Widok
Pani Katarzyno - może najpierw poobserwuj zanim zaczniesz siać ferment.
Rolnik mieszkający przede ma trzy swoje własne prywatne studnie głębinowe, nawadnia swoje pola (i czasami trawnik sąsiadów :) ) płacąc za prąd do pompy. I tak samo inni rolnicy. Może zamiast być wrogo nastawionym warto po prostu porozmawiać? Tak po sąsiedzku?
Rolnik mieszkający przede ma trzy swoje własne prywatne studnie głębinowe, nawadnia swoje pola (i czasami trawnik sąsiadów :) ) płacąc za prąd do pompy. I tak samo inni rolnicy. Może zamiast być wrogo nastawionym warto po prostu porozmawiać? Tak po sąsiedzku?
Powiem tak , na mojej ulicy nie ma szeregów, sama zabudowa jednorodzinna,kilka bliźniaków i nigdy nie miałem sytuacji żeby nie było wody (juz kilka lat mieszkam) ale nigdy nie było tak żeby na pietrze kapało lub leciało ciórkiem. I nie ma znaczenia zima/lato. Tymczasem często ludzie z osiedli narzekają na brak wiec wniosek że ilość mieszkańców ma wływ wydaję mi się zasadny. Ogródki nie zuzywają ąz tak wiele wody-myślę że więcej idzie na mycie pranie itd
jedna ,,klika'' ZUK i UG. Gmina powinna kontrolować rozbudowę swojego terenu. Ktoś w końcu siedzi i odpowiada za rozwój gminy, a ten powinien naciskać ZUK aby zajął się modernizacją sieci wodociągowej, w przeciwnym razie karać a nie wyróżniać. Tylko że gmina nigdy tego nie zrobi bo zwyczajnie nie może, albo nie chce. Natomiast ze zwiększonej ilości mieszkańców to ZUK i UG się bardzo cieszy-więcej mieszkańców=większe wpływy.
Na jakiej podstawie ktoś może karać za podlewanie ogródka? Jest jakiś przepis tego zabraniający? W regulaminie ZUK znalazłem tylko coś takiego:
http://zukglincz.pl/files/4e676c737e691bb7d89d4f1894e46bf2.20120726084300.pdf
§ 54
W okresie trwania klęski żywiołowej, w przypadku gdyby doszło do zanieczyszczenia wody lub trwania suszy Przedsiębiorstwo może wprowadzić ograniczenia w dostawie wody po uprzednim zawiadomieniu Odbiorców usług poprzez ogłoszenie w środkach masowego przekazu bądź poprzez Obwieszczenie.
Ale w jaki sposób ograniczy tą dostawę wody to w regulaminie nie napisali. No chyba, że tym ograniczeniem jest to obniżone ciśnienie w rurach ale to chyba i bez obwieszczania ZUK robi bez skrupułów. A karać to ZUK to sobie może co najwyżej swojego pracownika, który olał rozwój Banina.
http://zukglincz.pl/files/4e676c737e691bb7d89d4f1894e46bf2.20120726084300.pdf
§ 54
W okresie trwania klęski żywiołowej, w przypadku gdyby doszło do zanieczyszczenia wody lub trwania suszy Przedsiębiorstwo może wprowadzić ograniczenia w dostawie wody po uprzednim zawiadomieniu Odbiorców usług poprzez ogłoszenie w środkach masowego przekazu bądź poprzez Obwieszczenie.
Ale w jaki sposób ograniczy tą dostawę wody to w regulaminie nie napisali. No chyba, że tym ograniczeniem jest to obniżone ciśnienie w rurach ale to chyba i bez obwieszczania ZUK robi bez skrupułów. A karać to ZUK to sobie może co najwyżej swojego pracownika, który olał rozwój Banina.
a ja myślałem, że ilość wody zużywanej na podlewanie zależy od powierzchni ogrodów, a nie od liczby mieszkańców. Duże działki = dużo wody na podlanie. małe działki = mniej wody na podlewanie, bo powierzchnia ogrodów jest mniejsza (więcej zabudowań, dróg itp gdzie się nie podlewa).
Także mówienie, że to przez tych "nowych z kurników i ich ogrody" jest problem z wodą jest nie na miejscu. Gdyby zamiast w/w kurników były same jednorodzinne domy to był jeszcze większy problem z wodą, bo ogrody w tych domach miałyby kilkukrotnie większą powierzchnie.
Także mówienie, że to przez tych "nowych z kurników i ich ogrody" jest problem z wodą jest nie na miejscu. Gdyby zamiast w/w kurników były same jednorodzinne domy to był jeszcze większy problem z wodą, bo ogrody w tych domach miałyby kilkukrotnie większą powierzchnie.