Widok
no halko właśnie tak cały czas się waham i jednak może umówimy się w takim razie na piątek? Bo mały dopiero kończy choróbsko więc może lepiej narazie z nim do ludzi nie wybywać a do piątku to już będzie super a pozatym chyba faktycznie wolałabym najpóźniej 12-13 bo koło 15:30 jadę już po Majkę więc żebyśmy zdążyły troszkę poplotkować:) Co Ty na to?
Hejka ale tu cisza zapanowała:( coraz słabiej z tym pisaniem u nas....
U nas ok w sensie dzieci zdrowe, Adasia czasem coś łapie ale póki co narazie ok, Majka trzyma się najlepiej, za to ja teraz to już przegięcie - OSPA:( masakra - ale teraz już do przodu, oprócz tego, że od tygodnia zamknięta w domu, ale przynajmniej to cholerne swędzenie już za mną - matko jak to ciężko przejść takie dziadostwo - dzieciaki narazie nie maja żadnych oznak tej choroby - zobaczymy - a ja cała w strupach, wyglądam jak monstrum i tak też się czuję:(
Stąd pytanie moje - szczepicie/szczepiłyście Wasze szkraby na tą chorobę???
U nas ok w sensie dzieci zdrowe, Adasia czasem coś łapie ale póki co narazie ok, Majka trzyma się najlepiej, za to ja teraz to już przegięcie - OSPA:( masakra - ale teraz już do przodu, oprócz tego, że od tygodnia zamknięta w domu, ale przynajmniej to cholerne swędzenie już za mną - matko jak to ciężko przejść takie dziadostwo - dzieciaki narazie nie maja żadnych oznak tej choroby - zobaczymy - a ja cała w strupach, wyglądam jak monstrum i tak też się czuję:(
Stąd pytanie moje - szczepicie/szczepiłyście Wasze szkraby na tą chorobę???
Heloł... dawno mnie nie było, czytam ale brak weny i czasu na pisanie.
U nas duzo nowego. Mysza jak wiecie w nowym przedszkolu, niestety była tylko 4 dni i już choróbsko, w sumie w paździeniku była 7 dni, bo kaszel cały czas ja męczył i bałam się jej dawać. Były inhalacje, antybiotyk, znów inhalacje, troszke domowych sposobów na pozbycie się choróbska i wzmacnianie odporności i teraz jest ok. Lekarz zalecił wstrzymanie się na miesiąc z przedszkolem by po wyzdrowieniu nabrała znów swojej odporności. Więc listopad albo jest u nas w domku albo znów zaworzę ją do moich Rodziców. Oczywiście za listopad musiałam zapłacić:( Troszkę boli po kieszenie ale umowa to umowa...
Młody był na długi weekend u mamy i wrócił z ospą:) Oczywiście nie mówię, że tam się zaraził, bo mógł to nosić w sobie i 3 tygodnie, ale bardzo często wraca stamtąd z chorobą:) Na szczęście już są strópki więc nie zaraża, a na Mlodej narazie nic nie widać, czekamy.
Majce wyszły górnwe "5" jeszcze dół i będzie komplet. Szczerze mówiąc nawet nie wiem kiedy one wyszły, zobaczyłam je przez przypadek.
W pracy lipa, od nowego roku szykują się jakies zmiany i nie wiem co będzie.
Ania już w Niemczech? Czy jeszcze w kraju? Jak Mati?
Ania (druga) zamknęliście kanjpkę na czarnym dworze? Jak przejeżdzam to rolety zasłonięte. Jak interes w Pruszczu?
U nas duzo nowego. Mysza jak wiecie w nowym przedszkolu, niestety była tylko 4 dni i już choróbsko, w sumie w paździeniku była 7 dni, bo kaszel cały czas ja męczył i bałam się jej dawać. Były inhalacje, antybiotyk, znów inhalacje, troszke domowych sposobów na pozbycie się choróbska i wzmacnianie odporności i teraz jest ok. Lekarz zalecił wstrzymanie się na miesiąc z przedszkolem by po wyzdrowieniu nabrała znów swojej odporności. Więc listopad albo jest u nas w domku albo znów zaworzę ją do moich Rodziców. Oczywiście za listopad musiałam zapłacić:( Troszkę boli po kieszenie ale umowa to umowa...
Młody był na długi weekend u mamy i wrócił z ospą:) Oczywiście nie mówię, że tam się zaraził, bo mógł to nosić w sobie i 3 tygodnie, ale bardzo często wraca stamtąd z chorobą:) Na szczęście już są strópki więc nie zaraża, a na Mlodej narazie nic nie widać, czekamy.
Majce wyszły górnwe "5" jeszcze dół i będzie komplet. Szczerze mówiąc nawet nie wiem kiedy one wyszły, zobaczyłam je przez przypadek.
W pracy lipa, od nowego roku szykują się jakies zmiany i nie wiem co będzie.
Ania już w Niemczech? Czy jeszcze w kraju? Jak Mati?
Ania (druga) zamknęliście kanjpkę na czarnym dworze? Jak przejeżdzam to rolety zasłonięte. Jak interes w Pruszczu?
