Widok
Hej dziewczyny!!!
U nas jakoś idzie, czas mega szybko leci, Adaś rośnie jak na drożdżach a Majka wydaje się przy nim mega ogromna hehe. Ogólnie spokojniutki jest i nie mogę narzekać, w dzień to wogóle anioł, duuuuuużo śpi, je, a jak jest aktywny to leży na kocyku, wietrzy tyłek lub kładę go na brzuszku - i już przekręca się sam na plecki spowrotem:) Za to w nocy gorzej bo jak zaśnie koło 21 to już ok. 23 się budzi, potem po 1 potem po 3 a później to już różnie bywa bo koło 5 ma problem ze zrobieniem kupki i tak czasem zaśnie a czasem już wcale:( więc chodze na rzęsach - w dzień jak się rozruszam to jeszcze ale wieczorem potrafię zasnąć na siedząco:) masakra jakaś, dobrze, że chociaż Majka się nie budzi w nocy. No i mógłby mi ktoś podarować więcej cierpliwości dla Majki, bo ze zmęczenia mam jej coraz mniej a wiadomo jakie są w tym wieku nasze dzieciaki, czasem wymiękam poprostu:( z jednej strony jestem na nią zła a z drugiej szkoda mi jej bo wiem, że wina często leży po obu stronach, ona rozrabia ale taki wiek a ja nie mam cierpliwości i szybko się irytuję a wiem, że nie powinnam:( ale pracuję nad sobą:).
A co u was?? Magusia wciąż czekam na znaki:):):)że już po:)
Pozdrafka
U nas jakoś idzie, czas mega szybko leci, Adaś rośnie jak na drożdżach a Majka wydaje się przy nim mega ogromna hehe. Ogólnie spokojniutki jest i nie mogę narzekać, w dzień to wogóle anioł, duuuuuużo śpi, je, a jak jest aktywny to leży na kocyku, wietrzy tyłek lub kładę go na brzuszku - i już przekręca się sam na plecki spowrotem:) Za to w nocy gorzej bo jak zaśnie koło 21 to już ok. 23 się budzi, potem po 1 potem po 3 a później to już różnie bywa bo koło 5 ma problem ze zrobieniem kupki i tak czasem zaśnie a czasem już wcale:( więc chodze na rzęsach - w dzień jak się rozruszam to jeszcze ale wieczorem potrafię zasnąć na siedząco:) masakra jakaś, dobrze, że chociaż Majka się nie budzi w nocy. No i mógłby mi ktoś podarować więcej cierpliwości dla Majki, bo ze zmęczenia mam jej coraz mniej a wiadomo jakie są w tym wieku nasze dzieciaki, czasem wymiękam poprostu:( z jednej strony jestem na nią zła a z drugiej szkoda mi jej bo wiem, że wina często leży po obu stronach, ona rozrabia ale taki wiek a ja nie mam cierpliwości i szybko się irytuję a wiem, że nie powinnam:( ale pracuję nad sobą:).
A co u was?? Magusia wciąż czekam na znaki:):):)że już po:)
Pozdrafka
Maga, gratulacje!!!!!!!! Jak się ogarniesz i znajdziesz dla nas chwilke to czekamy na nowości od Ciebie:) Trzymaj się mocno!
Karola, ja też mam wyrzuty sumienia czasami, że brak mi cierpliwości dla Adriano, a przecież mam na razie tylko jego. Nie wiem co to będzie jak już się postaramy o dwójke. Więc spokojnie, dasz rade a Majcia coraz większa jest i nie długo to będzie Ci pomagać przy Maleństwie. Masz silnego synka, już się przewraca sam, jak dobrze pamiętam to chyba w tym wieku nie wszystkie dzieciaczki już to robią.
Ania, jeszcze moment i na pewno i Mati będzie się potrafił sam sobą zająć, a Ty będziesz miała chwilke wytchnienia.
