Widok
My mamy ślub w piątek. Fakt, że nie ma takiego problemu z terminami, bo udalo nam się wszytsko załatwić tam gdzie sobie wymarzyliśmy z 9-cio miesięcznym wyprzedzeniem "zaledwie" (np. na"naszą" salę na sobotę musilibyśmy czekac ok. 16 miesięcy). Bywają rabaty na piatkowe terminy. Poprawin nei robimy. Korki będę - to faky, ale trudno. Goście jakoś nie narzekają, ze będą musieli brać urlop, zresztą zaproszenia rozdaliśmy na 4 miesiące przed weselem wiec każdy się bez problemu zorganizuje. Ja sam pomysł uwazam za fajny, w związakuz tym, ze później wiećej czasu na odpowczynek i regenracje sił ;-) Osobiście polecam, choć napewno nie jestem obiektywna ;-)
Ja mialam w piatek 15.08. Wg mnie to rewelacyje rozwiazanie jesli nie chcesz czekac na sale 2 lata. Terminy piatkowe mozesz zarezerowac w zasadzie w kazdej chwili (my zalatwilismy ok 4 m-ce przed). Poza tym slyszalam o rabatach, choc my takowego nie dostalismy. Poza tym nie masz rowniez problemow z fotografem, fryzjerem itd itp. A goscie sie dostosuja, bez przesady :) jedyny problem to koniecznosc otrzymania dyspensy na slub bo to post, ale teraz jest to na porzadku dizennym i nie robia z tego problemu.
utrudnienie zdecydowanie dla gości, sama idę na ślub w piątek najbliższy i na przyjęcie weselne do ok. północy, nie wiem jak wtrzymam po całym tyg. ciężkiej pracy, a nie zawsze nawet jak się bardzo chce można dostać wolne, ja musze wziąć kieckę do parcy i tutaj się uszykować, makijaż, jakiś w miarę elegancki fryz + muszę przytaszczyć tutaj prezenty i kwiaty itp. ... plus to na pewno to, że potem są jeszcze dwa dni wolne - dla pracujących :) ale ja osobiście nigdy bym się nie zdecydowała na takie rozwiązanie, nigdy
My bedziemy miec slub w piatke, i powiem tak jesli chodzi o nasza date nie bylo latwo a szukalismy sali rok przed weselem, jesli chodzi o poprawiny to zalezy jaki jest hotel i czym dysponuje my bedziemy mieli w plener, a jesli bedzie padac to jest klub nocny, wiec jesli bedzie jakies wesele w sobote to nikt nikomu nie bedzie przeszkadzal, jesli chodzi o problem tego ze trzeba brac urlop hmm my nie mamy z tym problemu mowie o naszych gosciach i nikt nie marudzil a wrecz sie cieszyli ze beda mogli odespac w sobote po poprawinach bo jest jeszcze niedziela;] rabaty? czasem sa ale nie zawsze , ale jednym wielkim porblemem jest kosciol!! bo to piatek a u nas to pierwszy piatek miesiaca, ale dalismy rade;]
Wydaje mi się że jeśli chodzi o urlop to tak czy inaczej większość ludzi dzisiaj pracuje również w soboty -wiec i tak wolne trzeba kombinować.
Sale mam juz zarezerwowana na sobote, z poprawinami -ale ze wzgledu na orkiestre ktora jest mi polecana przez kilka osob i sprawdzona - zastanawiam sie nad przesunieciem wszystkiego na piatek - bo oni sobote maja juz zajeta:(
tak wiec i wesele i poprawiny by sie odbyly - tylko dodatkowo niedziele bylaby dnim odpoczynku dla gosci -przed poniedzialkowa praca i dla nas - moze nawet czas na jakas sesje plenerowa... :)
ale dla mnie to tez jest kwestia sporna -zawsze bylam przeciwna slubom w piatek...
