Widok
Ślub cywilny
Witam Was kochani :) Wczoraj z moim słonkiem postanowiliśmy ze w lipcu tego roku wezmiemy slub cywilny ( w 2008 koscielny i wesele ).
Prosze Was o rady bo praktycznie nic nie wiemy co i jak gdzie zalatwic... Idzie sie do urzedu kupuje jakis znaczek i co dalej? :) co jest potrzebne itp prosze o wskazówki :) Po ślubie chcemy zrobic obiad dla rodziny i tu pojawia sie kolejne pytanie czy jezeli np. chcecie zaprosic swoje kuzynki z mezami to czy ich dzieci tez zapraszacie? bo w sumie tak glupio troche samych rodzicow ale z drugiej strony dzieciaczkow w mojej rodzinie jest sporo.....
z góry dziękuję
pozdrawiam
Kamila
Prosze Was o rady bo praktycznie nic nie wiemy co i jak gdzie zalatwic... Idzie sie do urzedu kupuje jakis znaczek i co dalej? :) co jest potrzebne itp prosze o wskazówki :) Po ślubie chcemy zrobic obiad dla rodziny i tu pojawia sie kolejne pytanie czy jezeli np. chcecie zaprosic swoje kuzynki z mezami to czy ich dzieci tez zapraszacie? bo w sumie tak glupio troche samych rodzicow ale z drugiej strony dzieciaczkow w mojej rodzinie jest sporo.....
z góry dziękuję
pozdrawiam
Kamila
No więc troszkę się tym interesowałam, ponieważ biorę "tylko" cywilny.
Potrzebujecie oboje odpisy aktów urodzenia- jeśli macie jakies w domu to sprawdź czy są "świerze", USC honoruje tylko z data nie starszą niż 3 miesiące.
jeśli nie macie aktów, musicie sie zwrócić do USC w miescie gdzie sie urodziliście i albo podjechać do nich i je "wyciągną", (ale nie wiem czy to załatwiają od ręki i jaki koszt), albo można to załatwić listownie- piszesz podanie do USC, przyklejasz znaczek skarbowy za 20zł i polecanym na adres USC
gdy macie akty i dowody osobiste zabieracie się oboje do USC, (w przypadku Gdańska jest to ul. Nowe Ogrody 8/12, pokój 135 )
wnioski trzeba złożyć nie wcześniej niż pół roku, nie później niż miesiąc i jeden dzień wcześniej
kupcie po drodze znaczek skarbowy za 91 zł
na miejscu musicie już ustalić jakie nazwisko będziecie nosili po ślubie i jakie dzieci, (trochę mnie to zaskoczyło, że to już miałam sie zadeklarować, mimo , że wiedziałam jak bym chciała)
w USC u Pani kierowniczki musicie powiedzieć gdzie ślub ma sie odbyć, do wyboru jest: żak, pałac opatów i chyba ratusz jakiś, nie wiem dokładnie, jeśli zależywam na jakimś konkretnym miejscu i godzinie, to warto zarezerwować to telefonicznie, (ja tak zrobiłam, i konkretną godzine w pałacu opatów zarezerwowałam już 10 msc przed ślubem, po to by móc wszystko załatwiać pod tą konkretną godzinę bez obaw, że mi sie ktoś na 15-tą wciśnie)
tel do USC w Gdańsku: (0-58) 323-61-35, (0-58) 323-61-95
to chyba wszystko co musicie wiedzieć, jak coś jeszcze chcesz wiedzieć, a ja będę wiedziała, to chętnie odpowiem :)
Potrzebujecie oboje odpisy aktów urodzenia- jeśli macie jakies w domu to sprawdź czy są "świerze", USC honoruje tylko z data nie starszą niż 3 miesiące.
jeśli nie macie aktów, musicie sie zwrócić do USC w miescie gdzie sie urodziliście i albo podjechać do nich i je "wyciągną", (ale nie wiem czy to załatwiają od ręki i jaki koszt), albo można to załatwić listownie- piszesz podanie do USC, przyklejasz znaczek skarbowy za 20zł i polecanym na adres USC
gdy macie akty i dowody osobiste zabieracie się oboje do USC, (w przypadku Gdańska jest to ul. Nowe Ogrody 8/12, pokój 135 )
wnioski trzeba złożyć nie wcześniej niż pół roku, nie później niż miesiąc i jeden dzień wcześniej
kupcie po drodze znaczek skarbowy za 91 zł
na miejscu musicie już ustalić jakie nazwisko będziecie nosili po ślubie i jakie dzieci, (trochę mnie to zaskoczyło, że to już miałam sie zadeklarować, mimo , że wiedziałam jak bym chciała)
w USC u Pani kierowniczki musicie powiedzieć gdzie ślub ma sie odbyć, do wyboru jest: żak, pałac opatów i chyba ratusz jakiś, nie wiem dokładnie, jeśli zależywam na jakimś konkretnym miejscu i godzinie, to warto zarezerwować to telefonicznie, (ja tak zrobiłam, i konkretną godzine w pałacu opatów zarezerwowałam już 10 msc przed ślubem, po to by móc wszystko załatwiać pod tą konkretną godzinę bez obaw, że mi sie ktoś na 15-tą wciśnie)
tel do USC w Gdańsku: (0-58) 323-61-35, (0-58) 323-61-95
to chyba wszystko co musicie wiedzieć, jak coś jeszcze chcesz wiedzieć, a ja będę wiedziała, to chętnie odpowiem :)
.