U nas w sumie bez nowości, jakoś tak szybko ten czas leci, na nic nie mam czasu. Adriano chodzi bardzo chętnie do przedszkola, tylko tam strasznie rozrabia, zaczepia dzieciaki itp no i jest zazdrosny o Panią przedszkolanke i się przy niej popisuje. Z dobrych rzeczy to zaczął bardzo fajnie gadać, mówi całymi zdaniami, próbuje powtarzać piosenki i widać że pobyt tam nie jest zmarnowany. Chociaż nie jest jeszcze do końca sobą, bo tam mało mówi, a w domu buzia się mu nie zamyka. Opowiada codziennie co się działo w przedszkolu.
Martha, a jak Twoja Panna?
Karola, ja też mam wyrzuty sumienia czasami, że brak mi cierpliwości dla Adriano, a przecież mam na razie tylko jego. Nie wiem co to będzie jak już się postaramy o dwójke. Więc spokojnie, dasz rade a Majcia coraz większa jest i nie długo to będzie Ci pomagać przy Maleństwie. Masz silnego synka, już się przewraca sam, jak dobrze pamiętam to chyba w tym wieku nie wszystkie dzieciaczki już to robią.
Ania, jeszcze moment i na pewno i Mati będzie się potrafił sam sobą zająć, a Ty będziesz miała chwilke wytchnienia.
U nas w sumie bez nowości, jakoś tak szybko ten czas leci, na nic nie mam czasu. Adriano chodzi bardzo chętnie do przedszkola, tylko tam strasznie rozrabia, zaczepia dzieciaki itp no i jest zazdrosny o Panią przedszkolanke i się przy niej popisuje. Z dobrych rzeczy to zaczął bardzo fajnie gadać, mówi całymi zdaniami, próbuje powtarzać piosenki i widać że pobyt tam nie jest zmarnowany. Chociaż nie jest jeszcze do końca sobą, bo tam mało mówi, a w domu buzia się mu nie zamyka. Opowiada codziennie co się działo w przedszkolu.
Martha, a jak Twoja Panna?
Się ogarniam ;)
Jasiek fajny, miał 4315 g i 62 cm, ogromniasty jak na moje skromne możliwości...urodzony SN w Wejherowie, nie nacięli mnie, ale popękałam niestety trochę więc szwy mam i tak :/
Byliśmy po 23 na Izbie Przyjęć, mały urodził się o 3.00, także nie tak źle.
Szpital polecam jakby co, opieka bardzo dobra.
Maryśka na maxa zafascynowana bratem, trzeba ją na silę odciągać i bardzo pilnować. Oczywiście pokazuje różki od powrotu ze szpitala, chce zwrócić na siebie uwagę. Ale się nie dajemy ;) Cierpliwości też mam bardzo mało Karola :P Ale musimy dać radę w tym pierwszym okresie!
Sen - mały raczej śpi, dużo je. Tylko cyc i cyc, smokiem pluje.
Ratuje poranione brodawki, bo to ból straszny :/
Jasiek fajny, miał 4315 g i 62 cm, ogromniasty jak na moje skromne możliwości...urodzony SN w Wejherowie, nie nacięli mnie, ale popękałam niestety trochę więc szwy mam i tak :/
Byliśmy po 23 na Izbie Przyjęć, mały urodził się o 3.00, także nie tak źle.
Szpital polecam jakby co, opieka bardzo dobra.
Maryśka na maxa zafascynowana bratem, trzeba ją na silę odciągać i bardzo pilnować. Oczywiście pokazuje różki od powrotu ze szpitala, chce zwrócić na siebie uwagę. Ale się nie dajemy ;) Cierpliwości też mam bardzo mało Karola :P Ale musimy dać radę w tym pierwszym okresie!
Sen - mały raczej śpi, dużo je. Tylko cyc i cyc, smokiem pluje.
Ratuje poranione brodawki, bo to ból straszny :/
Gratulacje Maga,ale duuuży chłopak!Fajnie że masz już go przy sobie a nie w środku:)Urodził się chyba całkiem w terminie,data fajna,ciepło,maj najpiękniejszy miesiac w roku.Ja też tak chcę.....
Może kiedyś i mi się to zdarzy,Mati chciałby miec rodzenstwo,ostatnio nie mógł się odkleić od wózka z dzidzią,głaskał ją i lulał wózkiem.
Może kiedyś i mi się to zdarzy,Mati chciałby miec rodzenstwo,ostatnio nie mógł się odkleić od wózka z dzidzią,głaskał ją i lulał wózkiem.
