia i na razie bardzo się cieszy. ciekawe jak to będzie później.
Kurcze, karola musimy się jakoś spotkać. ja niestety nie ogarnełam jazdy samochodem do końca bo po prostu z tym brzuchem nie jest mi wygodnie za kierownicą. a do tego przez brzuch jestem odsunięta od pedałów i do nich prawie nie dostaje:( No i pewnie też troche mi chęci zabrakło. Ale obiecuję sobie, że powrócę do tematu po porodzie.
Dziewczyny, odezwijcie sie co jakiś czas. Będzie miło wiedzieć co u Was i Maluchów.
Pozdrawiamy!
haaaaaaaaaaaaaaaalo:)
no tutaj to już całkiem padło nasze forum.... szkoda... odezwijcie się jak możecie, napiszcie co słychać... jak dzieciaki itd.
Jak u Ciebie Amorruccia?????? nic nie dałaś:( szkoda a tu poród się zbliża już... mega szybko czas leci.
U nas ok w miarę, dzieciaki narazie zdrowe choć Adaśka zęby mocno męczą ostatnio, Maja w przedszkolu w średniakach więc cała dumna chodzi.
Pozdrawiam i czekam na odzew:)
no tutaj to już całkiem padło nasze forum.... szkoda... odezwijcie się jak możecie, napiszcie co słychać... jak dzieciaki itd.
Jak u Ciebie Amorruccia?????? nic nie dałaś:( szkoda a tu poród się zbliża już... mega szybko czas leci.
U nas ok w miarę, dzieciaki narazie zdrowe choć Adaśka zęby mocno męczą ostatnio, Maja w przedszkolu w średniakach więc cała dumna chodzi.
Pozdrawiam i czekam na odzew:)
Spoko, dopiero odczytałam:) no i właśnie u nas odwrotnie, ja wolę w tygodniu bo w weekend z dwójką tak jak pisałam, ale kumam, że u Ciebie odwrotnie:) może właśnie jak się wprawisz to wy nas odwiedzicie:) dzieciaki u siebie łatwiej ogarnąć albo na jakis plac wyskoczymy - się zobaczy - daj znac jak cos - pozdrowionka
Karola, aż mi głupio, sorki! U mnie mega zamieszanie i jakoś tak mi czas szybko leci. Nawet nie odpisałam ci na ostatniego sms, wybacz. Musimy się jakoś koniecznie spotkać. Postanowiłam ostatnio przełamać się i zacząć jeździć samochodem. Więc jak już będę mobilna to łatwiej mi będzie gdzieś się umówić i wyrwać z tej restauracji. Oczywiście podtrzymuję zaproszenie do nas, tylko ponieważ jest ostatnio sporo pracy to nawet nie wiem jak się umówić z Wami. W weekendy spoko, bo jestem z młodym i nic innego mnie interesuje a w tygodniu to kiepsko z czasem.
NO weekend pewnie odpada, bo szczerze mowiąc wolałabym w tygodniu jak Majka jest w przedszkolu, bo poprostu trudno dwójkę ogarnąć, Majka jak widziałaś w nowym miejscu długo sie potrafi odblokowywać - wtedy siedzi na mnie - Adaś też ma juz etap włażenia na mnie zwłaszcza w nowych miejscach - i jak tak dwójka na mnie wlezie to będzie płacz i zgrzytanie zębami a już napewno nie pogadamy więc może w next tygodniu???? dam znać.
Cześć
oj już zupełnie zanikł nasz wątek. Szkoda:(
Chociaż sama też nie często się tu udzielam..
Karola, wpadaj do mnie kiedy masz chęć, ja jestem zawsze na miejscu. A może w weekend wpadniecie? Pogoda się popsuła, chociaż liczę ze w weekend będzie łądnie. Fajny plac zabaw koło mnie zrobili, jak będzie pogoda to możemy sobie tam pójść, a później u mnie posiedzimy. Daj znać.
A co u Was słychać?
Pozdrawionka
oj już zupełnie zanikł nasz wątek. Szkoda:(
Chociaż sama też nie często się tu udzielam..
Karola, wpadaj do mnie kiedy masz chęć, ja jestem zawsze na miejscu. A może w weekend wpadniecie? Pogoda się popsuła, chociaż liczę ze w weekend będzie łądnie. Fajny plac zabaw koło mnie zrobili, jak będzie pogoda to możemy sobie tam pójść, a później u mnie posiedzimy. Daj znać.
A co u Was słychać?
Pozdrawionka
No tak dziewczyny.....to nasze forum coś zamarło, ale może jakaś reaktywacja co:):):)?????????????
Ja też trochę nie bywałam... więc nadrabiam i gratulacje z powodu CIĄŻ - niech się zdrowo i spokojnie noszą!!!!!!!!!!!!
