Widok
Jestem przeciwniczką wesela w piątek. Rozmawiałam o tym z księdzem, powiedział, że on ślubu udzieli ale robienie uroczystości weselnej w dzień który jest uznawany przez kościół za dzień ukrzyżowania Jezusa jest niestosowne, prosił o uszanowanie tej tradycji. Po takiej argumentacji szukaliśmy sali z wolnymi miejscami na sobotę, choć nie ukrywam, że marzyło nam się aby jak najszybciej się pobrać.
mamy w piatek, bo na przyszly rok dwie soboty byly wolne i to tylko w maju. oblegana jest nasza sala - trudno. piatek to nie jest az tak zle. bez przesady, nocleg kazdy ma zapewniony , a jak ktos nie bedzie chcial byc to trudno. nikogo namawiac nie bede . 5% moze dostaniemy rabatu na sale. no zobacczymy jak to bedzie.
Mnie cieszy fakt ze piatek, przynajmiej nie bedzie glupich pytan czemu poprawin nie ma :) Osobiscie jestem sceptycznie nastawiona do poprawin :)
piatek nie piątek, najpiekniejszy piatek w zyciu :) i najlepszy dzien chyba kazdego z nas :) bo ktos nie lubi piatkow:P
Mnie cieszy fakt ze piatek, przynajmiej nie bedzie glupich pytan czemu poprawin nie ma :) Osobiscie jestem sceptycznie nastawiona do poprawin :)
piatek nie piątek, najpiekniejszy piatek w zyciu :) i najlepszy dzien chyba kazdego z nas :) bo ktos nie lubi piatkow:P
My mamy ślub w piątek, we wrześniu - trochę było zachodu z załatwieniem kościoła, ale poza tym - wszystko gładko. W mojej parafi nas odeslali - kategorycznie :) Ale w zaprzyjaznionej parafii nie bylo problemu.
Rabatow nie dostalismy na nic - nasza sala (Pod Aniolem) jest oblegana nawet w piatki, fotograf i dj sa naszymi znajomi wiec i tam mamy po kosztach :).
Z gosci - mniej wiecej polowa sie w ogole nie zdziwila, druga powola sie zdziwila i stwierdzila, ze w sumie fajnie. Wiec teoretycznie wszystko ok. Jak bedzie w praktyce - to sie okaze.
Rabatow nie dostalismy na nic - nasza sala (Pod Aniolem) jest oblegana nawet w piatki, fotograf i dj sa naszymi znajomi wiec i tam mamy po kosztach :).
Z gosci - mniej wiecej polowa sie w ogole nie zdziwila, druga powola sie zdziwila i stwierdzila, ze w sumie fajnie. Wiec teoretycznie wszystko ok. Jak bedzie w praktyce - to sie okaze.
Ja miałam ślub w poniedziałek. Fakt, że we wtorek był dzień wolny, ale poniedziałek był normalnie dniem pracującym.
Po pierwsze goście o dacie ślubu wiedzieli ok. pół roku przed weselem więc kto chciał być to już wtedy załatwił sobie urlop.
Po drugie, nawet osoby które rzeczywiście musiały tego dnia być w pracy załatwiły sobie wcześniejsze wyjście żeby zdążyć na ślub. Jak to się mówi, jeśli chcesz uczestniczyć w takim wydarzeniu to będziesz uczestniczył bez względu na podogę, dzień itp. Z kolei osoby, którym nie zależy podajemy na tacę dobrą wymówkę. Sami nie muszą kombinować, co wymyślić tylko mają od razu pomysł, że to nie sobota, nie dostaniemy urlopu itp. Miałam tylko jeden przypadek, który skorzystał z wymówki i osoba ta przyszła od razu na wesele. Tak poza tym w kościele były nawet osoby, których nie zawiadamialiśmy.
Jako gość wolałabym wręcz iść na wesele w inny dzień niż sobota.
Po pierwsze goście o dacie ślubu wiedzieli ok. pół roku przed weselem więc kto chciał być to już wtedy załatwił sobie urlop.
Po drugie, nawet osoby które rzeczywiście musiały tego dnia być w pracy załatwiły sobie wcześniejsze wyjście żeby zdążyć na ślub. Jak to się mówi, jeśli chcesz uczestniczyć w takim wydarzeniu to będziesz uczestniczył bez względu na podogę, dzień itp. Z kolei osoby, którym nie zależy podajemy na tacę dobrą wymówkę. Sami nie muszą kombinować, co wymyślić tylko mają od razu pomysł, że to nie sobota, nie dostaniemy urlopu itp. Miałam tylko jeden przypadek, który skorzystał z wymówki i osoba ta przyszła od razu na wesele. Tak poza tym w kościele były nawet osoby, których nie zawiadamialiśmy.
