Widok
Bardzo polecam salon Arttrend w Oliwie/na Przymorzu. Panie mają świetny gust, a przy wykończeniu sukni (ostatnie docinki/dopasowanie) praktycznie same wychwytują detale które trzeba poprawić, nawet jak same ich nie zauważycie (u mnie zatrzaski na tyle delikatnie się rozchodziły).
O sukniach Anny Kary powinien być osobny wątek bo uważam osobiście że są bezkonkurencyjne, a tylko Arttrend i salon w Krk (skąd projektantka pochodzi) je mają. AK używa tylko naturalnych materiałów, nie stosuje gorsetów, kół, fiszbin i innych ultra wygodnych rzeczy w których na pewno miło się bawi, ale postanowiłam nie próbować ;)
Sam salon piękny, to czysta przyjemność mierzyć tam suknie.
O sukniach Anny Kary powinien być osobny wątek bo uważam osobiście że są bezkonkurencyjne, a tylko Arttrend i salon w Krk (skąd projektantka pochodzi) je mają. AK używa tylko naturalnych materiałów, nie stosuje gorsetów, kół, fiszbin i innych ultra wygodnych rzeczy w których na pewno miło się bawi, ale postanowiłam nie próbować ;)
Sam salon piękny, to czysta przyjemność mierzyć tam suknie.
Zbytnio nie miałam czasu na zwiedzanie salonów ślubnych i trafiłam do salonu HAKS w Redzie. Często przejeżdżam tą trasą i zwabiła mnie witryna salonu. Sukien nie jest tak dużo ale za to są ciekawe i nietuzinkowe. Współpracują z warszawską pracownią i można coś pokombinować z fasonem. Moje serce skradła jedna suknia i pozmieniałam trochę z szerokością spódnicy. Zamiast z takiej szerokiej doradziły mi z pół koła. Fajnie że nie wciskają halek z fiszbinami, jak ktoś nie chce. Nie mają długich terminów zamówienia. W kwietniu odbieram swoją suknie. Jestem zadowolona po przymiarce, także polecam!
Hej dziewczyny!
Ja w miniony weekend odwiedziłam 4 salony:
Memolia- salon mały, dla mnie mało ciekawych sukien tak samo w salonie Beauty we Wrzeszczu. Obie Panie miłe i pomocne jednak nie miałam za bardzo czego mierzyć, pewnie dlatego, że już sporo modeli zostało wyprzedanych.
Elisabeth Passion- salon supe. Mają "normalną" rozmiarówkę więc w większość sukienek mogłam się zapiąć :P Sporo sukienek przymierzyłam i sporo mi się podobało. Ostatecznie wczoraj zakupiłam u nich swoją suknię z wyprzedaży za fajną cenę :) w tym salonie czuć przyjemną atmosferę i mam wrażenie, że współpraca będzie udana :P
Agnes- duży salon, dużo sukienek. Na pewno każda znajdzie coś dla siebie, mi się spodobały 2 sukienki już z nowej kolekcji więc było trochę droższe, ale do 10.10 jest promocja -10%. Pani Sabina była miła, ale nie wykazywała większego zainteresowana oprócz założenia sukni.
Miałam w planach zajechać jeszcze do Madonny, Aveart i Lisa Ferrera, nawet próbowałam umówić się wczoraj do któregoś z nich aby jeszcze coś pooglądać, ale w dwóch pierwszych nie było wolnej godziny a w Lisa Ferrera nie odbierali telefonu więc chyba tak miało być i sukienka którą kupiłam miała być dla mnie :) Ogółem uważam, że większy wybór jest w Gdynii niż w Gdańsku.
Ja w miniony weekend odwiedziłam 4 salony:
Memolia- salon mały, dla mnie mało ciekawych sukien tak samo w salonie Beauty we Wrzeszczu. Obie Panie miłe i pomocne jednak nie miałam za bardzo czego mierzyć, pewnie dlatego, że już sporo modeli zostało wyprzedanych.
