Widok

Sposoby na mdłości?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Poradzicie coś? Męczą mnie całą dobę...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również polecam pepsi. Zawsze miałam w lodówce mała butelkę i ratowałam się kilkoma łyczkami. Pomagało :)
Podobnie jak innym dziewczynom - lodówka mi śmierdziała, musiałam zatykac nos, aby ją otworzyć.
Nie znosiłam też zapachu orzechów. Raz jak mój mąż podjadł sobie orzechy i usiadł obok mnie to niemał zmymiotowałam!

Na pocieszenie - mdłości same odeszły :) pewnego dnia wstałam i jakos dziwnie mi było, bo już nie odczuwałam mdłości :) i tak pozostało do dziś.

Agatha - po prostu trzeba to przejść, ale warto.... Zobaczysz - w drugim trymestrze będziesz czuła się lepiej niż prze ciążą ( bynajmiej ja tak mam). Mnóstwo energii :) i gdyby nie to, że brzuchol wystaje to bym nie wiedziała, że w ciąży jestem :)

Trzymaj się i dbaj o siebie!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć Delka :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oo Agatha przeoczylam wiadomosc o Twoim Obcym :) gratulacje !!

niestety sama mdlosci nie doswiadczylam .....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki, Delka :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ech, Rina, to mój stary sposób :) Niedawno nawet łyknęłam tabletkę o 4 rano... Ale mój żołądek też się wtedy obudził, więc tego dnia męczyłam się od 4, nie od 7 :D

To pewnie kara za moją złą dietę przez całe życie i ulubiony tekst "Gdyby jakieś jedzenie było naprawdę szkodliwe, to ja bym już dawno nie żyła". Teraz się naposzczę za wszystkie czasy...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha, nastaw sobie budzik 1/2 h przed planowanym wstaniem, łyknij tyroksynę, idź spać i obudź się za 30 min i szybko śniadanie zjedz, powinno pomóc.

Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja zanim wstalam rano mialam przygotowany przy lozku kawalek sucheg chleba i szklanek wody lub maz mi jogurt dawal i to pomagalo jak zjadałam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc KObitki:))) czytam sobie od czasu do czasy o Waszych ciążowych zmaganiach z nadzieją, że do Was niedługo dołącze:) pozdr:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agata, sprobuj brac wit B6 rano i wieczorem, ja piłam tez herbate rumiankowa z miodem i duza iloscia cytryny i jakos moglam egzystowac przez te pierwsze 3 miesiace. Pocieszające, że prędzej czy później mdłości przechodzą lub łagodnieją, choć jak Cię mdli, to niekoniecznie w to wierzysz :)
A że zapachy zwłaszcza lodówkowe są wrogiem, to też wiele z nas przerabiało i na to niestety żadnych rad nie ma.
Powodzenia i trzymaj sie dzielnie, najwazniejsze żeby maleńśtwo zdrowo rosło :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ooo...cześć Delka!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Delka chyba ściągnęłam Ciebie myślami:)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety nie umiem pomóc.. ja tak poza tematem..
Agata czytam to forum, nie udzielam sie za bardzo. moze kojarzysz mój nick z weselnika.. ale do rzeczy:) GRATULACJE!!! bardzo sie ciesze, ze udalo Ci sie zajść w ciąże!!! życzę duużo zdrowia i aby mdłości za bardzo nie dokuczały:)
nie znamy się, ale zarówno Tobie jak i Magdalenie zawsze życzyłam cudu.. jeszcze raz GRATULACJE:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi troche pomagała pepsi. Jak mi sie odbiło, to jakos mdłości troche się zmniejszały. A męczyły mnie prawie 5 miesięcy.

Chociaż pepsi nie jest zbytnio zdrowa.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kwas z ogórków kiszonych działa na wszystkie mdłości, nawet te po chemii, więc z ciążowymi powinien sobie spokojnie poradzić

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja piłam miętę

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam...

ja jestem w polowie piatego i nadal mnie męczą... i mdłości i wymioty:(((
Nie udało mi sie odkryć idealnego sposobu, choc i tak jest lepiej...niz w 2-3 miesiącu kiedy jadlam tylko kaszki dla dzieci..choc po tym tez wymiotowalam..... jednym slowem to byl koszmar.....i dla mnie i dla męża..

ze sprawdzonych sposobow...zjesc cos zaraz po przebudzeniu - wafla ryzowego, migadly, chleb z dżemem, banan, czasem platki kukurydziane nawet na sucho... miogdaly (bez łupek - cos w nich jest niezdrowego nie pamietam co...), a pozniej nie dopuścić do sytuacji kiedy żołądek jest choćby pustawy...ja musze jeść tzw" konkreta" co 2 godziny, owoce nie zaspokajają potrzeb mojego żołądka...można pogryzać słonecznik, czy jakieś paluszki.....biszkopty...

Kiedy w końcu zaczełam wracać do normalności pilam tylko sprita, potem sok grejpfrutowy, pozniej nesti zielona herbata, teraz woda mineralna niegazowana powróciła do łask....ale najlepsza jak dla mnie jest veroni minteral z kwiatem lotosu, tylko niestety nigdzie jej nie ma....

co do jedzenia... teraz jem już różnie, naleśniki z warzywami, kanapki z serem zółtym, sałatą, pomidorem w niewielkich ilosciach..zup nie tykam, makaron...lody..... na kurczka patrzeć nie moge, rosół to masakra...zapachy niektóre doporowadzają mnie do szału....

na zgagę mleko i siemię lniane, po kilka łyków, jak dla mnie po posiłku a nie przed bo inaczej wymiotuje....

ciepły prysznic...też fajnie rozluźnia:)
zapach nektarynek i moreli...i sen, dużo spania...:)))))))

ehh...... łączę się z Wami w bólu... do 3 grudnia jeszcze chwila....
damy rade:))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha, ja Cię nie pocieszę, mnie do 3 miesiąca męczyły mdłości i jedyne co mi pomagało to pepsi, zimna, lodowata wręcz parę łyków...się wtedy odbija (sorki) i ulga choć na pół godziny. Ja ten okres wspominam tragicznie i nie wiem naprawdę nie potrafię sobie wyobrazić, jak zwykłe rzeczy mogły mi tak przeszkadzać, wszystko śmierdziało, wszystko!!!nawet wyprane ciuchy, lodówka myta 3 razy w tygodniu, wszystko co możliwe zamknięte w pojemnikach plastikowych, łącznie z orzechami, które były w łupinach hihihihihihihihihi, przeszło, jak ręką odjął w 12 tygodniu:))obudziłam się i czekałam na mdłości, a tu nic, poszłam do pracy, siedzę i czekam, nic...wracam do domu, nic...:)))))i na tym był koniec
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Już trochę pomogło!!!!!!

Nie całkiem, ale już daje się żyć :D

Wielkie dzięki!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
he he...nieźle :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Będę musiała wysłać męża po herbatkę... Szkoda, że sobie nie zasuszyłam kiedyś tego 1,5 kilograma imbiru, który przytaszczył do domu, jak go poprosiłam o kupno "odrobiny imbiru na przeziębienie" :D

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

do góry