Hejka:) MAGA GRATULACJE!!!!!!!!!!! No to teraz możemy pogadać hehe:) Jasiek strasznie duży - całe kilo więcej od mojego więc sporo - jak Ty go urodziłaś???? takiego olbrzymka:) poród chyba faktycznie spoko patrząc na czas ale oczywiście czekamy na więcej info jak było w "wolnej chwili", mi na szczęście udało się uniknąć krwawienia brodawek bo to najgorsze - ciężko potem żeby się zagoiło jak ciągle jest drażnione na nowo. My na Majkę też musimy uważać - raz, że ciągle ma katar i go zaraża a dwa, że ciągle tzreba powtarzać, żeby wszystko robiła delikatnie a z tym u niej różnie bywa - masz rację, że próbują zwrócić na siebie uwagę i ja codziennie walczę sama ze sobą, żeby się na nią bez potrzeby nie denerwować ale różnie mi to wychodzi zwłaszcza pod koniec dnia jak jestem już zmęczona to czasem nerwy puszczają ale staram się cały czas. Dawaj znać jak u was idzie - pewnie już wyruszyliście albo wyruszycie niedlugo na pierwszy spacer. trzymam kciuki.
Co do zafascynowania to Majce się już unormowało - na początku też wszystko chciała robic z nami a teraz ja przewijam itp. a ona zajmuje się sobą w tym czasie, tylko kąpiel ją jeszcze interesuje ale tak to wie, że ma braciszka i teraz jak spacer to Adam idzie z nami itp. dziś np. byliśmy na placu zabaw to trochę z nią się pobawiłam a potem ona chce tatę a mnie wywaliła do Adama:) więc spoko, nie ma zazdrości, że ciągle mam być JA i koniec.
Fajnie będzie jak będą mogli już się ze sobą pobawić ale do tego jeszcze długa droga:(
Fajnie będzie jak będą mogli już się ze sobą pobawić ale do tego jeszcze długa droga:(
Maga GRATULACJĘ, niezły klopsik, a Ty taka drobniutka:)
U nas nic nowego, Młoda zadowolona z przedszkola, chodzi chętnie, jak tylko założę jej kapcie, dostaje buziaka i już jej nie ma. Niesteyty teraz siedzi w domku bo brzydki kaszel nam się przypałętał, ale już jest coraz lepiej. W sobotę byliśmy na działce i wiał mocny wiatr:(
W piatek jedziemy nad jeziorko (do wtorku), oby tylko dopisała pogoda, troszkę wolnego, słoneczka i ruchu wszystkim nam się przyda:)
A ha - chcę na dzień dziecka kupić jej lego duplo, takie pudło z samymi klockami, a moja Mama chce jej kupić namiot.
U nas nic nowego, Młoda zadowolona z przedszkola, chodzi chętnie, jak tylko założę jej kapcie, dostaje buziaka i już jej nie ma. Niesteyty teraz siedzi w domku bo brzydki kaszel nam się przypałętał, ale już jest coraz lepiej. W sobotę byliśmy na działce i wiał mocny wiatr:(
W piatek jedziemy nad jeziorko (do wtorku), oby tylko dopisała pogoda, troszkę wolnego, słoneczka i ruchu wszystkim nam się przyda:)
A ha - chcę na dzień dziecka kupić jej lego duplo, takie pudło z samymi klockami, a moja Mama chce jej kupić namiot.
hejka:)
u nas wszystko ok, dzis jestem po wizycie u gina i narazie spoko, wizyta za pół roku więc oki, dochodzę do formy:) zostalo mi jeszcze jakies 3,5 kg po ciąży więc niewiele ale w część ciuchów jeszcze się nie mieszczę.
Nas czeka teraz w czewrcu komunia i ślub męża brata, tydzień potem następny ślub przyjaciółki - szczerze mówiąć z jednej strony cieszę się, że pójdę między ludzi a z drugiej jak pomyślę, że muszę tam tak długo wysiedzieć kiedy o 22 jestem nietomna to niewie jak to będzie:)
no ale nie ma wyjścia - być trzeba - do tego w czerwcu mąż ma istny sajgon w pracy - więcej go nie ma niż jest:(
u nas wszystko ok, dzis jestem po wizycie u gina i narazie spoko, wizyta za pół roku więc oki, dochodzę do formy:) zostalo mi jeszcze jakies 3,5 kg po ciąży więc niewiele ale w część ciuchów jeszcze się nie mieszczę.