Elisabeth Passion- salon supe. Mają "normalną" rozmiarówkę więc w większość sukienek mogłam się zapiąć :P Sporo sukienek przymierzyłam i sporo mi się podobało. Ostatecznie wczoraj zakupiłam u nich swoją suknię z wyprzedaży za fajną cenę :) w tym salonie czuć przyjemną atmosferę i mam wrażenie, że współpraca będzie udana :P
Agnes- duży salon, dużo sukienek. Na pewno każda znajdzie coś dla siebie, mi się spodobały 2 sukienki już z nowej kolekcji więc było trochę droższe, ale do 10.10 jest promocja -10%. Pani Sabina była miła, ale nie wykazywała większego zainteresowana oprócz założenia sukni.
Miałam w planach zajechać jeszcze do Madonny, Aveart i Lisa Ferrera, nawet próbowałam umówić się wczoraj do któregoś z nich aby jeszcze coś pooglądać, ale w dwóch pierwszych nie było wolnej godziny a w Lisa Ferrera nie odbierali telefonu więc chyba tak miało być i sukienka którą kupiłam miała być dla mnie :) Ogółem uważam, że większy wybór jest w Gdynii niż w Gdańsku.
Witam ponownie:)
Przedstawiam resztę sprawozdania z moich poszukiwań sukni;
W tym tygodniu odwiedziłam jeszcze 3 salony;
Laura Romano w Gdyni - salonik malutki, obsługa bardzo miła, ceny genialne:) Suknie naprawdę śliczne na czasie, bardzo lekkie, nawet w princessach nie czułam tych warstw materiału. Wybrałam jedną faworytkę do przemyślenia. Najbardziej spodobało mi się to, że można dowolnie kombinować z przeróbkami danej sukni, czy uszyć nową według własnego projektu, czy też połączyć dwie różne, no cokolwiek dusza zapragnie. Panie same szyją suknie, stąd ceny i dowolność kombinacji. Suknie w rzeczywistości ładniejsze niż na zdjęciach i dobrze wykończone. Pozwalają robić zdjęcia!
Agnes w Gdyni - ten salon zrobił na mnie wrażenie swoją powierzchnią i bardzo zawodowym/profesjonalnym podejściem pań pacujących tam, mnie obsługiwała pani Izabela, trafnie doradzała co do kroju i fasonu, badzo sympatyczna. Podobało mi się, że można na miejscu dobrać bieliznę do sukni, kupić garnitur dla pana młodego czy też buty lub biżuterię. Można wprowadzać drobne poprawki, jednak suknie nie są szyte na miejscu, więc też za wiele kombinować nie można. Pozytywnie zaskoczyły mnie ceny, myślałam, że będzie drogo. Aktualnie sporo modeli jest w wyprzedaży, a na moją faworytkę do przemyślenia, którą w tym salonie też znalazłam, dostałabym niewielki rabat, ale ona była akurat już z nowej kolekcji. Suknie bardzo ładne, dopracowane w każdym szczególe, jednak już nieco cięższe, przynajmniej te, które mierzyłam. Tu też mogłam robić zdjęcia:)
Livia w Gdańsku - pojechałam od niechcenia, żeby zaliczyć ostatni salon na liście, byłam święcie przekonana, że wybiorę którąś z sukni z dwóch poprzednich salonów. Miałam jechać do first lady w pruszczu, ale zamieniłam w ostatniej chwili na livię, bo jest bliżej. A właśnie w Livii kupiłam i buty ślubne i suknię:) A decyzję podjęłam na miejscu, bez myślenia o tym w domu:)
Podpisałam umowę i czekam do nowego roku na kolejną wizytę!
Aktualnie chyba jeszcze przez tydzień trwają tam wyprzedaże, ceny obniżone o ok 1tys na każdej sukni, moja też jest salonowa wyprzedażowa, mimo to cena uplasowała się pomiędzy laurą a agnes.