No i ledwo ja się uporałam z ospą to teraz dzieciaki to dzisiaj dzieciaki wysypało:( rano Adaś, wieczorem u Majki zauważyłam - więc znowu kwarantanna - jedynie dobrze, że razem przechorują i wkońcu temat zamkniemy ale mam dość generalnie:(
Amoruccia nasze spotkanie znowu się odwleka w bliżej nieokreśloną przyszłość:( ale to żadna nowość niestety:(
Amoruccia nasze spotkanie znowu się odwleka w bliżej nieokreśloną przyszłość:( ale to żadna nowość niestety:(
Karola, co się odwlecze to nie uciecze:) W końcu się spotkamy, może gdzieś na sankach:) Współczuję tych chorób, ale w sumie dobrze że razem i już będziesz miała z głowy. Życzymy zdrówka, i daj znać jak już będziecie po.
Ania27, powodzenia!
Martha, i Wam też współczuję tej "atrakcji". I zdrówka życzymy! Co do lokalu, to na Zaspie zamkneliśmy.
Ja Adriano szczepiłam na ospe, na razie jest oki. Choć nie do końca wierzę, że ta szczepionka zadziała na 100%, ale może chociaż jak już podłapie to będzie łagodniej przechodził. U nas og.ólnie bez nowości. Zaaklimatyzował się już na maxa w Pruszczu. I liczę, że już nie będzie musiał zmieniać domu, miasta, czy też kraju. Choć do włoch to bym nawet dziś wyjechała. U teścia dziś 16 st, a u nas 0. :)
Pozdrawiamy i wracajcie do zdrówka!
Ania27, powodzenia!
Martha, i Wam też współczuję tej "atrakcji". I zdrówka życzymy! Co do lokalu, to na Zaspie zamkneliśmy.
Ja Adriano szczepiłam na ospe, na razie jest oki. Choć nie do końca wierzę, że ta szczepionka zadziała na 100%, ale może chociaż jak już podłapie to będzie łagodniej przechodził. U nas og.ólnie bez nowości. Zaaklimatyzował się już na maxa w Pruszczu. I liczę, że już nie będzie musiał zmieniać domu, miasta, czy też kraju. Choć do włoch to bym nawet dziś wyjechała. U teścia dziś 16 st, a u nas 0. :)
Pozdrawiamy i wracajcie do zdrówka!
Majka bardzo mocno wysypana, krostki są szędzie, w nosku, pod oczkami na powiekach, na pupie. Po prostu wszędzie i bardzo wysoka gorączka, ale dziś obudziała się i ze wszystkich krostek jest około 65% strupków, więc oby z dnia na dzień było lepiej. Taki nasz mały potworek. Ona to wszystko moim zdaniem znosi bardzo dzielnie jak tylko gorączka przejdzie to uśmiech na twarzy i bryka po mieszkaniu. Szkoda tylko, że znów do przedszkola jej nie puszczę, może w grudniu...
Dzieci szybko akceptują nowe rzeczy, życie - my potrzebujemy więcej czasu bo więcej rozumiemy, stresujemy się.
Babuchy - macie już jakieś pomysły prezentowe? My staramy się zakup prezentów rozłożyć na 2 miesiące, żeby w grudniu nie płakać nad portfelem, ale też by mieć więcej czasu na ciekawe pomysły.
Dzieci szybko akceptują nowe rzeczy, życie - my potrzebujemy więcej czasu bo więcej rozumiemy, stresujemy się.
Babuchy - macie już jakieś pomysły prezentowe? My staramy się zakup prezentów rozłożyć na 2 miesiące, żeby w grudniu nie płakać nad portfelem, ale też by mieć więcej czasu na ciekawe pomysły.
U nas tak - Majka super znosi tą ospę, w sensie vigor ma taki jak zawsze, temperatury zero, krostek bardzo malutko - już zamieniają się w strupki, na twarzy, głowie to może ze 3, trochę na brzuszku i plecach i pare na nogach - ogólnie extra, za to Adaś tragedia, tak jak u Marthy - wszędzie ma gdzie się da - w nosie, na języku, na powiekach, w uszach, na głowie to jedna obok drugiej, no i cała reszta a w pachwinach to już nie wspomnę, całe skupisko - swędzi go potwornie ale też dobrze to znosi, w dzień jak się bawi to jestw humorze i oki, w nocy gorzej bo trudno mu spać z takim swędzeniema wiem po sobie, że noce są najgorsze:(
Amoruccia oczywiście dam znać:) mam nadzieję, że będzie chwila na odsapnięcie od chorób i spotkanie wkońcu,
Ania daj znać jak tam Wam w nowym kraju????
Martha zdrówka dla dzieciaczków!!!
Co do prezentów to ja w tym roku nie mam zielonego pojęcia, niby fajnie bo wkońcu 3 lata i wybór większe ale ta Majka moja to niczym na dłużej się nie interesuje i nie chce kolejnej zabawki do rzucenia w kąt - ale pewnie tak to się skończy:(
Amoruccia oczywiście dam znać:) mam nadzieję, że będzie chwila na odsapnięcie od chorób i spotkanie wkońcu,
Ania daj znać jak tam Wam w nowym kraju????