Nas czeka teraz w czewrcu komunia i ślub męża brata, tydzień potem następny ślub przyjaciółki - szczerze mówiąć z jednej strony cieszę się, że pójdę między ludzi a z drugiej jak pomyślę, że muszę tam tak długo wysiedzieć kiedy o 22 jestem nietomna to niewie jak to będzie:)
no ale nie ma wyjścia - być trzeba - do tego w czerwcu mąż ma istny sajgon w pracy - więcej go nie ma niż jest:(
hejka Babeczki :)
u nas wszystko ok
dziękujemy za gratulacje :)
Jasiek to mały żarłok, non stop mógłby jeść, brodawki już trochę w lepszym stanie ale nadal nie idealnie :/ w każdym razie jest tylko na cycku, smoka czasem weźmie z łaski na chwilę ale przeważnie pluje nim na odległość ;p nawet nakładki na piersi nie przeszły,
w dzień mały sypia różnie, raz trzy godziny, raz 20 minut ale noce nam przesypia od pierwszego dnia, mniej więcej po 7 godzin śpi wtedy...więc jakoś bardzo nie wyspana nie chodzę ;)
ja się czuję dobrze, od zdjęcia szwów to już w ogóle rewelka, od powrotu ze szpitala cały czas na pełnych obrotach...mam jeszcze 2 kg na plusie brzuch prawie zszedł ;)
Nie wiem gdzie Jaś się mieścił...musiało mu ciasno być.
Marysiek różnie się zachowuje, czasem mocno świruje, za wszelką cenę chce uwagę na siebie zwrócić, ale brata kocha bardzo :)
Niestety od wczoraj leje jej się z nosa, mam nadzieję, że nie zarazi nam Jaśka .
u nas wszystko ok
dziękujemy za gratulacje :)
Jasiek to mały żarłok, non stop mógłby jeść, brodawki już trochę w lepszym stanie ale nadal nie idealnie :/ w każdym razie jest tylko na cycku, smoka czasem weźmie z łaski na chwilę ale przeważnie pluje nim na odległość ;p nawet nakładki na piersi nie przeszły,
w dzień mały sypia różnie, raz trzy godziny, raz 20 minut ale noce nam przesypia od pierwszego dnia, mniej więcej po 7 godzin śpi wtedy...więc jakoś bardzo nie wyspana nie chodzę ;)
ja się czuję dobrze, od zdjęcia szwów to już w ogóle rewelka, od powrotu ze szpitala cały czas na pełnych obrotach...mam jeszcze 2 kg na plusie brzuch prawie zszedł ;)
Nie wiem gdzie Jaś się mieścił...musiało mu ciasno być.
Marysiek różnie się zachowuje, czasem mocno świruje, za wszelką cenę chce uwagę na siebie zwrócić, ale brata kocha bardzo :)
Niestety od wczoraj leje jej się z nosa, mam nadzieję, że nie zarazi nam Jaśka .
Kurka Maga - super masz, że Ci tak spi w nocy - u nas 3-4 godziny pod rząd byłoby dobrze - ja bynajmniej od narodzin Adasia nie przespałam jeszcze 4 godzin pod rząd ani razu!!! masakra - pocieszam się jedynie, że w dzień śpi ładnie choć i tu zdarzają się odstępstwa od reguły. My wstajemy średnio co 2 godziny więc padam czasami na pysk bez kitu.
A Majka tak samo jak Marysia:)
My w poniek mamy bioderka a w środę pediatra i szczepienie to dam znać jak poszło - co do kataru to Majka ma już w zasadzie od 2 tygodni ale podejrzewam, że to efekt pyłkowania a Adasia też mi zaraziła jak miał 3 tygodnie więc trzymam kciuki żeby u was tak nie było a wiadomo, że ciężko trzymać ją na odległość:( od małego.