Co mi się spodobało w salonie; wystrój taki ciepły i jasny, przymierzalnie są dwie, jedna z wybiegiem, pod ręką różne dodatki typu welony, bolerka czy kolorowe pasy do przymierzania. Dodatkowo można wybrać buty, biżuterię czy nakrycie głowy. Buty ślubne na ogół mi się nie podobają, a tam znalazłam śliczne i mogę je zamówić też w innych kolorach. Najlepsza jednak ze wszystkiego (pomijając moją suknię;)) była obsługa; szefowa plus bodajże trzy panie sprzedające, no poprostu atmosfera super, spędziłam tam chyba z dwie godziny, rozmowy, śmiechy itp:)
Jedynie nie bardzo można modyfikować krój sukni, delikatne zmiany owszem, ale nie drastyczne. Suknie są na czasie i różne; przeciętne, ładne i zjawiskowe, ale wszystkie raczej wygodne i nie czułam "ciężaru" w żadnej.
Tutaj też pozwolono na robienie zdjęć.
Podsumowując mój elaborat mogę z czystym sumieniem polecić wszystkie wyżej wymienione salony, plus Lisa Ferrera w Gdyni, którą opisywałam wcześniej (nie wiem czy można tam robić zdjęcia, bo nawet o to nie spytałam). Nigdzie nie spotkałam się z niemiłą obsługą czy brzydkimi/niemodnymi sukniami. Mam nadzieję, że to komuś pomoże, bo się rozpisałam:)
Pozdrawiam i życzę powodzenia w poszukiwaniach!
Przedstawiam resztę sprawozdania z moich poszukiwań sukni;
W tym tygodniu odwiedziłam jeszcze 3 salony;
Laura Romano w Gdyni - salonik malutki, obsługa bardzo miła, ceny genialne:) Suknie naprawdę śliczne na czasie, bardzo lekkie, nawet w princessach nie czułam tych warstw materiału. Wybrałam jedną faworytkę do przemyślenia. Najbardziej spodobało mi się to, że można dowolnie kombinować z przeróbkami danej sukni, czy uszyć nową według własnego projektu, czy też połączyć dwie różne, no cokolwiek dusza zapragnie. Panie same szyją suknie, stąd ceny i dowolność kombinacji. Suknie w rzeczywistości ładniejsze niż na zdjęciach i dobrze wykończone. Pozwalają robić zdjęcia!
Agnes w Gdyni - ten salon zrobił na mnie wrażenie swoją powierzchnią i bardzo zawodowym/profesjonalnym podejściem pań pacujących tam, mnie obsługiwała pani Izabela, trafnie doradzała co do kroju i fasonu, badzo sympatyczna. Podobało mi się, że można na miejscu dobrać bieliznę do sukni, kupić garnitur dla pana młodego czy też buty lub biżuterię. Można wprowadzać drobne poprawki, jednak suknie nie są szyte na miejscu, więc też za wiele kombinować nie można. Pozytywnie zaskoczyły mnie ceny, myślałam, że będzie drogo. Aktualnie sporo modeli jest w wyprzedaży, a na moją faworytkę do przemyślenia, którą w tym salonie też znalazłam, dostałabym niewielki rabat, ale ona była akurat już z nowej kolekcji. Suknie bardzo ładne, dopracowane w każdym szczególe, jednak już nieco cięższe, przynajmniej te, które mierzyłam. Tu też mogłam robić zdjęcia:)
Livia w Gdańsku - pojechałam od niechcenia, żeby zaliczyć ostatni salon na liście, byłam święcie przekonana, że wybiorę którąś z sukni z dwóch poprzednich salonów. Miałam jechać do first lady w pruszczu, ale zamieniłam w ostatniej chwili na livię, bo jest bliżej. A właśnie w Livii kupiłam i buty ślubne i suknię:) A decyzję podjęłam na miejscu, bez myślenia o tym w domu:)
Podpisałam umowę i czekam do nowego roku na kolejną wizytę!
Aktualnie chyba jeszcze przez tydzień trwają tam wyprzedaże, ceny obniżone o ok 1tys na każdej sukni, moja też jest salonowa wyprzedażowa, mimo to cena uplasowała się pomiędzy laurą a agnes.