taaak, a co? mam iść w garniturze?
wiesz u mnie jest taka sprawa, że Paweł nie chce mieć kościelnego, (nie bedetłumaczyć powodów bo to za długo by trwało)
tak czy inaczej nie bedę miała kościelnego, ale aby zrekompensowac sobie to, to będzie to ślub z wielka pompą, nie w USC tylko w Pałacu Opatów, z weselem na 80 osób, piękną, dużą suknią, i ze wszystkimi bajerami
ślub cywilny kojarzy mi się tylko z tym, że nastolatka w ciąży i trzeba sie szybko chajtać, zanim będzie widać, i aby tego uniknąc tak to własnie wszystko będzie u mnie wyglądało :)
gdybym planowała kościelny w przyszłości, to nie byłoby tak hucznie, a że to mój (mam nadzieję) jedyny slub, to musi być pięknie
jedyne, co świadczy op tym, że to nie w kościele to to, że nie mam welonu i suknia nie jest biała, a Pałac Opatów jest cudowny, piekny, wzruszający i zdjęcia w parku oliwskim ......aaah, już sie rozmarzyłam :)
wiesz u mnie jest taka sprawa, że Paweł nie chce mieć kościelnego, (nie bedetłumaczyć powodów bo to za długo by trwało)
tak czy inaczej nie bedę miała kościelnego, ale aby zrekompensowac sobie to, to będzie to ślub z wielka pompą, nie w USC tylko w Pałacu Opatów, z weselem na 80 osób, piękną, dużą suknią, i ze wszystkimi bajerami
ślub cywilny kojarzy mi się tylko z tym, że nastolatka w ciąży i trzeba sie szybko chajtać, zanim będzie widać, i aby tego uniknąc tak to własnie wszystko będzie u mnie wyglądało :)
gdybym planowała kościelny w przyszłości, to nie byłoby tak hucznie, a że to mój (mam nadzieję) jedyny slub, to musi być pięknie
jedyne, co świadczy op tym, że to nie w kościele to to, że nie mam welonu i suknia nie jest biała, a Pałac Opatów jest cudowny, piekny, wzruszający i zdjęcia w parku oliwskim ......aaah, już sie rozmarzyłam :)
.
nie nie, to nie miało tak zabrzmieć....
na Twoim miejscu zrobiłabym dokładnie to samo
ja nawet wczoraj rozmawiałam z moim Lesiem, że tak naprawdę ślub, małżeństwo ma się w sercu....
wydaję mi się, że troszkę rozumiem twojego narzeczonego , bo mi osobiście jest wszystko jedno czy będzie to kościelny czy cywilny.... najważniejsze, że się kochamy nad życie ... i ślub wzieliśmy już dawno ... w sercu ;)
_________________
na Twoim miejscu zrobiłabym dokładnie to samo
ja nawet wczoraj rozmawiałam z moim Lesiem, że tak naprawdę ślub, małżeństwo ma się w sercu....
wydaję mi się, że troszkę rozumiem twojego narzeczonego , bo mi osobiście jest wszystko jedno czy będzie to kościelny czy cywilny.... najważniejsze, że się kochamy nad życie ... i ślub wzieliśmy już dawno ... w sercu ;)
_________________
:)
walczyłam z nim pół roku, płaczem, szntażem, prośbami, nie poskutkowało!!
tak bardzo chciałam mieć kościelny !!!
ale nic na siłę, teraz wiem, ze mi nie jest to aż tak potrzebne
całą tą otoczkę która jest przy ślubie kościelnym będę miała, poza tym, że tatuś nie zaprowadzi mnie do ołtarza, tego żałuję najbardziej
ale tak z drugiej strony, jeśli przekonałabym Pawła, a on w kosciele nie myślałby o szczęściu, tylko o tym że go zmusial, że najchętniej by się z tamtąd urwał?
po co mi to?
walczyłam z nim pół roku, płaczem, szntażem, prośbami, nie poskutkowało!!
tak bardzo chciałam mieć kościelny !!!
ale nic na siłę, teraz wiem, ze mi nie jest to aż tak potrzebne
całą tą otoczkę która jest przy ślubie kościelnym będę miała, poza tym, że tatuś nie zaprowadzi mnie do ołtarza, tego żałuję najbardziej
ale tak z drugiej strony, jeśli przekonałabym Pawła, a on w kosciele nie myślałby o szczęściu, tylko o tym że go zmusial, że najchętniej by się z tamtąd urwał?
po co mi to?
