Widok
Spacerówka parasolka - jaką polecacie?
Drogie mamy, szukamy spacerówki - parasolki.
Zależy nam aby parasolka miała :
- oparcie rozkładane do pozycji leżącej
- regulowany podnóżek
- możliwie dużą budkę, aby zasłaniała dziecko kiedy śpi
- niewielkie rozmiary po złożeniu
Podzielcie się proszę swoimi spostrzeżeniami z parasolek jakie posiadacie. Jaką polecacie ?
Zależy nam aby parasolka miała :
- oparcie rozkładane do pozycji leżącej
- regulowany podnóżek
- możliwie dużą budkę, aby zasłaniała dziecko kiedy śpi
- niewielkie rozmiary po złożeniu
Podzielcie się proszę swoimi spostrzeżeniami z parasolek jakie posiadacie. Jaką polecacie ?
Przychodzą mi na myśl trzy:
- Inglesina Zippy
- Peg Perego - model Si, Si Completo lub Pliko
- Chicco Sprint.
Osobiście mamy Peg Perego Si i spisuje się :) Rozklada się niemal na płasko (kąt jest naprawdę niewielki), dostęp do kosza po rozłożeniu bez problemu, sklada się jak parasolka i sam stoi, jest bardzo lekki. Co dla mnie ważne łatwo się podbija (używamy przedłużonej rączki - jest tam regulacja i wygodniej nam, bo i do niskich nie należymy). Da się go prowadzić jedną ręką. Do tej pory sprawdziłam go w mieście i w lesie. W obu wypadkach bez zarzutu. Zaznaczam jednak, ze leśna trasa, którą jeździmy jest ubita choć nie pozbawiona pewnych nnierówności. Jedyne co sprawia trudność z moich spostrzeżeń to jazda po drobnych kamieniach - właśnie w lesie mamy taki odcinek i tam jest trudniej, ale bez większych problemów. Także polecam :)
- Inglesina Zippy
- Peg Perego - model Si, Si Completo lub Pliko
- Chicco Sprint.
Osobiście mamy Peg Perego Si i spisuje się :) Rozklada się niemal na płasko (kąt jest naprawdę niewielki), dostęp do kosza po rozłożeniu bez problemu, sklada się jak parasolka i sam stoi, jest bardzo lekki. Co dla mnie ważne łatwo się podbija (używamy przedłużonej rączki - jest tam regulacja i wygodniej nam, bo i do niskich nie należymy). Da się go prowadzić jedną ręką. Do tej pory sprawdziłam go w mieście i w lesie. W obu wypadkach bez zarzutu. Zaznaczam jednak, ze leśna trasa, którą jeździmy jest ubita choć nie pozbawiona pewnych nnierówności. Jedyne co sprawia trudność z moich spostrzeżeń to jazda po drobnych kamieniach - właśnie w lesie mamy taki odcinek i tam jest trudniej, ale bez większych problemów. Także polecam :)
Maclaren XLR na pewno nie spełnia warunku "skłąda się do niewielkich rozmiarów". Jak na parasolkę to naprawdę wielka kobyła. Co do klekotania kółek to nie zauważyłam, żeby było gorzej, niż w innych parasolkach. Na pewno to dobry jakościowo i solidny wózek, ale zajmuje tyle miejsca, że już lepiej zamiast niego mieć "normalny", na dużych kołach. Co do iglesiny rip, to sama nie używałam, ale koleżanki miały i na początku bardzo sobie chwaliły, ale obu te wózki szybko się "rozklekotały".
inglesina trip fajna. Zobacz jeszcze baby jogger vue. Z inglesiną przegrywa brakiem okienka w budce, ale ma przekłądane siedzisko-przydaje się przy złej pogodzie, mniejszych dzieciach obecnie lub w perspektywie. z nową Inglesiną wygrywa ogólne wrażenie- vue jest taki miękki, przytulny dla dziecka. Zwłaszcza starsza wersja. Nowsza została odchudzona m.in. o watolinę na rzecz wagi, dziwne ale tak m.in argumentują spadek wagi.. Za to dostęp do kosza ponownie plus dla Inglesiny, Jednak w Vue można pakować dodatkowo rzeczy za siedzisko, powstaje taki schowek gdy siedzisko jest przodem do świata. Bardzo przyjemny wózek, ale ciężko dostać używany. Nowy porównywalny cenowo z Inglesiną Trip. Kwestia gustu.