Co mi się spodobało w salonie; wystrój taki ciepły i jasny, przymierzalnie są dwie, jedna z wybiegiem, pod ręką różne dodatki typu welony, bolerka czy kolorowe pasy do przymierzania. Dodatkowo można wybrać buty, biżuterię czy nakrycie głowy. Buty ślubne na ogół mi się nie podobają, a tam znalazłam śliczne i mogę je zamówić też w innych kolorach. Najlepsza jednak ze wszystkiego (pomijając moją suknię;)) była obsługa; szefowa plus bodajże trzy panie sprzedające, no poprostu atmosfera super, spędziłam tam chyba z dwie godziny, rozmowy, śmiechy itp:)
Jedynie nie bardzo można modyfikować krój sukni, delikatne zmiany owszem, ale nie drastyczne. Suknie są na czasie i różne; przeciętne, ładne i zjawiskowe, ale wszystkie raczej wygodne i nie czułam "ciężaru" w żadnej.
Tutaj też pozwolono na robienie zdjęć.
Podsumowując mój elaborat mogę z czystym sumieniem polecić wszystkie wyżej wymienione salony, plus Lisa Ferrera w Gdyni, którą opisywałam wcześniej (nie wiem czy można tam robić zdjęcia, bo nawet o to nie spytałam). Nigdzie nie spotkałam się z niemiłą obsługą czy brzydkimi/niemodnymi sukniami. Mam nadzieję, że to komuś pomoże, bo się rozpisałam:)
Pozdrawiam i życzę powodzenia w poszukiwaniach!
Oglądałam przed wyjazdem do nich suknie na stronce i miałam pare upatrzonych- były niestety tylko dwie akurat w salonie, natomiast zaczęłam przymierzać te, które wcześniej oglądając w necie odrzuciłam, bo w rzeczywistości prezentowały się dużo lepiej. Ostatecznie wybrałam tą, która nie podobała mi się w necie, ale jak przymierzyłam, pani w salonie dołożyła do tego jeszcze dodatki, ja zapytałam czy można by doszyć coś, to okazało się, że mam na sobie najpiękniejszą suknię jaką mogłam sobie wymarzyć! Naprawdę nawet jak coś na pierwszy rzut oka średnio się podoba, to warto przymierzyć i powiedzieć głośno o swoich "ale" pani w salonie, bo ona zawsze coś podpowie i doradzi.
Jeśli chodzi o ceny, to np. ta moja jest ok. 500zł tańsza niż bardzo podobna w innym salonie, poza tym od 1 października ma być wyprzedaż i wówczas cena sukni idzie w dół o ok. 1tys.zł. Ja zdecydowałam się na wypożyczenie, bo cena jest jeszcze bardziej kusząca, a prawdopodobnie będę i tak pierwszą użytkowniczką sukni, ewentualnie drugą, jeśli ktoś przede mną też ją wypożyczy. Panie wypożyczają suknie maksymalnie dwa razy i ta, którą przymierzałam w salonie była właśnie po dwóch wypożyczeniach- zapewniam, że nie było widać żadnej różnicy, poza tym jeśli suknie są wypożyczane, to panie zawsze doszykowują je tak, żeby nie było widać śladów noszenia. Nastawiałam się na zakup sukni do 3tysięcy, a tymczasem będę miała naprawdę piękną suknię razem z dodatkami- bolerkiem, woalką, butami za 2tys.
Jeśli chodzi o ceny, to np. ta moja jest ok. 500zł tańsza niż bardzo podobna w innym salonie, poza tym od 1 października ma być wyprzedaż i wówczas cena sukni idzie w dół o ok. 1tys.zł. Ja zdecydowałam się na wypożyczenie, bo cena jest jeszcze bardziej kusząca, a prawdopodobnie będę i tak pierwszą użytkowniczką sukni, ewentualnie drugą, jeśli ktoś przede mną też ją wypożyczy. Panie wypożyczają suknie maksymalnie dwa razy i ta, którą przymierzałam w salonie była właśnie po dwóch wypożyczeniach- zapewniam, że nie było widać żadnej różnicy, poza tym jeśli suknie są wypożyczane, to panie zawsze doszykowują je tak, żeby nie było widać śladów noszenia. Nastawiałam się na zakup sukni do 3tysięcy, a tymczasem będę miała naprawdę piękną suknię razem z dodatkami- bolerkiem, woalką, butami za 2tys.