.
boję się tylko co będzie z dziećmi,
ja wierzę w Boga i chcę by moje dzie ci były ochrzczone,
a wiadomo: księża są różni, moga nam robić problemy,
pozatym, np komunia dziecka, wszystkie matki pójdą do ołtarza do komunii,
a ja jak sierota w ławce bede siedzieć, bo nie mogę?
nie dostanę rozgrzeszenia,
nie mogę być swiadkiem na ślubie!
tego się boję, co będzie później,
ale jak na teraz to już sie pogodziłam z tym, że nie będę maiła kościelnego, a i tak organizacja tego ślubu jest dla mnie czymś wielkim a sama ceremonia- magiczna :)
ja wierzę w Boga i chcę by moje dzie ci były ochrzczone,
a wiadomo: księża są różni, moga nam robić problemy,
pozatym, np komunia dziecka, wszystkie matki pójdą do ołtarza do komunii,
a ja jak sierota w ławce bede siedzieć, bo nie mogę?
nie dostanę rozgrzeszenia,
nie mogę być swiadkiem na ślubie!
tego się boję, co będzie później,
ale jak na teraz to już sie pogodziłam z tym, że nie będę maiła kościelnego, a i tak organizacja tego ślubu jest dla mnie czymś wielkim a sama ceremonia- magiczna :)
.
tak powinien
ale za każdym razem, gdy była rozmowa na ten temat, to jego argumenty mnie powalały,
i nie chciałabym go zmuszać, wiem jakie on ma podejście do księży i kościoła jako instytucji,
on ustępuje mi w wielu sprawach, jest cudownym człowiekiem, ale tego jednego nie mógł dla mnie zrobić
ale koniec smutków i tak bedzie cudownie :) :)
ale za każdym razem, gdy była rozmowa na ten temat, to jego argumenty mnie powalały,
i nie chciałabym go zmuszać, wiem jakie on ma podejście do księży i kościoła jako instytucji,
on ustępuje mi w wielu sprawach, jest cudownym człowiekiem, ale tego jednego nie mógł dla mnie zrobić
ale koniec smutków i tak bedzie cudownie :) :)
.
jak bym słyszała moją koleżankę....
Ona brała ślub tylko cywilny rok temu, taraz jest w ciąży i ma urodzić (podono :) ) córeczkę w czerwcu. Wprawdzie , to że biorą ślub cywilny to była ich wspólna decyzja , oboje chcieli od samego początku tylko cywilny...
Ale ... no właśnie.... teraz będą mieli dzidzię... chrzest... i nie pójdą do komunii....
Ja szczerze powiem nie kumam tego , dlaczego nie mogą?
Wiem... rozgrzeszenie itd... ale dlaczego ?
Normalnie nie rozumiem...
Ona brała ślub tylko cywilny rok temu, taraz jest w ciąży i ma urodzić (podono :) ) córeczkę w czerwcu. Wprawdzie , to że biorą ślub cywilny to była ich wspólna decyzja , oboje chcieli od samego początku tylko cywilny...
Ale ... no właśnie.... teraz będą mieli dzidzię... chrzest... i nie pójdą do komunii....
Ja szczerze powiem nie kumam tego , dlaczego nie mogą?
Wiem... rozgrzeszenie itd... ale dlaczego ?
Normalnie nie rozumiem...
bo dla kościoła żyją w grzechu......
paranoja, dwoje dorosłych ludzi, którzy sie kochają musza sie borykać z takimi sprawami,
a na przykład ludzie którzy się nienawidzą, od dnia własnego ślubu nie byli w kościele, maż bije żonę od rana do nocy, a ona sie puszcza, są bardziej "moralni" a wzięli 100 lat temu kościelny bo tak wypadało .
paranoja, dwoje dorosłych ludzi, którzy sie kochają musza sie borykać z takimi sprawami,
a na przykład ludzie którzy się nienawidzą, od dnia własnego ślubu nie byli w kościele, maż bije żonę od rana do nocy, a ona sie puszcza, są bardziej "moralni" a wzięli 100 lat temu kościelny bo tak wypadało .