Martha zdrówka dla dzieciaczków!!!
Co do prezentów to ja w tym roku nie mam zielonego pojęcia, niby fajnie bo wkońcu 3 lata i wybór większe ale ta Majka moja to niczym na dłużej się nie interesuje i nie chce kolejnej zabawki do rzucenia w kąt - ale pewnie tak to się skończy:(
PRZEDE WSZYSTKIM DUUUŻO ZDRÓWKA DLA MAM I DZIECIACZKÓW. U NAS TEŻ PIERWSZA CHOROBA OD CZASU PÓJŚCIA DO PRZEDSZKOLA, CO PRAWDA NIE OSPA, ALE MĘCZĄCY KASZEL I KILKA DNI TEMU ZAPALENIE SPOJOWKI. NAJGORSZE JEST TO, ZE MŁODY CIĄGLE MARUDZI, ŻE CHCE DO PRZEDSZKOLA. MA MOBILIZACJĘ, MÓWIĘ MU, ŻE JAK BEDZIE ŁYKAŁ SYROP TO PÓJDZIE JUZ NIEDŁUGO I WTEDY PIĘKNIE GO WYPIJA:)
JESLI CHODZI O PREZENT TO NA PEWNO ROBIĘ W PREZENCIE DOMKI Z PIERNIKA, CO ROKU RODZINA DOSTAJE COS Z MOJEGO RĘKODZIEŁA, CHOĆ OD CZASU PÓJSCIA DO PRACY MNIEJ CZASU NA TO MAM:). JESLI CHODZI O MŁODEGO TO NA PEWNO DOSTANIE PIESKA INTERAKTYWNEGO, KTOREGO BARDZO CHCE MIEC;]
POZDRAWIAM
JESLI CHODZI O PREZENT TO NA PEWNO ROBIĘ W PREZENCIE DOMKI Z PIERNIKA, CO ROKU RODZINA DOSTAJE COS Z MOJEGO RĘKODZIEŁA, CHOĆ OD CZASU PÓJSCIA DO PRACY MNIEJ CZASU NA TO MAM:). JESLI CHODZI O MŁODEGO TO NA PEWNO DOSTANIE PIESKA INTERAKTYWNEGO, KTOREGO BARDZO CHCE MIEC;]
POZDRAWIAM
hejka ;)
dużo, dużo zdrowia dla wszystkich walczących z choróbskiem!
moje dzieciaki odpukać nie chorują na razie, może dlatego, że Marysiek do przedszkola nie chodzi, tak to pewnie by coś przyniosła do domu...
generalnie u nas nic nowego, dzieci, dom, praca, mało czasu ciągle,
Marynia miewa różne okresy, lepsze i gorsze, mnie się raczej słucha, innych trochę mniej ;)
wyszły nam piątki, wszystkie na raz, było trochę bólu, rozmarudzenia, biegunki i nocnych pobudek, no ale mamy już komplet zębisk :)
Janek prostszy w obsłudze niż siostra, spokojniejszy, potrafi się zająć sobą, zabawkami, maluchy już bawią się czasem ze sobą, nieraz pękam ze śmiechu jak Mańka coś tłumaczy Jankowi pełnym powagi głosem ;p
Młody dalej na cycu tylko, butli nie tyka, waży ok. 9500 kg, więc jakiś czas temu dałam sobie spokój z próbami podania mu mm
niestety w spaniu gorszy od siostry, w dzień ostatnio jedna dłuższa drzemka, noce różne, ale z pobudkami :/
na święta będzie puplo, bo lubi, pewnie coś do ubrania, organizer na zabawki kąpielowe i nie wiem co jeszcze...nie ogarniam już ilości zabawek więc szukam pomysłów na coś małego ;p
dużo, dużo zdrowia dla wszystkich walczących z choróbskiem!
moje dzieciaki odpukać nie chorują na razie, może dlatego, że Marysiek do przedszkola nie chodzi, tak to pewnie by coś przyniosła do domu...
generalnie u nas nic nowego, dzieci, dom, praca, mało czasu ciągle,
Marynia miewa różne okresy, lepsze i gorsze, mnie się raczej słucha, innych trochę mniej ;)
wyszły nam piątki, wszystkie na raz, było trochę bólu, rozmarudzenia, biegunki i nocnych pobudek, no ale mamy już komplet zębisk :)
Janek prostszy w obsłudze niż siostra, spokojniejszy, potrafi się zająć sobą, zabawkami, maluchy już bawią się czasem ze sobą, nieraz pękam ze śmiechu jak Mańka coś tłumaczy Jankowi pełnym powagi głosem ;p
Młody dalej na cycu tylko, butli nie tyka, waży ok. 9500 kg, więc jakiś czas temu dałam sobie spokój z próbami podania mu mm
niestety w spaniu gorszy od siostry, w dzień ostatnio jedna dłuższa drzemka, noce różne, ale z pobudkami :/
na święta będzie puplo, bo lubi, pewnie coś do ubrania, organizer na zabawki kąpielowe i nie wiem co jeszcze...nie ogarniam już ilości zabawek więc szukam pomysłów na coś małego ;p