Podglądałam parę dni temu ten temat i stwierdziłam, że czas wybrać się poszukać już sukni. Ślub mam we wrześniu 2015. Byłam w 4 salonach i wrażenia są takie: Livia w Gdańsku ma piękne suknie, obsługa bardzo angażująca się i przemiła, Memolia również ma ładne suknie, pani sympatyczna, ale trochę ze znudzeniem podchodzi do klienta. Carmen na Żabiance- pani całkiem ok, suknie dość ładne nieco taniej niż w innych salonach. Miałam dwie faworytki- w Livii i Carmen, natomiast pojechałam jeszcze do First Lady w Pruszczu i to był strzał w 10! Cudowne suknie, przeróżne fasony, dla każdego coś, warunki do przymierzania najlepsze, pani również bardzo miła, a do tego ceny niższe niż w Gdańsku. Mimo, że tylko chciałam pooglądać, to padł ostateczny wybór na First Lady. Naprawdę polecam!
Nie wiem czy widziałyście, niedawno w DDTVN było o sukniach ślubnych
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/idealna-suknia-slubna-jak-ja-wybrac,141808.html
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/idealna-suknia-slubna-jak-ja-wybrac,141808.html
Cześć dziewczyny, uaktualniam topik:)
Właśnie wróciłam z pierwszej wizyty, tak jak pisałam wyżej odwiedziłam dzisiaj salon Lisa Ferrera i powiem, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Pani była przemiła, doradzała, pokazywała katalogi, zero zniecierpliwienia, uśmiechnięta, rozmowna, przyniosła suknie, które były w moim typie, ale też proponowała inne, poczęstowała kawą, naprawdę super obsługa.
Salon bardzo ładny, przyjemny.
Sukni przymierzyłam ok. 5 czy 6 sztuk, nie pamiętam dokładnie, bo 3-cia z rzędu zrobiła takie wrażenie na wszystkich, że kolejne jakby nie miały sensu:P Powiem, że na zdjęciu suknia jak suknia, bez szału, ale po założeniu, no po prostiu do mnie pasuje.
Jednak minus oczywiście musi być jakiś, mianowicie cena tej sukni to prawie 4 tys. :/ A salonowa jest za ok 3tys, jednak już zarezerwowana, z tego co zrozumiałam.
A w sumie pojechałam tam, bo na stronie mają jak byk mega wyprzedaże:>
No ale pani mówiła, że w sumie przez cały rok mają różne promocje i będzie mi wysyłać meilowo info na ten temat.
Sama mówiła, żeby się nie spieszyć z decyzją i że trzeba pochodzić, poprzymierzać i przemyśleć, także zero presji.
Zobaczymy, za tydzień odwiedzę chyba tą Laurę Romano na wiczlinie.
Pozdrawiam!
Właśnie wróciłam z pierwszej wizyty, tak jak pisałam wyżej odwiedziłam dzisiaj salon Lisa Ferrera i powiem, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Pani była przemiła, doradzała, pokazywała katalogi, zero zniecierpliwienia, uśmiechnięta, rozmowna, przyniosła suknie, które były w moim typie, ale też proponowała inne, poczęstowała kawą, naprawdę super obsługa.
Salon bardzo ładny, przyjemny.
Sukni przymierzyłam ok. 5 czy 6 sztuk, nie pamiętam dokładnie, bo 3-cia z rzędu zrobiła takie wrażenie na wszystkich, że kolejne jakby nie miały sensu:P Powiem, że na zdjęciu suknia jak suknia, bez szału, ale po założeniu, no po prostiu do mnie pasuje.
Jednak minus oczywiście musi być jakiś, mianowicie cena tej sukni to prawie 4 tys. :/ A salonowa jest za ok 3tys, jednak już zarezerwowana, z tego co zrozumiałam.
A w sumie pojechałam tam, bo na stronie mają jak byk mega wyprzedaże:>
No ale pani mówiła, że w sumie przez cały rok mają różne promocje i będzie mi wysyłać meilowo info na ten temat.
Sama mówiła, żeby się nie spieszyć z decyzją i że trzeba pochodzić, poprzymierzać i przemyśleć, także zero presji.
Zobaczymy, za tydzień odwiedzę chyba tą Laurę Romano na wiczlinie.
Pozdrawiam!