Sale mam juz zarezerwowana na sobote, z poprawinami -ale ze wzgledu na orkiestre ktora jest mi polecana przez kilka osob i sprawdzona - zastanawiam sie nad przesunieciem wszystkiego na piatek - bo oni sobote maja juz zajeta:(
tak wiec i wesele i poprawiny by sie odbyly - tylko dodatkowo niedziele bylaby dnim odpoczynku dla gosci -przed poniedzialkowa praca i dla nas - moze nawet czas na jakas sesje plenerowa... :)
ale dla mnie to tez jest kwestia sporna -zawsze bylam przeciwna slubom w piatek...
.
My mieliśmy w piątek bo tylko 3 miesiące na organizację i absolutnie zadnego problemu z rezerwacjami. Zespół który chcieliśmy, fotograf, kamerzysta, fryzjer, makijażystka, auto....wszyscy mieli wolne terminy. No i dostalismy spory rabat od restauracji i zespołu :).
Co do gosci nie słyszałam żeby któś marudził a poprawin nie chcieliśmy i tak poza tym wyjezdzaliśmy w podróż poślubną w niedzielę o 6 rano i wszyscy o tym wiedzieli.
Co do gosci nie słyszałam żeby któś marudził a poprawin nie chcieliśmy i tak poza tym wyjezdzaliśmy w podróż poślubną w niedzielę o 6 rano i wszyscy o tym wiedzieli.
a ja Was zdziwie bo my mamy slub w czwartek:) goscie fakt musza wziac dwa dni wolnego ale bez przesady, nie uwazam tego za wielki problem, mozna tak sobie urlop dostosowac zeby bylo ok, poprawiny w piatek, mamy duzyr rabat, ksiadz nie widzi zadnych problemow, generalnie jkaos kazdy normalnie to przyjal, no moze dwie kolezanki marudzily ze musza wykorzystac dwa dni urlopu, powiedzialam im ze jak im szkoda na slub przyjaciolki ktora raz wychodzi za maz ( troche sarkazmu sie tu wdalo) to niech zalatwia l4,mamy wszystko ywmarzone a tak bymsmy musieli czekac 2 lata
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl
A ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem wesel w piątek- mogę jedynie zrozumieć tych, którzy mają na organizację wesela kilka m-cy, choć z tego co wiem, można i w tak krótkim odstępie znaleźć salę w sobotę - i wcale nie musi być jakaś podrzędna...
Uważam, że wesele w piątek to JEST duży problem dla gości...z doświadczenia wiem, że wiele osób nie przychodzi na NAJWAŻNIEJSZĄ część tego dnia czyli sam ślub - bo po pracy trudno się wyrobić ze wszystkim...a też niezawsze jest tak łatwo o dzień urlopu - jak się ma wiele planów na różnego rodzaju wypady to czasem każdy dzień urlopu jest na wagę złota (osobiście tak mam).
O korkach wcześniej nie pomyślałam, ale muszę przyznać że to też istotny problem, jeżeli bym musiała przedostać się z centrum do Chwaszczyna lub dalej to słabo to widzę po moim piątkowym wyjeździe w godzinach późnopopołudniowych z Gdyni...
Sama wybieram się na wesele w jeden z sierpniowych piątków - może wtedy zmienię zdanie...
Ale na tą chwilę ja swoim gościom bym tego nie fundowała (no i już nie zafunduję :)
Uważam, że wesele w piątek to JEST duży problem dla gości...z doświadczenia wiem, że wiele osób nie przychodzi na NAJWAŻNIEJSZĄ część tego dnia czyli sam ślub - bo po pracy trudno się wyrobić ze wszystkim...a też niezawsze jest tak łatwo o dzień urlopu - jak się ma wiele planów na różnego rodzaju wypady to czasem każdy dzień urlopu jest na wagę złota (osobiście tak mam).
O korkach wcześniej nie pomyślałam, ale muszę przyznać że to też istotny problem, jeżeli bym musiała przedostać się z centrum do Chwaszczyna lub dalej to słabo to widzę po moim piątkowym wyjeździe w godzinach późnopopołudniowych z Gdyni...
Sama wybieram się na wesele w jeden z sierpniowych piątków - może wtedy zmienię zdanie...
Ale na tą chwilę ja swoim gościom bym tego nie fundowała (no i już nie zafunduję :)