A Majka tak samo jak Marysia:)
My w poniek mamy bioderka a w środę pediatra i szczepienie to dam znać jak poszło - co do kataru to Majka ma już w zasadzie od 2 tygodni ale podejrzewam, że to efekt pyłkowania a Adasia też mi zaraziła jak miał 3 tygodnie więc trzymam kciuki żeby u was tak nie było a wiadomo, że ciężko trzymać ją na odległość:( od małego.
no pewnie, że cisza - cały dzień na dworze i balkonie przy takiej pogodzie:)
My w weekend byliśmy nad jeziorkiem, miałyśmy zostać do wtorku ale nocne chrapanie moich Rodziców mnie wygoniło:) Ja pierdziu ale dawali czadu, spać nie mogłam:) A w pn. i wczoraj plac zabaw z rana i popołudniu spacerki:) Kurcze ale fajnie się siedzi w domku z Maluchem:) ehhhhhhh... marzenia
Z pieluchami u nas tragedia - Młoda od dobrego tygodnia wogóle nie chce chodzić bez pieluchy, nawet w domku jak tylko jej zdejmę, zaraz idzie po kolejną i nie ma mowy by z gołą dupką polatała, przestała też wołać. Robi też aferę jak do wanny chce ją włożyć, że się boi że się zesika. Kurcze szkoda, że taki okres teraz, bo już tak ładnie woałała...
Dziś już w pracy, Młoda w przedszloku - byle do urlopu...
My w weekend byliśmy nad jeziorkiem, miałyśmy zostać do wtorku ale nocne chrapanie moich Rodziców mnie wygoniło:) Ja pierdziu ale dawali czadu, spać nie mogłam:) A w pn. i wczoraj plac zabaw z rana i popołudniu spacerki:) Kurcze ale fajnie się siedzi w domku z Maluchem:) ehhhhhhh... marzenia
Z pieluchami u nas tragedia - Młoda od dobrego tygodnia wogóle nie chce chodzić bez pieluchy, nawet w domku jak tylko jej zdejmę, zaraz idzie po kolejną i nie ma mowy by z gołą dupką polatała, przestała też wołać. Robi też aferę jak do wanny chce ją włożyć, że się boi że się zesika. Kurcze szkoda, że taki okres teraz, bo już tak ładnie woałała...
Dziś już w pracy, Młoda w przedszloku - byle do urlopu...
hejka
no, pogoda super się zrobiła :)
teraz widzę, że z jednym maluchem to wakacje są ;)
jak mi ktoś Marysię zabiera to odpoczywam ;p
Próbujemy odpieluchować właśnie nasze kochane starsze dziecko, od paru dni chodzi w dzień bez pieluchy, jakoś jej idzie, chociaż czasem jakaś wpadka (czytaj zalana podłoga) się zdarza
zobaczymy, czy się uda, czy nie
Noce przespane, od 6 do 8 godzin Jasiek śpi. W dzień ma zazwyczaj jeden długi okres czuwania, gdzie ciągle wisi na cycku i gromadzi zapasy ;p
Jutro jadę z nim do pediatry, zobaczymy co nam powie ciekawego.
no, pogoda super się zrobiła :)
teraz widzę, że z jednym maluchem to wakacje są ;)
jak mi ktoś Marysię zabiera to odpoczywam ;p
Próbujemy odpieluchować właśnie nasze kochane starsze dziecko, od paru dni chodzi w dzień bez pieluchy, jakoś jej idzie, chociaż czasem jakaś wpadka (czytaj zalana podłoga) się zdarza
zobaczymy, czy się uda, czy nie
Noce przespane, od 6 do 8 godzin Jasiek śpi. W dzień ma zazwyczaj jeden długi okres czuwania, gdzie ciągle wisi na cycku i gromadzi zapasy ;p
Jutro jadę z nim do pediatry, zobaczymy co nam powie ciekawego.
Tak Maga - ja jak jestem sama z Adasiem to też luzik - a przy pierwszym się narzekało hehe:) no ale Majka była bardziej absorbująca to fakt.
U nas też większość czasu na dworze. Rano sapcerek na plac zabaw, jak nie ma męża to wózek przejmuje moja mama a ja szaleję z Majką na placu, potem spanko, obiadek i znowu an dwór chociaż na plac zabaw pod blokiem wychodzimy.