To czy wygląda się kiczowato to zależy od fasonu sukni. Zdjęcia Aspeny czy Laury Romano jak dla mnie są ok, skupiam się na fasonie. Zdjęcia oceniam wybierając fotografa, natomiast kupując suknię chcę zapłacić za jej jakość, a nie umiejętności grafika komputerowego. W Aspenie niektóre fasony trochę przestarzałe, ale parę by się znalazło, co do jakości to nie wiem, bo na żywo nie widziałam.
Natomiast jakością Laury Romano mogłabyś być pozytywnie zaskoczona, widać, że suknie są wypracowane. Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie mam uprzedzeń do małych salonów, wprost przeciwnie. Ciuchy też lubię kupować w małych butikach, bo są oryginalne i często lepsze jakościowo niż sieciówki, nawet Zara pogorszyła się. Produkcja przemysłowa niesie ze sobą cięcie kosztów. Niedawno rozmawiałam z osobą z branży, która mówiła, że jakość np. Pronovias się trochę pogorszyła, w porównaniu z poprzednimi latami. Moja znajoma kupiła w Marietta, zaniosła suknię do czyszczenia, na szczęście do salonu, i okazało się, że koronki są klejone, a nie przyszywane ręcznie. Gdyby oddała do pralni to by pewnie dostała koronkę w osobnym woreczku (!). A często w małych pracowniach poświęca się więcej czasu, choć to też nie reguła. Ja w przyszłym tygodniu idę zamówić w Laura Romano.
Ale jakość sukni trzeba zobaczyć na żywo chodząc po salonach, tego na zdjęciach się nie zobaczy. Życzę udanego wyboru sukni :)
Natomiast jakością Laury Romano mogłabyś być pozytywnie zaskoczona, widać, że suknie są wypracowane. Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie mam uprzedzeń do małych salonów, wprost przeciwnie. Ciuchy też lubię kupować w małych butikach, bo są oryginalne i często lepsze jakościowo niż sieciówki, nawet Zara pogorszyła się. Produkcja przemysłowa niesie ze sobą cięcie kosztów. Niedawno rozmawiałam z osobą z branży, która mówiła, że jakość np. Pronovias się trochę pogorszyła, w porównaniu z poprzednimi latami. Moja znajoma kupiła w Marietta, zaniosła suknię do czyszczenia, na szczęście do salonu, i okazało się, że koronki są klejone, a nie przyszywane ręcznie. Gdyby oddała do pralni to by pewnie dostała koronkę w osobnym woreczku (!). A często w małych pracowniach poświęca się więcej czasu, choć to też nie reguła. Ja w przyszłym tygodniu idę zamówić w Laura Romano.
Ale jakość sukni trzeba zobaczyć na żywo chodząc po salonach, tego na zdjęciach się nie zobaczy. Życzę udanego wyboru sukni :)
Ja kupilam suknie w zeszlym miesiacu a slub mam w sierpniu 2015. Jesli chodzi o szycie suknii w 6 miesiecy to nie jest do konca tak , to jest bardziej zarezerwowanie terminu u krawcowych- tak mi pani mowila w salonie.
Teraz sa wyprzedaze sukni z 2014 i jesli dobrze zrozumialam to mozna kupic juz tylko salonowe- przecenione a nowe modele w styczniu beda juz kosztowac. Ja za moja salonowa zaplacilam 2700 a nowa 3700 w tym ze nie bylo juz mozliwosci zamowienia nowej.
Teraz napewno suknie sa tansze o wiele ale pewnie juz mniejszy wybor.
Tez sie balam ze inna suknia mi sie spodoba ale dopoki sie nie przymierzy to niewiadomo bo wiele sukien mi sie podobalo ale nie kazdemu kazdy fason pasuje. Wiec rada taka nie ogladac, nie przymierzac i nie patrzec za czesto na swoja zeby sie nie znudzila;) ja do konca nie wiem jak bede wygladac w swojej bo moja jak narazie jest jak worek a jak sie zwęzi , skroci to bedzie inaczej wygladac:)
Teraz sa wyprzedaze sukni z 2014 i jesli dobrze zrozumialam to mozna kupic juz tylko salonowe- przecenione a nowe modele w styczniu beda juz kosztowac. Ja za moja salonowa zaplacilam 2700 a nowa 3700 w tym ze nie bylo juz mozliwosci zamowienia nowej.