.
tak naprawdę to wszystko jest jeszcze przed Tobą...wiem co mówię, bo sama jestem dokładnie w takiej samej sutuacji....od 9 lat jestem po ślubie cywilnym i też tak jak Ty Beatko chciałam mieć ślub kościelny ale mój luby nie chciał, a że go bardzo kochałam i kocham mimo wielu zabiegów(szantaż, płacz etc :o)))) dałam za wygraną...uszanowałam jego decyzję ...a teraz po tylu latach liczę dni do mojego Wielkiego Dnia!!!!to już w lipcu i to za sprawą mojego męża:o))) jak stwierdziła moja mama do pewnych decyzji trzeba dojrzeć....teraz jemu zaczęło brakowac "czegoś" i bardzo chce żyć z Bogiem...
więc jeżeli nie macie "przeszłości" wszystko jest możliwe...:o)))
a co do dzieci mamy córkę i tak naprawdę wszystko zależy od księdza na którego traficie...na chrzcie jeden ksiądz odmówił jej ochrzcenia ale drugi bardzo się ucieszył,że chcemy nasze słoneczko ochrzcić...wszystko zależy jednak od ludzi...przecież księza to też ludzie ale o tym często zapominają...
a tak z innej beczki jakiego koloru masz sukienkę? ja też nie mam białej tyko sliczną sukienkę z Agnesu w kolorze cappucino ;O))))
więc jeżeli nie macie "przeszłości" wszystko jest możliwe...:o)))
a co do dzieci mamy córkę i tak naprawdę wszystko zależy od księdza na którego traficie...na chrzcie jeden ksiądz odmówił jej ochrzcenia ale drugi bardzo się ucieszył,że chcemy nasze słoneczko ochrzcić...wszystko zależy jednak od ludzi...przecież księza to też ludzie ale o tym często zapominają...
a tak z innej beczki jakiego koloru masz sukienkę? ja też nie mam białej tyko sliczną sukienkę z Agnesu w kolorze cappucino ;O))))
wiesz Magdzia, tu nie chodzi o wiarę, tylko o instytucję kościoła
bo to nie jest tak, ze paweł nie może wziąc kościelnego, tylko ma alergię na księży,
wierzymy w Boga oboje,
wiec jak ja powiedziałam, że chcę byśmy przysięgali miłośc przed Bogiem, to on mi powiedział, że w Biblii jest napisane,
że Bóg jest wszędzie, a nie tylko w kościele,
więc będzie nad nami czuwał i nas widział,
i że Bóg nie potrzebuje pośrednika, by z nami być
widzisz Madzia, to bardziej skomplikowane, niż wszyscy myślą
juz sie z tym pogodziłam, i zamierzam byc szczęśliwa mimo tego :)
bo to nie jest tak, ze paweł nie może wziąc kościelnego, tylko ma alergię na księży,
wierzymy w Boga oboje,
wiec jak ja powiedziałam, że chcę byśmy przysięgali miłośc przed Bogiem, to on mi powiedział, że w Biblii jest napisane,
że Bóg jest wszędzie, a nie tylko w kościele,
więc będzie nad nami czuwał i nas widział,
i że Bóg nie potrzebuje pośrednika, by z nami być
widzisz Madzia, to bardziej skomplikowane, niż wszyscy myślą
juz sie z tym pogodziłam, i zamierzam byc szczęśliwa mimo tego :)
.
DZIEWCZYNY, JESTEŚCIE KOCHANE
bardzo dziękuję za zrozumienie
wcześniej jak tu wspomniałam, że biore "tylko" cywilny, to zostałam tak dziwnie potraktowana, tak po macoszemu
że taki ślub, to nie ślub,
że po co sie wogule chajtać
raz mnie dobiła moja koleżanka, kiedy zapraszałam ją na ślub i wesele:
zapytała, czy skoro to tylko cywilny, to czy ona może PRZYJŚĆ W DŻINSZACH !!!!!! i czy ma przynieść prezent
powiedziałam jej że nie chce mi sie tłumaczyć jak to dla mnie wielka chwila i że ja do niej przyjde w dresie
bardzo dziękuję za zrozumienie
wcześniej jak tu wspomniałam, że biore "tylko" cywilny, to zostałam tak dziwnie potraktowana, tak po macoszemu
że taki ślub, to nie ślub,
że po co sie wogule chajtać
raz mnie dobiła moja koleżanka, kiedy zapraszałam ją na ślub i wesele:
zapytała, czy skoro to tylko cywilny, to czy ona może PRZYJŚĆ W DŻINSZACH !!!!!! i czy ma przynieść prezent
powiedziałam jej że nie chce mi sie tłumaczyć jak to dla mnie wielka chwila i że ja do niej przyjde w dresie
.