Widok

Skąd pieniązki na wesele?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej dziewczyny, jestem tu nowa:) Słuchajcie, powiedzcie skąd pieniażki na wesele? Bierzecie kredyty, czy wspomagają Was rodzice? U Nas jest taka sytuacja, że no niestety nikt nie dołoży i teraz nie wiem czy w takiej sytuacji bierze się kredyt, czy oszaczędza? Hmm teraz pytanie ile lat trza by było zbierać żeby mieć ok 30tys:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to chyba zależy ile zarabiacie, jak ktos ma 10tys miesiecznie to bedzie krocej oszczedzal niz ten co ma 3 tys
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
od rodzicow w dzisiejszych czasach to glupio brac kase, to nie sredniowiecze ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a nam moi rodzice trochę pomogą a trochę sami róznie to jest
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
My wszystko sponsorujemy sobie sami za zarobione pieniądze. Nie wyobrażam sobie prosić o to rodziców.

Macie 3 opcje:
a) zrobić kameralny obiad weselny, na który byłoby Was stać
b) odkładać kilka lat
c) wziąć kredyt (najgorsza z możliwych).

Powodzenia.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie wiem, ze to nie średniowiecze zeby od rodzicow brac kasę. Z kolei nie chcielibysmy obiadu kameralnego, takze chyba pozostaje kredyt:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja uważam , że nie jest głupio brać od rodziców jeżeli sami to zaproponują, nam też pomogli trochę rodzice i jestem im za to wdzięczna. Kredyt ciężka sprawa a jeżeli ktoś nie ma jak odłożyć to już sami muszą zadecydować.Teraz trudno odłożyć jakąś kasę chyba , że ktoś naprawdę dużo zarabia, ale jeżeli ktoś zarabia 1500zł- to nie ma z czego odłożyć , chyba że zbierałby parę lat.Wybór należy do was
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rozwalaja mnie teksty ludzi ktorzy licza na to ze rodzice im zafunduja wesele. nie zyjemy w sredniowieczu jak to juz ktos napisał. tak cieszko samemu zarobic i odłozyc na własne wesele? mysle ze nie, bo sama z narzeczonym uzbieralismy i sami płacimy za swoje wesele. ale inni ludzie licza tylko na rodzicow niz sami na siebie- załosne. rozumiem ze sa rozne okolicznosci ale ja jestem dumna z tego ze nie jesem u nikogo na łasce a innym jak tak wygodniej zeby rodzice płacili to zycze powodzenia w zyciu. brac kredyt na wesele? takiej głupoty to jeszcze nigdy nie słyszałam! zenada..... rekawy zakasac i do pracy!!!! na wszystko da sie samemu zarobic tylko oczywiscie nie lezac i nie wyciagajac raczek do mamusi. to tez kwestia wychowania. moich rodzicow stac na to zeby mi zrobic wesele ale ja chce sama za wszystko zapłacic.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Masz rację Kasiu, ciezko cokolwiek odlozyc gdy tak naprawde duzo sie nie zarabia... U rodzicow tez kiepsko z pieniedzmi, moja mama jest raczej za kameralnym obiadem, ale wiecie jak to jest dziewcvzyny, kazda z Nas tak naprawde marzy o pieknej sukni, sali pelnej gosci, tancow do rana itp...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a moi rodzice i narzeczonego mają taką tradycję że sami sponsoruja wesele dzieciom i nie jest to dla nich coś strasznego a wręcz obowiązek.troszkę dokładamy się do kosztów lecz większość oni płacą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A tak naparwde nawet nie chcialabym obciazac swych rodzicow, tylko sama sobie wyprawuc wesele :) No coz pozostyaje odkladac cokolwiek, grosz do grosza i moze sie uda
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oki rozumiem jak rodzice sie uprza i chca fundnac wesele ale ja pisałam o ludziach ktorzy sami mogli by zarobic a cisna rodzicow ktorych nie stac na to zeby im wesele zrobic. i licza tylko na kase rodzicow lezac bykiem i nie martwiac sie o nic. a jesli chodzi o odłozenie kasy to mozna mozna wiem bo sam odkładałm a nie zarabiałam miliardow. wiadomo ze pewne zeczy trzeba było wtedy ograniczyc ale sie da uzbierac. a druga sprawa to ze wesele sie przeciesz z dnia na dzien nie planuje wiec pieniadze zbiera sie szybciej a nie na ostatnia chwile.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mnie tylko przerazilo pytanie "ile trzeba odkladac zeby odlozyc 30tys". przeciez to mateamtyka klasy 1-3
wiec odkladajac tysiac=30miesiecy=2,5roku
odkladajac 500zl=60 miesiecy=5 lat
odkladajac 250zl=120 miesiecy=10lat

a kredyt na wesle?-dla mnie totalna bzdura, potem jeszcze 5 czy 10 lat splacac jeden dzien
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
koszty wesela po połowie: pół my, pół Rodzice/ Teściowie.

na początku Rodzice chcieli zasponsorowac wszystko,ale w koncu staneło na takiej umowie. Nie jest to dla nich obciążenie, wrecz przeciwnie, nie wyobrazają sobie,zeby sie nie dołożyć i robią to z dużą przyjemnością, czesto sami się dopytują o swój udział.

Nasze rodziny mają taką tradycje,ale rozumiem,ze kazdy układa sobie te sprawy inaczej.
Gdybym nie miała możliwosci finansowych to wyszłabym za maż bez całej tej otoczki- najwyzej potem bym to sobie odbiła w przyszłości:)
Na pewno nie brałabym kredytu,ani nie czekała na ślub ileś tam lat,żeby zrobić potem huczne wesele- podejrzewam,ze jezeli naprawde chciałabym zalozyć rodzinę i byłabym pewna swoich uczuć, to chciałabym wyjść za mąż jak najszybciej. Wesele( a raczej jego brak), na pewno nie byłoby przeszkodą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heh, przerazilo Cie to pytanie? Akurat tu byla mala ironia z mojej strony.. A tak przy okazji to watpie zeby ktos mogl odlozyc 1tys miesiecznie, bo ja na pewno nie... z kolei odkladajac 250zl przez 10lat, to bralabym slub majac 33 lata :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przepraszam, ja ironii nie zauwazylam, dla mnie byl to analfabetyzm matematyczny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ok, wiec dla Ciebie moge byc anaalfabeta matematycznym... weszlam na to forum, bo myslalam ze piszecie tu zeby doradzic, powiedziec co sadzicie o roznych sprawach... ale widze ze co po niektore osoby prowadza jakas przepychanke slowna...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
moi rodzice też nam zasponsorowali połowę kosztów - to u nas pewnego rodzaju tradycja, nie widzę w tym nic złego jeśli chcą i jeśli w pewnym sensie jest to ich ślubny prezent dla nas; to co oczywiście dotyczyło nas czyli ubrania itp. opłacaliśmy sami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas wygląda to tak : kupujemy garnitur, oczywiście suknie :) , obrączki, płacimy za DJ-a, alkohol i resztę towarzyszących wydatków.
Mój tata płaci za hotel dla gości (kilka pokoi dla zamiejscowych), sale i jedzenie. Wiem, że tata byłby obrażony gdyby nie zrobił córce wesela. Nie mam problemu z tym, że sami nie pokrywamy wszystkich kosztów aczkolwiek Mój miał, przez jakiś czas.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyno wyluzuj...
napisala, cytuje "Hmm teraz pytanie ile lat trza by było zbierać żeby mieć ok 30tys:))))"

ja Ci ładnie odpisałam ile, teraz piszesz że to była ironia...


głupie pytanie, głupia odpowiedź
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry