Widok

Spanie rodziców w dużym pokoju

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Jak to u Was jest? Czy wszystkie macie duże mieszkania-domy?
Ja mam 3 pokoje. Teraz jest jedno dziecko więc ma swój pokój, my sypialnię i duży pokój. Jestem w ciąży i z kim nie rozmawiam na ten temat to każdy się krzywi jak mówię, że jak dziecko podrośnie czyli jakieś dwa lata to będzie trzeba oddać sypialnię dziecku i my z mężem będziemy spać w dużym pokoju. Czy to faktycznie takie nienormalne? Wiem, że teraz komfort życia jest wyższy niż za czasów naszego dzieciństwa ale bez przesady, przecież mieszkanie 67 metrów to nie tragedia z dwójką dzieci.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja mam dwójkę dzieci i mieszkanie 42 m(nie mamy perspektywy na większe z wielu względów). Dziewczyny mają wspólny pokój, a my śpimy w tzw." salonie" i jakoś nikt się nie dziwi. Nie każdego stać na duże mieszkanie, dom. Pewnie, że wolałabym aby każda miała swój pokój, a my sypialnię, ale trzeba się cieszyć z tego co jest. Inka, więc twoje 67 m to dla mnie marzenie :)
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mama Bliźniaczek dokładnie też tak uważam. Sama z bratem wychowałam się w 42m. Brat starszy o 5 lat i daliśmy radę a teraz jakieś takie ciśnienie ludzie robią. Też nie mam żadnej perspektywy na zmianę.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
My mamy podobnie ok 65 metrów i również zamierzam za jakieś 4 lata oddać dzieciom sypialnię. Córeczka ma dopiero 3 miesiące więc spokojnie będzie dzieliła pokój z bratem póki On nie skończy co najmniej 8 lat.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie biorę pod uwagę aby dzieci były razem, bo to duża różnica wieku. Córka już 7 lat, chodzi do szkoły więc na początek (2-3 lata), myślę o łóżeczku w sypialni ale pewnie czas zweryfikuje:-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ojjj to u mnie już w ogóle patologia...ja mieszkam w 45 metrach z mężem i 2ką dzieci :). Ciasno może i jest ale...czy jak ktoś im da więcej metrów2 to będziemy bardziej szczoęśliwi? Mamy dw pokoje ale gdyby był jeszce jeden na pewno bym nie oddała dzieciom sypialni..Dzieciaki mogą mieszkać razem...chyba że by toczyli poważne wojny w wieku dorastania pomyślałabym o rodzieleniu chłopców..Nie popadajmy w paranoje. Dzieciom nie potrzeba własnych pokoi a miłości i bezpieczeństwa!
wiec moja droga ..olej to co mówią inni..zrób tak jak Ty chcesz..a jak chcesz mieć swój kąt to nie oddawaj sypialni - azylu- dla dzieci.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
mamy 70 m2 3 pokoje, dzieci - syn 8 lat, córka 4 lata - póki co wspólny pokój z piętrowym łóżkiem.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
my też mamy 3 pokoje 61m, synek 6 lat, drugi urodzi się za miesiąc. Przez góra dwa lata pewnie będzie spał u nas w sypialni, ale swoje rzeczy/zabawki będzie miał razem ze starszym bratem, a potem zobaczymy, zależy jak będą się dogadywać, będę brała pod uwagę zdanie starszaka, bo jednak 6 lat to spora różnica, jak będzie trzeba oddamy sypialnię,trochę z żalem, ale damy radę, nikt z moich znajomych nie ma 4 pokoi,a jesli pokoje tez nie są za duże to w jednym może byc im za ciasno
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to mnie pocieszyłyście, bo już myślałam, że ze mną jest coś nie tak, że nie widzę w tym nic złego. Chyba mam pecha bo ogromna większość naszych znajomych ma duże domy i co chwilę słyszę pytanie które mnie rozwala "czy nie mamy zamiaru się budować":-) hehe za co? :-)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam 4 pokoje ponad 80 m i jedno dziecko bo drugiego miec nie moge i chętnie zamuenilabym sie na 60 z dwojja dzieci:( wiec dziewczyny cieszcue sue z tego co macie. Wielkość mieszkania nie decyduje o szczęściu:)
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli dla Was to nie problem, to nie ma co się przejmować gadaniem innych :)
My mieszkaliśmy w kawalerce przez 1,5 roku w trójkę, potem kolejny rok w czwórkę i 8 miesięcy w piątkę, ale z perspektywą na większe mieszkanie- kuchnia, lazienka, dwa pokoje i garderoba. Z dużej kuchni zrobiliśmy pokój córkom, kuchnię przenieśliśmy do jeszcze większego pokoju i zrobiliśmy otwartą połączoną z salonem, z garderoby sypialnię i został jeszcze pokoik dla syna :) może i u Was da się tak pokombinować, żeby pozmieniać, przesunąć jakąś ścianę i mieć dla siebie sypialnię. O ile macie taką potrzebę :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie anka to co napisałaś to dla mnie sedno sprawy. Niestety ale takie czasy i jedni oddali by wszystko żeby mieć dzieciątko a inni nie doceniają. Ja jestem z tych które cieszą się z tego co mają. Jeszcze kilka lat temu mieszkanie było dla mnie dobrem nie do osiągnięcia.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Wielkość mieszkania nie decyduje o szczęściu" anka idealnie to ujęłaś!. Moje dzieci pojawiły się po długiej i ciężkiej walce o Nie i mimo, że jest ciasno to Jesteśmy Szczęśliwi, że je mamy!
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie Mama Bliźniaczek, mnie też ujęły słowa anki.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest takie mądre powiedzenie: "jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma" i myśle ze w wielu przypadkach to prawda. My mamy dwójkę dzieci z różnica dwóch lat i mieszkanie dwupokojowe 47 mKw. Śpimy w salonie razem z półtoraroczna córka a syn sam w pokoju dziecięcym. Dramatu nie ma ale strasznie potrzeba mi przestrzeni i myśle ze dzieciakom tez by sie to przydało. Ciśniemy sie i nie ma co mowić ze jest inaczej. Zaczyna brakować miejsca na niektóre rzeczy, wiec momentami mam wrażenie ze całe mieszkanie to graciarnia i ze ciagle jest bałagan. Prżerabiac mieszkania nie chcemy bo odkładamy kasę na większe. Nie chcemy już inwestować w to w którym jesteśmy. Wiadomo ze sie nie narzeka bo ludzie maja gorzej ale nie ma tez co przesadzać w druga stronę i twierdzić ze tak jest super. Każda z Was gdyby miała wybór poszłaby na większe.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rok temu oddaliśmy sypialnie drugiemu synkowi. Teraz śpimy w dużym pokoju. Wg. mnie chłopakom bardziej są potrzebne oddzielne pokoje niż nam sypialnia.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Powiem wam szczerze, że dziwi mnie to ciśnienie na sypialnie w blokach. Mieszkanie w bloku 3 pokojowe, "salon", czyli pokój do oglądania telewizji, dwójka dzieci gniotących się w 10m pokoju, a w drugim, sześciometrowym dwójka dorosłych udających, że mieszkają w pałacu i mają "sypialnię". Jakbym miała domek jednorodzinny z dużą ilością pokoi to oczywiście, ze chciałabym mieć sypialnię, ale normalnej wielkości (żeby 2 dorosłe osoby miały wystarczającą ilość tlenu do zdrowego przespania nocy, pomieszczenie powinno mieć co najmniej 25m2). Wciskanie się do klitki i zmuszania własnych dzieci do egzystowania w drugiej klitce tylko po to, żeby telewizor miał swój własny pokój, uważam za głupotę.
Również planuję w przyszłości oddanie klitek dzieciom, a spanie w dużym pokoju (zamykanym na drzwi, nie jakimś kuchniosalonie), czego większość moich "nowoczesnych" znajomych nie rozumie. Dla mnie to najoczywistsza sprawa na świecie, całe pokolenia tak mieszkały.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 9
No właśnie u mnie jest ten plus, że duży pokój jest bez kuchni. Kuchnię mam oddzielnie więc tym bardziej nie jest to tak, że "śpię" w kuchni
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
też byłabym za sypianiem w salonie, niech dzieciaczki mają komfort. Mój mąż się gniótł z siostrą a rodzice musieli mieć sypialnie i salon. Strasznie to wspomina, zero prywatności, może gdyby chociaż byli oboje tej samej płci.
Ja zawsze miałam swój pokój, fakt mieliśmy 4 pokoje i salon był;) ale podejrzewam,że przy 3 też ja i siostra miałybyśmy swoje pokoje.
Nie przejmować się gadaniem. Z resztą ja mam dom, ogród, przestrzeń, salon, pokoje i co? mega kredyty, dziękuję, lepiej się gnieść na mniejszym ale nie mieć takiego kamienia u szyi, teraz bym się 10 razy zastanowiła. Musimy naprawdę się napracować żeby to utrzymać. A co jak mąż straci pracę czy coś?
Zostańcie w mieszkaniu, może kiedyś się zbudujecie jak będzie was stać, nie słuchajcie tych doradców, co wam każą się budować.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie rozumiem tego ja mieszkalam 15 lat z rodzicami i dwojka rodzenstwa w jedyn pokoju, potem przeniselismy sie z rodzenstwem do drugiego pokoju (po smierci babci) i jakos pzezylismy- nie rozumiem tego calkowicie... rodzice tez potrzebuja przestrzeni i spokoju
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

jaki krem przeciwsłoneczny dla dzieci łatwo się rozsmarowuje? (51 odpowiedzi)

faktor +50, bez filtrów chemicznych. Ziajka - okropnie ciężko się rozsmarowuje, zwłaszcza na...

do góry