Jako gość wolałabym wręcz iść na wesele w inny dzień niż sobota.
my też mamy ślub w piątek, w lokalu gdzie chcieliśmy soboty w lecie były zajęte,załatwiliśmy wszystko w 5 m-cy, ksiadz od razu się domyślił, że mamy lokal załatwiony i bez problemu da dyspensę. jak tylko zaklepaliśmy termin powiadomiliśmy wszystkich gości, niektórzy dopiero planowali urlopy i byli zadowoleni, że wcześniej powiadamiamy. w lokalu dostaliśmy rabat 5% i tort gratis ( z tortu nie skorzystaliśmy bo mamy razem z ciastami zamówiony ). nie robimy poprawin i mamy czas na odpoczynek :)
Zgadzam sie ze zdaniem, ze to nie jest wygodne dla gosci. No i moze dla pary mlodej to najwazniejszy slub w zyciu, ale dla innych pewnie jeden z wielu, nawet w czasie jednego lata. Ale to wszystko tez zalezy od tego, jakie i czy wogole ma byc wesele. No bo np jesli tylko male przyjecie dla najblizszych, to czemu nie ma byc w piatek? To samo sie moim zdaniem tyczy dwudniowych weselo-poprawin: jesli takie poprawiny huczne maja byc w niedziele, to tak samo trzeba jeden dzien w pracy zarwac, juz chyba nie takie wazne, czy to bedzie poniedzialek, czy piatek.
A co do argumentu, ze na soboty wszystko jest zarezerwowane, to ja sie nie zgodze. My wszystko organizowalismy w 3 miesiace i nie bylo problemu.
A co do argumentu, ze na soboty wszystko jest zarezerwowane, to ja sie nie zgodze. My wszystko organizowalismy w 3 miesiace i nie bylo problemu.
dla mnie byl problemem wyjazd na wesele i poprawiny do Opola na 1 czerwca (poniedzialek i wtorek).
Kolejne wesele w rodzinie mielismy 6 czerwca pod Gdanskiem.
Jakby nie patrzec, musialabym brac 3 dni wolnego na to pierwsze wesele.
Tym bardziej przykro, ze ciotka stwierdzila,ze widocznie tamten drugi slub jest dla nas wazniejszy. No coz, o tym drugim weselu wiedzialam 1,5 roku wczesniej i z ta rodzina blardziej jestem zzyta.
Kolejne wesele w rodzinie mielismy 6 czerwca pod Gdanskiem.
Jakby nie patrzec, musialabym brac 3 dni wolnego na to pierwsze wesele.
Tym bardziej przykro, ze ciotka stwierdzila,ze widocznie tamten drugi slub jest dla nas wazniejszy. No coz, o tym drugim weselu wiedzialam 1,5 roku wczesniej i z ta rodzina blardziej jestem zzyta.
ja tez jestem przeciwniczka slubow piatek, bo to dla gosci jest problemem. jasne, jesli masz jeden slub to i mozesz wziac wolne, ale jak jest rok, ze masz pare wesel i jesli wszystkie one wypadalyby Ci w piatki, a czesc z nich na drugim koncu Polski, to wtedy nic nie zostaloby z wypoczynkowego urlopu, bo jednak wyjazd na wesele raczej nie jest odpoczynkiem, choc oczywiscie przyjemnoscia.
tak wiec ja preferuje soboty. dla organizujacych jest to jedyny dzien w zyciu - to sie zgadza, ale ja mialam np. lata gdzie mialam po pare wesel i jakbym na kazde z nich musiala brac i czwartek (aby dojechac gdzies dalej) i piatek wolny, to chyba mniej bym z nich byla zadowolona. Tym bardziej, ze nie kazdy pracuje do 15:00, ja czesto w piatki wychodze o 19 z biura.....ale to oczywiscie moje subiektywne zdanie
tak wiec ja preferuje soboty. dla organizujacych jest to jedyny dzien w zyciu - to sie zgadza, ale ja mialam np. lata gdzie mialam po pare wesel i jakbym na kazde z nich musiala brac i czwartek (aby dojechac gdzies dalej) i piatek wolny, to chyba mniej bym z nich byla zadowolona. Tym bardziej, ze nie kazdy pracuje do 15:00, ja czesto w piatki wychodze o 19 z biura.....ale to oczywiscie moje subiektywne zdanie
jezeli jedzie sie na ślub i wesele przyjaciół, albo naprawde dobrych znajomych, to nie ma róznicy jaki to dzień.