Z nowości to mamy już za sobą bioderka - wszystko ok, kontrola za 3 miesiące a do tego czasu układanie na żabkę, rozwieranie nóżek i pieluchowanie ale tylko w chłodne dni więc pewnie nie za często to będzie - jedna nóżka ok a druga prawie więc spoko - Majka miała podobnie. No i był też pediatra - mały waży już 5230 gr!!! niezły spaślaczek hehe i czuć jak się go nosi. Szczepienie też pierwsze za nami - trochę płaczu ale za to pierwsza super noc za nami - poszedł spać koło 21 - pobudka o 3 i 6:20 - tak by można żyć:) w dzień śpi jak najęty ogólnie oki.
Co do MAjki sikania no to różnie, w domu czasem sama się rozbierze, usiądzie i zrobi a czasem w spodnie. Próbujemy też uczyć ją na dworze ale nie chce dać się za gwinta wysadzić:( a dziś zapomniałam na spacer założyć pieluchy i się zsikała - dobrze, że sklep dziecięcy akurat był pod nosem:)
U nas też większość czasu na dworze. Rano sapcerek na plac zabaw, jak nie ma męża to wózek przejmuje moja mama a ja szaleję z Majką na placu, potem spanko, obiadek i znowu an dwór chociaż na plac zabaw pod blokiem wychodzimy.
Z nowości to mamy już za sobą bioderka - wszystko ok, kontrola za 3 miesiące a do tego czasu układanie na żabkę, rozwieranie nóżek i pieluchowanie ale tylko w chłodne dni więc pewnie nie za często to będzie - jedna nóżka ok a druga prawie więc spoko - Majka miała podobnie. No i był też pediatra - mały waży już 5230 gr!!! niezły spaślaczek hehe i czuć jak się go nosi. Szczepienie też pierwsze za nami - trochę płaczu ale za to pierwsza super noc za nami - poszedł spać koło 21 - pobudka o 3 i 6:20 - tak by można żyć:) w dzień śpi jak najęty ogólnie oki.
Co do MAjki sikania no to różnie, w domu czasem sama się rozbierze, usiądzie i zrobi a czasem w spodnie. Próbujemy też uczyć ją na dworze ale nie chce dać się za gwinta wysadzić:( a dziś zapomniałam na spacer założyć pieluchy i się zsikała - dobrze, że sklep dziecięcy akurat był pod nosem:)
Hey hey dziewczynki. Ja czasem poczytuję ale jakoś czasu nie mam odpisać.
Przede wszystkim, nie pamiętam czy gratulowałam.
Więc na wszelki wielki :D
Maga, Karola gratulacje! :D
Zazdroszczę dzieciaczków, ale my się zaraz zabieramy za drugie więc też będę miała! oo :)
Lena chora, no ale nic nowego, wykończę się kiedyś z tymi chorobami.
Z sikaniem mogę się pochwalić :D. W domu jak jesteśmy to siku tylko na nocnik. Jak gdzieś go zawieruszy to krzyczy do mnie " MAMA SIPKO" hahaha... wpadek ( tfu tfu tfu) zero od jakiegoś miesiąca.
A od wczoraj na dwór nie zakładam pieluchy. I póki co, po dwóch dniach jestem zachwycona :).
Ale ponieważ pamiętam te kroczki do przodu i do tyłu przy odpieluchowywaniu w domu, to nie nastawiam się jakoś mega :).
No i to chyba wszystko :)
Przede wszystkim, nie pamiętam czy gratulowałam.
Więc na wszelki wielki :D
Maga, Karola gratulacje! :D
Zazdroszczę dzieciaczków, ale my się zaraz zabieramy za drugie więc też będę miała! oo :)
Lena chora, no ale nic nowego, wykończę się kiedyś z tymi chorobami.
Z sikaniem mogę się pochwalić :D. W domu jak jesteśmy to siku tylko na nocnik. Jak gdzieś go zawieruszy to krzyczy do mnie " MAMA SIPKO" hahaha... wpadek ( tfu tfu tfu) zero od jakiegoś miesiąca.
