Widok
to Martinez dobrze na to pytanie odpowiedział - jak nie wyciągają łapy na siłę i nie robią z siebie oczekujących bogiń to są traktowane(ni) normalnie. Kiedy poproszą o pomoc nikt nie odmówi. A bez przesady z tymi potrzebami? wracamy do sedna sprawy - kim jest samotny rodzic? co tak na prawdę kryje się pod tym określeniem?
tak podsumowując bo pójdę za rada pani Anny i zrezygnuje z neta :) wiecie jakie samotne matki mają najgorsza sytuacje? te najbardziej uczciwe!!! karierki z reala które pracują za 1200, czy sprzątaczki które zarabiają po 1000zl.. tak uważam że sa one dyskryminowane.. bo mimo iz starają sie zwiazać koniec z końcem państwo zabiera im dofinansowania bo o 5zl przekroczą jakiś próg! jakie matki zasługują na piętnowanie?? takie które cwaniakuja! bogato sie ożeniły mają dobre alimenty na siebie i dziecko.. ale lecą do mopsu bo tego wymaga prawo by np. dostać dotacje na książki! dlatego pani ANNO witaj w prawdziwym świecie.. wystarczy zajrzeć do mopsu lub urzędu pracy i zobaczyć jak wygląda 50% bezrobotnych lub samotnych matek w tym kraju.. za sam złoty łańcuszek na ich szyi ja wyżyje miesiąc.. dziekuje za uwage :)
Inka razy dwa, ja nie pisałam, że miałam życie usłane różami. Pisałam, że nigdy nie czułam się dyskryminowana.
Najważniejsze, że dałam sobie radę. Dzieci myślę , że w miarę dobrze wychowane, mają dobre serca (może za dobre), studiują (nawet jakiś tam kieunek skończony).
NIgdy nie czułam się zepchnięta na margines, bo dzieci, bo rozwódka.
Co do kolejnego związku to sie nie wypowiem. Nie mam doświadczenia.
Natomiast w byciu samotną matką i to wiekszej ilosci dzieci owszem mam.
Najważniejsze, że dałam sobie radę. Dzieci myślę , że w miarę dobrze wychowane, mają dobre serca (może za dobre), studiują (nawet jakiś tam kieunek skończony).
NIgdy nie czułam się zepchnięta na margines, bo dzieci, bo rozwódka.
Co do kolejnego związku to sie nie wypowiem. Nie mam doświadczenia.
Natomiast w byciu samotną matką i to wiekszej ilosci dzieci owszem mam.
Unibike, zgadzam się, jednak w nowym związku musi być akceptacja od pasierba, to jest bardzo ważne...
Ale zauważyłam, że samotni rodzice, często na siłę szukają sobie drugiej połowy, często powstaje w takim związku kolejne dziecko. Rodzina staję się patchworkowa i wszystko jest super, jeżeli oboje się w tym odnajdują, gorzej, gdy ponownie dochodzi do rozłamu...
Ale zauważyłam, że samotni rodzice, często na siłę szukają sobie drugiej połowy, często powstaje w takim związku kolejne dziecko. Rodzina staję się patchworkowa i wszystko jest super, jeżeli oboje się w tym odnajdują, gorzej, gdy ponownie dochodzi do rozłamu...
Bo mam wrażenie, że jesteś ciekawska - i może ktoś podsunie Ci receptę jak się w tym znaleźć.
Dotąd miałem Cię za światłą osobę. Ze sztywnym kręgosłupem moralnym. Samoświadomością silnej kobiety.
Przepraszam.
;)
Kto dyskryminuje samotne matki ? ;)
Kochankowie ?
;)
Jeśli czujesz się dyskryminowana bo brak Ci relacji intymnych to....
I przepraszam, że tak bez "ogródek".
hmmm
Dotąd miałem Cię za światłą osobę. Ze sztywnym kręgosłupem moralnym. Samoświadomością silnej kobiety.
Przepraszam.
;)
Kto dyskryminuje samotne matki ? ;)
Kochankowie ?
;)
Jeśli czujesz się dyskryminowana bo brak Ci relacji intymnych to....
I przepraszam, że tak bez "ogródek".
hmmm
Graszko jak z wartościowym to wiadomo, że łatwiej:) Ale chyba opinia i relacje dziecka z nowym partnerem/ką ma duże znaczenie. Pewna osoba (mężczyzna nasz fajny forumowy) kiedyś opisywał jak przykro jest, kiedy dorastające dziecko powie nie wtrącaj się, boś nie moim ojcem jest. Dlatego warto zadbać by relacje w nowo tworzonej rodzinie były fajne między wszystkimi członkami.