Jeden dzień urlopu chyba można poświęcić, a korki sa prawie zawsze, ostatnio stałam też w sobotę i to wieczorem, chyba z 30 minut.
Z drugiej strony, jezeli mamy sie wybrać na wesele do osób na których średnio nam zależy, to wszystko może byc dobrą wymówką,zeby się nie pojawić.
Jeden dzień urlopu chyba można poświęcić, a korki sa prawie zawsze, ostatnio stałam też w sobotę i to wieczorem, chyba z 30 minut.
Z drugiej strony, jezeli mamy sie wybrać na wesele do osób na których średnio nam zależy, to wszystko może byc dobrą wymówką,zeby się nie pojawić.
slub ma sie raz w zyciu, a jezeli chce sie spelnic swoej marzenia, sala, miejsce itp a soboty zarezerwowane to mozna, a goscie chyba tez tylko raz ida na slub tej osoby, wiec jak wiedza odopiwednio wczesniej to mozan wszystko pogodzic, powtarzam istenie cos takiego jak L4
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl
A ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem wesel w piątek- mogę jedynie zrozumieć tych, którzy mają na organizację wesela kilka m-cy, choć z tego co wiem, można i w tak krótkim odstępie znaleźć salę w sobotę - i wcale nie musi być jakaś podrzędna...
Uważam, że wesele w piątek to JEST duży problem dla gości...z doświadczenia wiem, że wiele osób nie przychodzi na NAJWAŻNIEJSZĄ część tego dnia czyli sam ślub - bo po pracy trudno się wyrobić ze wszystkim...a też niezawsze jest tak łatwo o dzień urlopu - jak się ma wiele planów na różnego rodzaju wypady to czasem każdy dzień urlopu jest na wagę złota (osobiście tak mam).
O korkach wcześniej nie pomyślałam, ale muszę przyznać że to też istotny problem, jeżeli bym musiała przedostać się z centrum do Chwaszczyna lub dalej to słabo to widzę po moim piątkowym wyjeździe w godzinach późnopopołudniowych z Gdyni...
Sama wybieram się na wesele w jeden z sierpniowych piątków - może wtedy zmienię zdanie...
Ale na tą chwilę ja swoim gościom bym tego nie fundowała (no i już nie zafunduję :)
Uważam, że wesele w piątek to JEST duży problem dla gości...z doświadczenia wiem, że wiele osób nie przychodzi na NAJWAŻNIEJSZĄ część tego dnia czyli sam ślub - bo po pracy trudno się wyrobić ze wszystkim...a też niezawsze jest tak łatwo o dzień urlopu - jak się ma wiele planów na różnego rodzaju wypady to czasem każdy dzień urlopu jest na wagę złota (osobiście tak mam).
O korkach wcześniej nie pomyślałam, ale muszę przyznać że to też istotny problem, jeżeli bym musiała przedostać się z centrum do Chwaszczyna lub dalej to słabo to widzę po moim piątkowym wyjeździe w godzinach późnopopołudniowych z Gdyni...
Sama wybieram się na wesele w jeden z sierpniowych piątków - może wtedy zmienię zdanie...
Ale na tą chwilę ja swoim gościom bym tego nie fundowała (no i już nie zafunduję :)
a ja Was zdziwie bo my mamy slub w czwartek:) goscie fakt musza wziac dwa dni wolnego ale bez przesady, nie uwazam tego za wielki problem, mozna tak sobie urlop dostosowac zeby bylo ok, poprawiny w piatek, mamy duzyr rabat, ksiadz nie widzi zadnych problemow, generalnie jkaos kazdy normalnie to przyjal, no moze dwie kolezanki marudzily ze musza wykorzystac dwa dni urlopu, powiedzialam im ze jak im szkoda na slub przyjaciolki ktora raz wychodzi za maz ( troche sarkazmu sie tu wdalo) to niech zalatwia l4,mamy wszystko ywmarzone a tak bymsmy musieli czekac 2 lata
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl
My mieliśmy w piątek bo tylko 3 miesiące na organizację i absolutnie zadnego problemu z rezerwacjami. Zespół który chcieliśmy, fotograf, kamerzysta, fryzjer, makijażystka, auto....wszyscy mieli wolne terminy. No i dostalismy spory rabat od restauracji i zespołu :).
Co do gosci nie słyszałam żeby któś marudził a poprawin nie chcieliśmy i tak poza tym wyjezdzaliśmy w podróż poślubną w niedzielę o 6 rano i wszyscy o tym wiedzieli.
Co do gosci nie słyszałam żeby któś marudził a poprawin nie chcieliśmy i tak poza tym wyjezdzaliśmy w podróż poślubną w niedzielę o 6 rano i wszyscy o tym wiedzieli.