A od wczoraj na dwór nie zakładam pieluchy. I póki co, po dwóch dniach jestem zachwycona :).
Ale ponieważ pamiętam te kroczki do przodu i do tyłu przy odpieluchowywaniu w domu, to nie nastawiam się jakoś mega :).
No i to chyba wszystko :)
Cześć
podczytuję Was prawie codziennie, ale jakoś brak mi weny do pisania. Po za tym nic u nas nowego. Adriano chodzi bardzo chętnie do przedszkola, ja pracuję, i nic nowego. No może tylko tyle, ze adriano obsypany nie wiem po czy. Domyślam się, że jakieś jogurty, twarożki z krowiego mleka, bo na nie był uczulony. Ale nie jest tragicznie, więc tylko oilatum smaruje, a jak Wy sobie radzicie jak jakieś krostki się pojawiają?
podczytuję Was prawie codziennie, ale jakoś brak mi weny do pisania. Po za tym nic u nas nowego. Adriano chodzi bardzo chętnie do przedszkola, ja pracuję, i nic nowego. No może tylko tyle, ze adriano obsypany nie wiem po czy. Domyślam się, że jakieś jogurty, twarożki z krowiego mleka, bo na nie był uczulony. Ale nie jest tragicznie, więc tylko oilatum smaruje, a jak Wy sobie radzicie jak jakieś krostki się pojawiają?
Sylwia, powodzenia!!!! Oby jak najszybciej się udało :)
Ja też podczytuję, ale często karmiąc Jasia, więc ciężko mi pisać.
Chwalę się, że Maryś w dzień odpieluchowana - udało się w tydzień. Ostatnie dwie noce pampek też suchy, dziś zaraz po obudzeniu biegła na ślepo wołając siku i szukając nocnika :D
W bezsenne dni Jaśka sajgon bywa straszny z dwójką, ale za pół roku będzie już pewnie lepiej ;) (jak dożyję ;p)
Marysia nigdy nie miewała krostek uczuleniowych, więc nie wiem co mogłabym doradzić Amoruccia :(
Ja też podczytuję, ale często karmiąc Jasia, więc ciężko mi pisać.
Chwalę się, że Maryś w dzień odpieluchowana - udało się w tydzień. Ostatnie dwie noce pampek też suchy, dziś zaraz po obudzeniu biegła na ślepo wołając siku i szukając nocnika :D
W bezsenne dni Jaśka sajgon bywa straszny z dwójką, ale za pół roku będzie już pewnie lepiej ;) (jak dożyję ;p)
Marysia nigdy nie miewała krostek uczuleniowych, więc nie wiem co mogłabym doradzić Amoruccia :(
Hej dziewczyny - jak tam sobie radzicie w te upały???? Już do przesady normalnie - żeby chociaż można pojechać nad jeziorko się wykąpać a na to niestety jeszcze za wcześnie chyba:)
U nas w porządku, mały dalej tak samo czyli w dzień duuuuuuuuużo śpi, nawet w te upały nic mu nie przeszkadza zbytnio, w nocy za to dalej kiepsko choć może ciut lepiej w sensie jedzenia, może z jedno karmienie mniej wychodzi, no i teraz to pierwsze karmienie chcę go przytrzymać na wodzie - w sensie żeby miał dłuższą przerwę jedną w jedzeniu, wczoraj np. dostał herbatkę - wypił jakieś 90ml i spał jeszcze prawie 2h.
A tak oki, zdrowy i Majka też.
A co u was...cisza ostatnio jakaś znowu:(
U nas w porządku, mały dalej tak samo czyli w dzień duuuuuuuuużo śpi, nawet w te upały nic mu nie przeszkadza zbytnio, w nocy za to dalej kiepsko choć może ciut lepiej w sensie jedzenia, może z jedno karmienie mniej wychodzi, no i teraz to pierwsze karmienie chcę go przytrzymać na wodzie - w sensie żeby miał dłuższą przerwę jedną w jedzeniu, wczoraj np. dostał herbatkę - wypił jakieś 90ml i spał jeszcze prawie 2h.
A tak oki, zdrowy i Majka też.
A co u was...cisza ostatnio jakaś znowu:(