Teraz napewno suknie sa tansze o wiele ale pewnie juz mniejszy wybor.
Tez sie balam ze inna suknia mi sie spodoba ale dopoki sie nie przymierzy to niewiadomo bo wiele sukien mi sie podobalo ale nie kazdemu kazdy fason pasuje. Wiec rada taka nie ogladac, nie przymierzac i nie patrzec za czesto na swoja zeby sie nie znudzila;) ja do konca nie wiem jak bede wygladac w swojej bo moja jak narazie jest jak worek a jak sie zwęzi , skroci to bedzie inaczej wygladac:)
Kurcze nie chce mi się latać po salonach i przymierzać.
Narazie mam na oku lisa ferrera w gdyni i first lady w pruszczu, w pierwszym dlatego ze mam blisko i są wyprzedaże, a w drugim jest podobno duży wybór.
Nie mam zamiaru jeździć jeszcze gdzieś, nie wierzę, że wśród kilkudziesięciu sukienek z dwóch salonów nie wybiorę żadnej.
Naprawdę, nie jestem wybredna, większość sukni w stylu rybki mi się podoba, rozmiar i wzrost mam standardowy 36/164, figurę ładną, nieskromnie powiem, że myślę że w większości sukien będę dobrze wyglądać. Niewiem po co tyle jezdzić i szukać niewiadomo czego?
Bardziej się obawiam o to, że zamówię teraz jakąś suknię i zmienię zdanie za parę miesięcy. To naprawdę mega dużo czasu!
Umawiając się teraz na mierzenie kieruję się tylko i wyłącznie przecenami, bo szkoda mi zapłacić ponad 3tys za suknię na jedną noc.
Poza tym nie chce mi się wierzyć, że potrzeba 6 miesięcy na uszycie sukni:> No niewiem, ale może ja się nie znam, w sumie nigdzie jeszcze nie byłam, dlatego pytam:)
Zależy mi na tym, żeby suknia była porządnie uszyta i nie zniszczyła się sama z siebie, czego miałam dwa przykłady na weselach na których byłam jako gość. Na pierwszym pannie młodej odpruło się ramiączko i sama je przyszywałam, na drugim pannie młodej w sukni złamały się na pół druty usztywniające gorset i to na samym początku wesela. Chciałabym uniknąć takich sytuacji.
Narazie mam na oku lisa ferrera w gdyni i first lady w pruszczu, w pierwszym dlatego ze mam blisko i są wyprzedaże, a w drugim jest podobno duży wybór.
Nie mam zamiaru jeździć jeszcze gdzieś, nie wierzę, że wśród kilkudziesięciu sukienek z dwóch salonów nie wybiorę żadnej.
Naprawdę, nie jestem wybredna, większość sukni w stylu rybki mi się podoba, rozmiar i wzrost mam standardowy 36/164, figurę ładną, nieskromnie powiem, że myślę że w większości sukien będę dobrze wyglądać. Niewiem po co tyle jezdzić i szukać niewiadomo czego?
Bardziej się obawiam o to, że zamówię teraz jakąś suknię i zmienię zdanie za parę miesięcy. To naprawdę mega dużo czasu!
Umawiając się teraz na mierzenie kieruję się tylko i wyłącznie przecenami, bo szkoda mi zapłacić ponad 3tys za suknię na jedną noc.
Poza tym nie chce mi się wierzyć, że potrzeba 6 miesięcy na uszycie sukni:> No niewiem, ale może ja się nie znam, w sumie nigdzie jeszcze nie byłam, dlatego pytam:)
Zależy mi na tym, żeby suknia była porządnie uszyta i nie zniszczyła się sama z siebie, czego miałam dwa przykłady na weselach na których byłam jako gość. Na pierwszym pannie młodej odpruło się ramiączko i sama je przyszywałam, na drugim pannie młodej w sukni złamały się na pół druty usztywniające gorset i to na samym początku wesela. Chciałabym uniknąć takich sytuacji.