Widok
2016-01-14 15:24:09
Ja jeśli daje dziecku słoiczek to wyłącznie hippa. Owszem zdarzają się sloiczki, w których jest cukier, ale jest ich dosłownie że 3 a reszta sloiczkow nie zawiera żadnego cukru. Trzeba czytać etykiety i wybierać te dania, które są bez cukru.
No nie wiem, sloiczki to wygodna i urozmaicona kuchnia dla dziecka zwłaszcza w zimie, gdzie nie kupisz brokułow od rolnika, kalafiora, zielonego groszku itp bo zwyczajnie takie rzeczy w zimie nie rosną a te w sklepach to niestety sama chemia. Nawet te z gospodarstw ekologicznych, owszem są certyfikaty że marchewka czy ziemniaczki są uprawiane w ekologiczny sposób co nie znaczy że chemi nie zawiraja bo samych warzyw nikt w takim.gospodarstwie nie bada. Np. Gospodarstwo ekologiczne a obok pola opryskiwane nawozami więc.i tak nasze ekologiczne warzywa chłona chemię. Natomiast sloiczki są badane na zawartość metali ciężkich,.pestycydów itd. Dopóki dziecko małe myślę.ze.warto dawać słoiki. Jako mama alergika przekonałam się na własnej skórze,. Kiedy to dziecko moje po ekologicznej marchewkce dostało wysypki, szybko wróciłam.do słoików.
Jako mam 3 powiem tak:
-przy 1 dziecko dawałam słoiczki tylko do czasu kiedy dodawane było mięsko, potem gotowałam sama
-przy 3 dosłownie 2 albo 3 razy skusiłam się na słoiczek
-przy 3 sama gotowałam - dostosowując menu obiadu dla rodziny
Nie używam żadnej chemii w kuchni, warzywa i owoce mam od rolnika (to na prawdę nie jest taki problem). Poza sezonem można kupić eko warzywa w normalnych sklepach.
Słoiczki dla dzieci to niestety niezły biznes a jakość straszna. Może w pierwszych miesiącach zrozumiem, ale dawanie 10-12 miesięcznemu dziecko takiego jedzenia to już dla mnie zwykłe lenistwo i głupota.
-przy 1 dziecko dawałam słoiczki tylko do czasu kiedy dodawane było mięsko, potem gotowałam sama
-przy 3 dosłownie 2 albo 3 razy skusiłam się na słoiczek
-przy 3 sama gotowałam - dostosowując menu obiadu dla rodziny
Nie używam żadnej chemii w kuchni, warzywa i owoce mam od rolnika (to na prawdę nie jest taki problem). Poza sezonem można kupić eko warzywa w normalnych sklepach.
Słoiczki dla dzieci to niestety niezły biznes a jakość straszna. Może w pierwszych miesiącach zrozumiem, ale dawanie 10-12 miesięcznemu dziecko takiego jedzenia to już dla mnie zwykłe lenistwo i głupota.
Ja ostatnio zamawiam z Piotra i Pawła - https://www.e-piotripawel.pl/kategoria/artykuly-dzieciece/4 , opłaca się i do tego wszystko panowie przynoszą pod same drzwi :) według mnie to bardzo dobre rozwiązanie dla każdej mamy i nie tylko :)
Ede, nie wiem ile ma Twoje dziecko, ale możesz gotować wspólne zupy, piec albo dusić mięso, robić pierogi, makarony, naleśniki na słodko i na wytrawnie - ja gotuje 1 obiad od kiedy młody skończył 10 miesięcy. Znacznie ograniczyliśmy jedynie sól i cukier, co nie znaczy że całkiem je wyeliminowałam i wszystkim to wyszło na zdrowie- obecnie mamy taki wybór fantastycznych przypraw, że jedznie absolutnie nie jest mdłe.