U nas jakoś do przodu, Majka zdrowa, bryka do przedszkola, był dzień mamy i taty, festyn, dzień dziecka - wszystko zaliczone więc fajnie.
Co do Adasia to niestety bez zmian, dalej borykam się z chorobami, co chwile lekarze, a to pediatra, ostatnio laryngolog bo zapalenie uszu lekkie miał, a teraz czekamy na wizyte do alergologa bo ten ciągły katar i kaszel to już mnie wykańcza i jego i muszę to ugryść z jakiejś strony bo syropy bokiem wychodzą wszelakie a efekty bardzo mizerne przy tym:(
Ania, w czerwcu jestem duuuużo sama bo mąż strażak będzie walczył na EURO niestety w straży więc jak masz ochotę mnie jeszcze przyjąć to chętnie się wybiorę w odwiedzinki któregoś pięknego dnia:)
Ja też trochę nie bywałam... więc nadrabiam i gratulacje z powodu CIĄŻ - niech się zdrowo i spokojnie noszą!!!!!!!!!!!!
U nas jakoś do przodu, Majka zdrowa, bryka do przedszkola, był dzień mamy i taty, festyn, dzień dziecka - wszystko zaliczone więc fajnie.
Co do Adasia to niestety bez zmian, dalej borykam się z chorobami, co chwile lekarze, a to pediatra, ostatnio laryngolog bo zapalenie uszu lekkie miał, a teraz czekamy na wizyte do alergologa bo ten ciągły katar i kaszel to już mnie wykańcza i jego i muszę to ugryść z jakiejś strony bo syropy bokiem wychodzą wszelakie a efekty bardzo mizerne przy tym:(
Ania, w czerwcu jestem duuuużo sama bo mąż strażak będzie walczył na EURO niestety w straży więc jak masz ochotę mnie jeszcze przyjąć to chętnie się wybiorę w odwiedzinki któregoś pięknego dnia:)
Jaka słooodka ;)
i super byłoby jakbyście się do przedszkola dostali, nam się nie udało :( ...
i tą wagą mnie uspokoiłaś :D Lena od stu lat waży 14 kg i tak je, że podskoczyć nie może ;). Wzrostowo też ma około metra, także no dziewczyny podobne gabarytowo :D
nam się ostatnio zdrówko popsuło, ale już po antybiotyku więc mam nadzieję, że będzie z nią lepiej ..
a ja rosnę, w siłę ;)
i super byłoby jakbyście się do przedszkola dostali, nam się nie udało :( ...
i tą wagą mnie uspokoiłaś :D Lena od stu lat waży 14 kg i tak je, że podskoczyć nie może ;). Wzrostowo też ma około metra, także no dziewczyny podobne gabarytowo :D
nam się ostatnio zdrówko popsuło, ale już po antybiotyku więc mam nadzieję, że będzie z nią lepiej ..
a ja rosnę, w siłę ;)
hej hej
gratulacje Amoruccia :) Jak się czujecie ciężarówki??
u nas wszystko ok, dzieciaki rosną, raz się kochają, raz biją...zaraz roczek Janka będziemy obchodzić, szybko zleciało
Marynia od września pójdzie do przedszkola, mamy obstawione jedno państwowe, 20 maja się dowiemy, czy się dostała, ono jest jakieś 200 metrów od domu, więc duży plus za lokalizację...jak się nie dostanie, to mamy też miejsce w prywatnym przedszkolu znajomej
Młoda ma niezły czas, wyrosła już z wielu głupot, można jej sporo wytłumaczyć, co nie znaczy, że nie robi na przekór :)
Wymiarowo szczuplak z niej, waży ok. 14,5 kg i ma ok. metra wzrostu.
A jak Wasze dzieciaczki?
Pozdrawiamy :)
gratulacje Amoruccia :) Jak się czujecie ciężarówki??
u nas wszystko ok, dzieciaki rosną, raz się kochają, raz biją...zaraz roczek Janka będziemy obchodzić, szybko zleciało
Marynia od września pójdzie do przedszkola, mamy obstawione jedno państwowe, 20 maja się dowiemy, czy się dostała, ono jest jakieś 200 metrów od domu, więc duży plus za lokalizację...jak się nie dostanie, to mamy też miejsce w prywatnym przedszkolu znajomej
Młoda ma niezły czas, wyrosła już z wielu głupot, można jej sporo wytłumaczyć, co nie znaczy, że nie robi na przekór :)
Wymiarowo szczuplak z niej, waży ok. 14,5 kg i ma ok. metra wzrostu.
A jak Wasze dzieciaczki?
Pozdrawiamy :)
